gazeta_mi_placi Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 09:46 Ale wiocha. Oczywiście mam na myśli Panią Krystynę z mężem. Co to za maż co nawet żonie nie kupi osobnej kawy tylko piją z jednej? Ale buractwo... Szkoda jeszcze,że kiełbasy wyciągniętej z torby nie wpieprzali. Ale bydło.... Odpowiedz Link Zgłoś
kretek_bladzi Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 09:48 Ja nie mogę jakie czasy. Kiedyś to by się człowiek ze wstydu pod ziemię zapadł, a teraz listy do gazety pisze... Siedzieć o suchym pysku przy kawiarnianym stoliku, żreć jeszcze kanapki z torby spod stołu. Dżizas jaka wiocha. Na bank auto zaparkowane gdzieś na trawniku pod lotniskiem, bo parking kosztuje a w domu folia na dywanach i buty na wycieraczce Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Wszyscy mają rację 06.08.10, 09:48 Lotniskowe kawiarnie- niektóre- sa jak fast foody i taka jest prawda. Na polskich lotniskach- brudne, naburmuszona obsługa, a jednocześnie klientela taka jak w tekście- trzy osoby do 1 gałki lodów. Z drugiej strony istnieje kodeks niepisany, który nie pozwala wypraszać klienta bo za długo siedzi przy stoliku. Kiedyś spędziłam w kafejce na lotnisku w Seulu kilka długich godzin! Miałam zwichnietą nogę, nie mogłam sie ruszać, w Japonii straciłam wszystkie pieniadze i zostało mi tylko na tę małą czarną w oczekiwaniu na drugi samolot. Dojadałam czekoladkami i galaretkami, jakie wcześniej kupilam w Osace. Czułam się idiotycznie ale okoliczności były niespodziewane. W lokalach już po odprawie panują jednak inne zwyczaje i przyzwyczajenia niż w lokalach na zewnatrz (nawet jeśli to jest jedno lotnisko). Przykładów dziwnych zachowań konsumenckich nie trzeba szukać na lotniskach. W tym roku w restauracji widziałam rodzinkę, która przyszła popatrzeć występ zespołu. Była ich czwórka i zamówili butelkę wody mineralnej + 4 szklanki. Może to i dziwne ale przecież niezabronione. Mieli prawo. A kelnerka ich nie wyprosiła po przytęciu takiego zamówienia, choć była pora obiadowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HM_ Re: Wszyscy mają rację IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.08.10, 10:08 Z takimi przygodami możesz swobodnie aspirować do Explorers Club. Po prostu LOL. :) Zapraszam na stację kolejową w Harrachovie. Znajduje się tam niewielki, uroczy bufecik, gdzie na zewnętrznych stołach jest kartka dla polskiej trzody turystycznej, głosząca m. in. że powyższe stoły nie służą do konsumpcji własnego jadła czy oczekiwania na pociąg. W miejscach restauracyjnych nie siedzi się na pusto, nie konsumuje własnych specjałów i nie przedłuża pobytu ponad przyzwoitość. Tej ostatniej można nauczyć się empirycznie - jak w powyższym artykule - lub z niecieszących się tutaj popularnością książek o dobrym wychowaniu a przede wszystkim od rodziców za młodu. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Wszyscy mają rację 06.08.10, 10:44 Powtarzam- może głośniej: są różnice nieformalne i formalne w lokalach strefy tranzytowej i strefy zewnętrznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HM_ Re: Wszyscy mają rację IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.08.10, 11:04 Zasada jest jedna: od czekania jest poczekalnia. Lokal gastronomiczny służy do konsumpcji - herbatę pije się, jak jest ciepła a po 2 h ciepła jest tylko z termosu. :) W obu miejscach należy zachowywać podstawy przyzwoitości i dobrego wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka Za grosz wstydu!! IP: *.cityconnect.pl 06.08.10, 09:58 Trzeba nie mieć za grosz wstydu żeby narobić w kawiarni takiego bydła i jeszcze się tym chwalić w gazecie robiąc aferę sięgającą władz lotniska i władz miasta. Swoje kanapki to można jeść w schronisku w górach (chociaż i tak głupio), a jedna kawa na pół... nie umiem skomentować. Zatkało mnie, serio. To taka postawa "jestem źle wychowany i mam do tego prawo". Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator1812 Jestem po stronie właściciela lokalu 06.08.10, 10:02 Tutaj przedstawiciel lotniska powinie siedzieć cicho - jeżeli kawiarnia zapłaciła pieniędzy za najemu powierzchni - a napewno drogo musi płacić , to oni są właścicielami tych lokali - A ta klientka jest chamska - za 6 zł zajmowała stół przez 2 godziny - na moim miejscu bym wyrzucił ją za pysk . Bieda jest jej męża jak było mu wstyd - poza tym jak on wytrzymał się z tą paskudną babą przez tyle lat . To nie jest już komunizm - za wszystko trzeba płacić - wyobrażam sobie że ta baba potrafiłaby zrobić siusiu na lotnisko jeżeli używanie WC dla niej jest za drogo Odpowiedz Link Zgłoś
profesorfilutek tarasy w rynku 06.08.10, 10:04 dobry pomysl bierzmy termosy i kanapki i instalujmy sie na tarasach w rynku na caly dzien po co tracic na bezyne aby jechac daleko ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: Proponuje maly eksperyment w redakcji GW. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 10:05 Proponuje redakcji GW maly eksperyment. Przyjde sobie do wrocławskiej siedziby Gazety, rozsiade przy biurku Pani redaktor i bede caly dzien dzien konsumowal przyniesione przeze mnie specjaly. W koncu codziennie kupuje gazete, wiec jestem klientem i do tego stalym! Jesli ktos mnie wyprosi to znaczy, ze GW nie szanuje klientow vel czytelnikow... Oki? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chojny Re: Proponuje maly eksperyment w redakcji GW. IP: 94.252.125.* 06.08.10, 10:10 i przy okazji skorzystac z internetu i telefonu Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Proponuje maly eksperyment w redakcji GW. 06.08.10, 16:57 Tylko musisz zabrać ze sobą gazetę. Wtedy widać będzie, że jesteś klientem a przy okazji dla zabicia czasu będziesz miał co poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
demence Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 10:13 A nie lepiej było chodzić i proponować "coś jeszcze" + zachwalając jakies produkty z kawiarnii typu "pyszne świeże ciasto"? Tak to powinno wyglądać. I dopiero jak niczym nie są już zainteresowani i jest dużo klientów w kolejce, po prosić o wyjście, ale samo nękanie zachęcaniem do zakupu co kilkanaście minut ludzi by skutecznie wygodniło. (mało kto lubi nadopiekuńczość) Odpowiedz Link Zgłoś
dzisus sloma z buta 06.08.10, 10:19 W tej sytuacji nie chodzi o to, czy lokal podoba sie klientowi, czy nie. Na lotnisku jest niewiele mozliwosci. Klienci nie maja wybowu, wiec siedz w takiej kawiarni, no bo co tu robic na lotnisku. Picie expresso - filizanka wielkosci kieliszka od wodki - we dwojka a raczaj na spolke, jest typowa sloma z buta ale w przypadku starszych ludzi chyba jest to dozwolone, bo staruszkowie moga miec swoje nawyki i ograniczone fundusze. Lot samolotem nie kosztuje jak bilet PKP, choc nie dam za to glowy. A co do pani Bulki z kawiarenki - marze, zeby te pani kiedy bedzie starsza znalazla sie w takiej samej sytuacji i jakis mlody osilek z przydroznej knajpki dal jej kopa w tylek za to, ze brzydkim zapachem starosci odstrasza klientow. Trzeba miec kulture, pani kierowniczko Bulko, zeby ludzie wspominali jak pani lupala az milo wszystkich klientow po 6 zeta za expresso. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amex POlska bieda IP: *.lanet.net.pl 06.08.10, 10:27 Taw w ogóle z tego artykułu się wyłania. Lody za 2 zł za drogie, jedną kawę i to najtańszą piją całe rodziniy, kosmos, gdzie my żyjemy? I drugia kwestia - dlaczego na lotnisku jest tylko jedna, mała kawiarnia??? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: sloma z buta 06.08.10, 11:47 Jak kogoś nie stać niech nie blokuje miejsca w kawiarni innym klientom. Do siedzenia i czekania są na lotnisku bezpłatne poczekalnie. I nawet można tam spokojnie własnej herbaty z termosu się napić... Odpowiedz Link Zgłoś
dzisus Re: sloma z buta 06.08.10, 15:49 tylko, ze wlasnie tak sie sklada, ze ta poczekalnia na lotnisku ma ok 250 mkw, bedac optymistyczny powiem, ze ok 17 rzedow czegos, co przypomina polaczone lawki oddzielone pretem oparcia pod lokiec, 300 podroznych czekajacych na odlot, ktorych za zwyczaj na tym lotnisku sa dwa albo trzy w ciagu godziny w okresie letnim... i jedna kawiarnia ze stolkami barowymi. za informacje i opinie gazeta ci malo placi. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: sloma z buta 06.08.10, 18:27 Nie mniej jednak to nie wina kawiarni,że w poczekalniach jest jak jest... Wcześniej pisała jakaś dziewczyna która w tej samej kawiarni na lotnisku we Wrocławiu musiała mimo zamówienia herbaty i ciasta jeść na stojąco bo stoliki były zajęte przez takich czereśniaków jak "państwo" z artykułu,nie jedzących nic i nie pijących,traktujących kawiarnię jak darmową i wygodniejszą formę poczekalni... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: sloma z buta 09.08.10, 13:11 Sloma z buta ale...nie koniecznie klijetom. Byliscie gdziekolwiek na lotnisku? Kawiarnie sa okupowane czesto przez wiele godzin, bo w nich sie czesto czeka na samolat - pijac kawe, jedzeac, kozystajac z laptopa i z miejsc w ktorych mozna poczytac w wygodnych fotelach, a nawet przespac sie (tak, tak, mowie o kawiarniach, czesto wydzielonych od przestrzeni czysto publicznej). Oczyswiscie nie ma mowy aby kozystac ze swojego jedzenia (- to juz troche chamstwem zalatuje) ale tez nie ma mowy by kogos wyprosic bo za dlugo siedzi!!! W kawiarniach w miescie bywaja gry planszowe, szachy, ksiazki, darmowe hot-spoty ...zapewne nie po to aby ograniczyc czas siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
profesorfilutek Krystyna Siemiątkowska zaprasza 06.08.10, 10:33 jesli bedac gdzies mieli fizjologicza potrzebe np tzw sraczke to mozecie do nie wstapic aby nie przeplacac w publicznej toalecie i bedzie tez wygodniej i pzyjemniej bo swojsko .... pod jaki adres zglosic sie trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_dziwny Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 10:50 Sytuacja przypomniała mi wylot z Dalaman Havaalani, lotnisko w Turcji, część międzynarodowa typowo nastawiona na życie tylko z turystyki letniej. Loty do praktycznie całej europy - od irlandii po kraje bałtyckie. Jak każdy po urlopie - w kieszeni praktycznie zostawia sie jakieś klepaki żeby się czegos napić czy coś przegryźć. No to własnie wtedy dowiedziałem się co to jest drogo na lotnisku. Duża pizza podzielona na 8 kawałków, jeden kawałek - uwaga - 15-20 euro (w zależności od składników). Jeden mały kawałek pizzy! że o cenach kawy/herbaty/coli nie wspomnę. I to jest dopiero wybór - wyjąć kredytówkę i zapłacić dużo drożej?pić się chce, odlot za dwie czy trzy godziny... wspomnienia z wakacji bezcenne. Nie powiem nic o lotniskach po drugiej stronie morza śródziemnego :) to akurat zdaje się było w mojej historii najdroższe Inna sprawa że lotniska na ogół sa drogie. Co raczej nie dziwi - musza na czymś zarabiać a w okolicy raczej konkurencji nie ma. Zwłaszcza po odprawie. A samo to zdarzenie? Rozumiem że klient by chciał mieć przyprawioną jakąś potrawę czymś specyficznym i miałby ze sobą (coś a'la detektyw monk). Ale takie coś? nie jestem święty i sam w życiu takie coś robiłem, ale wtedy mieliśmy po 12-15 lat i chciało się posiedzieć w cieplejszym :) tak że rozumiem że sa powody, ale jak się jest w drogim miejscu to trzeba być przygotowanym na wyższe wydatki. Tym bardziej że o ile pamiętam na dole we wrocławiu jest całkiem przyjemna kawiarnia z całkiem dostępnymi cenami Odpowiedz Link Zgłoś
dyfly Pełne poparcie dla wlasciciela kawiarni 06.08.10, 11:10 Pani Krysia i jej maz to typowe polskie nyrole i chamidla. Prawdopodobnie ze wsi. Kupuje taki jedna kawe za 6 zl na dwie osoby, przynosi wlasne zarcie i czuje sie wielkim Paniskiem, JA JESTEM KLIENTEM I JA WSZYSTKO MOGE. I jeszcze zdziwiony ze wlascicielowi ktory placi parenascie tysiecy za wynajem sie to nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
magdapaw4 przepraszam, o czym ten artykuł jest? 06.08.10, 11:17 przepraszam, o czym ten artykuł jest? o tym ze jedna pani mowi jedno, a pan drugie. dla czytelnikow nieweryfikowalne. nie porusza zadnego problemu, nie prowadzi do zadnych konkluzji. rozumiem, ze jest sezon ogorkowy, ale jednak to siara cos takiego napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Melina dla bezdomnych z remontowanego dworca. IP: *.e-wro.net.pl 06.08.10, 11:38 6 pln za cały dzień. Nieźle. Można w ciepełku/chłodzie posiedzieć, kożystać do woli z toalety, umyć głowę, stopy, pod pachami a i genitalia przepłukać. Nieźle. Ciekawe czy bezdomni i inne menelostwo/sztajmesi wiedzą co tracą we wrocławskim porcie lotniczym. Ja już tam nic nie zjem/nie wypiję. Wizja siedzących całymi godzinami obszczymurków, sztajmów, gołodupców, jakiś niedomytych damulek z mężusiem odstrasza mnie wystarczająco. Swoją drogą żeby wybiórcza takim gównem się zajmowała.... zamiast posłać babsztyla na 3czy4 litery Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BYWALEC Jarosław Wróblewski, wiceprezes wrocławskiego Port IP: 94.252.125.* 06.08.10, 12:11 Jarosław Wróblewski, wiceprezes wrocławskiego Portu Lotniczego zaprasza wszystkich bezdomnych i innych co przesiaduja na ulicy na swoje lotnisko NIKT TAM ICH NIE PRZEPEDZI BNEDA JAK U SIEBIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autoidea Re: Wyproszeni z kawiarni: i slusznie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 12:12 Ich kawiarnia, ich regulamin, jak sie nie podoba (a pewnie nie) to trzeba korzystac z innych kawiarni. Skadinad nie publikuje sie listow kawiarni, naduzywanych przez klientow - a moze szkoda, bylaby rownowaga interesow. Odpowiedz Link Zgłoś
polowka10 Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 12:24 Nigdzie na świecie takie zachowanie jest niedopuszczalne nieważne czy klient pije kawe czy tylko usiadł pocztać gazete ;) mili Państwo jeśli stać was na utratę klienta to znaczy ze świetnie sobie radzicie... tylko czy stać was na utratę steki klientów? każdy kto to przeczyta nie przyjedzie do kawiarni a co do kanapki można nie mieć ochoty na sernik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ee Re: Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widz IP: *.tktelekom.pl 06.08.10, 12:37 a ja wlasnie pojde tam jak tylko bede na lotnisku, esspresso za 6zt to tanio ( w rynku i w okolicach od 6 w gore jest ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qba Re: Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widz IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.08.10, 13:52 Mam propozycję dla Ciebie: pójdź sobie do Gesslerovej, usiądź przy stoliku i zamów pizzę czy cokolwiek z dowozem z innego lokalu. I nie zapomnij o kawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andy nigdzie na swiecie? IP: *.pool.mediaWays.net 07.08.10, 09:10 halooo, na calym swiecie sa niepisane prawa i zwyczaje dotyczace takich sytuacji. restauracja i kawiarnia nie jest obiektem publicznym. te miejsca nalezy traktowac jak prywatny domy, w ktorych wlasciciel uzycza swoj goscinnosci. gosc natomiast okazuje swoja wdziecznosc placac za spedzony czas. czy w zyciu prywatnym cenilibyscie sobie "gosci" ktorzy wpadaja na chwile, rozsiadaja sie na sofie, gardza zaoferowanym przez was poczestunkiem, wtranzalajac zamiast tego wypakowane z torby kanapki i napoje, aby na koniec wyszczac sie i wyjsc bez pozegnania? wlasciciel lokalu utrzymuje siebie i swoich pracownikow z zamowien klientow. za bycie milym (czy czesciej moze mila) placi sie w innych branzach. do dobrej knajpy mozesz przyjsc ze znajomymi i wlasna butelka wina, jesli nie smakuje ci to oferowane na miejscu, ale mowisz o tym obsludze i placisz "korkowe" i sie bawisz, a nie rozlewasz pod stolem! Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widz 07.08.10, 11:42 > Nigdzie na świecie takie zachowanie jest niedopuszczalne nieważne > czy klient pije kawe czy tylko usiadł pocztać gazete ;) e tam, na zielonej Ukrainie doświadczyłem płatnych poczekalni na dworcu kolejowym. Płaci się jakieś grosze za wstęp ale nikt ci nie każe zamawiać kawy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
slarwar Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 12:45 "OLAĆ" ten bajzel i tyle ! ! ! Odpowiedz Link Zgłoś
slarwar Re: Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widz 06.08.10, 12:48 Zarządzającemu portem ta sprawa nie przynosi chwały . . . Odpowiedz Link Zgłoś
barbaan Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 13:24 Halo! Niepotrzebnie sytuacja rozwinela sie do nieprzyjemnego zdarzenia, ktore nie musialo miec miejsce! Nikt nikogo nie ma prawa „usunac“ z kawiarni, bo takie zachowanie wzgledem gosci nie idzie w parze z dobrym zachowaniem i wychowaniem prowadzacych w tym przypadku te kawiarnie! A tu dla obu stron i zainteresowanych doszlo do szereg bledow, ktore moglyby inaczej w sposob kulturalny i uprzejmy - nie razacy gosci (aby w przyszlosci z przyjemnoscia mogli "korzystac z tej kawiarni“, bo taki jest cel publicznej dzialalnosci tego typu gastronomicznych jednostek) rozwiazane! Naturalnie goscie, bo to ich prawo moga kupic kanapki gdzie indziej - cena korzystniejsza, tylko nie pomysleli o tym, ze wlasciciel kawiarni przyjmie to raczej bez zrozumienia itd. i w tym momencie moglby opanowany wlasciciel czy kelner uprzejmie i z przeprosinami zwrocic uwage, ze on prosi o niejedzenie kanapek kupionych poza terenem kawiarni. I oczywiscie rowniez gosc przeprasza wlasciciela za te sytuacje.. I w tym momencie gosc „musi“ akceptowac prosbe i dostosowac sie do zwyczajow panujacych jak wiemy nie tylko w tej kawiarni! Nie nalezy „swiecic“ przed oczami wlasciciela kawiarni produktami nie pochodzacymi z jego zasobow. Punkt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu wszystko juz bylo. a teraz to jedynie podroba IP: *.opera-mini.net 06.08.10, 14:39 K (Klient): żKran mi się zepsuł... Trzeba wstawić nową rurkę, kranik przelotowy i wyjście do baterii. M (Majster): [chłodne spojrzenie, przekłada nogę na nogę]. Masz Pan chwilkę czasu? K: Mam. M: No i patrz Pan, ze łba mnie wyszło. Jasiu! Jasiu!!! [Wchodzi Jasiu]. J (Jasiu): Tak jest, panie majster. M: [do klienta] Panie, obejrz Pan drzwi z tamtej strony, to znaczy, opuść Pan pomieszczenie pracownicze. Jak ja zawołam „EEE!”, to Pan wejdzie. [Jasiu piłuje rurkę]. M: Jasiu! Jako mój uczeń kształcić się umiał na nauce. Co to jest mój chłopcze? J: To jest rura, Panie Majster. M: [spokojnie]. Tak jest. [krzyczy] A do czego jest ta rura?! J: Ta rura jest do niczego. M: Tak jest. Weź teraz kajecik, ołówek i pisz. Będzie lekcja teoretyczna: „Rozmowa z klientem”. EEE! K: Więc proszę Pana, pękła mi rura... M: Zaraz, chwileczkę. A dzień dobry kto powie? Młodzież słucha, ona się uczy! K: Dzień dobry. Więc proszę Pana, pękła mi rurka w zlewie. Trzeba wstawić nową rurkę, kranik przelotowy i wejście do baterii. M: Ale czy masz Pan chwilkę czasu? K: Mam. M: To idź Pan sobie do kina na jakiś film co Pan jeszcze nie byłeś. [Śmiech]. Jasiu, podkreśl wężykiem, że to jest dowcip. K: Proszę Pana, ale woda mi się leje! M: I musi się lać! Dana woda podlegająca ciśnieniu napotykając na otwór, czyli szczelinę, wypływa. Praw fizyki Pan nie zmienisz, nie bądź Pan głąb. [Do Jasia] Głąb, zapisałeś? J: Nie-bądź-Pan-głąb. M: Teraz uważaj, będzie się stawiał! K: Proszę Pana, ale ja muszę Pana uprzedzić, że ja mam gwarancję na naprawę tej rurki. M: O, to zmienia postać rzeczy. Masz Pan tu książkę życzeń i zażaleń i pisz Pan, że Pan majster odmawia wykonania naprawy gwarancyjnej. K: Będzie Pan miał nieprzyjemności. M: Kochany, wiesz co oni mogą mi zrobić? [histeryczny śmiech] Jasiu, powiedz Panu. J: Oni mogą Panu majstrowi skoczyć. Tak? M: Tak jest. Mogą mnie skoczyć. K: A gdzie mogą Panu skoczyć? M: [Zniesmaczony ignorancją klienta] No Jasiu, powiedz Panu. J: Oni mogą Panu majstrowi skoczyć tam, gdzie Pan może Pana majstra w dupę pocałować. Dobrze? M: Tak jest. Z tym że, Jasiu, jeżeli używasz zwrotu: „Pan może Pana majstra ... pocałować”, zawsze zostawiaj takie niedomówienie. Więcej inteligientnie. [Do klienta] No pisz Pan to zażalenie i nie bądź Pan rura. K: Jak to, ja mam nie być rura... M: No, nie bądź Pan rura i nie pękaj Pan [śmiech]. J: Wężykiem? M: Wężykiem, wężykiem. K: Po co ja mam pisać, skoro wiem że to i tak nic nie da. M: [Do Jasia] O, będzie mięknął. [Do klienta] No dobrze, dobrze, blisko, blisko, kombinuj Pan, kombinuj. [czeka] K: Proszę Pana, skoro Pan nie chce w ramach gwarancji, no to może tak jakoś... prywatnie! M: Prywatnie?! [Do Jasia] To jest inna rozmowa. Pisz punkt drugi: Robota prywatna. Po francusku: Travaille privaite. To jako ciekawostkie zawodową sobie zapisz. [Do klienta] Więc słucham, o co się właściwie rozchodzi? K: Więc proszę Pana, pękła mi rurka w zlewie. Trzeba wstawić nową rurkę, kranik przelotowy i wyjście do baterii. M: Proszę Pana, nie ucz Pan ojca dzieci robić. J: Wężykiem, wężykiem! M: A jak!!! [do klienta] Gdzie szanowny Pan zamieszkuje? K: Przy placu Wolności. M: [Wstaje i patrzy klientowi prosto w oczy] Przy placu Wolności?... K: A co? Nie wolno? M: Nie, ale nie o to się rozchodzi... K: Proszę Pana, ale ja Panu zapłacę! M: Pańskie pieniądze to ja... K: Co? M: [do Jasia] Niedomówienie. Jasiu, słuchaj, tera uważnie. Weźmiesz rurkę, kranik przelotowy i pójdziesz na plac Zwycięstwa... K: Wolności! M: Cisza, tera ja mówię. [Do Jasia] Pójdziesz zatem na plac Zwycięstwa i założysz u tej Kowalskiej, ona już pół roku czeka K: Ta, co te czekoladki przysyła i bilety do kina? M: Ta sama, tylko mnie ze łba wyleciało, a tu Pan szanowny był łaskaw mi o niej przypomnieć. K: Proszę Pana, to może przy okazji do mnie, to niedaleko. Woda mi się leje, a ja wie Pan, chciałem sobie kafelki założyć. M: Kochany, Pan masz drobnomieszczańskie nawyki. Pan chciałbyś tak: mieć zimną wodę osobną, ciepłą osobno, szczelne rurki, kafelki, duperelki, kraniki, dywaniki. Chamstwo! [grozi palcem]. I drobnomieszczaństwo z Pana wylazło. K: A Pan się zachowuje skandalicznie. M: O kochany, nie znieważaj robotnika, któren wraz z chłopem i inteligentem pracującym stanowią zdrową siłę narodu. [Do Jasia] Zapisałeś? J: Ja to znam na pamięć. M: [do klienta]. Patrz Pan, taki szczyl i to zna na pamięć. A Pan? Pan nie zna. Bo Pan jest cham, ćwok, nieuk, swołosz i woda na młyn odwetowców ZBOR! K: A Pan się zachowuje jak kelner, proszę Pana. M: O Jasiu, pokaż Panu, [odsuwa krzesło], jak się u nas zachowuje kelner przy pracy. [Jasiu tłucze klienta za sceną. Wraca]. M: Nie zgrzałeś się? J: Eee... M: Weź kajecik, ołówek i pisz: Chamstwu w życiu... No jak piszesz chamstwo, no jak piszesz chamstwo?! J: Tak, tak... M: A może i dobrze. Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom... J: Siłą. M: Siłom. J: Siłą. M: Siłom i godnościom osobistom. J: I godnościom osobistom. M: To była taka scenka kabaretowa do śmichu, bo wszyscy teraz lubią się pośmiać. Ale było i koniec. A teraz jak ktoś się zacznie śmiać, ten dostanie w ryj. J: Wężykiem. M: Tak jest! Odpowiedz Link Zgłoś
19tad19.1 Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 16:15 To normalka w polsce.Siadasz panienka przynosi ci kawę albo piwo i odrazu rząda pieniedzy o wydruku z kasy fiskalnej zapomina oczywiscie.Zaczynasz pic i podchodzi druga goncówna i pyta czy coś podać za 5 mninut podchodzi następna i znowu pyta.Po nastepnych 5 minutach podchodzi pierwsza i zabiera ci filizankę albo szklankę nie patrząc czy wszystko skonsumowałeś.Takie zachowanie dupków jest na porządku dziennym.W związku ztym nie daję napiwków.niech im placi wlasciciel skoro tak dbają o jego interes. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilo0777 Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 17:24 Rację miał pracownik kawiarni!!! kawiarnia tak jak i restauracje w rynku są miejscem gdzie się zarabia pieniądze - nie można jak ostatni prostak przyjść z włanym prowiantem zamówić cos najtańszego i zajmować stolik. Na wrocławskim rynku jet podobnie - ludzie przychodzą do restauracji siadają w ogródku na 5 godzin przy małym piwie z sokiem i tylko kelnerzy muszą popielniczki wymieniać. Prostaków trzeba traktować metodami adekwatnymi do ich poziomu. kawiarnie lotniskowe nie są poczekalnią tak jak restauracje nie są piwiarniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arni Trzeba napisac, zeby wpuszczali w krawatach! IP: 84.16.29.* 06.08.10, 17:31 Klient w krawacie jest mniej awanturujący się Odpowiedz Link Zgłoś
leo-art Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 06.08.10, 17:55 No no, dziwny ma problem restaurator, że ma za dużo gości. "biznesmeni" są coraz dziwniejsi. Może w innej kawiarni by to uszło, ale na lotnisku? Lotnisko ma być cholerną wizytówką wszystkiego. Gościnności, uprzejmości. Miejscem pełnym zakamarków z odpoczynkiem. Tymczasem pewnie jest tam spęd jak w moskwie na zebraniu leninowskim. To nie prezesi dyrygują tymi lotniskami w Polsce, dworcami, ale jakieś cholerne Tego. Zobaczcie Dworzec Główny w Warszawie, szajs, w sensie nawet dosłownym. To nie xx wiek, to jakieś średniowiecze, jakiś półsprawny projektant, półsprawni dyrektorzy. Albo napici ubzdryngoleni przy pracy. Albo mają za ładne sekretarki, żeby mieć czas na myślenie. W każdym razie takie miejsca to nie gościna, ale właśnie - witaj i poszoł won. Taka parszywa polska. Małe denne gie. Odpowiedz Link Zgłoś
juri1986 kawiarnia to nie jest poczekalnia 06.08.10, 18:31 i jeszcze buractwo przychodzi z własnym jedzeniem i się rozkłada...smutne jest to że ludzie naprawde mają problemy i nikt w gazecie na pierwszej stronie o nich nie pisze... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinblonie Popier..................................y kraj! 06.08.10, 21:14 Kawa 6 zł-to 1,5 euro!!!!!!!! w normalnym kraju kawa kosztuje 0,6-0,9 euro-na lotnisku 2-3 euro-tylko że pensja to ok 1700-2000 euro! przy naszych gó...anych pensjach kawa powinna kosztować 1 zł! a Pani Krysia-brawo zachowała się jak wytrawny pieniacz i bardzo dobrze! proponuje bojkot-kup kawę na lotnisku we Wrocławiu i siedź tan cały dzień-prostacka obsługa to niestety w tym super kraju standard! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gees Re: Popier..................................y kra IP: *.e-wro.net.pl 06.08.10, 23:38 Weź pod uwagę, że ajent musi zarobić na czynsz itp. Gdyby miał handlować kawą za 1 zł to spokojnie mógłby zwijać interes. Pomyśl chwilę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uwaga Re: Popier..................................y kra IP: 94.252.125.* 07.08.10, 00:53 w tych cenach moze w chinach albo w automatach a nie w EUROPIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezdomiaki Re: Popier..................................y kra IP: 94.252.125.* 07.08.10, 00:56 otwieraj lokal na lotnisku z kawa za 0.6€ to bedziemy przychodzic do ciebie i siedziec przez caly dzien z 1 kawa na 3 osoby tzn 0,20€ na kazdego przez 10 godzin tzn 0,02€ na godzine siedzenia dla kazdego Odpowiedz Link Zgłoś
keyra Re: Popier..................................y kra 07.08.10, 05:22 idioto, za luksus siedzenia w kawiarni trzeba PLACIC. w kawiarni w której pracowałam kawa kosztowała 10 zł . jakoś nikt nie narzekał. idź do baru mlecznego, tam są takie ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EM Re: Popier..................................y kra IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.10, 21:59 Jemu chodzi o stosunek cen do zarobkow. A ten w PL bywa obledny. Odpowiedz Link Zgłoś
keyra Re: Popier..................................y kra 07.08.10, 05:23 i siedź na plastikowym krześle, jeśli nie lubisz przeplacac Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Zapomniałeś o prostackim zachowaniu "klientów" 07.08.10, 10:23 Dla mnie takie zachowanie niczym nie różni się od zachowania łachmyty wkładającego brudny palec w zupę innego gościa na dworcu PKP Warszawa Centralna marcinblonie napisał: > Kawa 6 zł-to 1,5 euro!!!!!!!! w normalnym kraju kawa kosztuje 0,6-0,9 euro-na > lotnisku 2-3 euro-tylko że pensja to ok 1700-2000 euro! przy naszych > gó...anych pensjach kawa powinna kosztować 1 zł! a Pani Krysia- brawo zachowała > się jak wytrawny pieniacz i bardzo dobrze! proponuje bojkot-kup kawę na > lotnisku we Wrocławiu i siedź tan cały dzień-prostacka obsługa to niestety w > tym super kraju standard! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Popier..................................y kra IP: *.chello.pl 17.09.10, 14:18 Ciekawi mnie skąd się bierze ta argumentacja - u nas zarobki gó...ane, to powinno być mieć 8-12 razy taniej? (1 zł do 2-3 euro)? Fajnie by było, ale jak by się autor zastanowił chwilę i spróbował policzyć co moze być tańsze i jakie tu są podatki, to by się takimi debilizmami nie popisywał na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
mecenasa Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia 07.08.10, 03:42 Wyrzucic agenta, co nie przestrzega podstawowych zasad, jak sie traktuje klienta. Nie dosc ,ze zdziera niemilosiernie /2 razy drozej/, to jeszcze nie szanuje ludzi, co mu placa. Wynajac komus kto potrafi uszanowac gosci. usmecenas Odpowiedz Link Zgłoś
leszekes Ci ludzie przestali być klientami 07.08.10, 10:19 kwadrans po całkowitej konsumpcji, albo jak kto woli po zapłaceniu rachunku. Obsługa i tak wykazała się anielską cierpliwością... mecenasa napisał: > Wyrzucic agenta, co nie przestrzega podstawowych zasad, jak sie traktuje klient > a. > Nie dosc ,ze zdziera niemilosiernie /2 razy drozej/, to jeszcze nie > szanuje ludzi, co mu placa. > Wynajac komus kto potrafi uszanowac gosci. > > usmecenas Odpowiedz Link Zgłoś