Dodaj do ulubionych

Mata co chceta

22.11.10, 12:45
Post ten nie dotyczy większości z zaangażowanych w tym miejscu forumowiczów, kieruję go zwłaszcza do tzw. "milczącej większości", z których być może część czyta (biernie) to forum.

Cieszta się, bo mata co chceta!

Jak potwierdzą się pierwsze sygnały, wszystko w gminie pozostanie po staremu.
Stary wójt, nowa Rada Gminy - jak dotychczas, spolegliwe narzędzie w ręku wójta, stare problemy i patologie.

Tak oto wybrana z Niemcza p. Lachowska znowu podniesie rękę w głosowaniu za Wójtem, choćby było to wbrew interesom sołectwa, w którym mieszka;
Tak oto "Nowa Twarz Regionu" brylować będzie na salonach (rzadziej zapewne na sesjach Rady Powiatu), a obracając się w Elicie, znajdzie wiele okazji do "promowania" swojej gminy w Koronowie i nie tylko;
Pojawią się zapewne nowe wakaty, na które w uczciwych konkursach (rzecz jasna) wybrane zostaną córki i synowie Radnych lub urzędników gminy;
Będą też nowe "sukcesy": krzywe i nieoświetlone drogi, być może asfalt położony w lesie (o ile na jego końcu wybudował się ktoś "ważny"), znajdzie się sposób na jednego czy drugiego developera, który postawi parę bloków itp.
A..byłbym zapomniał - może nawet rozbudowa szkoły zakończy się w Niemczu sukcesem, o ile któremuś dziecku nie stanie się na budowie wcześniej coś złego,
itp. itd.

A potem przyjdziecie na zebranie sołeckie takie czy inne, i zaczniecie narzekać... po to, by za 4 lata wybrać tak samo!

Do was też piszę, elito intelektualna i finansowa Niemcza - i nie tylko!
Wielu was nie głosowało wcale, albo nie głosowało w gminie, mając zarejestrowane firmy i zameldowanie w Bydgoszczy. Tam pracujecie, tam bywacie - tu tylko śpicie.
Tak, wielu z was chce zmian, najlepiej jednak, gdyby na "duchowym wsparciu" się skończyło. Wysiłek głosowania i pracy u podstaw zostawiacie innym!

A ci nieliczni "frajerzy", którym się chce?... Pozostanie jak dawniej - chodzenie po prośbie, podpisywanie listów i petycji, zgłaszanie wniosków bez szans na ich pozytywne rozpatrzenie i przegłosowanie....

I tak to się będzie kulać następne 4 lata.
Obserwuj wątek
    • wojtek2000 Re: Mata co chceta 22.11.10, 14:23
      ... o ile można zrozumieć wygraną obecnego wójta około 73% do 24% w całej gminie

      to w sołectwie niemcz wygrana 58% do 41% to już trochę dziwne no cóż tak jak pisał przedmówca nie biadolić teraz na zebraniach wiejskich !

      A zwycięscy gratulujemy wygranej i niech rozwija gminę :)
        • one.inteligent Re: Mata co chceta 22.11.10, 16:54
          hehe dobra post ;) chciałem cos podobnego wymyslec ;)

          Wygrał Wójt dla wszystkich reprezentujący cała gminę a nie tylko pewna grupkę ludzi z Niemcza a samo stwierzednie p. Rzadkiewicza że bedzie rozdzielał środki inwestycyjne wg liczby mieszkańców dało w Bożenkowie i Jarużynie ponad 90 % głosów w przeciwna stronę co trudne do przewidzenia nie bylo.

          Słaba kampania, słabo znany kandydat i marny program jak mówiłem będzie bez szans z urzedującym Wójtem (który jaki by nie był na co by nie przymknął oka, robi bardzo dużo dla całej gminy) i tak też sie stało.

          Co ciekawe w Niemczu p. Balbuza zrobila wiecej głosów w Niemczu niż sam kandydat na Wójta to robi wrażenie i i ukazuje słabość promocji człowieka znanego dla większości zainteresowanych tylko faktu iż mieszka przy POLO ;)

          PS: mamy co chcemy jak sie nie podoba to zawsze mozna do Dobrcza sie przeprowdzic ;)

      • akbk Re: Mata co chceta 22.11.10, 18:51
        Hmmm.. no w niemczu może biadolić prawie 400 osób a w osielsku "aż" 260 na obecnego wójta. Trzeba przyznać , że wygrana miażdżąca - szkoda tylko że ponad 50% z uprawnionych wybory ma zwyczajnie gdzieś.
    • osie-lsko Re: Mata co chceta 22.11.10, 17:03
      Tak "mata" odpowiedniego człowieka na odpowiednim miejscu. Pisałem podobne slowa 4 lata temu i teraz też z czystym sumieniem moge je napisać.

      Panie Wojtku GRATULUJE i życzę dalszych sukcesów!
    • red.traktor Re: Mata co chceta 22.11.10, 19:11
      Cóż, ja bym to ujął inaczej: praca u podstaw i wysiłek głosowania, którego nie zostawiliśmy innym, przyniósł efekt, jakiego oczekiwaliśmy, czyli przede wszystkim porażkę lokalnego patriotyzmu, rozumianego jako partykularna obrona własnego podwórka, drogi do niego prowadzącej i lamp przy tej drodze, czyli wszelkiej maści "ziemian", "mieszkańców Bewerly Hillls" i innych zakochanych w sobie bubków...
      • wojtek2000 Re: Mata co chceta 23.11.10, 09:37
        Panie red.traktor

        " czyli wszelkiej maści "ziemian", "mieszkańców Bewerly Hillls" i innych zakochanych w sobie bubków... "

        nie rozumiem skąd ta nienawiść , żal , że kiedyś sprzedało się ziemię za tanio czy zazdrość , że mieszka się w bloku a ktoś inny był bardziej zaradny życiowo

        co w tym złego , że ktoś chce mieć drogę przed domem albo oświetloną ulicę albo walczy o zabudowę jednorodzinną na wsi , którą obecna władza uważa za slamsy

        nie mam asfaltu, nie mam lamp , mam bagno przed domem , przez które nie da się przejść , do swojego domu mogę co najwyżej dojechać autem i nie płaczę z tego powodu bo rozumiem , że nie da się położyć asfaltu wszędzie bo środki są ograniczone

        ale nie po to wyprowadzałem się na wieś z wszelkimi niedogodnościami komunikacyjnymi i bagnem za płotem , żeby ktoś mi za rogiem postawił blok i to nie dlatego , że nie znałem planu zagospodarownia tylko dlatego , że cały czas się przy nim kombinuje , cwaniaczy i latami opóźnia oczekiwania większości mieszkańców w imię biznesiku paru developerów więc jeśli tak bardzo podoba Ci się wielka płyta to przeprowadź się do fordonu !
        • red.traktor Re: Mata co chceta 23.11.10, 22:19
          Panie wojtek2000,
          przenikliwość nie jest Pana mocną stroną, podobnie jak uogólnianie... Nie wiem, skąd wywnioskował Pan, że mam do kogoś żal, lub kogoś nienawidzę - nie mam powodu do żalu do kogokolwiek, a do nienawiści chyba nie jestem zdolny. Staram się natomiast w zdecydowany sposób piętnować, czy raczej wyszydzać wypowiedzi, które - moim zdaniem - świadczą o ciasnych horyzontach... Niech Pan sam z łaski swojej zechce merytorycznie ocenić wypowiedź, której autor twierdzi, że wraz z blokami przyszła do Niemcza przestępczość (!?!?) Jak już Pan dokona tej oceny, to niech Pan spróbuje następnie ocenić inne stwierdzenie, tym razem własne, że mieszkaniec bloku odznacza się mniejszą zaradnością życiową, niż mieszkaniec domku jednorodzinnego. A może jedynie ceni sobie spokój ducha, wynikający z braku sześciocyfrowego kredytu hipotecznego? Ofertę wyprowadzki do Fordonu, do "wielkiej płyty" (nota bene, nie zna Pan chyba znaczenia tego określenia - z płyt nikt już dziś nie buduje, a zwłaszcza w Niemczu) niech więc Pan zachowa dla siebie, na wypadek nadejścia gorszych czasów... Pozdrawiam ciepło, radząc przy tym zastąpić złe emocje większym namysłem.
          • wojtek2000 Re: Mata co chceta 24.11.10, 09:02
            Panie red.traktor doradza Pan mi zastąpić emocje złe emocje a innych Pan obraża i bajecznie zmienia temat rzucając jakieś argumenty z przypadkowego wątku o przestępczości kogoś z forum

            Pytanie jest proste i zasadnicze jak i odpowiedź, czy wieś to jest miejsce do budowania bloków wg mnie i 99% mieszkańców widywanych na spotkaniach w sołectwie NIE

            Kto i czemu wbrew społeczności promuje te bloki Pan sobie sam odpowie
            Kto i czemu latami opóźnia się zmiany w planu zagospodarowania też sobie sam Pan odpowie

            Co do technologii ( czy prefabrykowany z tzw. "wielkiej płyty" , na marginesie było kilkanaście systemów , cegły, betonu komórkowego , czy lany z betonu ) to jest to blok i krajobraz a'la Forodon na wsi mi nie odpowiada

            A co do zaradności życiowej to właśnie można mieć spokój ducha i dom bez sześciocyfrowego kredytu ale najwyraźniej Pan tego nie rozumie i dla Pana to już ludzie niższej kategorii cyt. " czyli wszelkiej maści "ziemian", "mieszkańców Bewerly Hillls" i innych zakochanych w sobie bubków... "

            i proszę się zastanowić kto ma tu ciasne horyzonty ...
            • red.traktor Re: Mata co chceta 24.11.10, 16:01
              Cóż, wiele razy już stwierdzałem, że czytanie ze zrozumieniem należy w Polsce do rzadkich umiejętności, za każdym razem jednak się łudzę, że może ktoś jednak, przy odrobinie dobrej woli... A tu, niestety, znowu nic...
              Wyjaśniam więc, powoli i cierpliwie:
              1) tematu nie zmieniam - przytoczony przeze mnie post o związku bloków z przestępczością był jakiś czas temu wynikiem umysłowej erupcji użytkownika forum podpisującego się jako "ziemianin-niemczanin". Podałem go jako klasyczny przykład umysłowej mizerii, tłumacząc, że takie posty pobudzają mnie do pisania szyderczych opinii.
              2) staram się nie obrażać ludzi i nie robić im przytyków bez powodu - pisząc o "ziemianach" i "mieszkańcach Beverly Hills" nie miałem w oczywisty sposób na myśli wszystkich mieszkańców domków jednorodzinnych, a tylko tych, którzy uważają, że z tego powodu są jakąś szczególną kategorią osób. Nie mam problemów z posługiwaniem się językiem polskim, więc adresatów moich drwin można było łatwo określić - jeśli Pan się poczuł dotknięty, to już nie moja wina. Pan za to koniecznie próbował mnie dotknąć, pisząc o mniejszej zaradności życiowej mieszkańców bloków (niech Pan to powie moim sąsiadom - profesorom wyższych uczelni, bankowcom, lekarzom...), lub o tym, że czegoś nie jestem w stanie zrozumieć - na przykład, jak można zbudować dom bez kredytu (to akurat dobrze wiem, budowałem dom w połowie lat 90-tych, przypuszczam, że mógł Pan wtedy jeszcze nie mieszkać w Niemczu).
              3) Uwielbiam, jak ktoś posługuje się procentami "na oko" - Pańskie 99% z przeciętnego zebrania sołeckiego wymagałoby pocięcia jakiegoś nieszczęśnika na części, bo zwykle to dużo mniej niż sto osób. Jeśli zaś miał Pan na myśli całość niemczańskiej społeczności, to zapewniam Pana, że"blokersi" to znacznie więcej niż 1%, zwłaszcza że dla niektórych piszących na tym forum szeregowiec to też blok...
              Reasumując - z Pana postu, poza tym, że koniecznie chciał mi Pan dopiec, dowiedziałem się tylko tyle, że Fordon się Panu nie podoba. To już wiedziałem wcześniej... Dużo bicia piany, treści mało... Tym razem już bez pozdrowień.
              • niem-czanin Re: Mata co chceta 24.11.10, 19:26
                Ojej Panie red.traktorze; cóż za retoryka, lekkość pióra... jestem pod wrażeniem. Ale warto może pamiętać, że obok czytania ze zrozumieniem, przedatna jest także umiejętność zrozumiałego pisania.
                Ukłony
                • red.traktor Re: Mata co chceta 24.11.10, 20:24
                  Uff, bardzo mnie Pan zaskoczył - powininem chyba... podziekować? Skoro bowiem tak mnie Pan komplementuje, to chyba wszystko napisałem zrozumiale? W każdym bądź razie wezmę sobie Pana wskazówkę głeboko do serca.
                  Pozdrawiam ciepło
                • red.traktor Re: Mata co chceta 29.11.10, 19:49
                  Hmmm,
                  wyjątkowo się z Panem zgadzam - ta buda wygląda koszmarnie, choć kiedy ogląda się wizualizcję tego czegoś, to wygląda całkiem, całkiem... Albo więc coś budowlańcom nie wyszło, albo prace wykończeniowe spowodują jeszcze taką metamorfozę. Osobiście nie bardzo mi się chce w to wierzyć.
                  Ale... :-)
                  Codziennie przejeżdżam koło domów jednorodzinnych, które są pod względem koncepcji i wykonania co najmniej tak samo koszmarne. Jeżeli natomiast przejedzie się Pan Jeździecką w stronę Podkowy, to zobaczy Pan domy "jednorodzinne", które tę budkę kładą na łopatki pod względem kubatury...
                  Pozdrawiam
                    • red.traktor Re: Mata co chceta 01.12.10, 18:52
                      Odpowiem Panu zupełnie szczerze: chyba ani koło jednego, ani koło drugiego. Koło "tego czegoś" na Słowackiego z powodu jego brzydoty, natomiast koło "rezydencji" z Jeździeckiej z tego powodu, że nie zbudowałym podobnego domu nawet wtedy, gdyby było mnie na to stać - a budowanie "płot w płot" domów, różniących się zupełnie koncepcją, kubaturą, nachyleniem połaci dachowych, pokryciem dachu, czy w końcu kolorystyką elewacji, jest dla mnie nie wyrazem wolności i indywidualności, tylko estetycznym nieporozumieniem.
                      • fazer5 Re: Mata co chceta 02.12.10, 09:24
                        tak podejrzewałem:)
                        Właśnie dlatego od jakiegoś czasu trwała walka z UG o przeprowadzenie zmian w planie zagospodarowania. Pisze walka gdyż ze strony UG nie było widać chęci takich zmian.
                        Ja nie mam nic przeciwko mieszkańcom bloków, nie czyję się lepszy czy gorszy chodzi o to aby człowiek budując swój wymarzony dom pewnego dnia nie obudził się obok placu budowy, na którym wznoszony jest obiekt 3 razy wyższy od tradycyjnych budynków jednorodzinnych. Właśnie dlatego proponowano zmiany w planie ograniczające wysokości budynków. Właśnie dlatego mieszkańcy na zebraniu nie mogli uwierzyć w słowa pana opracowującego plan zabudowy, a zaprezentowanego przez przedstawicieli UG, że osiedle bez bloków doprowadzi do slamsów.
                        • red.traktor Re: Mata co chceta 02.12.10, 15:02
                          No cóż, trudno mi się z Panem nie zgodzić... Osoba wygłaszająca na zebraniu wiejskim teorię o slamsach miała być może chwilowy napad niedokrwienia mózgu :-) Sądzę natomiast, że samo wprowadzenie ograniczenia wysokości budynków nie spowoduje jakiejś radykalnej poprawy walorów estetycznych Niemcza. Osobiście uważam, że do tego potrzebne byłoby wprowadzenie szeregu wytycznych dotyczących wyglądu budynków oraz ogrodzeń (mamy przecież w Niemczu takie ogrodzenie, które czasem pokazuję znajomym jako ciekawostkę - wszyscy pewnie wiedzą, o czym piszę...). Nie każdy mógłby wtedy wybudować to, co mu się zamarzyło (lub w niektórych wypadkach - co mu się przyśniło w nocnym koszmarze), ale za to zabudowa wyglądałaby spójniej. Obawiam się, że obecnie jest już na to i tak za późno...
                          • blue_marianna Re: Mata co chceta 02.12.10, 20:19
                            Kazdy plan zagospodarowania przestrzennego posiada pewne wytyczne, których mamy obowiązek się trzymać podczas tworzenia projektu budowlanego.
                            Starostwo powiatowe widząc projekt nie zgodny z planem zagosp. przestrzennego nie ma prawa wydać pozwolenia na budowę.
                            Podejrzewam, że Starostwo działa zgodnie z prawem, ale głowy za nich nie dam :)
                            Problem postrzegałabym raczej w dwóch innych kwestiach:

                            1.
                            Na przestrzeni lat plan zagospodarowania przestrzennego w Niemczu się zmienił.
                            Kiedyś przyświecała idea stworzenia spójnego osiedla domów jednorodzinnych. Bardzo dokładnie były określone wytyczne dotyczące kąta nachylenia dachu, koloru dachówki, wysokości budynku... itp
                            Nie wiem jak na dzień dzisiejszy wygladają te wytyczne, ale mam wrażenie, że nastąpiła dość konkretna zmiana :)

                            2.
                            Gdy już starostwo zaakceptuje nasz projekt i wyda POZWOLENIE NA BUDOWĘ, wtedy zaczyna się wolna amerykanka. Wprawdzie nie jest to zgodne z prawem, ale szeroko funkcjonuje, a egzekwowanie tych występków, związanych z wszelakimi zmianami w projekcie (wedle własnej inwencji twórczej) specjalnie nie istnieje.

                            Nie wiem na ile dziś ludzie naginają przepisy, a na ile luzny jest plan zagospodarowania przestrzennego.

                            pzdr
                            m.
          • bolekxlolek Re: Mata co chceta 22.11.10, 21:52
            No dobrze. Informuję i objaśniam. Po prostu uważam, że nic się wielkiego nie stało. Nie wiem czy się cieszę. Sypniewski wygrał i za cztery lata gmina nie będzie w stanie upadku a szkoła nadal będzie zielona. Zawsze byłem zwolennikiem PO i na nią głosowałem. Tym razem jednak proszę wybaczyć. Nie przekonał mnie pomysł wystawienia przeciwko sprawnemu i energicznemu wójtowi kontrkandydata, który może będzie lepszy. Może bo jakoś mnie o tym nic nie przekonuje. Za duże ryzyko. Za mało pozytywów, a za dużo wątpliwości. Cała zresztą reprezentacja grupy PO sprawiała wrażenie osób raczej sfrustrowanych niż mających świeże pomysły. Nie można całego programu oprzeć na zwalczaniu "bloków" i doprowadzeniu asfaltu do swojej ulicy. Takie to niestety robiło rozczarowujące wrażenie. Tak więc nie tym razem.
    • soltysniemcza Re: Mata co chceta 22.11.10, 23:11
      Dużo w tym rozsądku-nie twierdzę,że wszystko.
      VOX POPULI,VOX DEI....
      Ale ten vox mnie,jako tego frajera,głupio zaangażowanego w pracę na rzecz sołectwa nauczył jednego-żeby na następny raz dobrze się zastanowić przed ewentualnym udziałem w jakichkolwiek wyborach.
      De Gaulle kiedyś stwierdził(i przergrał wybory)"Les Francais sont des veaux"-można by to rozszerzyć na inne kraje.
      Pozdrawiam
      • niemcz2010 Re: Mata co chceta 23.11.10, 08:31
        Jeśli reakcją na niepowodzenie jest rezygnacja i wycofanie, to nie o to chyba w tym wszystkim chodzi. Raczej o aktywną, zaangażowaną i otwartą na potrzeby mieszkańców postawę przez całe 4 lata, a nie na kilka miesięcy lub tygodni przed wyborami.
        Nawet najlepszy kandydat na wójta nie zdziała wiele, gdy miesiąc przed głosowaniem nikt prawie o nim nie słyszał.
        Nie jestem zdeklarowanym przeciwnikiem p.Sypniewskiego, nie akceptuję po prostu jego metod rządzenia (nawet, gdy bywają one skuteczne). Pełna cynizmu postawa pt. "ja nie a decyduję, to przegłosowała Rada" pokazuje dobitnie, że brakuje obecnemu wójtowi umiejętności i odwagi, by prowadzić politykę przejrzystą i z otwarcie wyjaśniać oraz bronić swoich decyzji. Jego polityka kadrowa w gminie przekracza już granice cynizmu, a trąci o bezczelność (głośny konkurs na Panią Dyrektor GOSiR-u).
        Z radością popierać będę przemyślane i uargumentowane decyzje wójta, zwłaszcza, gdy zdobędzie się na wysiłek, by mi (i innym mieszkańcom) je wyjaśnić i do nich przekonać.Tylko czy będzie mieć w ogóle ochotę na spotkania i trudne czasem rozmowy z mieszkańcami, skoro jego "armia" i tak na niego zagłosuje?
        Władza wypacza. Władza absolutna wypacza absolutnie.
        • osielsko21 Re: Mata co chceta 23.11.10, 16:53
          ale przecież nie było też otwartego spotkania z Panem Rzadkiewiczem - deklarował tylko umówienie się na telefon lub jeśli "będzie taka potrzeba". I dlatego też przegrał - bo, jak mnie się wydaje, szyld "Platforma Obywatelska" na szczęście nie załatwia jeszcze wygranej.
          A Pan Sypniewski wygrał różnicą ponad 2000 głosów (w samym Niemczu 158) - czyli jednak tylu ludzi zaufało "starej władzy", czyli jednak nie jest aż tak źle........ ;-)
        • soltysniemcza Re: Mata co chceta 24.11.10, 13:45
          "rezygnacja i wycofanie"...uważa Pan,że nie o to w tym chodzi?A co mozna zrobić innego?Wprawdzie nie od 4 lat(ale od półtora,gdy zostałam sołtysem),pracuję na rzecz sołectwa,zaproponowałam nową koncepcję,o którą walczyłam i walczę i ......nikogo to nie interesuje.To mało powiedziane,bo zamknąć mnie do Berezy Kartuskiej też chciano!!!Zapyta Pan za co?Za koncepcję budowy świetlicy-chcesz coś zrobić-tylko po co,skoro mieszkaniec oświadcza,że planowana w świetlicy siłownia go nie interesuje,bo ma własną.
          Summa summarum pełnię swoje obowiązki od 1,5 roku i zdaję sobie sprawę,że nawet i 20 lat nie wystarczy,bo większość ma to w nosie.Skoro wystarczy ładnie się uśmiechać na poczcie,składać wnioski o wykaszanie chwastów i proponować,aby użytkowników Orlika traktować policją lub strażą gminną i jeszcze głosować zgodnie z ustalonymi wcześniej zasadami(pisze Pan o tym).Powie ktoś-to starzy mieszkańcy na tą Panią głosowali.I tu nic bardziej mylnego,bo oni poznali ją aż za dobrze.A tych zauroczonych uśmiechem na poczcie,przestrzegam,żeby lepiej tej Pani nie podpaść.....gdyż słodki uśmiech może się zmienić na jadowity,czego kilka znanych mi osób doświadczyło.
          Radny Różański-jeden z dwojga,którzy o Niemcz walczyli,bardzo dobry,dociekliwy i niepokorny radny.
          Przegrał,proszę dobrze pomyśleć,kto za tym stoi?
          Przecież z wyjątkiem nielicznych,którym dobro Niemcza leży na sercu,(i którzy nie bardzo będą mieli z kim współpracować),ci "frajerzy"coś zrobią,reszty to nie obchodzi.
          Głosowanie oddało dość dobitnie,czego chcą mieszkańcy-czy w związku z tym jest jakikolwiek sens cokolwiek zmieniać?
          pozdrawiam



          • semeon Re: Mata co chceta 24.11.10, 22:57
            "Głos Boga" przemówił i trudno z tym wyrokiem polemizować. W zasadzie nie miałem chęci sie odzywać, ale skoro pani soltys tak po nazwisku to może i ja dorzucę kilka swoich refleksji. Porażkę poniosłem dotkliwą, ale nie klęskę. Głosowały na mnie 322 osoby co było czwartym wynikiem tych wyborów i pewnie jednym z najlepszych w historii gminy. Fakt trzy wyniki były lepsze i wszystkie z Niemcza, ale radnymi w porównywalnych okręgach co do liczby osób uprawnionych zostały osoby, ktore nie zdobyły nawet połowy tej liczby głosów. Z faktami się nie dyskutuje. Niestety wybory to swoisty plebiscyt, gdzie ocena merytoryczna ma dużo mniejsze znaczenie niż popularność. I dotyczy to wszystkich wyborów chociażby tych do RM w Bydgoszczy /facet z majtakami na chełmie lub pani prezez "terenów wystawowych"/, czy tych do sejmiku - te same twarze pomimo spektakularnych porażek w pozyskiwaniu środków wojewódzkich dla naszego regionu. Tak już jest i kropka, ale jednak trudno się z tym pogodzić. Nie liczy się ponad 50 interpelacji na wszystkie możliwe gminne tematy /większość radnych minionej kadencji nie złożyła żadnej/, nie liczy się dogłębna analiza gospodarki wodno-ściekowej w kontekście przystąpienia gminy do spółki z WPWiK Bydgoszcz, nie liczy się rzeczowa i ostra dyskusja z prezesem bydgoskich wodociągów, nie liczą się setki zapytań do wójta, radnych powiatowych, czy starosty, nie liczy się aktywny udział w każdym posiedzeniu rady i komisji /opuściłem przez cztery lata tylko jedno posiedzenie komisji, a żadnego posiedzenia rady/, nie liczą się analizy dokumentów finansowych gminy i wnikliwa dyskusja nad nimi, nie liczy się analiza dokumentów technicznych, projektów technicznych, planów zagospodarowania, wielogodzinne dyskusje nad tymi dokumentami, nie liczy się analiza wniosków inwestycyjnych, czy rzeczowa ich ocena. Nie liczy się itd., itd. To co się liczy? Przecież gmina to swoista firma z 50 mln. budżetem i musi być dobrze zarządzana i kontrolowana. To dlaczego nie liczą się takie działania jakie powyżej wymieniłem? Dlaczego mieszkańcy gminy uznali, że wystarczy byc popularnym, a nie upartym, dociekliwym, aktywnym, zawsze przygotowanym do dyskusji na komisjach i sesjach? Poniosłem porażkę, ale czy tylko ja poniosłem tą porażkę?
            • niemcz2010 Re: Mata co chceta 25.11.10, 11:43
              Jak opadną emocje, przyjdzie czas - mam nadzieję - na rzeczową analizę i wnioski na przyszłość. Zachęcam do tego.
              Tylko kilka uwag na gorąco - do rozważenia.

              Polityka to sztuka skutecznościi - liczba wniosków, spotkań i rozmów nie przekłada się w Pana przypadku na długą listę konkretnie załatwionych spraw.
              Polityka to sztuka kompromisu - skuteczność wymaga kompromisów, zwłaszcza w takiej Radzie jak nasza. Umiejętność koalicyjna Pana i radnych z Niemcza jest bliska zeru. Może warto zastanowić się nad zmianą taktyki i budowaniem porozumień taktycznych (w tym też przedwyborczych) z pozostałymi sołectwami?
              Polityka to sztuka (auto)promocji - może Pan zrobić sporo fajnych rzeczy, ale nic Panu to nie pomoże, jeśli Pana wyborca się o tym nie dowie.
              Zresztą tzw. "marketing polityczny" to nie jest jak mi się zdaje Pańska silna strona (i całej prawie startującej formacji PO). Wystawianie kandydata na wójta jakiś miesiąc przed wyborami, brak spotkania z wyborcami (podkreślam - mądrze zorganizowanego, które nie przerodziło by się w pyskówkę, ale w promocję kandydatów i ich programów), budowanie wizerunku poprzez pożałowania godny przykład anty-marketingu (plakat zbiorowy kandydatów PO wielkości A3 bez elementarnej czytelności nazwisk i postaci) to nie tylko zaniechanie lub brak profesjonalizmu - to głupota, za którą płaci teraz Pan osobiście.

              Polityka to sztuka manipulacji lub bardziej pozytywnie - perswazji - Nie zauważyłem żadnych wysiłków z Pana strony, by umiejętnie sterować emocjami wyborców i skanalizować je w dobrym kierunku. Na przykład - ludzie generalnie boją się (często irracjonalnie) zmian. Wiadomo - przyjdzie nowy wójt, nowa rada, a starym trzeba będzie zapłacić odprawy, a czy ci nowi się znają, zanim się nauczą minie dwa lata, a stara ekipa jaka jest taka jest, ale od razu może przystąpić do działania.... itp. Co Pan zrobił, by rozpoznać realne i urojone obawy wyborców i by się do nich odnieść? Co Pan zrobił, by np. umiejętnie pokazać i zdyskredytować "osiągnięcia" p.Lachowskiej? A może to ona lepiej rozpoznaje potrzeby mieszkańców, którzy mają wszystko w d... i zależy im tylko, by ktoś przyniósł im list, uśmiechnął się, pochwalił?

              Zapewniam Pana, że przy tak niemrawej kampanii i marazmie mieszkańców gminy nie trzeba wiele, by osiągnąć sukces. Wystarczy trochę wiedzy, półprofesjonalności i wysiłku.
              Tego wszystkiego w mniejszym lub większym stopniu Panu (i panu ugrupowaniu) zabrakło - i stąd problem!

              Widzę jednak pozytywy w tym wszystkim. Pani Lucyna osiągnęła wspaniały wynik. Moim zdaniem oznacza się sporym wyczuciem i coraz większą wiedzą. Jej wielka zaleta to fakt, że jako "człowiek stąd" łączy ludzi "starego Niemcza" z nowymi mieszkańcami, mam wrażenie, że nadaje się, by budować dobre relacje z Osielskiem i innymi sołectwami.

              A więc p.Lucyno - za 4 lata na wójta!

              A Panu, czy osobom takim, jak pani Rutka życzę sukcesów następnym razem.
              Ale pracę trzeba zacząć już dziś, by dać sobie (i nam) nową szansę.
              • niemcz2010 Re: Mata co chceta 25.11.10, 12:15
                niemcz2010 napisał:
                > Zapewniam Pana, że przy tak niemrawej kampanii i marazmie mieszkańców gminy nie
                > trzeba wiele, by osiągnąć sukces. Wystarczy trochę wiedzy, półprofesjonalności
                > i wysiłku.
                Wymądrzam się tutaj, a sam napisałem powyższą bzdurę o "półprofesjonalności" - wynika to chyba ze zbyt szybkiej edycji niestarannego wycięcia fragmentu zdania. Oczywiście profesjonalizm jest wymagany najlepiej w całości, także przy pisaniu postów ;-) Przepraszam.
              • soltysniemcza Re: Mata co chceta 25.11.10, 13:06
                Jeżeli uważa Pan ,że praca przekłada się na jakiekolwiek uznanie,to z wyjątkiem nielicznych,zapewniam,że nie ma to miejsca.
                Pominął Pan umiejętne pociąganie za sznureczki pewnych,że tak delikatnie nazwę grup interesów,które osiagnęły,to czego chciały.Pytanie,czy Niemczowi to przyniesie korzyść-pożyjemy,zobaczymy-ja podchodzę bardzo sceptycznie.
                Za 4 lata-Ci,którzy się angażowali,prędzej odejdą lub nawet może wyprowadzą się stąd.
                Może po prostu Niemcz zasługuje tylko na listy przyniesione z miłym uśmiechem.
                pozdrawiam
              • semeon Re: Mata co chceta 25.11.10, 18:26
                Na pewno jest w tym sporo racji co pan /pani/ napisał/a/. Jednak pozwolę sobie na kilka uwag. Po pierwsze co do skuteczności to działałem wspólnie we wszystkich sprawach z panią Lucyną, którą ocenia pan tak pozytywnie i nasze sukcesy i mnasze porażki sa wspólne, co myślę, że ona potwiedzi. Proponuję taką samą miarę przyłożyć do pozostałych radnych. Po drugie co do sztuki kompromisów to zapewniam, że ani w minionej kadencji, ani obecnej nie jest ona praktycznie możliwa. Dominuje jedno ugrupowanie i wola jego lidera jest, praktycznie, wszystkim. Proszę podać chociaż jeden przykład, że jest inaczej. Po trzecie marketing - cóż, bez komentarza. Po czwarte manipulacja - niestety jestem człowiekiem prostym i zawsze hołduję jednej nadrzędnej zasadzie: -mówię i robię to co myślę. I kończąc tą krótką wypowiedź jedno mogę stwierdzić, że w moim przypadku "następnego razu" nie będzie.
          • bylemwanglii Re: Mata co chceta 26.11.10, 17:55
            soltysniemcza napisała:

            > Summa summarum pełnię swoje obowiązki od 1,5 roku i zdaję sobie sprawę,że nawet
            > i 20 lat nie wystarczy,bo większość ma to w nosie.

            No ja na przykład nadal czekam na obiecaną wielką "aktywizację mieszkańców"... ;)
            • lutekwiejski Re: Mata co chceta 26.11.10, 21:33
              No i co myślicie o wyborach? Jednak p. Ala bajerowała z tą intelektualną elitą....nie ma w naszej gminie intelektualnej elity powiatu. Są za to buraczane łby. Teraz jak będziecie narzekać na to że Was wójt z urzędnikami robi w jajo to zgłoście się z pretensjami na pocztę do poczciwej pani Krysi czy fajnego młodego sołtysa Ciechańskiego. Bo tak naprawdę jak mieszkańcy mają w d..... wybory , to stara rada ma w d.... mieszkańców. I kółko się zamyka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka