kadykianus
13.02.10, 15:52
Facet jest żałosny. Jego zachowanie jest kwintesencją całego tego chłamu jaki urósł na polskim naukowym grajdziole. Tragedia tego człowieka nie polega na tym, ze intelektualnie nie byłby w stanie sam zrobić habilitacji ale na tym, że otoczony jest przez 3 grupy ludzi:
1. wazeliniarzy, którzy nie mają mózgu i go popierają na zasadzie wyuczonego odruchu,
2. tchórzy, którzy widzą jego brud ale nie walczą z nim otwarcie wewnątrz Akademii oraz
3. szumowin o mentalności dworcowego cinkciarza, którzy go popierają na zasadzie koleżeńskiego "bo tak", mając w ręku dowody winy. Sami często nie są lepsi - i stąd ta empatia.
Żałosny człowiek bez żadnego autorytetu. Ciekaw jestem, czy on ma jakieś wykłady? Jak on uczy? Stoi i gada, jakby nigdy nic? Jak daleko to poszło u niego.