historykii
17.11.07, 19:57
Prof.Filar napisał:
"W czasach, gdy Europa spływała rzekami krwi przelewanymi przez
wojny religijne, a uchodzący w naszych oczach za stolicę swobody i
tolerancji Paryż pokryty był trupami wyrżniętych hugenotów, polski
król zwołał do Torunia spotkanie teologów rożnych wyznań, gdzie nie
używano noży tylko argumentów i nie spierano się: czyje wyznanie
lepsze i słuszniejsze, tylko jak znaleźć między nimi płaszczyzny
zrozumienia i współpracy".
PS
Panie Profesorze- czy piszemy(...) o tym samym Zjeździe w Toruniu
w 19 X-1576 r?
Jeżeli Pan uzywa argumentu kultury, dyplomacji i tolerancji...jaki
wg Pana panował na tamtym Zjeździe... , to myslę, że świadomie nie
wspomniał Pan o najważniejszej argumentacji...samego miłosciwie nam
wowczas panującego Staefana I -Batorego(SIC!).