Dodaj do ulubionych

RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.04, 23:57
Łowcy krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, Ty nawet nie zdążysz
sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.

Babcie-akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny
sposób odzyskuje mobilność, wrzuca laskę pod pachę i biegnie do krzesła co sił
w nogach.
Są jeszcze babcie alpinistki, które wspinają się po stopniach autobusu,
lub tramwaju. Najbardziej śmieszne są gdy wspinają się w pierwszych
drzwiach U bota, po czym idą kawałek, pokonują następne schodki i
siadają na niskim poziomie:-) Inne ambitne muszą wleźć do Mana albo
odkurzacza tylnimi drzwiami i z wielkim trudem wspiąć się na siedzenia
na końcu busa, mimo że z przodu mają niską podłogę.

Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2
miejsc siedzących.
A niejako przeciwieństwem borostworów zajmujących dwa miejsca są babcie
towarzyskie, które koniecznie muszą zmieścić się koło osoby siedzącej
w Manie na tzw. "półtoraku". Bardzo ciekawa jest obserwacja jak one
próbują tam usiąść;-) Najpierw siadają bokiem na samym brzegu, potem
powoli wykonują obrót o 90o i wtedy dociskają drugą osobę do okna. W
przypadku siedzenia na podeście cały czas trwa walka o utrzymanie dupy
na miejscu podczas zakrętów;-)

Babcie-wilki - atakują wataha, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i
wygryzają każdego z ich siedzeń

Babcie LOKOMOTYWY - jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają
sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz co jadła kilka godzin temu...
Szczególną odmianą jest babcia Lord Vader. Sapie w szczególnie niemiły,
metaliczny sposób. Człowiek tylko czeka na moment kiedy zadupi go
posługując się ciemną stroną mocy;-)

Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi,
kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich w przejściu.
Obserwuj wątek
    • igi.wr Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 05.05.04, 00:00
      Babć vaderów jest chyba najwięcej. :)
      • Gość: M_u Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.verizone.com.pl 05.05.04, 00:54
        Dobre! Gratulacje!
      • Gość: kasowic Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.mm.pl 05.05.04, 03:18
        z filmu p. Nienawiść :
        (babcia, stojąc w kolejce, ogląda się na nieokrzesanie zachowującego się Vincenta) Vinz:
        - co pani tak sapie, to nie park jurajski ... :)
    • Gość: ok Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.rasserver.net 05.05.04, 09:08
      ok bravo
    • Gość: ala Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.neting.com.pl 05.05.04, 10:13
      rewelacja !!!! dawno tak się nie uśmiałam
    • Gość: Platformers Re: Jeszcze raz serdecznie przepraszamy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.04, 11:01
      • Gość: Platformers Re: Jeszcze raz serdecznie przepraszamy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.04, 11:12
        Za istotne niedopatrzenie przy rozpatrywaniu podwyżki cen biletów MPK. W
        ferworze dyskusji zapomnieliśmy przyjąć wniosek o skasowaniu bezpłatnych
        przejazdów dla babć i dziadków, emerytów i rencistów oraz funkcjonariuszy na
        służbie. Powoduje to istotne zwiększenie osobo-przejazdów w tramwajach i
        autobusach. Wpływa także bardzo niekorzystnie na warunki przemieszczania się
        studiującej młodzieży i uczniów szkół średnich.
        Deklarujemy, że powyższe niedopatrzenie wyeliminujemy jeszcze na majowym
        posiedzeniu rady. Uwzględnimy przy tym także korektę cen biletów jednorazowych
        o 50%. Mamy nadzieję, że te przedsięwzięcia pozwolą nam odzyskać zaufanie ludzi
        młodych, któych wiedza i umiejętności pozwolą na dalszy rozwój kraju.
    • rw.wro RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 05.05.04, 19:23
      Są jeszcze babcie, które jak im się miejsca ustąpi, to sadzają na nim wnusęta.

      To tak jak z tym dziadkiem, co narzekał na chamskich i niewychowanych ludzi w
      tramwaju. W końcu ktoś nie wytrzymał i powiedział: "przecież tan młody człowiek
      ustąpił panu miejsca". A dziadek na to: "no tak, ale moja żona nadal stoi"...

      pzdr!

      PS: jak nazwać opisane tu babcie (z wnusiami??? - Konkurs, nagrodą satysfakcja)
      • Gość: jurek Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 19:55
        dobre, dobre. ja jeszcze nie spotkalem wszystkich rodzajow;)
        pzdr.
        • Gość: ceglar Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.04, 22:56
          no a ja sie spotkalem z babcia silent killerem!!! widzac mnie siedzacego na
          fotelu tramwajowym, a zmeczon zem byl po calym dniu pracy padlbym na twarz
          stojac... otoz najpierw zaczela sie propaganda w autobusie,. babcia chodzila od
          babci do babci i cos im szeptala, nagabywala, ...z podejrzana mina patrzac
          wziaz na biednego mnie...i nagle nastapil atak...zostalem zabity wzrokiem calej
          zindoktrynowanej grupy babc...
          • Gość: Rafis Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 05.05.04, 23:14
            a babcia taran?
            Mozliwe, z ejest to mutacja jednego z powyzszych rodzajów, która ujawnia sie w
            tłumie.
            Widzac jedno wolne miejsce w autobusie, który jest kompletnie załadowany tak ze
            nawet dla stojacych miejsca brak babcia wystawia głowe do przodu i bez
            jakichkolwiek sygnałów dzwiekowych kieruje sie do miejsca docelowego(krzesła)
            rozpychajac głową nieswiadomych pasazerów.

            Jest jeszcze babcia rozmowna, która z kazdym znajdzie temat na rozmowe.
            Oczywiscie najbardziej pasuja jej tematy przebytych chorób, operacji i
            zazywanych lekarstw.
      • igi.wr Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 15:00
        babcie zbiorowe
      • alka_xx Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 16:04
        A próbowałes kiedys jechac z takim maluchem w tramwaju lub autobusie? Wierz mi,
        nie jest to łatwe ani bezpieczne, szczególnie jak oprócz malucha ma sie w reku
        jakiś bagaz, a " trzecia reka przydałaby sie aby trzymac sie uchwytu. Młodzi
        sobie z tym nie radza a co dopiero dziadkowie!
        Wiec najpierw spróbuj a potem pisz te mądrości!

        Zdziwisz sie, pisze to jako ciekawostke, ale kiedys w Bułgarii, gdy był bardzo
        niski przyrost naturalny, dziecko było traktowane niemal jak swietośc i nawet
        staruszkowie ustepowali miejsca matkom z małymi dziecmi, a te sadzały je na
        fotelach!


        rw.wro napisał:

        > Są jeszcze babcie, które jak im się miejsca ustąpi, to sadzają na nim wnusęta.

        • Gość: baba Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroc.gazeta.pl 06.05.04, 16:50
          O, przepraszam bardzo. Ja podróżuję z dzieckiem tramwajami i autobusami od
          kiedy młoda wysiadła z wózka. Ale jeśli ktoś mi ustąpi miejsca, to siadam ja, a
          dziecko mnie na kolanach. A ponieważ młoda ma już 7 lat, to od jakiegoś roku
          siadamy wyłącznie wtedy, kiedy w pobliżu nie ma żadnej babiny.
          Natomiast trafia mnie szlag, kiedy ja ustępuję miejsca matce z dzieckiem, a ona
          sadza dziecko (zazwyczaj jest to syneczek), a my obie, dorosłe przecież
          kobiety, stoimy nad nim.
          • alka_xx Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 16:55
            Nie rozumiem..skoro ustapiłas miejsca, to co Ci zalezy jak osoba przez Ciebie "
            wyróżniona" :) tym miejscem dysponuje????
            A 7.latek to juz duze dziecko i najwyzsza pora zacząc uczyc ja wrazliwości na
            innych. Bedzie jak znalazl.

            Hmm...a te mamusie syneczków to juz tak maja, na całe zycie:))
            Pozdrawiam


            Gość portalu: baba napisał(a):

            > O, przepraszam bardzo. Ja podróżuję z dzieckiem tramwajami i autobusami od
            > kiedy młoda wysiadła z wózka
            • Gość: baba Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroc.gazeta.pl 07.05.04, 09:00
              a właśnie że mi zależy - ustępuję kobiecie z dzieckiem na ręku, a nie dziecku
              • Gość: bronek Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 07.05.04, 19:46
                moja matula w takiej sytuacji powiedziała co o tym myśli ściągneła synalka z
                fotela i sama usiadła.
                A ja nie ustępuje nikomu miejsca (poza kobietą w ciązy i z małym dzieckiem)
                gdyz jak miałem złamaną nogę to nikomu to specjalnie nie przeszkadzało jak
                stałem (no wkońcu młody byłem)
        • igi.wr Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 18:53
          Podobnie jest teraz np. w Austrii :)
    • Gość: abc Sprawiedliwość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 13:57
      Całe szczęście że młodość nie trwa długo i wszyscy osobiście przekonają się jak
      to fajnie być babcią lub dziadkiem.
      • mara.jade Re: Sprawiedliwość 06.05.04, 14:35
        Nie generalizuj, bo nie wszystkim dane będzie się przekonać
        • igi.wr Re: Sprawiedliwość 06.05.04, 15:01
          Poza tym - "wesołe jest zycie staruszka"
      • igi.wr Re: Sprawiedliwość 06.05.04, 15:01
        yeah
    • Gość: kklement 3 kolejne mutacje IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 14:48
      1. Babcia "Last Minute": nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi
      twardo do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula
      armatnia dopiero wtdy, gdy ludzie zaczynają ( na jej przystanku ) wsiadać do
      transportera. 2. Babcia "Dromader": widywane niegdyś w dużych ilościach koło
      HIT'a w '128'. W busie najpierw ląduje ciężko jedna pełna siata, potem druga,
      na końcu tarabani się staruszka wciągając za sobą wyładowany wózeczek. Potem
      przewala się z tym wszystkim jak walec przez zatłoczony autobus. Zawartość siat
      stanowi zazwyczaj jakieś 20 kilogramów cukru lub tyle samo mąki, woda w
      pięciolitrowych butlach ( szczyt zidiocenia ! ) i inna masówka, zakupiona
      zapewne dla całej kamienicy. Mi by się nie chciało tachać tych kilogramów, więc
      uważam, że tym babciom nie należy ustępować miejsca. 3. Babcia "Predator":
      najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz spore dystanse do
      przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie przejśc tych 6
      metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i terroryzuje go.
      Biedni młodzi ludzie kierując się kindersztubą ustępują grzecznie i przenoszą
      się gdzie indziej. A to jest błąd ! Takiej babci trzeba wymownym wzrokiem
      pokazać wolne miejsce. Jak nie zareaguje, to z łokcia i opluć ;)))
    • alka_xx Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 15:57
      Uważam ze jesteście niesprawiedliwi i nieobiektywni!
      Może i te babcie maja wady , jak każdy zresztą człowiek, może i są niesforne w
      miejskiej komunikacji, ale to te własnie osoby przytulały Was najczulej jak
      potrafiły, gdy mieliście swoje dziecinne problemy, to one podcierały Wam nosy
      i dupska gdy Wasze mamy nie miały czasu bo akurat studiowały , to one gotowały
      Wam to co lubicie najbardziej, byscie mogi zjesc zaraz po powrocie ze szkoły,
      to one wreszcie dostały za lata ciężkiej pracy groszowe emerytury, z których "
      odpalały" Wam kieszonkowe, które braliście bez zadnych skrupułów?
      I Wy teraz, zamiast ustapić im miejsca, macie odwage smiać sie z nich i tak
      nimi " poniewierać?" Wstydzcie sie!

      A poza tym, to ja mam całkiem inne obserwacje komunikacyjne! Rozejrzyjcie sie w
      tramwaju czy autobusie! Ilu młodych prosto od drzwi ściga się ze starszymi aby
      tylko usiąśc!
      Jak to mówi stare porzekadło" Widzisz drzazge w oku sąsiada, ale nie widzisz
      belki w swoim!"
      • Gość: killla Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 16:13
        nie ma się co unosić, myśl przewodnia wątku jest zabawna ale i dosyć
        sympatyczna. Swego czasu gdy dojeżdzałem na studia zauważyłem, że babć (i
        dziadków) o każdej porze jest zawsze pełno w autobusach i tramwająch (no może
        poza nocnymi). Zastanawiałem się gdzie oni tak masowo podróżują (część z
        tobołkami, część luzem). Moja teoria jest taka : jeżdżą na jakieś tajne
        spotkania, gdzie knują jak przejąć władzę nad światem i wprowadzić
        gerontokrację.

        PS. mój dziadek też non stop podróżuje gdzieś tramwajami. Np. do biedronki po
        cukier, bo jest 3 grosze tańszy niż ten w sklepie obok. I nie da sobie tego
        wyperswadować :)
        • alka_xx Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 16:42
          Wiesz, ja generalnie mam poczucie humoru, ale w tym co napisano wyżej wiecej
          jest złosliwosci i jadu niz zabawy. Wiem, że niektórzy najlepiej bawią sie
          cudzym kosztem, niech im bedzie!
          A wracajac do ciągłych podrózy staruszków, to mnie też czasem wkurza taka
          rozpychajaca sie , objuczona siatami i spocona " babcia" w godzinach gdy
          tramwaj " szczytuje":P, ale nigdzie nie napisano, że takie mają siedziec w
          chałupie, tym bardziej że jezdzą za darmo,
          A z tego co wiem, to głownie odwiedzaja cmentarze, wlasnie sklepy z tańszym
          jedzeniem/ dla nich to przeciez graniczy z bohaterstwem! Czy pochwaliłas kiedyś
          dziadka za zdobycie tego " tańszego" cukier? Pewno byłby z siebie bardzo dumny!
          Pamietaj, że to śa przewaznie ludzie, którzy całe zycie pracowali i teraz
          trudno jest im pogodzić sie z bezczynnoscią!

          Gość portalu: killla napisał(a):

          > nie ma się co unosić, myśl przewodnia wątku jest zabawna ale i dosyć
          > sympatyczna...
          • killla Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 07.05.04, 10:31
            chyba żartujesz, jak go pochwalę za zaradność to
            1. będzie to robił częściej
            2. będzie kupował po 20 kg, a nie 10 jak teraz,
            3. zacznie kupować jeszcze inne rzeczy
            4. (najważniejsze) BABCIA BY MI GŁOWĘ URWAŁA, ŻE GO JESZCZE PODPUSZCZAM
            :)
        • Gość: Rafis Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.05.04, 16:57
          > PS. mój dziadek też non stop podróżuje gdzieś tramwajami. Np. do biedronki po
          > cukier, bo jest 3 grosze tańszy niż ten w sklepie obok. I nie da sobie tego
          > wyperswadować :)

          Mój dziadek notorycznie głosuje na SLD i nie moge mu tego wyperswadowac ;)
          Ciekawe co teraz zrobi? Oby nie Samoobrona hehe

          pzdr.
          • Gość: j23 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.os.kn.pl 09.05.04, 11:21
            To się Dziadkowi wnuczek "trafił"...
        • timmy1 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 17:07
          Cele podrózy babć*:

          29% - jadące na lub z działki (te zazwyczaj z tobołkami - wiaderka itp.)
          24% - jadące na lub z bazaru/targowiska (również tobołki)
          19% - jadące do lub od lekarza (bez tobołków, ale poznać po rozmowach na temat
          przebytych chorób i ilości branych codzień leków)
          16% - jadące na tajne spotkania o tematyce religijno-politycznej (te zazwyczaj
          siedzą cicho i żegnają się przy przejeżdżaniu koło kościoła)
          7% - jadące do innej babci w odwiedziny w celu podyskutowania na tematy
          polityki i chorób (łatwo zaczynają dyskusję na te tematy z innymi pasażrami)
          4% - jeżdżące bez celu z nadmiaru wolnego czasu (również szybkie rozpoczynanie
          rozmów, zwłaszcza opowiadanie własnej biografii lub kogoś z rodziny)
          1% - nieznany cel podrózy (takie trudno rozszyfrować, najczęściej każą nie
          wstawać bo "jadą tylko jeden przystanek" a w rzeczywistości wysiadają po kilku)

          * dane przedstawione są na podstawie obserwacji reprezentacyjnej grupy
          studentów i uczniów korzystających na codzień ze srodków komunikacji zbiorowej,
          możliwa różnica błędu (+/-) 2%
          • alka_xx Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 17:11
            No własnie, a czy wiesz jaki procent np. niemieckich babc "wysyła się"
            nagminnie na wycieczki zagraniczne!?
            Może by tak i u nas wprowadzić taki obyczaj? I MPK nie bedzie dopłacac i młodzi
            posiedza bez " topora" nad głowa!!!


            timmy1 napisał:

            > Cele podrózy babć*:
            • timmy1 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 17:24
              Ale jesteś poważna.

              Pozdr.
          • Gość: hanka Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 06.05.04, 17:37
            I co wynika z Twoich obliczeń timmy1, bo nie chwytam?
            Domyślam się jedynie, że starsza osoba, nazywana pogardliwie "babcią" musi mieć
            jakiś konkretny powód, by doznać zaszczytu przejechania się tramwajem?
            Domyślam się także, że przedtwione powyżej powody uznajesz za żałosne i
            niezasługujące na wpuszczenie do tramwaju?
            Domyślam się nadto, że Ty wychodzisz z domu co najmniej po to, aby zbawic
            świat, bo udanie się na zakupy, do lekarza, w odwiedziny i użycie w tym celu
            komunikacji publicznej uważasz za zabawne?

            Co innego natomiast młodzi, nieprawdaż?
            Do nich świat należy i co im będzie jakaś babcia, czy matka pętała się po
            autobusie, kiedy on jedzie napić się piwa do Rynku.


            Ogólnie: do tych, co powyżej: jesteście bezlitośni (uwaga: to nie komplement)
            • timmy1 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 17:45
              Ty też jesteś za poważna.

              Pozdr.
              • Gość: hanka Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 06.05.04, 17:55
                i tylko tyle? Za poważna? Trochę mało!

                A może i jestem. Bo, wiesz, z tego robi się poważna sprawa - sposób w jaki
                traktujemy starszych ludzi - tzn. tych którzy już się napracowali i teraz nie
                mają siły (fizycznej a przede wszystkim psychicznej siły przebicia), żeby
                zadbać o swoje podstawowe potrzeby, wiele mówi o naszym społeczeństwie.
                I nie jest to mowa wesoła.
                • timmy1 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 18:21
                  No dobra, czasem trzeba być powaznym, ale ten wątek został utworzony jako
                  humorystyczny, taki z przymrużeniem oka, jednak zawsze musi się znaleźć ktoś,
                  dla kogo największą przyjemnością jest użalanie się nad przeciwnościami losu,
                  nad tym jak to u nas źle itp. Wiem, kolorowo nie mamy i niewiele naszych "babć"
                  może sobie pozwolić na zagraniczne wycieczki jak te z zachodu, ale nie można
                  też bez przerwy gadać tylko o tym, bo nigdy nie będzie lepiej. Niewiem, mozę
                  sama jesteś starszą panią i dlatego Tobie nie do śmiechu czytając ten wątek.
                  trzeba też nieraz smiać się z samego siebie. Mnie ten wątek smieszy, co nie
                  znaczy, że nie mam szacunku do starszych ludzi. Włączyłem się do tej dyskusji
                  bo po całym dniu zajmowania sie poważnymi rzeczami nie mam zamiaru zajmować się
                  nimi w wolnych chwilach, których jest bardzo mało. Proponuję podchodzić do
                  wszystkiego z dystansem i większym poczuciem humoru.

                  Pozdrawiam.
              • Gość: Karol Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 11.05.04, 09:01
                Nastepny rodzaj babc to Glonojady- przylkejone twarza do szyby ;-)
      • igi.wr Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 18:56
        Belke to juz teraz wszyscy widzimy ;)
      • Gość: kasia Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 19:45
        no popatrz. moja mama urodziła mnie juz pracując, babcia nie gotowała bo nie
        umie, gotowal dziadek, nie przytulała mnie, bo by mnie zgniotła, jakaś kase od
        babci to tylko od święta...

        a teraz woli się przedreptać te kilka przystanków niz jechać tłocznym
        autobusem, na ktory i tak trzeba czegać...
    • Gość: tropik tia.... IP: 217.153.88.* 06.05.04, 16:39
      tez sie posmialem... no tak.. tylko kolego nie wziales pod uwage jakie sa tego
      przyczyny... na dobra sprawe "kazdy orze jak moze..."
    • malanna Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 17:24
      Mi też się ta kalsyfikacja nie podoba, choć uwielbiam obserwować ludzi w
      środkach komunikacji publicznej i łowić śmieszne lub straszne scenki.

      Niestety - tym co ostatnio najbardziej rzuca się w oczy jest całkowity
      upadek "kultury tramwajowej": młodzi ludzie hołdują zasadzie: kto pierwszy, ten
      lepszy i nie ustąpią miejsca starszej osobie, spracowanej matce-polce z
      zakupami, kobiecie w ciąży. Zdrowi panowie i eleganckie panie patrzą bez
      zmrużenia okiem na siwych 60-latków stojących obok nich. I żdanej reakcji.

      Życzę Wam, abyście dożyli takiego wieku, to pogadamy.

      A może forumowicze będą się wyróźniać na korzyść w powszechnym zalewie
      znieczulicy?
      Może ustąpią miejsca tej nieszczęsnej babci z zakupami, kobiecie
      z "brzuszkiem", zmęczonej 50-latce, po której widać, że z pracy pędzi do domu
      dalej zasuwać w kieracie?

      Tylko proszę - oszczędźcie sobie testów, że młody człowiek może się źle czuć,
      boleć go głowa, brzuch, itp.
      Ja doskonale wiem, że może i że czasami boli.
      Ale w 90% przypadków nie.
      I wtedy jest możliwość popsania się swoim błyskotliwym umysłem, niewątpliwie
      wielką kulturą, spostrzegawczośćią i wieloma innymi cudownymi cechami, które
      posiadacie i ustąpienia tego miejsca w tych zatłoczonych tramwajach.

      A dla Ciebie scum mam kolejny świetny materiał do obserwacji, opisów i
      wnioskowań:
      sposoby patrzenia przez okno, w sufit, na dłonie, torebkę, teczkę, buty i inne
      metody udawanie, że mnie nie ma, kiedy wszystkie okoliczności na niebie i ziemi
      wskazują, że należałoby ustąpić miejsca lub pomóc kobiecie wnieść wózek do
      środka lub wynieść na zewnątrz.
      Powodzenia! I trochę więcej empatii.

      a.
      • timmy1 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 17:44
        Ale generalizujesz. Przecież ci celowo nie ustępujący miejsca nie są
        większością. napisałem "celowo" bo sam miałem sytuację gdzie ja wyszedłem na
        niewychowanego człowieka, a takim się nie uważam. Poprostu skorzystałem z
        wolnego miejsca w tramwaju, oczywiście upewniłem się ze żadna inna soba nie
        potrzebuje spocząć na tym miejscu. Zabrałem się za czytanie gazety i nie
        zauważyłem że z tyłu za mną po cichu stanęła sobie zmęczona pani która chętnie
        by sobie usiadła. Dopiero jak siedzący obok pan zwrócił mi uwagę ją zauważyłem
        i ustąpiłem miejsce, ale zaczęła się oczywiście dyskusja na temat niewychowanej
        młodzieży. A jakby ta pani prostu mnie szturchnęła i poprosiła o zwolnienie
        miejsca przecież bym to zrobił, niewiem bała się czy co?:)

        Pozdr.
        • malanna Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 17:51
          o matko!
          no wielkie sorry, że wspominjąc o tych, którzy się czasami rzeczywiście źle
          czują nie wspomiałam o tych, którzy się rzeczywiście zaczytali,
          a także o tych, którzy są autentycznie zestresowani (bo np straszny egzamin,
          choroba w rodzinie) i nie są w stanie zastanawiać się nad wolnymi miejscami.
          nie wspomniałam też o osobach niewidomych
          oraz o cudziemcach, którzy mogą nie znać tego zwyczaju
          oraz o tych, którzy się autentycznie zagadali
          zauczyli
          zasnęli

          Już wystarczy?

          Jakbyś jeszcze miał jakieś uwagi co do mojego rzekomego generalizowania, no to
          nie krępuj się. Mylić się jest rzeczą ludzką.

          a.
          • timmy1 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 17:56
            Wystarczy, chyba wymieniłaś już wszytskie możliwości.
            Dziękuję i pozdrawiam.
          • Gość: Rafis Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.05.04, 18:01
            widze, ze zawsze ktos musi zepsuc wątek!
      • Gość: Leonidas Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 20:12
        Marlanno, może i masz trochę racji, ale nie zauważasz drugiej strony medalu.
        Generalnie, ponieważ tak mnie wychowano, ustępuję miejsca w tramwaju czy
        autobusie. Mimo to, wierz mi czasem po 8-10 lub nawet 12 godzinach pracy (mimo,
        że mam pracę w biurze i to siedzącą) chce spokojnie dojechać do domu i siedzieć
        w tramwaju, bo jsetem wykończony. Jak ktoś popracuje sobie np. 10 godzin w
        markecie biegając między półkami, to też może ma ochotę posiedzieć 20 minut w
        tramwaju w drodze z domu do pracy. To, że ktoś młody siedzi w tramwaju nie
        oznacza automatycznie, że jest niewychowanym chamem!!!
        Masz rację, więcej empatii.
        A teraz scenka z życia w tramwaju:
        młody człowiek siedzi skulony, wsiada babcia i staje nad nim, chłopka się nie
        ruszył, więc się zaczęła użalać, jaka to ona biedna, stara i wogóle
        pokrzywdzona przez los. Paru pasażerów ją poparło i w końcu babcia zrobiła się
        odważniejsza, złapała chłopaka za ramię i potrząsnęła, mówi, żeby ją puścił, bo
        ona jest stara i chce siedzieć. Powiedział: Proszę, niech Pani siada, a ona
        potoczyła dumnym wzrokiem w koło. On tego nie zrobił, bo na nosie miał ciemne
        okulary, a w ręku białą laskę! Tyle o empatii i współczuciu dla innych,
        zwłaszcza młodych, którzy w 90% mają wszystko w d... i chcą sobie posiedzieć.
        Pamiętaj o tym czasem, że nie tylko starsi ludzie mają prawo być wykończeni.
        Pozdrawiam
        • Gość: Leonidas Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.04, 20:19
          I jeszcze jedno Marlanno, żeby nie było, że ja widzę tylko jedną stronę medalu.
          Ostatnio siedziałem sobie w tramwaju, w sobotę, więc nie wracałem z pracy.
          Zamyśliłem się. Poczułem czyjąś rękę na ramieniu i za chwilę usłyszałem:
          "Przepraszam, czy może mnie Pan puścić. Jestem inwalidką drugiej grupy i nie
          mogę stać?". Wstałem, powiedziałem: "Przepraszam, zamyśliłem się, proszę
          usiąć". I co w zamian - niespodzianka: "Nic się nie stało młody człowieku.
          Dziękuję". Jezu, mam 28 lat i cały czas jeżdżę komunikacją miejską, ale
          pierwszy raz w życiu spotkałem miłą staruszkę, która nie miała pretensji o to,
          że ktoś młody siedzi w tramwaju.
          Pozdrawiam ponownie
          • Gość: k Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 20:45
            wiesz, nie wszyscy starsi ludzie sa niemili, ale ci fajni to sie nie udzielaja,
            czasem wolą się przejśc spacerkiem. dla zdrowia, powietrza i kondycji (a potem
            sie dziwic, ze niektorych starszych bolą nogi jka cały dzien siedzac, troche
            ruchu im tez nie zaszkodzi), swego czasu miałam kontuzje kolana, byłam po
            operacji. wsiadając do autobusu bylo logiczne ze usiade jak bedzie wolne
            miejsce, z reszta zdazały sie tez i babcie (choc moze bardziej dziadkowie) co
            mi ustapili, ale duzo czesciej było, ze babcia staneła nade mna nie patrzac na
            kule prawiła jakla ta młodziez niewychowana. starci mowia, ze my widzimy to co
            chcemy widziec (wg. nich szybe), oni jednak tez widza tylko to co chca
          • Gość: baba Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroc.gazeta.pl 07.05.04, 09:05
            No właśnie - podziękowała. Nagminne jest to, że starzy ludzie nie dziękują za
            ustąpienie im miejsca. Bo kindersztuba obowiązuje tylko młodych, jak wiadomo.
    • Gość: kklement W odpowiedzi obrońcom biednych staruszków IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 18:50
      Mam wątpliwą przyjemność korzystania z MPK codziennie od jakichś 14 lat,
      zazwyczaj kilkoma pojazdami w ciągu dnia. Stąd uważam, że moje obserwacje są
      rzetelnym głosem w dyskusji, jaka się tu wywiązała.
      Naturalnie obie strony ( ci od "klasyfikacji" i ci broniący biednych
      staruszków ) generalizują. Trudno jednak uniknąć ujęcia statystycznego. A
      podstawową moją obserwacją jest to, że statystycznie poziom kultury osobistej u
      ludzi starszych jest - wbrew powszechnym narzekaniom na "rozwydrzoną młodzież" -
      o wiele niższy niż u ludzi młodych. Naturalnie są wyjątki w postaci watah
      podpitych dresików terroryzujących wpółpasażerów i symaptycznych staruszków
      używających słów typu "przepraszam" i "dziękuję", zawyczaj jednak to ludzie
      starsi dają popis grubiaństwa. Wsiadanie i wysiadanie oraz przemieszczanie się
      w pojeździe jest tego najlepszym przykładem. Ludzie starsi zachowują się jakby
      byli w sklepie mięsnym w czasach wczesnego Jaruzela. Chamskie pchanie się do
      przodu, deptanie i kuksańce raźno rozdawane łokciami są standartem. Jestem dość
      duży, więc mnie osobiście to tylko drażni, ale moja żona nieraz solidnie
      oberwała po żebrach od takiego 'biednego' dziadka czy babci - nieboraczki.
      Często zagrania takie wynikają z opisanego przeze mnie powyżej w "klasyfikacji"
      siedzenia do ostatniej chwili i wysiadania w dzikim pośpiechu. Ja rozumiem, że
      osoba starsza czuje się bezpieczniej siedząc podczas akrobacji autobusu na
      drodze, np. podczas zjazdu do zatoczki, ale jeśli już muszą startować jak z
      katapulty, to mogliby chociaż rzucić krótkie "przepraszam" pod adresem
      taranowanych przez siebie ludzi. Niestety, o ile nawet dres burknie pod nosem
      jakieś "sorry", to staruszkom słowo "przepraszam" trudno przechodzi przez
      gardło. Podobnie jest ze słowem "dziękuję". Zawsze przyglądam się reakcji
      starszych osób, którym młodzież ustępuje miejsca. Najczęściej ( choć oczywiście
      nie zawsze ) osoba taka nie mówi nic, a nawet robi obrażoną minę, jakby czekali
      na to Bóg wie ile, a mieli do tego święte prawo.
      Kolejnym zachowaniem jest również opisane przeze mnie udawanie, że nie widzi
      się miejsca wolnego oddalonego o 5 metrów. Byłem kiedyś świadkiem, jak trójka
      bojowych emerytów zmyła głowę gimnazjaliście za nieustąpienie miejsca
      staruszce, choć 4 siedzenia dalej był wolne miejsce. Wstawiłem się wtedy za
      chłopakiem, ale nie usłyszał "przepraszam" za niezasłużone połajanki.
      I na koniec wreszcie temat tych potwornych tobołów z zakupami. Rozczulacie się
      nad tym dzielnym dziadkiem, który ma radochę, bo kupił cukier o 3 grosze
      taniej. Super. Pogratulować. Tylko czy do jasnej cholery on musi kupić od razu
      10 kilo tego cukru ?! A jeśli dźwiganie takich tobołów sprawia mu taką frajdę,
      to dlaczego stanie w tramwaju jest dla niego tak trudne ?
      Zawsze ustępuję miejsca starszym osobom. Tak, jak robi to większość młodych
      ludzi. Robię to nawet wtedy, gdy jestem chory albo zasypiam na stojąco. Ale nie
      zmienia to faktu, że nie mam za grosz zrozumienia dla chamstwa i mizantropii,
      jakimi epatuje statystycznie znamienna grupa emerytów korzystających z
      komunikacji zbiorowej.
      • Gość: bronek pozatym "obrońcy" podeszli do tematu zbyt poważnie IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 07.05.04, 20:08
        A trafnośc obserwacji rozpoczynającego wątek jest bardzo duża.
        dodam od siebie jeden typ ale naprawdę bardzo trudny do zaobserwowania
        - babcia znająca słowa: proszę przepraszam i dziękuję - tak tak takie też
        istnieją to nie legenda ani bajka sam widziałem ale nie pamiętam kiedy .... ;)
    • Gość: moboj Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.magma / *.magma-net.pl 06.05.04, 19:11
      ustępuję miejsca starszym osobom, bo tak zostałam wychowana. mniej więcej co
      trzecia osoba powie zwykłe "dziękuję". z szacunkiem do osób starszych też nie
      mam problemu. niestety chamskie osoby zdarzają się także wśród takich straszych
      pań co to na przystanku mają minę wyczerpanej emerytki, ale kiedy przyjedzie
      tramwaj to prują do niego jak do pożaru nie patrząc na ludzi dookoła. kiedys
      miałam wątpliwą przyjemność od takiej bojowej babci oberwać łokciem w brzuch i
      to mocno.
      a na i roku studiów byłam świadkiem bardzo niemiłej sceny i wtedy po prostu
      zwróciłam dwóm straszym kobietom uwagę. w tramwaju jechała młoda dziewczyna w
      ciąży, tak na oko jakiś 5 - 6 miesiąc. miejsc wolnych nie było to się dwie
      babcie przyczepiły do tej ciężarnej i zaczęły się niewybredne komentarze na
      temat wieku tej dziewczyny, że pewno dziecko nieslubne itp. na szczęscie ludzie
      w tramwaju zwrócili uwagę tym paniom.
      od tamtem pory jak mi ktoś mówi, ze młodzież jest chamska i niewychowana, a
      starsi ludzie tacy wychowani i mili to mi się śmiać chce, bo naprawdę róznie to
      bywa.
    • solka11 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 06.05.04, 20:52
      Do scum: Planujesz, zapewne, zawsze pozostać piękna/y(?), młoda/y i sprawna/y:
      (. Prawda, jakie to śmieszne, co robi starszy człowiek, żeby usiąść? :(
      • Gość: kklement Daj spokój IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 22:04
        Solka, daj spokój. Koleś przełożył swoje - jakże trafne - obserwacje na
        żartobliwy komentarz. Uważam, że wiek nie może byc usprawiedliwieniem dla
        chamstwa i mizantropii. Są emeryci, którzy potrafią powiedzieć "przepraszam",
        gdy się przepychają, ale najczęściej jedynie łokciami eksponują chęć przejścia.
        Zjawisko to widać tym ostrzej, że starsi zazwyczaj strasznie narzekają na
        rzekomy brak kultury u osób młodych. Tak samo jak choroba czy zniedołężnienie
        są raczej średnim usprawiedliwieniem dla napastliwości, z jaką emeryci odnoszą
        się młodych ludzi, którzy mają czelność siedzieć w MPK. Wielu woli wywrzeć na
        biednym licealiście presję ( bo jak inaczej potraktować władowanie się na kogoś
        siedzącego z siatą ) niż przejść parę metrów w autobusie czy tramwaju do
        wolnego miejsca.
        Starsi ludzie powinni być przykładem, a nie budzić zażenowanie grubiaństwem i
        złośliwością. Oczywiście nie raz jestem świadkiem ordynarnych popisów podpitych
        dresów, ale od siwej głowy powinno się wymagać więcej kultury niż od gnojków z
        marginesu.
        Pozdrawiam !
        P.S. Jeśli się nie mylę, byliśmy razem na roku, prawda ? :)
        • solka11 Re: Daj spokój 07.05.04, 10:56
          Byliśmy razem na roku:).
          Jesli chodzi o kulturę osobistą- uważam, że trzeba jej wymagać w równym stopniu
          od starszych i młodszych, ale...zaczynając od siebie!
          A poza tym, przez kilka miesięcy, będąc w zaawansowanej ciąży, jeździłam
          autobusami z Nowego Dworu do centrum(zawsze tłok). 3x ustąpiono mi miejsca.
          Zwykle wisiałam gdzieś przy drzwiach, bo nie miałam siły i możliwości przepchać
          się łokciami przez tłum do widniejącego w oddali wolnego miejsca/miejsca dla
          kobiety ciężarnej. NIE DZIWIĘ się zdesperowanym emerytom, że uzywają do tego
          celu łokci.
      • piast9 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 07.05.04, 13:56
        > Prawda, jakie to śmieszne, co robi starszy człowiek, żeby usiąść?
        A nie można po prostu poprosić o ustąpienie miejsca???
        • Gość: k Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 14:38
          ale dzisiaj juz babcia przeszła samą siebie. wracałam z koleżanka ze szkoły
          siadamy do prawie pustego autobusu i chcemy usiąść na pierwszych lepszych dwóch
          miejscach, na co nas babcia szturcha i mowił coś w stylu "panieneczki, proszę
          mi ustąpić" ustapiłysmy co miałyśmy zrobić mimo iż za nami było dwa wolne
          miejsca, obok były dwa wolne miejsca i z przodu były wolne miejsca i z tyłu tez
          byly wolne miejsca. ale babcia sobie upatrzyłą to, gdzie my akurat siadlysmy
          • Gość: babcia Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 15:17
            > ale dzisiaj juz babcia przeszła samą siebie. wracałam z koleżanka ze szkoły
            > siadamy do prawie pustego autobusu i chcemy usiąść na pierwszych lepszych dwóch
            >
            > miejscach, na co nas babcia szturcha i mowił coś w stylu "panieneczki, proszę
            > mi ustąpić" ustapiłysmy co miałyśmy zrobić mimo iż za nami było dwa wolne
            > miejsca, obok były dwa wolne miejsca i z przodu były wolne miejsca i z tyłu tez
            >
            > byly wolne miejsca. ale babcia sobie upatrzyłą to, gdzie my akurat siadlysmy

            to wolny kraj
            • Gość: k Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 15:30
              wolny kraj więc tez mialam prawo tam siedziec i jej nie ustępować.
              Ja mam kulturalna babcie. ma 77 lat 1-3 przystankow pokonuje piechotą,
              ewentualnie autobusem, ale nawet jak są wolne miejsca to stoi. Jak jedzie dalej
              to usiadzie, ale jak wsiadzie ktoś starszy od niej, lub niepełnosprawny (chocby
              i młody) to ustąpi. na codzien stara się duzo ruszać, przez co kondycje jako
              taką ma (a pewnie większośc babc mogłaby tez taka mieć, ale im sie po prostu
              nie chce) i jest dobrze
            • im13 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 07.05.04, 15:37
              Nie jestem ani babcią, ani na panieneczkę się już nie łapię. Myślałam, że
              wytrzymam, ale to już za wiele. Babcie to naprawdę drażliwy temat. Kiedy ja
              będąc już w mocno zaawansowanej ciąży ryzykowałam jazdę tramwajem to ustąpiono
              mi miejsca 3 razy, zawsze to byli starsi mężczyźni. Na tyle starsi, że nie
              chciałam siadać, bo uważałam, że jestm młoda, zdrowa i tylko nieco mniej
              mobilna. Tzw. Babcie nigdy (!!!) tego nie zrobiły, choć zdawałoby się, że jako
              kobiety powinny wiedzieć więcej o samopoczuciu "ciężarówki" w czasie upałów. Co
              więcej, w trakcie tych chyba 20 przejazdów komunikacją miejską wiele razy
              oberwałam szturchańca od "słabującej" staruszki. Naturalną decyzją było
              chodzenie piechotą na dystansach do 5 przystanków. Wcześniej mnie uczono
              ustępowania miejsca starszym, od czasu moich przeżyć robię to jedynie na
              korzyść starszych panów. Zresztą, unikam jak mogę komunikacji miejskiej. Staram
              się albo na nogach, albo własnym środkiem lokomocji. I nie jest mi wstyd za
              uogólnienie sprawy "babć". Nie wszystkie są takie, ale jest ich wystarczająco
              dużo, żeby problem zauważyć. Zgadzam się z poprzednikami - od siwych włosów
              spodziwałabym się wyższego poziomu kultury niż od wymiętego "dresa"...
              • Gość: Emeryt Re: Protestuję. To nie babcie ale babsztyle! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 16:03
                Dla ostrożności procesowej nigdy w środkach MPK nie siadam. A gwoli
                sprawiedliwości, gdy jakiś czas temu w tramwajach grasował szaleniec, który
                oblewał siedzenia jakąś żrącą cieczą to poszkodowanymi okazali się tylko
                panowie. Co do prawdziwych babć, tych w wieku powyżej 60-siątki to są miłe,
                życzliwe i spokojne kobiety. Najgorsze te w wieku mocno pobalzakowskim, o
                których mówią nie pomoże lila-róż kiedy stare pudło już. One są w ciągłych
                pretensjach. I atakuja miejsca siedzące bez pardonu.
                • Gość: scum Najgorsze w środkach komunikacji miejskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 16:36
                  jest jednak niedorzeczne i nudne zrzędzenie zadufanych w sobie dziadów (np. jak
                  wyżej).
                  • Gość: Emeryt Re: Przestań się pienić IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 17:53
                    Czterdzieści lat minęło droga pianko?
                    • Gość: scum Klasyfikacja dziadków na przykładach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 18:32
                      Przykład zgłosił się na ochotnika. Mędrzec-zrzęda. Takiemu dziadydze wydaje się,
                      że pozjadał wszystkie rozumy, jego dowcipy wszyscy uwielbiają, a do tego
                      organicznie nie potrafi przestać gadać. W sumie daje to żenujący efekt, bardzo
                      przykry dla otoczenia.
                      • Gość: Emeryt Re: albo albo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.04, 21:02
                        albo się pienisz albo żartujesz? Ważne, że babcie mogą spokojnie jeździć
                        publicznymi środkami lokomocji! Babsztyle dziadów sie czepiają.
            • Gość: ala Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.neting.com.pl 10.05.04, 20:11
              jechałam dziś autobusem nr112 ; babcia przyczepiła się do siedzącej młodej
              kobiety z małym dzieckiem, zwróciłam babci uwagę że ta kobieta siedzi na
              miejscu oznaczonym dla matki z dzieckiem a ona na to że ta pani może wziąść
              dziecko na kolana zapytałam ją jak zamierza się na tym siedzeniu zmieścić bo
              nie jest przeznaczone dla dwóch osób i się odczepiła!
    • Gość: wafel Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.05.04, 09:58
      zjakiego miasta ta typologia, bo po wrocławiu man-y zdaje sie nie jeżdżą
      • Gość: scum Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.04, 11:08
        obserwacja z Warszawy,
        zjawisko, jak widać, uniwersalne
        • Gość: Kotokuropies Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 08.05.04, 14:40
          Ja raczej nie mam problemów z babciami w autobusie - tak długo dopóki widzę
          choćby jedno wolne miejsce to po prostu siedzę spokojnie. Ale tak prawdę mówiąc,
          ja nigdy nie spotkałem się z agresją ze strony babć czy dziadków; problemy
          sprawiają raczej ufarbowane, umalowane, wyperfumione 140 kilogramowe baby,
          którym się wydaje że im się wszytsko należy bo są świerzo po piędziesiatce. Nie
          raz mi się zdażyło, że wchodząć do zatłoczonego Ikarusa byłem dopychany od tyłu
          przez takiego kaszalota (z odpowiednim komentarzem nt. mojej osoby). Nie raz
          zdaża mi się słyszeć uszczypliwości pod moim adresem, dlatego że kaszalot
          upatrzył sobie akurat fotel na ktorym siedzę, mimo iż jest multum innych wolnych
          miejsc.
          • alka_xx Sorry, ale co Ci zawinił kaszalot???? 08.05.04, 14:57
            :))
            • Gość: k Re: Sorry, ale co Ci zawinił kaszalot???? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.05.04, 20:23
              czytac nie umiesz? chłopak słyszał uszczypliwosci i wyzwiska pod swoim adresem
              mimo iz na dokładnie takie same uprawnienia do jazdy mpk jak kaszaloty, no
              chyba, ze one maja specjalne. a on nie wyzywa
      • Gość: almac Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: *.e-wroc.com 08.05.04, 18:42
        Jeden MAN jest na pewno - parę razy nim nawet jechałem
    • Gość: Platformers W trosce o komfort podróży pasażerów komunikacji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.04, 00:10
      miejskiej, podjęliśmy szybkie i odważne decyzje. Docelowo zamierzamy zabronić
      osobom w wieku emerytalnym korzystania z pojazdów komunikacji miejskiej. Możliwe
      to będzie dopiero po miażdżącym wygraniu przez nas wyborów i znowelizowaniu
      konstytucji, która na razie skutecznie chroni sprawców opisanych niegodziwości.
      Do czasu miażdżącego zwycięstwa w wyborach, planujemy wydzielić w każdym
      pojeździe obszar dla emerytów. Sankcją za opuszczenie wyznaczonej strefy będzie
      prawo każdego innego pasażera do bezzwłocznego wyrzucenia z pojazdu
      niesubordynowanej osoby po uprzednim pojedynczym ostrzeżeniu.
      • Gość: Emeryt Re: W trosce o komfort podróży pasażerów komunika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.04, 16:01
        A co z rencistami?
        • Gość: almac Re: W trosce o komfort podróży pasażerów komunika IP: *.e-wroc.com 11.05.04, 04:32
          A renciści przerzucają się na hulajnogi
        • Gość: Platformers Re: W trosce o komfort podróży pasażerów komunika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.04, 00:46
          > A co z rencistami?

          Renciści przyłapani na wyłudzaniu renty, po odpracowaniu całej kwoty nienależnie
          pobranych świadczeń wraz z odsetkami przy budowie autostrad, będą mogli
          korzystać do osiągnięca wieku emerytalnego z komunikacji miejskiej bez ograniczeń.
    • map4 Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM 10.05.04, 16:48
      Są jeszcze babcie - siatomioty:

      Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew. tramwaju), czujnym zwinnym okiem
      namierzając pozycję wolnego krzesła oraz najbliższego kasownika. Po
      przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o trójwymiarową symulację ruchu
      współpasażerów w najbliższych 10 sekundach nałożoną na plan przestrzenny
      krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w stronę wolnego krzesła a sama
      kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z siedzenia, żeby rozgościć się
      na wcześniej zarezerwowanym miejscu. Dotychczasowy rekord dzierży babcia, która
      po wtoczeniu się do starego Jelcza (a profilaktycznie zrobiła to dość głośno)
      miotnęła przed moim nosem solidnie wyglądającą siatą z co najmniej 5 kilogramami
      cukru/mąki/innego popakowanego badziewia na dobre trzy metry. Jestem pod
      wrażeniem, szczególnie, że nie potrzebowała do tego zbyt wielkiego zamachu.
    • Gość: Taom Re: RODZAJE BABĆ W TRANSPORCIE PUBLICZNYM IP: 195.20.110.* 11.05.04, 12:20
      Ale sie uśmiałem :)))

      A teraz moja przygoda z babciami.
      Jechałem sobie kiedys do szkółki w godzinach porannych ( około 7:30) , a że
      wsiadam na petli to autobus pusty. Pierwszy przystanek za pętlą znajduje się
      akurat na wysokości kościoła , wiec babcie po porannych modłach wsiadają na nim
      do autobusu . Autobus to długaśny Volvo . Ja siedze na końcu autobusu , babcie
      ( sztuk 2 )wsiadają drugimi drzwiami od kierowcy i w te pędy w moją stronę (
      przypominam, ,ze autobus pusty ). Stanęły nade mną i : "Jaka ta młodziesz
      niedobra , nie ustapią miejsca ... itd .
      Oczywiście olałem babcie bo niech sobie pomarudzą. Ciekawi mnie jedno , babcie
      wracały z kościółka po modlitwach , tylko czemu takie wredne ? Aaa zapomniałem
      dodać ,ze babcie na następnym przystanku wysiadły .

      Taom
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka