Dodaj do ulubionych

Czeczenia - postrach kotów

06.04.07, 20:42
Niedawno przeprowadziłam się do bloku, który nazywają Czeczenią. Zanim tam się
osiedliłam, dowiedziałam się, że to miejsce nie cieszy się dobrą sławą, przez
co jak wcześnie rano idę do pracy, to się boję, o wieczornym wychodzeniu nie
ma mowy. Dziś w nocy obudził mnie krzyk jakiegoś chuligana i trzaskanie klapą
od śmietnika, trwało to 3 minuty, ale pomyślałam sobie:,,Już się zaczyna". Ale
właściwie nic się nie zaczęło i nic takiego się tam się nie dzieje, na moim
piętrze cisza i spokój.

Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego to miejsce budzi postrach. Czy
mieszkając sama mam się czego bać?
Obserwuj wątek
    • tryg.sk Re: Czeczenia - postrach kotów 07.04.07, 11:02
      Puść sobie utwór toruńskiej Republiki "Obejmij mnie, Czeczenio", nagrany w
      geście solidarności z terrorystami.
    • kuj-pom Re: Czeczenia - postrach kotów 07.04.07, 13:50
      kwiaaatek1 napisała:
      >
      > Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego to miejsce budzi postrach. Czy
      > mieszkając sama mam się czego bać?
      Bez przesady , trzy wieżowce na Rubinkowie nazywane Czeczenią są tak samo
      bezpieczne , jak inne miejsca w tej dzielnicy. Kilka lat temu było tam różnie -
      wyłudzenia i napady w przejściu podziemnym pod Szosa Lubicką , awantury i inne
      takie rzeczy. Pozostałością po tamtej Czeczeni są niższe ceny mieszkań w tej
      okolicy.
      • kwiaaatek1 Re: Czeczenia - postrach kotów 12.04.07, 11:58
        Tylko tyle?
    • kroll100 Nie sądze. Po prostu tam kiedys byly mieszkania Ko 12.04.07, 12:17
      Nie sądze. Po prostu tam kiedys byly mieszkania Kombinatu Budowlanego i wiecej
      bezrobotnych w ostatnich latach. Ale to sie zmienia, jest juz pomalu spokoj.

      Acha i duze korytarze umozliwialy jazde na motorze na pietrach :-)
      • kwiaaatek1 Czeczenia - postrach kotów 12.04.07, 14:41
        No ja od mieszkając dwa tygodnie miałam już dwie nocne imprezy nad sufitem:-),
        ale nie ma sensu ani zwracać uwagi ani wzywać policję. W dzień jest spokojnie,
        nawet za spokojnie, a z sąsiadów mieszkających na długim korytarzu widziałam do
        tej pory jedną osobę. Korytarze rzeczywiście są świetne np. do jeżdżenia na
        rolkach:-)
        • on Re: Czeczenia - postrach kotów 16.04.07, 19:40
          a jeździsz na rolkach?
          • kwiaaatek1 Re: Czeczenia - postrach kotów 19.04.07, 13:19
            nie, ale wszystkiego się można nauczyć.

            Czy zagląda tu ktoś, kto mieszka w ,,Czeczeni''
    • dixon89 Super 18.03.14, 03:12
      Czyli tak różnie bywa
    • babu2 Re: Czeczenia - postrach kotów 09.04.14, 16:04
      Mieszkałem na Czeczeni 3 lata (2002-2005).
      Początki były trudne (m. in. włamanie do mieszkania - oczywiście nikt nic nie widział - i ciągłe scysje z miejscowymi blokersami). Gdzieś tak po roku sytuacja się zmieniła, gdyż, jak to się mówi, zostałem zaakceptowany przez miejscową społeczność. O tego czasu było już normalnie - czyli znośnie.

      Z ciekawszych epizodów bycia "Czeczenem" mogę wspomnieć samobójstwo jednego z młodszych lokatorów, który to podobno pokłócił się z matką o sprzątanie:
      Więcej tutaj

      Innym, równie ciekawym wydarzeniem (pamiętna sobota, gdy to Polska weszła do UE), był pożar w mieszkaniu obok, gdzie grupa blokowych rozrabiaków zacierała ślady swej całodziennej bytności.
      Więcej tutaj

      Do śmieszniejszych epizodów zaliczyć można każdy Śmigus-Dyngus, kiedy to z dachu wieżowca spadały wypełnione wodą worki na śmieci, lub okres gdy MPO przestało odbierać śmieci, bo nową śmieciarkę obrzucono cegłami.
      Pamiętam też tabliczkę na drzwiach od windy:
      Z powodu częstych dewastacji, winda nieczynna do odwołania.

      Teraz podobno na Czeczeni jest już lepiej i coraz mniej ludzi pamięta jak to kiedyś na Dziewulskiego, koło Biedronki bywało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka