Gość: as
IP: 12.231.43.*
27.03.03, 03:00
Czy to znaczy ze ci ludzie maja siedmioro dzieci? Trojka zmarla,
jedno dziecko w szpitalu, troje w domu? Wszystkie dzieci
urodzily sie z choroba dziedziczna? Czy zaden z lekazy nie
powiedzial im zeby przerwali lancuch nieszczesc? To nienormalne,
jak mozna zachodzic w ciaze po raz siodmy, wiedzac ze dziecko
czeka tragiczne i krotkie zycie? Czy to skrajna ciemnota,
glupota, nieudolnosc lekazy, religina dewocja czy czysty
niedorozwoj umyslowy tych ludzi? Ta genetyczna choroba jest
nieuleczlna, czy ci ludzie w koncu to zrozumieli czy nadal sie
rozpladzaja? Tragiczne, po prostu tragiczne. Gdzie jest
odpowiedzialnosc osobista ludzi ktorzy zakladaja rodzine?