Dodaj do ulubionych

Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku

    • ukos Dla Szkopa niezrozumiały to "wschodni" 07.05.08, 17:28
      zigzaur napisał:

      > Język polski nie jest językiem wschodnioeuropejskim.

      "Wschodnioeuropejski" to inaczej niezrozumiały dla szkopskiego
      debila.
      • zigzaur Re: Dla Szkopa niezrozumiały to "wschodni" 08.05.08, 08:00
        Nawet nie wiesz, jak wielu Niemców dobrze zna polski. Mam na myśli nie tylko
        emigrantów z czasów Gierka.
    • Gość: Helmut Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.icpnet.pl 07.05.08, 17:34
      Tak ale to jest niestety firma Arvato-jak najdlaej od tej firmy ,nie polecam,
      wyzysk ,nic wiecej nie maja do zaoferowania...!!!
      • Gość: smerfetka Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk IP: *.sta.asta-net.com.pl 07.05.08, 19:56
        PANIE HELMUT -tez tak sądze: panie gość=zrozum wreszcie , że w waszym kraju
        obowiązuje wasze prawo i to jest rygorystycznie przestrzegane bo wy nie
        uznajecie innych racji na waszym terytorium bo racja jest tylko wasza a w naszym
        kraju obowiązuje nasze prawo i nawet tacy dumni jak wy musicie je respektowac a
        jak wam sie nie podoba no to raus -to wasze słowo i my je znamy.Nie chcesz sie
        waść przystosowac do naszego prawa to sie żegnamy pracuj u siebie
    • adamdark01 Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku 07.05.08, 17:36
      To są dopiero kwiatki,w Polsce niemcy zakazują mówić po Polsku,no,
      co na to Polska?,Naród?,bo przecież koń by się uśmiał.
      to jest traktowanie nie do zniesienia,tych szwabów to trzeba wyrzucić z
      Polski,bo są nacjonaliści,a są w Polsce tylko dla wykorzystania taniej siły do
      pracy.
      adamdark
      • ukos Odszkodowanie jest skandalicznie niskie 07.05.08, 17:40
        adamdark01 napisał:

        > (...)w Polsce niemcy zakazują mówić po Polsku,(...)tych szwabów to
        trzeba wyrzucić z
        > Polski,bo są nacjonaliści(...)

        Firma powinna dostać taką grzywnę, żeby się nie pozbierała.
        • alterpars skandaliczne jest komentowanie wyrokow Sadu 07.05.08, 18:48
          • waldemar591 Re: skandaliczne jest komentowanie wyrokow Sadu 08.05.08, 02:29
            skandaliczne jest komentowanie wyrokow Sadu

            **************************************************

            Szanowny Panie "alterpars" - Panskie rozumowanie wydaje sie (delikatnie mowiac) z lekka nielogiczne:
            Stara sie Pan udowodnic, ze niemiecka firma dzialajaca na terenie Polski, zabraniajaca mowic w jezyku ojczystym polskiemu pracownikowi (i w dodatku zwalniajaca w/w pracownika pod pozorem zlej pracy) MA RACJE - tym samym komentuje Pan i podwaza decyzje Sadu, ktory rozstrzygnal sprawe na korzysc powoda.
            Rozumiem, ze zdenerwal sie Pan opiniami uczestnikow Forum, iz odszkodowanie bylo za male? (na marginesie, rowniez tak uwazam).

            Otoz, drogi Panie, komentowanie, podwazanie i wrecz odwolywanie sie od wyroku sadowego JEST jak najbardziej dopuszczalne.
            Zarowno pozwany (niemiecka firma), jak i powod (zwolniony pracownik) maja pelne prawo odwolac sie od wyroku sadowego do wyzszej instancji w czasie przewidzianym zazwyczaj w sentencji wyroku.

            Czyzby Sady w Niemczech nie dopuszczaly komentowania i odwolan od swoich wyrokow?
            Rozumiem, ze tak mogly funkcjonowac "sady" w okresie III Rzeszy, niestety, po III Rzeszy smrod sie juz rozwial i czasy (oraz Sady) sie troche zmienily... ku nieutulonemu zalowi i nostalgii niektorych zwolennikow tego systemu.
            • zigzaur Re: skandaliczne jest komentowanie wyrokow Sadu 08.05.08, 08:12
              Niedługo niektórzy Niemcy zaczną mieć do Polaków pretensje o to, że mają firmy o
              nazwach sugerujących niemieckość,

              np. Dr. Witt czy Wittchen
    • ukos Wieprz wykazał ewidentnie złą wolę 07.05.08, 17:38
      Mógł przecież, mając na względzie wrażliwość swoich rodaków
      kulturtregerów, zakazać rozmów prywatnych w pomieszczeniu obsługi
      interesantów. Zamiast tego bezceremonialnie zakazał Polakom
      polskiego. W głębi duszy zapewne uważa, że przydałby się zakaz
      generalny.
    • helm-ut5 Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku 07.05.08, 17:48
      Tak , to jest niestety tylko Arvato-poza Wyzyskiem !!! nie maja nic
      do zaoferowania!!!
    • Gość: k Abfackeln !!! IP: *.chello.pl 07.05.08, 18:19
      .
      • Gość: OHIO Re: Abfackeln !!! IP: *.sta.asta-net.com.pl 07.05.08, 20:02
        TY: abfackeln-jak piszesz do nas do po polsku -chyba żes nie uczony w polskim jezyku
    • realny.esteta Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku 07.05.08, 18:32
      Śmieszna kara.
      • alterpars coz przynajmniej wulgaryzmow mniej sie slyszalo 07.05.08, 18:51
        i chyba taki tylko byl sens tego zakazu.
      • Gość: grazyna Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk IP: 80.243.52.* 07.05.08, 19:16
        to jest hanba, zeby polak nie mogl rozmawiac w swojm jezyku , to dyskryminacja ciekawe jak by niemiec sie czul, zeby on nie mogl poslugiwac sie swoja mowa!!!!!!
        • alterpars Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk 07.05.08, 19:19
          nie musi pracowac w tej firmie jak mu sie nie podoba. Coz prostszego. Zalozcie
          firme polska w Niemczech i zrobcie to samo. W ramach odwetu :-)))
      • Gość: tymek Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.05.08, 20:51
        Rzeczywiście kara żałośnie niska - choć liczy się też jej wymiar
        symboliczny. Inna sprawa, że potencjalni naśladowcy (pracodawcy) nie
        poczują się w niczym zagrożeni w stosowaniu praktyk
        dyskryminacyjnych wobec pracowników. Nasze sądy nie chcą przyjąć do
        wiadomości, że wysokość kar wobec pracodawców, których zyski
        kształtują się na europejskim poziomie powinny być wyższe od kar
        nakładanych na obywateli utrzymujących się z pracy najemnej (o
        relatywnie niskich dochodach).
    • Gość: antyniemiec Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.aerostrada.pl 07.05.08, 19:10
      Co to ma być ?? W Polsce nie wolno mówić po polsku ??!!! Germanizacja czy co ??
      Przecież to chore, Niemcy niebyły by tak dobrze rozwinięte jak dzisiaj, gdyby
      nie ograbiły by połowę Europu w czasie II wojny... nie lubię tych skurczybyków,
      nie rozumiem jak można zapomnieć o tym co zrobili ???!!!!
      • alterpars Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk 07.05.08, 19:12
        Wiesz sadze ze to co napisales to conajmniej taki sam kaliber jak opisany casus
        Polaka ktory nie zgodzil sie z prawami korporacji. To obrazliwe dla Niemcow co
        napisales. No ale coz...jak mawiano w klasyce Waszej literatury: Pogański Kraj
        Pogańskie Obyczje
        • Gość: smerfetka Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk IP: *.sta.asta-net.com.pl 07.05.08, 20:09
          może my i poganski kraj ale nie robilismy z ludzi mydla jak wy chrześcijanski
          kraj.Poczytaj sobie historyków rzymskich a dowiesz sie jak rzymianie rzymianie
          oceniali germanskie plemiona a jak nasze.Najgorsi z was to czerwonopaszportowcy
          i ci co czuja sie niemcami mając polskie nazwisko.To jest FFEE.
        • Gość: tymek Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.05.08, 20:54
          Koleś,
          Gdyby coś podobnego miało miejsce w Stanach - to firma zapłaciłaby
          takie odszkodowanie, że musiałaby ogłosić bankructwo.
    • Gość: Kuba Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.08, 19:11
      To jeszcze polacy niczego się nie nauczyli? To się nazywa wolność? Jaśnie pan
      każe, a niewolnik musi, a jak nie podoba się to może się zwolnić! O taką wolność
      walczyla solidarność?O wolność niewolnika, zamiast polaka zatrudnić chińczyka.
      • alterpars Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk 07.05.08, 19:13
        No coz slusznie zauwazyles ze tego rodzaju procesy nawet wygrane w korporacji
        znajda swoje konsekwencje.
    • camel_3d e tam...dziwna ta firma :)) 07.05.08, 19:26
      ja w pracy rozmawiam po polsku i juz:))) i to firma niemeicka w niemczech..nikt
      z tego problemu nie robi.

      moze ci pracownicy jakis glupie odzywki uskuteczniali??

      no ciezko powiedziec, co nie zmienia faktu, ze to zawsze dyskryminacja i
      niezgodne z prawem:)
    • Gość: A.H Eine sprache ! IP: 195.117.93.* 07.05.08, 19:27
      ja być niemiecki klienta, ja zle sie czuc sluchac polski mowic, dziadka mnie to
      przypominac, dziadka
      wielka rzesza budowac, te co mowa po polski oni mu nie dac wielka rzesza
      budowac, rzesza mondra byc dobra,
      ja byc zly on na to, jak me placi polski arbeiter dla niemiec to on ma gadac
      niemiec koniec stop,bardzo prosic nie wowic polski, niedobre zly jezyk mnie,
      slyszec on dziadek on ja miec koszmar noc. Der deutsche Gruß !
      • Gość: OHIO Re: Eine sprache ! IP: *.sta.asta-net.com.pl 07.05.08, 20:15
        aleś ty porąbany dojczmen -szkoda , że cie nie ubili sowiety. Nie ma juz
        DEUTSCHLAND ! DEUTSCHLAND ! UBER ALLES-Hitler KAPUT.Szanowny Herr.
        • zigzaur Żadne tam "eine Sprache" !!! 08.05.08, 08:16
          Nie ma jednolitego języka niemieckiego. Są uprawnione lokalne dialekty i lokalne
          słownictwo.

          Np. można wykreślić na mapę granicę między obszarem, gdzie na stolarza mówi się
          "Tischler" a obszarem, gdzie mówi się "Schreiner".

          Sytuację ubarwia fakt, że jedne landy przyjęły reformę ortografii z 1997 a inne
          nie przyjęły.

          A jeszcze jest Austria, niegdyś wchodząca w skład Rzeszy, jednakże mająca w
          wielu przypadkach odmienne słownictwo.
    • waldemar591 Nur fur Deutsche... 07.05.08, 19:48
      Niestety, Polacy (niektorzy) pozwalaja sobie na takie rasistowskie zarzadzenia wewnetrzne zagranicznych firm - i to na TERENIE POLSKI!
      Mieszkam w Montrealu, gdzie sa dwa jezyki urzedowe: francuski i angielski.
      W firmie, w ktorej pracuje wraz kilkoma innymi Polakami, pewien bardzo zdeterminowany manager (frankofon) zabronil nam poslugiwania sie jezykiem polskim w wolnych chwilach.
      Zeby facet przestal sie stawiac, przeszlismy na angielski, co rowniez mu sie niezbyt podobalo.
      Po gosciu juz nawet smrod w firmie nie pozostal.
      • champagne_fr Re: Nur fur Deutsche... 07.05.08, 20:28
        waldemar591 napisał:

        > Niestety, Polacy (niektorzy) pozwalaja sobie na takie rasistowskie zarzadzenia
        > wewnetrzne zagranicznych firm - i to na TERENIE POLSKI!
        > Mieszkam w Montrealu, gdzie sa dwa jezyki urzedowe: francuski i angielski.
        > W firmie, w ktorej pracuje wraz kilkoma innymi Polakami, pewien bardzo zdetermi
        > nowany manager (frankofon) zabronil nam poslugiwania sie jezykiem polskim w wol
        > nych chwilach.
        > Zeby facet przestal sie stawiac, przeszlismy na angielski, co rowniez mu sie ni
        > ezbyt podobalo.
        > Po gosciu juz nawet smrod w firmie nie pozostal.


        BRAWO..
        NIE MOZEMY SOBIE POZWIOLIC ZEBY RASISCI KRYMINALISCI UBLIZALI WYKANCZALI POLAKOW
        ......
        STOP PUKI NIE JEST ZA POZNO I KREW SIE NIE LEJE....
        ROZNIE MOZE BYC PONIEWAZ TAKICH LUDZI JEST CORAZ WIECEJ I WLADZA NIEKTORA
        POLSKA DAJE IM PRZYZWOLENIE....
    • champagne_fr Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku 07.05.08, 20:24
      MY ZA GRANICA POLSKI WE FRANCJI NIGDY NIE POZWOLILISMY SOBIE I NIE POZWOLIMY
      RASISTA KRYMINALISTA NAS TORRTUROWAC WYKANCZAC ZABIJAC ZA TO ZE JESTESMY
      POLAKAMI I WYKRYLISMY ICH RASISTOWSKIE KRYMINALNE SPRAWY TORRTURUJA NAS
      ZASTRASZAJA ODEBRALI NAM ZDROWIE I MYSLA ZE NAS ZABIJA ...
      MY SIE I TAKICH KRYMINALISTOW I MAFI NIE BOIMY I ZA TO WSZYSTKO NADCHODZI DZIEN
      ZE NIE TYLKO ZAPLACA FINANSOWA ALE TAKICH LUDZI POTWOROW JEST MIEJSCE W
      WIEZIENIU ...
      I OCZYWISCIE SWIAT MUSI SIE DOWIEDZIEC I SIE DOWIE O TYCH MYSLACYCH RASISTOWSKO
      KRYMINALNIE ZE MOZE IM WOLNI ZABIJAC TORRTUROWAC I.T. P. BEZKARNIE....
      STOP STOP STOP.....................
    • Gość: Mike Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.multimo.gtsenergis.pl 07.05.08, 21:12
      smutne są Wasze komentarze. Firma prowadzi Call Center i musi dla Klienta
      sprawiać wrażenie bliskiej, odpowiedzialnej. Odzywki panów pomiędzy niemieckimi
      kwestiami w stylu "Jurek, znowu do ciebie ten Pacan z Duisburga, pieprzy że nie
      dotał faktury" są niedopuszczalne. Faktem jest że Kierownik na zakazie mógł
      dopisać " w czasie gdy telefony są czynne" i wtedy trudno byłoby się przyczepić
      do tego zakazu który nie dotyczył korytarza stołówki czy nawet gabinetu szefa.
      Nie wiem czy tak było, ale z tekstu wydaje mi się to najbardziej prawdopodobne.
      Koleżanka pracuje we Wrocławiu w podobnym Call Center i obsługuje terytorialnie
      Anglię. Pewnie nikomu nie przyszło by do głowy oskarżać jej pracodawcę o
      anglizację polski (jak okropnie to słowo brzmi). Smutne jest to że normalna
      sytuacja biznesowa większości kojarzy się z Bismarckiem i Hakatą plus Brunerem i
      Klosem. Myślenie komentatorów jest przesiąknięte drobnymi kompleksami,
      stereotypami wyssanymi z propagandy PRL. I to jest Smutne. 80% komentatorów
      kieruje się antyniemieckimi kompleksami, nie analizuje chłodno sytuacji w
      kategorii interesu polski, firmy, człowieka.
      • zigzaur Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk 08.05.08, 08:06
        "...musi sprawiać wrażenie dla klienta..."

        Czyli, chce klienta oszukiwać a pracownicy mają w tym pomagać?

        A może właśnie niemiecki klient MA PRAWO i CHCE wiedzieć, skąd jest obsługiwany?

        Firma zachowała się źle nie tylko wobec pracownika ale także wobec klientów.

        Nie twierdzę, że klienci odeszliby od firmy wiedząc, że zatrudnia ona Polaków.
        Ale mają prawo wiedzieć, że call center jest w Polsce.
    • Gość: jogi Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.chello.pl 07.05.08, 21:18
      to aż Sądu było trzeba do tak oczywistej sprawy! Żadnej kary dla tej
      firmy? Warun? W kakim kraju my żywiot? Jop twoja mać!
    • Gość: max Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.chello.pl 07.05.08, 21:31
      Że to pogański kraj i pogańskie obyczaje, powiedzieli już w 1410
      roku Zygfryd De Lebe, i von Plauen, Ulrisiowi von Jungingenowi!A ten
      uznał ich rację i ruszył pod Grunwald, A że to prawda i sam
      Prezydent Szczecina obiecał że tu będzie Stet"stin, i Marchia
      Brandenburska,w 2050 r. no to czego chcecie od tej firmy, to for-
      poczta tylko.
    • Gość: mietek Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.chello.pl 07.05.08, 22:05
      Tu jest Polsza a nie Giermanija, jop wasza mać, 15 respublika! I po
      ruskie nada gawarit, a niet po giermańskie!
    • sselrats Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku 07.05.08, 22:16
      I to jest przestroga dla firm zachodnich pragnacych zalozyc call
      center w kraju, ktory jest tak zacofany, ze nawet nie ma
      wlasnojezycznej nazwy na takie predsiebiorstwo.
      • zigzaur Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk 08.05.08, 08:09
        Niemcy także używają nazwy call center i co?
    • Gość: thesly Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.08, 22:41
      Zbliżamy się do Ameryki. Niedługo będzie można oskarżyć firmę o brak napisów
      "Uwaga gorące" na kubeczkach do kawy i wygrać.

      Zakaz mówienia po polsku dotyczył jedynie tego pomieszczenia i był uzasadniony.
      Gdzie tu dyskryminacja ? Traktowano tam kogoś źle z powodu pochodzenia ?
      • Gość: Admiral Canaris a czy można zakazać kochac inaczej? IP: 208.50.93.* 07.05.08, 22:54
        a to kwestia priorytetowa dla Pana Michala, nie?
        • Gość: Admiral Canaris Sprostowanie: mialo byc Miroslawa Michalowskiego IP: 208.50.93.* 07.05.08, 22:55
          choc rzeczony pan pewnie woli zeby go nazywac Mirus
    • Gość: adwokat Nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 23:15
      Dlaczego ten facet zażadał tylko 40 tys ? Powinien zażądać 40
      milionów, tak jak to się robi w USA i wykorzystać przepis o
      ubóstwie który zwolnił by go z opłaty sądowej. Następnie poszedłby
      na ugodę na wysokości 4 milionów i szwaby by zapłaciły !
      • zigzaur Re: Nie można zakazać mówić w pracy po polsku 08.05.08, 08:17
        A potem napisałby o całym procesie książkę lub scenariusz filmowy i miałby z
        czego żyć do późnej starości.
    • Gość: gada Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: 195.28.182.* 08.05.08, 02:58
      Przeczytajcie komentarz sędziny do wyroku-dolegliwość była niska bo
      powód mieszka w Niemczech.To jest nieobiektywne i wpłynęło na
      śmieszną wysokość odszkodowania.Michałowski powinien wnieść
      odwołanie,powołując się na uzasadnienie wyroku sądu.
      • zigzaur Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk 08.05.08, 08:08
        Już ceny polskie zrównują się z niemieckimi. Zarobki powoli także. Mandaty
        polskie są niekiedy wyższe od niemieckich. Wkrótce i odszkodowania sądowe (sądy
        są nierychliwe) dorównają niemieckim.
    • Gość: mm Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.range86-155.btcentralplus.com 08.05.08, 03:30
      hm znam to pracuje w cooper vision w southampton uk i nam tez
      wpieraja ze jak mowimy po polsku to dyskryminujemy innych ktorzy nie
      znaja jezyka polskiego .nigdy nie moglam sie przemoc by mowic po
      angielsku do polaka .no i tez nigdy nie poszlam do bureau citisen
      aby prosic o pomoc .wyjezdzam z anglii za 9 miesiecy bo nie chce byc
      ponizana i tak czuje ze pobyt w anglii zle wplynal na mnie czlowiek
      robi sie tu taki malutki bezwartosciowy szary i prosty .pewnie nigdy
      juz nie bede taka jak kiedys
    • ulan_forumowy w bridgeston tylko po japonsku!! 08.05.08, 07:34
      co wy na to szkopolubni?
      • zigzaur A po jakiemu w Bridgestone? 08.05.08, 10:38
        Kto mi powie?
    • Gość: Gutmacher Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 08:45
      Typowy przykład głupoty i próba ,,skaleczenia" firmy na okrągłą
      sumę. Jako pracodawca nie zatrudniłbym go nigdy i nigdzie. Zapewne
      nie wie, co to jest lojalność wobec firmy i zaangażowanie w pracę.
      Skoro pracodawca żądł określonego sposobu pracy, to należało to
      wykonać a nie robić siebie medialnym bohaterem, na szkodę firmy.
      Używający ....... inaczej@
      • waldemar591 Re: Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsk 08.05.08, 09:12
        Gość portalu: Gutmacher napisał(a):

        > Typowy przykład głupoty i próba ,,skaleczenia" firmy na okrągłą
        > sumę. Jako pracodawca nie zatrudniłbym go nigdy i nigdzie. Zapewne
        > nie wie, co to jest lojalność wobec firmy i zaangażowanie w pracę.
        > Skoro pracodawca żądł określonego sposobu pracy, to należało to
        > wykonać a nie robić siebie medialnym bohaterem, na szkodę firmy.
        > Używający ....... inaczej@

        *************************************************************

        Lojalnosc, Panie Gutmacher to nie jest jednokierunkowa ulica.
        Firma, ktora spodziewa sie, lub zada od pracownika lojalnosci, najpierw sama musi sie wobec swoich pracownikow lojalnoscia wykazac.
        Panskie podejscie do lojalnosci, Panie Gutmacher jest troche takie w wydaniu "starozakonnym" - "Ty masz byc lojalny, a ja zobacze".
        Pomijajac lojalnosc wobec firmy i zaangazowanie (co za cholernie trudne slowo), zakaz mowienia PO POLSKU w POLSCE jest przejawem zwyklego chamstwa i lamaniem prawa polskiego.
        Jesli szanownej niemieckiej firmie (szukajacej tanszej sily roboczej) nie podoba sie polskie prawo - droga wolna, kopen w dupen i fora ze dwora.
        • zigzaur To nie jest lojalność "starozakonna" tylko carska: 08.05.08, 16:04
          W roku 1654 Bohdan Chmielnicki chciał - przyzwyczajony do stosunków panujących w
          Rzeczypospolitej - zawrzeć układ z carem Aleksym.

          Posłowie carscy kazali mu oddać się pod władzę carską i przysięgnąć wierność i
          posłuszeństwo carowi. Chmielnicki to uczynił i poprosił o gest wzajemności.
          Dowiedział się, że car nie zawiera zobowiązań wobec rabów.
    • Gość: Cala prawda O Sąd: nie można zakazać mówić w pracy po polsku IP: 217.153.159.* 08.05.08, 10:00
      Smiac mi sie chce, gdy czytam Panstwa opinie. Dobrze jest
      komentowac, jak sie nie zna calej prawdy. W czasie calej afery bylem
      jedna z osob, ktore musialy sie dopasowac do zasad panujacych na
      terenie firmy i jakos z tym do sadu nie poszedlem. Nie mam zamiaru
      jej bornic, bo dobrych wspomnien po kierownictwie nie mam, ale coz
      mieli troche racji.

      Po pierwsze, Pan Michalowski bedac ciagle na chorobowym -dobrych
      kilka miesiecy (czy bylo ono uzasadnione stanem, jego zdrowia jest
      watpliwe,gdyz wielokrotnie go spotykalem na miesicie, no i coz
      chwalil sie, ze remontuje swoj dom na terenie niemiec). Skad bral na
      to pieniadze za "niska polska pensje" a no coz, pan M. jest znany z
      tego, ze sadzi sie ze wszystkimi o wszystko prawdopodobnie, aby
      wyciagnac troche kasy. Z tego co pamietam aktualnie ciagnely sie
      jego 4 sprawy w sadzie - nie tylko polskim.

      Oczywiscie czytajac wspaniale slowa pana M., ktory twierdzi, ze
      walczy o sprawe polska sa prawdopodobnie mocno zaklamane, aby
      zbudowac piekny wizerunek w mediach. Niedlugo pewnie bedzie
      reklamowal jakies produkty, mowiac "dobre bo polskie" co bedzie
      mocno ironiczne.

      Co do firmy Arvato, kierownictwo w oddziale, ktore sobie wymyslilo
      owy nakaz, wspinalo sie po schodkach kariery w owej firmie, czesto
      nie majac kwalifikacji ani wiedzy menedzerskiej, jak postepowac w
      grupa ponad 100 osob, ktore niestety na niezawielkiej i zamknietej
      przestrzeni musza sie uzerac z niemcami. Ludzie, ktorzy pracuja w
      call center wiedza, jak ciezko jest dogadac sie z obcokrajowcem -
      ktory dosc czesto sam lamie jezyk niemiecki, a co dopiero jak w tle
      slychac glosne rozmowy kolegow, co dekoncentruje klientow. Ciezko
      jest zachowac cisze w pomieszczeniu, gdzie produkuje sie z 50 osob.

      Mozna jeszcze napomkniec, ze braki kadrowe, zmusily kierownictwo do
      zatrudniania osob mowiacych slabiej po niemiecku, dostaly swoja
      szanse, ale za to musialy szybko podciagnac swoj poziom znajomosci
      jezyka.

      Drodzy panstwo, firma ta stworzyla ponad 350 miejsc pracy, jedyne
      wymagania to znajomosc jezyka obcego, dobrze traktuje kobiety w
      ciazy i placi na czas.

      W Polsce ogolnie zle sie pracuje, polscy pracodawcy sa jeszcze
      gorsi, szczegolnie placac minimalna pensje krajowa i wyzyskujaca
      ludzi na maksa. W takich wielkich firmach z zagranicznym kapitalem
      przynajmniej sa kontrole i za nadgodziny placa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka