Dodaj do ulubionych

Szmak kontratakuje!

06.04.09, 09:50
www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090406/TORUN01/283432702

Ratunku! Powstrzymajmy tego szkodnika! Zrobi nam z miasta pośmiewisko!
Obserwuj wątek
    • uszaty25 Re: Szmak kontratakuje! 06.04.09, 09:56
      Podobno na rogu Jana Pawla i Karola Wojtyly ma powstac pomnik zaleskiego i
      szmaka, zamiast piwerwotnej koncepcji wilka i zajaca??
      • slusarstwo_art Re: Szmak kontratakuje! 07.04.09, 16:50
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=93683308&a=93715447
    • alienisko Re: Szmak kontratakuje! 06.04.09, 11:04
      Haha, no wiedziałem, że tak będzie...
    • slusarstwo_art Re: Szmak kontratakuje! 06.04.09, 15:55
      Panie Klugowski!

      Proszę się opamiętać!
      Jak może Pan firmować swoim nazwiskiem i powagą instytucji, którą Pan kieruje
      taką hucpę?!
      Jak może Pan przykładać rękę do pogrążania miasta w kiczu, bylejakości i chorych
      urojeniach Szmaka?!

      Do poczucia przyzwoitości p. Brzuskiewicza nie apelujemy, bo nie podejrzewamy go
      o posiadanie takowego.

      MIESZKAŃCY TORUNIA! Opamiętajmy się!

      Jeśli ktoś się orientuje, to niech napisze co możemy z tym zrobić. Czy
      mieszkańcy mogą zgłosić jakiś wniosek w Radzie Miasta, albo w UM o wycofanie
      tych projektów? Jeśli tak, to jak to powinno wyglądać, ile powinno być podpisów.
      Nie jesteśmy prawnikami i nie wiemy gdzie tego szukać. Jeśli się dowiemy,
      spróbujemy coś zrobić i zachęcamy do tego innych mieszkańców.

      Powtarzamy po raz tysięczny. Trzeba coś zrobić. Rozumiemy, że ktoś może nie
      chcieć "bawić się" w manifestację, ale w takiej sytuacji trzeba działać.
      Biadolenie na forum można sobie o kant potrzaskać.

      KAŻDY KTO ZDAJE SOBIE SPRAWĘ JAKIM ZAGROŻENIEM DLA MIASTA SĄ TE PROJEKTY I NIC Z
      TYM NIE ZROBI, BĘDZIE WSPÓŁWINNY!!!

      Jeśli ktoś chce pomóc w jakikolwiek sposób, prosimy o kontakt

      slusarstwo@gmail.com

      Zakład Ślusarstwa Koncepcyjnego
    • hecer Re: Szmak kontratakuje! 06.04.09, 16:12
      nie widzę zagrożenia dla miasta, jakoś.

      zarobią na tym studenci umk, sztuk pięknych.

      mnie tam te rzeźby ani ziębią ani grzeją.
      • alienisko Re: Szmak kontratakuje! 06.04.09, 16:23
        Tylko, że ta kasa powinna iść na renowacje, zmywanie graffiti z
        murów itp. My w takim tempie stawiamy te rzeźby, że za 2-3 lata
        będziemy się o nie potykać, a przy okazji przesłonią nasze zabytki.

        Dla mnie to wyrzucanie kasy w błoto.

        andrzej.chrystyniak.pl/2009/02/27/torun-esk-2016-europejska-stolica-kiczu
      • slusarstwo_art Drogi hecerze :) 06.04.09, 16:57
        Zgadzamy się z Tobą. A konkretnie:

        "Toruń: wielkie deptanie po herbie Dortmundu
        hecer 09.01.09, 01:30 Odpowiedz cytując Odpowiedz

        zamieniamy się powoli w jakiś Disnayland.

        Zaraz pewnie poleci wiązka krytyki pod adresem Szmaka, więc sobie
        daruję:)

        Jakoś wydaje się, że wszystko co przyjdzie Szmakowi do głowy, jest
        realizowane... Naprawdę, bierze chłop na siebie wielką
        odpowiedzialność.

        O wiele lepiej byłoby aby nad estetyką miasta czuwała rada
        ekspertów - pracowała honorowo, bez wynagrodzenia. W jej skład
        mogłyby wejść różni ludzie, autorytety, eksperci.

        W tej sytuacji działanie magistratu sprawia trochę wrażenie takie: -
        pan Szmak ma jakiś pomysł, konsultuje go z kilkoma osobami i go robi.

        To nie jest profesjonalny sposób "dekorowania" miasta.

        Obwieszeni jesteśmy tymi dekoracjami jak choinka. Poruszanie się na
        Starówce to wizyta w jakimś skansensie - w którym w wyzywający
        sposób umieszczono jakieś eksponaty, a wokół pełno reklam, szyldów,
        sklepów i butików...

        ZACZNIJMY DBANIE O ESTETYKĘ STARÓWKI OD NARZUCANIA RYGORU
        DOTYCZĄCEGO REKLAM ZEWNĘTRZNYCH - SZYLDÓW, BILLBOARDÓW, NEONÓW, ETC.

        90% widocznej, najbardziej wyeksponowanej powierzchni to reklamy i
        szyldy! A estetyka tych reklam jest przerażająca - jedne z drugimi
        nie mają wspólnego, witryny sklepów są remontowane bez oglądania się
        na swe sąsiedztwo, szyldy bywają wstrętne.

        Co z tego że szmak doda tam herby za 700 tys na deptak??? Liczy się
        całość. Czy piernikowa aleja gwiazd rzuca się w oczy? Rzucają się w
        oczy reklamy i szyldy.

        Można stworzyć program wspierania tworzenia zintegrowanej
        powierzchni reklamowej w centrum z "komisją estetyki" której wyroki
        będą oparte na autorytecie członków tej rady (wystarczy kilku
        księży, trochę profesorów i dużo ekspertów i studentów grafiki).

        Przecież studenci sztuk pięknych mogliby za darmo projektować na
        szyldy, miasto dorzuciłoby im do budowy tego ich nowego budynku"

        Czy nie sądzisz że było by to rozsądniejsze posuniecie niż dać pojedynczemu
        studentowi 6 tyś? dać je, o zgrozo, za dokładanie cegiełki do budowy Disnaylandu?
        ,
        "kupcy na starówce byliby szczęśliwi.

        Ale sorry - pan Szmak sam się wybrał na jakieś stanowisko na którym
        staje się arbitrem elegancji a wszystko co mu przyjdzie do głowy
        jest wdrażane. Może przesadzam, ale takie wrażenie ta sytuacja
        jednak sprawia."

        W związku z powyższym zachęcamy Cię drogi hecerze do współpracy na rzecz NASZEGO
        WSPÓLNEGO miasta.

        Serdecznie pozdrawiamy
        Zakład Ślusarstwa Koncepcyjnego
        • tryg.sk2 Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 17:33
          Zasmuciło mnie to, co czytam.
        • hecer Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 17:42
          ...no to mnie masz...

          ...jednak w artykule jest jednak wyraźnie napisane że został powołany komitet
          konkursowy...więc przynajmniej na pewnym poziomie jest konkurs...

          ...poza tym ten mój opis pochodzi chyba z okresu poprzedzającego bombę jaką były
          rzeźby Runy na Mickiewicza... po tym, trochę sobie bardziej przemyślałem te
          kwestie małej architektury...

          ...nie zmieniło się to, że uważam takie działania za bardzo mało twórcze,
          margines jakiś.

          Zgadzam się z osobą która powyżej napisała o tym, że jest tych rzeźb już mamy
          sporo, a problemów na Starówce nadal nie rozwiązujemy

          ....choćby jakieś miejsca do uprawiania sportu dla młodzieży, jakieś standy i
          klatki dla rowerów, czyszczenie graffiti czy porządną politykę dotyczącą reklam
          zewnętrznych...

          ... może więcej zieleni na deptaku, na Szerokiej? więcej ławek i więcej kamer
          zapewniających bezpieczeństwo...

          Przebudowa nowego rynku wyszła słabo moim zdaniem. Tam jest martwa przestrzeń,
          położono nowy bruk i to wszystko... Nie stała za tym żadna większa koncepcja
          rewitalizacji tego miejsca... Szkoda. To porażka Szmaka moim zdaniem. Można było
          ten teren urozmaić.


          Poza tym wydaje mi się też, że takie poszukiwanie symboli nie powinno być
          zajęciem jednego człowieka - i nie może wywoływać tyle kontrowersji ile
          wywołuje. Nie podoba mi się postawa pana Szmaka: "ja wiem co robię, i wiem że
          robię to dobrze".

          Wprowadzanie symbolów wymaga pewnego konsensusu, jakiejś "akcji pozytywnej". A
          tu jest z wręcz działanie odwrotne - prowadzenie wojenki...

          W tym środowisku artystycznym są duże podziały, tyle punktów widzenia ile ludzi.

          Wydaje mi się, że trzeba raczej integrować to środowisko - zapewniać mu
          możliwość składania inicjatyw, szerszego udziału...

          ...bo te rzeźby powoli stają się symbolem Szmaka a nie symbolem tradycji
          cukierniczych:) Tak są przez was odczytywane i to jest klęska.

          - poszukiwanie tożsamości i symboli historycznych zamienia się w taką
          karykaturę, ośmieszającą nas wszystkich...

          "nie podoba się fontanna? to ja w was osiołkiem, a dobiję piernikarką"...

          Ja w tej sprawie wolę stanąć z boku, naprawdę. Bo "spór o sens osiołka" jest
          niepoważny.

          I w ogóle te rzeźby do mnie jakoś nie trafiają, tzn wydają mi się bardzo
          naiwne... ale to już jest subiektywna ocena...

          ...ja wolę aby przekaz historyczny był żywy, ale mniej metaforyczny, mniej
          symboliczny...

          tzn te rzeźby w jakiś sposób turyście pomogą poznać historię Torunia - jeśli ma
          przewodnik to poczyta sobie o piernikach przy rzeźbie upamiętniającą słynną
          cukiernię...

          ...tylko dobrze by było, aby tę historię jednak przekazywać jakoś - a nie tylko
          liczyć że turysta ma przewodnik lub przewodnika.

          Taka rzeźba to trochę disnayland i las vegas.... Dobra rzeźba jest więcej warta
          niż kiepski, łapatalogicznie interpretujący historię, zbyt dosłowny symbol...
          Dobra rzeźba jest wyrazem swobody i odwagi twórczej - trudno mówić o swobodzie
          jak ktoś ma do opracowania projekt piernikarki pod bardzo konkretną i jakże
          banalą interpretację...


          A jeśli chodzi o przekaz historyczny.... to nowoczesne metody obejmują przekaz
          audiowizualny.

          Jest wiele ciekawostek dotyczących Torunia - na fotoforum wyborczej są bardzo
          ciekawe wątki a ludzie tam mają ogromną wiedzę: o systemie obronnym
          średniowiecznej twierdzy, życiu w grodzie itd...

          Sporo informacji jest na stronie .turystyka.torun.pl

          ...ale jak to przekazać?

          ...to że na placu Rapackiego znajdowała się fosa, bramy...jak opowiedzieć o
          nieistniejących basztach, wieżach?

          Ustawiać wszędzie jakieś śmieszne metafory?

          Naprawdę, bardzo mało eksploatujemy tę historię miasta... Mało. I ta mała
          architektura do bardzo skąpy przekaz, w dodatku dość prymitywny...

          ...to oczywiście kwestia gustu. Ale wydaje mi się, że należy tu oddać inicjatywę
          artystom a nie zlecać im realizację konkretnych, mało ambitnych zamierzeń.

          No więc macie rację. Tylko trochę więcej argumentów by się przydało zebrać i
          chyba zmienić retorykę. Bo teraz konflikt jest zbanalizowany a to działa na
          korzyść pomysłów Szmaka.

          ....poza tym wydaje mi się że pan Szmak chyba po prostu zaniża ocenę gustów
          ludzi... Sam ma pewno bardziej wyszukane gusty, jest bardziej wyrafinowany - a
          oferuje turyście i mieszkańcom jakieś karkołomne uproszczenia, traktuje ich jako
          odbiorców o niskim zainteresowaniu sztuką, prostych gustach...


          ...wydaje mu się że mało osób ma tak wyszukane gusty jak on i taki prosty
          przekaz jest po prostu kluczowy by ludzi zainteresować. To tak jak repertuar
          telewizji publicznej...

          W Krakowie stoją rzeźby Mitoraja, były też w Warszawie koło Zamku... No można
          się kłócić o wartość dzieł Mitoraja, ale jednak to coś więcej niż takie las
          vegas posążków z brązu...
          • hecer Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 17:57
            poza tym cholernie drażni mnie taka niekonsekwencja...

            ...jak wyszła sprawa z rzeźbami Runy to Szmak był "oburzony" - kurcze, ale czym
            różnią się rzeźby Runy od wózka, osiołka czy cukierniczki?

            No może nie mam tak wyrafinowanych gustów jak pan Szmak by dojrzeć subtelne, ale
            zapewne istotne różnice...

            ...tylko czy one naprawdę istnieją? I w jednym i drugim przypadku chodzi o
            jakieś proste nawiązania - do bajek Mickiewicza czy do historii Torunia. Rzeźby
            Runy wprowadzały bardzo dziecinny klimat, to się nie przyjęło - pasowałoby w
            parku na Bydgoskim, ale nie wzdłuż ulicy chyba... Ale czy poziom interpretacji
            szmakowych rzeźb jest poważniejszy? To również bardzo dziecinne....

            Wydaje mi się że dla turystów powinna istnieć dobrze oznacza trasa zwiedzania...
            tak aby można było poznać duży kawałek historii, obejrzeć stare zdjęcia i ryciny
            dotyczące Torunia na ulicy, po prostu spacerując między punktami 1,2,3,4...itd...

            Czy przewodnikiem mają być te figurki? W planetarium przewodnikiem jest chyba
            Kopernik - czemu nie mógłby być takim przewodnikiem w Toruniu?

            Ja kilka razy, podczas podróży, pożyczałem sobie do zwiedzania zestaw audio - z
            nagranym głosem przewodnika, jednym guzikiem się puszcza play bo odsłuchać
            audycji stojąc w miejscu "3"... nie każdy przyjeżdża w grupie i stać go na
            przewodnika... Nie wiem, czy w Toruniu można takie coś pożyczyć i gdzie...

            drogowskazy są chyba tylko widoczne na starym rynku...

            ...nie chcę mówić, że wiem lepiej co robić niż Szmak. Każdy ma pewnie jakiś
            pomysł - ale nad takimi rzeczami pracuje się zespołowo jednak... a pomysły
            ryzykowne i budzące taki ostry sprzeciw jak wasz trzeba jednak inaczej
            sprzedawać niż tak jak to robi Szmak...
          • slusarstwo_art Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 19:10
            > No więc macie rację. Tylko trochę więcej argumentów by się przydało zebrać i
            > chyba zmienić retorykę. Bo teraz konflikt jest zbanalizowany a to działa na
            > korzyść pomysłów Szmaka.

            Co więc wg Ciebie powinniśmy (wszyscy) ZROBIĆ?

            "Stanąć z boku" i grzecznie poczekać aż to to zanieczyści nasze ulice do granic
            możliwości?

            Na czym polega zbanalizowanie konfliktu? Na tym ,że chcemy w końcu przestać
            biadolić, a zrobić coś konkretnego, czyli petycję mieszkańców???

            Jakie "argumenty" mamy zebrać? Nie wystarczą opinie konserwatorów miejskiego i
            wojewódzkiego i np. prof. Chmielewskiego, albo Stowarzyszenia Bydgoskie
            Przedmieście, które protestowało przeciwko "koncepcji" Rony, bardzo podobnej do
            starówkowej "koncepcji" Szmaka?

            My się nie kłócimy "o sens osiołka". Nie rozumiemy, czemu to napisałeś. My się
            kłócimy o:
            - całą "politykę" Szmaka
            - jego, jako osoby, nie tylko urzędnika, sposób funkcjonowania w przestrzeni
            publicznej (obrażanie wszystkich, brak jakichkolwiek merytorycznych argumentów i
            kwalifikacji). Dlaczego UM, Zaleski, wszyscy, pozwalają na drwinę z
            jakiegokolwiek poczucia przyzwoitości, estetyki i drwinę z mieszkańców.
            • hecer Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 22:29
              sorry, naprawdę nie chciałem nikogo urażać tym co napisałem.

              Ale tak z zewnątrz to wygląda śmiesznie:

              - "będzie osiołek"
              - "nie chcemy osiołka ani żadnej kogi"
              - "wiem co robię, osiołek jest dobrym pomysłem i mam lepsze"
              - "te rzeźby to obraza kultury i dobrego smaku"
              - "to środowisko jest skłócone, nie da się z nim rozmawiać, takie rzeźby są
              potrzebne"
              - "precz ze Szmakiem, osiołkiem i wózkiem - w imię kultury!"
              - "moi przeciwnicy to rozgoryczeni, niespełnieni lokalni twórcy, którzy nie mają
              pomysłów i próbują zabłysnąć"
              - "dość kiczu i tandety"

              sorry, ale z tej dyskusji moim zdaniem nic nie wypływa właśnie, bo nie
              pokazujecie na czym polega ten kicz i tandeta. Naprawdę, to za mało wykrzyczeć
              że osiołek to kicz - trzeba powiedzieć dlaczego i nie wystarczy autorytet
              profesora Chmielewskiego, bo jak widać Szmakowi łatwo go podważyć - jego
              wypowiedzi dla prasy na temat profesora były dość ostre.

              Moim zdaniem przydałby się artykuł w gazecie w trochę innym tonie.

              Bo stanowczy głos prof.Chmielewskiego w gazecie spotkał się z udaną ripostą
              Szmaka. Opinia publiczna nie wyrobiła sobie zdania na temat racji w tym
              konflikcie. Może doszło do większej polaryzacji stanowisk ale to akurat działa
              na korzyść Szmaka i jego pomysłów, a autorytet profesora został podważony.

              Wiec też niewiele pomoże. A nawet jeśli jakimś cudem Zaleski się ugnie to będzie
              to również miało charakter populistyczny, taki "kompromis" - poświęcenie Szmaka.

              A poza tym zauważ, że te rzeźby to spora kasa dla plastyków... i już jest ich
              poparcie. To środowisko plastyków jest pewnie mocno podzielone, ale tu akurat
              będzie się trzymać razem i prędzej wyalienuje Chmielewskiego...

              ...zresztą to takie tylko rozważania.

              Moim zdaniem trzeba mocno wypunktować Szmaka - był już tu artykuł redaktora
              Gazety który dostrzegł brak skutków rewitalizacji Nowego Rynku... Można by
              spróbować opisać to co nieudolnie próbowałem wyrazić powyżej, ale lepszymi
              słowami - że te rzeźby to banalizacja spotkania turysty z Toruniem i jakkolwiek
              sympatyczne by one nie były, są jednak dość prostackim przekazem, odnoszącym się
              do bardzo banalnych gustów - podczas gdy zdecydowana większość turystów i
              mieszkańców poszukuje sztuki która ich przerasta, a nie komunikacji na poziomie
              przedszkola.

              Ja nie mam kwalifikacji by popełnić taki tekst. Ale próbuję ocenić krytyczne
              wobec Szmaka głosy - uważam że były zbyt emocjonalne a zbyt mało merytoryczne.

              Zgadzam się z tym, że trzeba wyraźnie podkreślić to, że realizowane są pomysły
              Szmaka a konkursy dotyczą tylko ich wykonania. Na poziomie koncepcji nie ma
              szerszego forum, jest jednoosobowe zarządzanie.

              Kurcze, nie wiem co zrobić... naprawdę, ten temat jest trudny.

              Może faktycznie - ale raczej przeciw banalizacji przekazu i wizerunku miasta - a
              nie przeciw konkretnej osobie, bo to się źle kojarzy.

              Może składać własne propozycje - ale nie jako ultimatum i jakiś układ (za zgodę
              na osiołka chcemy to i to)... ale przedstawić inną kulturę przekazu, pokazać
              słabe strony działalności Szmaka na konkretnych przykładach zamiast mówić "nic
              nie robi, tylko maskuje działalność wstawiając rzeźby z brązu".

              Te hanzeatyckie tablice to niby dobry pomysł...ale takie tapetowanie deptaka
              jest znowu zbyt banalne, naprawdę. Ktoś się nie dawno dopominał upamiętnienia
              tradycji morskich Torunia, więc może te tę hanzeatycką przeszłość można
              upamiętnić inaczej... Moim zdaniem potrzeba czegoś więcej by niż wiadomość
              "toruń był w hanzie" - trzeba to opisać, nadać temu jakiś wyraz, zilustrować...
              to zbyt rozległy temat by jakieś herby były w stanie go unieść.

              Iza Kowalczyk na swoim blogu strasznasztuka pisała o tym, jak przygotowywane są
              wystawy sztuki na Zachodzie - to zajmuje minimum rok, wymaga pełnej koncentracji
              na temacie, głębokiej znajomości i studiów zagadnienia...wybór odpowiednich
              dzieł, przygotowanie katalogu...Wtedy rzeczywiście obcuje się ze sztuką, a nie z
              trudnymi w interpretacji, wyrwanymi z kontekstu dziełami...

              To mi się jakoś kojarzy z działalnością Szmaka, który sobie tak hasa po
              tematach... Tu jakiś pręgierz, tam cukiernica...

              Bardzo mi odpowiada jej sposób pisania na blogu, więc może ona - związana z
              Toruniem - mogłaby pomóc. Jej głos się dość mocno liczy.

              Drażni mnie to swobodne podejście do historii i tradycji, jakiś wybór motywów i
              symboliki dokonywany dość przypadkowo... Ale nie wiem co z tym zrobić. Można
              konsekwentnie krytykować i podkreślać to co było przeprowadzone z małym
              skutkiem. Ale mimo że chodzi o kicz, nie powinniśmy jednak nadużywać tego
              określenia... bo nie jest to tak oczywiste na pierwszy rzut oka. Dla mnie
              przynajmniej nie jest... I chyba też nie ma sensu wyolbrzymiać tego tak bardzo...

              Sorry, trochę się zamotałem... ale nie bardzo wiem, jak tu należy postąpić żeby
              uzyskać jakieś realne skutki swoich działań...
              • alienisko Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 22:57
                Ja bym wolał, żeby najpierw ktoś mi uzasadnił, dlaczego wydajemy
                pieniądze na wózeczki, osiołki i inne fikołki (o walorach
                artystycznych możemy porozmawiać później), a nie na remonty
                elewacji, parkingi, inne potrzebne na starówce rzeczy; inwestycje,
                które zatrzymają turystów na dłużej niż dzień.

                Turysta i tak się nie podnieci, że wybudowaliśmy wózeczek i nie
                przyjedzie do Torunia z tego powodu.

                Mamy zabytki wpisane na listę UNESCO, tym ludzie robią fotki, po to
                przyjeżdżają i chwilę potem spadają do siebie.

                Innymi słowy, wyrzucamy kasę w błoto. Nic tymi pomnikami nie
                zyskujemy. Ani nie zatrzymają turystów, ani nie ściągną nowych, ani
                nie spowodują, że ktoś u nas zostawi więcej kasy. Mieszkańcom też po
                nic to całe pomnikowanie Torunia.

                Niedługo będziemy mieli taki miszmasz, że nikt już tego oglądać nie
                będzie chciał. A graffiti na murach, czy psie kupy (ostatnio przed
                Teatrem na trawniku 4 widziałem :P), jak były tak są i będą.

                Bo to już za duży problem, poradzić sobie z tym.

                Durne pomniki każdy z nas może stawiać i kłócić się z innymi, czy to
                kicz, czy 7 cud świata.
                • hecer Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 23:04
                  podpisuję się pod tym. Te rzeźby po prostu maskują brak koncepcji i trudność w
                  podejmowaniu istotnych problemów.

                  Też chciałbym usłyszeć co oprócz tych gadżetów zostanie zrobione za te 22 mln zł...
                  • alienisko Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 23:21
                    Pewnie pomnik Kopernika dostanie neon z jego imieniem i nazwiskiem,
                    co by się nie zgubił wśród szyldów banków, sklepów itp :)
              • hecer Re: Drogi hecerze :) 06.04.09, 22:58
                tak dla przykładu - wstawienie tych herbów nie niesie dużego przekazu, bo co z
                tego że wymienione są nazwy miast...

                ...wydaje mi się, że można zrobić jakąś ciekawszą "instalację" - wymienić szlaki
                handlowe, czas podróży, ceny towarów w ich w ich średniowiecznych jednostkach
                (łokieć, czy co tam), może coś "ruchomego" - jakiś duży globus czy mapa ze
                statkami, rodzajami towarów jakie eksportowaliśmy i importowaliśmy...nazwiskami
                kupców... no coś co ma jakiś edukacyjny charakter, coś żywego, ruchomego... bo
                te herby to coś mało mówią...

                Zresztą nie wiem, to nie jest moja dziedzina... Ale wiem, co mi się podoba mniej
                więcej: takie rzeczy które przyciągają uwagę na dłużej niż jakiś wózek z napisem
                "był taki film kręcony w Toruniu".

                O tym że osiołek symbolizuje pręgierz to się dopiero teraz dowiedziałem:) I z tą
                wiedzą naprawdę nie czuję się bogatszy:)) Nawet przez moment mnie to nie ruszyło.

                ...niestety, zabawne to nie jest gdy na przykład przypomnimy sprawę zegara
                słonecznego na Łaziennej, na ścianie knajpy Pod Kotwicą... tam doszło do sporu
                "czyim zadaniem jest konserwacja zegara" - czy jest zabytkiem (nie), dziełem
                sztuki (tak), kto ma się nim zająć...

                Akurat zegar słoneczny to fajny gadżet a ten już ma swoje lata, więc zamiast
                stawiać nowego klocka z brązu można by chyba jednak odnowić zegar... pan Szmak o
                ile pamiętam nie uważał że to leży w jego kompetencjach...choć chyba miał się
                tym w końcu zająć.
              • slusarstwo_art Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 00:37
                > sorry, ale z tej dyskusji moim zdaniem nic nie wypływa właśnie, bo nie
                > pokazujecie na czym polega ten kicz i tandeta. Naprawdę, to za mało wykrzyczeć
                > że osiołek to kicz - trzeba powiedzieć dlaczego

                Dlatego:
                free.art.pl/pokazpismo/nr37/tekst11.html

                nie wystarczy autorytet
                > profesora Chmielewskiego, bo jak widać Szmakowi łatwo go podważyć - jego
                > wypowiedzi dla prasy na temat profesora były dość ostre.

                > Bo stanowczy głos prof.Chmielewskiego w gazecie spotkał się z udaną ripostą
                > Szmaka

                Szmak niczego nie podważył. Szmak obraził i wyśmiał prof. Chmielewskiego.Możesz
                powiedzieć jakimi słowami Twoim zdaniem Szmak podważył autorytet prof.
                Chmielewskiego? Jeśli jest, powiedzmy, specjalista w zakresie badań nad
                retikulum endoplamzmatycznym, to czy podważę jego autorytet mówiąc tylko, że
                jest głupi i się nie zna, a ja wiem lepiej, ha ha ha? Chyba nie.


                > A poza tym zauważ, że te rzeźby to spora kasa dla plastyków... i już jest ich
                > poparcie. To środowisko plastyków jest pewnie mocno podzielone, ale tu akurat
                > będzie się trzymać razem i prędzej wyalienuje Chmielewskiego...

                Jak do tej pory toruńscy artyści nie łasili się na tę kasę (no, pomijając kupę
                na patyku...), więc czemu miało by ich to teraz podzielić. Artyści też mają
                mózgi i nawet ich używają :)


                Ale próbuję ocenić krytyczne
                > wobec Szmaka głosy - uważam że były zbyt emocjonalne a zbyt mało merytoryczne.

                Tu się zgadzamy, ale tylko częściowo. Wobec emocjonalności i niemerytoryczności
                samego Szmaka, nasze głosy były niemal matematycznym dowodem. Jak w ogóle można
                merytorycznie dyskutować o czymkolwiek z kimś, kogo bawi egzekucja polskiego
                inżyniera w Afganistanie (ścięto mu głowę).

                aszmak.bloog.pl/id,4376869,title,-CCLVIII-Scinanie-pisanki,index.html

                > Może składać własne propozycje - ale nie jako ultimatum i jakiś układ (za zgodę
                > na osiołka chcemy to i to)... ale przedstawić inną kulturę przekazu.

                Prof. Chmielewski chciał zrealizować swój projekt Środek Świata. Wiemy, jak
                odnosi się do tego Szmak, a więc i cały UM

                Wobec powyższego jedyne co możemy powiedzieć Szmakowi to:

                www.youtube.com/watch?v=ZVSALi-R4Jo
                Serdecznie pozdrawiamy ;)

                • hecer Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 01:41
                  okej, ale jednak riposta Szmaka się dobrze sprzedała. Ja jej nie kupiłem, ty jej
                  nie kupiłeś, ale ta bezczelność i arogancja się sprzedała dość dobrze. On tam
                  zdaje się sprowadził problem do tego, że Chmielewski czuje się urażony że ktoś
                  ośmiela się nie realizować jego pomysłu - i udało się Szmakowi sprowadzić do
                  tego problem, a tym samym podważyć obiektywizm ocen profesora.

                  Można to kupić, to trafia. I teraz taki wiec "przeciw Szmakowi" będzie
                  potraktowany jako odwet, rozgrywka personalna, atak w prezydenta...

                  Dlatego sytuacja jest trudna - można poddać krytyce pomysły, ale w końcu i tak
                  trzeba powiedzieć, że oczekuje się bardziej rozbudowanej formuły decydowania o
                  kierunkach i koncepcjach... zmianę sposobu podejmowania decyzji...

                  Wydaje mi się, że sprowadzenie wiecu do hasła "Szmak musi odejść" jest mu na rękę.

                  Potrzeba silnych argumentów - takiej dobrej, przejrzystej, czytelnej recenzji
                  działań TCM.

                  Poza tym, jeśli dąży się do zmian, to trzeba pokazać jakąś własną koncepcję -
                  nową formułę działania TCM. Szmak określił swoje priorytety - ja bym chciał
                  zobaczyć tę strategię opisaną w konkretnych działaniach a nie liście życzeń...
                  Poszperam sobie, potem porównam z tym jak działają TCM i podobne instytucje -
                  zajmujące się dbaniem o wizerunek centrum miasta, budowanie image'u w innych
                  miastach...

                  Po prostu trzeba pokazać że jesteśmy lepsi od tych pomysłów jakie są realizowane
                  w Toruniu. To trzeba sprzedać, zyskać zaufanie - a to dość trudne.

                  Poza tym moim zdaniem Szmakowi potrzebna jest pomoc... jeśli rola TCM jest
                  nieokreślona, jeśli on nie umie jej doprecyzować, znalazł się w takiej
                  konfliktowej sytuacji ze środowiskiem to wcale nie oznacza że likwidacja TCM czy
                  usunięcie Szmaka coś poprawi... Moim zdaniem ten facet może być sprawnym
                  managerem jeśli sobie trochę odpuści z realizacją własnych pomysłów i
                  przeświadczeniem o nieomylności... Ja jakoś zawsze lepiej czułem się pomagając w
                  realizacji fajnych rzeczy, niż pieprząc na siłę własnego gniota, który mnie
                  przerastał...

                  takie rzeczy wymagają pracy zespołowej bo to pozwala wyłonić najlepszy projekt.
                  Moim zdaniem Szmak zbyt bardzo nastawia się na banał i jakieś szybkie efekty -
                  gdyby miał wsparcie zespołu i mieszkańców, czas nie stanowiłby dla niego tak
                  ważnego kryterium... bardziej liczyłby się efekt.

                  Poza tym ja lubię strategie... To dotyczy każdej dziedziny, a w życiu miasta
                  takie strategie są ważne bo zapewniają pewną ciągłość, wypracowanie i utrzymanie
                  wysokich standardów... Wypracujemy strategię w dziedzinie reklam zewnętrznych,
                  jakiś dokument programowy. To będzie sukces. Strategia rozwiązywania problemu
                  miejsc parkingowych...itd.

                  Strategia to nie jest pustosłowie, a tak się przyjęło. Mamy strategię rozwoju
                  Torunia, ale to jest bardzo mało, zbiór ogólników - trzeba przyjąć dokumenty
                  programowe... Dla mnie TCM jest takim kolejnym wcieleniem "strategii" w
                  rozumieniu Kwiatkowskiego - wizjoner który czaruje kolejnymi wyjmowanymi z
                  kapelusza pomysłami i liczy na szybki efekt propagandowy. A to nie tak. Za dużo
                  jest tego przecinania wstęg, wbijania łopaty...

                  Strategia identyfikuje problemy i rozwiązuje je w formie propozycji różnych
                  działań - to się dyskutuje, upublicznia. Budowanie strategii zwiększa kapitał
                  społeczny miasta, który jest podstawą rozwoju - zaufanie procentuje. Rolą
                  managera jest sprawna realizacja tej strategii.

                  Przygotowanie strategii to nie jest łatwa sprawa - na przykład ta ankieta którą
                  przygotowało stowarzyszenie dla bydgoskiego... moim zdaniem ona nic nie wnosi,
                  te statystki są znane...Bydgoskie jest fajnym wyzwaniem, tam się można naprawdę
                  popisać... Byśmy zrobili sesję z pomysłami, fotostory z identyfikacją
                  konkretnych problemów, plan działań - i wyjdzie dobry produkt, który można dalej
                  modyfikować.

                  A tu znowu strategia jest taka - zdążyć przed wyborami. Co to za strategia jak
                  Bydgoskie odcina się od starówki wąskim wjazdem na długi, ciągnący się ponad
                  kilometr parking? Tam jest miejsce na sklepy, butiki, kawiarnie,
                  targowiska...można nawet stworzyć jakieś miejsca pracy dla lokalnej młodzieży,
                  przy utrzymaniu zieleni itp - niech sobie dorobią do wakacji... to jest
                  ważniejsze niż natychmiastowy efekt za pieniądze z unii i kilka przetargów... w
                  wielu krajach (np Finlandii:) organizuje się takie prace dla młodzieży właśnie -
                  sprzątanie cmentarzy, utrzymanie parków, zamalowanie różnych graffiti - jak
                  trochę przy tym porobią to potem może bardziej zadbają by to utrzymać...

                  to jest jakaś strategia - efekty przychodzą powoli ale są trwałe.

                  oj, odbiegłem od tematu, dobranoc;)
                  • szlachcic Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 18:42
                    > Po prostu trzeba pokazać że jesteśmy lepsi od tych pomysłów jakie
                    >są realizowane

                    przedstawisz swietne pomysly, projekty z klasa i co?
                    jak myslisz dlaczego Szmak jest tym kim jest? Bo mial/ma pomysly?
                    Przeciez jego pomysly promocji na ptasiej grypie wysmiewaja nawet
                    przedszkolaki
                    I taki czlowiek byl odpowiedzialny za promocje
                    Szmak ma zaplecze polityczne i dlatego jest na tym stanowisku
                    Wiec stoisz od poczatku na przegranej pozycji

                    > Poza tym moim zdaniem Szmakowi potrzebna jest pomoc...

                    problem w tym ze on uwaza sie za najmadrzejszego, inni sie nie znaja
                    i dlatego inni nie chca z nim pracowac
                    a Ty chcialbys? ja nie

                    > Moim zdaniem ten facet może być sprawnym managerem

                    dziala juz pol roku. Co zrobil? Jakby byl sprawnym menagerem bylyby
                    juz jakies efekty, bylby plan krotkkookresowy i dlugookresowy
                    Nie ma nic, problemy jakie byly pol roku temu teraz sa wieksze
                    Jezeli Szmak nie potrafi przekonac Zaleskiego
                    "Panie prezydencie, wstrzymajmy sie z remontowaniem uliczek na
                    Starym miescie poki nie ma parkingow, pieniadze przerzucmy na
                    rozpier... ony bulwar, w bulwar i tak musimy zainwestowac" to dla
                    mnie Zaleski i Szmak jezeli tak nie przekonywal Zaleskiego nie maja
                    pojecia o gospoderowaniu i aktywowaniu srodkow w
                    odpowiedniej/lepszej kolejnosci

                    > Strategia to nie jest pustosłowie, a tak się przyjęło.

                    oczywiscie ze nie jest
                    Ale tak naprawde Torun nie ma zadnej strategii
                    Wez przyklad aquapark
                    Zaleski go chcial, potem mowil ze duzych sie nie buduje, potem
                    wybudowal maly, poteem mowi ze ilosc basenow przeszkadza w budowie
                    duzego (po co ten budowal) i teraz znowu chce budowac
                    No kur... mozna sie tarzac ze smiechu z Zaleskiego

                    > A tu znowu strategia jest taka - zdążyć przed wyborami.

                    tego akurat nie jestesmy w stanie przeskoczyc, tak jest wszedzie
                    Tylko ze Zaleski bedzie swoje kompromitacje przemienial w sukcesy
                    To jest smieszne

                    >Co to za >strategia jak Bydgoskie odcina się od starówki wąskim
                    wjazdem na długi, ciągnący się ponad kilometr parking? Tam jest
                    miejsce na >sklepy, butiki, kawiarnie, targowiska...można nawet
                    stworzyć jakieś >miejsca pracy dla lokalnej młodzieży, przy
                    utrzymaniu zieleni itp

                    Tam tak naprawde bylo miejsce na wszystko, wystarcvzylo przemyslec
                    ale teraz miejsca zostalo na wilka i zajaca NU POGODI
                    • hecer Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 20:02
                      promocja na ptasiej grypie? Naprawdę coś takiego było?

                      ręce opadają.

                      BTW: nie wiem czy moje pomysły z klasą czy nie - to są po prostu pomysły, każdy
                      ma jakieś swoje i trzeba je wszystkie dyskutować, poddać krytyce, czasem
                      szyderczej itp. I zobaczyć jak ją wytrzymują. A potem zrobić podsumowanie i
                      zebrać te najlepsze pomysły w jedną strategię z określonym planem działania.
                      • alienisko Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 21:28
                        Było. Z tym, że łabędzik był zdaje się z prywatnych pieniędzy... a
                        Szmak powiedział, że rolę spełnił, bo media o nas mówiły.
                      • szlachcic Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 21:56
                        hecer napisał:

                        > promocja na ptasiej grypie? Naprawdę coś takiego było?

                        Szmak chcial odslonic pomnik labedzie ktory symbolizowac mial ptasia
                        grype

                        > BTW: nie wiem czy moje pomysły z klasą czy nie - to są po prostu
                        >pomysły, każdy ma jakieś swoje i trzeba je wszystkie dyskutować,

                        ale jak chcesz dyskutowac ze Szmakiem jak jego pomysly zawsze sa
                        najlepsze a ci co krytykuja go to oszolomy
                        Z takimi ludzmi jak Szmak sie nie dyskutuje
                        • hecer Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 23:46
                          ale ile tych pomysłów tu fruwa?

                          Z drugiej strony - jak się nie ma pomysłu to po co maskować ten brak pomysłami z
                          pogranicza śmieszności, jak łabędź.

                          ...choć w sumie, mając do wyboru między 4 pomnikiem papieża a łabędziem...

                          Zastanawiam się teraz, jak Toruń obchodzić będzie rocznicę okrągłego stołu...
                          jak uczcimy rok 1989...
                          • tryg.sk2 Re: Drogi hecerze :) 10.04.09, 00:02
                            Szmak, chłopina, chce się wykazać przede wszystkim. A czym, to już drugoplanowa
                            sprawa.
                        • tryg.sk2 Re: Drogi hecerze :) 11.04.09, 12:54
                          Z takim człowiekiem się nie dyskutuje, ponieważ potrafi powiedzieć (Nowościom
                          chyba) "ja się na tym znam najlepiej". Jeżeli ktoś mówi o sobie takie słowa, to
                          jest po prostu skreślony.
                    • hecer Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 20:11

                      aż strach pomyśleć jak wykorzystałby chorobę wściekłych krów...

                      pewnie teraz czeka na jakąś nową zarazę...

                      BiT City w Tunelu Wojennym?:)

                      Forum BiT City
                • hecer Re: Drogi hecerze :) 07.04.09, 15:39
                  ale chyba w sumie masz rację, ślusarstwo.

                  Trzeba zrobić wiec przeciw banalizacji wizerunku Torunia i już.

                  Jakiś happening, to może być fajne.
    • szlachcic Re: Szmak kontratakuje! 06.04.09, 17:40
      Pisalem o tym juz dawno
      Prezes, dyrektor Szmak chce sie wykazac ze dziala
      Jego kwalifikacje zas sa zadne wiec co bedzie namacalnym dowodem
      jego "pomyslowosci" i "pracy"?
      Stawianie posagow, paszkoww, instalacji, pomniczkow i rzezb
      I jako wielki inteligent i znawca sztuki jest oczywiscie w komisji
      konkursowej
      No ale jak Stare Miasto nie ma zadnych problemow wiec dajmy Szmakowi
      niech sie pobawi za miejskie pieniadze
      Trzeba oczywiscie dodac ze Szmak kompromituje nie tylko siebie ale i
      swojego przelozonego Zaleskiego
    • hecer kompetencje 07.04.09, 21:12
      TCM przypomina trochę sytuację z "wydziałem inwestycji strategicznych"
      Kwiatkowskiego - wchodzi innym w kompetencje...

      - parkingi - to zadanie ZDM
      - czystość - MPO czy co tam...
      - promocja - wydział promocji i turystyki (co niby ten wydział ma promować,
      skoro Szmak zajmuje się promocją Starówki - Rubinkowo?)
      - zabytki - konserwator
      - reklama zewnętrzna - a już nie pamiętam kto się tym zajmuje, ale jest taki
      wydział gdzie się płaci za te szyldy..

      Pisałem o inwestycjach strategicznych - albo wydział ten zajmuje się
      przygotowaniem ogólnych strategii, w oparciu o istniejące dokumenty i pracę
      wydziałów właściwych - i przedkłada określone propozycje i zadania które te
      wydziały mają realizować (określa priorytety, wskazuje kolejność, itp)

      ...albo zajmuje się w całości dużymi projektami, inwestycją której przygotowanie
      zajmuje wiele lat i wymaga pracy wielu wydziałów.

      Ale trzeba określić kompetencję, a nie tworzyć TCM jako placówkę która zajmuje
      się "koordynacją". Sorry, ale wydziały się ze sobą porozumiewają, nie potrzebują
      pośrednika - to zbędne ogniwo.

      Dlatego zastanawiam się, czy to że Szmak nie zajmuje się miejscami parkingowymi,
      kupami, reklamą zewnętrzną nie wynika czasem z tego, że jest to taki "minister
      bez teki" (czyli nie wiadomo co).
    • slavik222 Zostawcie chorego z urojenia 08.04.09, 08:33
      Nad ludzmi chorymi należy się litościwie pochylić.
      Nie kopcie chorego człowieka....
      • tryg.sk2 Re: Zostawcie chorego z urojenia 11.04.09, 12:50
        Mądre słowa: "a nie z trudnymi w interpretacji, wyrwanymi z kontekstu
        dziełami... To mi się jakoś kojarzy z działalnością Szmaka, który sobie tak hasa
        po tematach... Tu jakiś pręgierz, tam cukiernica..."

        Wystarczy się przyjrzeć ostatniej dekadzie w Toruniu, by stwierdzić, że w
        dziedzinie działań związanych z małą architekturą, pomnikami, ogólnie
        przestrzenią publiczną nie istnieje jakikolwiek logiczny ciąg.

        Wszystko jest zaczynane od zera, potem zostawiane, potem co innego zaczynane i
        tak w kółko. Wszystkie decyzje są podejmowane na zasadzie spontanu - "a moze by
        tak", a nie powinny być podejmowane na zaszadzie. Ktoś tutaj wyraźnie chce się
        wykazać, zabłysnąć atrakcyjnymi "zrywami", nie zaś prowadzić miasto jakąś
        konkretną ścieżką w dziedzinie małej arch.
        Rzucane są hasła - i albo zawczasu są wyśmiane i nie realizowane "pomnik Pana
        Cogito", co wywołuje jeszcze większy upór w tworzeniu kolejnych, albo
        realizowane mimo zdecydowanego oporu - czego najświetniejszym przypadkiem jest
        uparcie realizowany nonsens w postaci wózka szabrowniczek z filmu Prawo i Pięść.
        Okoliczności w jakich powstawał już omówiliśmy na forum i jest to scenariusz do
        odcinka filmu Barei. W efekcie stoi to, nie działa pozytywka, a zrewitalizowany
        Rynek Nowom. świeci pustkami.

        Nie tędy droga. Dlatego z wielką uwaga przyglądam się tej dyskusji, bo to wielka
        lekcja czytać mądre posty Wasze! Tak trzymać.
        • tryg.sk2 Re: Zostawcie chorego z urojenia 11.04.09, 13:01
          Prof. Chmielewskiego Szmak się panicznie boi, boi się jak ognia, bo jest to
          silny głos przyzwoitości jeśli chodzi o wizerunek Torunia. Szmak poświęca prof.
          bardzo dużo miejsca na swoim bloogu i zleca Iwonie Liegmann tworzenie karykatur
          profesora. Nomen omen przed laty jednej ze studentek WSP UMK.

          Są to oczywiście stare sprawdzone niegdyś próby ośmieszenia kogoś lub czegoś
          rodem z PRL - patrz słynne plakaty z epoki PRL tworzone przez dobrych przecież
          artystów o Radiu Wolna Europa i wszelkie inne.
          • tryg.sk2 Re: Zostawcie chorego z urojenia 15.04.09, 08:21
            Poza tym - wniosek ważny. Gdyby to, co tu piszemy o Szmaku było nieprawdą, już
            na blooooogu byłyby kolejne pogróżki prokuraturą itp. że piszemy nieprawdę. Ot co.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka