Dodaj do ulubionych

Prof. Andrzej Radzimiński nowym rektorem UMK

28.03.08, 22:27
Jak znam zycie to lepiej nie bedzie. Ale zapewne inaczej.
Obserwuj wątek
    • tr-ue Prof. Andrzej Radzimiński nowym rektorem UMK 28.03.08, 22:36
      Gratulacje Panie Rektorze Radzimiński! To musiało się stać! Różnica prawie 30 głosów świadczy dobitnie, że środowisko UMK czekało na takie rozstrzygnięcie! Czas na Uniwersytet dla ludzi!
      • wszczebrzeszyn Re: Prof. Andrzej Radzimiński nowym rektorem UMK 28.03.08, 22:53
        tr-ue napisał:

        > Gratulacje Panie Rektorze Radzimiński! To musiało się stać! Różnica prawie 30 g
        > łosów świadczy dobitnie, że środowisko UMK czekało na takie rozstrzygnięcie! Cz
        > as na Uniwersytet dla ludzi!

        Zauważ, że jednak więcej jest wydziałów humanistycznych niż ścisłych, tym samym
        więcej było elektorów humanistów. Różnica 30 głosów w takim wypadku nie jest
        duża i nie ma tu mowy o "dobitności". Obawaim się, ze po powstaniu Collegium
        Humanisticum sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy.

        Powtórzę swoją wcześniejszą wypowiedź:
        Niestety humaniści po ukończeniu studiów często zasilają armię bezrobotnych,
        pracują jako sprzedawcy w biedronkach czy "kerfurach", zostają
        nauczycielami,politykami lub jeśli ktoś ma szczęście dziennikarzami, korektorami
        czy recenzentami w różnego rodzaju czasopismach (no bo co po takiej filozofii,
        filologii czy historii można robić?). Jedynie prawnicy mają perspektywy przed
        sobą, reszta i tak wyjeżdża z kraju za chlebem albo pracuje tam, gdzie i tak
        zatrudniono by ich już po maturze. Niestety kraj nie potrzebuje tak ogromnej
        ilości "złotoustych", dziennikarzy mamy full, prawników też (a i tak ich usługi
        kosztują krocie), właściwie sens widziałbym tylko w kształceniu tłumaczy.
        Jeśli chodzi o ścisłowców to biją się o nich wszyscy, mam kolegów z WMiI, którzy
        pracowali już w liceum, tworząc programy dla firm, a na studiach zleceń mieli
        jeszcze więcej. Są już ustawieni, na 4 lub 5 roku będą mieć już ciepłą posadkę.
        Podobnie jest z chemikami (choć oczywiście nie na wszystkich specjalizacjach, no
        ale nawet nauczyciel będzie wiedział jak zrobić amfetaminę czy c4 ;)) i fizykami
        (po opto-mikroelektronice, automatyce-robotyce, miernictwie komputerowym czy
        informatyce stosowanej można przebierać w ofertach). Co więcej wiedza takich
        osób znajduje praktyczne zastosowania, chocby to czym zajmuje się prof.
        Jamiołkowski (np. perfekcyjne szyfrowanie danych). Co jakiś czas słyszy się o
        dokonaniach chemików, fizyków (choćby wspomniane niedawno urządzenia dla
        niewidomych, czy trochę starszy news - najlepszy na świecie tomograf do badania
        siatkówki oka, albo dokonania Wolszana i prof. Niedzielskiego i innnych) czy
        informatyków, humaniści zaś nie są w stanie zaoferować Polsce rozwoju. Ciągną
        kasę , którą powinno się przeznaczyć na kształcenie budowlańców, spawaczy,
        techników elektroników, itp. Teraz gdy wojsko już nie bedzie główa motywacja do
        pójścia na byle jakie studia może w końcu się to zmieni. Mam nadzieję.
        • tr-ue Re: Prof. Andrzej Radzimiński nowym rektorem UMK 28.03.08, 23:19
          wszczebrzeszyn napisał:

          > tr-ue napisał:
          >
          > > Gratulacje Panie Rektorze Radzimiński! To musiało się stać! Różnica prawi
          > e 30 g
          > > łosów świadczy dobitnie, że środowisko UMK czekało na takie rozstrzygnięc
          > ie! Cz
          > > as na Uniwersytet dla ludzi!
          >
          > Zauważ, że jednak więcej jest wydziałów humanistycznych niż ścisłych, tym samym
          > więcej było elektorów humanistów. Różnica 30 głosów w takim wypadku nie jest
          > duża i nie ma tu mowy o "dobitności". Obawaim się, ze po powstaniu Collegium
          > Humanisticum sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy.

          To że wiecej bylo elektorów humanistów o niczym nie świadczy Każdy miał prawo
          zagłosować w zgodzie ze swoim sumieniem. I nie twórzmy tu na siłę podziału
          ściśli vs humanisci

          >
          > Powtórzę swoją wcześniejszą wypowiedź:
          > Niestety humaniści po ukończeniu studiów często zasilają armię bezrobotnych,
          > pracują jako sprzedawcy w biedronkach czy "kerfurach", zostają
          > nauczycielami,politykami lub jeśli ktoś ma szczęście dziennikarzami, korektoram
          > i
          > czy recenzentami w różnego rodzaju czasopismach (no bo co po takiej filozofii,
          > filologii czy historii można robić?). Jedynie prawnicy mają perspektywy przed
          > sobą, reszta i tak wyjeżdża z kraju za chlebem albo pracuje tam, gdzie i tak
          > zatrudniono by ich już po maturze. Niestety kraj nie potrzebuje tak ogromnej
          > ilości "złotoustych", dziennikarzy mamy full, prawników też (a i tak ich usługi
          > kosztują krocie), właściwie sens widziałbym tylko w kształceniu tłumaczy.

          Można odnieść wrażenie że chcesz nam przedstawić nowy model kształcenia
          społeczeństwa. Może słowa te należy skierować do Ministerstwa Nauki i
          Szkolnictwa Wyższego? Przecież to nie nowy Rektor ustala jakie bedzie
          szkolnictwo wyzsze tylko dostaje do ręki ( mowiac w przenosni ) pewną rzecz
          którą będzie się starał rozwijać promować itd Jesli mamy zacząć rozmowe o twoich
          wnioskach to ich przyczyny szukać należy znacznie wcześniej ( gimnazja, licea,
          technika )

          > Jeśli chodzi o ścisłowców to biją się o nich wszyscy, mam kolegów z WMiI, którz
          > y
          > pracowali już w liceum, tworząc programy dla firm, a na studiach zleceń mieli
          > jeszcze więcej. Są już ustawieni, na 4 lub 5 roku będą mieć już ciepłą posadkę.

          Mam masę kolegów z WMiI którzy jasno mówią ze to nie jest wydział Matmy i
          Informy tylko Matematyki z drobnymi elementami Informy. I to jest przyczyna tego
          ze szukają zajęć poza uczelnią tworzą firmy Szkoda tylko ze nie w Toruniu bo tu
          rynek pracy nawet dla informatyków jest żaden. To jest kolejna rzecz i problem
          ale już nie Uniwerku ale Miasta, że UMK wykształci ale Miasto pracy nie da. Ilu
          ludzi zostaje po studiach w Toruniu? Wielu próbuje, udaje się nielicznym. Tu po
          prostu są małe szanse na rozwój i godną pracę by utrzymać rodzinę.

          humaniści zaś nie są w stanie zaoferować Polsce rozwoju. Ciągną
          > kasę , którą powinno się przeznaczyć na kształcenie budowlańców, spawaczy,
          > techników elektroników, itp. Teraz gdy wojsko już nie bedzie główa motywacja do
          > pójścia na byle jakie studia może w końcu się to zmieni. Mam nadzieję.

          To dobrze, że ściśli osiągają sukcesy, ale czy chcesz przez to powiedzieć, że
          humaniści są gorsi?? A kto twoim zdaniem cięgnie tą kasę np z Unii?? Ten chemik
          co siedzi w laboratorium czy ludzie którzy mają pojęcie o pisaniu wniosków? Z
          moich doświadczeń są to w większości ludzie po kierunkach humanistycznych ,
          którzy doskonale się w tym odnaleźli. Ale co tam kasa z Unii prawda? Przecież
          humaniści nie powodują rozwoju Polski...
          • wszczebrzeszyn Re: Prof. Andrzej Radzimiński nowym rektorem UMK 29.03.08, 07:52
            Rzeczywiście, to co my robimy nie jest kłótnią ścisłowiec vs. humanista, tym samym dojść można do wniosku, że podział jest zjawiskiem okazjonlanym i o niczym nie świadczy.
            Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem.
            Co do mojej wypowiedzi nt. przydatności humanistów, byla może ona trochę nie na miejscu, ale chciałem podzielic się swoimi przemyśleniami, wiedząc, że kilka osób ją przeczyta.
            Zgadzam się, że przyczyn należy szukać już na poziomie gimnazjum (które za wyjątkiem Gimnazjum Akademickiego jest szkołą dla ułomów - sam do takiej chodziłem i wiem od siostry i innych znajomych, że w 8 lat robiono więcej niż teraz w 9 - nawet funkcji trygonometrycznych nie było) i liceum (gdzie w 2,5 roku trzeba przerobic 4-letni program nauczania - mission impossible i idiotyczne cięcia programowe), jednak takie kierunki jak filozofia, historia czy filologia polska mają zbyt wiele studentów, którzy po ukończeniu danej specjalności i tak nie mają perspektyw. Ograniczając liczbe miejsc możliwe byłoby wpłynięcie pośrednio na zmiany w szkolnictwie, bo w końcu gdzieś osoby po maturze musiałyby pójść. Obecnie panuje przekonanie, że jeśli nie ma się ukończonych studiów jest się nikim, a pracę ciężko znaleźć. Ma się to nijak do rzeczywistości. Technik elektryk, mechanik samochodowy, ślusarz, stolarz, czy dowolny adept sztuki budowalanej znajdzie pracę łatwiej niż historyk i to jest fakt. Moje pytniae więc brzmi: po co kształcić TYLU historyków? Utrudniając dostanie się na dane studia zapewniony by tylko podwyższenie standardów danej uczelni, przychodziłyby na nią osoby najzdolniejsze i obdarzone powołaniem, a nie ci, co chcą mieć odpykane wojo. Reszta musiałaby zahaczyć o szkoły policealne, robić kursy na spawacza czy kombinować w inny sposób, ale nie sądzę, by dało im to mniej niż niektóre studia.
            Jeśli chodzi zaś o WMiI, zgadza się, jest wiele przedmiotów, które programiście są potrzebne jak dziura w moście, jednak ma isę to nijak do tego co napisałem. Osoby, które ukończą ten kierunek dostają pracę bez problemu i to już na etapie kształcenia i to, ze trochę matmy muszą się pouczyć po drodze, nie zmienia takiego stanu rzeczy. To normalne nie tylko na UMK, mam znajomych w Gdańsku, którzy również mają mase zbędnych przedmiotów. Równie dobrze można by się spytać, czemu psychiatrzy muszą uczyć się przez rok tego co przyszli lekarze medycyny (np. anatomii), a już psychologowie nie. Czemu archeolodzy muszą uczyć się historii nowszej niż ta, z którą będą mieli styczność?
            Jak sama nazwa wskazuje, czynność, którą wykonuje uczestnik kursu kształcenia wyższego powinien STUDIOWAĆ, tym samym iść w kierunku, który go interesuje i samemu zgłębiać wiedzę w dziedzinie, z którą wiąże przyszłość. Jeśli przyszły informatyk nie jest w stanie zdać analizy matematycznej, algebry czy innego przedmiotu, to raczej dobrym specjalistą by nie był. Fakt, nauka dowodów jest dla takich osób zbędna, jednak nie słyszałem, by ktokolwiek jakoś bardzo na to narzekał (a chodziłem do klasy mat-inf. w liceum i mam barzdzo wielu znajomych na tym wydziale UMK).

            Odnosząc się do ostatniego akapitu Pana wypowiedzi, nie uważam humanistów za osoby gorsze. Czy możnaby powiedzieć, że w łodzi podwodnej kucharz jest gorszy od nawigatora? "Gorszy" to niewłaściwe słowo. Po prostu w dzisiejszych czasach mamy przesycenie osób wykształconych na humanistów, choć ich umiejętności nie są tak potrzebne czy pożądane jak dawniej. Brakuje równowagi. Świat się zmienia i jesli nie bedzie inwestowało się w nowe technologie Polska zginie i miliard historyków, politologów czy filologów nic w tym nie pomoże. Humanistami powinny być osoby z powołania, oczywistym jest, że i historyk się przyda (chociaż taka filozofia to raczej sprawdzi się tylko jako hobby), ale po co ich 1 000 podczas gdy na fizyce jest zaledwie 20 (nie przesadzam, w tym roku pierwszaków było tka mało, że można się załamać) i nawet uczelnia nie zwórci za bilet do Piwnic moim kolegom astronomom.
        • bezhabilitacji Re: Prof. Andrzej Radzimiński nowym rektorem UMK 29.03.08, 00:35
          Ciekawy punkt widzenia, według tych słów proponuję UMK zamienić na
          szkołę zawodową i nauczać mechaników, frezerów, tokarzy
          automatycznych, murarzy itd., bo faktycznie ci przynoszą widoczny,
          namacalny efekt swojego działania. Współczuję!
          • bolek33 Re: Prof. Andrzej Radzimiński nowym rektorem UMK 01.04.08, 21:12
            Jak to - po co kształcić tylu historyków?! A może z jednego z nich
            wyrośnie nowy poseł Giżyński? Będzie miał kto wstawiać farmazony "z
            Torunia"...
    • jkpztorunia Obyś się mylił 29.03.08, 04:44
      Popierałem Jamiołkowskiego, ale liczyłem na to że wygra lepszy. I
      mam nadzieję, że tak się stało. Mam też nadzieję, że będzie lepiej.
      I to nie tylko jeśli chodzi o formę ale i w kwestii meritum -
      pełniejsza identyfikacja z UMK, lepsze pensje, lepsze wyniki
      nauczania, więcej pieniędzy na badania, mniejszy haracz dla uczelni
      i większa pomoc przy składaniu wniosków o granty i ich rozliczaniu.
      Generalnie liczę na to, że Uniwersytet będzie miał się lepiej.
      Myślę, że w miarę zrównoważony wynik wyborów, to wskazówka dla
      Rektora elekta, że środowisko UMK nie jest tak jednolite i ma
      najwyraźniej dość zróżnicowane wyobrażenia o przyszłości UMK. Liczę,
      że w trakcie tej kadencji JM Rektor Radzimiński przekona do siebie
      sporą grupę popierających Rektora Jamiłkowskiego, w tym mnie.
      Powodzenia
      • szkodnik997 koniec pewnej epoki 29.03.08, 12:19
        dotąd było tak, że przed wyborami wiadomo było kto wygra - po raz
        pierwszy była REALNA konkurencja.

        Wcześniej było tak, że wiadomo, że po Kopcewiczu przychodzi Jamioł a
        po Jamiole Kopcewicz. Dobrze, że użyto ciężkiego sprzetu do
        fizycznej separacji zadka Jamioła ze stołkiem - hehe
    • slavik222 To b.dobrze,że prof. A.Radzimiński nowym rektorem 29.03.08, 15:10
      Jest nadzieja,że coś się zmieni na UMK
      • jarek1125 Gratulacje! 29.03.08, 16:01
        Proszę pamiętać o humanistach ;-)
        • palin Re:hmmm 29.03.08, 16:22
          hmmm
          nie pasowali mi obaj kandydaci.
          jamiolkowski to stary komuch ktory "mieszka" juz na uczelni od tysiacleci.
          w sowjej poprzedniej kadencji i poprzedniej i jeszcze w 90 latach nie zrobil tak naprawde nic.uniwerek osiagnal wiele ale nie byla to zadna zalsuga pana rektora.zadna!
          jamiolkowski byl od zawsze dla mnie synonimem stagnacji,siedzenia na d...e w miejscu i ujawniania sie w jakiejs uroczystej chwili.
          bylo jak bylo a bedzie jak bedzie.zenujace jest to ze teraz wylicza ostatnie siagniecia UMK i podpina pod to swoje nazwisko...
          z kolei radziminski-taaaaaaak.
          nowa wizja uniwerku,uniwerek dla ludzi a na dyzurach we wtroek od 15-17 bedzie rozdawal biednym studentom zapomogi z wlasnej kieszeni, pocieszal ze lepije byc nie moze ale moze kiedys...
          pna profesor-luzak.takim chce byc widziany.
          a powiedzmy sobie szczerze.nie jest,nie byl (wiem bo mialem z nim zajecia)i zapewne nigdy nie bedzie.gburem za to byl starszliwym.
          tak wiec pokrotce: zycze sobie zeby wreszcie nadeszly dla umk lepze czasy i zapowiadane zmiany. nie jestem jednak pewien czy to juz za tego rektora...
          • breve Re:hmmm 30.03.08, 14:51
            Nie wiem, jak osoba z wyższym wykształceniem potrafi wypisywać epitety pod
            adresem drugiego człowieka, którego zna jedynie z zajęć. Szczyt chamstwa i
            prostoty. Mozna mieć różne doświadczenia z prowadzącym zajęcia, można nie
            zaliczyć i obwiniać wykładowcę, można być upierdliwym i nic nie rozumiejącym
            studentem i zasłużyć na "gburowate" zachowanie. Tego się zapewne nie dowiemy,
            jakie jest tło tego oskarżenia. Poczułem się trochę wywołany do tablicy rzekomym
            grubiaństwem prof. Radzimińskiego, bo znam go nie tylko z zajęć. Mogę powiedzieć
            o nim wiele, ale nie to, że jest "gburem". I zapewne nie tylko ja. Jeżeli pogodę
            ducha uznamy za "luzakowatość" to rzeczywiście Radzimiński jest luzakiem. Nie
            bufonem, nie Wielkim Autorytetem Siłą Swego Tytułu, lecz właśnie pogodnym i do
            tego pragmatycznym człowiekiem. W dodatku człowiekiem, który pomógł wielu osobom
            niezależnie od wydziału, z którego się wywodzili.

            Abstrahując od osoby rektora - jaki by nie był, Jamiołkowski czy Radzimiński -
            jeżeli chcemy rektora z prawdziwego zdarzenia, to należałoby rozpisać zewnętrzny
            konkurs, do którego stanąłby manager z prawdziwego zdarzenia, z doświadczeniem w
            kierowaniu dużym przedsiębiorstwem. Co wówczas by nastąpiło? Masowe zwolnienia z
            UMK (bo są przerosty zaludnienia nie tylko w administracji, ale i wśród
            pracowników dydaktyczno-naukowych), wzrost opłat za studia niestacjonarne,
            komasacja studentów w grupach na studiach stacjonarnych w celu zaoszczędzenia
            godzin, a na końcu widzę płatne studia. Ergo - typowa restrukturyzacja firmy,
            analogiczna do procesów w przedsiębiorstwach państwowych typu Stocznia Gdańska.
            • jkpztorunia Re:hmmm 31.03.08, 08:13
              breve napisał:

              > Abstrahując od osoby rektora - jaki by nie był, Jamiołkowski czy
              > Radzimiński - jeżeli chcemy rektora z prawdziwego zdarzenia, to
              > należałoby rozpisać zewnętrzny konkurs, do którego stanąłby
              > manager z prawdziwego zdarzenia, z doświadczeniem w
              > kierowaniu dużym przedsiębiorstwem. Co wówczas by nastąpiło?
              > Masowe zwolnienia z
              > UMK (bo są przerosty zaludnienia nie tylko w administracji, ale i
              > wśród pracowników dydaktyczno-naukowych), wzrost opłat za studia
              > niestacjonarne, komasacja studentów w grupach na studiach
              > stacjonarnych w celu zaoszczędzenia
              > godzin, a na końcu widzę płatne studia. Ergo - typowa
              > restrukturyzacja firmy, analogiczna do procesów w
              > przedsiębiorstwach państwowych typu Stocznia Gdańska.
              I tu niestety widać wyraźnie jak bardzo nie rozumiesz do czego jest
              powołany Uniwersytet, jakie są cele jogo działalności no i
              oczywiście jakie jest jego umocowanie prawne. O tym na czym polega
              specyfika takiej działalności jak nauczanie i o doświadczeniu w tym
              względzie (również na zagranicznych uczelniach) nawet nie wspomnę.
              Z tego właśnie powodu Ustawa o Szkolnictwie Wyższym precyzuje kto
              może być Rektorem takiej uczelni jak UMK.
              Po operacji którą proponujesz w ciągu 5 lat UMK zniknąłby jako
              liczący się Uniwersytet. Nauczanie to nie praca w fabryce a praca
              naukowa to nie manufaktura. I nie chodzi o zysk. A o przerostach
              zatrudnienia to odmienne zdanie ma NIK, który zarzuca uczelniom
              BRAKI KADROWE (i chodzi właśnie o kadrę naukowo-dydaktyczną).
              Niestety, część Twojej wypowiedzi zacytowana powyżej świadczy o,
              delikatnie mówiąc, kompletnej nieznajomości tematu.
              Natomiast stanowisko w sprawie chamstwa popieram w całej
              rozciągłości.
              • breve Re:hmmm 31.03.08, 15:48
                Jeżeli wczytasz się w moje pytania retoryczne zabarwione ironią to stwierdzisz,
                że zgadzamy się co do osoby Rektora w całej rozciągłości.
                Doskonale rozumiem problem i wiem, że UMK to nie Stocznia Gdańska.
                Pozdrawiam:)
            • palin Re:hmmm 01.04.08, 18:41
              oj breve
              jesli okreslenie "gbur" uwazasz za chamskie i strasznie obrazliwe polecam lekture chociazby tego forum.pewnie rzadko na nim bywasz.co widac.nie uwazam mojego postu za chamski, za chama tez sie nie uwazam moj drogi.tym bardziej nie nie bylo intencja moja obrazac nowego rektora.
              nie bede tlumaczyl ci co mialem na mysli opisujac radzima jako nieszczesny "gbur" bo obawiam sie ze mogloby byc to za ciezkie do przyjecia dla ciebie.ale co tam.co gorsza
              z mojego postu uciekly ci najwazniejsze rzeczy:
              mimo wszystko wolalem zeby rektorem zostal radzim.
              tak sie skalda ze znam go rowniez osobicie (boze gratuluje breve znasz pana rektora!!!) nie tylko z zajec.wiec uwazam ze moge cos wiecej o nim powiedziec.
              a to co wkurza mnie w nim najbardziej (a co ty nazywasz pogoda ducha)to ta jego "lewa" luzakowatosc.
              radzimisnki nigdy nie byl prawdziwym luzakiem.on sie na takiego lansuje.
              a ze rektor dla studentow, ze obeznany w necie(fora stronki moze tez pisze wlasnego bloga i uzywa nawet facebooka, reklamowanie sie poprezz net itp itd...),ze taki ROWNY GOSC ktory ma nowa wizje na uniwerek i chce byc kojarzony jako nowa sila, z nowej ekipy.
              zupelnie inny niz wszyscy.
              dla jasnosci- bo widze ze czasem jednak trzeba swe stanowisko niektorym wciaz tlumaczyc:
              nie obrazam go,uwazam jednak ze taki lans jest zbedny.bo bez niego bylby nasz nowy pan rektor wiarygodniejszy.i jakis taki hmmm blizszy, powazniejszy????nie wiem.
              na koniec mama ndzije ze radzim spelni to co zapowiadal w programie i dla wielce zaluzonej uczelni z tradycjami jaka jest UMK wreszcie nadejdzie czas rozwoju.
              a nie recesji, ciec i stania w mscu.
              tego zycze sobie i nowemu rektorowi.
              pozdrawiam
        • jkpztorunia Gratulacje! 30.03.08, 05:50
          I proszę pokazać, że mylili się "ścisłowcy" podejrzewając Pana o
          faworyzowanie humanistów ;-)!
    • gapuchna Prof. Andrzej Radzimiński nowym rektorem UMK 30.03.08, 13:24
      Co do humanistów, to niestety, jest w tym pewna racja. Sama skończyłam wydział
      humanistyczny na UMK i z pracą jest tragicznie. Dla mnie ogromnym błędem
      polskich szkół wyższych jest to, że nie łączą kilku specjalizacji. Wiem, wiem,
      można samemu. Ale z tym jest różnie, jeden potrafi, drugi nie. A Radzymiński?
      Był fajnym doktorem, zajęcia miał spokojne. Tylko taki nudny nieco. Nie
      myślałam, ze aż tak daleko zajdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka