Dodaj do ulubionych

Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa miasto

26.10.09, 09:17
a podwykonawce wybiera inwestor (Wroclaw) czy glowny wykonawca
(InterSpa), z ktorym miasto podpisalo umowe. Dobre sobie - InterSpa
powinna jeszcze powiedziec, ze za nic nie ponosi odpowiedzialnosci,
bo za cos innego odpowiada Pan Kowalski z dzialu XYZ a nie oni jako
firma...
Obserwuj wątek
    • gw_wroclaw grzechem się nie zadłużać 26.10.09, 12:35
      EEtam, 124 miliony w te czy wewtę: grzechem się nie zadłużać!
    • map4 budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 13:15
      Przecież ten budżet już dwa razy aktualizowano, a do końca roku zostały jeszcze
      pełne dwa miesiące. Możliwe jest, że tegoroczny budżet będzie poprawiany po raz
      trzeci.

      Wyroku sądu chyba nie ma się co spodziewać przed wyborami samorządowymi, więc
      Dutkiewicz nie ma się czego obawiać.

      Nawet gdyby sąd wydał wyrok nakazujący zapłatę gminie, to i tak gmina tej kwoty
      nie zapłaci. Już Zdrojewski przećwiczył metodę spłaty wierzytelności gminy
      nieruchomościami. Strata majątku mniej boli od straty gotówki.
      • Gość: prawnik Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.09, 13:31
        zgodnie z przepisami finansowymi od momentu otrzymania powództwa z
        wartością przedmiotu sporu (roszczenia) UM musi zawiazać rezerwę
        finansową wraz kosztami, ta rezerwa obciąża budżet miasta od
        nastepnego dnia po otrzymaniu powiadomienia, wystarczy tylko że
        administracja MSWiA sprawujaca nadzór dopilnuje zapisów i kwot, nikt
        nie przeniesie tego "na nastepną kadencję" - dziś mozna to
        rozliczyć - tylko czekać na kontrolę w tym zakresie...
        • map4 Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 14:20
          Gość portalu: prawnik napisał(a):

          > zgodnie z przepisami finansowymi od momentu otrzymania powództwa z
          > wartością przedmiotu sporu (roszczenia) UM musi zawiazać rezerwę
          > finansową wraz kosztami, ta rezerwa obciąża budżet miasta od
          > nastepnego dnia po otrzymaniu powiadomienia, wystarczy tylko że
          > administracja MSWiA sprawujaca nadzór dopilnuje zapisów i kwot, nikt
          > nie przeniesie tego "na nastepną kadencję" - dziś mozna to
          > rozliczyć - tylko czekać na kontrolę w tym zakresie...

          Dzięki za wyjaśnienie. Do tej pory znałem tylko analogiczne zasady dotyczące
          banków i ich lewych kredytów. W artykule napisano, że pozew już wpłynął. Jak
          rozumiem w tym samym momencie w tegorocznym budżecie pojawiła się nowa pozycja,
          pod tytułem "rezerwa na zabezpieczenie roszczenia firmy InterSPA w wysokości 124
          miliony złotych". Pozycja ta pojawiła się oczywiście po stronie "wydatki".

          No to zadłużenie poniżej 60% dochodów budżetu teraz można już oficjalnie między
          bajki włożyć. W ten oto sposób firma InterSPA zwolniła Dutkiewicza z pracy.

          Premierze, do roboty ! Wrocław stracił kontrolę nad własnym zadłużeniem,
          komisarz musi przeprowadzić sanację miejskich finansów.

          Jedno pytanie: rozumiem, że komisarz przysłany z Warszawy zastępuje wyrzuconego
          burmistrza. Radę miejską też ? Czy oznacza to jednocześnie że od zeszłego
          tygodnia również wrocławscy radni stali się bezrobotnymi ?

          De iure, oczywiście. De facto czekamy na decuzję premiera.
        • kklement Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 16:44
          Serio ? To jakieś chore prawo. Firma wyciąga kwote roszczenia z
          kapelusza, składa pozew w sądzie i ... rozkłada finanse wielkiego
          miasta ?
          • map4 Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 17:57
            kklement napisał:

            > Serio ? To jakieś chore prawo. Firma wyciąga kwote roszczenia z
            > kapelusza, składa pozew w sądzie i ... rozkłada finanse wielkiego
            > miasta ?

            To nie takie proste. Opłata sądowa to zdaje się 10% spornej kwoty.
            • real_mr_pope Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 18:44
              > To nie takie proste. Opłata sądowa to zdaje się 10% spornej kwoty.

              Proste. Pozew wpływa, opłata nie, pozew jest odrzucony. Ale miasto
              ma przecież dokonać rezerwy w momencie doręczenia pozwu.
              • map4 Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 19:18
                real_mr_pope napisał:

                > > To nie takie proste. Opłata sądowa to zdaje się 10% spornej kwoty.
                >
                > Proste. Pozew wpływa, opłata nie, pozew jest odrzucony. Ale miasto
                > ma przecież dokonać rezerwy w momencie doręczenia pozwu.

                W artykule (dziwi to jeszcze kogoś ?) ani słowa nie ma o tym, czy opłata sądowa
                została dokonana. Jeśli masz świeższe wiadomości, to podziel się z nami. 12,4
                miliona złotych piechotą nie chodzi i firma InterSPA na pewno dwa razy dobrze
                się zastanowi, zanim zamrozi taką kasę na nieznany z góry czas.
                • real_mr_pope Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 23:02
                  Nie mam pojęcia jak sprawa ma się z interSPA. Pisałem ogólnie o tym
                  jak można byłoby rozłożyć dowolną gminę, gdyby ta miała obowiązek
                  dokonania rezerwacji kwoty, w trybie przytoczonym przez "prawnika".
                  • gw_wroclaw stekanie dynamicznych sie zaczyna 26.10.09, 23:06
                    nie odwracaj kota ogonem, wniosek nie jest wazny dopoki nie wplaci sie oplaty
                    wpisowej :)

                    ale tu wpisowe bedzie, i dynamizm ma realny problem :) na razie robi dobra mine
                    do zlej gry, ale niestety schetyna wypchany z polityki warszawskiej nie przespi
                    znakomitej okazji umocnienia struktur lokalnych :)
        • real_mr_pope Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 18:43
          A jakaż to administracja MSWiA sprawuje nadzór nad finansami gminy?
        • renifer77 Re: budżet zagrożony ? - nie, wirtualny ! 26.10.09, 21:56
          Gość portalu: prawnik napisał(a):

          > zgodnie z przepisami finansowymi od momentu otrzymania
          powództwa z


          Prawnik. Przestań pisać bajki bo jak widzisz niektórzy kolesie są
          tak zdesperowani, że gotowi są łyknąć każdą bzdurę jaką można
          znaleźć w sieci :)))

          Masz na myśli jakieś konkretne „przepisy finansowe”, które
          potwierdzają to co piszesz? Czy może coś ci się pomerdało i zamiast
          powołać przepis znanej wszystkim ustawy który stanowi o tym że dług
          publiczny obejmuje zobowiązania sektora finansów publicznych z
          tytułu wymagalnych zobowiązań wynikających z prawomocnych orzeczeń
          sądów pleciesz coś o rezerwach i MSWiA. Tak to już jednak jest jak
          się kończy zaoczne studia prawa na UWr- złożenie pozwu myli
          się „prawnikowi” z prawomocnym orzeczeniem sądu:)))
          • gw_wroclaw komisarz zdrojewska juz ma stope w rathausie 26.10.09, 22:51
            raniferek, ty sluchaj jak ci madrzejsi klaruja - bo wierzac bezwglednie w
            dynamizm, wpadniesz w depresje, kiedy pojawi sie komisarz zdrojewska :) a ta ma
            juz noge w drzwiach ratusza :)
            • renifer77 Re: komisarz zdrojewska juz ma stope w rathausie 27.10.09, 06:43
              Problem w tym, że akurat na tym forum mądrzejsi rzadko się
              wypowiadają (lub też klarują jak wolisz). Udziela się natomiast
              tutaj całe stado niespełnionych i niedouczonych frustratów którym w
              życiu się nie powiodło.

              Skąd ci do głowy przyszło, że ja w coś bezwzględnie wierzę:)) Dzięki
              jednak za przestrogę- będę unikał twoich błędów tak abym nie popadł
              w depresję.
    • krzysi-ek111 Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa miasto 26.10.09, 13:43
      Tylko czekać na zarząd komisaryczny no bo przecież "Grzechem jest się nie
      zadłużać"
      • Gość: new Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.09, 15:35
        Już kiedyś pisałem że Wrocław staje się kolosem na glinianych
        nogach. Oby to się nie skończyło katastrofą :(
    • Gość: zmieszany Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m IP: *.wroclaw.mm.pl 26.10.09, 16:49
      fajnie, w Łodzi mają halę i się bawią, a u nas takie syf informacje...
      • radeberger Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 26.10.09, 21:00
        za to my mamy niedoszłego kandydata na prezydenta polski..

        niestety boję się, że lud żądny igrzysk i tak go wybierze na 3cią kadencję - mam nadzieję, że wówczas wkroczy ten wyczekiwany komisarz
        • map4 Tron Dutkiewicza się chwieje. 27.10.09, 09:31
          radeberger napisał:

          > za to my mamy niedoszłego kandydata na prezydenta polski..
          >
          > niestety boję się, że lud żądny igrzysk i tak go wybierze na 3cią kadencję - ma
          > m nadzieję, że wówczas wkroczy ten wyczekiwany komisarz

          Dla dobra demokracji lepiej by było, gdyby komisarz wkroczył jeszcze przed
          wyborami. Spowodowało by to, że w następnych wyborach kandydata Dutkiewicza
          zabraknie.

          Pytanie do znawców tematu: na jak długo wkracza komisarz ? Bo jeśli komisarz
          zastępuje demokrację aż do momentu uzdrowienia finansów miasta, to z demokracją
          we Wrocławiu pożegnamy się na dłuższy czas.

          Co z drugiej strony wcale nie musi być takie złe. To wrocławianie przecież
          swoimi wyborami miasto do takiego stanu doprowadzili ...
    • map4 Konstruktywna propozycja. 27.10.09, 10:12
      Ten cały pozew to może być równie dobrze wielka lipa. Coś w rodzaju komunikatu
      przesłanego przez firmę InterSPA Dutkiewiczowi, który w języku polskim brzmiałby
      mniej więcej tak: "trzymamy cię za jaja, albo pozwolisz nam umoczyć dzioba, albo
      ściśniemy ci klejnoty". W oryginale brzmi to o wiele lepiej - "fari vagnari a
      pizzu". W ten sposób, jeśli wierzyć Mario Puzo, negocjują ze sobą członkowie
      ugrupowania pod nazwą Cosa Nostra.

      Załóżmy przez chwilę najczarniejszy dla sternika scenariusz - czyli pozew
      wpłynął, sternik nie dał się przekonać, firma InterSPA wyruszyła na materace,
      czyli przekładając na dzisiejsze realia wpłaciła opłatę sądową. Aby zrównoważyć
      nową dziurę w tegorocznym budżecie Wrocławia sternik musi dokonać przesunięć na
      124 miliony nie zwiększając przy tym zadłużenia, żeby nie podpaść pod paragraf
      60% i nie wylecieć z pracy.

      To może być ciutkę trudne, bo mamy prawie koniec roku i pieniądze z budżetu
      zostały już przeważnie wydane. Ale od czego ma się w potrzebie przyjaciół ?
      Stara i uświęcona tradycją instytucja pożyczki pod zastaw właśnie po to została
      wymyślona.

      Proponuję usługi firmy typu Provident. Za te 124 miliony złotych wypłacone do
      ręki, gotówką i bez całego tego papierkowego kramu trzeba będzie co prawda
      zastawić ratusz, halę ludową wraz z sikawą, stadion wraz z niewybudowaną jeszcze
      galerią, wszystkie pojazdy MPK, nowy budynek urzędu miejskiego na Zapolskiej, a
      także wszystkie akcje MPWiK, aquaparku i spółki wro2012pl wraz z kompletem
      limuzyn służących prezydentowi oraz wiceprezydentom. Odsetki od tego kredytu
      wyniosą co prawda 100% rocznie, ale przecież grzechem jest się nie zadłużać. Ta
      sytuacja ma jeszcze jeden plus: każdy logicznie myślący przyzna, że sytuacja
      jest poważna i podbramkowa. Co jednocześnie oznacza, że można obejść przepisy o
      przetargach i podpisać umowę z wolnej ręki. W polskich realiach zapewnia to
      dodatkowe konfitury podpisującym.

      Oczywiście nie może to zostać zaksięgowane jako pożyczka. Jestem dziwnie
      spokojny, że umowa mogłaby zostać skonstruowana w sposób następujący: gmina
      Wrocław sprzedaje prawa własności wyżej wymienionych dóbr za 124 miliony
      złotych. Jednocześnie gmina Wrocław zapewnia sobie prawo odkupienia za 250 mln
      złotych polskich w/wym dóbr do dnia (tu wpisać pasującą datę, na przykład
      31.12.2010) a kontrahent zobowiązuje się do zwrotnego przeniesienia praw
      własności na gminę pod rygorem uznania całej operacji za niebyłą.

      W ten oto prosty sposób pożyczka oficjalnie i w zgodzie z prawem zostanie
      zaksięgowana jako dochód gminy i Tusk będzie mógł ze swoim komisarzem Sternikowi
      skoczyć.

      Wrocławianie wszystko zniosą, bo dumni są z prezydenta a sprawy miasta idą dobrą
      drogą. Te 120 mln odstetek rocznie wrzuci się w koszty, na przykład podnosząc
      ceny czynszów w mieszkaniach komunalnych w roku 2010 o 100%. W ten oto sposób
      jednocześnie da się wydutkać premiera, chciwych Niemców i malkontentów z forum
      wrocławskiego gazwybu.

      Alleluja, prezydencie, i do przodu.
      • real_mr_pope Re: Konstruktywna propozycja. 27.10.09, 18:35
        Ciekawe rozważania. Powiedz tylko skąd wziąłeś pomysł, że każdy
        pozew oznacza zabezpieczenie kwoty roszczenia w budżecie.
    • Gość: gość Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 27.10.09, 11:07
      Tak się kończą inwestycje prowadzone przez ludzi którzy maja kłopoty z
      rozliczaniem delegacji (czasy Zdrojewskiego).... a pan Dudkiewicz wciska tych
      ludzi do miejskich spółek, których jest coraz więcej...
      • makapob Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 27.10.09, 20:50
        Ustawa z 29 września 1994 o rachunkowości. Artykuł bodajże 35d. Plus
        definicje w artykule 3.
        • real_mr_pope Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 27.10.09, 23:27
          > Ustawa z 29 września 1994 o rachunkowości. Artykuł bodajże 35d.
          > Plus definicje w artykule 3.

          Rezerwy w budżecie tworzy sie na podstawie ustawy o finansach
          publicznych, a nie na podstawie ustawy o rachunkowości. Plus, z tego
          artykułu nie wynika obowiązek tworzenia rezerwy w momencie złożenia
          pozwu i wniesienia opłaty przez powoda.
          • Gość: siema mamy_real_problem_sterniku IP: 67.159.5.* 28.10.09, 01:27
            hej, a jestes prawnikiem albo ksiegowym? bo mnie wygladasz na specjaliste od
            spawania - tym tlumacze brak zrozumienia dla przepisow ustawy.

            jest jasne, ze rezerwy tworzy sie w momencie powstania ich zrodla, a to ma
            miejsce w przypadku skutecznego pozwu. pozew staje sie skuteczny w momencie
            przyjecia go przez wlasciwy sad.

            ale mozesz sie wciaz dynamicznie upierac przy spawaniu.
          • map4 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 28.10.09, 07:29
            real_mr_pope napisał:

            > Rezerwy w budżecie tworzy sie na podstawie ustawy o finansach
            > publicznych, a nie na podstawie ustawy o rachunkowości.

            Tak sobie myślę, że gmina Wrocław ma obowiązek stosowania się również do ustawy
            o rachunkowości. Bo prawodawstwo jest systemem ciągłym i spójnym i nielegalnym
            byłoby działanie polegające na wybieraniu tych przepisów, które gminę dotyczą
            według własnego widzimisię. Każda firma bowiem mogłaby stwierdzić, że na
            przykład nieodpowiadające jej interesom przepisy zakazujące cielesnego karania
            pracowników na jej terenie nie działają. Albo zakazać tworzenia związków
            zawodowych na swoim terenie aby móc wprowadzić szesnastogodzinny dzień pracy. Bo
            tak jest korzystniej.

            > Plus, z tego
            > artykułu nie wynika obowiązek tworzenia rezerwy w momencie złożenia
            > pozwu i wniesienia opłaty przez powoda.

            Przestań podpierać się artykułem, bo w ten sposób imputujesz redaktorom
            wyborczej profesjonalizm. A imputując redaktorom wborczej profesjonalizm
            narażasz się na śmieszność.
          • map4 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 28.10.09, 08:58
            real_mr_pope napisał:

            > Plus, z tego
            > artykułu nie wynika obowiązek tworzenia rezerwy w momencie złożenia
            > pozwu i wniesienia opłaty przez powoda.

            Rzuć okiem na krajowy standard rachunkowości numer 6, wprowadzony w życie w 2008
            roku. Tam też przeczytaj przykład czwarty, w którym to jedna firma (usługodawca)
            tworzy rezerwy obowiązkowe w związku z pozwem innej formy (usługobiorcy).

            Firma pozwana ma obowiązek stworzyć rezerwę finansową na:
            - podstawową kwotę roszczenia,
            - odsetki liczone od terminu płatności (w naszym przypadku zapewne dzień
            wpłynięcia pozwu do sądu),
            - koszty postępowania sądowego

            Ta uchwała Komitetu standardów Rachunkowości weszła w życie 14 października 2008
            roku a opiera się na § 2 pkt 1 i § 6 ust. 2 rozporządzenia Ministra Finansów z
            dnia 28 listopada 2001r. w
            sprawie zakresu działania i sposobu organizacji Komitetu Standardów Rachunkowości.

            Standard ten jest zatem obowiązującym w RP z mocy prawa.

            A teraz odpowiedz na pytanie na jakiej ustawie, rozporządzeniu lub wyroku sądu
            powszechnego opierasz swoją opinię o tym, że gmina nie musi stosować ogólnych i
            panujących w RP standardów rachunkowości.
            • makapob Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 28.10.09, 21:13
              Nie odpowie, bo nie umi :) Pewnie akurat spawuji...

              A serio: akurat rezerwy na zabezpieczenie ewentualnych roszczeń
              (tzw. niepewnych, bo na tym etapie nikt nie wie, jaki będzie efekt
              procesu, nawet jak sąd pozew przyjmie) gminy tworzą na podstawie
              Ustawy o Rachunkowości, która zresztą w jednym z pierwszych ustępów
              zawiera informacje, że zarówno gminy, jak i spółki prawa handlowego
              (gminna spółka zarządzająca aquaparkiem) mają obowiązek ją stosować.
              Ustawa o finansach publicznych jak najbardziej również obowiązuje,
              ale w tym akurat konkretnym przypadku, nie ona wyznacza porządek
              działań.
              • pingwiniarz Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 28.10.09, 22:16
                > Nie odpowie, bo nie umi :) Pewnie akurat spawuji...
                >

                Nie odpowie, bo on już swoje zrobił i ma satysfakcję....
                Ten facet nie ma poglądów, on nie bierze na ogół udziału w merytorycznej
                dyskusji. Byt tego gościa na forum zawiera się po prostu w tym, że zawsze jest
                na NIE. Wpychanie kija w szprychy wszelkiej sensownej dyskusji to jego
                specjalność. Zawsze jest na NIE. Kontestowanie wypowiedzi innych, podważanie ich
                wiarygodności - o tak, on to uwielbia najbardziej.
                Nieważne że sam najczęściej nie rozumie co przedmówca chce powiedzieć czy o czym
                jest dyskusja. Albo zrozumie tylko w sobie znany sposób.
                Zapędzony w kozi róg, zawsze na koniec powie, że od początku co innego miał na
                myśli....
              • real_mr_pope Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 29.10.09, 09:59
                No dobrze, przyznaję, przekonałeś mnie trafnymi argumentami. Na
                usprawiedliwienie mogę powiedzieć jedynie tyle, że oparłem swoją tezę na art.
                173 uofp, stanowiącym, iż rezerwy tworzy się na etapie projektowania budżetu
                oraz na orzeczeniu RIO, że nie można tych rezerw tworzyć w trakcie jego
                wykonywania. No cóż, człowiek uczy się z każdym dniem.
            • renifer77 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 28.10.09, 23:58
              map4 napisał:

              > Rzuć okiem na krajowy standard rachunkowości numer 6, wprowadzony

              Właśnie. Rzuć okiem. Przecież jest napisane czarno na białym w KSRze
              na który się powołujesz, że rezerwy związane ze skutkami toczącego
              się postępowania sądowego tworzy się wówczas, gdy przeciwko
              jednostce wniesiono pozew, a prawdopodobieństwo wyroku
              niekorzystnego dla jednostki jest większe niż prawdopodobieństwo
              wyroku korzystnego
              . Podobnie jest napisane w ustawie na którą
              się powołujesz, tzn. że rezerwy tworzy się na pewne lub o dużym
              stopniu prawdopodobieństwa
              przyszłe zobowiązania wynikające z
              m.in. toczącego się postępowania sądowego. Ciekawe jak można mieć
              takie kłopoty ze wzrokiem (skutki uprzedzenia i nieudolnych prób
              udawania, że nie jest się wielbłądem???) by tego nie dostrzec.

              Jak można przyjąć, że prawdopodobieństwo wyroku niekorzystnego dla
              mieszkańców Wrocławia jest większe niż wyroku zasądzającego zgodnie
              z pozwem jeżeli np. NIK w trakcie kontroli ustalił (w końcu chyba
              ludzie z Ochoty wiedzą co robią), że niemiecki geszeft będący
              powodem jest partnerem niesolidnym oraz niewywiązującym się z
              przyjętych zobowiązań, w tym przede wszystkim z umowy o zastępstwo
              inwestorskie. Przecież zostało stwierdzone, że nieudacznicy ze
              Stuttgartu prowadzili inwestycję w sposób nieprofesjonalny,
              uchybiając w wielu przypadkach postanowieniom zawartej umowy m.in.
              poprzez niedostateczny nadzór i kontrolę nad jakością i
              terminowością realizowanych przez wykonawców robót budowlanych. Taka
              sytuacja z jednej strony opóźniła zakończenie inwestycji, z drugiej
              zaś spowodowała negatywne skutki finansowe dla Aquaparku. Patrząc na
              bilans szkopków za 2007r. widać kolesie są na krawędzi (kapitały
              własne wynosiły wówczas 0 euro dzięki ponoszonym stratom:) a firemka
              nie została uznana za nadmiernie zadłużoną dzięki mętnym bajkom o
              posiadanych aktywach. Dane za 2008 nie zostały opublikowane bo
              pewnie nie ma się czym chwalić:) Najwyraźniej desperaci z miasta
              pana porszaka składając pozew na kwotę przekraczającą sumę bilansową
              ich biznesu chwytają się ostatniej deski ratunku.

              Innymi słowy jeśli ktoś ma tworzyć rezerwę to prędzej papuga
              reprezentująca geszefciarzy ze Stuttgartu ponieważ kasy za usługę
              szybko nie zobaczy (jeśli w ogóle:)


              > Standard ten jest zatem obowiązującym w RP z mocy prawa.

              Nie sil się na prawniczy bełkot bo kiepsko ci to idzie (jak wiele
              innych rzeczy). Gdybyś przeczytał ustawę do której pijesz to być
              może zauważyłbyś (choć szczerze w to wątpię), że „ W sprawach
              nieuregulowanych przepisami ustawy, przyjmując zasady (politykę)
              rachunkowości, jednostki mogą stosować krajowe standardy
              rachunkowości
              wydane przez Komitet Standardów Rachunkowości.”
              • Gość: lenifelek Re: Budżet Wrocławia zagrożony? IP: 67.159.5.* 29.10.09, 00:28
                jasne, sternik sudetow ma do rozstrzygania prawdopodobienstwa specjalna monete z
                orzelkami po obu stronach :)

                lenifelek, ty chyba basenu sie urwales, co nie?
              • map4 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 29.10.09, 09:06
                renifer77 napisał:

                > map4 napisał:
                >
                > > Rzuć okiem na krajowy standard rachunkowości numer 6, wprowadzony
                >
                > Właśnie. Rzuć okiem. Przecież jest napisane czarno na białym w KSRze
                > na który się powołujesz, że rezerwy związane ze skutkami toczącego
                > się postępowania sądowego tworzy się wówczas, gdy przeciwko
                > jednostce wniesiono pozew, a prawdopodobieństwo wyroku
                > niekorzystnego dla jednostki jest większe niż prawdopodobieństwo
                > wyroku korzystnego
                .

                Świetnie, wreszcie dochodzimy do konkretów.

                Wyrok na niekorzyść miasta jest moim skromnym zdaniem mocno prawdopodobny,
                ponieważ miasto w umowie z firmą InterSPA nie przewidziało kary dla wykonawcy w
                postaci rozwiązania umowy za opóźnienie w terminie oddania aquaparku do użytku.
                Jedyną karą, jakiej miasto może za opóźnienie inwestycji od firmy InterSPA
                dochodzić, jest wezwanie do zapłacenia 47 milionów złotych. Kara ta wypływa
                zdaniem samego magistratu z zapisów umowy pomiędzy gminą i aquaparkiem. Żądanie
                to w formie pozwu leży już zresztą w sądzie.

                Kara wyślizgania z interesu nałożona przez gminę jako nie mająca uzasadnienia w
                umowie spowodowała straty w firmie InterSPA. InterSPA poszła do sądu, podobnie
                jak wcześniej gmina. Nie rozumiem, dlaczego bronisz gminy, jej karty są
                słabiutkie. Nie siadaj do stołu - mówią zaowodowi pokerzyści - jeśli nie jesteś
                gotowy na przegraną.

                Następna sprawa jest sprawą zabezpieczenia interesów gminy przez podpisujących
                umowę urzędników. I tu - w zależności od wyroku sądu - może się co poniektórym
                decydentom naprawdę cieplutko pod stołkiem zrobić.

                A tak generalnie: wokół aquaparku (i nie tylko) zaczyna śmierdzieć. Czas już,
                aby rozmiłowane w demokracji władze miasta opublikowały na stronach
                internetowych magistratu wszystkie umowy spółek oraz stan ich posiadania jak i
                zobowiązań. Bo jak na razie dojście do informacji o finansowym stanie gminy jest
                niemożliwe, wbrew obowiązującym przepisom o jawności finansów samorządowych.
                • Gość: Rudy Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 11:58
                  A ja mam pytanie kto ściągnął do Wrocławia trefną spółkę ze
                  Stuttgartu i czy był przetarg.
                  • map4 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 29.10.09, 13:00
                    Gość portalu: Rudy napisał(a):

                    > A ja mam pytanie kto ściągnął do Wrocławia trefną spółkę ze
                    > Stuttgartu i czy był przetarg.

                    Oddajmy głos zainteresowanym, czyli dyrektorowi Guzowskiemu, wypowiadającemu się
                    w imieniu gminy Wrocław na posiedzeniu rady miejskiej 30 września 2004 roku:

                    "Jak doszło do utworzenia spółki i decyzji budowy aqaparku temat był już
                    proponowany w roku 2002, został on wprowadzony do Wieloletniego Planu
                    Inwestycyjnego w roku 2003, zostało wykonane szereg opracowań na zlecenie Urzędu
                    Miasta, które miały nam problematykę przybliżyć. Zrobiliśmy szeroką analizę
                    porównawczą możliwych lokalizacji aqaparku, badania wśród mieszkańców odnośnie
                    popytu na usługi z zakresu rekreacji i rekreacji wodnych, aquaparków polskiej i
                    niemieckich w porównywalnej wielkości miasta po to aby zobaczyć jak kształtuje
                    się popyt i które usługi są preferowane – chodziło o to aby minimalizować ryzyko
                    popełnienia błędów. To wszystko stało się kanwą do naszych dalszych działań i
                    znalezienia partnera, z którym moglibyśmy to przedsięwzięcie zrealizować. Na
                    początku roku 2004 w wyniku prowadzonej akcji promocyjnej udało nam się
                    zidentyfikować 17 podmiotów, które naszym zdaniem spełniały warunki tzn. znały
                    się na aquaparkach. Zwróciliśmy się do nich z zaproszeniem do złożenia ofert
                    określając jakiego aquaparku w mieście oczekujemy. Na przełomie marca i kwietnia
                    z podmiotami, które odpowiedziały – 5 firm złożyło odpowiedź - przeprowadziliśmy
                    szczegółowe negocjacje w wyniku, których wytypowaliśmy firmę niemiecką INTER SPA
                    jako firmę, która odpowiada nam jako partner z uwagi na ogromne doświadczenie w
                    tej dziedzinie."

                    i dalej, tamże, o poziomie usług:
                    "Są to wszystko duże powierzchnie w których człowiek nawet w sytuacji kiedy w
                    Parku jest wielu ludzi nie czuje się stłoczony, nikt nikomu nie skacze po
                    głowie, jest cisza."

                    Po dyrektorze Guzowskim głos zabrał sam szef, czyli Dutkiewicz, Rafał, aby spiąć
                    prezentację następującą wypowiedzią:
                    "Mamy bardzo dobrego partnera, mamy bardzo mocny projekt i wiemy, że jesteśmy w
                    stanie zrealizować ten projekt do 2006 roku. Chciałbym Państwa prosić, abyśmy
                    mogli ten projekt zrealizować dla wrocławian."

                    W dyskusji po prezentacji wypowiadały się kluby radnych. Wiadomo, że PO była
                    (wtedy) jak najbardziej za, podobnie do pisiorów i radnych prezydenta. Ale
                    oddajmy na chwilkę głos miejskiej opozycji, czyli radnym SLD, konkretnie radnemu
                    Czajkowskiemu, Tomaszowi:

                    "Chciałbym powiedzieć przede wszystkim, bo dowiedzieliśmy się tego swoimi, że
                    tak powiem kanałami, iż Firma wybrana przez miasto Wrocław jest partnerem
                    wiarygodnym. Tu nie ma żadnych wątpliwości i nie mamy zastrzeżeń, co do
                    możliwości wykonania przez akurat tego partnera tego zadania."

                    Następnie radny Zbigniew Korzeniowski z wrocławskiego forum
                    socjaldemokratycznego (też opozycja, a może nawet bardziej) dołożył kropkę nad i:

                    "Oni [Niemcy, dopisek mój] ponoszą większe ryzyko.
                    Gmina nie ponosi ryzyka, jest to kwestia tylko przepływu kapitału, a
                    zabezpieczenie dla Gminy jest to czego Pan Guzowski nie dopowiedział, że będzie
                    cesja czynszu dzierżawnego dla banku i to bankowi wystarcza. Bank powinien się
                    martwić, czy pieniądze zostały zwrócone czy nie. Gmina tylko zarabia."

                    Dyrektor Guzowski w trakcie dyskusji niestety nieźle wkopał szefa, przekonajcie
                    się zresztą sami:
                    "Jeśli chodzi o procedurę wyboru. To jest procedura negocjacyjna, tutaj
                    Prezydent miał pełną swobodę, żeby zaprosić do swojego gabinetu określoną firmę
                    i powiedzieć Panowie robimy i jest to zgodne z prawem. Tak samo jak kupno
                    nieruchomości np. przez gminę również jest to procedura negocjacyjna nie
                    podlegająca przepisom ustawowym, które narzucają tryb. Prawo zamówień
                    publicznych, które powszechnie jest u nas stosowane do tych negocjacji
                    zastosowania. Prawo zamówień publicznych stosuje się jak się zamawia usługi,
                    bądź roboty budowlano-montażowe, bądź zakupy inwestycyjne. To jest swobodna
                    procedura negocjacyjna. My staraliśmy się tę procedurę zrobić jak najporządniej
                    i jak najszerzej, po to, żeby dotrzeć do jak najszerszej palety potencjalnych
                    partnerów. Skutkiem jest to, że wybraliśmy partnera dobrego, wiarygodnego."

                    Koniec końców, tuż przed głosowaniem Rafał Sternik Dutkiewicz raczył był stwierdzić:

                    "Odpowiedzialność za realizację projektu leży po stronie spółki inwestycyjnej i
                    po stronie władzy wykonawczej i oczywiście, że tę odpwiedzialność na siebie
                    przyjmujemy."

                    35 radnych wzięło i zagłosowało. Jeden był przeciwny (który ? który ?!), 34 było
                    za, żaden nie wstrzymał się od głosu.

                    Tak więc, niestety, winnymi powstania tego burdelu pod nazwą aquapark są
                    niestety wrocławianie, którzy od dość dawna zapewniają stabilną większość w
                    radzie miejskiej platformersom, pisiorom i agentom dynamizmu. Winni są również
                    ci wrocławianie, którzy głosowali na SLD i forum socjaldemokratyczne.
                    • Gość: Rudy Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 13:08
                      Dziękuję za odpowiedź. Mądremu wystarczy.
                • renifer77 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 29.10.09, 21:31
                  map4 napisał:

                  > Świetnie, wreszcie dochodzimy do konkretów.
                  >
                  > Wyrok na niekorzyść miasta jest moim skromnym zdaniem mocno
                  prawdopodobny,
                  > ponieważ miasto w umowie z firmą InterSPA nie przewidziało kary
                  dla wykonawcy w
                  > postaci rozwiązania umowy za opóźnienie w terminie oddania
                  aquaparku do użytku.


                  Gdzie ty widzisz w swojej twórczości konkrety??? Nieudacznicy z
                  miasta porszaka nie kwestionują, że miasto nie miało prawa rozwiązać
                  umowy ponieważ umowa nie przewidywała takiej możliwości, tylko
                  twierdzą, że nie ponoszą winy w niewywiązywaniu się z jej warunków.
                  Po raz kolejny w tym samym wątku POpisujesz się kompletną
                  nieznajomością prawa. Gdybyś choć raz w życiu zobaczył k.c. to może
                  rzuciłoby ci się na oczy, że możliwość rozwiązania umowy nie musi
                  być w niej zastrzeżona aby jedna ze stron mogła wycofać się z
                  transakcji. Kodeks określa kiedy strona umowy może od niej odstąpić
                  niezależnie od tego czy umowa przewiduje taką możliwość czy nie.

                  Przede wszystkim jednak znowu coś ci się myli. Pozew nie dotyczy
                  szkody powstałej w wyniku odstąpienia od umowy o zastępstwo
                  inwestorskie (której stronami był WPW i firemka z miasta porszaka)
                  tylko umowy o zarządzanie parkiem której stroną było miasto. Może
                  zatem gdybyś pomyślał zanim coś chlapniesz nie pisałbyś takich
                  nonsensów jak „Wyrok na niekorzyść miasta jest moim skromnym zdaniem
                  mocno prawdopodobny”. Świadczą one jedynie o tym, że nie rozumiesz w
                  czym jest problem (co oczywiście nie jest dla ciebie przeszkodą by
                  wypisywać różne bzdury).


                  > Kara wyślizgania z interesu nałożona przez gminę jako nie
                  mająca uzasadnienia w
                  > umowie spowodowała straty w firmie InterSPA. InterSPA poszła do
                  sądu, podobnie
                  > jak wcześniej gmina. Nie rozumiem, dlaczego bronisz gminy, jej
                  karty są
                  > słabiutkie. Nie siadaj do stołu - mówią zaowodowi pokerzyści -
                  jeśli nie jesteś
                  > gotowy na przegraną.


                  Przecież „straty” jakie mieliby ponieść geszefciarze ze Stuttgartu o
                  których mowa w pozwie dotyczą utraconych zysków z zarządzania
                  parkiem wodnym przez następnych 30 lat. Gdybyś jeszcze tego nie
                  zauważył, chodzi tu o przyszłe zyski, stąd wypowiedzenie umów
                  związanych z aquaparkiem nie jest powodem obecnej padaczki szkopków.
                  Ich wkład finansowy był żaden a budowa basenu sfinansowana została
                  kredytem w irlandzkiej spółce upadłego niemieckiego banku (to chyba
                  jakieś fatum- każda kolejna spółka powiązana z Niemcami jest
                  bankrutem:) obsługiwanym przez wrocławską spółkę i miasto. Ponownie,
                  zamiast spróbować zrozumieć temat piszesz jakieś głodne kawałki o
                  pokerzystach. Poważny jesteś???


                  Wydaje się, że szkopkom „zrobiło się cieplutko pod stołkiem” kiedy w
                  końcu do nich dotarło, że w razie gdyby sąd przyznał rację miastu i
                  zasądził 54mln zł ich śmieszna firemka o sumie bilansowej coś koło
                  5mln euro i zerowych kapitałach własnych, dotychczas sztucznie
                  utrzymywana przy życiu, definitywnie pójdzie na dno. Dlatego woleli
                  zaszantażować miasto „kontrpozwem od czapy” licząc, że miasto się
                  ugnie i odstąpi od swojego pozwu. Zresztą ich papuga to potwierdza
                  kiedy coś tam kwacze, że „..może teraz uda się naprawić ich błędy i
                  rozwiązać całą sprawę polubownie”. Nie ma to jak niemiecki sposób na
                  prowadzenie biznesu – rżniecie głupa do końca:)
                  • map4 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 30.10.09, 11:08
                    renifer77 napisał:

                    > Gdzie ty widzisz w swojej twórczości konkrety???

                    Zauważyłem jeden konkret w Twojej wypowiedzi. Ale po Twojej reakcji wnoszę, że
                    nie jesteś w stanie rozważyć żadnych argumentów poza własnymi. Masz nawet
                    problemy ze zrozumieniem komplemetów które Ci prawią, biorąc wszystko przeciwko
                    sobie. To dość dużo mówi o Tobie. Ten konkret, który u Ciebie zauważyłem
                    pomyślany był jako komplement. Wybacz. To się nie powtórzy. Po reakcji wnoszę,
                    że po następnym komplemencie mógłbyś dostać zawału.

                    > Po raz kolejny w tym samym wątku POpisujesz się kompletną
                    > nieznajomością prawa. Gdybyś choć raz w życiu zobaczył k.c. to może
                    > rzuciłoby ci się na oczy, że możliwość rozwiązania umowy nie musi
                    > być w niej zastrzeżona aby jedna ze stron mogła wycofać się z
                    > transakcji.

                    Wycofanie się z umowy możliwe jest wtedy, kiedy jedna ze stron umowy tej nie
                    wykonuje. Opóźnienie jest powodem rozwiązania umowy tylko wtedy, kiedy zostało
                    to wyraźnie w umowie stwierdzone. W innym przypadku stosuje się kary
                    konwencjonalne. Miasto wystąpiło do sądu o zasądzenie kary konwencjonalnej (47
                    mln złotych) w ramach umowy o wybudowanie, a jednocześnie zerwało inną umowę, o
                    zarządzanie.

                    Kara konwencjonalna, czyli pozew gminy jest ok. Ale zerwanie umowy już nie. I o
                    to w całym tym galimatiasie chodzi. Tutaj rządzi zasada proporcjonalności.
                    Sankcja musi być proporcjonalna do przewinienia.
                    To będzie (zgaduję) centralny argument Niemców przed sądem.

                    > Przede wszystkim jednak znowu coś ci się myli. Pozew nie dotyczy
                    > szkody powstałej w wyniku odstąpienia od umowy o zastępstwo
                    > inwestorskie (której stronami był WPW i firemka z miasta porszaka)
                    > tylko umowy o zarządzanie parkiem której stroną było miasto.

                    ... a z drugiej strony firma InterSPA. Do tanga trzeba dwojga.
                    Niemcy zostali wyślizgani z interesu zarządzania aquaparkiem, choć przyznanie im
                    tego przywileju zostało stwierdzone w umowie spółki.

                    Zupełnie inną sprawą jest przetarg na zarządzanie aquaparkiem, którego nie było.

                    > Przecież „straty” jakie mieliby ponieść geszefciarze ze Stuttgartu
                    > o
                    > których mowa w pozwie dotyczą utraconych zysków z zarządzania
                    > parkiem wodnym przez następnych 30 lat.

                    Dokładnie. InterSPA zaangażowała się w projekt, mając na uwadze przyszłe zyski.
                    Włożyli pieniądze, włożyli know-how. Podpisali umowę. InterSPA powoła się
                    zapewne na umowę międzypaństwową o wzajemnej ochronie inwestycji. To mniej
                    więcej tak, jakbyś wybudował razem z sąsiadem bliźniaka (ty dajesz cegły, sąsiad
                    daje swoje umiejętności murarza) aby po zakończeniu budowy kazać się sąsiadowi z
                    jego połówki wynosić, bo straciłeś do niego zaufanie z powodu krzywej ściany.

                    > Ich wkład finansowy był żaden a budowa basenu sfinansowana została
                    > kredytem w irlandzkiej spółce upadłego niemieckiego banku (to chyba
                    > jakieś fatum- każda kolejna spółka powiązana z Niemcami jest
                    > bankrutem:) obsługiwanym przez wrocławską spółkę i miasto.

                    Ich wkład finansowy pozwolił na objęcie 25% akcji w spółce. Jak jest możliwe, że
                    wnosząc 125 tysięcy złotych stali się właścicielami firmy o wartości 60-70
                    milionów złotych nie jest pytaniem do nas, a do prokuratora (hasło "spółka
                    nomenklaturowa").

                    > Nie ma to jak niemiecki sposób na
                    > prowadzenie biznesu – rżniecie głupa do końca:)

                    Ten sposób pochodzi z Francji.
                    • map4 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 30.10.09, 12:47
                      map4 napisał:

                      > Jak jest możliwe, ż
                      > e
                      > wnosząc 125 tysięcy złotych stali się właścicielami firmy o wartości 60-70
                      > milionów złotych

                      WSPÓŁWŁAŚCICIELAMI, oczywiście. Przepraszam.

                      Rzecz następna: miasto Stuttgart (przepięknie rozrzucone na wzgórzach, na
                      których czasami można jeszcze spotkać prawdziwe tarasy winnic, ale to tak na
                      marginesie) nie jest miastem Porsche'a. Po wielkości koncernów patrząc jeśli już
                      należałoby nazwać Stuttgart miastem Mercedesa, a konkretnie firmy Daimler AG,
                      ewentualnie miastem firmy Robert Bosch. Dopiero na trzecim miejscu jest to
                      miasto Porsche'a. Ale skąd mógłbyś to wiedzieć ?

                      Nie rozumiem powodu, dla którego tak zawziąłeś się na Porsche AG.
                      Jak Cię na ich wyroby nie stać, to zamiast kipieć żółcią poszukaj sobie
                      dodatkowego zajęcia, żeby sobie tą różnicę pomiędzy Grande Punto Turbo Plus
                      Sport Finale edition black a Porsche Cayman dorobić.

                      Weź również pod uwagę słynne powiedzenie Ferry'ego: robimy samochody, których
                      nikt nie potrzebuje, a jednocześnie każdy chce mieć. Może naprawdę Porsche'a nie
                      potrzebujesz ? Może to tylko Twój pęd do wyróżnienia się w stadzie lemingów ?
                      • renifer77 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 31.10.09, 17:21
                        map4 napisał:

                        > Rzecz następna: miasto Stuttgart (przepięknie rozrzucone na wzgórzach, na
                        > których czasami można jeszcze spotkać prawdziwe tarasy winnic, ale to tak na
                        > marginesie) nie jest miastem Porsche'a. Po wielkości koncernów patrząc jeśli ju
                        > ż
                        > należałoby nazwać Stuttgart miastem Mercedesa, a konkretnie firmy Daimler AG,
                        > ewentualnie miastem firmy Robert Bosch. Dopiero na trzecim miejscu jest to
                        > miasto Porsche'a. Ale skąd mógłbyś to wiedzieć ?

                        A skąd mógłbyś wiedzieć, że wiem jakie są przychody producenta merola, Boscha czy porszaka? Czy ma to dla ciebie jakieś znaczenie? Na marginesie – od Stuttgartu wolę Heidelberg Niezależnie od powyższego na pewno ktoś na tym forum doceni twój krótki rys gospodarczo-topograficzny Stuttgartu z elementami flory.


                        > Nie rozumiem powodu, dla którego tak zawziąłeś się na Porsche AG.

                        A zawziąłem się? Zwyczajnie Stuttgart kojarzy mi się z tą marką. Czy jest coś w tym złego? Każdemu coś się z czymś kojarzy i ludzie różne rzeczy nazywają tak jak im się to podoba. Tobie np. wszystko kojarzy się z Dutkiewiczem a Warszawę określasz per Wszawa. Ale jeżeli moje określenie miasta cię razi to nie będę go już nazywał miastem porszaka… tylko miastem merola:)


                        > Jak Cię na ich wyroby nie stać, to zamiast kipieć żółcią poszukaj sobie
                        > dodatkowego zajęcia, żeby sobie tą różnicę pomiędzy Grande Punto

                        Nie mogę poszukać sobie nowego zajęcia ponieważ to które już mam zajmuje mi wystarczająco dużo czasu (na tyle dużo, że w przeciwieństwie do ciebie nie mogę sobie pozwolić na przesiadywanie permanentnie na forum i wypisywanie takich bzdetów jak ty).
                    • renifer77 Re: Budżet Wrocławia zagrożony? InterSPA pozywa m 31.10.09, 17:34
                      map4 napisał:

                      > sobie. To dość dużo mówi o Tobie. Ten konkret, który u Ciebie zauważyłem
                      > pomyślany był jako komplement. Wybacz. To się nie powtórzy. Po

                      Mam głęboko w poważaniu komplementy jakiegoś faceta, któremu nie powiodło się w Polsce, uciekł za Odrę i teraz udając kogoś lepszego obraża i lekceważy ludzi który tutaj pozostali. Żebyś przynajmniej miał wiedzę w sprawach w których się wypowiadasz… Nic dziwnego, że przez takich jak tych Niemcy mają taką opinię o Polakach jaką mają.


                      > to w całym tym galimatiasie chodzi. Tutaj rządzi zasada proporcjonalności.
                      > Sankcja musi być proporcjonalna do przewinienia.
                      > To będzie (zgaduję) centralny argument Niemców przed sądem.

                      Żarty sobie robisz? Nie wiem skąd w ogóle wytrzasnąłeś jakąś zasadę proporcjonalności w prawie cywilnym (może niemieckim???, albo pomyliło ci się prawo karne z cywilnym:))). Niezależnie od tego, czy zgodnie z tą zasadą spółka która notorycznie nie wywiązywała się ze swojego zobowiązania (w tym przypadku do wybudowania parku wodnego) i swoim nieprofesjonalizmem (pomimo przedstawienia referencji- oszustwo???) doprowadziła do tego, że inwestycja zakończyła się wyłącznie dzięki zaangażowaniu drugiej strony ma prawo potem czerpać zyski z przedsięwzięcia??? Czy Wrocław powinien dokończyć samodzielnie inwestycję samodzielnie (tj. ponosząc koszty z tym związane) a potem pozwolić aby zyski napełniały kabzę szkopków z miasta merola? Może tak robi się w Bawarii ale jak dla mnie ta twoja zasada proporcjonalności to zwykły „Schwindel”.


                      > Ich wkład finansowy pozwolił na objęcie 25% akcji w spółce. Jak jest możliwe, ż
                      > e
                      > wnosząc 125 tysięcy złotych stali się właścicielami firmy o wartości 60-70
                      > milionów złotych nie jest pytaniem do nas, a do prokuratora (hasło "spółka
                      > nomenklaturowa").

                      To jaka jest wycena spółki zależy min. od tego kto ją robi, dla kogo i w jakim celu, kiedy i jakie przyjmuje założenia itp. To, że sobie ktoś coś wyceni na 60mln zł nie oznacza że to coś nie jest warte 20mln zł albo 150mln zł. Ostatecznie wartość aktywa zależy od strony umowy na podstawie której następuje przejęcie nad nim kontroli. Niezależnie od twoich ??? dotyczących wyceny, ich (tzn. szkopków z miasta merola) wkład wynosił nie 125 tys. zł tylko 375 tys. zł – czyli, tak czy inaczej mniej niż porszak prezia tej firemki. Ktoś mógłby się zastanowić jakim cudem teraz kolesie wyceniają wartość bieżącą utraconych zysków na 124mln zł? To też jest sprawa dla prokuratora (hasło: „idiota który nie potrafi korzystać z excel’a”).
                      • Gość: virtual_hero ten aquapark to jedna wielka porażka du.kiewicza IP: *.centertel.pl 06.11.09, 22:28
                        tekst z dzisiejszej Gazety Wroclawskiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka