Gość: Wiech
IP: 217.97.134.*
22.11.02, 09:36
Śliniłem się już wczesniej nad odświeżoną OdNową, że miła i przytulna, i w
ogóle, że fajoska, ale muszę im znowu pokadzić. :)
Cieszę się okrutnie, że - niczym feniks - podniosł sie klub ów i skokowo
poprawił. Po prostu ożył.
sempatyczna atmosfera (i ekipa za barem, co ważne!), dobry browar w rozsadnej
cenie i co najwazniejsze - cały czas cos sie kręci.
Co chwila jakiś koncert i to nie jakichs tam 'kotleciarzy', ale całkiem
skocznych kapel.
Nawet jak gra coś mniej znanego to tysz niezgorzej (chocby jakis czas temu
Jerzy Ktośtam Quartet - sypatyczny dżezik :))
W tym tygodniu tysz: najpierw 'Pink Freud' (tym co nie znają, polecam), a
cały dzionek później 'Pogodno' - pychota! :))
chciałoby się rzec - tak trzymać proletariusze!
:))