felippee Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 07:37 Gadki deweloperów są wyjątkowo infantylne. Rynek leci w dół jak po zjeżdżalni, nie wiadomo kto zbankrutuje a oni opowiadają o podwyżkach w grudniu! Ktoś jeszcze kupuje takie bajki? Ja ide o zakład, że w grudniu będzie jeszcze ze 30% taniej niż teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pesel Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 07:43 Deweloperzy wraz ze swoimi marżami odlecieli jakiś czas temu w kosmos. Czas wrócic z orbity na ziemię i zacząć twardo po niej stąpać... Odpowiedz Link Zgłoś
dexter.morgan Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 08:18 Kolejny tekst z cyklu "Kup pan artykuł"... Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Moda na mieszkanie na wsi troche przemija więc 29.01.09, 21:28 mieszkania w Toruniu pewnie będą dalej tanieć. Bydgoszczanie nie będą płacić po 4 czy 5 tys za m2 domu czy mieszkania w jakiejś podmiejskiej miejscowości ;-)) A poważnie to w 2009r mieszkania w Bydgoszczy i Toruniu stanieją średnio o 20-40% bo mała ale jednak podaż zderzy się z prawie zerowym popytem. Developerzy lepiej by zrobili jakby zaczęli oszczędzać na reklamie bo takie artykuły aktualnie niczego nie zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
wiechl koniowi.. 29.01.09, 08:38 5-10% to bedzie na pewno, ale dalszego spadku. Lekko licząc. Biedny Budlex ryczy, a w zeszłym roku zarobił średnio 85,5 tys. zł na każdym meszkaniu (zysk netto, po opodatkowaniu!). Czas na normalne ceny, bo 6-7k pln za metr zwyklego mieszkania w Toruniu to było najzwyklejsze przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
libero72 No to uśmiałem się 29.01.09, 08:52 Pięknie, to nazywa się zaklinanie rzeczywistości... Spadną, spadną te ceny.... Oczywiście można nie budować, nie kupować nowych terenów przez 5 lat i spokojnie zwinąć firmę przy takim podejściu. Można nie obniżać cen myśląc że nikt inny poza obecnymi nie przyjdzie i nie zacznie budować na lokalnym rynku. Za niższe ceny. Powodzenia Panom Prezesom życzę i dobrych humorów na konferencji za rok... Odpowiedz Link Zgłoś
jacalive Oj biedny ten budlex 29.01.09, 09:05 Przecież musiał skończyć z "cenani z kosmosu". No bo cena 10.000 zł za metr kadratowy to faktycznie była cena kosmiczną. Do tego straty własciciela Budlexu czyli Erbudu na opcjach walutoych na giełdzie. Natomiast juz bez sarkazmu - tez nie wierzę spadek cen tak jak i w ich podwyżkę pod koniec roku .Jeżeli już to raczej deweloperzy bedą podnosili standard wykończenia mieszkań.Trzeba tez patrzeć na reakcję klientów. Jedni kupili mieszkanie np po 6 tys zł za metr kw., a inni juz znacznie taniej takie samo mieszkanie w tym samym budynku.Bardzo trudno byłoby deweloperowi to wyjaśnic. Nawet uwzgledniajac prawa rynku mieszkanie to nie to samo co marchewka, telewizor czy nawet samochód.Barierą dla wzrostu cen mieszkań może byc tez polityka banków, które coraz wiekszym zakresie domagaja się wkładu własnego od klientów oraz podnoszą poprzeczkę zdolności kredytowej. Odpowiedz Link Zgłoś
wiechl Re: Oj biedny ten budlex 29.01.09, 09:29 Jacalive, ale poprawa standardu to przecież też obniżka, tyle, że zawoalowana. 6 tys. za gołe mury już po prostu nie przejdzie - czas na normalne marże i standardy w budowlance. A jak jakiś developer przyzwyczaił się do luksusu (własnego, ofkors) i nie chce odpuścić, to już jego problem - niech sobie radzi, jak umie i niech nie stęka. Odpowiedz Link Zgłoś
jacalive Re: Oj biedny ten budlex 29.01.09, 11:57 Masz racje ,że podnoszenie standardu to praktycznie obnizka, ale ta forma może objąć tych ,którzy wcześniej juz podpisali umowy.Tymbardziej ,że ceny materiałów budowlanych spadły, spadła cena paliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy biedne wszystkie developerskie łapsy 29.01.09, 10:29 nie musisz wierzyć w spadek ceny. To nastapi i bez tej wiary. reakcja klientów na nizsze ceny dla nowo podpisywanych umów? wystarczy, że przeczekaja, az gro zawartych umów przerodzi się w akty notarialne, kasa spłynie i nikt z wcześniejszych klientów nie bedzie miał juz nic do gadania. jesli budlex nakupował działek na zapas, do z wielkim prawdopodobieństwem kupował działki przepłacone, w okresie gdy były najdrozsze (optymistycznie wierzyli, że budy moga być tylko droższe, juz na zawsze), teraz inny develop kupi tanszą działkę, w naturalny sposób zaproponuje tanszy metr (tańsze materiały i koszty podwykonawców) i budlex będzie musiał się i tak dopasować Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur wszystko ładnie kid, tylko... 29.01.09, 11:00 wszystko ładnie brzmi kid, tyle że w warunkach wolnego rynku, a wolny rynek to fikcja w całej gospodarce, nie tylko w branży budowlanej. tzw. rynek developerski jest podzielony na kilka zadowolonych z siebie firm. do tego dochodzi uzależnienie od decyzji urzędniczych. gdyby były przygotowane plany zagospodarowania przestrzennego plus zlikwidowana masa zezwoleń i innych urzędniczych barier, to twoje założenia byłyby bardzo realne. niestety, paranoją jest to, że w niby "gospodarce wolnorynkowej" to urzędnik w bardzo dużym stopniu decyduje o tymże rynku. skoro czytam kiedyś wypowiedź pracownika magistratu, że nie będą sprzedawać szybko działek w byłym JARze aby nie doprowadzić do spadku cen gruntów w mieście, to co mogę sobie pomyśleć??? oczywiście logicznie dla przeciętnego poddanego władzy byłoby, gdyby miasto jak najszybciej przygotowało plany zagospodarowania, sprzedało ten ogrom zaśmieconych, zarośniętych krzakami i obsranych przez psy terenów w mieście, wymuszając odpowiednią architekturę i negocjując dodatkowe pieniądze na budowę okolicznej infrastruktury typu ulice, tereny zielone itp. (skoro potrafią w wypadku sprzedaży ziemi pod hipermarket to dlaczego nie mogą tego zrobić w wypadku budownictwa mieszkaniowego). przecież to proste prawda? proste ale nie w czasach panowania plastikowej d...kracji opartej na migających kolorowych obrazkach w tv. jeśli pojawi sie głęboka i przede wszystkim długa recesja (min. 2 lata) oraz jeśli urzednicza bariera nie będzie blokować ewentualnych nowych firm wchodzących na toruński rynek zasiedziały przez kilka person, to może zobaczymy za dwa lata ceny 3500-4000 zł/mkw. na większy spadek nie liczę. zastzegam, że to tylko przypuszczenie. tak na prawdę to nie mam pojęcia jakie będa ceny :) proszę również pamiętać, że dochodzi rozsiewanie kolejnego mitu: wprowadzenie waluty euro :))))) tak jak podziałano psychologicznie przed wejściem do UE, tak teraz mamy kolejną opowieść działająca na psyche mas. zadziałało ostatnio, to dlaczego nie miałoby zadziałać ponownie. pożyjemy, zobaczymy aha - tez uważam, że obecne ceny sa nierealne w stosunku do jakości infrastruktury i warunków życia w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: wszystko ładnie kid, tylko... 29.01.09, 11:26 zgadzam się z tą opinią. To jedna z najistotniejszych cech naszego rynku mieszkaniowego. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: wszystko ładnie kid, tylko... 29.01.09, 11:30 olej magistrat i ich bicie piany w budżecie miasta na 2009 założyli sobie jakieś chore zyski ze sprzedaży działek i nieruchomości- będą musieli sprzedawać co popadnie by zrealizować zakładany zysk pytanie czy ktoś to bedzie chciał od nich kupić? Może Budlex na następne 10 lat? :) W życie wchodzi ustawa od odrolnieniu ziemi w miastach- to spowoduje, że pojawi się sporo działek na sprzedaz, działki stanieją. Czy w ogole zdajesz sobie sprawę na temat mity, jakim jest droda działka w koszcie metra? Koszt działki zwraca się po sprzedaniu garaży za 3tysia, po sprzedaniu parteru i 1 piętra. Wyżej nie ma juz kosztu działki, jest kasiorrrra euro nie podziała psychologicznie, bo na kogo? na tych co nie kupią i nie kupią? skończył się kryzys,zaczyna się recesja, przejedzia jak walec- wolno i boleśnie. ludzie maja zakręcone koryto z kredytami, traca pracę, zarabiaja mniej, trend spadkowy szybko się nie odwróci. A wprowadzenie euro spowoduje, że polskim rynkiem walutowym i giełdą nie będą pogrywałwy różne Merlin Lynche Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 10:53 >>>zapotrzebowanie jest stabilne? zapotrzebowanie teoretyczne czy rzeczywisty popyt? bo zapotrzebowanie jest spore (ci, którzy by chcieli) a popyt rzeczywisty leży (by chcieli, ale nie mogą, bo brak kasy, bo drogo, bo bank nie pożyczy) developerzy ostrzegają, że wzrośnie? hehehe a co mają ostrzegać, by nie kupowac, bo wkrótce tak ich sciśnie, że będzie sporo taniej? firma sprzedałą 401 mieszkań? a ile sprzedała w ostatnich 6 miesiacach? 20? 30? reszta to były umowy i rezerwacje zawierane w szcycie pędu lemingów. ile z tych mieszkań sprzedała w Toruniu (bo buduja tez w BGd)? dalej takia świetlana przyszłosć się roztacza? ZYSK NETTO oznaczajacy, że na kazdej budzie zarobili 85 TYSIECY CZYSTEJ KASY oznacza, że na kazdym mieszkaniu RĄBALI PONAD 2 RAZY TYLE!!!!!!!!!! zwykła chciwość, brak racjonalnej kontroli nad kosztami, rozpasane życie i wszelkie zachcianki/ samochody/ kolacje biznesowa/ hotele i wczasy były wrzycane w koszty, które w przypadku developerki są worem bez dna. Na koniec od zysku zapłacili jeszcze podatek. Koszt wybudowania mieszkania ze WSZYSTKIMI KOSZTAMI (łacznie z działka) lekko przekraczają 3000 www.stat.gov.pl/gus/45_4671_PLK_HTML.htm (dane średnie dla Polski, zatem statystycznie nadmuchane przez nieruchomości w stolicy i większych miastach, gdzie buduje się najwięcej i najdrożej) a tu w rozbiciu na poszczególne duze miasta: opinieekonomiczne.blox.pl/2007/11/Cena-metra-kwadratowego-mieszkania-wg-gus.html straszenie o wzroście, straszenie o wstrzymaniu nowych inwestycji wywołuje tylko uśmieszek politowania, Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 11:29 te zyski to tak naprawdę tylko wierzchołek góry lodowej - jeśli chodzi o marże. Developerzy od tego zysku brutto płacą podatek - więc oni robili różne cuda, na przykład budowali jakiś chodnik za kilkaset tysięcy, itp. Wszystko aby podnieść koszty, obniżyć zysk. Marże były gigantyczne - przestrzeń do obniżki jest naprawdę wielka. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 11:17 developerzy stają w szeregu do sądu z ogłaszaneim swojej upadłości. Będzie tego coraz więcej gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6209509,Deweloperzy_schodza_z_marza_z_40_do_10_proc_.html kupujac kolejne dziury w ziemi nalezy sie zastanowić, jaki jest tego sens? czy developer ma solidne podstawy? czy buduje za swoje (klient wpłaca na rachunek do banku a bank przekazuje pieniadze developerowi po zakończeniu budowy) za kredyt (dziś jest, jutro nie ma i dupa zbita) czy może za kase klientów (taka piramidka finansowa, z kasy jedych wybudujemu drugim i interes się kreći)? CZy kupujemy coś, czego nie ma, za pieniądze, których nie mamy (kredyt)? Czy ktoś zgodziłby się (ta sama zasada, na innym przykładzie) kupić dziś telewizor, średni- 30 calowy, za kwotę..niech bedzie 50 tysięcy, bo tak chce producent, ale dostanie ten telewizor dopiero za 3 lata, po jego wyprodukowaniu? a płacić za to przez całe 3 lata regularnie i jeszcze zwykle raty na niego zaciaga? W Toruniu ceny nie rosły astronomicznie? A jak do cholery? Tak samo, jak w reszcie kraju, Z miesiąca na miesiąc, w zastraszajacym tempie! Kto ma wierzyć, że nie rosły astronomicznie? Pelikan? KLto ma uwierzyć, że w połowie 2009, czyli za 5 miesięcy zabraknie mieszkań? Idiota? Nikt nie kupuje, więc jak zabraknie? Wyparują? Sami developerzy w nich zamieszkają? Załosne straszenie, pobożne zyczenia. Wg Dubiwika zabraknie mieszkań za pół roku, wg Burdacha juz brakuje (choć nie sledzi torunskiego rynku to wie!!!)- co za niespójny bełkot. MArbud jeszcze nie zaczął Sztuk budować, zredukował zakres osiedla do pojedynczych bloczków (tylko to, na co ma umowy przedwstępne) ale straszy, straszy, zaklina Podpiszą 371 umów? A może tylko 300? A może 200? Zgadywanka? Pewność, że wszyscy dostaną kredyty? Że nie zerwą umowy z developerem? oleją straconą zaliczkę, bo i tak bedzie sie to opłacało, bo kupia taniej Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 11:42 > Czy ktoś zgodziłby się (ta sama zasada, na innym przykładzie) kupić > dziś telewizor, średni- 30 calowy, za kwotę..niech bedzie 50 > tysięcy ale co ceny elektroniki mają wspólnego z cenami nieruchomości? Pierwsze amortyzują się najszybciej, drugie najdłużej. Dwie skrajności to nie najlepsza analogia. Wydawało mi się że ceny rosły jednak szybciej w dużych miastach - ale szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego tak mi się wydawało. W Toruniu była silna blokada by nie zwiększać podaży gruntów (choć było to bardzo proste - w porównaniu na przykład z Warszawą, gdzie sytuacja prawna nieruchomości jest nieuregulowana; czy z innymi dużymi miastami gdzie po prostu gruntów nie ma). U nas były - w zamrażalniku. Dzięki samorządowi. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 11:53 przykład podany do zobrazowania zasady kupna mieszkania od developera. podstaw sobie w miejsce telewizora nocnik za 25K lub szafe za 32654 PLN lemingi potrzebuja plastycznych przykładów, by zrozumieć co robią W Toruniu efektem braku powierzchni do budowania był idiotyczny wzrost cen rynku wtórnego - budy bywały drozsze, niż od developera, bo w ogóle były... Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 11:23 Moim zdaniem...