n2007
09.07.07, 17:00
Wyborcza oslepla czy co? Przynajmniej Nowosci pisza.
Szaleństwa na widowni nie ma
Poniedziałek, 9 Lipca 2007
W sobotę ruszyła kolejna edycja Lata Filmów. Imprezy, która ma w Toruniu
wypełnić lukę po przeniesionym do Łodzi prestiżowym Festiwalu Camerimage.
W sobotę w ramach tegorocznego „Lata Filmów” odbył się pokaz na dziedzińcu
ratusza. Widzowie zobaczyli nagrodzony w Cannes film „California Dreamin” /
Fot. Adam Zakrzewski
Przypomnijmy, że Lato Filmów przed trzema laty opuściło Kazimierz Dolny i
trafiło do Torunia. Wbrew oczekiwaniom frekwencja widzów diametralnie spadła,
a sam festiwal stracił swoją pozycję na filmowej mapie Polski. Jego twórcy
chcieli nawet wrócić z powrotem do Kazimierza. Niestety nie udało im się tego
dokonać.
Nie starczyło pieniędzy
Finansowani przez władze miasto kwotą 200 tys. zł walczą nadal, borykając się
z problemami. Zapowiadanego w wielkim finale imprezy koncertu filmowego z
udziałem Muńka Staszczyka, Roberta Janowskiego, Olgi Bończyk i Toruńskiej
Orkiestry Symfonicznej nie będzie. Pozostał jedynie w sferze planów.
- Przygotowując się do festiwalu mieliśmy kilkanaście propozycji. Ta była
jedną z nich. Z różnych przyczyn głównie finansowych ten występ się jednak
nie odbędzie – mówi Michał Myśliński, dyrektor programowy Lata Filmów. – Na
zakończenie festiwalu wystąpi inna gwiazda - Richard Bona.
Pustki w kinach
Organizatorzy liczą skrycie, że uda im się powtórzyć wynik z ubiegłego roku.
Wówczas przez festiwal przewinęło się ok. 20 tys. widzów. Po weekendzie już
widać, że może być z tym ciężko. Na pierwszych projekcjach w Baju Pomorskim
było ok. 40 osób. Do Kina Orzeł zaglądali pojedynczy widzowie.
Nawet podczas sobotniego darmowego pokazu na dziedzińcu Ratusza
Staromiejskiego nie było tłumów. Ci, którzy przyszli obejrzeli nagrodzony w
tym roku na festiwalu w Cannes „California Dreamin’”, który miał być
najmocniejszym punktem festiwalu. W pokazie wzięli udział montażysta oraz
dwie aktorki grające w filmie główne role.
Lato Filmów potrwa do 14 lipca. Widzowie będą mogli obejrzeć ok. 200 filmów.
Część z nich jest doskonale znana. „Ryś”, „Życie na podsłuchu”, „Labirynt
fauna” czy „Grbavica” leciały niedawno w kinie. W sobotę podczas inauguracji
wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz wyraził nadzieję, że impreza na dobre
zadomowi się w Toruniu. Pytanie tylko po co?