Dodaj do ulubionych

I po meczu z Atlasem

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 21:10
Cieszę się ogromnie. Co do wykluczenia Dadosa to nie jestem pewien. Wszak Jaguś
ostro potraktował eks-grudziądzanina, ale czy musiał się od razu przewracać?
Nawet jeżeli był to upadek taktyczny to nie miał sensu, bo Ułamek był na
czele. Gratuluję leszczynianom. Współczuję polonistom z Piły, bo przegrali
właściwie dzięki 3pkt Jacka Golloba(lidera) i 1pkt Boyce'a. Co oni wyprawiają?
Wracając do meczu w Toruniu- i co? Kowalik nie wygra z Ułamkiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: MONK Re: I po meczu z Atlasem IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 21:27
      Gratulacje z Bydgoszczy. To dobry dzien dla naszych zespolow. Nie rozumiem
      wspolczucia dla Pily. Po prostu sa w jeszcze wiekszym kryzysie niz Bydgoszcz.
      J.Gollob i Hampel z meczu na mecz jezdzi gorzej a Boyca nigdy nie uwazalem za
      zawodnika. Ciesze sie z wygranej Apatora. Spotkamy sie w playoff - bedzie
      szansa rewanzu za te paskudne dla nas derby. pozdrowienia
      • Gość: SDB Re: I po meczu z Atlasem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 21:41
        Ja z kolei gratuluję postawy Robackiemu, to świetny
        wynik. Potęga Piły upada, zastanawiam się kiedy to
        samo spotka Wrocław. Nie chodzi mi oczywiście o
        kontuzje, ale o skutki formowania drużyny z zawodników
        z zewnątrz. Pozdrawiam, do zobaczenia na play-offach.
      • Gość: SDB Re: I po meczu z Atlasem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 21:53
        Aha, przypomniało mi się. Apeluję do kibiców z Torunia. Pewien proceder
        uprawiany przez dużą ilość zasiadających na trybunach doprowadza mnie do szału.
        Mianowicie chodzi o zajmowanie miejsc dla znajomych. Przychodzę dwie godziny
        przed meczem i co? Chciałbym usiąść w którejś z luk między kibicami, na której
        spokojnie zmieściłyby się cztery osoby, ale gdy podchodzę, zostaję pozbawiony
        wszelkich złudzeń: ZAJĘTE! Odpowiada gość albo dwóch, pilnujących miejsca dla
        kolegów, którzy przyjdą pół godziny przed imprezą. Ludzie, to absurd. Dzisiaj
        to już w ogóle było przegięcie z tą flagą zakrywającą siedzenia dla ok. 20
        osób. W takich przypadkach jestem zmuszony grzecznie zająć miejsce na
        przeciwległej i to na dole, gdzie bannery sponsorów powodują że gdy zawodnicy
        przejeżdżają na przeciwko mnie, to widzę tylko ich głowy. Niestety u góry też
        roi się od uprzejmych przyjaciół. A przecież nie będę siedział nz II łuku razem
        z wojskowymi albo przyjezdnymi. Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: MONK Re: I po meczu z Atlasem IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 10:37
          :) tak samo bywalo w BYdgoszczy poki nie znudzily nam sie sukcesy. Ciesz sie bo
          to znaczy zw w Toruniu dobrze sie dzieje. Dla mnie Apator wygra lige a
          przegrana Atlasu sprawila ze moja Polonia ma jeszcze szanse na drugie miejsce.
          Ciesze sie z sukcesow Apatora chociaz Rickardssona nigdy nie zaczne tolerowac.
          Pozdrowienia
      • Gość: michó Re: I po meczu z Atlasem IP: *.golub-dobrzyn.sdi.tpnet.pl 10.07.01, 13:28
        Dados sam sobie był winien. Zastanawia mnie natomiast zachowanie wrocławskich
        działaczy którzy winę za przegraną upatrywali wszędzie tylko nie u siebie.
        Stracili przez jako klub wiele w moich oczach A tym czasem złoto zdąża do
        Torunia dużymi krokami.
    • Gość: qron Re: I po meczu z Atlasem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 09.07.01, 11:36
      mecz był niezły, ale szkoda, że dados został wykluczony do końca zawodów. teraz
      co niektórzy będą starali się kwestionować zasłużone zwycięstwo apatora. ale
      najważniejsze są 2 punkty. pozdro.
      • Gość: Anioł Re: I po meczu z Atlasem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 14:53
        Apator wygrałby z Atlasem, nawt gdyby Dados nie został wykluczony. Powiem
        więcej, gdyby pojechał Jonsson, wygralibyśmy +- 57:33. Sędzia słusznie
        wykluczył Dadosa, może skończy się wreszcie to cwaniactwo i nieuczciwość
        żużlowców. Mecz był piękny. To wejście Kowalika pomiędzy Ułamka a Słabonia,
        szaleństwa na dystansie Rickiego, zwycięstwo Chrzanowskiego nad Hancockiem i
        Sawiną. Dla takich meczy warto przychodzić na stadion. LUDZIE, CZY WY WIECIE,
        ŻE JUŻ PRAWIE MAMY UPRAGNIONE MISTRZOSTWO?!
    • Gość: Gelu Re: I po meczu z Atlasem IP: *.arthurandersen.com 09.07.01, 15:55
      Cwaniactwo Dadosa? Goście, o czym Wy piszecie?

      Nie było żadnego powodu, aby Dados miał taktycznie przerywać bieg. Gdyby
      sędzia chciał powtórzyć bieg w pełnej obsadzie, to sam przerwałby bieg, więc
      Dados mógł być praktycznie pewien, że przerywając bieg zostanie wykluczony. A
      skoro tak, to nie opłacało mu się leżeć (i przerywać biegu), kiedy Ułamek był
      na czele.

      Przerwanie biegu z kolei opłacało się Torunianom w biegu 9., kiedy Ułamek i
      Słaboń wyszli na 5:1. Kowalik wtedy potrącił Kościechę, a ten padł na tor nie
      wstając. Sędzia przerwał bieg i wykluczył Kościechę (czemu tylko z jednego
      biegu?). W powtórce było już tylko 4:2, więc Apator zyskał jeden punkt.

      A tak na marginesie, od kiedy pamiętam w ważnych meczach w Toruniu sędziowie
      zawsze podejmowali dziwne decyzje (przypadek?). Wystarczy wspomnieć chociażby
      niedawny mecz Apator - Polonia Bydgoszcz (baaaaardzo problematyczne wykluczenie
      Golloba).

      Legendą "żużla" w Apatorowym wydaniu stał się mecz z 1995 r. pomiędzy Apatorem
      (w roli gospodarza, rzecz jasna) i Spartą Wrocław. Apator musiał wygrać, by
      przedłużyć swoje nadzieje na mistrzostwo. Jednak po 14. biegu Apator
      przegrywał 40:44. I cóż mogło stać się w biegu 15 ??? (podpowiem, że 5:1 i
      remis w meczu, Apatora nie urządzało) Sędzia w kuriozalnych okolicznościach
      wykluczył obu zawodników wrocławskich. Efekt: zwycięstwo biegowe Apatora 5:0 i
      zwycięstwo meczowe 45:44 !!! Wtedy na szczęście nie przeszkodziło to Sparcie w
      zdobyciu trzeciego z rzędu tytułu mistrzowskiego.

      Wierzę, że tym razem Apator także mistrzostwa nie zdobędzie. Zawsze wyznawałem
      zasadę: niech wygra lepszy, ale lepszy w sportowej walce, na torze, a nie przy
      zielonym stoliku sędziowskim!

      Przeżywałem już sporo porażek mojej drużyny (z Wrocławia). Jednak nawet
      porażki na własnym torze (choćby z Unią Leszno w poprzednim sezonie), jeżeli są
      w zgodzie z duchem sportu budzą tylko żal.

      Porazki takie jak wczorajsza w Toruniu budzą tylko niesmak...
      • Gość: SDB Re: I po meczu z Atlasem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 20:18
        Jesteś bezbłędny. Myślisz, że gdyby Dados jechał dalej to Atlas by wygrał albo
        przegrał w dużo mniejszych rozmiarach? Czego takiego dokonałby Dados skoro tacy
        zawodnicy jak Sawina i Hancock przegrywali tego dnia z Chrzanowskim, skoro
        Krzyżaniak jadący u siebie zdobył 6 pkt? Poza tym nie równaj upadku Dadosa z
        upadkiem Kościechy, bo nasz Robert naprawdę nieźle pierdyknął, a wasz miał
        zwykły uślizg(nie wiadomo do końca czy niewymuszony). Gratuluję optymizmu i
        pewności siebie.
        • Gość: Anioł Re: I po meczu z Atlasem IP: 213.146.61.* 10.07.01, 01:06
          Jeżeli chodzi o mecz sprzed lat, to powiem tylko tyle, że zarówno Protasiewicz,
          jak i Knudsen byli sprawcami przerwania wyścigu. Zostali wykluczeni, bo każda
          inna decyzja sędziego byłaby sprzczna z postanowieniami regulaminowymi. A
          jeżeli chodzi o Dadosa, to został on co prawda potrącony przez Wisia, ale bez
          problemów utrzymałby się na motocyklu. Widząc, że ze startu wyszedł ostatni,
          położył się na tor i nie chciał wstać nawet z pomocą technicznego. Kara meczu,
          to zbyt łagodne potraktowanie tego incydentu. Atlas powinien zapłacić wysoką
          karę pieniężną, może to by dało do myślenia niektórym cwaniaczkom. A wy we
          Wrocławiu martwcie się lepiej, co zrobić, aby obronić fotel wicelidera. Wierzę,
          że niebawem fiknie was Bractwo.
      • Gość: k_rzyzak Re: I po meczu z Atlasem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 10.07.01, 04:08
        Gelu wymyśl jeszcze jakąś głupotę, to się jeszcze pośmiejemy:-)))
        • Gość: Kshyhoo Re: I po meczu z Atlasem IP: *.uck.uni.torun.pl 10.07.01, 10:47
          Płacz Gelu, płacz. Dados powinien siedzieć w szpitalu i się wykurować do
          końca, a nie jeździ, upada z własnej woli i winy, a potem takie narzekanie.
      • Gość: Marcin Re: I po meczu z Atlasem IP: *.graf.torun.pl 10.07.01, 12:51
        Gość portalu: Gelu napisał(a):
        &#62 A
        &#62 skoro tak, to nie opłacało mu się leżeć (i przerywać biegu), kiedy Ułamek był
        &#62 na czele.

        To po co Dados stal na torze do poki sedzia nie przerwal biegu?
        Czy negujesz to, ze Dados stal na torze i czekal na nadjezdzajacych
        zuzlowcow? Czy to bylo sportowe zachowanie i bezpieczne?

        &#62 Sędzia przerwał bieg i wykluczył Kościechę (czemu tylko z jednego
        &#62 biegu?).

        Bo Kosciecha w przeciwienstwie do Dadosa mozno walnal
        na tor, a nie osunal sie jak panienka. Byla to decyzja
        podjeta zgodnie z przepisami - Kosciecha nie zerwal sie
        tak jak Dados i specjalnie nie przerwal biegu.

        &#62 Legendą "żużla" w Apatorowym wydaniu stał się mecz z 1995 r. pomiędzy Apatorem
        &#62 (w roli gospodarza, rzecz jasna) i Spartą Wrocław. Efekt: zwycięstwo biegowe
        Apatora 5:0 i zwycięstwo meczowe 45:44 !!!

        Pepe przewrocil sie nieatakowany - typowy pupadek. Swoim upadkiem
        doprowadzil do tego, ze Loram zamknal gaz i pojechal pod bande.
        Sedzia slusznie wykluczyl Pepe. W powtorce Knudsen wpadl na Lorama
        - wiec o co ci chodzi? Gdyby to Loram wplad na Knudsena pewno bys
        krzyczal, ze Loram winien.

        &#62 Porazki takie jak wczorajsza w Toruniu budzą tylko niesmak...

        Zawsze myslalem, ze w Arturze Andersenie pracuja ludzie
        od ktorych wymaga sie obiektywizmu w kazdej dziedzinie zycia.
        Jaka decyzje mial podjac sedzia jezeli zawodnik stojac na
        torze co bylo niebezpieczne dla niego i jadacych zawodnikow
        bezczelnie przerywa bieg?
        • Gość: chris Re: I po meczu z Atlasem IP: 212.244.62.* 10.07.01, 13:01
          Gelu,
          Dados i spółka jeżdzą dla kasy do własnych portfeli, a nie dla wyników Atlasu.
          Glośno o tym mówił Robert Sawina. Prowadzenie Seby nic Dadosowi nie dawało - on
          miał w perspektywie drugie zero w meczu, więc zakombinował. Skutek -
          wykluczenie zgodne z regulaminem i duchem sportu.
          BTW - AA - to Arthur Andersen czy bardziej Apator Adriana?
          • Gość: qron Re: I po meczu z Atlasem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 10.07.01, 15:35
            a moze AA to anonimowy alkoholik. jak ktos jest na gazie to trudno mu sie
            dziwic, ze nie potrafi trzezwo ocenic niektorych sytuacji i decyzji. Gelu zycze
            ci abys jak najszybciej wyzdrowial i wiecej nie pil. wtedy dostrzezesz kto ma
            prawdziwa druzyne.. pozdro
            • Gość: Coolek Re: I po meczu z Atlasem IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.01, 22:20
              W tym sezonie kibicuje (poza moja Polonia) Apatorowi. Mistrz wam sie nalezy i
              tyle. Macie mocny zespol, wspanialych kibicow. Zaslugujecie w koncu na sukces.Z
              waszego zwyciestwa nad Atlasem bardzo sie ucieszylem bo to daje Polonii szanse
              na wicemistrza.
              pozdrowienia dla kibicow z Torunia sle bydgoszczanin
              • Gość: Anioł Re: I po meczu z Atlasem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 11:53
                No i będziecie mieli wicelidera. Atlasowcy mają o sobie bardzo wysokiem
                mniemanie, a wiesz dlaczego? - Bo im kasa do łba uderzyła. Myślą sobie, że
                skoro mają pieniądze, to nie ma im równych w lidze. Oby tak dalej myśleli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka