Dodaj do ulubionych

Polska to nie jest kraj dla singli i singielek

12.03.11, 14:44
Słucham ? ? ?
Jesteś, po prostu, Starą Panną !
Jeszcze ;)
Gdzie tu powód do wstydu ?
Naprawdę, nie widzę.
Tylko tyle...

Gazeto !
Czy naprawdę nie masz już o czym pisać ?

Pozdrawiam normalnych Czytelników ^ ^
Grzesiek
Obserwuj wątek
    • Gość: qwerty Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 15:28
      Singielka skarży się na dopłaty przy wyjazdach dla singli a niech spróbuje wynająć pokój w hotelu dla 1osoby i dla 2osób. Osoba w pokoju 1osobowym zapłaci więcej niż osoba w pokoju 2osobowym.
      • Gość: stara mężatka Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.wroclaw.mm.pl 12.03.11, 15:42
        Drodzy single, gdybyście wiedzieli, jak przereklamowana jest instytucja malżeństwa, jak trudno wytrzymać z drugą osobą, to dziękowalibyście Bogu, że wam nie podarował tej drugiej połówki pomarańczy.Cieszcie się wolnością, cieszcie się, że sami decydujecie o swoim losie i nie musicie iść na ciągłe kompromisy, ciągle kogoś o coś prosić, znosić kaprysów partnera i jego kochanej rodzinki. Jesteście szczęsliwcami, szkoda tylko że o tym nie wiecie.A ci, którzy są w związku i wypytują was, kiedy ślub, po prostu wam zazdroszczą.
        • Gość: babkazwroclawia Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.sip.mia.bellsouth.net 12.03.11, 17:18
          Stara mezatko :) rozumie ciebie.
          Jest takie powiedzenie
          Home: A young girl's prison and a woman's workhouse ;)
          dlatego ja sie rozwiodlam po 6 latach malzenstwa. Nie bylo zle. Wrecz przeciwnie. Mily kohcjacy czuly przystojny bogaty i ambitny i osiagniety facet zawsze obdarowywal mnie bonbonierkami i sexy bielizna czesto zabieral na obiadki a od czasu do czasu kupil mi nowa ksiazke kucharska ;) (z boku wszystko idealnie jak sielanka), nie jedna sie za nim ogladala z zazdroscia :) ale po latach jego kawaly powtarzane po raz setny przestawaly mnie bawic chociaz zeby jego nie skrzywdzic za kazdym razem sie smialam (ale czesciej czulam ze oklamuje siebie), takze czulam sie ze poswiecam wiele swojej energi wspierjac jego pasje kosztem swoich, najpierw robilam to naturalnie z milosci ale potem on zacza tego oczekiwac i okazywac subtelnie. Fajnie jest czuc sie potrzebna ale czulam ze moje potrzeby szczegolnie pod katem moich celow karierowych nie byly zaspokojone. Zaczelo gnebic mnie uczucie ze przy nim przestalam sie rozwijac i pozostane na zawsze slodka niekonfliktowa wesola wspierajaca zonka, wymagal zaangazowania w swoje pasje ale moich nie wspieral. Wiec po dlugim rozmyslaniu, jednego pieknego dnia zapakowalam wszystkie manele i odeszlam jak najdalej jak moglam. Nie byla to latwa decyzja ale nie zaluje swojej decyzji, jeszcze bylam mloda. Jeszcze przez wiele lat pozostalismy w kontakcie, i on po czasie zrozumial moja decyzje i ja uszanowal.

          Teraz wydaje mi sie ze najwazniejsze jest miec z kims wspolne pasje, wspolny jezyk, i harmonijne zaangazowanie w swoje dazenia. Szkoda mi kobiet ktore sa niedoceniane w malzenstwach i upokarzane, ktore dzielnie i cicho przyjmuja role narzucone im przez poglady spoleczenstwa czesto kompletnie rezygnujac z swoich przyjemnosci zainteresowan i pasji zeby zaspokoich potrzeby partnera i rodziny. Wydaje mi sie ze generalnie kobiety sa niedoceniane w partnerstwach, jak i w polityce, chociaz ich role sa wazne i musza wiecej poswiecic i wiecej rol pogodzic.
          • piotr_ze_wsi Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 17:31
            Twoje słoneczko potrzebowało planetki, która wokół niego mogła krążyć. Od początku grałaś, zamiast być szczerą. Po co śmiać się z durnego dowcipu? Należy zwyczajnie powiedzieć facetowi, że dany żarcik już się zużył. Normalny mężczyzna to zrozumie, z głupim nie warto się wiązać, ale widocznie sama byłaś zbyt niedojrzała, by to pojąć.
            Single, tak jak pedały, domagać się niebawem będą osobnych sektorów na trybunach stadionów;)
            Spotykacie się w gronie samotnych i biadolicie, postrzegacie świat w czarnych barwach, utwierdzacie się wzajemnie, jak jest zły i wam wrogi. Tymczasem nie jest. Mam żonę, dwie urocze córeczki i szacunek dla każdego, kto nań zasługuje, bez znaczenia przy tym jest, czy jest singlem, czy Murzynem z Zimbabwe posiadającym cztery żony.
            • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 18:03
              > Single, tak jak pedały, domagać się niebawem będą osobnych sektorów na trybunac
              > h stadionów;)
              Och, ach, "normalny czlowiek" sie odezwal. Tylko... co znaczy "normalny czlowiek"? Jeden jest pedalem, drugi singlem, trzeci lubi sado-macho, jeszcze inny seks analny, oralny, itp. I okaze sie, ze "normalni" ludzie stanowia MNIEJSZOSC seksualna w Polsce ;)
              Wiec moze spraw, ze "inne" srodowiska nie zapomna co znaczy slowo "tolerancja", bo w kazdej chwili mozesz przekonac sie, co znaczy byc mniejszoscia seksualna ;)

              > t. Mam żonę, dwie urocze córeczki i szacunek dla każdego, kto nań zasługuje,
              Tak, piotrze_ze_wsi, juz sie przekonalismy, co znaczy "szacunek dla kazdego, kto nan zasluguje". Wlasnie w tym problem, ze na szacunek u ciebie trzeba sobie zasluzyc, ze trzeba sie wykazac, a przeciez powinno byc tak, ze z szacunkiem traktujesz kazdego, dopoki nie zasluzy sobie na brak szacunku. Jak pedal - to co, juz sie szacunek nie nalezy, bo pedal? Singiel tez nie, bo tez nie kocha sie "po bozemu".

              > z znaczenia przy tym jest, czy jest singlem, czy Murzynem z Zimbabwe posiadając
              > ym cztery żony.
              tobie bez roznicy, procedury weryfikacyjnej nie przeszedl (bo go nie znasz, wiec nie miales okazji zweryfikowac), obcy, to znaczy trzeba wytepic. No, chyba ze sie wykaze, ze zasluguje na szacunek ;)
              • piotr_ze_wsi Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 19:31
                Nie pojąłeś, o co mi chodziło z tym szacunkiem. Czy gwałciciel zasługuje na szacunek? Czy pedofil na niego zasługuje? Nie. Można jednak założyć, że każdy ten, kto idzie przez świat nie wadząc nikomu ma prawo oczekiwać tego samego od innych. Dla mnie bez znaczenia jest, czy ktoś jest singlem, czarnoskórym czy pedałem. Ten ostatni jedynie za często wyłazi na ulicę i wchodzi mi z butami do mieszkania ze swoją oblesnością, stąd wywołuje już rozdrażnienie.
                • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 22:18
                  > Czy gwałciciel zasługuje na szacunek? Czy pedofil na niego zasługuje?
                  Nie. Nie traktujac innych z szacunkiem, odebral sobie prawo do godnego traktowania.

                  > m. Ten ostatni jedynie za często wyłazi na ulicę i wchodzi mi z butami do miesz
                  > kania ze swoją oblesnością, stąd wywołuje już rozdrażnienie.
                  Jaka oblesnosc? Ze idzie sobie ulica? Ze z kolegami idzie? Z setka kolegow? A protestujaca solidarnosc nie jest oblesna? Aaa, ze na paradach sie oblesnie obcalowuja? Podobno taki ekshibicjonizm wielu z nich tez brzydzi, tyle, ze to proba odreagowania nerwow, na jakie narazaja ich zachowania "normalnych". Podobnie jak graffitti (a przepraszam, MURALE ;) to nie zawsze wandalizm, a jedynie reakcja na otaczajaca szarosc.
                • oneup tak zwana "tolerancja" 14.03.11, 00:23
                  Sądząc po twojej postawie tj. tolerancyjny jesteś dopóty dopóki "pedały" siedzą w domach i nie pokazują się na ulicy, to żaden z nich w twoim mieszkaniu jeszcze nie był i zapewne nie będzie, więc nie masz się czego obawiać.

                  Społeczeństwo polskie w większości jest niestety tolerancyjne tylko na papierze. Szkoda.
          • cehaem Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 00:16
            Oczywiscie, w momencie zawierania slubu bylas wszystkiego nieswiadoma. I przez szesc lat nie wydusilas z siebie, ze tez oczekujesz czegos od zycia i partnera...Piekny zwiazek, ktory sama ochoczo podtrzymywalas.
          • watersnakes2 Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 14.03.11, 07:39
            > Wydaje mi sie ze generalnie kobiety sa niedoceniane w partnerstwach, jak i w po
            > lityce, chociaz ich role sa wazne i musza wiecej poswiecic i wiecej rol pogodzi
            > c.

            Nie narzucaj swiatu wlasnego formatu.
            Fakt, ze za bombonierki i ladna bielizne pozwalalas sobie opowiadac glupie dowcipy przez kilka lat, swiadczy tylko o Tobie.
        • Gość: miły ludzik Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.11, 18:42
          Niestety to właśnie z powodu presji społecznej i takiego a nie innego traktowania singli, wielu ludzi pcha się w niepotrzebne związki i zakłada nieszczęśliwe rodziny. Bo wierzy w bajeczkę, że do szczęścia koniecznie potrzeba drugiej osoby i jaka by ta druga osoba nie była, to i tak będziesz szczęśliwszy niż żyjąc w pojedynkę. Niestety to się w człowieku tak bardzo zakorzeniło w procesie wychowania, że o ile nie złączy się z osobą, która naprawdę jest dla niego odpowiednia, to albo pcha się w niepotrzebny związek unieszczęśliwiając siebie i partnera albo pozostaje nieszczęśliwy, bo nie potrafi być szczęśliwy sam, a nawet jak potrafi, to zaraz mu otoczenie przypomni/wmówi, że jest nieszczęśliwy.
          Moi drodzy nigdy nie wpakujcie się w małżeństwo tylko dla świętego spokoju.
          • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 18:56
            > rodziny. Bo wierzy w bajeczkę, że do szczęścia koniecznie potrzeba drugiej osob
            > y i jaka by ta druga osoba nie była, to i tak będziesz szczęśliwszy niż żyjąc w
            > pojedynkę.
            Moja sasiadka, kobieta w wieku moich rodzicow niezalezna finansowo, od wielu lat sie meczy z mezem-pijakiem, ktory do domu nie przynosi ani zlotowki, za to mnostwo zlotowek przepija, a potem ja bije. Zapytana, czemu sie nie rozwiedzie, odpowiada jedno: no a co potem, sama mialaby zyc? Wiele kobiet woli nawet byc bitych, bo w wyniku spolecznej indoktrynacji nie moze przyjac do wiadomosc, ze mozna zyc samemu. Lepiej meczyc sie z pijakiem-sadysta...
        • q-ku single bez dzieci płącą bykowe - i słusznie 13.03.11, 21:31
          to moje dziecko będzie utrzymywać tych beztroskich singli na stare lata
          bo przecież nie ich dzieci - większość ich nie ma

          co innego gdy single dzieci mają - wtedy należy im się wsparcie państwa - i to popieram
          • Gość: wert Re: single bez dzieci płącą bykowe - i słusznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 22:18
            Przykro mi, ale jest inaczej. Na nasze emerytury za 30 lat będą pracować tylko ci, którzy:

            1. nie wyemigrują
            2. znajdą w Polsce stałą pracę na etacie z pełnym ZUSem
            3. znajdą tę pracę w sektorze prywatnym, bo tylko on wytwarza realny dochód oraz płaci realne podatki i składki (budżetówka je płaci tylko formalnie, tak naprawdę jest ich konsumentem)

            Obecnie jest to nie więcej niż 30% ludzi w wieku produkcyjnym, z tendencją spadkową.

            Reszta nie tylko nie płaci na emerytury starszego pokolenia, ale wręcz zmniejsza pulę dostępnych na nie środków, ponieważ - jako bezrobotni, lewi renciści lub urzędnicy - pobiera z budżetu lub kasy ZUS pieniądze, które wpłacili tam inni.

            Niski przyrost naturalny jest więc dla Polski bardzo korzystny. Jeśli za 30 lat bedzie nas o 30% mniej, to bardzo dobrze.
          • zetkaf Re: single bez dzieci płącą bykowe - i słusznie 15.03.11, 07:39
            > to moje dziecko będzie utrzymywać tych beztroskich singli na stare lata
            > bo przecież nie ich dzieci - większość ich nie ma
            I rozmawiaj z durniem... przez takich jak ty, jeszcze przez kolejne 200 lat dzieci beda sie skladac na emeryture dla rodzicow... poczytaj o OFE, o funduszach emerytalnych za granica, to wlasnie szansa na normalnosc...

            > co innego gdy single dzieci mają - wtedy należy im się wsparcie państwa - i to
            > popieram
            No wlasnie, co z niesinglami, ktorzy dzieci nie maja? Czasem na jednego singla przypada wiecej dzieci, niz na pare malzenska, ale co tam, single...
    • Gość: XYY Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 15:41
      Kolejny sztuczny problem. Jak zawsze wynika z zazdrości. I tyle.
    • Gość: polo Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.11, 16:15
      Naprawdę wam się tam nudzi w tej redakcji.
      • Gość: new Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 16:42
        Wręcz przeciwnie, artykuł dobrze pokazuje jak społeczeństwo które nazwało by się tolerancyjnym, nawet nie potrafi zaakceptować tego że ktoś żyje w innym stylu niż przeważająca większość. Mam dobrego znajomego który nie dość że jest singlem to zaliczył siebie do orientacji aseksualnej. I faktycznie jest osobą dobrze wykształconą, prowadzi prywatny business, jeździ fajnym autem i posiada domek nad morzem. Należy do ludzi którzy się życiem nie przejmują mówiąc przy tym że kobieta by mu tylko przeszkadzała, przy niej czuł by tak jakby dostał się pod opiekę kuratora. Za dziećmi i zwierzętami nie przepada nawet jak mi powiedział, nigdy nie musiał się z nikim całować. Dawniej było inaczej. Małżeństwo było często koniecznością wymuszoną właśnie przez otoczenie. Potem trwanie w takim związku i udawanie że wszystko jest w porządku bo inni też mają żony czy mężów. Dziś wystarczy się określić i powiedzieć że bycie w związku nie jest tą rzeczą czym by się chciało zajmować.
    • peter_jurgen_boock Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wiecznych 12.03.11, 17:31
      pytań "kiedy wreszcie ty" i zaczepek przeróżnych flusiów i starych ciotek chcących pouczać innych.
      Mówi się wtedy "g...no cię to interesuje, martw się o siebie!".

      Proste i genialne, sprawdziłem, naprawdę działa, polecam! :-D
      • zetkaf Re: Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wieczn 12.03.11, 18:04
        > pytań "kiedy wreszcie ty" i zaczepek przeróżnych flusiów i starych ciotek chcąc
        > ych pouczać innych.
        > Mówi się wtedy "g...no cię to interesuje, martw się o siebie!".
        > Proste i genialne, sprawdziłem, naprawdę działa, polecam! :-D
        Tak, a potem sie dziwic, czemu singli traktuja jak odszczepiencow, hedonistow, gburow i chamow...
      • Gość: HM_ Re: Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wieczn IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.03.11, 19:51
        No tak, słyszałem, że w rodzinach patologicznych (tj. u żulerni) członkowie rodzin tak się do siebie zwracają. :-)
      • Gość: Adam Re: Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wieczn IP: *.dg-net.pl 12.03.11, 20:04
        o ile bycie single w wieku 30 lat jest calkiem cool otyle 20lat pozniej, gdy sie ma ponad 50 lat i dalej jest sie singlem to juz nie jest topowod do smutku. Autorka zobaczy dopiero za 10-15 lat jak wtedy beda sie na jej wybor zapatrywac koledzy z pracy i znajomi.Granica miedzy singielka a stara panna jest niezauwazalan ale po przekroczeniu 40tki sensownego faceta raczej nie znajdzie-wiec juz jej tak pozostanie przez reszte zycia.
        • zetkaf Re: Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wieczn 12.03.11, 22:32
          > o ile bycie single w wieku 30 lat jest calkiem cool otyle 20lat pozniej, gdy si
          > e ma ponad 50 lat i dalej jest sie singlem to juz nie jest topowod do smutku. A
          > utorka zobaczy dopiero za 10-15 lat
          autorka juz teraz mowi, ze wiekszosc singli nie chce byc samotna na starosc. Przewaga singli jest to, ze maja szanse przeczytac w spokoju artykul, a nie w przerwie miedzy pilnowaniem dzieci ;)

          > jak wtedy beda sie na jej wybor zapatrywac koledzy z pracy i znajomi.
          No wlasnie, to wybor danej osoby, czy chce byc singlem, czy chce byc z kims, i wara spoleczenstwu od jej/jego wyborow. Byle nie obciazala spoleczenstwa konsekwencjami swoich czynow, np. marudzeniem, ze samemu tak ciezko zyc ;)
          • nikodem_73 Re: Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wieczn 13.03.11, 12:20
            > Pr
            > zewaga singli jest to, ze maja szanse przeczytac w spokoju artykul, a nie w prz
            > erwie miedzy pilnowaniem dzieci ;)
            Przewagą niesingli jest to, że nie muszą poszukiwać wciąż jakiś nowych treści aby zapełnić czas. ;)

            > Byle nie obciazala spoleczenstwa konsek
            > wencjami swoich czynow, np. marudzeniem, ze samemu tak ciezko zyc ;)

            O to to to to.

            Osobiście centralnie ogrzewa mnie i zwisa kilogramowym kalafiorem, czy ktoś jest singlem, longplayem, woli chłopców, dziewczynki, chomiki, indywidualnie, lub grupowo.

            Jedyne o co bym prosił to aby nie zamęczał mnie opowieściami jak to mu ciężko z tego tytułu.
            • rydzyk_fizyk Re: Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wieczn 13.03.11, 14:08
              > Osobiście centralnie ogrzewa mnie i zwisa kilogramowym kalafiorem, czy ktoś jes
              > t singlem, longplayem, woli chłopców, dziewczynki, chomiki, indywidualnie, lub
              > grupowo.
              >
              > Jedyne o co bym prosił to aby nie zamęczał mnie opowieściami jak to mu ciężko z
              > tego tytułu.
              >

              :)))

              Dodałbym do tego idiotyczne pomysły tej pani w rodzaju objęcia singli programem Rodzina na Swoim zamiast go po prostu znieść.
              • Gość: wert Re: Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wieczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 14:42
                Dokładnie. Kobieta podobno prowadzi od lat biznesy, a nie rozumie, że RnS w tej chwili tylko sztucznie zawyża ceny mieszkań, i należy raczej walczyć o likwidację tego programu z pożytkiem i dla rodzin, i dla singli.
        • oneup Re: Znam rewelacyjny sposób na zakończenie wieczn 14.03.11, 00:38
          Taa... straszne to nie? I dlaczego mówisz tylko o kobietach? Ja chyba wiem: bo jak każdy przeciętny facet boisz się, że kobiety odkryją, że lepiej im w pojedynkę i zaczną "używać" mężczyzn tak jak oni czasem używają kobiet - przygoda i cześć. Poza tym straszenie kogoś "starą panną" już dawno nie robi na nikim wrażenia!

          ZNAM KILKA CIEKAWYCH, ATRAKCYJNYCH KOBIET PO 40 I STARSZYCH, O KTÓRE FACECI PRAWIE SIE BIJĄ! I CO TERAZ?
    • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 17:39
      > Jesteś, po prostu, Starą Panną !
      > Gdzie tu powód do wstydu ?
      > Naprawdę, nie widzę.
      No wlasnie, bo nie ma czego sie wstydzic. Tylko... czemu stare juznie-panny tak nietolerancyjnie traktuja, czemu spoleczenstwo cisnie, kiedy slub, albo zebys sobie chlopa lub babe znalazl(a)? Tak, singlowi zawsze mozna dowalic tym jakze idiotycznym argumentem w dyskusji...
      Najgorsze, ze jednak sama autorka popada w pewne stereotypy damskomeskie, wmawia, ze singielka ma pecha i musi w torebce miec srubokret, bo jej nikt gniazdka nie naprawi - a przeciez sa i zwiazki, gdzie to wlasnie kobieta jest od tych "meskich" prac. Kazdemu innemu bym przebaczyl, ale nie w wywiadzie o singlach, zwalczanie jednego durnego stereotypu przy rownoczesnym wspieraniu drugiego w tej samej branzy.
      Co do doplat do wyjazdow, to nie dyskryminacja, a jedynie najzwyklejsza reakcja na zwiekszone wymagania i wyzsze koszty zapewnienia uslugi, nie jedno biuro ma w formularzach juz gotowe pole na wyrazenie zgody na dokwaterowanie drugiego singla TEJ SAMEJ PLCI, i to juz wybor danej osoby (no, i troche przypadku, choc podobno w sezonie nie ma z tym problemow) czy chce doplacac. Ze niby biura traktuja singla jak hedoniste... hehe, nie wiem jak wroclawskie, w swoim starym miescie MIMO ZE "STWARZALEM PROBLEMY" (reklamacja uslugi po powrocie, zalatwiona pozytywnie dla mnie) jak to niektorzy ujmuja, zawsze mnie milo traktowano, nawet pewne przywileje juz mialem przy drugim wyjezdzie. Moze to to, ze juz przy pierwszym kontakcie to nie rozmowa przez telefon, ale osobiste poznanie klienta, jak widac tez nie zachowywalem sie jak Kuba Wojewodzki, tylko grzeczniej ;)
      • q-ku "stereotypy damsko-męskie" 13.03.11, 21:33
        to nie żadne "stereotypy" tylko naturalny porządek
        ludzie mają partnerów i dzieci

        tak jak każde żywe, dwupłciowe stworzenie w swoim gatunku i na swój sposób


        zmiany obyczajowe trwają zaledwie kilkadziesiąt lat, zadufanie nowomodnych "trendseterów" że to coś znaczy na tle tysięcy lat normy jest zabawne i głupie zarazem
        • zetkaf Re: "stereotypy damsko-męskie" 14.03.11, 21:37
          > tak jak każde żywe, dwupłciowe stworzenie w swoim gatunku i na swój sposób
          tak jak slon-gej w Poznaniu ;)

          > zmiany obyczajowe trwają zaledwie kilkadziesiąt lat, zadufanie nowomodnych "tre
          > ndseterów" że to coś znaczy na tle tysięcy lat normy jest zabawne i głupie zara
          > zem
          Taaa... o samochodach tez tak na poczatku mowiono, a teraz malo kto potrafi sobie bez nich zycie wyobrazic ;)
    • antropoid Polska to nie jest kraj dla singli i singielek 12.03.11, 17:48
      "Polska to nie jest kraj dla singli i singielek"
      ----------------
      Nawet jeśli, to to się już zmienia. Natomiast raczej nie zmieni się to, że Polska to zdecydowanie NIE JEST KRAJ DLA STARYCH LUDZI...
      • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 18:10
        > "Polska to nie jest kraj dla singli i singielek"
        > Nawet jeśli, to to się już zmienia. Natomiast raczej nie zmieni się to, że Pols
        > ka to zdecydowanie NIE JEST KRAJ DLA STARYCH LUDZI...
        Bo Polska, to jest kraj dla NORMALNYCH LUDZI, a nie dla jakichs wypaczencow.
        Tylko... co znaczy "normalny"? Jeden jest gejem, drugi singlem, trzeci nie ma reki czy nogi, czwarty ma problemy ze wzrokiem, trzeci lubi smrod palonej benzyny i halas... i okazuje sie, ze "normalni ludzie" stanowia MNIEJSZOSC. No, ale jesli norme stanowi margines, to juz chyba nie jest norma? ;)
        Kazdy z nas jest na jakis sposob "wypaczony", pozostaje jedynie pytanie, kto w jaki sposob ;)
      • astrum-on-line Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 17:45
        antropoid napisał:

        > "Polska to nie jest kraj dla singli i singielek"
        > ----------------
        > Nawet jeśli, to to się już zmienia. Natomiast raczej nie zmieni się to, że Pols
        > ka to zdecydowanie NIE JEST KRAJ DLA STARYCH LUDZI...


        Polska nie jest też krajem dla rodziców małych dzieci, dla młodych małżeństwa, dla ludzi prowadzących niewielkie firmy i w ogóle dla nikogo......
        • zetkaf Bo Polska to kraj dla NoRmAlNyCh ludzi... 14.03.11, 21:47
          > Polska nie jest też krajem dla rodziców małych dzieci, dla młodych małżeństwa,
          > dla ludzi prowadzących niewielkie firmy i w ogóle dla nikogo......
          Bo Polska to kraj dla NORMALNYCH ludzi, a nie dla jakichs dziwolagow, co chca firme zakladac, byc starym, miec dzieci, byc singlem...
          Jak pokazuje statystyka, nie istnieje cos takej jak NORMALNY czlowiek ;)
      • pal666 Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 14.03.11, 15:32
        i tu zgadzam się z Tobą.
    • rodzaj_konta "Ekonomia głupku" 12.03.11, 18:23
      "Jak banki tłumaczą się z takich odmów?

      - Nie tłumaczą się. Jest tak: singiel często ma większą zdolność kredytową niż żonaty facet czy zamężna kobieta, ale na kolejnym etapie przyznawania kredytów odpada. Po prostu. Nie i już. Poza tym wielu singli skarżyło mi się, że gdy ubiegali się o kredyt, byli traktowani przez pracowników banku bardzo podejrzliwie. Czuli się jak złodzieje. No bo jak skomentować fakt, gdy od 30-latka bank żąda, aby w ramach dodatkowego zabezpieczenia wziął kredyt z rodzicami?"

      Już wyjaśniam nieuświadomionej ekonomicznie singielce.

      Bank woli faceta który stanie na głowie, żeby obsłużyć kredyt na mieszkanie w którym trzyma samicę z młodymi, niż na faceta, który nic nie musi, ponieważ jest sam.
      Dlatego bank może starać się związać singla zagrożeniem jedynej dostępnej rodziny czyli rodziców. Jak nie lojalność "po łożu" to "po krwi".
      • astrum-on-line Re: "Ekonomia głupku" 13.03.11, 17:47

        > Bank woli faceta który stanie na głowie, żeby obsłużyć kredyt na mieszkanie w k
        > tórym trzyma samicę z młodymi, niż na faceta, który nic nie musi, ponieważ jest
        > sam.

        Dokładnie!
    • Gość: Jacek single - kto wymyślił tak głupie określenie? IP: *.static.tvk.wroc.pl 12.03.11, 18:32
      single - kto wymyślił tak głupie określenie?
      • Gość: hgf Re: single - kto wymyślił tak głupie określenie? IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.11, 18:46
        single - osoba żyjąca pojedynkę
        double - z partnerem/partnerką, żoną/mężem, itp. :)

        hmmm w sumie też się nad tym zastanawiałem

        ------------------------------------
        www.wroclawm.pl
        • gostek_2 głupie - jak dla kogo... 13.03.11, 13:57
          singiel to w brydżu pojedyncza karta w kolorze, np. powiedzenie: "w treflach miałem singla i dubla w kierach" - oznacza, że w danym rozdaniu miałeś "na ręce" tylko 1 kartę w tzw. kolorze trefl i jakieś dwie karty w "kolorze" kier, a pozostałe 10 kart w innych (pik i karo)
      • Gość: :) To nie jest kraj dla starych ludzi? IP: *.static.tvk.wroc.pl 12.03.11, 19:01
        To nie jest kraj dla starych ludzi?
        www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/378800,to-nie-jest-kraj-dla-starych-ludzi,id,t.html

        więc dla kogo?


      • Gość: goscówa Re: single - kto wymyślił tak głupie określenie? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.03.11, 19:45
        Jest to angielskie okreslenie, lecz w j. ang nie chodzi o filozofie zycia czy jakies dyrdymaly. To proste slowo okreslajace stan faktyczy np. przy wypelnianu ankiety "w związku/stan wolny" podkresl wlasciwe.
      • greges58 Re: single - kto wymyślił tak głupie określenie? 12.03.11, 21:42
        Masz rację !
        To określenie, znane jest jedynie w " branży " hotelowej.
        Single bed. Double bed.
        Chyba jesteśmy więcej warci ?

        Pozdrawiam ^^
        Grzesiek
      • pal666 Re: single - kto wymyślił tak głupie określenie? 13.03.11, 13:49
        Czy warto roztrząsać - kto ? Ja tego zwrotu nie akceptuję, mówię po polsku "kawaler" - "panna". Olej to, nikt Ci nie każe tak mówić. A jak Ci się podoba - to mów tak.
    • Gość: ovejanegra Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: 217.153.108.* 12.03.11, 18:44
      Polska to w ogóle nie jest kraj dla ludzi... Ani dla singli, ani dla żonatych, ani dla młodych, ani dla starych, ani dla kobiet, ani dla mężczyzn...
      To taka czarna dziura pośrodku Europy.
    • Gość: Majka Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 19:03
      Dla mnie singielka to po prostu stara panna. Tak samo singiel. Wstydzą się takiego określenia więc wymyślili sobie nowe. Singielką to można być np. do 30 roku życia później to zwyczajna stara panna, której nikt nie chciał.
      • Gość: gosc Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.t4.ds.pwr.wroc.pl 12.03.11, 19:56
        To jak dla Ciebie osoba majaca 31 lat (po 30)to juz stara panna.. to 40ka to juz emeryt a 50ka do piachu ? no kladnia sie 19 wiek tam ... tam tylko byla inna data wiekowa ;) 20+ ;) no jak to w kabarecie bylo... witki mi opadly ;)
        • 45rtg Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 14.03.11, 10:08
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > To jak dla Ciebie osoba majaca 31 lat (po 30)to juz stara panna.. to 40ka to ju
          > z emeryt a 50ka do piachu ? no kladnia sie 19 wiek tam ... tam tylko byla inna
          > data wiekowa ;) 20+ ;) no jak to w kabarecie bylo... witki mi opadly ;)

          Stara panna i stary kawaler to nie jest kwestia wieku, tylko stan umysłu. Zesztywnienie przyzwyczajeń poza granicę, która dopuszcza dostosowanie się do kogoś innego i akceptację jego zwyczajów. Statystycznie koreluje to z wiekiem i rzeczywiście 30 lat to typowa granica po której szansa na wejście w normalny związek maleje.
          Można jednak być starą panną / starym kawalerem w wieku 25 lat, albo młodym i elastycznym mając lat 40.
      • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 22:39
        > Singielką to można być np. do 30 roku
        > życia później to zwyczajna stara panna, której nikt nie chciał.
        A moze to ona byla ta wybredna? Czesc panien nie mysli co bierze, ot, wpadka, i "trzeba" bylo sie ozenic - czym sa one lepsze od takiej starej panny? Albo co, lepiej sobie wziac meza pijaka, co bedzie bil, niz zyc samemu?
        • Gość: tb Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.54.19.145.static.telsat.wroc.pl 13.03.11, 03:39
          > > Singielką to można być np. do 30 roku
          > > życia później to zwyczajna stara panna, której nikt nie chciał.
          > A moze to ona byla ta wybredna?

          Raczej chyba coś co w artykule było powiedziane: albo książę z bajki albo nikt.
          Nie zawsze muszą być to brzydule lub brzydale. Ale na ogół też nie są to wielkie piękności jakimi by chcieli być aby w tej lidze dostać partnera. A przyroda niestety ma to do siebie, że kojarzy pary o zbliżonej atrakcyjności, no czasem bywa korygowane to czynnikami materialnymi.
          Nie można oczywiście wykluczyć, że ktoś ponadprzeciętnie urodziwy wybierze żywot zakonny z samych przekonań tylko. W totolotka też czasem ktoś trafia.
          • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 07:40
            > > A moze to ona byla ta wybredna?
            > Raczej chyba coś co w artykule było powiedziane: albo książę z bajki albo nikt.
            Czyli to co napisalem, zbyt wybredna? ;)
            • rydzyk_fizyk Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 14:13
              Raczej decyduje czysta demografia - dla wszystkich młodych kobiet (biorąc pod uwagę emigrację do dużych miast) nie wystarczy facetów o pożądanym statusie.

              Przegrały z konkurencją.

              Brakuje mi za to w wywiadzie jednego ważnego rozróżnienia - facetów co do zasady nie goni biologia - zegar bije inaczej.
              • astrum-on-line Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 18:03
                No cóż.
                Nie można łapać pierwszego co się trafi, nie można też w nieskończoność wybrzydzać.
                Ani przy wyborze kierunku studiów, pracy, mieszkania ani partnera. Inaczej można skończyć z ręką w nocniku.

                Jeżeli ktoś jest szczęśliwy jako singiel to fajnie. Jeżeli ktoś źle się czuje sam to zawsze można to zmienić.
          • kotnaparapecie Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 17:06
            Poważnie? Wybierasz partnera po wyglądzie? Bo ja na przykład po inteligencji, poczuciu humoru i charakterze. Pewnie, że musi mi się podobać, ale to wcale nie znaczy, że ma być modelem z kwadratową szczęką i w modnym ciuchu. Inteligencja też jest seksowna.
            I singlem nie zostaje się z marudztwa "bo on za niski, a tamten ma za duży nos", tylko na przykład dlatego, że nie spotka się nikogo, z kim współdzieliłoby się filozofię życiową. I sądząc po wypowiedziach typu "czekało się na księcia nie będąc księżniczką, to się tera ma samotność", rzeczywiście trudno znaleźć kogoś sensownego do współżycia.
      • gostek_2 Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 14:20
        Tkwisz mentalnie w zaścianku, ale jeśli Cię to urządza, to w porządku
        wszystko jest względne, świat wokół Ciebie się zmienia, bejbe, weź pod uwagę, że staropanieństwo kiedyś zaczynało się około 17 roku życia
        na przyklad, o pewnej ulicy w Krakowie pisze Andrzej Kozioł: "..dawniej mówiono o niej "Cielętnik", bo było tam korso i stare, trzydziestoparoletnie matrony prezentowały swoje córki" (na wydaniu..)
        to co teraz, czujesz się starą matroną?
      • silic Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 18.03.11, 12:32
        Rozwódka i wdowiec także są singlami i dotyczą ich dokładnie te same problemy co twej "panny".
    • alakyr A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 12.03.11, 19:59
      Żadna. Chcesz być singlem z własnej wygody? OK ale płać dwa razy większe podatki tak żeby państwo mogło pomóc rodzinomz dziećmi.
      • Gość: gość Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: *.182.192.68.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.11, 21:00
        No jakoś tak się składa, że płacę. Moja wartość dodana: mam wysokie kwalifikacje i ciągle je podnosze za własne pieniądze, jestem dyspozycyjna czasowo, pracuję przeciętnie 10 - 11 godzin dziennie, czasem też w weekendy, nie byłam nigdy na urlopie macierzyńskim, wychowawczym, opiece na dziecko, wakacjach z dzieckiem na lewym zwolnieniu na siebie, nie musze wyjść wcześniej z pracy bo przedszkole zamykają, bo jest wywiadówka, opiekunka zachorowała... Nie korzystam z żadnych przywilejów, jak ulga podatkowa, rodzina na swoim, becikowe, wspólne rozliczanie podatków, a i tak są jeszcze tacy, co im przeszkadza, że jestem, że śmię być inna niż oni i żyć po swojemu. Żyję w kraju w którym obcy ludzie (sąsiadki, dawni znajomi z pracy mojej matki, wspólpracownice, z którymi łączą mnie relacje formalne) pozwalają sobie na komentarze w rodzaju "Biedniutka, pani taka sama" "Chłopa trzeba mieć, bez chłopa to kobieta nic nie znaczy", "Lata lecą, o dziecku trzeba pomyśleć" itd. itp. Osobiście mam dużą odporność na tego typu komentarze, na każdy z nich kulturalną acz ciętą ripostę, bo już mam swoje lata, niedługo stowarzyszenie singli zastosuje wobec mnie dyskryminację ze wzgledu na wiek i wrzuci ze swego grona :). Oświadczam: jestem singielką, a nie starą panną, bo nie czuję się z powodu swojego stanu wolnego biedniutka, nieszczęśliwa, upośledzona, doskonale znam rachunek zysków i strat bycia singielką i bycia w związku, względnie założenia rodziny. Jestem otwarta na bycie w związku, ale nie za wszelką cenę. Cieszę się tym co mam, mam świadomość co tracę, ale życie zawsze ma swoją białą i czarna stronę i jakieś odcienie szarości.
        A co do pomagania przez państwo rodzinom z dziećmi - jak się chce mieć dzieci, to trzeba na nie pracować. I niech mi nikt nie mówi, że one będa pracowały na moją emeryturę, bo sama na nią spokojnie zarobię. Może jeszcze z podatków od niej będę łożyć na zasiłki socjalne nieudanych dzieci tych nieudanych rodziców, co na swoje dzieci zarobić nie potrafią - w końcu wyuczoną bezradność dziedziczy się społecznie.
        • Gość: Vala Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 23:15
          I niech mi nikt nie mówi, że one będą pracowały na moją emeryturę, bo sama na nią spokojnie zarobię.

          Niestety, tu się mylisz. Owszem, obecnie sama sobie wypracowujesz emeryturę, ale Twoje składki obecnie są wypłacane obecnym emerytom. Gdy Ty już przejdziesz na emeryturę to będziesz dostawać pieniądze ze składek ludzi pracujących. Tak więc, te dzieci będą pracować na Twoją emeryturę. A może być i tak, że emerytury wcale nie dostaniesz, bo nie będzie komu pracować.
          • zetkaf Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 12.03.11, 23:19
            > Niestety, tu się mylisz. Owszem, obecnie sama sobie wypracowujesz emeryturę, al
            > e Twoje składki obecnie są wypłacane obecnym emerytom.
            Aha, czyli z powodu patologicznego systemu, kazdy musi sie ozenic i miec okreslona liczbe dzieci? Czy rodziny bezplodne maja placic wieksze podatki, czy moze ta plodna strona ma obowiazek kopulowac z kims spoza pary, zeby norme za rodzine wyrobic? A moze te plodne pary maja obowiazek "nadrobienia" sredniej statystycznej? No, ale czemu w takim razie do in vitro nie chca doplacac?
            • Gość: Vala Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 23:58
              Powiem Ci dlaczego nie chcą do in vitro dopłacać. Wszystko przez kościół, który się temu sprzeciwia. W dodatku nie znalazł się jeszcze odważny polityk, który by o to walczył. Niby co jakiś czas jest poruszana ta kwestia, ale jak tylko księża zaczynają się wypowiadać, wszystko milknie. I niby mamy państwo świeckie. Póki kościół będzie się wtrącał to można zapomnieć o dofinansowaniu in vitro czy skutecznej edukacji antykoncepcyjnej.

              Oczywiście nie każdy musi mieć dzieci, ja nie mam a mam już prawie 29lat. Mi aktualnie zarobki nie pozwalają na posiadanie dziecka. I proszę mi tu nie wciskać kitu,że wystarczy miłość. Nie nakarmię dziecka słowem "kocham cię" ani nie ubiorę przytulając je. Jestem realistką i chce być odpowiedzialną matką a odpowiedzialność, to przede wszystkim zapewnienie dziecku jedzenia, ubrania i godnego życia. Nie rozumiem biednych ludzi, którzy pomimo swojej biedoty i ubóstwa mnożą się na potęgę! To jest skrajnie nieodpowiedzialne.

              Chodziło jednak mi o to, że pomimo, że to my sami pracujemy na swoje emerytury to wypłacane będziemy je mieli z pieniędzy następnego pokolenia. I złości mnie cholernie, że moje pieniądze nie kwitną sobie na moim koncie. Bo za 30-35lat okaże się, że mimo iż wypracowałam sobie emerytury, nie dostane jej, albo dostane jakieś marne grosze.
              • zetkaf Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 13.03.11, 07:39
                > Powiem Ci dlaczego nie chcą do in vitro dopłacać. Wszystko przez kościół, który
                > się temu sprzeciwia.
                Nie mieszajmy w ta dyskusje kosciola, choc i on wplywa na indoktrynacje pro-slubna (juz pomijajac, ze mozna nie byc singlem i nie miec slubu). Ot, ktos glupi argument walnal, ze singiel zly, bo nie ma dzieci (btw, sa ludzie, ktorzy maja dzieci, a sa singlami, ty z kolei sama podajesz, ze nie jestes singlem, a dzieci nie masz - wiec w tych durnych kategoriach by wyszlo, ze singiel lepszy od ciebie ;)

                > Chodziło jednak mi o to, że pomimo, że to my sami pracujemy na swoje emerytury
                > to wypłacane będziemy je mieli z pieniędzy następnego pokolenia.
                To z systemem trzeba walczyc, a nie z singlami...

                > cholernie, że moje pieniądze nie kwitną sobie na moim koncie. Bo za 30-35lat o
                > każe się, że mimo iż wypracowałam sobie emerytury, nie dostane jej, albo dostan
                > e jakieś marne grosze.
                To, ze bedziesz miec dzieci, tez niczego nie gwarantuje - nawet dzieci nie pomoga, gdy panstwo jak zwykle nie bedzie mialo kasy.
        • kotnaparapecie Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 13.03.11, 17:11
          Podpisuję się każdą łapką, dziękując za rozsądny głos...
        • Gość: WK Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: *.internetia.net.pl 13.03.11, 18:36
          Niestety, pomimo swoich wysokich kwalifikacji nie rozumiesz zależności gospodarczych. Rodzice z dziećmi płacą znacznie większe podatki od Ciebie, gdyż wszystkie wydatki na dzieci są opodatkowane - Ty tych wydatków nie ponosisz. Ulga rodzinna jest śmieszną rekompensatą zapłaconych podatków w wydatkach na dzieci.
          > A co do pomagania przez państwo rodzinom z dziećmi - jak się chce mieć dzieci,
          > to trzeba na nie pracować.
          Z punktu widzenia bilansu ekonomicznego rodziców, dzieci to wyłącznie wydatki, natomiast z punktu widzenia państwa - dzieci to najlepsza możliwa inwestycja o niesłychanych zaletach: po pierwsze: inwestycję ponoszą rodzice, po drugie: jest opodatkowana, po trzecie: zwrot z inwestycji odbierze w całości państwo a nie rodzice, którzy inwestowali.
          > I niech mi nikt nie mówi, że one będa pracowały na moją emeryturę, bo sama na nią
          > spokojnie zarobię.
          Zarobisz na zapis w ZUS-ie lub w OFE. Emerytura będzie z niego dopiero wtedy, gdy gospodarka będzie się kręcić a to już zależy wyłącznie od dzieci Twoich koleżanek. Tyle, że wtedy one będą odbierały mniejsze od Twojej emerytury, bo przecież w czasie, gdy podnosiłaś swoje wysokie kwalifikacje, one "obijały się" na urlopie wychowawczym lub biegały z dziećmi do lekarza. Tak, tak, z tymi samymi dziećmi, z których pracy będziesz korzystać na emeryturze. Tak to w skrócie wygląda.
          > Nie korzystam z żadnych przywilejów, jak ulga podatkowa, rodzina na swoim, becikowe,
          > wspólne rozliczanie podatków,
          Zanim zaczniesz wypominać rodzinom, dzięki którym w ogóle masz jakąś przyszłość na stare lata, te śmieszne "przywileje", porównaj miesięczny koszyk zakupów swój i koleżanek z dziećmi.
          • Gość: gość Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: *.158.217.13.pat.umts.dynamic.eranet.pl 14.03.11, 20:56
            Twoje dzieci są gwarancją twojego przeżycia na emeryturze, albo i nie, to zależy jak je wychowasz, więc inwestuj, inwestuj, jak nie znasz lepszych inwestycji. Gdybym miała liczyć na utrzymywanie się z tzw. emerytury z zusu, to wolałabym w dniu przejścia na emeryturę popełnić samobójstwo. Ja na waciki wiecej wydaję :). Przy okazji, w OFE są realne, choć znikome, pieniądze, w zusie jest zapis na koncie.
            • Gość: WK Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: 156.17.73.* 17.03.11, 13:39
              Jedynym realnym pieniądzem jest wypłata w dobrze działającej gospodarce. W wypadku krachu przepada ZUS, OFE, lokaty bankowe i wartość nieruchomości. Gospodarka = ludzka praca. Nie ma innego źródła bogactwa.
          • zetkaf Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 14.03.11, 21:46
            > Niestety, pomimo swoich wysokich kwalifikacji nie rozumiesz zależności gospodar
            > czych. Rodzice z dziećmi płacą znacznie większe podatki od Ciebie, gdyż wszystk
            > ie wydatki na dzieci są opodatkowane - Ty tych wydatków nie ponosisz.
            A skad wiesz? A moze wydaje 10 tys miesiecy na swoje wydatki, niejedna rodzina za to nie moze sobie na to pozwolic. Moze dzieki temu, ze jestem wolny, jestem bardziej elastyczny w pracy, moge zostac po godzinach - a szef oprocz zwyklej zaplaty za nadgodziny wyraza tez swoja aprobate dodatkowo premia?
            Niejedna rodzina z dzieckiem jest oszczedna, niejeden singiel rozrzutny i ledwo wiaze koniec z koncem... ale jak ktos stereotypami mysli, zeby sie tylko dowartosciowac...

            > Z punktu widzenia bilansu ekonomicznego rodziców, dzieci to wyłącznie wydatki,
            > natomiast z punktu widzenia państwa - dzieci to najlepsza możliwa inwestycja o
            > niesłychanych zaletach:
            po pierwsze, panstwo musi doplacac do przedszkola, po drugie, musi im dac edukacje, szkola podstawowa, srednia, wyzsza, a potem co, ryzyko nie poplacilo, pracuje jeden z drugim na linii produkcyjnej za minimalna krajowa... a mozna bylo nie inwestowac w bachora, a tyle samo podatku by oddal...

            > Zarobisz na zapis w ZUS-ie lub w OFE. Emerytura będzie z niego dopiero wtedy, g
            > dy gospodarka będzie się kręcić a to już zależy wyłącznie od dzieci Twoich kole
            > żanek.
            Nie, po pierwsze, od politykow. ZUS sam w sobie jest parodia systemu emerytalnego, a wmawiajac, ze dzieci maja na ciebie zarabiac, podtrzymujesz przy zyciu ta parodie. NIE TEDY DROGA...

            > Zanim zaczniesz wypominać rodzinom, dzięki którym w ogóle masz jakąś przyszłość
            > na stare lata, te śmieszne "przywileje", porównaj miesięczny koszyk zakupów sw
            > ój i koleżanek z dziećmi.
            A ktos im kazal robic dzieci? Chcialy, to maja wiekszy koszyk... singiel jak chce, tez moze cala wyplate przehulac...
            • Gość: WK Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: 156.17.73.* 17.03.11, 13:30
              zetkaf napisał:
              > po pierwsze, panstwo musi doplacac do przedszkola, po drugie, musi im dac eduka
              > cje, szkola podstawowa, srednia, wyzsza, a potem co, ryzyko nie poplacilo, prac
              > uje jeden z drugim na linii produkcyjnej za minimalna krajowa... a mozna bylo n
              > ie inwestowac w bachora, a tyle samo podatku by oddal...
              To jest rozumowanie na poziomie Waldemara Kuczyńskiego, dla którego wyż demograficzny, który w latach 90. wszedł na rynek pracy był obciążeniem gospodarki, bo potrzebował miejsc pracy. Jest dokładnie odwrotnie: ludzie - zwłaszcza wykształceni - są największym i najważniejszym zasobem gospodarki.
              Zapaść demograficzna wyzeruje Ci WSZYSTKO: środki w OFE (gdzie mają się pomnażać, skoro nikt nie pracuje?), wartość mieszkania, które kupisz jako lokatę kapitału (popatrz na przygraniczne miasteczka w byłym NRD, gdzie mieszkania można kupić za bezcen) , lokaty w banku (bo zamarła gospodarka nie potrzebuje kapitału), itd.
              > A ktos im kazal robic dzieci? Chcialy, to maja wiekszy koszyk... singiel jak ch
              > ce, tez moze cala wyplate przehulac...
              A na starość singiel dowie się ze zdziwieniem, że za miejsce w domu opieki musi oddać 80% swojej emerytury i nie wynegocjuje zniżki bo nikogo jego los nie obchodzi. Ma kasę - niech płaci.
              • zetkaf Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 18.03.11, 05:57
                > To jest rozumowanie na poziomie Waldemara Kuczyńskiego, dla którego wyż demogra
                > ficzny, który w latach 90. wszedł na rynek pracy był obciążeniem gospodarki, bo
                > potrzebował miejsc pracy.
                Nie wiem, kto to Kuczynski, probowalem pomyslec na poziomie swego przedpiscy - i sam widzisz, do czego doszlo. No coz, myslenie stereotypami nigdy do niczego dobrego nie prowadzi ;)

                > Zapaść demograficzna wyzeruje Ci WSZYSTKO: środki w OFE (gdzie mają się pomnaża
                > ć, skoro nikt nie pracuje?)
                no nie no, bo padne. Moze najpierw pora poczytac o funduszach inwestycyjnych, bankach, itp., zanim takie glupoty sie napisze. To moze od zapasci demograficznej jeszcze bedzie wybuch bomby atomowej? ;)

                > pić za bezcen) , lokaty w banku (bo zamarła gospodarka nie potrzebuje kapitału)
                bo w zapasci demograficznej zmniejszy sie popyt, ale popyt pozostanie na stalym poziomie?
                btw, w zapasci demograficznej, w pierwszej kolejnosci poleca wlasnie fundusze dzialajace jak ZUS...

                > A na starość singiel dowie się ze zdziwieniem, że za miejsce w domu opieki musi
                > oddać 80% swojej emerytury
                No, to i tak dla niektorych rewelacja, bo obecnie 100% wydaja na mieszkanie i zarcie, a teraz tylko 80% ;)
      • Gość: ggg Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: *.e-wro.net.pl 12.03.11, 21:16
        alakyr napisał:

        > Żadna. Chcesz być singlem z własnej wygody? OK ale płać dwa razy większe podatk
        > i tak żeby państwo mogło pomóc rodzinomz dziećmi.

        A po h... mi bachory. Jestem przeciwko rozrodowi bachorstwa i nie mam zamiaru płacić za dziecioróbstwo. Produkcja kolejnych bezrobotnych czy zasilających slamsy w Londynie? Ja dziękuję, chcesz, to możesz płacić. Jeśli brakuje w Polsce siły roboczej, to wystarczy otworzyć drzwi na Azję - Wietnamczycy czy Tajlandczycy. Chętni do pracy, przedsiębiorczy, harują, żeby kształcić dzieci, w szkołach często prymusi.
      • zetkaf Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 12.03.11, 22:41
        > Żadna. Chcesz być singlem z własnej wygody? OK ale płać dwa razy większe podatk
        > i tak żeby państwo mogło pomóc rodzinomz dziećmi.
        A czemu panstwo ma pomagac rodzinom z dziecmi? Chcesz dzieciaka, to go sobie utrzymuj. To wlasnie rodziny powinny placic wiecej, bo ktos na ich dzieciaka musi placic.
        A jaka jest wartosc dodana singla? Ja bym raczej spytal o wartosc dodana rodzica. W pracy niewielka, bo po pracy zostawac nie chce pod pretekstem odebrania dzieciaka z domu. Po pracy - tez zadna, bo ciagle z dzieciakiem siedzi, i nie ma czasu np. na dzialalnosc spoleczna. A singiel ma ;)
        • Gość: tb Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: *.54.19.145.static.telsat.wroc.pl 13.03.11, 03:54
          > A jaka jest wartosc dodana singla? Ja bym raczej spytal o wartosc dodana rodzic
          > a. W pracy niewielka, bo po pracy zostawac nie chce ...

          Po pracy niby dlaczego miałby zostawać? Jakieś niewolnictwo panuje? Jeśli tak to idź na ochotnika za darmo poodkurzać do rodziny z dzieckiem aby rodzice mogli sobie z nim pospacerować.
          • zetkaf Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 13.03.11, 07:43
            > Po pracy niby dlaczego miałby zostawać? Jakieś niewolnictwo panuje? Jeśli tak t
            > o idź na ochotnika za darmo
            a czemu za darmo, przeciez za nadgodziny sie placi, albo oddaje wolne...
            no, ale skoro firma potrzebuje, bo ma pilne rzeczy do wykonania, i nawet placi za to, to oczywiste, ze wyzsza wartosc stanowi elastyczny singiel.
            PS. Oczywiscie, i ta, i poprzednie argumentacje sa jalowe, pokazuje jedynie bezsens poprzednikow. Przeciez singiel z dzieckiem bedzie mniej elastyczny, niz bezdzietna para - bo nie poprosi wspolmalzonka, zeby wyjatkowo dzis odebral dziecko z przedszkola ;)

            > poodkurzać do rodziny z dzieckiem aby rodzice mogli
            > sobie z nim pospacerować.
            Nie no, i ma im dziecko jeszcze karmic? Wlasnie nie, to ktos z pary malzenskiej powinien singlowi pomagac, bo ich jest dwoch plus dziecko, ktore tez moze cos w domu zrobic, a singiel musi sam wszystko robic...
            wiec moze skonczmy z tymi durnymi stereotypami?
        • nikodem_73 Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 13.03.11, 12:24
          > A czemu panstwo ma pomagac rodzinom z dziecmi? Chcesz dzieciaka, to go sobie ut
          > rzymuj. To wlasnie rodziny powinny placic wiecej, bo ktos na ich dzieciaka musi
          > placic.

          A nie byłoby uczciwiej gdyby państwo nie pomagało nikomu i każdy płacił za konsekwencje swoich decyzji?
          • zetkaf Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? 13.03.11, 14:28
            > A nie byłoby uczciwiej gdyby państwo nie pomagało nikomu i każdy płacił za kons
            > ekwencje swoich decyzji?
            Tu juz nie chodzilo o uczciwosc, a ironie na durne pomysly ;)
      • zetkaf wartosc dodana malzenstw: przemoc w rodzinie... 12.03.11, 23:20
        > Żadna.
        To i tak dobrze... lepsze zero, niz liczba ujemna. A przeciez np. rodziny pijakow, przemoc w rodzinie - to patologie obce singlom. Bo dziwne, zeby singiel nie majacy wspolmalzonka bil swojego meza/zone ;)
      • Gość: zizu Re: A jaka jest społeczna wartość dodana singla? IP: *.xdsl.centertel.pl 13.03.11, 10:55
        chcesz mieć dzieci, nie licz na pomoc państwa, państwo Ci dzieci nie robiło tylko Ty sam, nie stać Cie , nie rób dzieci i nie wyłudzaj pieniędzy od normalnych ludzi...
    • Gość: Freaky Musiałbym być pijany, żeby wziąść tą panią :) IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.11, 20:34
      Jestem "singlem" i musiałbym być pijany, żeby wziąść tą panią ze zdjęcia :)
      Ale nie przejmuj się, pani Katarzyno. Na mnie trzeźwe dziewczyny też nie lecą.
      • Gość: tb Re: Musiałbym być pijany, żeby wziąść tą panią :) IP: *.54.19.145.static.telsat.wroc.pl 13.03.11, 03:55
        Ująłeś samo sedno.
    • artpiut Polska to nie jest kraj dla singli i singielek 12.03.11, 20:54
      ja w kwestii formalnej- strona tekstu rozbita na cztery, mam wrażenie że niedługo będzie po 1-2 zdania na strone...
      • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 12.03.11, 22:44
        > ja w kwestii formalnej- strona tekstu rozbita na cztery, mam wrażenie że niedł
        > ugo będzie po 1-2 zdania na strone...
        jakie spoleczenstwo, takie artykuly. Wielu to przeszkadza, jednak jeszcze wieksza ilosc wystarczylaby jednostronnicowa dluzyzna. W kwestii formalnej, zobacz, ze kazda z tych czterech stron ma wiecej niz 1-2 zdania na strone ;)
        Wot, dziennikarstwo, "socjologia internetu", i takie tam...
      • Gość: wert Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 14:36
        Portale internetowe zarabiają na klikalności. Dlatego coraz więcej materiałów jest prezentowanych właśnie w ten sposób - żeby przeczytać nawet krótki tekst, musisz kliknąć kilka razy ;-)
    • Gość: kama Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.internetia.net.pl 12.03.11, 21:25
      Spotkałam na swej drodze zawodowej bardzo fajnych ludzi: singli i singielki. Był u mnie radaktor z telewizji nakręcić wstawkę do "Panoramy". I najdziwniejsze jest to, że tak naprawdę nikt nie zapytał jacy ludzie korzystają z naszych usług, kim jest polski singiel. Owszem materiał w Panoramie o singlach poszedł, ale pani redaktor sama dorobiła sobie teorię singla polskiego, a w zasadzie skopiowała model singla amerykańskiego do naszej rzeczywistości. Ale chyba w Polsce tak już jest, że najwęcej i nagłośniej mówią o problemie osoby, które tak naprawdę nie mają o nim pojęcia, a przede wszystkim praktycznego doświadczenia.

      ----------
      www.wakacje-dla-singli.com.pl

    • nyyankees Polska to nie jest kraj dla singli i singielek 12.03.11, 22:15
      OOO a ta pani pamiętam, że mnie oszukała;) Tak się składa, że jakieś 10 lat temu ta pani miała na Armii Krajowej kawiarnię internetową i zleciła mi zrobienie strony www. Młody i głupi nie podpisałem żadnej umowy wszystko było na gębę....i co ...... kiedyś przyszedłem z projektem a tu drzwi zamknięte:( kontak się urwał. Kasy jak nie było tak nie ma. Pamiętam, że ta kobieta miała jakiś szoł w tv nawet dotyczący singlii i randek....No cóż poznałem panią w tv i poznam na mieście i w necie i zawsze będzie mi się pani kojarzyć z tym, że nie zapłaciła pani za moją pracę i stracony czas....tak się po prostu nie robi.
      • tirri Pani Adamowicz ma chyba jakies problemy z uczciwoś 12.03.11, 22:47
        manager.money.pl/strategie/case_study/artykul/kokosy;na;polowkach;pomaranczy,149,0,165269.html -tutaj trochę o tym napisane w sekcji komentarzy
        • Gość: pokrzywdzeni Re: Pani Adamowicz ma chyba jakies problemy z ucz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 08:11
          oj taka Adamowicz to oszustkja od lat działająca na terenie Wrocławia!!
          niestety znów rekrutuje poprzez jobs.pl - mam nadzieje ze nie bedzie kolejnych ofiar - ludzie nie ufajcie tej kobiecie, ona na to nie zasługuje............
        • Gość: oszukana Re: Pani Adamowicz ma chyba jakies problemy z ucz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 11:17
          cieszę się ze Pani Adamowicz pojawiła się publicznie w mediach - dzięki temu powstają takie fora jak to, gdzie można przestrzec ludzi przezd kontaktem z tą watpliwej moralnosci kobietą!!

          smutne jednak wydaje się, że dzienikarze niesprawdzają takich osób i promują je poprzez pokazywanie w takich mediach jak gazeta wyborcza czy tvn, które w Polsce ciesza się dużą wiarygodnością.
      • Gość: oszukana Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 20:52
        mnie również oszukała - nie płaci to fakt!! oszukuje regularnie wszystkich którzy dla niej pracują
        odradzam kontaka z tym człowiekiem jest poza wszystkim niezrównoważona psychicznie, może nawet niebezpieczna!!
    • zetkaf Dlaczego niektorzy sa singlami??? 12.03.11, 23:02
      taki obrazek dla tych, co nieszczesliwi w malzenstwie, i teraz zazdroszcza
      I pomyslec, ze wiekszosc bedacych w zwiazkach malzenskich narzeka... a mimo to, innym by sie zenic kazali. Zazdrosc? ;)
    • cehaem Polska to nie jest kraj dla singli i singielek 13.03.11, 00:13
      najpierw prosze pokazac mi taka wieksza grupke singli w tym wieku, ktorzy sa w stanie sfinansowac sobie wlasne mieszkanie ze swojej pensji. I moze nie koniecznie pracujacych "w korporacjach".
      • Gość: jarek jestem singlem IP: 78.251.239.* 13.03.11, 08:40
        od prawie roku
      • zetkaf Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 08:53
        > najpierw prosze pokazac mi taka wieksza grupke singli w tym wieku, ktorzy sa w
        > stanie sfinansowac sobie wlasne mieszkanie ze swojej pensji. I moze nie koniecz
        > nie pracujacych "w korporacjach".
        I moze najlepiej, zeby bogaci nie byli, i w ogole z grupy singli wydzielmy tych, ktorych stac - i z tych prosze ci pokazac?
        Dlaczego odrzucasz tych pracujacych "w korporacjach"? Bo do twojej wizji singla nie pasuja? To moze pora zmienic wlasne poglady, a nie odrzucac rzeczywistosc?
    • 0.neostrada.pl Polska to nie jest kraj dla singli i singielek 13.03.11, 03:07
      Droga Moja! Mylisz się! Kuba Wojewódzki to nie singiel - to pacjent !
      A poza tym ZGADZAM się ze wszystkimi a poza tym zostań członkiem kościoła !!!

      PASTAFARIANIZM – Religia Inteligentnego Projektu !!!
      Skrócona Ewangelia Latającego Potwora Spaghetti:
      Jam jest Latający Potwór Spaghetti. Nie będziesz miał innych potworów przede Mną.
      Zaprawdę wolałbym, żebyś nie:
      1. żebyś nie zachowywał się jak jakiś fałszywie pobożny dupek, gdy opisujesz Mą Makaronową Doskonałość.
      2. żebyś nie używał Mojego istnienia jako narzędzia do uciskania, patroszenia lub bycia złośliwym. Czystość jest niezbędna, jeśli chodzi o wodę pitną.
      3. żebyś nie oceniał ludzi na podstawie tego i owego. Dobra, po prostu bądź miły, OK?
      4. żebyś nie zaspokajał się w sposób, który obraża ciebie albo twojego partnera.
      5. żebyś nie sprzeciwiał się fanatycznym, pełnym nienawiści poglądom innych NA CZCZO. Zjedz coś.
      6. żebyś nie budował świątyń dla Mojej Makaronowej Doskonałości, podczas gdy pieniądze lepiej wydać na: Skończenie z biedą, Leczenie chorób, Życie w pokoju, namiętną miłość i obniżenie kosztów kablówki
      7. żebyś nie rozpowiadał ludziom wokół, że do ciebie przemawiam.
      8. żebyś nie czynił bliźniemu, a jeśli, to załóż kondom!
      Zostań wyznawcą lub otrzymaj 250 000 US dolarów za wywód teologiczno-logiczny: en.wikipedia.org/wiki/Flying_Spaghetti_Monster

    • Gość: beata definicja singla IP: *.finemedia.pl 13.03.11, 10:17
      "Singiel to osoba, która nie ma partnera, ma od 25 do - według mnie - do 49 lat. Wykształcona, mieszkająca w dużym mieście, aktywna..."

      Czyli 50-letnia pani po technikum ekonomicznym albo 30-letnia prawniczka, ale mieszkająca w Oławie, to już nie singielki, tylko stare panny?
      trochę to naciągane...
      • alikpalik Re: definicja singla 13.03.11, 10:32
        Wg mnie, nie tylko naciągane, ale nieprawdziwe. Ta pani uzurpuje sobie prawo do segregowania ludzi, chociaż jak widać , niewiele o nich wie.
      • Gość: wert Re: definicja singla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 14:27
        Ta pani zalicza do singli tylko potencjalny "target" swoich klubów. Kluby te znajdują się w dużych miastach, a sama karta członka kosztuje ponad 1000 złotych rocznie. Osoby z mniejszymi dochodami lub mieszkające na prowincji muszą się więc obejść smakiem. Pozostaną "starymi pannami" i "starymi kawalerami" ;-)
      • henneshemskhet Re: definicja singla 13.03.11, 22:03
        no wlasnie - tez zwrócilam uwage to ten dziwny przedzial wiekowy!

        zupelnie sie z ta pania i jej rola ofiary NIE identyfikuje
    • art.usa Polska już dawno jest krajem dla singli i singielek 13.03.11, 10:47
      Zdaje się ten tytuł to już nie aktualny.
      Znam dużo młodych którzy się żenić nie chcą.
    • odra-1305 aksjomat 13.03.11, 13:43
      nie ma pięknych singielek, nie ma przystojnych singli
      • alikpalik Re: aksjomat 13.03.11, 14:34
        odra-1305 napisał:

        > nie ma pięknych singielek, nie ma przystojnych singli
        Nonsens.
      • zetkaf Re: aksjomat 13.03.11, 14:39
        > nie ma pięknych singielek, nie ma przystojnych singli
        Podobnie jak wsrod zakonnic nie ma mlodych pieknych panien ani mlodych przystojnych facetow, same brzydale ida ;)
    • zetkaf Dlaczego niektorzy sa singlami??? 13.03.11, 15:07
      odpowiedz ;)
    • apage-satanas Re: Polska to nie jest kraj dla singli i singiele 13.03.11, 17:42
      Czy jest z nami moderator?
      Jak mozna tolerowac takie chamskie, szowinistyczne wypociny samczych dupkow?
    • Gość: ciekawski odrzucila moje zaloty jak miala 26 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 17:50
      teraz ma 29 lat i jest sama, czy spojrzy na mnie laskawszym okiem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka