Dodaj do ulubionych

Wrocław powinien być miastem przyjaznym rowerzy...

25.09.10, 10:28
Miło, że ktoś w końcu obnażył nieudolność i kompletny brak kompetencji Oficera Rowerowego. Pamiętam szumne wypowiedzi tego chłystka jak tylko został zatrudniony. Oh, ach, czegoż to ja dla Was nie zrobię.

Potem z każdym miesiącem coraz gorzej. Nie winię za to Dutkiewicza, bo to nie tak, że prezydent ma robić wszystko. Powinien od tego mieć fachowców, a użycie tego słowa wobec Chojnackiego jest nadużyciem.

W Krakowie mają jak widać prawdziwych fachowców i wiele udało się zrobić.

Wniosek? Zamiast powoływać "Radę Rowerową" wypieprzyć nieudolnego urzędnika z roboty i zatrudnić fachowca.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.wroclaw.mm.pl 25.09.10, 10:47
      Nie jest tak zle, z tego co napisano okazuje sie ze po wroclawiu nie da sie jezdzic rowerem. Pisze to albo osoba ktora osobiscie obecnej wladzy nie lubi albo nie jezdzi rowerem na codzien. Artykul jest napisany w tonie jakby we WRO byla katastrofa dla rowerzystów. Co jest nieprawda jezdze po miescie regularnie i prawie codziennie od 3 lat i naprawde bardzo duzo sie zmienilo.
      • Gość: chór wujów Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.lanet.net.pl 25.09.10, 19:16
        Nikt nie twierdzi, że katastrofa, ale dobrze nie jest. Ścieżki, owszem, są, ale co kawałek znikają, trzeba zasuwać po chodniku albo zjeżdżać na jezdnię. Trzeba mieć w głowie mapę ddr, bo jak zjedziesz na jezdnię i nie zauważysz, że ścieżka ponownie "wróciła" (a może pojawić się np. po przeciwnej stronie) i dalej jedziesz jezdnią, łamiesz przepisy. Gdy się zorientujesz i chcesz wrócić na ścieżkę, zwykle na przeszkodzie staje wysoki krawężnik. Poza tym część tych "ścieżek" to zwykłe pasy wymalowane na chodniku, szybko zacierające się i ignorowane przez pieszych. Inne mają nawierzchnię ziemną, od lat nie regenerowaną, i obecnie przypominają szutrowy odcinek specjalny - celują w tym zwłaszcza ścieżki na koronach wałów przeciwpowodziowych, zarządzane przez Zarząd Urządzeń Wodnych i Melioracyjnych. Tenże zarządca jest zresztą rekordzistą w zapuszczeniu swoich włości, nawet względnie nowa, brukowana ścieżka na trasie Most Swojecki - Kochanowskiego latem potrafi zwęzić się o dobre pół metra - po prostu zarasta chwastami(!). O takim drobiazgu, jak odśnieżanie ddr zimą, nikt tam nawet nie słyszał, a przecież pełnią one także funkcję chodników - chyba, ze szanowna Melioracja uważa, że piesi zimą nie chodzą na spacery. Toć przecie szary dozorca dawno dostałby mandat za nieodśnieżanie chodnika przed domem, nawet parki stać na regularne odśnieżanie alejek przy pomocy ogrodniczego traktorka z pługiem. Jak już jesteśmy przy odśnieżaniu, to ddr między jezdnią a chodnikiem są ulubionym miejscem składowania śniegu i z jezdni, i z chodnika - a przecież nie wszyscy rowerzyści mają przerwę zimową...
        • Gość: Bs Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.09.10, 02:02
          Dokladnie. Jestem w Niemczech i to jest zupelnie inny swiat dla rowerowcow. Zrzucmy sie na bilet do Niemiec dla Rafala Dutkiewicza. Podpatrzy, jak to sie robi. Pozdrowienia.
      • Gość: benek Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.e-wro.net.pl 21.10.10, 18:04
        > Nie jest tak zle, z tego co napisano okazuje sie ze po wroclawiu nie da sie jez
        > dzic rowerem.

        Bezpiecznie nie.
        Po całym mieście można jeźic ale nie po ścieżkach bo przecież w wielu rejonach miasta ich nie ma.
        Artykuł jest o tym ze nie da się po mieście jeździć ścieżkami ale generalnie da sie jeździć rowerem tylko trzeba bardzo uważać aby nie dać się zabić.


        >Pisze to albo osoba ktora osobiscie obecnej wladzy nie lubi
        Ale ona nie ma nic do tej włazy a krytykuje ja za efekty.
        Nie lubi tej władzy bo się pyszni ze coś robi a tak naprawdę świat idzie szybciej do przodu niż inwestycje w infrastrukturę rowerowa.
        Na ulicach robi się coraz ciaśniej czyli sytuacja rowerzystów się pogarsza z roku na rok.



        >albo
        > nie jezdzi rowerem na codzien.
        Jakby nie jeździł to by nie wiedziała ze jest tak źle.
        Prezydent nie jeździ i on właśnie mysi że jest dobrze.
        Może u ciebie są ścieżki ale u innych ich nie ma.
        Ja z mojej dzielnicy nie mogę wyjechać rowerem.



        >Artykul jest napisany w tonie jakby we WRO byla
        > katastrofa dla rowerzystów.
        Katastrofalne jest wstrzymanie prac po sukcesach lat 90-tych przez co inne miasta nas wyprzedziły.
        W efekcie nawet ścieżki wyznaczone 20 lat temu na chodnikach zdegradowały się bo się rozlatują od jeżdżących po nich aut.



        >Co jest nieprawda jezdze po miescie regularnie i pr
        > awie codziennie od 3 lat i naprawdę bardzo dużo się zmieniło.
        Nie łamiesz prawa jeżdżąc po chodnikach ?
        Nie boisz się ze kolejne auto które prawie się o ciebie ociera na jezdni w końcu cie zahaczy ?
        Widziałaś dużo potrąconych rowerzystów ?
        Czy zmienisz zdanie jak zostaniesz potrącona ?
        Powiedz po jakich ulicach jeździsz i w jakim procencie trasę wykonujesz po ddr ?
        Piszesz ze dużo się zmieniło przez ostanie 3 lata.
        Znasz jakieś 100 m ścieżki zbudowanej tylko dla rowerzystów a nie przy okazji łatania dziur w jezdni ?
        Wiesz ile km ddr wybudowano w zeszłym roku ?
        Czy te ddr coś połączyły ?
        Miasto zatrudnia setki urzędników do modernizacji układu drogowego.
        Płaci miliardy firmom prywatnym za remonty.
        Co z tych pieniędzy wynika dla poprawy bezpieczeństwa rowerzystów ?
    • arturvelfelix1 Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower 25.09.10, 10:54
      Zgadzam się w 100% z przedmówcą.

      Dodam jedynie, że na miejscu tych urzedasów powinni zatrudnić kogoś z Kopenhagi / Amsterdamu, zeby pokazal jak sie buduje miasto.

      Wszelkie problemy urbanistyczne Wroclawia wynikaja z faktu, ze Polacy nigdy miast nie budowali. Nie potrafią tego robić, w odróżnieniu od Niemców czy Holendrow.
      • Gość: szmatan Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 13:28
        tutaj nawet Chuck Norris by wiele nie zdziałał. nie znam żadnych rzeczywistych osiągnięć Chojnackiego, ale wiem że wcześniej działał w irlandzkim Cork, i podobno dawał rady, więc jakieś tam doświadczenie ma (chyba). swoją droga gdyby koleś miał honor (i możliwość w miarę normalnego przetrwania) to olał by tę pracę ściemniacza

        ale tutaj ewidentną winą obarczony jest samorząd wrocławski. radni oraz prezydent - oni są odpowiedzialni za stworzenie stanowiska z całkowitym brakiem kompetencji do realizacji statutowych celów.
        • Gość: benek Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.e-wro.net.pl 21.10.10, 18:24
          > tutaj nawet Chuck Norris by wiele nie zdziałał.
          przecież ma dobrego kopa.
          Wystarczy wykopac z ratusza jednego człowieka.



          >nie znam żadnych rzeczywistych
          > osiągnięć Chojnackiego, ale wiem że wcześniej działał w irlandzkim Cork, i podo
          > bno dawał rady, więc jakieś tam doświadczenie ma (chyba). swoją droga gdyby kol
          > eś miał honor (i możliwość w miarę normalnego przetrwania) to olał by tę pracę
          > ściemniacza

          Zastanów sie .
          Jak go powoływano to wiedzieliśmy ze prezydent bedzie mu wiazał ręce.
          Dlaczego miałby rezygnowac ?
          Wtedy nić już by nie robiono dla rowerzystów.
          Chojnacki przeżyje Dutkiewicza i jeszcze nie jedno zrobi.
          Nei badźcie jak dzieci.
          Czego chcecie od Chojnackiego ?
          Do budowy ddr potrzebne są pieniądze i wola polityczna na wprowadzanie ruchu rowerowego do centrum.
          Każdy powinien sobie zdać sprawę że pieniądze by się znalazły gdyby była wola polityczna.
          Tym miastem rządzi jeden człowiek.
          Przecież każdy musi zrozumieć ze prezydent nie chce promować rowerów bo wie, że trzeba by np zlikwidować cześć miejsc parkingowych.
          Prezydent myśli o własnym tyłku a nie o bezpieczeństwie rowerzystów.


          > ale tutaj ewidentną winą obarczony jest samorząd wrocławski. radni oraz prezyde
          > nt -
          Wy chyba nie wiecie jak działa magistrat.
          Przecież to prywatny folwark.
          Gdyby pojawił się kandydat mogący zagrozić Dutkiewiczowi to radni by tak mu nie ustępowali.


          >oni są odpowiedzialni za stworzenie stanowiska z całkowitym brakiem kompet
          > encji do realizacji statutowych celów.

          Bzdura.
          To prezydent sam osobiście zadecydował o powołaniu oficera.
          Byłem przy tym i słyszałem jak obiecywał większe kompetencje dla oficera a nawet rozważał czy oficer nie powinien podlegać tylko jemu jako pełnomocnik do rozwoju ruchu rowerowego.
          potem oficera przesuwano wgłąb departamentu.
          A co do kompetencji to nie ma o czym mówić.
          Jest wola na budowę ddr i są pieniądze w budżecie to Chojnacki przedstawi projekt.
          Bez tego co on może ?
          Zajmuje się drobnymi sprawami aby wykorzystać skromy budżet.
          Dzięki niemu mamy wiaty, stojaki, obniża się krawężniki.
          Nie od razu Kraków zbudowano.
          Chcecie ddr to nie do Chojnackiego tylko do prezydenta.
          To prezydent ogranicza pole działania oficera.
          Myślicie, że on może donosić na swojego szefa ?

          Całą nadzieja w RM bo tylko ona może się przeciwstawić prezydentowi i nakazać mu realizację nowo przyjętej polityki rowerowej miasta.
          Zresztą tą Politykę pisano tez pod dyktando prezydenta aby nie było tam zbyt dosłownych planów.
          To dokument ogólny i do niczego tak naprawdę nie zobowiązuje.

      • elektryczny.klecznik Tylko nie z Kopenhagi! 25.09.10, 17:24
        Błagam, prędzej z Amsterdamu. Kopenhaga, choć mocno rowerowa, jest dość chaotyczna. Ścieżek, pasów i dróg dla rowerzystów jest bardzo dużo i tworzą spójną sieć, ale poruszanie się po niej przy kopenhaskim ruchu ulicznym to prawdziwy ból w dupie, do którego trzeba się przyzwyczaić i jaki trzeba opanować. Albo zginąć. Serio.
      • Gość: benek Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.e-wro.net.pl 21.10.10, 18:09
        > Dodam jedynie, że na miejscu tych urzedasów powinni zatrudnić kogoś z Kopenhagi
        > / Amsterdamu, zeby pokazal jak sie buduje miasto.

        Dziś do Wrocławia z odczytami przyjechał Adam Gehl . To urbanista który zmienił Kopenhagę i ma duży wkład w rozwój ruchu rowerowego.
        W zeszłym roku dał wykład w Warszawie ale tam chyba spłynęło to po urzędnikach.
        Gehl będzie teraz porządkował Nowy Jork.


        > Wszelkie problemy urbanistyczne Wroclawia wynikaja z faktu, ze Polacy nigdy mia
        > st nie budowali. Nie potrafią tego robić, w odróżnieniu od Niemców czy Holendro
        > w.
        Ale przecież tu się nic nie buduje bo cały układ przejęliśmy po Niemcach.
        Niemcy budowali ścieżki rowerowe np wzdłuż Powstańców Śląskich czy ul. Mickiewicza a nasz prezydent zezwolił aby z tych ścieżek zrobić parking aby wrocławianie mieli gdzie postawić swoje blachosmrody gdy przyjadą oglądać fontannę Dutkiewicza.

    • hela_z_gazowni Wrocław powinien być miastem przyjaznym rowerzy... 25.09.10, 10:59
      Ale o co chodzi? Przecież kilka dni temu Dutkiewicz powiedział że będzie promował dwa kółka!!!
      Poza tym Prezydent i urzędnicy nie są od tak przyziemnych spraw jak codzienna żmudna praca nad długotrwałym, trudnym do sprzedania w mediach projektem.
      Padł pomysł fontanny, jeden przetarg. Parę baniek i jest, wszyscy się cieszą, dzienniki informują. Ile to roboty połączyć ścieżki w spójny system. Przecież żaden dziennikarz nie zainteresuje się oddaniem 100m drogi rowerowej.
      • Gość: benk Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.e-wro.net.pl 21.10.10, 18:52
        > Ale o co chodzi? Przecież kilka dni temu Dutkiewicz powiedział że będzie promow
        > ał dwa kółka!!!
        Chodzi o to ze on to zawsze mówi przed wyborami.
        Nawet gdyby mówił to co meiesiac to nie o to nam chodzi.
        My chcemy ddr teraz a nie za 50 lat.
        Nam nie potrzeba żadnej promocji roweru.
        Nam potrzeba aby nakłady na ddr były proporcjonalne do ilości uczestniczącym w ruchu rowerowym.
        Nie chcemy aby cała kasa szła na remonty jedni aby w 15 alt nadrobić zaległości z dziesięcioleci.
        My tez chcemy w 15 lat zaawansowanego stopnia budowy systemu.
        Chcemy aby wszystkie osiedla były połączone choćby jedną ddr.



        > Poza tym Prezydent i urzędnicy nie są od tak przyziemnych spraw jak codzienna
        > żmudna praca nad długotrwałym, trudnym do sprzedania w mediach projektem.
        Przecież Biuro Rozwoju Wrocławia już w 2004 roku opracowało koncepcję rozwoju tras rowerowych.
        Wystarczy realizować w kolejności uzgodnionej z rowerzystami.


        > Padł pomysł fontanny, jeden przetarg. Parę baniek
        Parę baniek ?
        Słyszałaś to od prezydenta ?
        Cena fontanny została ukryta w ogólnym remoncie pergoli który kosztował około 20 mln.
        NIE wykluczone ze to 90% kosztów nasadzenia kwiatków i zrobienia zaprawek murarskich na pergoli i wymiany łat do winorośli.
        Ale gdyby przyjąć ze fontanna kosztowała tylko 10 mln to jest to budżet większy niż na ddr wydano przez 10 lat.
        Na ddr szło nawet 100.000 zł rocznie.
        Koszt metra ddr to kilkadziesiat złotych razem z ułozeniem.
        Wiesz ile można jej zrobić za miliony ?

        >i jest, wszyscy się cieszą, d
        > zienniki informują. Ile to roboty połączyć ścieżki w spójny system.
        1-2 lat przynajmniej te głowne .

        > Przecież ża
        > den dziennikarz nie zainteresuje się oddaniem 100m drogi rowerowej
        Czasem uda się i więcej ale nie atm gdzie są w pierwszej kolejności potrzebne.
        Ddr buduje się na przylepkę przy remontach jezdni.
        Rzecz w tym ze remontowana jednia kończy się tam gdzie stara jednia jest w dobrym stanie a ddr urywa się w tym samym miejscu i trzeba dalej jechać chodnikiem lub jak komuś życie niemiłe to jezdnią.

    • hela_z_gazowni Wrocław powinien być miastem przyjaznym rowerzy... 25.09.10, 10:59
      Ale o co chodzi? Przecież kilka dni temu Dutkiewicz powiedział że będzie promował dwa kółka!!!
      Poza tym Prezydent i urzędnicy nie są od tak przyziemnych spraw jak codzienna żmudna praca nad długotrwałym, trudnym do sprzedania w mediach projektem.
      Padł pomysł fontanny, jeden przetarg. Parę baniek i jest, wszyscy się cieszą, dzienniki informują. Ile to roboty połączyć ścieżki w spójny system. Przecież żaden dziennikarz nie zainteresuje się oddaniem 100m drogi rowerowej.
    • umciaciarumcia też jeżdżę rowerem na codzień 25.09.10, 11:05
      co utrudnia życie wrocławskim cyklistom:

      1. może by tak, drodzy piesi zacząć szanować innych, przede wszystkim
      rowerzystów? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
      wydzielona droga dla rowerów, to nie chodzi się środkiem tej drogi dla rowerów,
      tuż obok chodnika dla pieszych? Tak trudno to niektórym pojąć.
      2. Samochody zaparkowane na drogach rowerowych to kolejna, po łążących po
      drogach dla rowerów rzecz, której nie trawię. Daleko
      mi do aktów wandalizmu, typu urywanie lusterek w czasie omijania gnoja, ale
      naprawdę mam czasami na to wielką ochotę. Jak widzę kierowcę, informuję go
      uprzejmie, że albo wypierdziela, albo przekazuję zdjęcie straży miejskiej.
      3. kierowcy czekając przed znakiem A-7 bardzo lubią stać na
      drodze rowerowej tudzież pobliskiej zebrze. Dojeżdżając do skrzyżowania, widzi
      taki, że sznur samochodów będzie się ciągnął jeszcze przez 2-3 minuty. Mimo to
      stoi na przejściu i przejeździe wpatrzony w te przejeżdżające samochody, z
      których i tak ŻADEN go nie wpuści. Do krawędzi jezdni głównej ma jeszcze ponad
      metr, ale nie podjedzie sobie, bo się pewnie boi, że mu zderzak urwą. Przed
      przejściem też mógłby stać, bo widok, z racji braku krzaczorów i innych
      zasłaniaczy, jest doskonały. Ale nie. On musi na przejściu i przejeździe.
      4. dеbіlnе ustawienie przystanków (Oś Grunwaldzka - ludzie stoją na drodze
      rowerowej i łażą po niej nie tylko dlatego, że są
      ѕku​rwуѕуnаmі lub idiotami, także dlatego, że rozkłady jazdy czyta się
      najłatwiej, stojąc na drodze rowerowej), kubłów na śmieci (Pl. 1 Maja, tuż przy
      wyjeździe z podziemi), automatów do kart urbana.
      5. dеbіlniе zaprojektowane drogi rowerowe, które
      a) nie mają ciągłości - całe miasto,
      b) są nie po tej stronie, co trzeba - np. pod Placem Społecznym,
      c) są po prostu niebezpieczne - wjazd na Most Szczytnicki od strony stacji
      benzynowej, kawałek drogi rowerowej koło Centrozłomu na Jedności,
      d) służą za parkingi zupełnie w tym mieście legalnie (Mickiewicza) lub
      nielegalnie, ale straż wiejska ma to w duріе (okolice Młyna w niedzielne poranki),
      6. oficer rowerowy, który, o ile pamiętam, inkasuje co miesiąc 4k PLN i ɡównο
      może. Najwyżej sobie ankietkę walnie w Judezeitung, żeby nikt nie mówił, że nic
      nie robi.
      7. szwaby zabraniają mi jeździć rowerem po moim chodniku w moim
      polskim mieście, w którym mieszkam od urodzenia.
      • Gość: Jędrek Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.static.tvk.wroc.pl 25.09.10, 12:26
        Dupku co tak rzucasz tymi znakami drogowymi?Ostatnio widziałem takiego cyklistę co to nie ustąpił pierwszeństwa na przejściu dla pieszych chociaż ci już byli w jego połowie.Miałem ochotę do niego wysiąść i mu nawrzucać.Pewnie po tym co napisałem pomyślicie,że jestem chamem.Guzik mnie to jednak interesuje.Działacie mi już na nerwy tymi swoimi narzekaniami,a jak przychodzi co do czego to nie potraficie przestrzegać przepisów o ruchu drogowym.
        • tylko_bez_inwektyw Re: też jeżdżę rowerem na codzień 25.09.10, 21:57
          > Ostatnio widziałem takiego cyklistę
          > co to nie ustąpił pierwszeństwa na przejściu dla pieszych chociaż ci już byli
          > w jego połowie.

          No i co z tego? Ja widuję co dziennie mniej więcej po 5 kierowców robiących to samo i nie generalizuję.
      • Gość: Schneider Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 12:40
        umciaciarumcia napisał(a):
        > 1. może by tak, drodzy piesi zacząć szanować innych, przede wszystkim
        > rowerzystów? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu jest
        > wydzielona droga dla rowerów, to nie chodzi się środkiem tej drogi dla rowerów,
        > tuż obok chodnika dla pieszych? Tak trudno to niektórym pojąć.

        A może by tak, drodzy cykliści, zacząć szanować innych, przede wszystkim pieszych? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że chodnik nie służy do jeżdżenia rowerem? Że piesi na chodniku nie mają obowiązku oglądania się na wszystkie strony oraz sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku ruchu z powodu łamiących przepisy rowerzystów? Że nie powinni się obawiać, że w każdej chwili wizgnie im koło nosa rozpędzony rowerzysta, wkurzony na brak ścieżek rowerowych? Ten brak nie jest żadnym argumentem za naruszaniem spokoju pieszych!

        Więcej na ten temat napisał swego czasu J. Fedorowicz. Polecam.
        wyborcza.pl/1,99069,6523902,Jacek_Fedorowicz__Koegzystencja_potrzebna_od_zaraz.html
        • tomek854 Re: też jeżdżę rowerem na codzień 25.09.10, 13:06
          Gość portalu: Schneider napisał(a):

          > umciaciarumcia napisał(a):
          > > 1. może by tak, drodzy piesi zacząć szanować innych, przede wszystkim
          > > rowerzystów? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że skoro w którymś miejscu je
          > st
          > > wydzielona droga dla rowerów, to nie chodzi się środkiem tej drogi dla ro
          > werów,
          > > tuż obok chodnika dla pieszych? Tak trudno to niektórym pojąć.
          >
          > A może by tak, drodzy cykliści, zacząć szanować innych, przede wszystkim pieszy
          > ch? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że chodnik nie służy do jeżdżenia rowerem
          >
          ?

          A może by tak nauka czytania ze zrozumieniem? Mowa o ŚCIEŻKACH DLA ROWERÓW!
          • Gość: Schneider Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 13:50
            tomek854 napisał:
            > A może by tak nauka czytania ze zrozumieniem? Mowa o ŚCIEŻKACH DLA ROWERÓW!

            Rety, facet. Zastosuj się do swojej rady, co? ;)

            umciaciarumcia pisała o ścieżkach, ja o chodnikach. Ona narzeka, że piesi chodzą po chodnikach, ale nie zauważa, że z kolei cykliści jeżdżą po chodnikach. Obie strony mają swoje za uszami, nie jedna. Żeby żądać przestrzegania swoich praw, trzeba najpierw przestrzegać praw innych.

            Czyli: piesi won ze ścieżek, rowerzyści won z chodników. Teraz zrozumiałeś?
            • tomek854 Re: też jeżdżę rowerem na codzień 25.09.10, 15:49
              Gość portalu: Schneider napisał(a):
              > Rety, facet. Zastosuj się do swojej rady, co? ;)
              >

              Ach, przepraszam. Ja myślałem, że ty odpowiadasz niedoczytawszy, a Ty po prostu odpowiadasz "a u Was biją Murzynów' :-) NIe wpadłem na to, ze jest to aż tak banalne, mea culpa :D
              • Gość: Schneider Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 17:51
                tomek854 napisał:
                > "a u Was biją Murzynów'

                umciaciarumcia wyliczyła, co utrudnia życie cyklistom. Twierdzę, że przynajmniej jedno utrudnienie się zmniejszy, gdy rowerzyści wzbudzą szacunek swoim poprawnym zachowaniem i respektowaniem prawa.
                • Gość: m Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 00:42
                  Tak zmniejszy sie bo jak wszyscy zaczna jezdzic po drodze to szybko zgina. Drogi wroclawskie so bardzo niebezpieczne. Osobiscie jezdze chodnikami bo chce zyc. Zawsze jezdze ostroznie bo wiem ze na chodniku jestem gosciem. Co do ddr to spotykam sie z duza niechecia pieszych ktorzy idac srodkiem ddr po kilkakrotnym uzyciu przeze mnie dzwonka maja do mnie pretensje.
                  Co do Dutkiewicza to on ma rowerzystow w glebokim powarzaniu i tyle a jego nagla przemiana zaraz po wyborach samorzadowych mu przejdzie
                • tomek854 Re: też jeżdżę rowerem na codzień 26.09.10, 14:39
                  Gość portalu: Schneider napisał(a):

                  > umciaciarumcia wyliczyła, co utrudnia życie cyklistom. Twierdzę, że przynajmnie
                  > j jedno utrudnienie się zmniejszy, gdy rowerzyści wzbudzą szacunek swoim popraw
                  > nym zachowaniem i respektowaniem prawa.

                  Wiesz, ale ja nie jeżdżę rowerem po chodniku nigdy a pomimo tego piesi mi i tak włażą pod koła na ścieżkach...
        • Gość: biker Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 15:03
          > A może by tak, drodzy cykliści, zacząć szanować innych, przede wszystkim pieszy
          > ch? Czy naprawdę trudno zrozumieć, że chodnik nie służy do jeżdżenia rowerem
          >
          ? Ależ służy nieuku. Wystarczy, że jadę z dzieckiem do lat 10 i twoim zasranym obowiązkiem jest się z tym pogodzić.
          • Gość: Schneider Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 15:44
            Gość portalu: biker napisał(a):
            > Ależ służy nieuku. Wystarczy, że jadę z dzieckiem do lat 10 i
            > twoim zasranym obowiązkiem jest się z tym pogodzić.

            Się chamidło odezwało...
            • Gość: taka prawda Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 15:51
              Piszesz bzdury, a potem się dziwisz, że ktoś cię obraża nieuku.
              • Gość: Rubheratolanora Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 17:29
                > Piszesz bzdury, a potem się dziwisz, że ktoś cię obraża nieuku.


                Jakiż sympatyczny narodek z tych rowerzystów... ;)
                Ale OK. Jesień idzie, duży parasol można nosić, świetnie będzie się go wkładać w szprychy debilom jeżdżącym po chodnikach. Gdy jeden z drugim straci zęby, może zmądrzeje.
                • Gość: taka prawda Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 08:48
                  w dupie mam rowerzystów. Ale debilów jeszcze bardziej
      • Gość: Juju Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: *.imgw.pl 26.09.10, 00:46
        Brawo! Popieram we wszystkich punktach!
      • Gość: iza Re: też jeżdżę rowerem na codzień IP: 188.33.133.* 10.11.10, 16:40
        ok, całkowice zgadzam się z faktem, że władze miasta mają rowerzystów totalnie gdzieś. tylko co do tego mają Żydzi i Niemcy? nieśmiało chciałąm zauważyć, że to nasze, swojskie polskie władze (i po części też my sami, ponieważ nie potrafimy wyegzekwować swoich praw) są odpowiedzialne za ten stan rzeczy. odpuść więc sobie prosze szukanie winnych wśród "Wrogów Narodu Polskiego" bo się ośmieszasz.
    • pleple.pl Jakieś dowody na poparcie tezy, że 25.09.10, 11:20
      "Kwestia pieniędzy jest kluczowa: gdy miasto oszczędza, to w pierwszej kolejności na rozwiązaniach zwiększających bezpieczeństwo rowerzystów."?

      Znam bowiem wiele-wiele innych mimo wszystkich ważniejszych wydatków, które miasto obcięło w ramach oszczędności. Na przykład? Proponuję udać się do Wydz. Oświaty i porozmawiać o cięciach w budżetach przedszkolnych- zarówno na remonty, wyposażenie czy ( o zgrozo ) na zatrudnienie dodatkowego personelu. Akurat przerabiam jako rodzic taki "temat".


    • Gość: kil Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.tktelekom.pl 25.09.10, 11:39
      Dutkiewicz ma gdzies rowerzystów. innych mieszkanców i ich potrzeby również. musiał wybudowac wieksza fontanne niz Zdroju, Stadion-pomnik - najchetniej swojego imienia itp. podnoszące jego ego popierdółki. Ale to co rzeczywiscie wazne dla mieszkanców - drogi, sciezki rowerowe, żłobki, przedszkola, tramwaje itd - e to juz nie. mało medialne, mało wiekopomne. ale cóż - w końcu to PAN NIEOMYLNY
    • Gość: M Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.lanet.net.pl 25.09.10, 12:08
      Znowu marudzenie, Jeżdżę po mieście rowerem od 15 lat. Zmienia się bardzo dużo, są gorsze miejsca na świecie do jazdy rowerem. Siłą roweru jest właśnie to że jest elastyczny, i mozna się przemieszczać praktycznie wszędzie, i to jest własnie jazda miejska, Mam wiele skrutów przez miasto, przez podwórka, czasem przez parki, albo inne takie. Owszem cieszy mnie każdy nowy kawałek ścieżki rowerowej, ale nie jest to warunek który musi być spełniony. Jak tak dalej pójdzie to będzie marudzenie że ścieżki są pod górkę albo coś. Szkoda gadać. Owszem sa gorsze momenty, ale nie ma na co narzekać.
      Gdzieś widziałem hasło że rowerzyści to osoby które uśmiechają się częściej niż inni, żyjąc we wro odnoszę wrażenie że rowerzyści to najbardziej marudna grupa społeczna...
      • Gość: taka prawda [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 15:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: M Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.lanet.net.pl 25.09.10, 15:56
          Błąd, i co z tego?
          • Gość: chór wujów Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.lanet.net.pl 25.09.10, 19:55
            To, że Ty jesteś rowerzystą z praktyką i sobie poradzisz, ja zapewne też, ale zwykły szary człowiek, który nie ma w głowie planu miasta, a chciałby rano spokojnie - omijając korki - dojechać rowerem do pracy bez zachlapania garniaka lub kiecki, już niekoniecznie... Ścieżki rowerowe, śluzy, obniżone krawężniki, właściwie oznakowane skróty i inne oczywiste ułatwienia służą właśnie im, i mają być na tyle atrakcyjnymi wabikami, żeby to oni z własnej woli zostawili samochód w garażu i przesiedli się na rower. A jeśli zacznie padać, by mogli legalnie wpakować rower w tramwaj, żeby nie zniszczyć fryzury lub modnego ciucha. Kulturę zdrowego trybu życia dla mas tworzy się nie mnożąc przeszkody, lecz ułatwienia...
            • Gość: M Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.lanet.net.pl 26.09.10, 18:00
              No tak, masz rację że ułatwienia są ważne, i przyznam że mozliwość wożenia roweru do MPK to duże ułatwienie, ostatnio sprawdziłem, z lekką tremą wnosiłem rower do autobusu, ale ku mojemu zdziwieniu nic się nie stało, długo nie mogłem uwierzyć że to się udało ;-)
              I to jest jednak postęp- Czyli Pan Chojnacki nie jest taki zły
              • Gość: chór wujów Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.lanet.net.pl 27.09.10, 11:24
                Może, ale on (z pomocą bożą i prezydenta) ma sprawić, by jazda na rowerze po Wrocku nie była tylko sportem ekstremalnym dla prawdziwych twardzieli, ale rekreacją dla mas - mamusiek z dziećmi na spacerku, urzędników chcących zgubić brzuszek, rodzinek jadących w weekend na wycieczkę lub na piknik, zamiast samochodem do marketu na zakupy, nauczycieli jadących rankiem do szkoły pospołu z uczniami. Ekstremalnych wrażeń i tak nie braknie, a jak będziesz ich mieć za mało, zawsze możesz wyskoczyć po południu na Ślężę i z powrotem :))
          • januszz4 Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower 25.09.10, 20:21
            Gość portalu: M napisał(a):

            > Błąd, i co z tego?

            Nie przejmuj się. Jaka prawda, takie maniery.
        • Gość: taka prawda mnie tak łatwo nie skasujecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 12:16
          Wytknięcie komuś błędu ortograficznego jest złamaniem regulaminu korzystania z forum? Widzę, że w wybiórczej redaktorkom się już w głowach poprzewracało.
      • Gość: benek Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.e-wro.net.pl 21.10.10, 18:38
        > Znowu marudzenie, Jeżdżę po mieście rowerem od 15 lat. Zmienia się bardzo dużo,
        > są gorsze miejsca na świecie do jazdy rowerem.
        To postarajmy się abyśmy my byli najgorsi.
        Nie po to płace podatki aby równać do gorszych.
        To oni powinni brać przykład z Wrocławia.
        Są przykłady dobre i an nich powinniśmy się wzorować.
        Dlaczego jedni mogą a my nie ?
        Wymień co się zmienia skoro piszesz ze dużo.
        Za ile dziesięcioleci będę mógł dziecko puścić na rower i będę wiedział, że dojedzie po ścieżce a nie będzie zmuszone do lawirowania miedzy autami.
        Czy moje dziecko ma czekać 40-650 lat ?





        >Siłą roweru jest właśnie to że
        > jest elastyczny, i mozna się przemieszczać praktycznie wszędzie, i to jest włas
        > nie jazda miejska, Mam wiele skrutów przez miasto, przez podwórka, czasem przez
        > parki, albo inne takie.
        A wolno ci jeździć po parkach ?
        Do parku dojeżdżasz ścieżką czy jezdnią ?



        >Owszem cieszy mnie każdy nowy kawałek ścieżki rowerowe
        > j, ale nie jest to warunek który musi być spełniony.
        A co musi być spełnione aby poprawić bezpieczeństwo rowerzystów ?
        Dlaczego cieszy cie kawałek ścieżki a nie rozumiesz że ktoś zadecydowała aby nie powstałą cała ścieżka ?
        Czy znasz jakiś kawałek ścieżki który zbudowany byłby na wniosek rowerzystów ?



        >Jak tak dalej pójdzie to b
        > ędzie marudzenie że ścieżki są pod górkę albo coś.
        Głupio gadasz zapewne dlatego ze nie rozumiesz czego się rowerzyści domagają.


        > Szkoda gadać.
        Szkoda takie dyrdymały pisać.
        Jak cie potrąci auto to zastanów się jak to możliwe skoro tyle się zmieniło przez 15 lat.


        >Owszem sa gors
        > ze momenty, ale nie ma na co narzekać.
        A co robić ? Piać z zachwytu ze niekompetentni ludzie marnują pieniądze , za które można by więcej lub lepszych ddr zbudować ?
        Znasz jakaś ddr kora byłaby zbudowana zgodnie z przepisami ?



        > Gdzieś widziałem hasło że rowerzyści to osoby które uśmiechają się częściej niż
        > inni, żyjąc we wro odnoszę wrażenie, że rowerzyści to najbardziej marudna grupa
        > społeczna...
        Musisz być rowerzysta bo marudzisz gdy inni starają się coś poprawić.
        Dla takich jak ty nie warto budować ddr bo oni są zadowoleni z poziomu bezpieczeństwa na drodze.
        Takim jak ty można obiecywać ze kiedyś ddr zostaną połączone choć nikt nie wie czy za naszego życia.
        Ty pewnie nawet nie zauważyłeś że we Wrocławiu nie ma ani jednej ścieżki którą można by z południa Wrocławia dojechać na północ lub do centrum.


    • robertdebelem won z chodników!!! 25.09.10, 12:24
      A co z pieszymi?? Rowerzyści zachowują się arogancko, a swoim stylem jazdy prowokują niebezpieczne kolizje - i mówię tu o chodniku.

      Dlaczego miasto nie zadba o bezpieczeństwo pieszych - tylko ciągle pitoli o garstce rowerzystów, którzy robią wiochę (żyłem za granicą kilka lat i nie nie widziałem takie stada baranów pędzącego rowerami po chodnikach - jeżeli nie ma ścieżek rowerowych to jedzie się ulicą).

      • Gość: bbkk Re: won z chodników!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.10, 14:04
        robertdebelem napisał:

        > A co z pieszymi?? Rowerzyści zachowują się arogancko, a swoim stylem jazdy prow
        > okują niebezpieczne kolizje - i mówię tu o chodniku.
        >
        > Dlaczego miasto nie zadba o bezpieczeństwo pieszych - tylko ciągle pitoli o gar
        > stce rowerzystów, którzy robią wiochę (żyłem za granicą kilka lat i nie nie wid
        > ziałem takie stada baranów pędzącego rowerami po chodnikach - jeżeli nie ma ści
        > eżek rowerowych to jedzie się ulicą).
        >

        Niestety, przyznaję ci rację. Prawie codziennie chodzę ul.Krupniczą, gdzie chodnik jest bardzo wąski, dużo przechodniów a rowerzyści go uwielbiają. Kilkakrotnie musiałam zejść na jezdnie, by przepuścić spieszącego się rowerzystę. Czasem wychodzę 10 min. wcześniej i idę Włodkowica, potem Antoniego, by się nie narażać na takie sytuacje. Na szczęście rowerzyści tej trasy nie kochają. Oni nie mogą wyjść parę minut wcześniej, by nie przepychać się między pieszymi.
        • Gość: Barbara Re: won z chodników!!! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.09.10, 19:48
          Rowerzyści chcą ścieżek rowerowych i specjalnych przywilejów na jezdniach i chodnikach.
          Chodzę często Aleją Armii Krajowej, gdzie od dawna są ścieżki rowerowe i obserwuję, że na 10 rowerzystów 2 z nich korzysta a reszta jeździ chodnikiem.
      • Gość: Q Re: won z chodników!!! IP: *.upc-c.chello.nl 25.09.10, 17:59
        Bądźcie wyrozumiali. Chętnie jeździlibyśmy jezdnią, gdyby był wydzielony pas ruchu dla rowerów. Inaczej jest to po prostu niebezpieczne. Kolizja z pieszym zwykle jest niegroźna dla obu stron, a z samochodem może oznaczać utratę życia.

        Ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, w której rowerzysta spycha pieszego na jezdnię, ale jeśli tak, to rzeczywiście przegięcie. Niemniej takie sytuacje zdarzają się rzadko, sam nigdy nie byłem świadkiem podobnej. Kretyni są wśród wszystkich uczestników ruchu.
        • Gość: Otheutt Re: won z chodników!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 20:05
          Gość portalu: Q napisał(a):
          > Bądźcie wyrozumiali. Chętnie jeździlibyśmy jezdnią, gdyby był wydzielony pas ru
          > chu dla rowerów.

          Wy też nas zrozumcie: mamy chodnik i chcemy się na nim czuć bezpiecznie. Dzieląc go z rowerzystami tracimy poczucie bezpieczeństwa - tak jak wy, dzieląc jezdnię z samochodami.

          > Inaczej jest to po prostu niebezpieczne. Kolizja z pieszym zwy
          > kle jest niegroźna dla obu stron, a z samochodem może oznaczać utratę życia.

          Zaiste - jak powszechnie wiadomo, rower w całości zrobiony jest z gumy, a nie ze stali i porusza się z prędkością pieszego (2-4 km/godz). Zderzenie z nim zwykle nie powoduje siniaków, zadrapań czy złamań. To taki niegroźny, sympatyczny kontakt, który piesi bardzo lubią.

          A bez ironii: owszem, spotkanie rowerzysty z samochodem zazwyczaj jest niebezpieczne. Ale dlaczego rowerzyści, chroniąc siebie, chcą narażać pieszych? Bo "mniejsze zło, ryzyko"? Dlaczego? Dla kogo?
          • Gość: rocez Re: won z chodników!!! IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.10, 23:47
            tak działa instynkt samozachowawczy. Jak auta będą jeździć z przepisową prędkością rowerzyści znikną z chodników.
          • Gość: Q Re: won z chodników!!! IP: *.upc-c.chello.nl 27.09.10, 09:38
            Kontakt zaiste nieprzyjemny, ale bez ciężkich obrażeń zwykle. Za to konfrontacja z samochodem zaczyna się od ciężkich obrażeń, a wśród nich takie atrakcje jak wstrząs mózgu, śpiączka itp. Dziękuję, wolę chodnik :-). Tak, jest to mniejsze zło, a wzajemny stosunek obu opcji ma się mniej więcej jak (masa roweru * prędkość roweru) / (masa samochodu * prędkość samochodu).
      • lenyno Zimą na chodnikach będzie więcej rowerzystów! 26.09.10, 22:50
        Prosta przyczyna. Drogi dla rowerów to ulubione miejsce służb miejskich do umieszczanie bruzd śniegu powstających przy odśnieżaniu jezdni. Wały śniegu będą zalegać na ścieżkach rowerowych do głębokiej wiosny, tak jak w tym roku. Nikt chyba nie myśli, że rowerzyści będą ryzykować przejażdżkę po ulicy. Każdy wybierze chodnik, bo bezpieczniejszy.
      • Gość: benek Re: won z chodników!!! IP: *.e-wro.net.pl 21.10.10, 19:01
        > Dlaczego miasto nie zadba o bezpieczeństwo pieszych -
        Bo nie dba ani o pieszych ani o rowerzystów.
        Kasa idzie dla kierowców.



        > tylko ciągle pitoli o gar
        > stce rowerzystów, którzy robią wiochę
        Garstka robi wiochę a cała reszta czyli co trzeci mieszkaniec chce bezpiecznie po mieście jeździć rowerem.
        Jeśli uważasz ze jazda rowerem to robienie wiochy to sam jesteś jak wieśniak.


        >(żyłem za granicą kilka lat i nie nie wid
        > ziałem takie stada baranów pędzącego rowerami po chodnikach - jeżeli nie ma ści
        > eżek rowerowych to jedzie się ulicą).
        >

        Gdzie ci tych mądrości nauczyli ?
        Na tej wiosce z której przyjechałeś ?
        Co tam robiłeś ? Pewnie liczyłeś barany pędzące rowerami po jezdni.
        Wróć na te wiochę sprawdź czy już tam nie zbudowano ddr bo Niemcy mocno inwestują w infrastrukturę .

        Dopóki nie będzie ddr rowerzyści będą jeździli po chodnikach i po jezdni.
        Zatem w interesie wszystkich jest jak najszybsze dokończenie budowy ddr.

    • byrcyn11 Panie Chojnacki ! 25.09.10, 13:24
      Jeśli pana "umocowanie" jest takie, że pan nic nie możesz i twoje słowo równa się np. mojemu, to trzeba złożyć rezygnację. Chyba, że pan pan jakąś satysfakcję z tego, że władze miasta wycierają sobie gębę pańskim nazwiskiem ?
      • Gość: M Re: Panie Chojnacki ! IP: *.lanet.net.pl 25.09.10, 14:10
        Pomyśl zanim napiszesz
        • Gość: byrcyn Re: Panie Chojnacki ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.10, 14:18
          Podaj swoje argumenty !?
          • Gość: M Re: Panie Chojnacki ! IP: *.lanet.net.pl 25.09.10, 16:05
            Uważam że Ty nie masz żadnych. Facet jednak trochę robi, i widać efekty. Widać że pilnuje nowych inwestycji, a to co było zepsute stara się naprawiać, oczywiście nie ma spektakularnych sukcesów, ale widać że coś się dzieję. Ostatnio mile mnie zaskoczyło że sa poziome znaki ostrzegawcze "patrz w prawo", i myślę że to tez jego zasługa. Jeżeli chodzi o infrastrukturę mamy w plecy sporo, i jeden facet przez 2(?) lata nie zrobi wiele, ale może zacząć cos co będzie procentowało w przyszłości. Trzeba pamietać że koleś musi przebijać się przez urzędowy beton, to ze osiąga cokolwiek to już duzy sukces, dlatego nie winiłbym jego bezpośrednio.
            • Gość: byrcyn Re: Panie Chojnacki ! IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 10:31
              "Uważam że Ty nie masz żadnych." - OK. odpiszę choć, to nie ma sensu, bo gołym okiem widać, że "polityka rowerowa" we Wrocławiu kuleje, albo w ogóle jej nie ma. Moje osobiste odczucie jest też takie, że utworzenie etatu oficera rowerowego nic nie wniosło. A o to fakty;
              zacznę od tego artykułu, bo chyba nie uważnie go przeczytałeś.
              "Dotąd władze miejskie chwaliły się, że mamy najwięcej ścieżek rowerowych w Polsce. Jednak nasze 150 kilometrów to o 100 mniej niż ma Warszawa, a najlepiej skomunikowanym rowerowo polskim miastem jest Gdańsk, któremu w najbliższych kilku latach przybędą kolejne trasy o najwyższym europejskim standardzie. Lepiej jest też w Krakowie."

              - Jak widać, Wrocław coraz bardziej zostaje w tyle pomimo oficera rowerowego !

              "Oficer stał się listkiem figowym zasłaniającym nieudolność władz we wprowadzaniu udogodnień dla ruchu rowerowego. Zatrudniony na etacie miejskim urzędnik nie może zmienić sposobu realizacji już wszczętych kluczowych inwestycji, a jego wpływ na decyzje przy planowaniu nowych przedsięwzięć też jest niewielki - tak było choćby przy węźle Drzymały, gdzie zbagatelizowano potrzeby rowerzystów."

              - Wraz z utworzeniem stanowiska oficera rowerowego powinno jasno określić się jego kompetencje, które miałyby znaczenie prawne, inaczej ... - szkoda pieniędzy. I cytaty z innego artykułu;

              "Nasz szczególny niepokój budzi zdecydowanie niewystarczająca w stosunku do potrzeb kwota budżetu rowerowego na rok 2011. Według WPI wynosi ona zaledwie 3,8 mln złotych, z czego 1 milion jest zarezerwowany na wypożyczalnię rowerów miejskich. Stawia to pod wielkim znakiem zapytania przyszłoroczne plany Urzędu Miasta w zakresie stworzenia dokumentacji na poprawę dostępności centrum miasta, realizacji inwestycji według istniejącej i już opracowywanej dokumentacji, kontynuacji procesu obniżania krawężników, instalacji nowych stojaków na rowery, budowy kładek pod mostami, czy realizacji kosztownej wypożyczalni rowerów miejskich.

              "Według naszej wiedzy realizacja 12 km tras rowerowych objętych zakresem już opracowanych dokumentacji, będzie kosztować blisko 8 mln złotych – zatem wobec powyższych założeń budżetowych realizacja tylko tych inwestycji pochłonie budżet rowerowy na następne 3 lata, bez możliwości realizacji jakichkolwiek innych planowanych przez Urząd działań. Jest to perspektywa absolutnie niemożliwa do zaakceptowania, zwłaszcza w kontekście ilości problemów ruchu rowerowego we Wrocławiu."

              I jeszcze;

              "Niestety, poważne wątpliwości co do poważnego traktowania przez Urząd Miasta tematu rowerowego (a tym samym publicznie składanych przez Pana Prezydenta obietnic) niesie analiza budżetów innych miast w Polsce na podstawie Wieloletnich Planów Inwestycyjnych. W kontekście środków przeznaczanych na rozwój ruchu rowerowego Wrocław, pretendujący do miana lidera rowerowego w kraju, pozostaje teraz daleko z tyłu. Obrazuje to poniższe zestawienie ilości środków na infrastrukturę rowerową w przeliczeniu na jednego mieszkańca, przewidzianych w WPI innych miast Polski na najbliższy rok:

              Gdańsk = 17,8 mln zł / 456 591 mieszkańców = 38,98 zł/osobę
              Szczecin = 10 mln zł / 406 307 mieszkańców = 24,61 zł/osobę
              Łódź = 8 mln zł / 742 387 mieszkańców = 10,78 zł/osobę
              Wrocław = 3,8 mln zł / 632 146 mieszkańców = 6,01 zł/osobę"

              rowery.eko.org.pl/index_aktualnosci.php5?dzial=8&kat=14&art=1006
              Dalej nie chce mi się szukać, bo kto to wszystko przeczyta ;-), ale według mojej skromnej pamięci, to już 3 rok rok nie może dojść do skutku przetarg na ścieżki rowerowe w centrum, które miałyby stworzyć jakieś koślawe (ale jednak) połączenie istniejących odcinków i odcineczków. A wypożyczalnia rowerów powinna działać już 2 lata.
              Zdaję sobie sprawę, że fakty i tak cię nie przekonają, bo na mój nos to albo pracujesz w Urzędzie blisko oficera, alboś szwagier czy cuś tak ;-).
              Pozdrawiam


              • Gość: krystyna Re: Panie Chojnacki ! IP: *.opera-mini.net 27.09.10, 08:34
                kochany
                3,8 mln wydaje sie w ciagu 3 dni budowania stadionu.
                kazdego dnia, wliczajac w to niedziele i swieta, wydaje sie tam 1,2 mln.
                aby wydac setki milionow, trzeba ciac wszystkie inne wydatki. bo z groszy, robia sie tysiace i miliony.
                coz, pomniki zawsze kosztowaly. nadmiar pomnikow szkodzi, ale to jest skuteczna metoda na zaistnienie na kartach historii. o czym wie dudkiewicz. i z zimnym wyrachowaniem pograza miasto, aby pozniej siedziec w vipowskiej lozy.
    • Gość: momus Indolencja UM na ręke kandydatowi Dutkiewiczowi. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.10, 14:33
      Po raz trzeci (!!!) w kampanii wyborczej może mamić wrocławian obietnicami ścieżek rowerowych, wypożyczalniami rowerów w centrum i innymi bzdetami. A ciemnego ludu jeszcze dużo, jak pokazują sondaże.
      TEMU PANU JUŻ DZIĘKUJEMY!! CZAS NA NORMALNOŚĆ!!
      • Gość: w Re: Indolencja UM na ręke kandydatowi Dutkiewiczo IP: *.as.kn.pl 25.09.10, 15:47
        skoro pan dutkiewicz tak obiecuje, to dziennikarze zerknijcie na nowo budowane drogi we wroclawiu. Ulica Swieradowska. Sciezka rowerowa owszem jest, ale w srodku drogi centralnie nagle sie konczy na 200m. po czym znowu sie zaczyna. i co rowerzysci maja przefrunac 200m?
        • Gość: zenek te brakujące 200m to obietnica wyborcza na teraz:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.10, 16:14
          Kilka głosów zawsze uskubie od naiwnych.
          • Gość: Bela Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: *.wroclaw.mm.pl 25.09.10, 18:26
            kiedy sie skonczy ten terror pedałujących? spokojnie sie po chodniku iśc nie da, bezpiecznie jezdzic ulicą też nie, wszędzie te pedałujące mendy. Po chodnikach jeżdzą za szybko, potrącają ludzi, po ulicach jezdzą bez świateł, nie widać ich wieczorem, wjeżdzają pod koła. Co za hałastra!!!
            • Gość: dzwonekrowerowy Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: *.opera-mini.net 25.09.10, 18:46
              Niech jedni nie przeszkadzają drugim, to już będzie lepiej.
              Niestety po każdej stronie dyskutantów są ekstremiści.
              Obiektywnie rzecz biorąc, Wrocław jest za dużu, za bardzo rozłożony, aby rower kiedykolwiek był podstawowym środkiem transportu.
              Oczywiście klimat też nie jest sprzyjający, i jeśli w roku jest 200 dni w których można jeździć to maksimum.
              Poza wszelką dyskusją jest sam fakt, że rowerem nie można przewieźć ani dzieci, ani zakupów, ani coraz cześciej wożonego ze sobą notebooka czy innego IPada.
              Wrocławskie ulice są wąskie, brakuje rowerowych parkingów, brakuje wzajemnej tolerancji między rowerzystą, kierowcami, pieszymi.
              Rower mógłby spełniać swoją rolę, jeśli użytkownik miałby do pokonania dystans który się przejeżdża w ciagu 15-20min. Czyli 3-5km. Ale tak jak napisałem,
              odległości między miejscem zamieszkania i miejscem pracy czy nauki, to najczęściej 10-20km. Coraz więcej ludzi mieszka na jednym obrzeżu miasta, a pracuje
              albo na drugim końcu miasta albo i pod Wrocławiem. A tam ścieżek nie ma i chyba nie będzie.
              A co można powiedzieć o bezpieczeństwie i komforcie jazdy rowerem ?
              To jak chodzenie po linie. Przejść można, ale spaść też nietrudno. Jazda rowerem to zajęcie dla ryzykantów, ale widocznie w narodzie nie brakuje odważniaków.
              Pogadamy, popiszemy jeszcze dziesiątki razy, a kto przyzwyczaił się do samochodu, nie tak łatwo przesiądzie się na dwa kółka.
              Kilku urzędasów będzie miało etaty, plany, i robotę do ich emerytury ( jak ich prędzej nie zwolnią za brak efektów )
              Samo życie.
              • Gość: as Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: *.internetunion.pl 25.09.10, 19:59
                Rowerem można jeździć przez cały rok, wystarczy się dobrze ubrać. Tak samo, jak w zimie narciarz zakłada kombinezon, rowerzysta musi założyć jakieś ubranie ochronne. Zakupy robi się najszybciej właśnie rowerem. Można objechać szybko kilka sklepów na osiedlu i nie trzeba pchać się samochodem do centrów handlowych. Plecaki na Ipody czy laptopy na rower kupisz bez problemu, to nie jest już kraj w którym nic nie kupisz. Tyłek niektórym przyrósł do fotela samochodu i nic się z tym już nie zrobi.
              • Gość: aniel Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 21:25
                Poza wszelką dyskusją jest sam fakt, że rowerem nie można przewieźć ani dzieci,
                > ani zakupów, ani coraz cześciej wożonego ze sobą notebooka czy innego IPada.
                > Wrocławskie ulice są wąskie, brakuje rowerowych parkingów, brakuje wzajemnej to
                > lebez rozjezdzania pieszych an chodniku :)
                rancji między rowerzystą, kierowcami, pieszymi.
                > Rower mógłby spełniać swoją rolę, jeśli użytkownik miałby do pokonania dystans
                > który się przejeżdża w ciagu 15-20min. Czyli 3-5km. Ale tak jak napisałem,
                > odległości między miejscem zamieszkania i miejscem pracy czy nauki, to najczęśc
                > iej 10-20km

                Ale dlaczego notbokka, dzieczka czy zakupow nie da sie przewiezc na rowerze? Tak samo w 15 min mozna przejechac duzo wiecej niz wspomniane 3-5km i to bez rozjezdzania pieszych na chodniku (by nawiazac do wczesniejszych argumentow). Zdaza mi sie jechac chodnikiem, ale zawsze ustepuje pieszym i jade powoli. Denerwuja mnie jednak osobnicy, ktorzy leza srodkiem sciezki rowerowej i na uprzejme przepraszam obrzucaja stekiem wyzwisk...
              • Gość: ok Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: 109.243.114.* 25.09.10, 22:14
                Pierwszy rozsadny komentarz.
              • Gość: Fakir Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: *.chello.pl 26.09.10, 16:58
                > Poza wszelką dyskusją jest sam fakt, że rowerem nie można przewieźć ani dzieci,
                > ani zakupów, ani coraz cześciej wożonego ze sobą notebooka czy innego IPada.


                BZDURA!

                Jakos od roku mi się to udaje pogodzić (rower+dziecko+laptop), z dużym zyskiem czasowym zresztą do innych środków komunikacji.
            • Gość: xwro Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.10, 18:57
              Przesiądź się na rower lub KM i nie będziesz tak narzekał.
              Jeśli brak jest ścieżek to po czymś trzeba mijać farfocli siedzących w puszkach :)
              • Gość: Max Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: *.wroclaw.mm.pl 25.09.10, 20:48
                dlaczego obrażasz kierowców?
              • Gość: xxlatek pozyjemy, zobaczymy IP: *.opera-mini.net 25.09.10, 21:46
                jak zycie pokazuje, na rowerze jezdzi sie do momentu, az rowerzyste stac na samochod
                najpierw z drugiej, trzeciej reki. bo przestaje padac na glowe, nikt na takiego nie trabi, a kazda jazda
                moze sie odbyc o dowolnej porze dnia i nocy, przez wszystkie dni w roku.
                a jak jeszcze sie taki sparuje, i w samochodzie mozna zlapac za kolanko, a w pilnej sytuacji mozna sie dopiescic na full,
                rower zaczyna porastac pajeczynke i powietrze z opon jakos wyszlo.
                potem pojawia sie przychowek. pierwszy, drugi. przejazdy do mamy-babci, albo tesciowej-babci, albo do zlobka.
                pozniej do przedszkola. pozniej do szkoly. pozniej na wakacje. pozniej do centrum na peryferiach, bo zapasy do domu
                sa coraz wieksze i jakos dziwnie szybko wychodza z lodowki.
                potem remont w pierwszym wlasnym mieszkaniu, i dowiezienie kafelkow, farby, rurek, tapety, szafek do lazienki, ...
                czas leci. z mlodego gniewnego amatora roweru, ni stad ni zowad zrobil sie stetryczaly piecdziesiolatek za kierownica.
                ktory jezdzi samochodem. jezdzi bo musi jezdzic. juz mu ten samochod obrzydl, stoi w korkach, ale nie ma innego sposobu
                aby ze wszystkim zdazyc, zeby w calosci wrocic do zony, dzieci, na obiad, na wypad z kumplami na piwo czy grilla.
                myle sie ?? tak to wyglada ? zycie plynie. zapisz, albo wydrukuj. i wroc do tego za 30 lat, jesli jestes dwudziestolatkiem
                pozdr , plus 50-latek
                • Gość: Derfflinger1918 Re: pozyjemy, zobaczymy IP: *.chello.pl 26.09.10, 11:35
                  Otóż bardzo się mylisz, pod domem stoi gotowa do drogi Toyota Auris, a ja jeżdżę do pracy
                  rowerem, bo w odróżnieniu od Ciebie wiem że należy codziennie dbać o zdrowie i kondycję fizyczną.
                  Życzę Ci, i wszystkim podobnie myślącym, żebyś przejrzał na oczy i wsiadł na rower przynajmniej wiosną i latem, dla zdrowia i dla przyjemności. Zanim okaże się że ważysz 120 kilogramów i musisz kupić minivana bo normalny sedan jest zbyt mały... :)
                  A kolejne własne samochody samochody posiadam od ponad 20 lat.
                  • Gość: xxlatek Re: pozyjemy, zobaczymy IP: *.opera-mini.net 26.09.10, 12:12
                    gratuluje zdrowego trybu zycia
                    ale jestes wyjatkiem potwierdzajacym regule
                    tez jezdzilem, i to sporo, ale w obawie przed utrata zdrowia i zycia, wole jezdzic na rowerku treningowym.
                    trwa jakby to powiedziec selekcja naturalna. zbyt szybko, zbyt duzo ludzi stalo sie posiadaczami wlasnych samochodow i kazdego dnia slychac i widac wypadki.
                    w samochodzie jest znakomicie wieksza szansa na przezycie.
                    w starciu rowerzysty, poszkodowany jest zawsze rowerzysta, bo takie sa prawa fizyki.
                    a wypadek na rowerze, to tylko kwestia czasu.
                    za 20-30 lat wygina ci najbardziej niedouczeni i zbyt nieostrozni kierowcy, i wtedy bedzie mozna znowu wyprowadzic rowery.
                    stety, niestety, czas szybko leci.
                    • Gość: biker Re: pozyjemy, zobaczymy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 13:51
                      Jak ktoś jest analfabetą komunikacyjnym to faktycznie lepiej żeby na rower nie wsiadał (do auta zresztą też). Jeżdżę po Wrocławiu na rowerze od ponad 20 lat i nigdy nikt mnie nie potrącił. Okrutne bzdury waść prawisz.
                      • Gość: xxlatek Re: pozyjemy, zobaczymy IP: *.opera-mini.net 26.09.10, 14:28
                        gratuluje szczescia i oby to szczescie trwalo wiecznie
                        widocznie poruszamy sie po innych sciezkach, stad nasze roznice postrzegania rzeczywistosci
                        podziwiam jednoznacznosc ocen i prostote stwierdzen

                        zycie ma to do siebie, ze z biegiem lat staje sie coraz cenniejsze
                        mam nadzieje ze dozyjemy w szczesciu i zdrowiu do 2030r, i wtedy bedzie napewno inaczej
                        pozdr
                        • Gość: Derfflinger1918 Re: pozyjemy, zobaczymy IP: *.chello.pl 26.09.10, 16:36
                          Mam nadzieję że nie trzeba będzie czekać do roku 2030, oby 2020 wystarczył...
                          muszę też przyznać że 90% mojej trasy przebiega przez parki i ścieżki rowerowe, oraz ulice dobrane tak by była tam "30" i śpiący policjanci... co do potraceń, niestety bardzo niebezpieczna jest pod tym względem Krakowska, gdzie ludzie przecinają ścieżkę rowerową nie patrząc czy ktoś jedzie...
                          Warto nadłożyć kilometr w drodze do pracy i starannie "zaprojektować" sobie drogę, poza tym przed 8.00 chodniki nawet w centrum są dość puste a po 15 łatwo jechać wśród wlekących się w korkach samochodów...
                • Gość: Maciek___Wro Re: pozyjemy, zobaczymy IP: *.lanet.net.pl 26.09.10, 19:35
                  to, ze jesteś stetryczały i przyrośnięty do auta, to twoja sprawa. mam 35 lat, dwójkę dzieciaków, mieszkanie, auto, itd. codziennie jeżdżę rowerem do pracy, odwożę nim też dziecko do przedszkola, załatwiam inne sprawy. oczywiście z małymi dziećmi łatwiej jechać autem na zakupy itd, ale nie jest niemożliwe podróżowanie całą rodziną na rowerach. jazda rowerem to kwestia wyboru - bo szybciej, przyjemniej, taniej, itd. jako kierowca auta i rowerzysta mam dwa punkty widzenia i uwierz mi - da się to doskonale pogodzić.
                  uśmiechnij się człowieku i przejedź się czasem rowerem.
                  pozdrawiam
            • Gość: taka prawda Re: te brakujące 200m to obietnica wyborcza na te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 08:53
              lepiej z domu nie wychodź głupia belo. Bo ci ktoś z nas w końcu w dupe wjedzie i dopiero wtedy zobaczysz
    • Gość: BartekP Sam Chojnacki betonu nie ruszy IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.10, 23:08
      Trzeba wreszcie wywalić tego Dupkiewicza i jego ekipę którzy są zasłużonymi teoretykami bicyklingu miejskiego ale jeśli idzie o praktykę to nic nie robią. Nawet jak jest "dzień bez samochodu" to nasz prezydent jest na tyle leniwy że się pokazuje na skuterze elektrycznym zamiast na rowerze.
      • Gość: Max Re: Sam Chojnacki betonu nie ruszy IP: *.wroclaw.mm.pl 25.09.10, 23:12
        Po co szczekasz i obrażasz Prezydenta w tak prymitywny sposob? I dlaczego każesz mu jechać na rowerze?
        • Gość: rocez Re: Sam Chojnacki betonu nie ruszy IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.10, 23:39
          Ludzie we Wrocławiu na tych, którzy wiedzą, że są oszukani przez Dutkiewicza i tych którzy jeszcze o tym nie wiedzą. (niestety tych drugich jest wciąż więcej) . Dutkiewicz ma cały aparat miasta do dyspozycji , aby się promować, więc trudno mu stawić pola. W takich dziwnych czasach żyjemy. Najgorszym kłamstwem, które udało mu się wbić ludowi do głowy, to że ktoś inny, nowy może być jeszcze gorszy. Zresztą to może okazać jak samosprawdzającą przepowiednia. Jeżeli propagandowe sztuczki, zamiast realnych działań zadowalają Wrocławian - następny prezydent będzie jeszcze lepszy w te klocki.
        • Gość: BartekP Re: Sam Chojnacki betonu nie ruszy IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 11:35
          Może jakby się przejechał na rowerze po mieście to by zobaczył jak wiele mamy ścieżek rowerowych, w jakim są stanie te które istnieją i jaki zwarty system tworzą?
          Niestety ostatnie 5 lat jeśli idzie o rozwój infrastruktury rowerowej we Wrocławiu to czas stracony. 5 lat temu Wrocław szczycił się tym że ma ponad 100 km ścieżek rowerowych co było plasowało go w ścisłej czołówce kraju, były szumne zapowiedzi następnych, oraz wielu udogodnień dla rowerzystów. Niestety po 5 latach praktycznie nic się w tym zakresie nie zmieniło. Powstało może kilka km ścieżek przy niepobudowanych drogach jakieś 2 kontrapasy i kilka wiat rowerowych. Tymczasem w innych dużych miastach zrobiono więcej i obecnie Wrocław jest w ogonie dużych miast jeśli idzie o ułatwianie życia rowerzystom.
        • Gość: benek Re: Sam Chojnacki betonu nie ruszy IP: *.e-wro.net.pl 21.10.10, 19:36
          > Po co szczekasz i obrażasz Prezydenta w tak prymitywny sposob?
          No przecież prezydent unika rozmów z mieszkańcami więc mieszkańcy na niego szczękają.

          >I dlaczego każes
          > z mu jechać na rowerze?
          Bo jedząc po Rynku na rowerze nie spowoduje takiego zagrożenia jak na skuterze elektrycznym.
          Po pierwsze prezydent umie jeździć na rowerze a na skuterze nie ma doświadczenia.
          Po drugie skuter elektryczny ma duży moment obrotowy przez co niebezpiecznie szybko przyspiesza.
          Po trzecie skuter elektryczny jest cichy bo nie ma silnika spalinowego i takie gwałtowne podjeżdżanie z tyłu do pieszego może się skończyć wypadkiem szczególnie jak prowadzi osoba po raz pierwszy.
          Prezydent przez dwie swoje kadencje nie zrobił nic aby się skuterem bezpieczniej jeździło ani aby kierowcy przesiadali się na skutery.
          Dlatego łamanie zakazu jazdy po Rynku tylko po to aby budować fałszywy osobisty PR jest naganne.


    • Gość: rocez odczepcie się od oficera!!! IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.10, 23:26
      Nawet najlepszy fachowiec nic nie zdziała, póty puki miastem będzie rządziła ta cyniczna ekipa, ciemny lud będzie głosował na Dutkiewicza, bo fajnie się pokazuje np. w blasku Dalajlamy. Dla ludu ważniejsze są igrzyska niż realne problemy. Korki nie przeszkadzają w głosowaniu- wybory są w niedzielę. Ludzie obudźcie się, bo Dutkiewicz cynicznie gra wam na nosie, a cała polityka miasta podporządkowana jest wyłącznie jego promocji!!! Jak się kończy propaganda sukcesu, niech przypomną C,i którzy pamiętają spadek po Gierku.
    • Gość: forest Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.city-connect.pl 26.09.10, 08:07
      jeśli przez dłuższy czas toleruje się niekompetentnego podwładnego to już obciąża szefa.
      • Gość: Tad Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.chello.pl 26.09.10, 13:29
        No i skończyło się tak jak zwykle, czyli typowym wrocławskim piekiełkiem. Z takim nastawieniem niewiele się tu uda zrobić, poza wzajemnym obrażeniem się. Życzę dalszych sukcesów.
    • Gość: Pfack Bycycles a co to ma być Vietnam czy Wrocław IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.10, 14:19
      proponuje dla was bilet w jedną stronę do ego uroczego nieco zapomnianego kraju

      ewentualnie zbudujcie sobie jakieś alternatywne miasto rowerowe jak będziecie mieli kasę na grunt
      • Gość: taka prawda Re: a co to ma być Vietnam czy Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 14:44
        Pałuj się frajerze. Jak widzę takich dupków jak ty stojących w korkach, to rżę na głos z waszej tępoty. Trzeba być idiotą, żeby tracić czas i pieniądze na paliwo, kiedy można poruszać się po Wrocławiu szybciej, sprawniej i za darmo na rowerze.
        • Gość: doradca Re: a co to ma być Vietnam czy Wrocław IP: *.opera-mini.net 26.09.10, 19:36
          Rower to sprzęt dla twardzieli.
          Trzeba mieć twardą d..ę.
          A tacy jak ty, mają na dodatek zakuty łeb.
          Chciałbym widzieć jak jedziesz jutro, przez cały rozpadany tydzień, przez zimowe miesiące.
          U mnie w samochodzie mam ciepło, przytulnie. A od czasu nawet miło postać w korku.
          Nie zazdroszczę nikomu. Bo każdy może robić co chce.
          Więc nie obrażaj, aby nie być obrażanym.
          Ale jak ktoś ma zakuty łeb, to nie zrozumie tej prostej treści
          Uważaj na jezdni, bo nie masz ani zderzaków, ani poduszki, ani pasów bezpieczeństwa, ani podręcznej apteczki.
          • Gość: biker Re: a co to ma być Vietnam czy Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 20:09
            Miło postać w korku? To masochistów też mamy na forum? Ale jaja!
            • Gość: doradca Re: a co to ma być Vietnam czy Wrocław IP: *.opera-mini.net 27.09.10, 08:29
              Jest poniedziałek rano. Właśnie dojechałem do biura. Dziś przyjechały 2 rowery. Jak nie pada, przyjeżdża ich 15. Sprawdzę jutro.
              • Gość: biker Re: a co to ma być Vietnam czy Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 08:34
                No i co z tego?
    • Gość: Fakir Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.chello.pl 26.09.10, 17:15
      Żenujące swym poziomem pyskówki zastąpiły rzeczowa dyskusję.
      Wrocławskie fakty co do DDR są takie, wszytko jest robione pod dobre wrażenie, niekoniecznie pod funkcjonalnośc. Przykłady mozna mnożyc były podawane nie raz.

      Pisałem juz kilkakrotnie - rowerzysći nie jeżdza po chodnikach daltego że takie ich widzimisie, tylko dlatego że są do tego zmuszeni - przez tę grupę kierowców, która ma w głębokim poważaniu innych użtkowników dróg (innych kierowców, pieszych czy rowerzystów). Konflikty na linii pieszy - rowerzysta generowane śa przez obie strony i nie ma tu świetych ale nie to
      jest tematem wątku.

      MIASTO NIE JEST PRZYJAZNE ROWERZYSTOM - i kilka inwestycji czy spektakularnych ale mało znaczących akcji tego nie zmieni. Nie mówiac o mentalności częsci kierowców - dla których przejazd DDR jest niewidzialny do tego stopnia, że potrafią opie.. za jazde po pasach :)

      Przykłady:
      Do pracy mam 3 alternatywne trasy przejazdu - ZADNA nie jest 100% bezpieczna:

      1, Klecińska - rajdy urządzane strefa zamieszkania przez samochody omijając korek przy działkach plus przejazdy przez drogi ze znacznie ograniczoną widocznością.

      2. Mińska - przejazdy przez rondo to ruletka, jakby niewiadomą było kto komu ustępuje pierwszeństwa

      3 CZekoladowa, Karmelkowa, - zastawiona ddr parkującymi samochodami, DDR skacząca z jednej strony jezdni na drugą, urywające sie nagle DDR...

      NI znam żadnego odcinka na mieście gdzie mógłbym bezpiecznie przejechać dłuższa trasę rowerem bez lawirowania, przecinania co chwilę jezdni czy urwanej/zastawionej DDR. W mieście brakkuje siatki połaczeń rowerowych a obecne poczynania wyglądaja na poprawianie statystyk km oddanych do użytku dróh niż na faktyczne umozliwienie bezpiecznego poruszania się...
      • jkolonko Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower 27.09.10, 00:30
        Rowerzyści jeżdżą po chodnikach właśnie dlatego, że takie jest ich widzimisię. Jeśli notorycznie łamanie w ten sposób przepisów traktować jako normę, to traci sens dalsza dyskusja o tym, co złego robią kierowcy i oczekiwanie, że będą traktowali ze szczególną ostrożnością wynikającą z kodeksu drogowego rowerzystów.

        Żadna trasa nie jest w 100% bezpieczna, ale pod względem bezpieczeństwa ruchu rowerów te przykłady akurat nie są najlepiej dobrane. Na Klecińskiej przeszkadzają mi zupełnie inne rzeczy:
        - skrzyżowanie z Muchoborską - miejsce notorycznego wymuszania pierwszeństwa na rowerzystach przez zjeżdżające w nią samochody.
        - nieoddzielenie jej od chodnika barierką w okolicy przystanku FAT,
        - skrzyżowanie z Petuniową, gdzie najczęściej wjeżdżający w Klecińską wymuszają pierwszeństwo na jadących drogą dla rowerów. Rowerzystom wprawdzie napisano na ścieżce "Patrz w prawo", a wjeżdżającym z Petuniowej w Klecińską... nie napisano chyba nic, żeby zwracali właściwą uwagę na drogę rowerową.
        - częsta praktyka zajeżdżania drogi rowerowej przez kierowców włączających się do ruchu po zjeździe z wiaduktu w okolicy FAT (w kierunku Nowego Dworu).
        Ale nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, by kierowcy omijający korki drogą dojazdową do ogródków stanowili zagrożenie dla rowerzystów (chociaż częste patrole policji kontrolujące najlepiej długo i szczegółowo takich "spryciarzy" byłyby wskazane, żeby się im odechciało ;) Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że pomimo powyższych uchybień jest to jedna z lepszych(!) dróg rowerowych we Wrocławiu.

        Rondo Pileckiego - nie mam żadnych zastrzeżeń, co do organizacji drogi rowerowej, poza tym że jeszcze nie jest kompletna. Dopiero po skończonym remoncie będzie to można ocenić, jak się sprawdza.

        Co do Karmelkowej i Czekoladowej nie będę się wypowiadał, bo nie bywam tam często.
        • Gość: Fakir Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.chello.pl 27.09.10, 08:41
          > Rowerzyści jeżdżą po chodnikach właśnie dlatego, że takie jest ich widzimisię.

          Sam nie jeżdżę - z mojego punktu widzenia jest to bardziej ryzykowne niż jazda po jezdni. Natomiast nie dziwie się innym że tak robią.


          Z podanymi przez Ciebie przykładami się zgadzam - potraktowałem je ogólnikowo gdyż kazy kto tam jeździ je zna.

          > Ale nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, by kierowcy omijający korki drogą
          > dojazdową do ogródków stanowili zagrożenie dla rowerzystów

          Dwukrotnie zostałbym tam potrącony przez kierowców grzejących dużo szybciej niż tam można - dwukrotnie wymijali na włos przy parkujących samochodach... Nic przyjemnego jak coś nagle tak wyjeżdża za pleców.

          Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że po
          > mimo powyższych uchybień jest to jedna z lepszych(!) dróg rowerowych we Wrocław
          > iu.

          Tu tylko świadczy o poziomie tych dróg...

          > Rondo Pileckiego - nie mam żadnych zastrzeżeń, co do organizacji drogi rowerowe
          > j, poza tym że jeszcze nie jest kompletna. Dopiero po skończonym remoncie będzi
          > e to można ocenić, jak się sprawdza.

          Tu nie miałem zastrzeżeń do DDR tylko do zachowań kierowców. Beznadziejnym rozwiązaniem są natomiast kawałek dalej wzbudzane światła - beznadziejny pomysł w tym miejscu.



    • lenyno Ekipo Dutkiewicza! Bój się! 26.09.10, 22:39
      Liczba komentarzy pod artykułami rowerowymi pokazuje, że temat rowerowy jest przez wrocławskie władze notorycznie zaniedbywany i tylko takie artykuły, oraz inicjatywy typu Masa KRYTYCZNA czy zablokowanie rynku są w stanie zwrócić uwagę na ten problem. Musimy stawać się jeszcze bardziej stanowczy w popieraniu tej inicjatywy! Tylko metodami nacisku typu "górniczego" jesteśmy w stanie zagwarantować rozwój koncepcji ekologicznego poruszania się po mieście, a co za tym idzie bardziej zgodną koegzystencję pieszych, rowerów i aut.
      Obecnie jazda rowerem we Wrocławiu to sport ekstremalny! Liczba całorocznych rowerzystów się zwiększa, ale nie idzie to w parze z jakimkolwiek zainteresowaniem władz naszymi problemami. A problemy rowerzystów stają się przez to problemem pieszych i kierowców.
      Mieszkańców Wrocławia przestają interesować wielkie idee typu Expo czy wielkie inwestycje budowlane. To i tak się dzieje. Zaczynamy za to coraz bardziej świadomie domagać od władz, aby ułatwiały nam życie w mieście. Nie ma się co dziwić, że środowiska rowerowe są coraz bardziej rozjuszone obecnym stanem... Ekipo Dutkiewicza! Bój się najbliższych wyborów!
    • yrek002 Grupa NIE dla Dutkiewicza na Fb 27.09.10, 05:23
      Policzmy się
      www.facebook.com/pages/NIE-dla-RAFALA-DUTKIEWICZA-we-WROCLAWIU/119410388085566
    • Gość: bnch Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.218.151.207.static.telsat.wroc.pl 27.09.10, 09:20
      Jak czytam takie wynurzenia, to mam tylko jedno słowo - banda obleśnych malkontentów. Wiecie, w dużym mieście jest dużo różnych rzeczy do zrobienia, a z każdym rokiem jest coraz lepiej. Ja wiem, że każdy chciałby by było wspaniale, już dziś, od razu, milion kilometrów ścieżek rowerowych i jeszcze facet podający napoje co 100 metrów, ale inwestycje w infrastrukturę trwają. Poza tym autorka pisze, że Wrocław ma o 100 km ścieżek mniej niż Warszawa. Pewnie tak jest, tyle, że stolica ma około 520 km2, a Wrocław ok. 295. Jeśli autorka nie dostrzega różnicy to ma problemy z logicznym czytaniem danych statystycznych. Poza tym, co to są za brednie, że trzeba być odważnym by jeździć po Wrocławiu na rowerze?! Poruszam się w ten sposób od kilku lat i nie odczuwam stanu zagrożenia. Trzeba po prostu umieć dobierać trasy. Ale jeśli to idzie autorce, tak jak logiczne myślenie, to pewnie porusza się głównie lewymi pasami Gądowianki.
      • Gość: biker Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 09:28
        Jak jesteś taki zadowolony to po co się tutaj wypowiadasz? Jeździj sobie dalej na swoim rowerku, a innym daj robić rzeczy, o których nie masz pojęcia. Gdyby nie WIR to byś nie 100, a najwyżej 10 km ścieżek we Wrocku miał. Nie mówiać o tym, że jakość tych 100 km pozostawia wiele do życzenia. Tam gdzie są najbardziej potrzebne, czyli w centrum, nie ma ich prawie wcale.
    • Gość: gosc Re: Wrocław powinien być miastem przyjaznym rower IP: *.Boya.korbank.pl 27.09.10, 11:48
      każdy kij ma dwa końce...po pierwsze coś zostało srobione, bo wydano kilkaset tysięcy zlotych na obniżenie krawężników nowych, dopiero co wyremontowanych ulic, ot tak o 2 cm np. co akurat jest absurdem robi sie wielkie halo a zapomina się że maisto nie jest dla kierowców którzy sa pierwszorzędnie uprzywilejowani, potem cyklisci potem gdzies dalej piesi, niepełnosprawni, i inni mobilni łyżworolkarze, deskorolkarze..wiec jest lepiej ale nie jest idealnie...a cały strażnik od rowerow to powinien być urząd od mobilnych ogólnie poza czterokołowymi...rowerzysci napewno maja lepiej dzis niż rok czy dwa lata temu, ale niestety inni są pomijani, co do rozwiązan niestety nie wszystkie sa przemyślane

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka