roman_
28.03.11, 16:52
Czy nie wydaję się żałosne i żenujące aby premier nie marionetkowego rządu w średniej wielkości państwie spotykał się publicznie z grupą kuglarzy i komediantów którzy, mimo że są jednymi z największych beneficjentów ostatnich przemian ustrojowych, wyrażają niezadowolenie z jego pracy i publicznie zmuszają go do tłumaczenia się ze swoich decyzji. Czy media to już pierwsza władza a nie czwarta. ?