Dodaj do ulubionych

Niebieszczański w dwóch postaciach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 11:43
Kaskada znowu tajna - pisze Wybiórcza. Krzystek nie chciał jej podać majątku gruntów pod galerię
Kaskada. A potem GW powołuje się na opinię swojego prawnika Dariusza Niebieszczańskiego, który
mpwi, że to granda. Szkoda, że Kowalewska nie napisła, że Niebieszczański to także prawnik
magistratu i miejskich spółek.
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: Niebieszczański w dwóch postaciach 23.06.07, 11:49
      i swego czasu Polmo
      • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 12:47
        To niezłe jaja z tym Niebieszczańskim. Bo czy nie zachodzi czasami konflikt
        interesów jak dla tylu firm pracuje? Ale ma gość układy! Ja pierdziu!!!

        Ciekawe co on by zrobił jak bym poszedł na deptak do kancelarii i go poprosił w
        sprawie przeciw jakiejs spólce kótrej doradza? Z drugiej strony miec takiego
        sprzymierzeńca w sądzie, o jej ja cie nie mogę! - bo sam był sędzią i
        wszystkich tam zna!
        Pewnie dlatego taka kolejka się do niego ustawia. Ciekawe ile bierze za swoje
        usługi? Ktoś wie??? Chciałem swoje bachory wydziedziczyć i potrzebuję na gwałt
        sprytnego adwokata.
      • Gość: brand Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:27
        beatrix znowu wiążesz mecenasa i Polmo, już kiedyś pytałem Cię o co w tym
        chodzi, nie odpowiedziałaś, próbuję zatem znowu, o co chodzi z tym POLMO? co
        jest w tym złego?
        • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:35
          > o co chodzi z tym POLMO?

          Sorry nie do mnie to pytanie, ale wydaje mi się, że chyba nic złego. Był tylko
          syndykiem :)
          • Gość: radca Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 14:46
            Syndykiem to był potem, a najpierw radcą prawnym w Polmo, ale jakoś swoich kumpli w procesie karnym
            nie broni. Chałupę to ma wyposażoną, że ho ho ho.
          • Gość: Tasche Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 19:17
            Żeby w POLMO był syndyk to musi być upadłość . Debile zaczynają dyskutować o
            gospodarce. Fachofość zdradza jakiś wybitnych urzędasów bo tylko te kretyny
            mogą nie wiedzieć kiedy jest syndyk w firmie.
        • beatrix13 Re: Niebieszczański w dwóch postaciach 23.06.07, 15:33
          Gość portalu: brand napisał(a):

          > beatrix znowu wiążesz mecenasa i Polmo, już kiedyś pytałem Cię o co w tym
          > chodzi, nie odpowiedziałaś, próbuję zatem znowu, o co chodzi z tym POLMO? co
          > jest w tym złego?


          ......................spadł na 4 łapy ,jak zwykle,sprytny facet
          • Gość: brand Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 15:39
            to źle czy dobrze?
    • Gość: ala Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 21:42
      niebieszczański nie jest prawnikiem magistratu, nie rób z niego demona
      • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 23:51
        > niebieszczański nie jest prawnikiem magistratu, nie rób z niego demona

        Dla Ciebie kochana Alu pewnie nie jest demonem ;)

        Ale dla wielu ... kto wie kim jest Niebieszczański? I tak czeka go sąd
        Ostateczny jak nas wszystkich ciekaw jestem jak Pan B. go oceni??? Jak wieść
        gminna niesie nikt jeszcze nie widział żadnego adwokata w niebie. Ciekawe gdzie
        oni się wszyscy podziali????????????????????????
      • Gość: radca Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 06:59
        A kto reprezentuje SCR w sądzie przeciwko gastrnomikom z Pragi i Chiefa? Święty Piotr a nie
        Niebieszczański? A SCR to jest czyja spółka jak nie miasta? A kto jest adwokatem Jurczyka? A akacie
        oskarżenia przeciwko Takpolowi Niebieski nie występuje? Ale na ławie nie siedzi...
        • Gość: Paweł Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 07:07
          >Ale na ławie nie siedzi...
          Możesz przyblizyć sprawę ? Jaka to ława na której siedzi Twoim zdaniem ? Co
          masz na myśli. Dlaczego stawiasz znaki zapytania tchórzu. Równie dobrze można
          zapytać a czy Lech Wałęsa nie był członkiem NSDAP ? Pózniej powiedzieć - ja
          tylko zapytałem. Nie twierdziłem tego.
          Postaw tezy tchórzu.
        • Gość: ala Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 10:47
          niebeiszczański "na ławie nie siedzi", nie insynuuj, to że występuje w Sądzie w
          sprawach jako adwokat to chyba nie jest złe, taki ma zawód, Ty jako radca
          powineś wiedzieć to najlepiej
          • Gość: radca Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 12:04
            Akt oskarżenia przeciwko Takpolowi. Tam Niebieski był radcą prawnym i jakoś wielu rzeczy nie
            dopilnował. Mówi o tym prokurator w akcie oskarżenia. Teraz takpolowcy siedzą na ławce, a on nawet ich
            nie broni. To fakty. Czy jest dobrym adwokatem? - dyskutowałbym. Wiele procesów przegrał.
            • beatrix13 Re: Niebieszczański w dwóch postaciach 01.07.07, 12:16
              w Polsce "dobry" adwokat,radca to nie określenie dla dobrego,a takiego ,który
              ma dobre układy w Temidzie,
              ale nie wiem jak to z tym Niebieszczanskim jest
            • Gość: ala Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 12:47
              niebieszczański nie był radcą takpolu, tam radcą był jego kolega, on jest radcą
              syndyka, a takpolowców pozywa, jak miałby ich więc bronić, adwokatem jest chyba
              przeciętnym, przegrywa i wygrywa - jak każdy, ciebie chyba jednak bardziej boli
              jego dom
              • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 14:33
                > ciebie chyba jednak bardziej boli
                > jego dom

                Oj Ala Ala, to Ty nawet Niebiański domek znasz, ho ho :))) i podejrzewasz nas o
                zadrość :)))) ho ho ho
                • Gość: ala Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 15:16
                  Gościu, który wcześniej pisał jako radca o "chałupce", zastanów się kto zaczął,
                  ho,ho,ho, ja domku nie zazdroszczę, a niebieskiego trochę znam zawodowo, i
                  nawet go trochę lubię, za szczerość, rzadko udaje
                  • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 15:31
                    Gość portalu: ala napisał(a):

                    > Gościu, który wcześniej pisał jako radca o "chałupce", zastanów się kto
                    zaczął,
                    >

                    Ala ja nie jestem "radca" i chyba go nie znam. Pracujesz powiadasz z
                    Niebieszczańskim? No cóż możesz go lubić. Ja nie wiem czy go lubię. Jeśli bym
                    go lubił to podpadłbym bo to w Polsce źle widziane żeby chłop
                    chłopa "lubił" :))))

                    A poza tym co z tego że Ty go lubisz? Ludzie czujący się poszkodowani przez
                    Niebieszczańskiego pewnie go szczerze nienawidzą.
                    • Gość: ala Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 15:37
                      a co to znaczy "poszkodowani", jeśli ci którzy przegrali z nim w Sądzie to
                      przepraszam, taki ma zawód, w sądzie zawsze ktoś przegrywa, jak w grze w karty
                      • Gość: polmowiec Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 15:46
                        A co robił kiedy Polmo padało? Nie widział tego? Nie widził co robi Richter, Paszyński i inni. Dla roboli nie
                        było szmalu na wypłaty, a dla niego?....
                        • Gość: staewel Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 06:14
                          panie polmowiec. Co ma radca prawny , adwpkat do padającej fabryki ? zwróć się
                          z tym pytaniem do podporządkowanych zarządowi związkom zawodowym i wielu innych
                          instytucji. co jednak ma do tego radca czy adwokat ? jedyny uczciwy zwiazek w
                          tym polmo okazał się S 80, który został wyrzucony z zakładu, okradziony i
                          opuszczony przez załogę.
                      • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 18:32
                        > przepraszam, taki ma zawód, w sądzie zawsze ktoś przegrywa, jak w grze w
                        karty
                        >

                        Dokładnie to ujęłaś. Taki ma zawód. Ale jakoś na forum spośród szczecinskich
                        adwokatów tylko o Niebieszczańskim się pisze. I nie są to peany na jego cześć.
                        Co więcej jeszcze lepiej to uchwyciłaś porównując jego pracę do gry w karty.
                        Tak jest i dlatego karciarze mają nie najlepszą opinię :))) z uczciwością
                        czasami trudno to pogodzić - grę w karty oczywiście ;)))

                        Czasami pan adwokat reprezentuje ludzi którzy są z piekła rodem, świetnie jak
                        wygrywa dla nich sprawy :)))
                        Tym samym może zaskarbić sobie wspaniałą opinię w społeczeństwie.

                        Poza tym Niebieszczański był sędzią. Jak mamy to jako obywatele lub ewentualni
                        petenci w sądzie postrzegać? Obecnie ex-sędzia Niebieszczański jest adwokatem i
                        czy jego koledzy i koleżanki wydają wyroki w sprawach, w których on
                        uczestniczy? Czy tez jego znajomi są wykluczani ze składu sędziowskiego???

                        Gdyby Polska to było jakieś państwo cywilizowane o wysokiej kulturze prawnej
                        oraz wysokich standardach moralnych, to wątpię by taka wolta była możliwa. Jak
                        słyszą o takich sprawach jego koledzy po fachu z innych krajów, to dostają
                        wytrzeszczu lekkiego i zdziwko ich ogarnia. Spytalem się kilku takich
                        prawników, a oni na to wyskakiwali zazwyczaj z pytaniem czy polskie prawo i
                        przepisy na to zezwalają? Widać tak skoro to się dzieje. Uważam, że nie jest to
                        dobra praktyka ...... to moje osobiste zastrzeżenie.

                        Ty możesz nawet Niebieszczańskiego podziwiać i rzeczy jego też, w tym
                        oczywiscie nie ma nic zdrożengo :)
                        każdy z nas ma swoje obiekty podziwu :)))
                        • Gość: ala Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 20:06
                          dobrze czujesz się pisząc ogólnie, generalizując, zastanawów się jednak co by
                          było gdybyś sam potrzebował pomocy, wybrałbyś czystego jak łza, nieskalanego (i
                          tym samym niedoświadczonego) adwokata, który nigdy nie reprezentuje złych
                          ludzi, czy też jednak takiego który skutecznie Ci pomoże, zamiast generalizować
                          odnieś to do siebie, peanów na jego cześć nie ma, są opinie dobre i złe, nigdy
                          obojętne, nie wiem z kim rozmawiałeś, ale takie przejścia z Sądu do adwokatury,
                          czy też odwrotnie to norma (Wielka Brytania i USA to chyba kraje o wysokiej
                          kulturze prawnej), czy myślisz, że inni adwokaci lub radcy nie znają sędziów,
                          byli przecież z nimi na tych samych studiach, często na roku, spotykają się
                          towarzysko, znają, nie tylko Niebieszczański odszedł z Sądu, są małżeństwa
                          adwokacko-sędziowskie, myślisz że nie spotykają się na grillu z kolegami, bądź
                          realistą, Niebieszczańskiego nie podziwiam, napisałam, że go nawet lubię, ale
                          mam też swoje zastrzeżenia, paradoksalnie myślę, że to Ty go z cicha
                          podziwiasz, ale sam się nie potrafisz do tego przyznać
                          • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:56

                            > dobrze czujesz się pisząc ogólnie, generalizując, zastanawów się jednak co by
                            > było gdybyś sam potrzebował pomocy, wybrałbyś czystego jak łza, nieskalanego
                            (i
                            >
                            > tym samym niedoświadczonego) adwokata, który nigdy nie reprezentuje złych
                            > ludzi, czy też jednak takiego który skutecznie Ci pomoże, zamiast
                            generalizować
                            >
                            > odnieś to do siebie,

                            Odniosłem. I mam do czego. Ale wole generalizować :)

                            Poza tym, wiesz Alu, jest coś takiego jak etyka. Zawodowa i taka zwykła ludzka.
                            Nigdy o tym nie słyszałaś? Jesli decydują tylko pieniądze ... hmmmm...
                            przeczytaj sobie np. Polmowca. Może to ci pomoże i kiedys zaczniesz myśleć
                            również innymi kategoriami - takimi ludzkimi. Chyba że to słowo i taka
                            kategoria jest ci zupełnie obca, no to wtedy pardonsik ....
                          • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 22:02
                            > czy myślisz, że inni adwokaci lub radcy nie znają sędziów,
                            > byli przecież z nimi na tych samych studiach, często na roku, spotykają się
                            > towarzysko, znają, nie tylko Niebieszczański odszedł z Sądu, są małżeństwa
                            > adwokacko-sędziowskie, myślisz że nie spotykają się na grillu z kolegami,
                            bądź
                            > realistą, Niebieszczańskiego nie podziwiam, napisałam, że go nawet lubię, ale
                            > mam też swoje zastrzeżenia,

                            Hmmm wiesz co znam to środowisko, to zamknięty grajdół. Co więcej ich opinie o
                            sobie nawzajem są często nie do cytowania nawet. Ale mam osobiście fatalną o
                            ile nie jak najgorszą opinię o nich:))))

                            > Ty go z cicha
                            > podziwiasz, ale sam się nie potrafisz do tego przyznać

                            Ala nie rób z siebie idiotki i nie imputuj mi swoich "podziwów". Nie podzielam
                            Twojego akurat podziwu. A knoty adwokackie i prawne w Polsce budzą we mnie
                            szczere obrzydzenie. Miałem z tym dostatecznie dużo kontaktu by mieć jakąś
                            własną opinię. Poza tym od Niebieszczańskiego jestem o całe pokolenie starszy
                            więc raczej nie grozi mi zachwyt "młodym wilczkiem".
                            • Gość: ala Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 23:31
                              "Chciałem swoje bachory wydziedziczyć i potrzebuję na gwałt
                              sprytnego adwokata" przypomnę, że tak napisałeś na początku dyskusji, jak
                              rozumiem to był tylko taki dowcip, żart, rozkoszny paradoks itd, bo jeśli nie,
                              to Twoje prawo do moralnego oceniania innych jest - przyznasz to chyba nawet
                              takiej idiotce jak ja - słabiutkie, jeśli znasz adwokatów, lekarzy, kierowców,
                              stoczniowców itd którzy pracują za darmo a nie za pieniądze napisz, jestem
                              młoda czegoś się może nauczę, wydaje się jednak, że tak jest świat urządzony,
                              narzekać można tylko po co, chociaż nie przeczę idealiści istnieją - tylko jest
                              tak ich niewielu, no i być może nie mają bachorów do wydziedziczenia
                              • Gość: gość Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 23:56
                                > rozumiem to był tylko taki dowcip, żart, rozkoszny paradoks itd

                                No widzisz nawet cos rozumiesz.

                                >Twoje prawo do moralnego oceniania innych jest .........słabiutkie,

                                Moralna ocena? Hmmm oczywiście nie dajmy nikomu tego prawa - tak będzie
                                bezpieczniej. Nasza elyta prawna dawno oderwała się od .... ocen moralnych.

                                To co napisałas wcześniej o środowisku koleżenskim o sędziach, adwokatach,
                                kolegach etc. to jest ten polski standard trzymania sztamy korporacyjno
                                koleżeńskiej. Wspomniałaś USA i WB.... chyba nie masz pojęcia jakie tam w ogóle
                                są standardy wśród prawników.

                                Co do idealistów. Nie wiem czy tacy są gdzieś ale co do korporacyjnej
                                mafijnosci naszych środowisk prawnych - w te nie wątpię :)))
                                Jak wcześniej pisałem wypowiedzi Twoich kolegów i koleżanek po fachu - są dość
                                obrzydliwe ... to jakieś totalne trzęsawisko ...

                                > którzy pracują za darmo a nie za pieniądze napisz, jestem
                                > młoda czegoś się może nauczę,

                                Nie o zapłacie za pracę tu mowa, więc nie odwracaj kota ogonem :)))
                                Możesz się nauczycć wiele z pewnością, jak każdy z nas. Przede wszystkim tego
                                by pozostać człowiekiem i byś potrafiła patrzeć w lustro bez obrzydzenia.
                                Czesto przyglądam się ludziom i patrze na ile szczery kontakt z nimi można
                                nawiązać. Zauważyłem że po latach pracy adwokaci, jak i komornicy, syndykowie
                                itp. mają ciekawą cechę .. unikają kontaku wzrokowego, a nawet nie są w stanie
                                go znieść. Ciekawe dlaczego??? To chyba można leczyć ....

                                Natomiast patrzą dośc ostro i agresywnie w sytuacjach jak kogoś gnoją - trochę
                                jak lew na ofiarę..... ciekawe ....
                                Ale normalny ludzki kontakt to raczej się nie udaje nawiązać. Sorry .. to o
                                Twoim stadzie. Co się z Wami dzieje ludzie????
                            • Gość: ala Re: Niebieszczański w dwóch postaciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 23:39
                              a młodym wilczkiem to on może był 10 lat temu, a teraz mimo, że go lubię,
                              podobają mi się w nim tylko krawaty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka