Gość: ? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 09:54 Gość portalu: maciej szczesny napisał(a): > maciej szczesnyJeżeli żeczywiście nikt nie zrobi nic z tym faktem że młoda bezbronna uczennica zostaje zalana tekstami typu"czy już ci ktoś wsadził,dostaję kurwicy gdy cię widzę"od osoby ktora powinna być wsparciem i pomagać w trodnych chwilach a nie gadać o swoim rozmairze to świat idzie ku zagladzie.Dziwię się tylko że uczniowie tak reagują.Tym bardziej że wszyscy wiedzą jaka jestprawda.np o nakryciu pewnej uczennicy z panem MS w sali przez pewną profesorkę)Nawet jeżeli on wróci to będzie maił w tej szkole skopane życie! Odpowiedz Link Zgłoś
wheelman Panie i Panowie nauczyciele! 28.05.03, 14:18 Gdzież to jesteście?Nie chcę wirrzyć ,że nikt z was nie czyta tych dziwnych i niepokojących rozmów uczennic ze szkoły w której macie pracę... W jednej z poprzednich wypowiedzi przyznały się do wysyłania postów ze szkolnego komputera!!! Czy to tak trudno sprawdzić kto jest autorem tych wysoce niestosownych wypowiedzi? Zróbcie to nim będzie zbyt późno!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: Nauczyciel oskarżony o molestowanie IP: *.bronet.pl 28.05.03, 18:42 droga/i aKASZO. moze masz ochote sie spotkac a nie bluzgac. nie wiem - moze nie masz odwagi...przykro mi ze sa tacy ludize jak ty...naprawde zal mi ciebie ze masz taki maly zasob slow i tak mala wiedze na ten caly temat... proponuje spotkanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: groszek Re: Nauczyciel oskarżony o molestowanie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 02:15 Teraz jestem przerazony: prywatna wendeta uczniow MS-a za zachwiania w terminarzu nauki... paranoja czy wy nie rozumiecie, ze molestowanie seksualne jest to zachowanie o podlozu erotycznym, ktore w jakikolwiek sposob narusza nietykalnosc osobista lub dobre samopoczucie (czyli poczucie intymnosci osobistej)??? Jesli nawet przez dwa lata osoba wytrzymywala takie zachowania, a nawet probowala ie "dostosowac" (jak wiekszosc wykorzystywanych "podwladnych" w sytuacjach szef-pracownik) to w pewnym momecie Jej psychika mogla juz tego nie wytrzymac! I bardzo dobrze, ze tak sie stalo, bo juz dawno ktos powinien zastopowac ten proceder - szkoda tylko, ze trafilo na Nia... Ponawiam moja apel do uczniow: jesli nawet wam odpowiada takie zachowanie - nie traktujcie go jako normalnego! To zwyczajne naruszenie godnosci osobistej!!! Znam A. od dawna i widzialem, w jakim stanie wychodzila czasami z Jego lekcji... zapewniam was - nie bylo to spowodowane kiepskimi wynikami w nauce!!! Opanujcie sie i zrozumcie, ze ta dziewczyna zostala skrzywdzona, jak zrezta wiele innych - lecz one nie chca sie do tego przyznac ze strachu!!! pozdrawiam, groszek Ps. zdaje sie, ze strace jakakolwiek sympatie (jesli taka byla) wsrod uczniow Muzyka... a szkoda. Z drugiej strony nie spodziewalem sie po NIEKTORYCH tak zarzartego bronienia czlowieka, o ktorym wiedza, ze jest winny. gr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina groszku IP: *.bronet.pl 29.05.03, 07:48 jestem z muzyka. i jestem Ci wdzieczna za zdrowe podejscie. i dziekuje:) ostatnio zostalam styrana przez jakies dziwne osoby ale przynajmniej jak A czyta te texty to nie ma juz nic na nia. ludize po prostu szukaja sensacji... i jak pojawilam sie ja i naryszylam godnosc pani F to ona juz ma nowy temat do plotek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczniowie kolejny atak? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 12:13 .... boją się przyznać... groszku, jesteś naiwny, i proszę Cię, mów za siebie. Nie znasz większości uczennic M.S, nie mówiąc już o tym, że nie masz pojęcia, jakie jest ich podejście do sprawy. czy myślisz może, że tylko Ty wypowiadasz się w tej kwestii szczerze? czemu wątpisz? nie rozmawiałeś na ten temat napewno z żadną z nich. dlaczego, powiedzcie, my nie zabraniamy wam myśleć tak, jak nakazuje wam wasza pozycja zajmowana w tej sytuacji? a ilekroć ktoś z nas wypowie się na ten temat zarzuca się mu tchórzliwość, nieszczerość, plotkarstwo, Bóg wie, co jeszcze... to, że Ty Karolinko nie chcesz zaakceptować sprzeciwu ze strony rodzców, uczniów, studentów, współpracowników, nauczycieli świadczy o Twoim ograniczeniu. czy kilkadziesiąt osób może podpisywać się pod czymś z czystego tchórzostwa? nie sądzę. dlaczego Ci, którzy bronią tej dziewczyny nie spotykają się z takim traktowaniem, na jakie sami pozwalają sobie w stosunku do nas? jak myślicie? to, że my nie chcemy walczyć z wami(bądź co bądź osobami trzecimi) a wy wszczynacie tę walkę za wszelką cenę świadczy o czymś... może nie czujecie się pewnie, więc atakujecie nas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczniowie skrzywdzone? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.05.03, 12:21 Groszku, wybacz, ale nie masz pojęcia o uczuciach uczennic M.S., z tego chociażby powodu, że z nimi o tym nie rozmawiałeś. znów je oskarżasz o coś. wcześniej i interesowność, teraz o tchórzostwo. zastanów się i nabierz dystansu do sprawy, lub przynajmniej nie nie udawaj, że wiesz lepiej o atmosferze panującej wśród uczenic M.S... nie tylko wśród nich zresztą, bo jest z nimi dużo więcej osób. i, oczywiście autorstwo pewnych tekstów tu zamieszczonych przypisuje się uczenicom M.S. niezgodnie z prawdą. Karolinko, znów wypowiadasz się zbyt autorytatywnie, podobnie jak Ty, Groszku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Nauczyciel oskarżony o molestowanie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.03, 21:28 witam wszystkich! Od razu zaznaczam,że nie mam zamiaru nikogo tu obrażać ani wyzywać,chcę jedynie zaprezentować swoje zadanie na ten temat. uważam,że oskarżenie M.S.o molestowanie jest niesprawiedliwe i według mnie albo A.została zmanipulowana albo sama jest manipulantką.Jestem absolwentką szkoły muzycznej i absolwentką oskarżonego pedagoga,miałam z Nim lekcje 4 lata więc wiem,co się na tych lekcjach działo.przyznam ,że od czasu do czasu zdarzało mi się słyszeć "pieprzne dowcipy",ale po 1. M.S. ma po prostu taki sposób bycia i opowiada je nie tylko swoim uczennicom,a po 2.wiele takich dowcipów opowiadała M.S. (czasami w mojej obecności) teraz właśnie oskarżająca Go uczennica.Nie mogę powiedzieć,że ją znam (nigdy bym się po niej nie spodziewała wnisienia takiego oskarżenia,zwłaszcza ,że nigdy nie słyszałam,by kiedykolwiek skarżyła się na zachowanie M.S.),ale z moich obserwacji wynika,że nie jest ona osobą,która ,podobnie jak większość Jego uczennic, pozwoliłaby sobie na molestowanie.A poza tym,uczy się u Niego 3.rok,a M.S. nie zachowuje się tak od wczoraj więc gdyby coś jej nie pasowało,to ,logicznie myśląc,zgłosiłaby swoje zastrżeżenia wcześniej.Zresztą, mogłaby to zrobić po ludzku,tzn.załatwić to z samym "zainteresowanym" albo zwyczajnie zmienić pedagoga.Nie musiała robić tego w tak paskudny sposób; zdaje się,że nawet jest mało przewidująca,ponieważ nie przewidziała,że zrobi krzywdę nie tylko M.S.,ale także Jego Żonie,uczennicom i sobie samej.Skoro już podjęła decyzję o odejściu z muzyka (powrót do tej szkoły jest praktycznie niemożliwy - uczniowie nie dadzą jej żyć) widocznie jest trochę zakompleksiona skoro musiała to zrobić z takim hukiem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuska Re: Nauczyciel oskarżony o molestowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 22:53 Nie chce wymyslac jakis dziwnych nickow w stylu �przyjaciolka� bo nie lubie falszerstwa (chociaz jestem tylko czlowiekiem i mi tez się zdarza) nie wstydze się moich mysli pogladow i wszyscy którzy powinni na pewno po nicku mnie poznaja. Po 1 Kochana klaso 4 OSM i Ty ich przywodczynia!!!!Jak możecie implementowac teksty pt. �po co zabierasz glos jak się to nie dotyczy�jak przeciez was tez to nie dotyczy.To jest sprawa miedzy profesorem a prokuratura,wiec do jasnej cholery przestancie pierdolic te infaltylne teksty.Przepraszam za bluzgi nie powinno się tego robic na sieci ale biore przykład z was!!! Kochani uczniowie profesora!!! Ja nie zaprzeczam jego geniuszowi muzycznemu ale co to ma do tego ze kazda rzecz ten owze profesor sprowadza do jednego.Ja wiem ze to jest tylko facet ale facet jest tez czlowiekiem i musi umiec prowadzic linie swoich wypowiedzi od mozgu do ust a nie okrezna droga przechodzaca przez dolne czesci ciala mezczyzny.A tak pozatym to chyba lekcje fortepianu odbywaja się przy drzwiach zamknietych wiec skad możecie wiedziec jak profesor zachowuje się wobec innych ludzi??? Cyz nie prawda jest ze wzajemne stosunki ludzi sa rozne? Po 2 Mowicie ze profesor jest waszym przyjacielem i nie możecie bez niego grac.Skoro tak pragniecie jego porad to czemu nie umowicie się na prywatne lekcje oczywiście darowe????Przyjazn musi być obustronna i na pewno i na pewno profesor się na to zgodzi bo w koncu czego nie robi się dla przyjazni?? A jak nie to ojojojojoj zastanowcie się czy profesor tez ma was za swoich przyjaciol. Po 3 Jak możecie przeczyc temu zdarzeniu jak nie ma klasycznej definisji molestowania seksualnego.Każdy czlowiek wytwarza sobie wokół siebie terytorium.Ten obszar jest roznej wielkosci.zalezy od psychiki danego czlowieka. U jednej wystarczy lekkie musniecie żeby go przekroczyc a inny potrzebuje do tego czynow zblizonych do gwaltu. Geniucz kontrowersyjnych profesorow powinien polegac na tym by umiec okreslic psychike danej uczennicyz którym można tak postepowac a z którym nie!!!A tak z innej strony tacy profesorzy mogli by znalezc lepsza metode zaszpanowania mlodziezy!!!! Jak chcecie mnie wyzywac od dziwek to proszę bardzo ale nie widze w tym sensu bo nie uda wam się w ten sposób mnie ani zranic ani zbesztac.A nie znacie mnie na tyle by umiec to zrobic bo to nie jest taka latwa sprawa u tuski skorpionicy!!! Podpisano-pindowata tusk PS. Przepraszam za bledy ale jestem dyslektyczka --------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niuśka Re: Nauczyciel oskarżony o molestowanie IP: *.net.iton.pl 31.05.03, 16:56 Oj marta marta pisz sama swoje wypowiedzi, a nie wysługuj sie innymi! Pozdrawiam niuśka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Re: Nauczyciel oskarżony o molestowanie IP: *.espol.com.pl 01.06.03, 00:16 Chodzę do tej szkoły i uważam, że sprawa ta jest naprawdę poważna. I nie chodzi mi tutaj o tą konkretną sytuację ani o tego konkretnego nauczyciela. Jest kilku nauczycieli/lek, którzy powinni powstrzymać się przed pewnymi czynami i cały ten spór może nareszcie do tego doprowadzić. Nie zawsze jest bowiem możliwa zmiana nauczyciela, pianistów jest wielu, innych nie. Ogólnie sytuacja w tej szkole nie jest zbyt zdrowa, ktoś to powinien w końcu sprawdzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Tajemnica Poliszynela IP: *.zsi.pl / 192.168.44.* 02.06.03, 03:06 Rzeczywiście Pan MS jest wspaniałym nauczycielem i znanym, poważanym animatorem życia muzycznego w Szczecinie. Jego osiągnięć, wiedzy, pozycji zajmowanej w tzw. środowisku muzycznym nikt nie zamierza podważać ale nie zapominajmy o tym że Pan MS jest również pedagogiem któremu pewnych rzeczy robić nie wolno . To co się stało musiało się kiedyś stać i prawdę mówiąc dziwię się, że tak późno. Osobiście znałem kilka byłych uczennic pana profesora jeszcze w czasach gdy otaczał nad nimi swoją opiekę pedagogiczną, miałem okazję wysłuchiwać tzw. pieprznych dowcipów jego autorstwa z pierwszej ręki i doskonale pamiętam reakcje moich koleżanek które musiały tego słuchać. Tak, MUSIAŁY bo były na tyle młode, że nie potrafiły odpowiednio zareagować na chamskie i ordynarne maniery Pana profesora - czerwieniły się, nic nie odpowiadały i grały na instrumencie dalej. Z czasem ośmielane przez Pana profesora swoim "przyjacielskim" podejściem do ucznia zaczęły odpowiadać na tego rodzaju zaczepki, zaczęły komentować te "dowcipy" na tyle na ile potrafiły aż w końcu opowiadały swoje (co pikantniejsze) aby "wpasować się w atmosferę lekcji" czym sprawiały panu profesorowi wielką przyjemność. I tak po kilku latach edukacji w klasie fortepianu profesora MS nabrały podobnych manier i słownictwa co jak wnioskuję z obecnych wypowiedzi uczniów i pedagogów ZSM na ul. Staromłyńskiej jest normą i nie powinno nikogo dziwić(??!!). Dzisiaj mam już 34 lata, koleżanki opisane powyżej są również dorosłymi kobietami. Nie wierzę, że dyrekcja szkoły przez tyle lat nie miała żadnej informacji o deprawowaniu uczennic na lekcjach fortepianu! Jeszcze w czasach gdy byłem studentem rozmawialiśmy o tym z przyjaciółmi za każdym razem, gdy przed koncertem w Filharmonii czy w Zamku Pan MS swoją doskonałą polszczyzną i z wielkim znawstwem wprowadzał słuchaczy w świat muzyki. Wielu nie mogło uwierzyć, że człowiek tak wspaniale posługujący się słowem, potrafiący "sprzedać" nawet najtrudniejszą muzykę i zaciekawić najbardziej przypadkowych bywalców filharmonii - na lekcjach wobec swoich uczennic posługuje się słownictwem wielce ordynarnym wprowadzając atmosferę moralnego zepsucia. Nie dziwię się tym, którzy nie wierzą - w coś takiego trudno uwierzyć widując Pana MS na szkolnym korytarzu czy w trakcie niedzielnego koncertu w zamkowej "Sali Bogusława". Ale nie atakujmy tej jednej 17 (18)-latki, która odważyła się przerwać zmowę milczenia, bez względu na to czy i jakie powody miała aby tak postąpić, bez względu na to czy kiedyś sama na lekcjach opowiadała takie dowcipy i czy miała kłopoty z zaliczeniem semestru itd. To nie ma teraz znaczenia. Ważne jest, że ktoś położył kres chorym układom na lekcjach fortepianu i może następne 13 latki podejmujące naukę w szkole na Staromłyńskiej będą miały mniej stresów a i lepsze pojęcie o mężczyznach i lepsze maniery w przyszłości. Ci wszyscy, którzy tak bronią swojego nauczyciela, którzy obawiają się zmiany pedagoga w trakcie nauki mogą mieć pretensje wyłącznie do niego samego. Na tę opinię i na wyrok w tej sprawie pracował dłuuuuugie lata. To nie jest zemsta jakiejś wrednej 17-latki - to plon długoletniej "działalności pedagogicznej" Pana profesora i nawet dziwię się, że tak długo udawało się bezkarnie. Osobiście myślę, że Pan MS nie dopuścił się w "swojej działalności" aż takich czynów aby zupełnie zniknąć z życia muzycznego Szczecina i mam nadzieję, że nie raz zobaczę go na scenie i usłyszę jego wprowadzenie do koncertu. To postać potrzebna Szczecinowi i doprawdy nie widzę osoby, która mogłaby go zastąpić. Ale jako nauczyciel niezastąpionym nie jest, to pewne. Bez względu na przebieg dochodzenia w tej sprawie i ewentualny wyrok, osobiście nigdy nie pozwolę aby moja córka trafiła kiedyś na lekcję do tego "pedagoga", nawet gdyby był najlepszym nauczycielem fortepianu w Polsce. Czy nie wydaje się Wam, że ta 17-latka zrobiła dla nas coś dobrego i pozytywnego? Zastanówcie się ....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karuzelowy nareszcie... IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 02.06.03, 11:58 ...jakiś głos rozsądku! brawo Tomku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: Nauczyciel oskarżony o molestowanie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 11:29 Muszę przyzanać,że w tym,co napisał Tomek ,jest dużo racji.Mimo wszystko jednak uważam,że A. załatwiła tę sprawę w najgorszy z możliwych sposobów,nazywając to molestowaniem i lecąc z tym do dyrektora (było chyba wiadmomo,że wykorzysta on sytuację,by pogrążyć M.S.,nawet nie posiadając pewnych dowodów) P.S.Tuska,gdybyś wiedziała jakie są relacje między M.S. a jego uczennicami,a zwłaszcza teraz,przed ich egzaminami końcowymi,to trochę byś się zdziwiła i raczej nie miała już argumentów na drugi punkt swojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś