julo57
07.11.10, 17:05
Nie "potrącił" tylko NAJECHAŁ i ZABIŁ. Potrącić to można kogoś w drzwiach do windy. Kiedy wreszcie znikną z prasowych notatek i języka prawniczego eufemizmy: "pobicie ze skutkiem śmiertelnym", potrącił, ofiara nie żyje", itp. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Ale kiedy się głośno mówi i pisze o szaleńczej jeździe motocyklistów i kierowców na Długiej, Wielkim Rowie, Przy Kaszowniku, Św. Józefa, Broniewskiego, quadowców po Szosie Chełmińskiej i innych wyczynach to jakoś to do nikogo nie dociera. Kiedyś w biały dzień gość na czarnym quadzie, bez kasku usiłował ominąć kolejkę samochodów na Żwirki przed Legionów po chodniku i trawniku z prawej strony, ale "przeszkodził" mu kiosk i przystanek autobusowy.