(ale to są tylko domysły, obarczone dużym ryzykiem)... ...ceny nowych mieszkań się ustabilizują - a potem zaczną spadać. Najszybciej powinny spadać ceny w dużych miastach, gdzie był największy wzrost - tam można się spodziewać silnej przeceny moim zdaniem. Dziś ceny są tam wyższe niż w Europie - nominalnie. Pod względem siły nabywczej - są dwukrotnie wyższe... Pęknięcie tamtej bańki pociągnie za sobą spadki w mniejszych, jak w Toruniu. Nawet jeśli bańka nie pęknie z hukiem - to przez najbliższe lata będzie tam powolny trend spadkowy. Z kolei długoterminowa prognoza dla małych miast, takich jak nasze czy Bydgoszcz, to stabilizacja i spadek (relatywnie do dochodów). Stąd ludzie będą zwiewać do dużych miast gdzie ceny mieszkań będą bardziej atrakcyjne niż dziś, zarobki i szanse na karierę wyższe. Na spadek cen duże znaczenie będzie miało budownictwo indywidualne na przedmieściach - developerzy przestaną dyktować ceny i naliczać kosmiczne marże (co robili przez ostatnie lata, zabijając rynek). Domki jednorodzinne, tanie i dostępne grunty (z tym był wielki problem w Toruniu co pozwoliło developerom szaleć z cenami...). Obciążanie się ogromnymi kredytami na dekady by kupić mieszkanie i opłacić zyski marbudów i budlexów to był absurd - i miejmy nadzieje ze się nie powtórzy. Wysokie ceny mogą utrzymać się w najlepszych lokalizacjach: głównie na Bydgoskim. ----------------------- W miastach powinniśmy większy nacisk kłaść na rozwój budownictwa społecznego, czynszowego - jest to możliwe przez TBS; przy czym korzystne byłoby moim zdaniem takie rozluźnienie przepisów które umozliwiałoby wykup mieszkań w TBS - po dłuższym stażu i po cenie rynkowej mieszkania, bez upustów (odliczając ewentualnie partycypacje, ale nie opłacane czynsze). Jeśli chodzi o już wybudowane mieszkania w TBS - to nie wiem czy wykup byłby mozliwy i czy byłoby to "fair". Ale może. Samorząd miał odpowiednie narzędzia by w Toruniu wpływać na ceny mieszkań - i nie korzystał z tego. Tym narzędziem był TBS - ale u nas TBS zajmował się tym: www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdPublication=6&NrIssue=956&NrSection=1&NrArticle=119660&IdTag=38 (ciekawe kto kupił te mieszkanka na Rudaku i za ile). Bzdurą jest twierdzenie że "nie było pieniędzy" - dochody gminy rosły bardzo szybko! Tylko że w budżecie nie przeznaczono na TBS większych środków - by pozwolić developerom dyktować ceny. Budżet na budownictwo społeczne powinien rosnąć w szybkim tempie w okresie takiego boomu cenowego - a nie rósł, w ogóle jest to jakaś mała pozycja. Gdyby Toruń chciał - budowałby w systemie TBS na większą skalę. Dziś - TBS powinien być metodą na ożywienie sektora budowlanego. Zgodnie z propozycjami zmian legislacyjnych ma być w większym zakresie finansowany (chyba przez Bank Gosp Krajowego) - a więc będzie miał dostęp do taniego kredytu. Budując - ożywiamy sektor budowalny a wraz z nim całą gospodarkę. Większe znaczenie będzie więc miało budownictwo indywidualne na przedmiesciach oraz budownictwo społeczne - w wielu krajach ono jest istotnym filarem rynku mieszkaniowego. Jest to niezwykle korzystne dla ludzi - korzystałem z tego, polecam. Ale aby się w to zaangażowac miasto powinno przeznaczać na budownictwo społeczne znaczną część budżetu - tymczasem TBS to raptem chyba 5-8 mln zł rocznie, mała pozycja. Czemu budują developerzy z ogromnymi marżami? Czemu mamy ograniczoną ilość gruntów (przez co łatwo podbijać ceny)? Czemu miasto sprzedaje grunty i umywa ręce - zamiast dbać o urbanistyczny ład? Dla chcącego nic trudnego. ...ale my wywalamy 11 mln na plan mostu, 55 mln na odszkodowania za grunty na trasie mostowej, 1.3 miliarda na "nowy układ drogowy" oparty na tunelach i estakadach... Zamiast zatrzymywać młodych absolwentów UMK w mieście - dawać im mieszkania, przedszkola - po to aby zaludnić te inkubatory przedsiębiorczości a nie tylko je wybudowac. Moim zdaniem miasto powinno też w ogóle wystepować częściej jako developer - budować centra handlowe, na przykład przekształcić ryneczek na Mickiewicza w bazar spożywczy - wynajmować przestrzeń handlową, albo sprzedawać udziały w niej handlującym na bazarze... Naprawdę, nie ma żadnych ustaw ograniczających działalność inwestycyjną miasta w tych dziedzinach. Skoro centrum handlowe moze wybudowac spólka z Irandii, z Izraela, z Hiszpanii - a czasem jakieś inne dziwolągi za którymi nie wiadomo kto stoi - a potem ta spółka dzierżawi przestrzeń komercyjną w takiej Galerii Copernicus różnym firmom, butikom, media-markt-om, etc... To czemu miasto nie może powołać spółki, wnieść do niej aportem gruntu, wybudować ładne centrum handlowe - a potem je sprzedać inwestorowi...albo wynajmować? Może. I mielibyśmy ładniejsze miasto (konkursy architektoniczne, zwartą koncepcję urbanistyczną miasta, etc). Ale tego robić nie można - bo przyjaciele z róznych firm czuwają by samorząd się tym nie zajął, nie odebrał zysków, pracy, zajęcia, wpływów... Co za problem by na miejscu ryneczku za Uniwersamem postawić centrum handlowe dla produktów spożywczych? Wspólnie z handlującymi tam marchewką przedsiębiorcami - albo samodzielnie, jako spółka samorządowa. A potem dzierżawić teren i z czynszów opłacać raty zaciągniętego na inwestycje kredytu? ale lepiej budować drogi...wylewać asfalt... Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 11:44 troche racji masz, chioć nie jesteś znany mi z pisania domysłów, a faktów domki pod Toruniem mozna dziś kupić za równowartość około 90 metrów w bloku.... Ludzie mają ambicję miec własne budy pod miastem, migrują, zwalniają swoje budy w mieście, te podwyższają popyt, obnizaja realne ceny transakcyjne... Budy w europejskich miastach są tansze niż w Toruniu, paranoja Europa jedzie na relacji, że metr budy (nie jakiejs developerskiej, a wykończonej)odpowiada 1 pensji w miescie i tam jakoś sie opłaca budować, z zyskiem z twoją prognoza sie nie zgadzam- wszystko będzie przebiegało szybko Banka pękła w połowie ubiegłego roku, teraz robi się coraz weselej, pod koniec tego roku rzeź developów będzie trwa na dobre. Developerska Noc Długich Nozy hehe sprawdz w GUSie jaki udział w PKB ma budownictwo mieszkaniowe, lichy, jakieś 2-3% czy bedzie z nim dobrze, czy nie, nie będzie to miało większego wpływu na kondycje polskiej gospodarki o TBS też mam inne zdanie, ale to dyskusja na inny wątek póki co TBS popier...i chce budowac budy za 5k za metr. powodzenia, ale prezes TBS decydujacy się na cos takiego wpisuje się w moje zdanie o TBS... i prosze, nie rozwadniaj wrzutami o moście... Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 11:56 Za mało jest tych nowych mieszkań by to nazywać "rzezią" - one zejdą z rynku. "Rzeź" to będzie jak ceny na rynku wtórnym zaczną mocno spadać. I one moim zdaniem nie zaczną szybko i mocno spadać - bo ludzie nie będą sprzedawać ze stratami; nie kupowali jako spekulanci. Budownictwo ma ogromny udział w PKB - dlatego, że rozkręca popyt w innych sektorach - wyposażenie i wykończenie mieszkania to także meble, kafelki, prysznice, lodówki, telewizory; a także drogi, kanalizacja, itp, itd....... Najbardziej wrażliwa część popytu w gospodarce zależy od koniunktury w budownictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 12:17 budownictwo tak, ale nie mieszkaniowe, jego rola jest ograniczona Uważasz, że prysznice, meble, telewizory ludzie kupuja tylko dlatego, ze nabyli nowe mieszkanie???? Nie robia remontów? Ta konsumpcja trwa niezależnie ceny na wtórnym w Toruniu juz poleciały o ok 15%, w ciagu zaledwie pół roku!!!!!!!! mówię tu o transakcjach a nie pobożnych życzeniach, które jako oferty wisza w biurach nieruchomości a właścicielem arza po nocach o tym zą są prawie milionerami... Ludzie nie zaczną sprzedawać ze stratami? jakimi stratami? czy kupowali je po 5k za metr? kupowali je po 2,5- 3k za metr. Nie ze stratami a z mniejszym, realnym zyskiem Ze stratami, by przetyrwać, to będa sprzedawac developy w Wawie przycisnieci przez banki do spłaty kredytów Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 12:35 > Uważasz, że prysznice, meble, telewizory ludzie kupuja tylko > dlatego, ze nabyli nowe mieszkanie???? Nie robia remontów? > Ta konsumpcja trwa niezależnie oj, z tym nie będę polemizował - w każdym podręczniku z ekonomii jest wytłuszczana rola budownictwa jako sektora napędzającego gospodarkę (zaraz przy mnożniku Keynesa:). Z drugiej strony w tych podręcznikach jest mnóstwo bzdur, z tym się zgadzam:)) Po prostu jak ludzie się przeprowadzają to zwalniają mieszkania - i robią remonty, kupują nowe meble, etc. Do nowych mieszkań trzeba doprowadzić prąd, drogi, kanalizację, internet, bla bla bla... To wszystko miejsca pracy. Oczywiście ważne jest przede wszystkim aby dzieci sie rodziły - ale to osobna broszka. > Ludzie nie zaczną sprzedawać ze stratami? jakimi stratami? czy > kupowali je po 5k za metr? Zgadza się - jeśli spekulowali to zaczną sprzedawać. Ale największy popyt na mieszkania i największy wzrost cen, najwięcej transakcji miało miejsce po cenach wyższych - w latach 2007-8. ...i wszyscy brali na kredyt. Więc jak ktoś z kredytem na 250 tys sprzeda za 150 tys? Ale powtarzam - chętnie bym widział głęboką przecenę. Jeśli spadły ceny na rynku wtórnym o 15% to bardzo dobry znak. Powinny jeszcze spaść. Mam nadzieję że powrót emigrantów z krajów gdzie był boom mieszkaniowy (Irlandia, Wielka Brytania - tam najwięcej budowlańców wyjechało) doprowadzi do powstawania nowych firm i obniżki cen. Mamy za mało konkurencji na tym rynku - a samorząd jej nie stymuluje, ale wręcz ogranicza. Developerzy nie chcą obniżać cen - mają zyski by przeczekać. Muszą dostać porządny impuls (kopa w tyłek). To oni właśnie odpowiedzialni są za spowolnienie (im opłaca się budowac mało i drogo - przeczekiwać, etc. Na dłuższą metę to nie ma sensu - ale na razie są pod ochroną różnych barier). Miasto faktycznie chce wyprzedać grunty - i teraz powiedz mi, dlaczego? Z powodu mostu właśnie. Więc sorry, ale to jest w Toruniu główny temat:) Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 12:55 ludzie, którzy kupowali do faktycznego zamieszkania, mieszkają, nie wystawiaja swoich lokali w ogłoszeniach Spekulant sprzeda, nawet i ponizej kosztów, bo skalkuluje, że lepiej dzis wyrwac X kasy i zamknąć temat z mała stratą, niz kisic bude klika miesiecy dłużej, płacić za nią czynsz i ogrzewania, a w efekcie dostac i tak mniejsze pieniadze niz X. Spekulanci to dobrze zorientowani ludzie, jesli oni spieprzają ze swoimi lokalami to trend zniżkowy naprawdę szybko nadchodzi Cała reszta na wtórnym sprzedaje mieszkania, które nabyli przed lat, góra po 3 k za metr. Im po prostu zał dupe ściska i rozum odbiera, że można było rok temu sprzedac uzywkę za 5,5k metr a dzis za 4,5 nie stanowi atrakcji. Oni nic nie tracą, oni nie rozumieją, że cos juz nie powróci. Spokojnie, niektórzy juz zrozumieli. I zrozumeiją wszyscy ci, którzy chca sprzedac, a nie udawac milionera w biurze nieruchomości Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 15:04 > Spekulanci to dobrze zorientowani ludzie prawda > jesli oni spieprzają ze > swoimi lokalami to trend zniżkowy naprawdę szybko nadchodzi żaden spekulant nie kupował mieszkań bylejakich i drogich. Oni zawsze kupowali okazje, mieli najlepsze dojścia do mieszkań. Może w Warszawie było inaczej - kupowały fundusze - w Toruniu nie. W Warszawie (nie w rembertowie) każdy grunt i każda nieruchomość do dobra inwestycja (choć były i lepsze i gorsze momenty na kupno:) Poza tym u nas spekulanci nie wyznaczali cen - tylko developerzy i ludzie którzy stadnie wyprowadzali się do nowych mieszkań, mając tani i taniejący kredyt, zachowując się stadnie, wierząc że ceny będą rosnąć i warto się przeprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 15:06 a dziś też kupują. Okazje. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:19 >Zgadza się - jeśli spekulowali to zaczną sprzedawać. Ale największy popyt na mieszkania i największy wzrost cen, najwięcej transakcji miało miejsce po cenach wyższych - w latach 2007-8. Ci co kupili na gorce sa poprostu w "czarnej dupie" i nie ma znaczenia co zrobia. Oni maja juz przerabane. Ciezko (bardzo nawet) im bedzie sprzedac nawet za cene kupna. Trend wyznaczaja sprzedajacy kupujacy duzo taniej (nawet jak zarobia niewiele beda uciekali z rynku nieruchomosci zamiast tkwic w niepewnej sytuacji) oraz sprzedajacy z rynku wtornego ktorzy kupili np przed 2005. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 12:23 Ja bym był bardzo happy gdyby ceny mieszkań szybko spadły - im szybciej spadną, tym szybciej wyjdziemy z recesji. Obawiam się jednak że ceny utrzymają się na swym poziomie, spadek cen będzie powolny - towarzyszyć temu będzie gwałtowny spadek obrotów. I to właśnie oznacza recesję - spowolnienie już widać, ale przerodzi się w recesję jeśli te niskie obroty się utrzymają lub spadną. Wydaje mi się że taki impuls podażowy mógłby mocno wpłynać na spadek cen i skrócić spowolnienie (dlatego wymieniam TBS czy samorząd jako developera). Im bardziej elastyczne ceny - tym szybciej następują dostosowania i tym prędzej ożywia się popyt. Najgorsze co nam grozi to długotrwały spadek obrotów i ilości transakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 12:00 część mieszkań developerzy będą wynajmować - i rozkładać w czasie sprzedaż, podtrzymując ceny. Oczywiście duży spadek cen też jest możliwy. Ale impuls nie przyjdzie od developerów, tylko z rynku wtórnego - i dopiero wtedy developerzy będą dostosowywali ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 12:25 brednia, kolejny mit powtarzany przez developów by te mieszkania wykonczyc potrzebna jest ciezka forsa. Poza tym co to za stopa zwrotu? Chcesz sprzedac bude by miec kasę (potrzebujesz jej jak cholera!!!) to ja sprzedajesz, czy dokładasz kasę, wykańczasz pod klucz, wynajmujesz i czekasz 35-40 lat az sie zwróci z wynajmu? W miedzyczasie wkładasz ze 4 razy ciężka kase by bude remontowac i odnawiac, by ktos chciał z niej mieszkac. Zastanów się, co będzie gdy masowo developerzy mieliby zaczac wynajmować, to czego nie sprzedali? Zalew chat pod wynajem, spadek cen wynajmu i w efekcie przeniesienie stopy zwrotu o kilkanascie lat dłużej. developer zyje ze sprzedazy, nie z wynajmu. Wynajem w formie o której piszesz może dotyczyc pojedynczych bud, ale nie skali masowej Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 12:41 oczywiście, że przeciąganie sprzedaży i wynajem to koszty. Ale może się to bardziej opłacać komuś kto chce utrzymać ceny na wysokim poziomie, prawda? Jaki zalew mieszkań pod wynajem? Ile tych mieszkań jest?:) Chodzi o te mieszkania które już powstały i nie zostały sprzedane - bo banki nie udzieliły ludziom kredytu. Schodząc z ceny szybko developer przebije bańkę - a zależy mu na utrzymaniu cen, więc będzie na razie dokładał (ma z czego). To działanie jest głupie, masz rację. Ale moim zdaniem to zjawisko występuje dziś powszechnie - np na Bartkiewiczówny. Tam podobno większość jest wynajmowana (nie wiem czy przez developera czy przez spekulantów, np agentów nieruchomości). Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:00 przeciąganie sprzedaży tego co wybudowano, opóźnianie budowy nowych mieszkań - to wszystko działania wywołujące spowolnienie gospodarcze. (z tym że akurat developer który miał rentowność 10-20% albo i wyższą przez ostatnie pare lat może sobie pozwolić na to by "przeczekać". A gospodarka chciałaby się rozwijać i popyt jest). Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:15 Przeciagac ? A splate kredytu tez moga przeciagac ? Czy nie bardzo ? Nawet jesli w tej chwili sa na "zero" bo zarobili na sprzedanych uwazasz ze beda czekali "latami" na to zeby dostac reszte ? A z czego w tym czasie ta ich firma sie utrzyma ? Z tych inwestycji ktore wstrzymali ? Przeciez to sie kupy nie trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:23 > Przeciagac ? A splate kredytu tez moga przeciagac ? tak. Stać ich. >A z > czego w tym czasie ta ich firma sie utrzyma ? Z tych inwestycji > ktore wstrzymali ? Przeciez to sie kupy nie trzyma. Im prędzej to zrozumieją, tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:27 >> tak. Stać ich. tak stac ich ? na co ich stac ? na przeciaganie splaty ? Chyba nie zrozumiales retoryki pytania. A z czego ich stac ? Bo chyba nie sadzisz ze zaplaca z pieniedzy ktore juz trafily na prywatne konta - zostaly niejako przejedzone. Deweloperzy to papierowe tygrysy co pokazuje kryzys - jak tylko zaczelo sie troche gorzej juz sa upadlosci i jeki cierpienia. A przeciez gorsze dopiero na horyzoncie. > Im prędzej to zrozumieją, tym lepiej. oni to rozumieja. Stad ten belkot w ich wypowiedziach. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:11 >>>>Ale może się to bardziej opłacać komuś kto chce utrzymać ceny na wysokim poziomie, prawda? prawda, ale pytanie, czy ten developer ma kasę na przeczekanie? Owszem, zyski były ogromne, ale rozpasanie równie wielkie. Sa kredyty bankowe do spłacenia, bieżące koszty. Kto sie nie rozwija, ten się cofa. Zauważ, że pieprzenie o wstrzymaniu inwestycji do ekonomiczny samobój dla developa- cykl wybudowania mieszkania to sa 2 lata, pod warunkiem, że masz pozwolenia, projekty, papiery i możesz budować od zaraz. Jak będziesz czekał i zaklinał wysokie ceny, to przyjda inni i pod twoim bokiem zbuduja tanio, tak jak to zaakcepuje rynek. i To w tym wszystkim jest krzepiace- develop musio sprzedac, klient nie musi kupic Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:33 jeśli kupowali dobre grunty i na nich na razie nic nie będą budować - to będą skutecznie blokowali spadek cen. Mieszkania które mają wybudowane mogą powoli sprzedawać - resztę wynajmować i opłacać z czynszów kredyt. Chodzi o podtrzymanie cen. Czy to się uda, to nie wiem. Dużo zależy od tego czy faktycznie dopuszczona będzie konkurencja. Nowa firma nie postawi ot tak: nie dostanie kredytu, zwłaszcza w tych czasach. Renomowany developer ma szansę dostać - ale bardzo spokojnie, by nie doprowadzać do obniżki cen. Więc na razie developerzy wykorzystują swoją pozycję. Na dłuższą metę podaż mieszkań trzeba stymulować - bo nadpodaż to poważny kryzys dla gospodarki. Ale tego należy się obawiać przy niższych cenach - obecne są absurdalne i nieuzasadnione - developerzy mieli ogromne marże. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:42 > jeśli kupowali dobre grunty i na nich na razie nic nie będą budować - > to będą skutecznie blokowali spadek cen. a co ma do tego wartosc ich gruntow ? Jesli tych gruntow nie bedzie chcial od nich nikt kupic ? Co to znaczy beda blokowac przez niebudowanie ? Posiedli jakas tajna technologie tworzenia ktorej nikt inny nie zna ? Czy moze inni zaczna budowac ktorym sie to oplaci ? Ogromny % ceny ziemi w cenie mieszkania to MIT. Przy zalozeniu bloku z garazami i kilku kondygnacji cena ziemi to malutka czesc ceny m2 >> Czy to się uda, to nie wiem. Dużo zależy od tego czy faktycznie > dopuszczona będzie konkurencja Dopuszczona ? Co to znaczy dopuszczona ? A coz takiego trzeba zrobic zeby zostac "dopuszczonym" do budowania ? Jakis certyfikat ? > Nowa firma nie postawi ot tak: nie dostanie kredytu, zwłaszcza w > tych czasach. Renomowany developer ma szansę dostać Widzisz, pokazujesz ze nie rozumiesz. Bank nie ocenia ryzyka kredytu na podstawie nazwy dewelopera ale na podstawie szansy zwrotu z inwestycji. Co mu po renomowanym deweloperze skoro wie ze jego mieszkania sa niesprzedane, wisi mu z kredytem i przesadza z kosztami ? Zyjesz dziwnymi mitami produkowanymi przez PR deweloperow a nie myslisz logicznie wykorzystujac do tego celu przyklady innych panstw ... Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 14:44 chyba jesteś pierwszą osobą która nie ocenia wiarygodności kredytowej przez historię spłaty poprzednich pożyczek - a wyłącznie na podstawie świstka papieru który się nazywa biznes-planem. Po prostu wchodzisz z ulic, mówisz że masz pomysł i ktoś w banku od razu zobaczy że masz dobry pomysł? A dlaczego "ten pomysł jest dobry"? W banku wniosek kredytowy oceniany jest na podstwie historii spłat zaciągniętych kredytów, terminowości tych spłat. Osoba oceniająca ten wniosek może być po prostu zachwycona twoim biznesplanem - ale nie da ci kredytu "na gębę" bo natychmiast straci pracę. I nie pomogą jej tłumaczenia że "to świetny biznesplan". Najtrudniej dostać pierwszy kredyt. ----------------------------------------------- owszem, można budować w Grębocinie i na Rudaku. Ale jaki to jest substytut dla działek w dobrej lokalizacji? Żaden. Domy w dobrej lokalizacji sprzeda się zawsze - z dobrą marżą, jeśli grunty kupiło się w dobrej cenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:44 hecer, po odrolnieniu ziemi w miastach działek bedzie multum ich ceny spadną i nawet jak którys devel kupil działke tanio to moze sie ona okazac droga po co insteje firma developerksa? By siedziec, nie budowac, ponosic koszty i czekac na wzrost cen, który nie ma zadnego uzasadnienia??? Na podstawie czego do cholery można snuć wnioski,że ceny pójda wyżej? Jedna firma w Tor za chwilę zacznie swoja inwestycje, fajna, atrakcyjna lokalizacja, na razie piszczą ceny o 10% niższe niz Bud i Marb. Nie jest dla mnie zaskoczeniem, ze w miare budowania i prób sprzedawania ta cena bedzie obniżana do realnego poziomu. Potrafia jedni, potrafia drudzy. Torun nie jest skazany na Budlex i MArbud Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:13 >Jaki zalew mieszkań pod wynajem? Ile tych mieszkań jest?:) ok 600 tysiecy w budowie ( no chyba ze nagle przerwa i zostawia rozgrzebane budowy - w co watpie - utopili w tym albo kredyty albo gotowke) liczac mieszkania i domy. Oraz kilkaset tysiecy od ludzi ktorzy nie mogac sprzedac beda chcieli wynajac. Malo ? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 14:32 zobaczymy... na razie próbują walczyć z rynkiem:) (nigdy to jeszcze nikomu nie wyszło na dobre:) na krótką metę bywa jednak bardzo skuteczne, zwłaszcza w tym kraju i na prowincji przy dobrych układach. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:22 Polecam : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=86886069&a=86886069 Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 11:49 www.stopkorupcji.pl/pressroom/p56.html informacja nieco stara - ale pokazuje "czym się zajmowano" (pieprzenie że jak ktoś wpłacił 25% i dostał poza kolejnością to wszystko jest w porządku to zwykły cynizm - każdy, kto stał w kolejce i płacił 10% chciałby mieć możliwość zapłaty 25% i dostać poza kolejką... ten przywilej miała jednak tylko wladza) Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 12:57 dlatego najlepszym sposobem na recesję jest zignorowanie interesów developerów - nawet jesli mają bankrutować. To nie zagraża gospodarce. Tam były ekstra zyski przez wiele lat i rozsądny developer nie powinien był tracić wtedy głowy a teraz walczyć o utrzymanie fikcji. Budownictwo społeczne łatwo rozruszać - samorządy mogą brać kredyt z BGK. Popyt jest. Nie każdy chce mieć od razu mieszkanie na własność - choć można pozwolić mu wykupić mieszkanie z TBS i przekształcić TBS we wspólnotę w które część osób jest członkami TBS (rodzaj spółdzielni) a część jest właścicielami. To zależy od sytuacji finansowej człowieka, kondycji i koniunktury w sektorze bankowym, etc. Podaż ze strony TBS wymusiłaby konkurencję i normalne funkcjonowanie wolnego rynku - czyli developerów, którzy nim władają. A wzrost obrótów na rynku mieszkaniowym i niskie ceny pozwoliłyby ożywić koniunkturę w innych sektorach. W Toruniu mamy lepszy pomysł - wyprzedać majątek za grosze w okresie największej dekoninunktury, bez stawiania żądnych warunków inwestorom - i z tych pieniędzy zacząc (i nigdy nie skończyć) budowę "nowego układu drogowego" opartego na konstrukcjach w powietrzu i pod ziemią za 1.3 miliarda złotych (przy niepewnej dotacji z UE na 550mln zł) Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:23 gorące TAk kilka bankructw oczyście ten developerski nowotwór. Konsekwencje działania developerów i banków długie lata będą ogonem dla gospodarki (skredytowane lemingi we frankach, którym, rata pożera ponad połowe niepewnego dochodu, których budy są wartę części ceny, za która je kupowali- dzieśiatki tysięcy umoczonych lemingów). Z trwogą przyglądam się planom np Pawlaka, który co rusz wyskakuje z cudownym programem naprawczym, beącym ukrytą forma pomocy dla developerów, faktycznie potrzymująca mieszkaniowy nowotwór i wysokie ceny. Wszelkie dopłaty rządowe do kredytów, propozycje pomocy w uciułaniu wkładu własnego, zwolnienia podatkowe i inne bzdury nie pomoga w niczym klientowi- one jedynie napedza kasę developerowi. Zero pomocy dla łapsów, rynek oczyści sie sam. Zresztą, banki juz wystawiły developerów z tego dmuchania kleineta. Nachapały się szmalu, poczuły zagrożenie i przykreciły kurek z kasiorrra. Developerzy zostali sami. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 14:28 banki chętnie udzielałyby dalej kredytów - nie udzielają bo wyschło im źródło taniego pieniądza zagranicą. Banki uprawiają moral hazard - tak jak w Stanach. U nas powstało kilka czy kilkanaście nowych banków. Dlaczego miałoby być inaczej? Uratowało nas to, że te nieracjonalne kredyty nie zdążyły być udzielane na tak masową skalę. U nas banki zadłużały się we frankach i udzielały pożyczek we frankach. Im więcej pożyczały zagranicą - tym więcej otwierały długich pozycji na złotym. Gdy była już bessa na giełdzie (od początku 2008 roku) a wig20 mocno spadał, napisałem że inwestorzy wycofują się z przewartościowanych aktywów finansowych i kupują surowce czy mieszkania. W Polsce w tym czasie bardzo umacniała się złotówka - aż do sierpnia. Gdy kosztowała 3.30 (maj czerwiec) napisałem gdzieś na blogu że to już koniec umocnienia i przeceny na WIG20 - ale w lipcu złoty się umocnił do 3.20 a WIG20 dalej spadał... Z akcjami się pomyliłem - taka przecena do 1600 jest kompletnie zaskakująca i nieracjonalna (chyba tylko przy założeniu że były już przewartościowane w 2002/3) Spodziewałem się umocnienia złotego do 3.5 lub 3.60. Skala tego osłabienia jest zaskakująca i równie niezrozumiała - aż 4.40... Jest to zresztą najlepszy moment by sie zadłużyć w euro i kupować akcje na wig20:) Tylko jest mały problem - trudno dostac jakikolwiek kredyt:) Spadek zlotego wynika po prostu z zamykania pozycji dlugich na zlotym. Pamietam jak wlasnie wtedy (maj/czerwiec 08) pisalem, ze aby zloty sie oslabil i zaczelo ozywienie na gieldzie, banki musza przestac udzielac tyle kredytow mieszkaniowych, pozwalac lokowac w mieszkania i robic tam babel, umacniac zlotego (sprawiajac ze cena akcji w euro nie spada wystarczajaco szybko). Dzis jest swietny moment na to aby: - spadly ceny mieszkan - wrocil popyt na mieszkania - koniunktura zaczela wracac - ceny na gieldzie szybko odbic do min. WIG20 na 2200. Gdybym mial kasę (z kredytu:) to bym zrobil sobie hedge fund: - krotko na mieszkaniach i walucie zagranicznej (euro) - dlugo na polskich aktywach finansowych w polskiej walucie (zloty) I do euro wchodzilbym po kursie 3.50-3.75 za 2 lata (tzn do węża - ERM2, do euro za 3-4 lata, może na euro2012;) ...Pod warunkiem ze recesja bedzie krotka, ceny mieszkań szybko pójdą w dół. ------------------- ale to na szczęście tylko domysły i czyste spekulacje. Rolą ekonomisty nie jest zgadywanie cen aktywów czy przewidywanie stóp zwrotu - tylko identyfikowanie problemów i skutecznych metod pozwalających je przezwyciężyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 14:49 hecer, jest mała różnica, ty swoje prognozy pisałeś kilka miesięcy temu, a steady juz 2 lata wstecz pisał, że bania z cenami chałup zaczyna pękać i zmierza do rozpie... ludzie w szczycie zakupowego szału stali tłumnie w kolejce do developa i skomleli by podpisał z nimi umowe, potem pisali swój cyrograf w banku na najbliższe 30 lat a on pod niewiarygodną presja opinii publicznej, uparcie dzien po dniu, pisał, ze nastąpi to, co mamy teraz w mieszkaniach i kredytach. prognozy spełniły się bez pudła. nikt mu nie wierzył, jechano po nim jak po burku, miał wiarygodność człowieka, który głosił ze za 2 lata złapiemy kontakt z pozaziemską cywilizacja i on moze to udowodnic- traktowano jak oszołoma zczas pokazał kto ma racje stedy, niestety Toruń jest troche specyficzny w temacie developerki i nie do końca sytuacje makro i ogólnopolskie trendy mozna tu adoptowac. Brak powaznej konkurencji w miescie spłyci to, co dzieje się w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 15:25 dobra, to jak ja będę głosił przez następne 10 lat że będzie ożywienie, to też w końcu okażę się prorokiem:) w końcu zmiana nastąpi. Zresztą nie chodzi mi wcale o trafność prognoz, ale o to by zrozumieć mechanizm. Nie da się, nawet rozumiejąc różne współzależności w przyrodzie, przewidzieć pogody na jutro. O tym że ceny akcji są przewartościowane też pisano, też mówiono. A fundusze wciąż reklamowały się w telewizji:) Tylko nie jest prawdą to że z tego że mieszkania były przewartościowane 2 lata temu wynikało że "powinny spaść i kosztować tyle a tyle". 2 lata temu opłacało się kupić mieszkanie i z wynajmu spłacać malejące raty kredytu. To nie "ciemny głupi lud" tak robił tylko rozsądni ludzie. W ten sposób można było przenieść się "z budy" do nowego mieszkania - kupić nowe na kredyt w 100%, z wynajmu spłacać raty, mieszkać w swoim starym...etc. Zresztą różne rzeczy można było robić. I robiono - a ceny się umacniały. Jak tego ktoś nie widział - a patrzył sobie na jakieś wskaźniki i porównywał z Niemcami, etc - to popełniał błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 16:15 jeśli napiszesz kiedy dokładnie będzie ozywienie, w jakiej skali nastąpi, jakich dziedzin dotknie najbardziej a jakich nie, to bedziesz prorokiem Polska nie jest wyjatkowa i podlega takim samym mechanizmom i cyklom koniunkturalnym jak reszta swiata Zjawiska, które dzieje się obecnie w nieruchomościach też wystapiły juz wcześniej na świecie: dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html mówić o czyms i pisac, można (vide giełda i fundusze), ale chodzi o to, by wyciagać z tego wnioski PRZERD i MYŚLEC PRZED, a nie po mylisz sie. z tego, że mieszkania kosztowały tyle i tyle 2 lata temu (w odniesieniu do zarobków, do ilości budowanych mieszkań, do tempa w jakim polacy zaciagali kredyty)WYNIKAŁO, że powinny spaść i kosztować mniej. Kłaniają się wspominane wcześniej doswiadczenia na innych rynkach i trochę rozejrzenia się dookoła 2 lata temu opłacało się kupić mieszkanie (czli podpisać akt), ale na takie, na które umowę zawarłeś wcześniej, po wcześniejszych cenach. W innym wupadku kupowałeś w szczycie. Jeśli piszesz mi, że warto było wówczas na takie szczytowe mieszkanie zaciagnąc kredyt na 100% wartości (wszyscy jechali w CHF, które w 2007 kursem oscylowało wokół 2,4)to kompletnie nie rozumiesz co piszesz. Dziś taka osoba, po 2 latach spłacania w zasadzie nic nie spłaciła, bo spłacała głównie odsetki, jej mieszkanie jest warte dużo mniej niż za nie zapłaciła, a wartość kredytu, który ma na tę chwile do spłacenia jest o 1/5 wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 14:57 trochę chaotycznie wyszło, ale chodzi o to że główną przyczyną umacniania sie zlotego być strumień kredytów we frankach których udzilały banki - same zadłużały się w tych frankach i jednocześnie otwierały długie pozycje na zlotym. Teraz gwaltownie i szybko je zamykaly (trudno zreszta powiedziec w jakiej czesci banki mialy te pozycje, a w jakiej spekulanci z Londynu...). Charakterystyczne dla kazdej waluty carry trades - u nas byl CHF, na szczescie nie jen... powolne dlugotrwale umocnienie i szybki, gwaltowny, duzy spadek. Wystarczy spojrzec na kursy par opartych na jenie i franku (do dolara austr, ameryk, euro, zlotego...itd, itp...) A to, ze wszystkie banki - caly sektor - ma pokuse do hazardu moralnego jest oczywiste - w Polsce nie byloby inaczej... Banki udzielaja kredytu bez opamietania dopoki maja pieniadze - walcza o klienta, i coraz mniej im zalezy na wiarygodnosci tego klienta... Gdy wpadna w klopoty - wpadna wszyscy razem - a wtedy panstwo musi pomoc. Dlatego dzis nie mozna sluchac ani bankow, ani developerow. Ani nowej kampanii PiSu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rosfita Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:02 Kupujta kupujta bo taniej już nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
b3ut Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 13:11 syndyk podniesie ceny? Dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 17:53 Nie smiejmy sie z deweloperow Przyzwyczaili sie lupania klientow i chca zachowac ten stan Jedna firma przyznala pewnego dnia ze ceny nie beda juz z kosmosu ale tak naprawde jeszcze sa i spadna. Juz spadly a kryzys jedynie jest w poblizu. Co bedzie jak przyjdzie? Oczywiscie nikt nie wierzy w to co mowia ze ceny wzrosna i zastanawiam sie czemu ma to sluzyc? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 29.01.09, 22:10 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6213746,Eksperci__ceny_gruntow_inwestycyjnych_nizsze_nawet.html ta wypowiedź o wzrostach o 5-10% w grudniu przypomina słowa Greenspana kiedyś: "fundamenty amerykańskiej gospodarki są solidne". Co bardziej dociekliwi zastanawiali się wtedy "po co on o tym przypomina":) Odpowiedz Link Zgłoś
szlachcic Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 30.01.09, 18:48 W Nowosciach wypowiadali sie deweloperzy ze w lato zaczna ceny sie podnosic Chyba sie chlopaky nie dogadaly Nie da sie tego ukryc, chca za wszelka cene jeszcze zrobic klientow w balona Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Deweloperzy: Mieszkania podrożeją w grudniu 30.01.09, 22:55 "ci" developerzy znow w osobie Dubowika- co gazeta to inny scenariusz glosi w ogole niezly bełkot- gdy było ok, to sprzedawali kilkanasie w miesiacu, a jak wszystko siadlo na dupę, to zaczęli sprzedawać po 30 w miesięcu im gorzej, tym lepiej, w budlexie jak u ruskich jesli budlex ma 175 wolnych bud w metrazu do 75 m, to z większymi metrazami ma ich ponad 200 jesli ma ich ponad 200 to kolejnym klamstwem jest, że wszyscy budujacy w Tor, na teraz i na cały 2009 rok mają nieco ponad 400 bud wolnych Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Uzupełnienie informacji 29.01.09, 23:44 Witam , Spore zainteresowanie tematem rynku mieszkań w Toruniu jakie zauważyłem na forum skłoniło mnie do zaprezentowania szerzej informacji które prezentowała nasza firma podczas konferencji, a które z uwagi na pojemność tekstów gazet nie znalazły się w przekazach. Mam nadzieję, że same suche fakty i liczby pomogą czytelnikom wyrobić sobie własne zdanie na temat tendencji z jakimi mamy do czynienia obecnie. Średnia sprzedaż nowych mieszkań w Toruniu w ostatnich 8 latach - 1000 sztuk Sprzedaż w latach kryzysu 2001-2003 - 600 sztuk Sprzedaż w latach hossy - 1200 sztuk Ilość nowych mieszkań do zasiedlenia „od zaraz” - 207 sztuk Ilość mieszkań które zostaną oddane do użytkowania w 2009 roku - 231 sztuk Łączna ilość mieszkań do zasiedlenia w 2009 roku w Toruniu - 438 sztuk Liczba mieszkań do zasiedlenia od zaraz , per capita w Toruniu - 1 mieszkanie na 1000 mieszkańców Liczba mieszkań do zasiedlenia od zaraz , per capita w Warszawie - 8 mieszkań na 1000 mieszkańców Wzrost stóp procentowych NBP w latach 2007-2008 - z 5,75 % w styczniu 2007 do 6,50 % w grudniu 2008 Obecna stopa procentowa NBP - 5,75 ( czyli tyle samo co w styczniu 2007 ! ) Wzrost średniej ceny metra kwadratowego mieszkania w Toruniu w latach 2007-2008 - 20 % Spadek średniej ceny metra kwadratowego mieszkania w Toruniu III kwartale 2008 - 20% Wzrost średniego wynagrodzenia w latach 2007 – 2008 - po 10 % rocznie Przewidywany wzrost średniego wynagrodzenia w 2009 roku - 5 % Tyle suche liczby. Być może jestem kompletnym ignorantem w branży budowy nowych mieszkań, ale dla mnie sytuacja gdy: Wynagrodzenia rosną, wolniej ale rosną Oprocentowanie kredytów spada Liczba zapasów gotowych mieszkań spada Brak noworozpoczynanych budów Liczna wolnych mieszkań jest niższa niż ich roczna sprzedaż nawet w najgorszym 2001 roku Prowadzi do jednego logicznego wniosku. Mianowicie: po sprzedaży zapasów, co potrwa około 4-5 miesięcy, mieszkań zabraknie. Wtedy ceny zaczną rosnąć w tempie wzrostu średnich wynagrodzeń , plus, tempo spadku oprocentowania ( kolejna obniżka , po tej z 27 stycznia, o 0,75% zapowiedziana jest na luty ). Z poważaniem Olgierd Dubowik Prezes Zarządu Budlex sp z o.o. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 29.01.09, 23:58 - ustawa o odrolnieniu ziemi. - napływ budowlańców do Polski i obniżka kosztów robocizny, - większa konkurencja i nowe firmy - znaczny wzrost stopy bezrobocia w Toruniu i niższa zdolność kredytowa - między bajki można wsadzić 5% wzrost płac - w minionych latach mieliśmy wzrost pkb 5-7%; teraz w najlepszym razie będzie 2% - spadek cen materiałów budowlanych > Liczna wolnych mieszkań jest niższa niż ich roczna sprzedaż nawet > w > najgorszym 2001 roku ale jakie były ceny mieszkań w 2001 roku:) jak obniżycie do tamtego poziomu i zgodzicie się na takie marże jakie były podczas tamtego kryzysu - to sprzedaż będzie. Szacunki opierają się na liczbie mieszkań jakie zostaną oddane w Toruniu przez developerów. Ludzie będą mogli o wiele taniej wybudować się na przedmieściach. Szacunki te robione są z założeniem że można dostosować podaż do popytu utrzymując ceny i marże na zakładanym - pożądanym - bardzo wysokim poziomie. W krótkim czasie - tak. W dłuższym - nie. Choć potrzeba do tego więcej dobrej woli i zaangażowania ze strony urzędników i większej konkurencji - ze strony np. budownictwa społecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 00:29 Witam , Ma Pan częściową rację, wszystkie czynniki jakie Pan wymienił działać będą w kierunku obniżenia kosztów budowy i w konsekwencji cen. Jest tylko jedno ale, zadziałają one w długim okresie. Natomiast ja mówię o wzroście 5-10% w roku 2009 i to w stosunku do cen z grudnia 2008 ( po gwałtownych spadkach ). Ustawy o gruntach - nie ma Budowlańców już dziś jest za dużo - jak będzie ich bardzo za dużo to i tak nic nie zmieni Bezrobocie dotyka tych ,którzy i tak by nie kupili mieszkania ( przykre ale prawdziwe ), nawet jak wzrośnie o 100% , czyli z 5-6 tysięcy do 12 tysięcy to i tak te dodatkowe 5-6 tysięcy nie było w stanie kupić mieszkania , nawet za 1,5 tysiąca za metr. Spadek cen materiałów miał już miejsce w II połowie 2008 roku , kolejne spadki nawet jak będą to już niewielkie. Budownictwo społeczne ( TBS ) jest najdroższym budownictwem. Rata kredytu i odsetki wliczane są w czynsz, ale na końcu ( jak narazie ) nie ma przeniesienia własności ( może kiedyś to zmienią ). Koszty budowy na przedmieściu zawsze zmierzają do cen mieszkań ( choć z opóźnieniem ) - tutaj regulują to ceny działek. Wzrost zakupów działek spowoduje gwałtowny wzrost ich cen ,aż do ich ustabilizowania. W 2001 roku nie było kredytów hipotecznych ( w ogóle !!!!! ) a oprocentowanie wynosiło ponad 24% w skali roku. 100 procent zakupów było zakupami z oszczędności. Nikt nie miał zdolności kredytowej ,przy oprocentowaniu 24%. Dopiero spadek inflacji i w konsekwencji stóp procentowych spowodował pojawienie się zdolności kredytowej Polaków, stało się to w momencie spadku oprocentowania poniżej 10% w skali roku. Dzisiaj stopa procentowa referencyjna wynisi 4,25%. Jest tylko o 0,25% wyższa niż najniższa w histori III RP , czyli 4,00% ( w II połowie 2007 roku ). Jeżeli NBP w lutym obniży stopy o 0,75% to , wyniesie ona 3,50 %. Będzie to najniższe oprocentowanie kredytów w ostatnich 20 latach !!! Jeżeli ktoś pisze ,że w takim przypadku zdolność kredytowa Polaków będzie się obniżać - to chyba się lekko myli. Życzę powodzenia i mniej zacietrzewienia z poważaniem Olgierd Dubowik Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 10:25 p. Dobowik, kłamie Pan pisząc, że ustawy o gruntach nie ma: www.bankier.pl/wiadomosc/Prezydent-podpisal-ustawe-ws-odrolnienia-gruntow-1883419.html kłamie Pan powtórnie, pisząc, że bezrobocie dotyka tylko tych, którzy nie kupili mieszkania kłamie Pan kolejny raz piszac, że większa ilość ekip budowlanych nic nie zmieni- zmieni- ich usługi stana sie bardzo tanie, niewiarygodnie tanie, oni beda musieli pracować, by zyć a PAn chciałby pozerowac na tej taniej pracy, wynajmujac ich tanio, trzymajac wysoka cene mieszkania i kłamiąc na forum o tym, że taniej nie bedzie kłamie Pan po raz czwarty pisząc, że spadki cen materiałów budowlanych będa niewielkie. Sa nadal duże a będa większe, nawet nie chce mi się tłumaczyć dlaczego, bo jest to tak oczywiste tu też chetnie by Pan zażerował kupujac tanio i twierdząc, że sie nie da tanio budowac, bo drogie materiały bajki o cenie działki w cenie metra juz znamy. Ceny działki są znane, kazdy może je odnieść do kilkudziesięciu miejsc parkingowych w piwnicy sprzedanych po 30k, reszte podzielić przez metraz bydynku i zdemaskowac ten kłamliwy argument koszty budoway na przedmieściu zmierzają do cen mieszkań? dobre, pewnie w Pańskiej firmie byłoby to mozliwe, co z tego, że stopy % są niskie, skoro marże banków od kilku miesięcy sa wysokie, ryzyko kursowe dobija słabych (ile kredytów jest w CHF? 90%?) a w efekcie kredyty droższe niz w szczycie bańki,i udzielane po spełnieniu twardych warunków- banki juz się nie bawią z developerem w łapanie jeleni na 30 lat, banki was olały i udzielają kredytów rozsadnie rekomendacja T wkrótce dobije golasów chcacych dawać developerowi i bankowi dorobek swego życia nie sprzedał Pan wszystkiego w szczycie gdy spzrdawało się co popadnie, bo nie było już na to klientów, a twiedzi Pan, ze spzrda teraz, gdy nie ma kredytu, nie ma chetnych a klienci mają swiadomość, ze należy czekać i patrzec jak sie wykrwawiacie Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 10:43 Dziwie mnie, że człowiek o tak szerokiej wiedzy w branży deweloperskiej i tak wielkiej erudycji nie prowadzi największej firmy deweloperskiej w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur słabe 30.01.09, 10:52 olgierd.dubowik napisał: > > Dziwie mnie, że człowiek o tak szerokiej wiedzy w branży > deweloperskiej i tak wielkiej erudycji nie prowadzi największej > firmy deweloperskiej w Polsce. słaby przytyk w stosunku do oponenta. czyżby obracał się Pan tylko w towarzystwie ludzi, z którymi można porozmawiać i którzy maja wiedzę jedynie w tematyce swojego zawodu? to musi być bardzo nudne. 11 przed południem, a Pan dalej bawi się w nerwowe polemiki z przypadkowymi ludźmi, którzy nie prowadzą największych firm developerskich. OK. nie będę pastwił się dalej. miłego dnia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 11:13 wiedzieć jest rzeczą ludzką p. Dubowik... mnie mogłoby zdziwić, że człowiek będący prezesem sporej firmy budowlanej manipuluje liczbami, kłamiliwymi argumentami i osądami. ale nie dziwi czy prezes firmy powinien czuć rynek z daleka, traktowac go jako obszar do symbiozy interesów, czy też traktowac, jak przeciwnika i zagrożenie dla siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 00:33 w 2001/2 developerzy bankrutowali - rząd dowalil vat na materiały budowlane zdaje się (bo unijne przepisy) stopy były 20%, kredytów nikt nie brał, cała budowlanka leżała i kwiczała a marże były minimalne. Ale kto przeżył tamte czasy - i kupił grunty - ten pare lat poźniej miał gigantyczne marże i środki na dalsze zakupy. Podaż była ograniczona bo tych co przetrwali było mało, a tych co mieli rozpoczęte budowy jeszcze mniej. różnica między 2001 a 2008 jest taka że teraz jest więcej developerów, jest więcej gruntów, cały sektor trzyma się o wiele lepiej. Ale ceny mieszkań są bardzo wysokie. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 00:24 poza tym poziom stóp nie ma znaczenia gdy jest credit crunch - i nikt sobie nie pożycza. co z tego że stopy banku sa niskie - tak naprawdę liczy się spread między transakcją O/S a stopą referencyjną WIBOR. Banki nie pożyczają sobie na dłuższy termin - jak w tej sytuacji mają pozyskać płynność? Niektórzy oferują już depozyty 8% - bo muszą, takie stawki dyktują najsłabsi. patrzenie tylko na stopy procentowe banku centralnego to niezbyt dobry pomysł. To że RPP obniża stopy oznacza tylko tyle ze gospodarka wchodzi w okres spowolnienia. Prognozowanie wzrostu cen w tej sytuacji jest niezbyt sensowne. Wzrost płac na poziomie 5%? "rosną wolno ale rosną"? Chyba posłom. Powinny spaść - im szybciej tym mniej będzie zwolnień i bezrobocia. Wiele związków zawodowych szuka porozumień - ograniczenie produkcji, godzin pracy i niższe płace - aby nie było zwolnień. brzmi sensownie, prawda? Tak się postępuje w okresie kryzysu czy spowolnienia. Prognozowanie wzrostów cen mieszkań - gdy lombardy wypełniają się sprzętem kupionym "pod choinkę" www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrArticle=126628&NrIssue=1015&NrSection =1&IdTag=38 "Kino domowe za pół ceny Laptop na gwarancji za 600 zł? Kamera Sony za 500 zł? Tak, a nawet utargujemy jeszcze niższą kwotę Małgorzata Oberlan, Czwartek, 22 Stycznia 2009 W lombardach sprzęt zalega na półkach. - Ludzie nie mają pieniędzy na wykup - mówią ekspedienci. Cierpiących na nagły brak gotówki przybywa szczególnie tam, gdzie rośnie bezrobocie." gazetaolsztynska.wm.pl/Nie-mam-na-rachunki--wiec-zastawie-telewizor,62170 "Mają półki pełne aparatów fotograficznych, telefonów komórkowych, kolekcje laptopów i szuflady pełne biżuterii... Olsztyńskie lombardy coraz szczelniej wypełniają się rzeczami ludzi, którym w oczy zajrzał głód lub brakuje pieniędzy na opłacenie rachunków." -------------- Dane które pan przedstawił o sprzedaży są ciekawe. Ale można z nich wyciągnać bardzo różne wnioski - nie tylko takie że "ceny wzrosną w IV kwartale". Dlaczego nowe mieszkanie które wybudujecie będzie droższe w IV kwartale? Bo będzie tylu chętnych a wy będziecie mieli tylko kilka ofert? To zbytnie uproszczenie. W ogóle nie rozumiem, dlaczego one mają wzrosnąć - co takiego stanie się że te nowe mieszkania będą więcej warte czy droższe w budowie niż mieszkania dziś? Co podnosi ich wartość? Cala ta inflacja opiera się na założeniu że podaż można dowolnie wyhamować - do jakiego momentu? Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 00:36 Witam , Mimo wszystko Panu odpowiem. Ceny wzrosną - bo mogą. Jeżeli dziś bywa trzech chętnych na jedno mieszkanie, a kupuje je ten klient który pierwszy otrzymuje promesę kredytową, to znaczy ,że ceny wzrosną bo zostaną podniesione. Cena równowagi występuje wtedy gdy jest jeden chętny na jedno mieszkanie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 01:12 > Jeżeli dziś bywa trzech chętnych na jedno mieszkanie, a kupuje je > ten klient który pierwszy otrzymuje promesę kredytową, to znaczy ,że > ceny wzrosną bo zostaną podniesione. ------------------------------ bo jest tylko jedno mieszkanie a nie trzy. Jak przyjdzie jedna osoba to nie będzie żadnego mieszkania - i wtedy żadne mieszkanie nie zostanie sprzedane ale ceny wzrosną chyba do nieskończoności. ------------------------------------ przepraszam, jeśli pana razi mój ton. Ceny wzrosną bo bardzo chcecie je podnieść ograniczając podaż. W okresie spowolnienia gospodarczego, przy cenach które są już teraz bardzo wysokie, przy bardzo wysokich marżach które uzyskujecie, licząc jedynie na to, że rząd ułatwi dostęp do kredytów po to aby ludzie mogli się zadłużac na jeszcze większe kwoty. Miasto, aby się rozwijać, musi przyciągac mieszkańców. Brak tanich mieszkań to jedna z wielu barier. Dlatego mam nadzieję że mieszkania będzie się budowało osiągając godziwe zyski. Zmiana jest możliwa i prosta - wystarczy wybudować nowe mieszkania na osiedlu JAR. Może je postawić samorząd, spółdzielnia mieszkaniowa. I na tym na pewno nie straci. System w którym koniunktura na rynku mieszkaniowym podlega dużym wahaniom jest szkodliwy również dla developerów - ryzyko bankructwa to koszt ktory ma odzwierciedlenie w cenach które płacą odbiorcy mieszkań. Bardziej stabilny rynek można osiągnąc stymulując sektor budownictwem społecznym. We wszystkich krajach europejskich pelni ono istotną funkcję - także socjalną i społeczną. W Polsce - działa na marginesie. Mam nadzieję że ten kryzys to zmieni. Pomogałaby również poprawa w transportu publicznego - rozwój kolei podmiejskiej, siatki połączeń, dotacje do transportu publicznego z samorządu gminnego i wojewódzkiego, większe inwestycje. Wtedy w pełni rozwinie skrzydła budownictwo indywidualne - kolejny ważny segment. ----------------------------- Sektor oparty tylko na developerach ma sporo wad - jak widać ceny mają rosnąc nawet gdy wszyscy spodziewają deficytu - ludzie boją sie o pracę, rząd spodziewa się większego deficytu budżetowego, niższych niż zakładane wplywów podatkowych (także z PIT - a więc cięzko będzie uzyskać zakładany wzrost płac chyba), gdy konsumpcja gospodarstw domowych spada (wzrost pkb wyhamuje może aż do 2%) - ceny mieszkań po prostu muszą rosnąc szybciej niż inflacja... Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 01:25 > Jeżeli dziś bywa trzech chętnych na jedno mieszkanie, a kupuje je > ten klient który pierwszy otrzymuje promesę kredytową, to > znaczy ,że > ceny wzrosną bo zostaną podniesione. gdyby ceny mieszkań były niższe bank udzieliłby kredytu nie 3 osobom o najwyższej zdolności - ale 5 osobom. I więcej zarobił - bo sprzedałby kredytów łącznie o większej wartości. Byłyby to też kredyty bezpieczniejsze dla banku. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 10:44 jeśli twierdzi Pan, ze ma 3 chetnych na mieszkanie, ale kredyt dostaje jeden to znaczy, że ma Pan 1 chetnego na mieszkanie Ci, którzy nie moga też sie liczą do budlexowskiej statystyki? gdyby miał pan faktycznie 3 chetnych, to miałby Pan wszystko od dawna sprzedane tylko gdzie ci 3 chetni są? gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur panie Dubowik, Pan sobie odpuści... 30.01.09, 09:12 ... polemikę na forum i zamówi u pismaka kolejny artykulik o tym jak to będą rosły ceny w Toruniu, a klienci ustawiają się w nocy w kolejkach i tworzą listy społeczne, bo dowiedzieli się iż mieszkań zabraknie jak kiedyś kiełbasy w sklepach. papier cierpliwy, wszystko zniesie, a i "obiektywny dziennikarz" napisze wszystko zgodnie z życzeniem, co do przecinka. do tych Pańskich statystyk proponowałbym podać ceny z lat 1998-2003, ale uśrednione, łącznie z tymi po sporych upustach, które dawaliście próbując pozbyć się nie sprzedanych mieszkań na Olsztyńskiej czy Krasińskiego. następnie proszę zestawić to ze średnimi (ale medianą) zarobkami w mieście. dopiero wtedy uzyska Pan informację na temat prawdopodobnego popytu. sam fakt, iż podejmuje Pan osobiście walkę na publicznym forum aby przekonać do swoich racji i zaklinać dalej rzeczywistość utwierdza mnie w przekonaniu, że w branży budownictwa mieszkaniowego w Toruniu jest jeszcze gorzej niż myślałem. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: panie Dubowik, Pan sobie odpuści... 30.01.09, 09:59 pamięć wybiórcza, zapomniało się u żebraniu o klienta przed kilku laty, gdy rynek tak docisnął, że podwykonawcom trzeba było gotowe mieszkania oferowac, jako zapłatę za usługi, na które nie było kasy w roku 2004 p. Dubowik równiez aktywnie pisał na forum w obronie Budlexu, a był to czas, w którym podnosili się z ziemi po knock- oucie rynkowym dzis mamy kolejny pokaz takiej "obrony Cżęstochowy" skoro jest tak pieknie na rynku, że mu sie klienci ustawiają w kolejkę to niech tak pozostanie, ale w głowie prezesa Budlexu, w końcu dobre samopoczucie tez jest w biznesie istotne, -ale jeśli ktoś ma tak komfortową sytuację, to macha ręka na odmienne zdanie innych i robi swoje, a nie próbuje ratowac się w oczach opinii publicznej na forum -jesli jest tak pieknie, to nikt nie wciska się z histeryczna reklama na każdym kroku -jesli jest tak pięknie, to sprzedawcy z działu handlowego po prostu informuja o ofercie, a nie wyciskają z siebie pot, by zdobyc i namówić klienta Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik racja 30.01.09, 10:21 Witam , Dziękuję za zwrócenie uwagi. Zapomniałem ,że forum nie służy do wymiany zdań, ale do wymiany inwektyw. Więc odpuszczam sobie. pozdrawiam Olgierd Dubowik Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur to tak samo jak... 30.01.09, 10:39 olgierd.dubowik napisał: > > Witam , > Dziękuję za zwrócenie uwagi. Zapomniałem ,że forum nie służy do > wymiany zdań, ale do wymiany inwektyw. Więc odpuszczam sobie. > pozdrawiam > Olgierd Dubowik to tak samo szanowny Panie jak artykuły w prasie, jak i info w mediach w ogóle, służą podawaniu informacji a nie ukrytej reklamie i wprowadzaniu w błąd. takie coś (wielokrotnie wyprodukowane "artykuły" o branży developerskiej w T., które są w rzeczywistości żenująco ukrytą formą reklamy). również mogę nazwać inwektywami. jest takie ciekawe zdanie: "czwarta władza w błąd wprowadza" Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: to tak samo jak... 30.01.09, 10:58 ale nie jest fair puszczać wiązki chowając się z anonimowym nikiem w necie, komuś kto występuje z imienia i nazwiska. Nic tego nie usprawiedliwa. Co z tego że ci się wydaje że ktos manipuluje informacją? Napisz do gazety, pojawi się w dziale listy. O ile napiszesz to innym językiem - nawet podpisywać się nie musisz. Oburzenie można wyrazić w inny sposób. Zresztą, o co się oburzać? Że ktoś dba o swój interes a nie o twój?:) Kogo ty chcesz rozśmieszyć. Zrobiło się niefajnie, więc ja też spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: to tak samo jak... 30.01.09, 11:07 aha, jeśli chodzi o nierzetelny artykuł: - gdyby gazeta dała tytuł: "eksperci - mieszkania zdrożeją w 2009" - a potem wymyślila sobie postać mgr inż Filemona Pajacewicza i wetknęła mu w usta napisaną przez szefa Budlexu analizę - to miałbyś rację. Każdy kto czyta ten artykuł może sobie wyrobić zdanie - i na pewno dojdzie do wniosku że opinia developera jest "biased" - obciążona. Ale czy tzn że lepiej jej nie znać? Czy developer wie że mieszkania spadną? Czy ktoś ma tę pewność? Chyba tylko ty. Wszystkie prognozy oparte są o lepsze lub gorsze analizy i dane - czasem gorsza analiza lepiej się sprawdza niż lepsza - łut szczęscia i tyle. Więc kupcie sobie chupa chups i dajcie se luz. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: to tak samo jak... 30.01.09, 11:19 i kto to pisze? człowiek, który pod pseudo hecer jedzie dobitnie po politykach, urzędnikach, instytucjach i swoich oponentach w dyskusjach masz jakąs podwójna moralność? ty robisz, jest ok, a inny to nie ok? skad taka zmiana frontu hecer? wczoraj tez się oburzałeś, a dziś juz nie wiesz o co się oburzać? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: to tak samo jak... 30.01.09, 12:07 prowadzę dyskusję w taki sposób, żeby właśnie uzyskać komentarz ze strony urzędników i polityków na swoje zarzuty - dlaczego budują bardzo drogi most, dlaczego manipulują informacją mówiąc że tańszego się nie da zbduować, dlaczego inwestują wszystko w drogi a nie w przedszkola, dlaczego pozwalają developerom burzyć wartościowe obiekty, pozwalają by spaliły się kamienice, nie dbają o ład architektoniczny, dopuszczają kicz w stylu parkingu podziemnego przy CSW, olewają MZK - itd...długo by wymieniać listę tematów które poruszyłem i które nie spotkały się z żadnym komentarzem. Dlaczego? Bo lepiej ignorować te argumenty niż próbować z nimi polemizować i przegrać. Lepiej przeczekać i uznać kogoś za "oszołoma i awanturnika" - a najlepiej "sabotażystę który nie chce by w Toruniu powstał drugi most". -------------------------- Ale wy dwaj macie całkiem inny system - zamiast cieszyć się że uzyskujecie komentarz i wasze argumenty mają szansę być nagłośnione, puszczacie wiązkę która to wszystko kompromituje a adwersarzowi pozwala powiedzieć "baj". Ja akurat puszczam wiązkę dopiero po 10 poście na ten sam temat jakiemuś gościowi od tramwaju na fordonie, który porządnie swoich myśli i wątpliwości sforumułować nie potrafi. I obaj jesteśmy anonimowi. Albo paniusi która na serio czy dla jaj pisze, że synek lepiej jak jej dzieciak nauczy się grac w piłkę z wynajętym trenerem niz na boisku z chłopakami Mogę się nabijać z bałaganu MZK - ale jak pojawi się ktoś z MZK kto skomentuje na łamach prasy "propozycje i argumenty jakie padły w dyskusji pod artykułem..." - to po prostu będę się cieszył i starał się przekonać do swoich racji - i wtedy zupełnie inaczej będę się zachowywał - nie będę "krzyczał w tłumie na forum/wiecu" tylko dyskutował. a czasem próbuję coś napisać do gazety pod swoim nazwiskiem. Mam różne wady, także jako dyskutant (bez sensu dominuję dyskusję). Ale jednak piszę na temat i konkrety (np o invest-medic stworzyłem całkiem ciekawą teoryjkę). Różne emocje mogą się przytrafić w dyskusji, ale wy antagonizujecie atmosferę by zniechęcić kogoś kogo warto zachęcić. "Bo macie rację". Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: to tak samo jak... 30.01.09, 12:27 mam się cieszyć, że pojawił się p. Dubowik z imienia i nawiska i uprawia swój naganiacki PR? Jeśli pisze jako Dubowik to ma to dla mnie taką samą rangę, jak jego pisanie pod pseudo prezes- wazne to, co pisze. Może udzielac się tu anonimowo, tez chetnie z nim popiszę. Co mi przyjdzie po zlekceważeniu zmanipulowanego komentarza? Jeszce komus może zaszkodzić, bo uwierzą, ze faktycznie tak jest, jesli nie zostanie to obnażone. A adwersarz gdy nie ma wiele do powiedzenia to mówi "baj" niezależnie czy mu ktoś furtke do wyjścia otwzorzy czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur jasne hecer 30.01.09, 12:21 tylko widzisz panie hecer(nota bene "chowający się za anonimowym nickiem"), ja nie aspiruję do bycia vipem, osobą publiczną, występującą na konferencjach prasowych itd. itp. nie mam obowiązku i ochoty wymachiwać publicznie swoim dowodem osobistym, paszportem, metryką czy tam czymkolwiek na co masz ochotę. korzystam więc z takiej możliwości jaką jest net. jeszcze... na szczęście. wiem, że Ty, jako gorący zwolennik zakazujący np. ludziom tworzenia ogrodzenia na ich WŁASNEJ posesji (vide wątek o grodzonych osiedlach) najchętniej wprowadziłbyś również jakieś nakazy, zakazy i obowiązki także w tej sferze, jaką jest net. a o co się "oburzam"? dziwne.. jestem bardzo spokojny pisząc sobie w zaciszu. do oburzania sie bardzo mi daleko, ale odpowiem: nie oburzam się, że "ktoś dba o swój interes, a nie mój", bo po pierwsze nie oczekuję aby ktoś dbał o mój interes. o swój interes dbam samodzielnie. piję do (bo to lepsze słowo) tzw. "dziennikarzy". sądząc po Twoim "oburzeniu" :))))) strasznie trafiło w Ciebie hasełko o czwartej władzy? jesteśmy świadkami całych artykułów seriali oper mydlanych (co drugi dzień nowy odcinek) nie tylko w T. ale w skali kraju i nie tylko branżę developerską mam na myśli. tak, zarzucam dziennikarzom jak zresztą całym mediom manipulację. coś takiego jak ciąg założenie-teza-wniosek jest im obcy. oni zaczynają od wniosku. oczywiście obowiązkowy znak zapytania na końcu, żeby później nikt się nie czepiał. ale to temat na inny wątek i nie na tym forum. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: jasne hecer 30.01.09, 12:49 jeśli komuś można zarzucić uprawianie propagandy to właśnie tobie - kim jest "zweglony_pazur" nikt nie wie, jest po prosty "zwyklym internauta piszacym z zacisza domowego" - który jednak po prostu przekonany jest że ceny mieszkań polecą na łeb na szyję. Tak o sobie - "zwykły internauta piszący z zacisza domowego" - może powiedzieć każdy; zarówno prezes spółdzielni mieszkaniowej pod artykułem opisującym nadużycia finansowe w spółdzielni, radny - w artykule o "laptopach służbowych" itd... A kto wie, jaki ty masz interes w przewidywaniu spadku cen? Ja nie wprowadzam żadnych nowych reguł do dyskusji w internecie - tylko stare sprawdzone reguły obowiązujące też w realu. A jeśli chodzi o osoby publiczne - to zachowujesz się jak osoba która w realu rzucasz pomidorem w kogoś kto przemawia na trybunie czy w VIP'a jakiegoś który idzie ulicą. Najlepiej być "w anonimowym tłumie" - bo tam wszystko wolno, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur błędy, błędy panie hecer 30.01.09, 13:38 > jeśli komuś można zarzucić uprawianie propagandy to właśnie tobie - kim jest > "zweglony_pazur" nikt nie wie, jest po prosty "zwyklym internauta piszacym z > zacisza domowego" ale co w związku z tym? o co Ci chodzi panie "nie anonimowy" hecer? proponujesz jakieś nakazy i zakazy? ja nie muszę wiedzieć kim jest pan "nie anonimowy" hecer. inni najwyraźniej tez nie, skoro nie bili piany. > - który jednak po prostu przekonany jest że ceny mieszkań > polecą na łeb na szyję. błąd panie hecer. 29 stycznia o 11:00 pisałem: jeśli pojawi sie głęboka i przede wszystkim długa recesja (min. 2 lata), to MOŻE zobaczymy za dwa lata ceny 3500-4000 zł/mkw. na większy spadek nie liczę. zastzegam, że to tylko przypuszczenie. tak na prawdę to nie mam pojęcia jakie będą ceny :) > Tak o sobie - "zwykły internauta piszący z zacisza domowego" - może powiedzieć > każdy; zarówno prezes spółdzielni mieszkaniowej pod artykułem opisującym > nadużycia finansowe w spółdzielni, radny - w artykule o "laptopach służbowych" > itd... nie piszę o nadużyciach finansowych. raczej o propagandowych a to nie to samo. > A kto wie, jaki ty masz interes w przewidywaniu spadku cen? jasne. jestem obrzydliwym spekulantem, który chce kupić setki mieszkań w Toruniu po zaniżonych cenach, po to aby je później ogrodzić panie hecer, a pan na czele nowej formacji lewicowej (której pan tak gorąco pragnął w jakim poście) będzie rozkułaczał takich posiadaczy w imię budowania nowej "przestrzeni publicznej", która co prawda jest prywatna ale nie jest prywatna, tylko publiczna tak? > A jeśli chodzi o osoby publiczne - to zachowujesz się jak osoba która w realu > rzucasz pomidorem w kogoś kto przemawia na trybunie czy w VIP'a jakiegoś który > idzie ulicą. a po co? lubię pomidory. dobry pomidor z bazylią czosnkiem i oliwą nie jest zły > Najlepiej być "w anonimowym tłumie" - bo tam wszystko wolno, nie? nie. w tłumie też obowiązują zasady ale co to ma do rzeczy panie "nie anonimowy" hecer? Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: błędy, błędy panie hecer 01.02.09, 12:47 nie chce mi się kontynuowac tego offtopica... co chcecie udowodnić? że przyjemnie się z wami gada? Gadało się przyjemnie do czasu gdy nie pojechaliście po gościu który się wam przedstawił i przyszedł porozmawiać, przedstawić swoje argumenty. Powitaliście go pomidorami i zgniłymi jajami bo po prostu stoicie w anonimowym tłumie i uważacie że wam wolno. Taka postać "przeciętnego, szarego człowieka/ przypadkowego internauty" jest konstrukcją zmyśloną. Nie ma takiej osoby. Ale wam jest potrzebna by swoje subiektywne oceny przedstawiać jako obiektywne analizy - oceny developera zawsze będą subiektywne, wasze zaś zawsze będą "lepsze" bo nie macie "żadnego interesu". Ja dyskutuję na argumenty - i takich konstrukcji nie potrzebuje. Nie widzę innego sposobu na podważenie analiz developera który się tu wypowiada niż przedstawienie kontrargumentów. Wy zaś zaczeliście od: "o przyszedł! ten co zamawia sobie artykuły w prasie". Żenada, panowie. Obciach. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: jasne hecer 30.01.09, 13:54 pierdzielisz już bez składu, rozmywając, jak to masz w swoim stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Uzupełnienie informacji 30.01.09, 10:40 te blisko 500 mieszkan starczy na dłużej niz pół roku skoro w okresie doskonałej koniunktury (połowa 2005-początek 2008) sprzedany 1200 mieszkan, to na ile starczy 500 w czasie recesji? Wynagrodzenia rosną, wolniej ale rosną > Oprocentowanie kredytów spada > Liczba zapasów gotowych mieszkań spada > Brak noworozpoczynanych budów wynagrzodzenia rosną jeszcze z rozpedu z 2008, o wzroście wynagrodzenia prosze poinformować o połowie 2009, gdy recesja zamieszka w Polsce- wtedy będzie ujemny oprocentowanie kredytów spada, ale rosna marze banków i ich wymagania, wzrasta ryzyko kursowe i kredyt staje sie droższy i dostępny dla nikogo brak rozpoczynanych budów- chce Pan przykład dużej torunskiej firmy, która rozpoczyna budowę, w atrakcyjnej lokalizacji, w ceną wyjściowa niższą od Budlexowskich i ponad 10% notorycznie kłamie Pan podajac swoje przykłady i manipuluje danymi czy można traktowac Pana wiarygodnie? kazdy oceni po swojemu Odpowiedz Link Zgłoś
veltliner Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 10:58 olgierd.dubowik napisał: > Wzrost średniej ceny metra kwadratowego mieszkania w Toruniu w > latach 2007-2008 > - 20 % > Spadek średniej ceny metra kwadratowego mieszkania w Toruniu III > kwartale 2008 > - 20% > > Wzrost średniego wynagrodzenia w latach 2007 – 2008 > - po 10 % rocznie > Przewidywany wzrost średniego wynagrodzenia w 2009 roku > - 5 % > > Tyle suche liczby. > Być może jestem kompletnym ignorantem w branży budowy nowych > mieszkań... Nie wiem, czy jesteś kompletnym ignorantem w swojej branży. Jednak dla uzupełnienia obrazu mógłbyś podać trochę szersze dane: - Wzrost średniej ceny metra kwadratowego mieszkania w Toruniu w latach 2003-2008, zamiast 2007-2008 - Wzrost średniego wynagrodzenia w latach 2003–2008, zamiast 2007-2008 - Stosunek średniej ceny 1 metra kwadratowego mieszkania w Toruniu do przeciętnej pensji w Toruniu w latach 2003-2008. Moim skromnym zdaniem dobranie niepełnych danych (w twoim przypadku zawężenie podanych liczb tylko do lat 2007-2008), aby udowodnić z góry narzuconą tezę, świadczy o kompletnej ignorancji. Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 12:33 Witam , Popyt na mieszkania kształtowany jest przez ilość gotówki jaka wpływa na rynek i dostępność mieszkań. Ilość gotówki kształtowana jest bezpośrednio przez warunki kredytowe jakie kształtują banki i mają na nie wpływ następujące czynniki: - wynagrodzenia - okres spłaty kredytu - oprocentowanie - poziom udziału własnego Otrzymujemy uproszczony wzór Cena = Ilość gotówki + dostępność mieszkań Cena = ( wynagrodzenia + okres spłaty + oprocentowanie + poziom udziału własnego ) + dostępność mieszkań W tej sytuacji proste skorelowanie poziomu wynagrodzeń z ceną niewiele nam mówi ( w sumie nie mówi nam nic ) jeżeli pomijamy inne czynniki mające wpływ na ilość gotówki trafiającej na rynek. W okresie 2003-2009 mamy do czynienia z całkowitą zmianą sytuacji. Od sytuacji gdy kredytów hipotecznych praktycznie nie było wcale ( 2003 ) do sytuacji bardzo konkurencyjnego rynku kredytów hipotecznych ( 2008 ). Zakres zmian czynników innych niż wynagrodzenia był bardzo dynamiczny. Oprocentowanie z prawie 18 % w 2003 roku do 5,5 % w 2007 roku Okres spłaty z 20 lat w 2003 roku do nawet 50 lat w 2007 roku Udział własny z 30% w 2003 roku do 0 % w 2007 , a nawet do minus 30% gdy banki zaczęły finansować nawet 130% wartości mieszkania Dostępność mieszkań duża w 2003 roku i do 2008 roku coraz mniejsza w 2009 roku Dlatego obliczana przez banki zdolność kredytowa ludności rosła dynamicznie , znacznie szybciej niż poziom wynagrodzeń ( inną kwestią jest to czy taka polityka banków była właściwa , wg. mnie nie była ) , po czym z uwagi na kryzys finansowy równie dynamicznie spadła , a teraz musi się ustabilizować i pytanie jest tylko takie na jakim poziomie ona się ustabilizuje. Dlatego też twierdzę i zawsze twierdziłem ,że na poziom cen będą miały wpływ właśnie te główne czynniki: Wynagrodzenia ja przewiduję wzrost o 5% , ale możemy dyskutować Oprocentowanie jest 4,25 ( stopa referencyjna ) i będzie spadać Okres spłaty i poziom udziału własnego będą takie jak w rekomendacji „T” KNF ( do odszukania w necie ) Dostępność mieszkań będzie niska pod koniec 2009 roku Korelowanie tylko jednego czynnika w modelu ceny jest błędem za który stawiają niedostateczny na pierwszym kolokwium z ekonometrii, ale dotyczy to tylko studentów tego szanownego kierunku . Z poważaniem Olgierd Dubowik Odpowiedz Link Zgłoś
wiechl Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 13:04 Panie Prezesie, aby obraz był pełen, proszę dodać jeszcze jedną zmienną: skłonność do podejmowania ryzyka W przypadku osób podpisujących prawie dożywocie (kredyt na 30 lat), zmienna ta ma ogromne znaczenie. Oczywiście, nie da się jej precyzyjnie określić, ale po dość histerycznych zachowaniach na rynku (nie tylko budowlanym), podkręcanych nieustannie przez media, dużo wody w Wiśle będzie musiało upłynąć, zanim ludzie 'nabiorą odwagi' do inwestowania i podpisywania wieloletnich zobowiązań. Każdy o zdrowych zmysłach, kto nie jest przypartu do muru, po prostu czeka. Bo nie wiadomo, jak za pół roku będzie wygladała inflacja, czy też kursy walutowe (a tym samym wielkość rat). Jeżeli gospodarka się szybko ustabilizuje, być może będzie miał Pan rację. Jeśli natomiast czeka nas dłuższe spowolnienie (co jest zdecydowanie bardziej prawdopodobne), to będzie się Pan musiał pogodzić z rzeczywistością, którą najlepiej opisze slogan reklamowy jednej z toruńskich firm: "koniec z cenami z kosmosu!" pozdrawiam WL Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 13:38 Ma Pan absolutną rację jest to bardzo ważny , a nawet zasadniczy czynnik. Nietety moje ograniczone kompetencje pozwalają mi analizować jedgo wpływ jedynie na podstawie doświadczeń będących moim udziałem, intuicji i obserwacji bieżących. Bieżące obserwacje wypływają z analizy popytu ( ilości umów podpisywanych ) w ostatnim dość krótkim okresie ( miesiąc , dwa ). I tu mogę się mylić. pozdrawiam O D Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 13:17 jedno pytanie - sprawdzał pan jak się panu korelują reszty z regresorami? na pewno się korelują ze zmienną opisywaną. Taki model, na serii 6 letniej serii z lat 2003-9, z taką pokaźną ilością regresorów jaką chce pan tam wrzucić (ile?), nawet na danych kwartalnych będzie lipą bo podobno w budownictwie jest wielka sezonowość... oczyści pan z sezonowości i spadnie panu zmienność. Panu się wydaje że jak zaszedł dużo dalej niż zwykła korelacja? Owszem, troszeczkę. Niestety, w tej analizie skazani jesteśmy na intuicję która będzie opisywac całe otoczenie gospodarcze - skazani jesteśmy na błędy. Może pan szacować wzrost cen mieszkań na poziomie 5% - przy zmienności estymatora w przedziale (-30% do +30%)... Niech pan pokaże ten model, a nie mówi jakie pan ma wyniki:)) Bo to jest dopiero śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 13:27 zwykły prosty test na korelację reszt pan sobie zrobi. poza tym, 6 letnia seria i pewnie 6 regresorów - wie pan jaką pan zmienność estymatora otrzyma?:) przejście na kwartalne jest ryzykowne. w ogóle co to jest za model? Tam jest pewnie tyle pułapek że modelowanie tych cen byłoby interesującym wyzwaniem teoretycznym. RPP próbuje utrafić ze swoimi prognozami i projekcjami nie może trafić - a ma dłuższą serię... Niestety, jak stopy są na poziomie 20% a potem spadają do 4% a w gospodarce dzieją się istotne strukturalne zmiany - to założenia że ten wycinek który chwytamy w modelu zachowuje się stabilnie, jest błędne. Takie gadanie że coś tam panu wyszło na komputerze jest po prostu niepoważne. Każdy student 2 roku ekonomii to panu powie - trzeba jednak przetestować swój model. A pan już na podstawie tych wyników chce robić prognozy.. Daleko poza jedynkę na kolokwium to chyba wykracza. Ale może się mylę... jestem w sumie ekspertem od wszystkiego więc gdzieś muszę się mylić.;) Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 13:29 zabrakło "nie" w ostatnim zdaniu przedostatniego paragrafu, po "chyba" Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 13:52 Witam , Nigdzie nie napisałem ,że zrobiłem taki model , że go sprawdzałem i cokolwiek obliczam w sposób ścisły. Mam wystarczający poziom wiedzy by wiedzieć ,że jestem za "cienki w uszach" na takie modelowanie. Napisałem jedynie ,że zmiennych zależnych dla ceny jest znacznie więcej niż jedna - wynagrodzenie. Moja prognoza dla naszego niewielkiego rynku lokalnego , wzrost cen w okresie grudzień 2008 a grudzień 2009 na poziomie 5 - 10 % nie wynika ze ścisłego modelowania ,ale właśnie z intuicji popartej kilkoma trywialnymi obliczniami i bieżącą obserwacją elastyczności cenowej popytu w Budleksie , który co by nie mówić ma obecnie około 40% toruńskiego rynku. To tylko tyle , dziennikarze pytają więc odpowiadam. Nikt nie jest zobowiązany do zgadzania się ze mną, a dyskusja ( byle nie schodząca do poziomu rynsztoka ) jest dla mnie osobiście cenna. pozdrawiam Olgierd Dubowik Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 14:56 nie znam specyfiki tego rynku - ale jeśli wybuduje się tylko 1/4 tego co się budowało rok temu - w lepszej lokalizacji i wyższym standardzie - to pewnie średnia cena będzie wyższa. Ale to brzmi zupełnie inaczej niż prognoza jaka zawarta jest w artykule. Moja długoterminowa prognoza dla miast wielkości "torunia" jest zdecydowanie: "sprzedaj". W takim aleksandrowie, chełmży, unisławiu czy ciechocinku mieszkań jest mnóstwo - wkrótce pojawią sie tam pustostany tak jak w niemczech wschodnich. Tak mi się jakoś wydaje. Podobny los czeka w ciągu kilku/kilkunastu lat Toruń. "Kupuj" zostawiam dla kilku dużych polskich metropolii. Mamy bardzo kiepską demografię, żadnej imigracji. Będziemy obserwować ucieczkę na wieś - bo wieś jest mocno w Europie faworyzowana - a w Polsce szczególnie. Ucieczkę do największych miast. I rozwój przedmieść. Toruń nie odczuwa ubytku - bo rynek pracy uzupełniają ludzie z małych miasteczek - podczas gdy torunianie uciekają do dużych. Jakość zasobów obniża się. Jak wyschnie strumień napływający z małych miejscowości a nadal będzie odpływ z Torunia - będziemy się wyludniać. I to nas czeka prędzej niż później. Tendencje negatywne dla Torunia to: - napływ z małych miasteczek do Torunia przestanie równoważyć odpływ z Torunia - szybkie starzenie się mieszkańców Torunia - odpływ na przedmieścia - odpływ na wieś - odpływ młodych do dużych miast 40% rynku to dużo, ale rynek będzie się kurczył, rozwijał w tempie "odtworzenia zasobów mieszkaniowych". Pustostany na Rubinkowie będą skutecznie hamowały wzrost cen. To że "lokalnych bonzów stać" to też tendencja negatywna. ----------------- Te wszystkie czynniki mają największe znaczenie dla miasta i regionu - powinny być elementem strategii rozwoju, a po prostu wymieniane są w różnych dokumentach bez konkretnych programów... Samorządy muszą postawić na "mądry socjal" - po to aby być konkurencyjne wobec innych gmin i zagranicy. Powinniśmy zatrzymywać absolwentów UMK - dawać im wielkie ulgi, zlecać projekty z urzędu miasta, w ramach funduszu, granty, stypendia, kontrakty - cokolwiek by zostawali. Mieszkanie, żłobek i przedszkole to powinien być standard. To wyludnienie prowincji nie jest odległą perspektywą - za 3-4 lata będzie odczuwalne, za 5-7 lat zacznie być o tym głośno i wtedy odpalone zostaną spóźnione programy. Budowanie "na odtworzenie zasobów mieszkaniowych" - przy pustostanach w wielkiej płycie - nie będzie opłacalne. Największe problemy mieszkaniowe w Polsce były wtedy gdy rodziło się dużo dzieci - stąd brały się kolejki "po przydział". Teraz nas nie przebywa - chcemy tylko ładniej mieszkać. Rośnie jednak podaż starych mieszkań bo one się wbrew pozorom wolno amortyzują - i ona będzie hamowała wzrost cen nowych. Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 15:52 Witam , Dokument jaki otrzymali dziennikarze miał 40 stron pisanych maczkiem i niestety nie ja odpowiadam w jakim kontekście zaprezentowali go w swoich artykułach. Stąd zresztą moje „erraty” tutaj. Wyludnianie Skoro w okresie odtwarzania zapasów zdolności produkcyjnych ( 2 – 3 lata ) w spółce deweloperskiej nie odczujemy efektów wyludnienia , to możemy je spokojnie pominąć w rozważaniach. Nie moją rolą jest roztrząsanie tych problemów , ja muszę jedynie dostosować spółkę do warunków jakie stworzą radni z prezydentem – i tyle. Dlatego moje prognozy obejmują kilkanaście miesięcy a nie kilka lat. Rynek wtórny Jeżeli migracje mają efekt zerowy to znaczy ,że ruch na rynku wtórnym jest wprost proporcjonalny do rynku pierwotnego – po prostu ci którzy sprzedają mieszkanie na Rubinkowie muszą wprowadzić się do nowego domu lub mieszkania. Przy zerowej migracji tyle samo mieszkań zostanie sprzedanych na rynku wtórnym co zostanie wybudowanym na rynku pierwotnym , minus ubytki ( rozbiórki ). Pustostany Oczywiście zaczną powstawać na Rubinkowie i ruch ten będzie się nasilał w miarę procesów „slumsienia” tych budynków. Wspólnoty mieszkaniowe jakie powstawać będą na tych osiedlach nie będą zdolne do utrzymania substancji mieszkaniowej ( odtwarzania ) . Nikt nie zmusi mieszkańców parterów ( do gdzieś 4 piętra ) na łożenie na fundusz remontowy , na windy i dachy. Reszta z wyższych pieter będzie się wyprowadzać do nowych mieszkań lub żyć w degradujących się budynkach. Możliwości sprzedaży mieszkań w tego typu budynkach będą się zmniejszać – ceny będą spadać , być może do zera w długim okresie , coś jak w NRD. Tym chętniej wszyscy których będzie stać na kupno nowych mieszkań , będą wyprowadzać się i próbować sprzedać stare mieszkanie na Rubinkowie. W ten sposób przy zerowej migracji popyt na nowe mieszkania wzrośnie. Niekoniecznie więc pustostany będą hamować popyt , proszę pamiętać ,że w Polsce mieszkanie w dalszym ciągu nie jest traktowane jako rzecz zaspokajająca potrzebę życiową , ale też jako lokata kapitału , czasami dla kolejnych pokoleń, dlatego zakup pustostanu ( nawet taniego ) przez część kupujących nie spełni tego drugiego warunku, co najwyżej może być czasowo wynajmowany. Z tym ,że jego właściciel gdzieś musi mieszkać ( nowy dom lub mieszkanie ) Migracja na wieś Ten element występuje już od dłuższego czasu i już od kilku lat wpływa na popyt. Osobiście nie przewiduję gwałtownego zwiększenia się tego popytu w stosunku do popytu na nowe mieszkania. Nie wszystkie decyzje o wyprowadzce wynikają z różnicy w cenie. Dużo z tych decyzji wynika z upodobań i chęci zmiany sposobu życia. Już dziś w Toruniu obserwujemy tendencję odwrotną. Ludzie którzy kilka lat temu wyprowadzali się na wieś , w momencie gdy dzieci wyjechały ( na studia , do pracy ) i w momencie gdy zdrowie nie pozwala na intensywny poziom obowiązków w życiu na wsi – wracają. Skala zjawiska nie jest tak duża jak w wielkich aglomeracjach , gdzie żyć na wsi i pracować w mieście po prostu się nie da, ale znacząco się zwiększa. Z poważaniem OD Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 01.02.09, 16:58 pańskie analizy są obliczone na najbliższy okres - ale akurat na ten okres przypada najwięcej niepewności dotyczącej koniunktury w gospodarce oraz niepewności dotyczącej cen mieszkań. Zamiast skupiać się na tym czego nie wiemy - czyli "jak nasza gospodarka wejdzie w okres spowolnienia w najbliższym czasie" - wydaje mi się że warto zastanowić się "co miało miejsce w minionych latach" - i na ile to się może powtórzyć w przyszłości. Czy zjawiska które miały miejsce w ostatnich 5 latach będą określały trend w dłuższym terminie? Moim zdaniem nie. Wymowa artykułu w gazecie jest jednak dość oczywista - "ceny zaczną rosnąć od 4 kwartału". Tak jakby sytuacja jaka miała miejsce w minionych 5 latach miała trwać dalej - po krótkiej, rocznej przerwie. Nie będę spekulował w jakiej mierze jest to wizja wypływająca z interpretacji dziennikarzy a w jakiej konkluzja płynąca z 40 stron pańskiego opracowania. ------------------ Wypłynął temat który jest bardzo ciekawy, który poruszył "wiechl" w poście powyżej, czyli "mieszkania jako lokata kapitału". Moim zdaniem w ciągu minionych 5 lat ludzie stali przed wyborem: "kupuj bo będzie tylko drożej" - traktowali mieszkanie jako lokatę kapitału, ale nie kupowali 5 mieszkań, tylko po prostu zmieniali swoje stare na nowe "bo tak robią inni, bo to ostatni moment, bo nowe jest na grodzonym osiedlu i ma wyższy standard". Garstka spekulantów pojawiła się też i na naszym rynku - i oni kupowali po kilka na kredyt spłacany z wynajmu oraz bardzo szybko obracali mieszkaniami łatwo podbijając ceny towaru który był deficytowy. W przypadku nierównowagi jaka miała miejsce między popytem a podażą - ceny zachowywały się więc bardzo dynamicznie. Ale fundamentalnym czynnikiem była jednak "chęć zamiany starego na nowsze póki to można zrobić tanio - i jeszcze na tym zarobić". Mieszkania amortyzują się jednak wolno - pan twierdzi że stare bloki przemienią się w slamsy - ale moim zdaniem to po prostu chwyt marketingowy który stosujecie. Wartość tych mieszkań wcale nie będzie się degradowała - tak szybko jak przypuszczacie. Bezpieczeństwo będzie rosło. Infrastruktura na tych osiedlach (sklepy, targowiska, uslugi) jest bardzo dobra. Komunikacja - dobra i coraz lepsza. Po odmalowaniu, ociepleniu, remoncie - ich wartość będzie nadal wysoka - relatywnie wyższa. To dość odważne stwierdzenie - i nieco pod prąd oczekiwaniom rynku, że "w wielkiej płycie będzie szybko tanieć". Owszem, może tak. Ale to będzie krótki trend - o wiele silniej tanieć będzie to co oddaliście niedawno do użytkowania, co ludzie kupili "jako lokatę kapitału". Na pewno nie mam takiej wiedzy z zakresu budownictwa by umieć ocenić i porównać parametry budynków - ale sądzę że ta wielka płyta i to co oddajecie do użytkowania ostatnio nie różni się aż tak bardzo. Owszem, są ładne budynki developerów w Toruniu. Ale moim zdaniem użytkownik mieszkania wkrótce zrozumie że to w wielkiej płycie po remoncie jest równie dobre. Liczy się oczywiście sąsiedztwo - na razie panuje selekcja i w nowych domach mieszkają bogatsi ludzie i jest spokojniej. Ale po jakimś czasie różnice będą się zacierać - na osiedlach z wielkiej płyty będzie się poprawiało, te mieszkania zostaną docenione. A na nowych grodzonych osiedlach - bez zmian i stopniowo zaczną tracić swoją atrakcyjność. I tak upadnie mit "kupowania jako lokaty". Moim zdaniem znakomitym przykładem koncepcji urbanistycznej jest Osiedle Na Skarpie wybudowane przez Miastoprojekt. Gdy powstało, miało ścieżki do joggingu, stoły do gry w szachy, scieżki rowerowe, amfiteatr, kluby osiedlowe, tor rowerowy do nauki zasad ruchu drogowego, szkoły, pawilony handlowe... Bloki powstały w dużych odległościach od siebie, a nie jeden na drugim jak na Rubinkowie I i II. Całe osiedle zaś usytuowano w lesie, pomiedzy drzewami - co jest moim zdaniem głównym estetycznym walorem tego osiedla i wielkim przykładem do naśladowania. Nic tak nie wpływa na estetykę osiedla jak przyroda za oknem i beton który utopiony jest zieleni. Dziś, po odmalowaniu bloków, Na Skarpie jest jednym z najpiękniejszych torunskich blokowisk i bardzo atrakcyjną dzielnicą mieszkaniową która traci min. dlatego że jest dość słabo skomunikowane transportem publicznym z centrum i poziom bezpieczeństwa tam jest marny. Ale odzyska swoją wartość - tak jak odzyskiwały wartość mieszkania w Nowej Hucie w Krakowie (choc pod Krakowem akurat wszystko się sprzedawało). Wasze osiedla moim zdaniem nigdy nie osiągną takich walorów za 10 lat - bo zostały slabo zaprojektowane, bloki stoją gęsto, przestrzeni publicznej nie ma wcale, nie ma boisk, wszystko zostało stłoczone i upchane. Nowym blokom nie służy też to, ze powstają bez szerszej koncepcji urbanistycznej dla osiedla. Wkrótce okaże się że to chwyt marketingowy a produkt nie jest warty lokaty. To co wybudowaliście jest czasem bardzo udane - ale czasem też bardzo nieudane. Tylko że o tym się jeszcze nie mówi. Pustostany w "slamsach" z wielkiej płyty będą więc jednak skutecznie konkurować z produktami jakie powstaly po nich - ich podaż będzie duża, ceny bardzo atrakcyjne. A produkt oddany przez developerów okaże się mieć swoje wady - i straci wyjątkowość, przestanie być oddzielnym "elitarnym" segmentem. Wystarczy że tych grodzonych osiedli jeszcze trochę powstanie - i życue za płotem tak spowszecdnieje że zupełnie przestanie być wyjątkowe. Być za płotem można - jeśli się jest wybrańcem. Ale jak każdy jest za swoim płotem, to przestaje podnosić wartość tych pięknych enklaw zdefiniowanych przez płot i nazwę własną. Budynki w najlepszych miejscach, na bardzo atrakcyjnych działkach dobrze zaprojektowane, będą wam wciąż podbijały ceny. Ale ile takich gruntów jest? Nie uda się sprzedawać wszystko na pniu jak dotychczas pod hasłem "to dobra lokata i ostatnia szansa by zdążyć kupić". Tym samym marże spadną. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Uzupełnienie informacji 02.02.09, 11:21 Dlatego też twierdzę i zawsze twierdziłem ,że na poziom cen będą > miały wpływ właśnie te główne czynniki: > Wynagrodzenia > ja przewiduję wzrost o 5% , ale możemy dyskutować nawet jesli to założenie sie spełni, to oznacza, że wynagrodzenai wzrosna (w duzym uogólnieniu) o poziom inflacji, czyli realnie nie wzrosna > Oprocentowanie > jest 4,25 ( stopa referencyjna ) i będzie spadać opropcentowanie spada, ale marże banków (i koszt pozostałych, wymaganych bez bank form zapezpieczenia) sa kilkukrotnie wyższe niż w ubiegłym roku, zatem koszt ktredytu nie maleje, wręcz rośnie ponadto dochodzi wysokie ryzyko kursowe- ulubioną waluta kredytobiorcy sa CHF > Okres spłaty i poziom udziału własnego > będą takie jak w rekomendacji „T” KNF ( do odszukania w necie ) mówiąc wprost rekomendacja T dodatkowo dorzuci kłody pod nogi developerów (i klientów, ale im wyjdzie to akurat na dobre), poziom udziału własnego, sposób naliczania zdolności kredytowej w stosunku do dochodów (nikt już nie uwierzy ,ze 400 miesięcznie wystarczy na zapewnienie minimalnego socjalu kredytobiorcy) spowodują, ze niewielu przejdzie przez sito kredytowe > > Dostępność mieszkań > będzie niska pod koniec 2009 roku ok, co zatem mamy w tym równaniu? po stronie czynników finansowych, we wszystkich 3 aspektach, mamy niekorzystna dla developera sytuację i ostry dół po tej stronie równania czy zatem fakt mniejszej dostępności mieszkań będzie miał taką siłę, by spowodować wzrost cen??? Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd.dubowik Re: Uzupełnienie informacji 02.02.09, 20:19 Jeżeli wzrost wynagrodzeń ( w dużym uogólnieniu ) wyniesie około 5% , czyli o poziom inflacji , a ja mówiłem na konferencji o wzroście cen proporcjonalnym do wzrostu wynagrodzeń – to znaczy ,że ceny wzrosną ( w dużym uogólnieniu ) o poziom inflacji , czyli realnie nie wzrosną. Mówiłem o wzroście nominalnym na poziomie 5-10%. Skoro piszę o aktualnej referencyjnej stopie procentowej na poziomie 4,25 to chyba jasne ,że nie ma zagrożenia kursowego bo mówię o PLN , w CHF stopa referencyjne wynosi 0,7 % !!! Koszt kredytu spada i po prostu musisz mi wierzyć ( skanów umów kredytowych wrzucał nie będę bo mi nie wolno ) . Rekomendacja T wprowadza na bazie właśnie rekomendacji to co banki wprowadziły już w listopadzie , a czasami nawet jest łagodniejsza . Skoro z dostępnych na początku stycznia 98 mieszkań w Toruniu Budlex sprzedał już 16 to znaczy ,że w połowie roku mieszkań nie będzie jeżeli ktoś nie zacznie sprzedawać dodatkowych mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
kid_cassidy Re: Uzupełnienie informacji 03.02.09, 12:19 ok, zatem ceny mieszkań, po sprzedazy zapasów, będa rosły w tempie skorelowanym ze wzrostem wynagrodzeń, czyli mniej więcej) o poziom inflacji, więc realnie nie będa osły podkreślam optymistyczne założenie- wynagrodzenia maja wzrosnąć a wiosną ma być cieplej....ale może spadnie jeszcze snieg i grad jaki jest udział kredytów zaciaganych w złotych? margines. jaka jest w tym momencie waga argumentu o niższym koszcie kredytu w złotych, skoro dla dominującego na rynku, w CHF, wielkosć współczynników w umowie (np aktualne marże 3%, zamiast dotychczasowych 1%) i ryzyko walutowe powodują wzrost tego kosztu? oprocentowanie dziś takie, jutro inne, jak w życiu, ale marże banku w umówie pozostają niezmienne, przez cały czas i to waży na realnym koszcie skupianie się tylko na aktualnie spadających stopach jest manipulacja, mówieniem połowicznym zwracam uwagę, że na razie banki robia własne sito na zasadzie dowolności a kryteria uznawania zdolności i wyznaczania zabezpieczeń są kryteriami nakreślonym przez zarządy banków jedne sa rygorystyczne, inne sa jeszcze liberalne Rek T wprowadzi rygor dla wszystkich, zatem napływ pieniądza zmniejszy sie na początku stycznia Budlex miał 98 mieszkań, w styczniu sprzedało się ich 16, faktycznie w takim tempie za 5 miesięcy nic nie zostanie ale to kolejna manipulacja, tym razem polegajaca na przemilczeniu, że przecież w 2009 oddacie jeszcze sporo nowych mieszkań ile ich będzie? razem z ubiegłorocznymi około 250? rozumiem, że nie wpuscicie ich na rynek, by sztucznie i siłowo trzymać wysoka cene? Dyr handlowa Budlexu, w drugim torunskim dzeinniku opowiadała, że miesięczna sprzedaż to ok 30 mieszkan, czyżby w styczniu zajrzało spowolnienie tempa? pewnie taka mała sezonówka, nic wielkiego:) dalej w równaniu na zwrost cen mieruchomości, po stronie czynników finansowych sa dziury, które tuszuje się optymistycznym założeniem wzrostu płac, argumentami o tańszym kredycie (ale nie w zyciowej wersji), poboznym zyczeniem, ze banki jeszcze nie pokazały na co ich stać w ograniczaniu kredytów i agitowaniem, ze za 5 miesięcy skończa się nowe mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Uzupełnienie informacji 03.02.09, 12:49 im dłużej będzie pan z uporem będzie twierdził że kredyt jest tańszy bo spadły stopy, tym mniej osób kupi tę analizę o wzroście. Tę informacje łatwo sprawdzić w banku. Marże - tak jak pisał kid - wzrosły na kredycie we frankach do 4% - wynosiły poniżej 1%. Na złotówkach - wzrosły do 3%, wynosiły ok 1.2- 1.5% chyba. Dziś odsetki wynoszą tyle samo albo więcej co przed kryzysem. Bardzo podrożał w porównaniu do okresu przed kryzysem, kredyt walutowy. Wynosi tyle co złotowy przed kryzysem. Zlotowy kredyt jest mniej więcej bez zmian (obniżka stóp, wzrost marży). Dostępność też jest bardziej ograniczona. Jedynie zlotowe dawane są na 100% nieruchomości i dłuższy okres. Chyba kiepsko idzie wam sprzedaż Winnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
libero72 Fajnie się czytało... 03.02.09, 10:51 Z przyjemnością poczytałem wymianę zdań na forum. Łącznie z uzyciem elementów ekonometri.. ;) Ale suma sumarum cały problem sprowadza się do relacji możliwości nabywczych klientów kontra realna podaż. Firmy developerskie działają na lokalnym rynku i poniekąd rozumiem ich zachowanie - tak racjonalnie patrząc z drugiej strony to działają dla zysku a nie duchu socjalistycznego "zaspokajania potrzeb mieszkaniowych społeczeństwa". I naturalną tendencją będzie dożenie do utrzymania możliwie satysfakcjjonującego poziomu zysku ( można zarabiać 100% można i 10% - zależy jaki kto ma pomysł na biznes ). Takze prosze nie dziwić się tendencji do utrzymywania obecnych cen a nawet podwyższania... Z drugiej strony szalejący popyt był de facto generowany jednym czynnikiem - wlewającym się strumieniem pieniądza na rynek. Strumień nie generowany przez wzrost zasobności nabywców ale poprzez nad wyraz liberalną politykę banków - oferty typu 130% wartości nieruchomości... Przecież to była kpina. Pomimo świadomości że projekt inwetycyjny trwa 2-3 lata ceny rosły szalenie napędzane rosnącą podażą pieniądza... Praktyczny przykład inflacji na rynku okręslonych dóbr. Teraz pozostaje wszystkim uczestnikom rynku nieruchomości poświczyć zajęcia z elastyczności popytu...Plus poczekać kto dostosuje się do reguł rynkowych. Prosze wybaczyć ale nadal twierdzę że firma devleoperska która postanowi "nic" nie budować przez okres gdy rynek nie akceptuje cen "nierynkowych" moze spokojnie już zwijać biznes. Inni to zrobią zadawaljąc sie jiższymi marżami, takie są prawa rynku... Odpowiedz Link Zgłoś
hecer Re: Fajnie się czytało... 03.02.09, 16:29 moim zdaniem doświadczenia minionego okresu powinny skłaniać do większej dyskusji nt. rynku mieszkaniowego. - Na szczeblu samorządowym powinny powstawać analizy zasobów mieszkaniowych, prognozy dotyczące popytu. Ten rynek powinien być stale monitorowany przez fachowców - a to co mamy to zwykłe statystki. Bez analiz (korzystamy z 40 stronicowej analizy sporządzonej przez.... developera) - plany zagospodarowania powinny być zdecydowanie bardziej przemyślane i rozbudowane - tak aby wyłaniała się z nich jakaś spójna koncepcja urbanistyczna. Dziś wygląd miasta dyktuje developer. Czasy bardziej zintegrowanych planów odeszły w niepamięć niestety. Miasto sprzedaje grunt bo potrzebuje pieniędzy - a czy tam powstanie stacja benzynowa, blaszak czy coś innego to ich nie obchodzi (przykład to teren wokół PKS - makabra. Za tę inwestycję - w strefie buforowej starówki (patrz mapka na stronie most.torun.pl) - nasz "piękny" powinien wyjechać z miasta na taczkach) - czemu samorząd nie jest developerem? Samorząd sprzedaje grunt i akceptuje plan inwestycyjny - ale czemu nie sporządzi planu inwestycyjnego sam? Niech samorząd robi też własny projekt, potem niech zleca go wykonawcy, a potem niech sprzedaje/wynajmuje gotowe mieszkania lub powierzchnię handlową. - samorząd na rynku mieszkaniowym - wyposażony w porządne analizy - może stymulować rynek. Ale jakie to byłoby "nie na rękę" - taka przejrzystość... - brak przejrzystych procedur i jasnych kryteriów współpracy między samorządem a sektorem rynkowym sprawia że polegamy wyłącznie na wolnym rynku. Siły rynkowe muszą być stymulowane, inaczej niszczą gospodarkę i nasze portfele - możemy mieć skorumpowany samorząd którego odwołamy w wyborach, albo pełen patologii system rynkowy za który będziemy płacić nie mając nawet świadomości jak manipulowani jesteśmy przez firmy, pośredników, sektor finansowy, marketing. Odpowiedz Link Zgłoś