Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone

IP: 83.238.144.* 05.11.07, 18:53
niestety - ale doszedłemn do wniosku że źle dobrano skład . Dużo
indywidualności , z których i tak żadna nie potrafi wziąć ciężaru na siebie ,
kiedyś taką była Sowińska , w ubiegłym roku Coleman i Cambell też potrafiły
wziąć sprawy w swoje ręce . Teraz taKą zawodniczką jest.... beata Predehl -
to dziwne . Wielka szkoda że nie posluchano głosów kubiców , którzy domagali
sie pozostania Coleman i Cambell , nawet wtedy gdy już Enega została sponsorem
. Ale widać komuś pieniążki uderzyły do głowy , pościągano gwiazdki , które
miały PÓŁ roku by sie zgrać , a one i tak kompletnie sie nie rozumieją . Siłą
rzeczy i tak wejdziemy do play off , bo od meczu z Lotosem będziemy grali z
Cukierkami , SMS-em , ŁKS ŁÓDŹ , Jelenią Górą i muksem Poznań . Tak więc
zwycięstwa będą . Trzeba teraz sprowadzić naprawde WZMOCNIENIE na ,,2'' :
Coleman raczej nie przyjdzie. a z innych może: Kimberly Wiliams (tania ,
skuteczna w Cukierkam - świetnie rozumiała sie z Marczewską i Pchełą ) albo
troche droższe ale gwarantujące dobrą grę Latanya White lub Betty Lenox .
ktoś je zna ?????
    • Gość: pepe Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone IP: 83.238.144.* 05.11.07, 18:59
      a ja uważam że nasze maja szanse wygrać z Lotosem . Canty i Holdsclow jeszcze
      nie doszły do formy sprzed roku , a krajowy skład prezentuje się słabo . Pawlak
      w dodatku kontuzjowana , Waligórska też niemrawo coś gra , pod koszem Tuvić
      (Maksimović ) , trzeba uważać na Breitreiner żeby się nie rozrzucała za 3.
      Szkoda że nie ma Moore , bo mimo wszystko wole WNBA od Grabowskiej. CZEKAM na
      WZMOCNIENIE.
    • Gość: krzyżak Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone IP: 83.238.144.* 05.11.07, 19:01
      czekam na wzmocnienie , czyli na RYAN COLEMAN , zmiane trenera , czyli
      kszysztofa Koziorowicza i na dobry wynuk z Lotosem , czyli ZWYCIĘSTWO
      • Gość: czarny kot Re: Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 19:06
        czekać to można ale nie wiem czy się doczekamy czegoś
        konstruktywnego... powiedzcie mi kto mądry zmienia aż tyle
        zawodniczek? brak ładu i składu, zero taktyki, Beata jako jedyna coś
        sobą reprezentuje a ona przecież została z poprzedniego sezonu... na
        co my mamy liczyć? to nie jest drużyna to jakiś "cudak"...
    • Gość: seba Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone IP: 83.238.144.* 05.11.07, 19:07
      Fomina , Łomako , Jasnowska , Chełczyńska , Sowińska , Strugała , Olszewska ,
      Danielewska , Powalska , Kuśnierz to były piękne czasy . Potem Dołgorukowa i
      Dubojska - też grały ciekawy basket . Rok temu po raz pierwszy w toruńskiej
      historii były czarnoskóre Coleman i Cambell i mimo że zespoł też przegrywał -
      to jednak coś GRAŁ . a teraz ??? niektóre przyszły tylko dla pieniędzy , za rok
      pójdą gdzie indziej i skończy się BEATIFUL DREAM toruńskiego basketu.
      • Gość: czarny kot Re: Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 19:11
        a czy teraz są beautiful dream? tu nie ma dream tu jest KOSZMAR
        każdego kibica, ale chociaż mamy co wspomunać...
    • mac_byd Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone 05.11.07, 20:45
      Panie Łazowy skończ waść!
    • to.ja67 Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone 05.11.07, 21:28
      kroki i straty to efekt tego ,że dziewczyny chcą grać szybko,bo tak powinny
      grać.to piłka ma ,,chodzić,, a nie Wy latać.tego musi nauczyć trener.schematy -
      ich nie widać.a wprowadzanie piłki do gry - katastrofa ,a to też działka
      trenera.Możecie przegrywać ale grajcie.macie jeszcze trochę czasu wasi kibice są
      cierpliwi
    • Gość: piotr Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.07, 08:56
      Panie redaktorze jest pan chwiejny, jak listopadowe drzewa. Tym
      razem napisał Pan artykuł ku pokrzepieniu serc!!!. Może prezes o to
      prosił? Nie ma znaczenia, czy drużyna będzie przegrywać, czy
      zwyciężać. Spadek przecież Nam nie grozi, a medal także. Jedno jest
      pewne!!!Zespół został źle zbudowany (brak dobrej rozgrywającej i
      obrońcy) i ktoś powinien za to ponieść odpowiedzialność. Będzie się
      zwalniało zawodniczki, a Ci co je ściągali pozostaną na swych
      ciepłych krzesełkach!!! BYE!!!
      • Gość: Obserwator Re: Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone IP: *.intelink.pl 06.11.07, 12:20
        Drogi redaktorze....kibice już dawno powinni się odwrócić bo to co się dzieje w
        klubie to kpina z nich samych. Dziwię się, że prowadząc taką politykę klub ma
        jeszcze swoich zwolenników. Co to ma wspólnego z Toruniem...??? Zielińska i
        Bajerska....??? Wolne żarty. Kibiców i toruńską koszykówkę ośmieszono i wykpiono
        już dobierając skład. Gdzie są te, dzięki którym był sukces awansu??? Mam na
        myśl torunianki. Jeśli pozostawia się Bajerską kosztem choćby Joli S.
        Nasprowadzano nie wiadomo kogo i po co. Kibice już dawno powinni się w tym
        rozeznać, że tu nie chodzi o dobro klubu. Ktoś się chce wypromować, zdobyć
        popularność, zarobić. Wystarczyło zatrzymać poprzednie Amerykanki dorzucić
        Szpilę ( licząc że coś pokaże ) i dobrą młodą rozgrywającą. Ewentualnie Alexis.
        Kovalenko umie grać i przecież została, a większość sezonu nie grała mając
        kontuzję. To też wzmocnienie. Wówczas byłaby atmosfera, nie byłoby tłumaczenia
        się brakiem zgrania, dziewczyny grałyby dla klubu i dla siebie. Teraz nie ma nic
        ,a z porażki robi się sukces. Przegrana z Gorzowem ale po dobrej grze.
        Puknijcie się w głowę!!! Tak to można przegrać Z Wisłą 3 punktami mając o wiele
        słabszy skład. Tak wówczas można się cieszyć. Jeśli ktoś liczy na wygraną z
        Lotosem to chyba miał piękny sen... Zejdźcie na ziemię. Jeśli nie ma się tak
        wielkich pieniędzy jak Wisła i Lotos ( na indywidualności) to trzeba budować
        drużynę na ambicji, woli walki, chęci grania dla klubu i wiary w zespołowy
        sukces. Ile zmian było w Gorzowie, Poznaniu, Łodzi, Lesznie , a nawet w Wiśle.
        Tam już zawodniczki utożsamiają się z klubami. Rotacja jest jedynie na
        najwyższym "finansowym" szczeblu. Z tymi pieniędzmi i możliwościami awans do
        pierwszej ósemki to śmiech na sali. O ile się uda. W zeszłym roku z tego co
        pamiętam do ósemki zabrakło jednej wygranej czyli odrobiny szczęścia bo porażki
        były po dwóch i jednej dogrywce w Polkowicach i Poznaniu. W tym roku takie
        plany, a wyjdzie że Toruń na koszykarskiej mapie Polski nic nie awansuje. Puki
        co zeszłoroczny spadek był mniej burzliwy i wstydliwy od tych pięciu przegranych
        spotkań. A postawa dziewczyn i trenera...??? Skandal. Tak jak traktują kibiców
        tak powinno się potraktować tą całą zbieraninę "gwiazd" i specjalistów od
        taktyki. Dla Lotosu to będzie jak spokojny sparing ale mam nadzieję, że nasza
        drużyna postawi jakikolwiek opór i mam nadzieję jedynie podniesienie poziomu
        widowiska, które będzie transmitowane na całą Polskę. Mam nadzieję że po meczu
        trener nie powie że przed ogólnopolskimi kamerami nasza drużyna była spięta , a
        Lotos przecież ma obycie.....
    • Gość: intruz Koszykarki: Jeszcze nie wszystko stracone IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.07, 11:48
      Bardzo ciesze się że Coleman jest już blisko Torunia. trzeba było słuchać
      kibiców , a nie szastać pieniędzmi na lewo i prawo. Teraz trzeba jeszcze Michele
      Cambell i będzie OK
Inne wątki na temat:
Pełna wersja