Dodaj do ulubionych

Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą i...

12.09.12, 14:09
Chyba prościej byłoby napisać, które linie nie będą miały problemów.
Obserwuj wątek
    • Gość: WK Jak skutecznie dowalić mieszkańcom IP: 156.17.73.* 12.09.12, 17:38
      Rozumiem, że organizatorzy Maratonu rozłożyli plan Wrocławia i głęboko się zastanowili, jak poprowadzić jego trasę by sparaliżować ruch w mieście w możliwie największym stopniu. Chyba im się udało. Zabrakło co prawda odwagi by puścić tę garstkę (bo wrocławski maraton należy do tych najmniej popularnych) biegaczy trasą AOW ale już Most Milenijny "udało się" wykorzystać. Ciekawi mnie, co trzeba mieć w głowie, by czerpać satysfakcję z takiego uprzykrzania życia innym - w sumie to jest takie samo zachowanie, jak przysłowiowe tłuczenie butelek lub darcie ryja na środku ulicy po północy "bo ja się bawię".
      Wyrazy współczucia dla wszystkich mieszkańców, którzy będą musieli w tym czasie przemieszczać się po mieście nie dla rozrywki tylko z obowiązku: np. do i z pracy albo odwiedzać chorych lub osoby starsze, wymagające codziennej opieki. Niestety, nie jesteście Państwo "trendy"! "Trendy" jest bawić się i myśleć tylko o swoich przyjemnościach.
      • Gość: wrocławianka Re: Jak skutecznie dowalić mieszkańcom IP: *.wroclaw.mm.pl 12.09.12, 19:21
        Bu ha, ha najpierw poczytaj o Maratonie Wrocławskim a później śmiej dopiero cokolwiek pisać bo jak na razie piszesz bzdury.
        Otóż Wrocław jest w ścisłej czołówce Maratonów w Polsce. Jeżeli chodzi o paraliż miasta to nie ma tragedii ta impreza jest organizowana już 30 lat z rzędu i najwyższy czas aby stała się wizytówka tego miasta aby wszyscy tym żyli i się w to angażowali aby całe miasto czerpało z tego sportową zabawę a nie wieczne marudy że znowu zablokują miasto.
        To jest raptem 6 godzin raz w roku!!! Może udać się na trasę i dopingować biegaczy? Może warto przyjść i pomóc w organizacji poczuć ten klimat może w końcu warto przestać narzekać i ruszyć się na świeże powietrze na rowerze lub spacerkiem nie przesadzajmy to jest piękna impreza i przykro ze w dalszym ciągu kojarzona tylko i włącznie z zakorkowanym miastem w niedziele przez 6 godzin!!!Wstyd!!! A maratończykom życzę samych życiówek!!!
        • pawel_zet Re: Jak skutecznie dowalić mieszkańcom 12.09.12, 19:32
          Spadaj na drzewo. Nie wiem, czy jesteś głupia czy tylko głupią udajesz. Czy naprawdę nie wiesz, w jaki sposób powinno organizować się tego typu imprezy? Otóż w taki, żeby nie utrudniać życia mieszkańcom. Maraton jest już we Wrocławiu organizowany od wielu lat i chyba najwyższa pora zadać sobie pytanie, czy warto, zwłaszcza że organizatorzy epatują wręcz swoim brakiem profesjonalizmu, a - jak się zdaje - także czystą złośliwością.
        • nowaak @wroclawianka 13.09.12, 07:12
          To, że WK ma inne zdanie, nie znaczy, ze pisze bzdury. Bezmyślne natomiast jest zdanie: "ta impreza jest organizowana już 30 lat z rzędu i najwyższy czas aby stała się wizytówka tego miasta". Nie trzeba wielkiej przenikliwości, żeby stwierdzić, ze skoro przez 30 lat coś nie zadziałało, to nie zadziała. Co do dopingowania biegaczy - ponieważ sam uprawiam regularnie sport postanowiłem ich zobaczyć. Niestety - nieco się spóźniłem i zamiast biegaczy następną godzinę oglądałem tłum spoconych spacerowiczów na pograniczu zawału, którzy już w połowie dystansu resztkami sił pokonywali trasę maratonu. Biegacze byli już na mecie. Miasto blokują ci, którym potrzebna jest cudza uwaga, żeby ten..... rodzaj ruchu (trudno nazwać to biegiem) wykonywać. To co, że blokują miasto - nieważne jak o nas mówią, ważne, żeby mówili. Mamy kibicować Zdzisiowi nie za wyniki, tylko za udział. Coś się przypomina?
        • wielki_czarownik Kobieca logika 13.09.12, 11:20
          Skoro jest organizowany od 30 lat i od 30 lat nie udało się zrobić z tego biegu wizytówki miasta to może czas sobie odpuścić, bo jak widać to nie działa?
        • Gość: jola Re: Jak skutecznie dowalić mieszkańcom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.12, 15:04
          A ja akurat muszę przez pół trasy maratonu w niedzielę przed trzynastą przewieźć niepełnosprawnego. I dlatego tych ciuli organizatorów szczerze nienawidzę
        • Gość: toka95 Re: Jak skutecznie dowalić mieszkańcom IP: *.wroclaw.mm.pl 14.09.12, 20:03
          > Bu ha, ha najpierw poczytaj o Maratonie Wrocławskim a później śmiej dopiero
          > cokolwiek pisać bo jak na razie piszesz bzdury.
          > Otóż Wrocław jest w ścisłej czołówce Maratonów w Polsce.

          A w jakiej jest czołówce na Dolnym Śląsku?

          > Jeżeli chodzi o paraliż miasta to nie ma tragedii ta impreza jest
          > organizowana już 30 lat

          Pani kłamie. Całe lata rozgrywany był maraton Sobótka-Wrocław, o znikomej uciążliwości dla mieszkańców Wrocławia.
      • pawel_zet Re: Jak skutecznie dowalić mieszkańcom 12.09.12, 19:24
        Masz rację. Po raz kolejny wyszło szydło z worka. Nie chodzi o żaden sport (wiadomo też, że nie o zdrowie, bo długodystansowe biegi po twardej nawierzchni prowadzą do uszkodzeń stawów i kręgosłupa), ale o złośliwe, prymitywne uprzykrzanie życia mieszkańcom. Dziwię się, że magistrat pozwala organizatorom na takie ekscesy. Równie dobrze mogliby pozwolić graficiarzom w jeden dzień w roku otagować ratusz. Straty materialne byłyby pewnie podobne, ale przynajmniej nie utrudniłoby to życia mieszkańcom. Wrocławianie sami są sobie winni, skoro głosują na ekipę, która funduje im potem tego rodzaju "atrakcje".
      • Gość: As Re: Jak skutecznie dowalić debilom i patologii IP: *.play-internet.pl 12.09.12, 21:36
        Normalnym mieszkańcom, na poziomie i z IQ powyżej 90 ten bieg w zaden sposób nie przeszkadza. Albo sami uczestnicza w biegu albo jadą z rodziną za miasto. Trzeba być skończonym debilem,żeby w niedziele planowac jakieś jeżdżenie samochodem po mieście.
        • pawel_zet Re: Jak skutecznie dowalić debilom i patologii 12.09.12, 21:40
          Trzeba być skończonym debilem, by nie brać pod uwagę, że ludzie czasem muszą gdzieś pojechać, mimo że tego nie planowali.
          • Gość: As Re: Jak skutecznie dowalić debilom i patologii IP: *.play-internet.pl 13.09.12, 05:45
            trzeba być debilem, patologią i biedą umysłową żeby w niedziele jeździć po mieście. W niedziele to się wypoczywa np. w spa i to od piątku wieczorem. Ale jak bieda ma o tym wiedzieć?
            • pawel_zet Re: Jak skutecznie dowalić debilom i patologii 13.09.12, 07:16
              Trzeba być skończonym idiotą, chamem, faszystą i ćwokiem, by narzucać innym swoje poglądy na sposób spędzania wolnego czasu.
              • Gość: Olo Re: Jak skutecznie dowalić debilom i patologii IP: 217.153.189.* 13.09.12, 12:46
                Mordy i do roboty, bo widze że chyba niewolnicy się oburzyli,że nie będą mogli w niedziele kiełbasy kupic i dzieciaki po hipermarkecie obwozić.
        • wielki_czarownik Ty masz IQ chyba poniżej 60 13.09.12, 11:17
          Jak ludzie mają wyjechać za miasto, skoro całe miasto jest zablokowane przez maraton? Mają sobie kupić helikoptery?
          • Gość: Olo Re: Ty masz IQ chyba poniżej 10 IP: 217.153.189.* 13.09.12, 12:48
            a kto ci każe wyjeżdżać w niedzielę?Normalny człowiek od piątku wieczorem jest na wycieczce z żona za miastem. Jak ty kończysz szychtę w Tesco 24, w niedzielę rano to twój problem. trzeba było się uczyć i mieć normalna pracę, a nie oczekiwać,że całe miasto się podporządkuje nawiedzonym hipermarkeciarzom.
            • Gość: 45 Re: Ty masz IQ chyba poniżej 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.12, 21:27
              Ależ ty masz kompleksy.
            • urko70 Re: Ty masz IQ chyba poniżej 10 14.09.12, 11:20
              Gość portalu: Olo napisał(a):

              > Normalny człowiek od piątku wieczorem jest na wycieczce z żona za miastem.

              Czemu praktycznie wszystkie kobiety na świecie usunąłeś z grona normalnych ludzi?
              • Gość: As Re: Ty masz IQ chyba poniżej 10 IP: *.play-internet.pl 14.09.12, 12:10
                A widziałeś kiedyś normalną laskę?
                • urko70 Re: Ty masz IQ chyba poniżej 10 14.09.12, 13:50
                  Gość portalu: As napisał(a):

                  > A widziałeś kiedyś normalną laskę?

                  Zdaje się że masz złe doświadczenia.
          • czechofil To banalnie proste... 13.09.12, 13:41
            wielki_czarownik napisał:

            > Jak ludzie mają wyjechać za miasto, skoro całe miasto jest zablokowane przez ma
            > raton? Mają sobie kupić helikoptery?

            Jeśli mieszkasz w centrum lub okolicy, to musisz wyjechać przed rozpoczęciem się maratonu, a jeśli na obrzeżach, to wystarczy, że wyjedziesz z miasta najkrótszą drogą, bez przecinania centrum...
            • Gość: 45 Re: To banalnie proste... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.12, 21:29
              Istotnie, to banalnie proste i już to proponowałem. Sądząc z tego że żaden biegacz się nie sprzeciwił, mój pomysł jest bardzo dobry: niech biegacze zaczną maraton o szóstej rano. Do dziewiątej w zasadzie będzie już po wszystkim i Wrocław nie będzie zablokowany. Wszyscy będą zadowoleni.
        • baca63 Re: Jak skutecznie dowalić debilom i patologii 13.09.12, 13:37
          Gość portalu: As napisał(a):

          > Normalnym mieszkańcom, na poziomie i z IQ powyżej 90 ten bieg w zaden sposób ni
          > e przeszkadza. Albo sami uczestnicza w biegu albo jadą z rodziną za miasto. Trz
          > eba być skończonym debilem,żeby w niedziele planowac jakieś jeżdżenie samochode
          > m po mieście.

          Nie wszyscy w niedzielę mogą się świetnie bawić, są tacy co muszą pracować. I nie planuję wozić się po mieście samochodem. Chcę jechać tramwajem.
          • Gość: As Re: Jak skutecznie dowalić debilom i patologii IP: *.play-internet.pl 13.09.12, 21:07
            Przeciez napisali,ze tramwaje bedą przepuszczane.
            • Gość: 45 Re: Jak skutecznie dowalić debilom i patologii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.12, 21:30
              "przepuszczane" to znaczy że będą jak zawsze przy maratonie potężne utrudnienia także dla komunikacji miejskiej.
    • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 12.09.12, 19:14
      Nie rozumiem, dlaczego nie puszczono maratonu po obwodnicy autostradowej. To byłby dopiero wspaniały paraliż! Może nawet w zagranicznych dziennikach telewizyjnych pokazano by to kuriozum.
      Po raz kolejny ogłaszam, że będę głosował w najbliższych wyborach lokalnych na kandydatów, którzy jasno opowiedzą się za likwidacją maratonu.
      • tolek_88 Wczorajsi kopacze też korkowali 12.09.12, 19:22
        Mierni kopacze także wczoraj blokowali przejazd, a nic ciekawego nie pokazali.
        W cywilizowanych miastach mieszkańcy traktują maraton jak wydarzenie sportowe, jako event promujący miasto, tylko jakoś we Wroclawiu jest inaczej.
        • pawel_zet Re: Wczorajsi kopacze też korkowali 12.09.12, 19:29
          W cywilizowanych krajach maratony są organizowane w taki sposób, by nie utrudniać życia mieszkańcom. Sam to na własne oczy widziałem w Toronto. Urządza się je w centrach miast, planując trasy tak, by nie korkować ważnych arterii komunikacyjnych. We Wrocławiu - co widać na załączonej mapce - organizatorzy, jak się zdaje, wzięli sobie za cel właśnie to, by zablokować _wszystkie_ ważne ulice w mieście.
          To, że PZPN nie potrafił zorganizować właściwie meczu, nie powoduje, że magistrat, a zwłaszcza organizatorzy maratonu, których mam prawo podejrzewać o zwykłą, prymitywną złośliwość, mogą czuć się usprawiedliwieni.
          • Gość: Anka Zrobić maraton nocny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.12, 12:18
            Będzie atrakcyjniej, mniej uciążliwie dla mieszkańców a kibiców może i więcej, bo z knajp będą wracać.
    • Gość: panhivo Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.12, 19:55
      Nie przesadzajmy, wystarczy zaznajomić się z mapką i odpowiednio wcześniej przygotować objazd. Mimo, że w niedzielę jadę pracować i muszę w paru miejscach przeciąć trasę, to widzę więcej pozytywów (promocja zdrowego trybu życia i korzyści społeczne z tym związane) niż negatywów.
      • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 12.09.12, 20:24
        Jakiż to zdrowy tryb życia prezentuje wielogodzinna bieganina po twardej nawierzchni? To nie jest żaden zdrowy tryb życia, ale niezdrowy wyczyn. Na miejscu NFZ odmówiłbym finansowania leczenia uczestnikom biegów tego typu. Że na starość będą mieli problemy z kręgosłupem i stawami - to raczej pewne.
        • Gość: wrocławianka Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą IP: *.wroclaw.mm.pl 12.09.12, 20:36
          A ja życzę udanej imprezy zarówno organizatorom jak i biegaczom!!!
          A my wyjdźmy i dopingujmy ich zmagania :) to im doda skrzydeł.Ii nie narzekajmy
          bo to mamy we krwi ruszmy nie powiem co z foteli i heja w miasto bawić się naszym Świętem Biegania. Może akurat któryś marud załapie bakcyla biegowego hmm.
          • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 12.09.12, 20:40
            Czemu mamy dopingować gości, którzy udział w tej imprezje traktują czysto zarobkowo - i tych, którzy robią to, żeby dokuczyć innym, i tych, którzy robią to, bo są głupi i dali sobie wmówić, że jest to zdrowy tryb życia?
            Nie będzie potem leków dla dzieci chorych na białaczkę, ale trzeba będzie płacić za operacje kręgosłupa głupim złośliwcom, którzy uczestniczą w tego typu imprezach. To zwyczajnie niesprawiedliwe.
            • urko70 Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 14:06
              pawel_zet napisał:

              > Czemu mamy dopingować gości, którzy udział w tej imprezje traktują czysto zarob
              > kowo

              Bo to ładnie wygląda... takie FUN i COOL.
              Bawmy się i cieszmy się i dziękujmy Panu za podarek.
          • Gość: 45 Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.12, 21:32
            > A ja życzę udanej imprezy zarówno organizatorom jak i biegaczom!!!

            A mieszkańców Wrocławia masz w d*pie.
        • Gość: panhivo Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.12, 21:37
          Bieganie jako takie, a maraton jako zwieńczenie wysiłków.

          > będą mieli problemy z kręgosłupem i stawami - to raczej pewne.

          Dobre obuwie.

          Lepsze problemy kardiologiczne?
          Nie popadajmy w paranoję.
          • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 12.09.12, 21:45
            Nie, ani jedno, ani drugie nie jest dobre. Słyszałeś o biegach na orientację? No tak, ale je uprawia się pod Ślężą albo w lasach milickich. Nie sparaliżuje się przy ich pomocy miasta. Nie będzie fajowej zabawy.
      • tomek854 Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 13.09.12, 00:30
        Gość portalu: panhivo napisał(a):

        > Nie przesadzajmy, wystarczy zaznajomić się z mapką i odpowiednio wcześniej przy
        > gotować objazd.

        Czyli np. wyjechać z domu 4 godziny wcześniej, zanim zamkną drogę?

        Bo niektóre, duże osiedla są całkowicie odcięte. A da się to zrobić inaczej. Wkleję to, co napisałem w wątku obok:

        Wystarczy odrobina dobrych chęci. Popatrz tylko na tą mapę:
        wroclawmaraton.pl/images/stories/trasa/trasa_30.wroclawskiego_maratonu.jpg
        1. Cały Kozanów odcięty. NIe można ani na most milenijny, ani na obwodnicę autostradową ani dostać się do Legnickiej
        2. Całe Pilczyce odcięte, bo maraton obiega je dookoła
        3. Całe Gajowice, Grabiszyn, Grabiszynek, okolice Zaporoskiej i tak dalej obcięte - bo Maraton obiega dookoła (albo odcina - jak Grabiszynek), aże jest to już grubo po półmetku to kiedy pierwsi będą już na Borowskiej, ogon będzie dopiero biegł Grabiszyńską...

        Porównaj sobie to z półmaratonem ktory się odbył w zeszły weekend w Glasgow:
        www.runglasgow.org/pdf/GSR-map-2010.pdf
        Tu wszystko przemyślane jest tak, aby jak najmniej utrudnić życie mieszkańcom miasta. Maraton biegnie autostradą (!), ale zaraz na początku, zanim się peleton rozciągnie, więc jej zamknięcie trwa tylko kilkanaście minut. Potem zbiega na południe miasta, które może się cały czas łatwo dostać do autostrady - zachód na zachodzie, "wnętrze" trasy maratonu do otwartej już M8 a wschód do autostrady na wschodzie. Mieszkam w okolicach Queens Parku i po wjeździe na Pollockshaws Road nadziałem się na korek. Kolega z którym jechałem mówi "a, bo dzisiaj jakiś maraton jest". Sprawdził, dla 100% pewności, w smartfonie trasę biegu, i zawróciwszy pojechaliśmy do autostrady na wschód. Całkowite opóźnienie przez maraton zajęło nam w naszej podróży może z 10 minut max, a to dlatego, że dla pewnosci objechałem całe miasto spodziewając się zwiększonego ruchu na północy z racji omijania trasy maratonu.

        Sama końcówka maratonu, jakieś 3-4 km, poprowadzona jest nieatrakcyjną drogą przez brzydkie blokowiska oraz nieużytki (miejsca po wyburzonych blokach), koło nieczynnego w niedzielę obszaru przemysłowego i koledżu oraz drogą, która łączy mieszkalną część miasta z przemysłową, przez co ruch na niej w niedzielę jest znikomy...

        Po przekroczeniu rzeki, powrót odbywa się parkiem.

        Da się? Da. Tylko trzeba chcieć i szanować czas innych.
        • Gość: panhivo Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.12, 00:07
          Podejrzewam, że jak co roku, nie da się jechać wzdłuż trasy maratonu, ale można ją swobodnie przecinać.
          BTW. Jeżdżę po Wrocławiu 7 dni w tygodniu, w niedzielę naprawdę nie widać tych tłumów koniecznie chcących jechać gdzieś samochodem. Nie przesadzajcie.
    • alicjaz35 Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą i... 12.09.12, 23:02
      A mapka na stronie maratonwroclaw jest tak mikroskopijnych rozmiarów że nie da się dokładnie zobaczyć trasy - i jak tu zaplanować objazd ?? (brawo organizatorzy!!)
      • czechofil Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 13.09.12, 16:16
        > A mapka na stronie maratonwroclaw jest tak mikroskopijnych rozmiarów że nie da
        > się dokładnie zobaczyć trasy - i jak tu zaplanować objazd ?? (brawo organizator
        > zy!!)

        Tu masz link do strony magistratu, gdzie znajduje się mapka (można ją powiększyć) oraz przybliżone czasy zamknięcia ulic na trasie maratonu. Radziłbym jednak samochodu w niedzielę nie uruchamiać, tylko przejść się na piechotę albo przejechać na rowerze do jakiegokolwiek punktu na trasie maratonu i pokibicować maratończykom...
        • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 13.09.12, 16:56
          Czechil, prawdziwy z Ciebie rowerowy talib. Tylko czekałem, aż Ty lub ten drugi, benek, wyjedziecie mi tu z tekstem o jeżdżeniu rowerkiem. Ciekaw jestem, czy kopulujesz też ze swoim ukochanym rowerkiem. Przyjmij do wiadomości, że spacerek to ja robię sobie wtedy, kiedy mam ochotę, a nie dlatego, że mi jakiś złośliwiec odpowiadający za organizację maratonu wytyczy tak trasę, że nie mam jak dotrzeć do celu. A rowerek mam gdzieś. To zabawka dla entuzjastów i dzieci. Bardziej interesujące wydaje mi się np. krótkofalarstwo niż jeżdżenie na rowerku. OK, jedź sobie na rowerku, ale są tacy, którzy woleliby spędzić ten dzień inaczej. Szkoda, że na świecie jest pełno ludzi Twojego pokroju, którzy potrzeby innych mają za nic, bo ich ego wydaje im się najważniejsze.
          • czechofil Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 13.09.12, 23:44
            > Czechil, prawdziwy z Ciebie rowerowy talib. Tylko czekałem, aż Ty lub ten drugi
            > , benek, wyjedziecie mi tu z tekstem o jeżdżeniu rowerkiem. Ciekaw jestem, czy
            > kopulujesz też ze swoim ukochanym rowerkiem. Przyjmij do wiadomości, że spacere
            > k to ja robię sobie wtedy, kiedy mam ochotę, a nie dlatego, że mi jakiś złośliw
            > iec odpowiadający za organizację maratonu wytyczy tak trasę, że nie mam jak dot
            > rzeć do celu.

            Nikt ci nie każe jeździć na rowerze. Możesz siedzieć całą niedzielę przy komputerze i wylewać swoje żale na maraton. Trochę jadu z ciebie zejdzie, a maratończycy sobie spokojnie wtedy przebiegną...

            >A rowerek mam gdzieś. To zabawka dla entuzjastów i dzieci. Bardzi
            > ej interesujące wydaje mi się np. krótkofalarstwo niż jeżdżenie na rowerku.

            To masz pecha. Gdybyś jeździł na rowerze, może byłbyś wtedy bardziej życzliwie nastawiony do świata oraz do ludzi o innych zainteresowaniach niż twoje...

            • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 08:39
              Nawet gdybym równik objechał na rowerze nie zostałbym rowerowym talibem, bo mam trochę życzliwości dla ludzi, której Tobie tak brakuje.
              • czechofil Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 09:11
                pawel_zet napisał:

                > Nawet gdybym równik objechał na rowerze nie zostałbym rowerowym talibem, bo mam
                > trochę życzliwości dla ludzi, której Tobie tak brakuje.

                Życzliwość polega między innymi na tym, że stara się zrozumieć pasje innych ludzi, choćby nie wiem jak dziwne one były. A bieganie do dziwactw na pewno nie należy, co widać choćby po liczbie startujących w maratonie. To Twoja postawa jest bliższa mentalności talibów, ponieważ nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że ktoś robi coś, czego Ty nie rozumiesz i nie akceptujesz...
                • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 11:18
                  Pedofilia też jest pewnego typu pasją. I to wcale nie taką rzadką, sądzą po liczbie ujawnianych przypadków (podczas gdy wiele - jak można się domyślać - pozostaje nieujawnionych). W dzisiejszym świecie nie jest to już jednak pasja akceptowalna. Może skończyć się więzieniem.
                  Jestem człowiekiem tolerancyjnym, ale moja tolerancja kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda innego człowieka. Pasja blokowania ulic i paraliżowania ruchu w wielkim mieście nie zasługuje moim zdaniem na szacunek, ale na potępienie.
                  Mylisz się, gdy piszesz, że nie potrafią przyjąć do wiadomości, że ktoś robi coś, czego nie rozumiem i nie akceptuję. To prawda, że nie akceptuję postępowania uczestników maratonu, ale je rozumiem. Niektórzy uczestnicy chcąc zarobić, wielu odczuwa złośliwą satysfakcję ze sparaliżowania komunikacji w mieście (do tej grupy z pewnością Ty byś się zaliczał), są i tacy, którzy dali sobie wcisnąć kit, że maraton uliczny jest zdrowy.
                  Nazywając Ciebie rowerowym talibem, mam na myśli to, że Twoje życie kręci się wokół rowerka (co jest nieszkodliwym dziwactwem), ale przy tym chciałbyś zmusić wszystkich wokół, żeby też przesiedli się na rowerki. Przy tym nienawidzisz głęboko kierowców.
                  • czechofil Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 22:46
                    > Jestem człowiekiem tolerancyjnym, ale moja tolerancja kończy się tam, gdzie zac
                    > zyna się krzywda innego człowieka. Pasja blokowania ulic i paraliżowania ruchu
                    > w wielkim mieście nie zasługuje moim zdaniem na szacunek, ale na potępienie.
                    > Mylisz się, gdy piszesz, że nie potrafią przyjąć do wiadomości, że ktoś robi co
                    > ś, czego nie rozumiem i nie akceptuję. To prawda, że nie akceptuję postępowania
                    > uczestników maratonu, ale je rozumiem. Niektórzy uczestnicy chcąc zarobić, wie
                    > lu odczuwa złośliwą satysfakcję ze sparaliżowania komunikacji w mieście (do tej
                    > grupy z pewnością Ty byś się zaliczał), są i tacy, którzy dali sobie wcisnąć k
                    > it, że maraton uliczny jest zdrowy.

                    Ty nie jesteś głupi, ty jesteś po prostu źle poinformowany. Czy ty w ogóle czytałeś coś o tym maratonie? Wiesz, ile imprez rozrywkowych jest organizowanych przy okazji? Czy zdajesz sobie sprawę, ilu wrocławian będzie w nich uczestniczyć? To jest naprawdę duża impreza o sporym zasięgu oraz oddziaływaniu i uwierz mi, że postękiwania paru frustratów na forum mało kogo z organizatorów, uczestników oraz kibiców maratonu choć trochę obchodzą. W niedzielę ludzie chcą się zabawić, a nie rozbijać autkami pomiędzy Kleciną, a Karłowicami i z powrotem...

                    > Nazywając Ciebie rowerowym talibem, mam na myśli to, że Twoje życie kręci się w
                    > okół rowerka (co jest nieszkodliwym dziwactwem),

                    Pozory czasem mylą, ale myśl tak dalej. Mnie to nie przeszkadza, a dzięki takiemu prostolinijnemu podejściu do mojej osoby (choć mnie z realu w ogóle nie znasz) przynajmniej fajnie się na tym forum bawię...

                    >ale przy tym chciałbyś zmusić
                    > wszystkich wokół, żeby też przesiedli się na rowerki.


                    To, że zwracam uwagę na to, że rower jest często lepszym środkiem transportu niż auto nie znaczy jeszcze, że jest pojazdem idealnym. Poza tym pisałem na tym forum wielokrotnie, że wali mnie dokumentnie, ile osób jeździ po tym mieście na rowerze. Trzeba mieć naprawdę sporo złej woli albo nie umieć czytać po polsku, żeby tak wypaczać moje słowa...

                    >Przy tym nienawidzisz głę
                    > boko kierowców.

                    I znów walnąłeś kulą w płot. Wkurzają mnie kierowcy, ale tylko tacy, którzy stwarzają permanentne zagrożenie na drodze. Sam jestem kierowcą i potrafię docenić dobrze wyszkolonych, kulturalnych, przestrzegających przepisy kierowców. A że jest ich tak mało, to już temat na inną dyskusję...
                    • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 23:09
                      > Ty nie jesteś głupi, ty jesteś po prostu źle poinformowany. Czy ty w ogóle czyt
                      > ałeś coś o tym maratonie? Wiesz, ile imprez rozrywkowych jest organizowanych pr
                      > zy okazji?

                      Jakich niby? Podpowiem Ci: żadnych. I tak nikt by na nie nie dojechał.

                      > Czy zdajesz sobie sprawę, ilu wrocławian będzie w nich uczestniczyć?

                      50? 100?

                      > To jest naprawdę duża impreza o sporym zasięgu oraz oddziaływaniu i uwierz mi,
                      > że postękiwania paru frustratów na forum mało kogo z organizatorów, uczestnikó
                      > w oraz kibiców maratonu choć trochę obchodzą.

                      Wiemy, że Ciebie nie obchodzi. Wiemy to od bardzo dawna, że z powodu złośliwej uciechy, że maraton przykrzy życie kierowcom, których jako rowerowy talib z głębi serca nienawidzisz, jesteś gorącym zwolennikiem maratonu. Gdyby ktoś w magistracie wpadł kiedyś, że warto by zorganizować zawody w przecinaniu opon w zaparkowanych we Wrocławiu samochodach, byłbyś - jak przypuszczam - pierwszym, który by się zgłosił. Zrozum jednak w końcu, że Twój sposób myślenia jest dość wyjątkowy. Dla większości wrocławian samochód to zwykły środek transportu, a nie przedmiot, który się kocha lub nienawidzi.

                      > W niedzielę ludzie chcą się zabaw
                      > ić, a nie rozbijać autkami pomiędzy Kleciną, a Karłowicami i z powrotem...

                      Masz rację, że chcą się bawić. Chcą na przykład pójść z dzieckiem na przedstawienie w Teatrze Lalek. Nie pójdą. Jest maraton. Muszą siedzieć w domu i się nudzić, zamiast aktywnie i pożytecznie spędzać czas. I nie bredź mi o kibicowaniu maratończykom. Większość ludzi ma w nosie maratończyków.

                      > To, że zwracam uwagę na to, że rower jest często lepszym środkiem transportu ni
                      > ż auto nie znaczy jeszcze, że jest pojazdem idealnym. Poza tym pisałem na tym f
                      > orum wielokrotnie, że wali mnie dokumentnie, ile osób jeździ po tym mieście na
                      > rowerze. Trzeba mieć naprawdę sporo złej woli albo nie umieć czytać po polsku,
                      > żeby tak wypaczać moje słowa...

                      Wystarczy poczytać Twoje posty na forum, by wiedzieć, wokół czego kręci się Twój świat. Czemu uważasz, że uczestnicy tego forum to durnie? Obserwujemy Ciebie od lat.

                      > I znów walnąłeś kulą w płot. Wkurzają mnie kierowcy, ale tylko tacy, którzy stw
                      > arzają permanentne zagrożenie na drodze. Sam jestem kierowcą i potrafię docenić
                      > dobrze wyszkolonych, kulturalnych, przestrzegających przepisy kierowców. A że
                      > jest ich tak mało, to już temat na inną dyskusję...

                      Nie wierzę Ci. Taki pewnie z Ciebie kierowca jak ze mnie. Mam samochód i prawo jazdy, ale nie lubię jeździć. Samochodem jeździ moja żona, a ja prawie wcale. Tyle jadowitych postów przeciwko kierowcom wyprodukowałeś na tym forum, że naprawdę darowałbyś sobie takie zciemnianie.
                      • czechofil Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 15.09.12, 01:16
                        > Jakich niby? Podpowiem Ci: żadnych. I tak nikt by na nie nie dojechał.

                        Zaczekaj, policzmy:

                        - koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych
                        - rodzinny konkurs klubu CWS inż i Chem.
                        - występ zespołu rockowego Rebound
                        - występ duetu muzycznego Bartosza Małolepszego
                        - Król Lew wita najmłodszych uczestników festynu
                        - konkurs talentów dla dzieci od 5 do 15 lat
                        - prezentacja pojazdów wojskowych i wykrywacza min
                        - malowanie twarzy
                        - pokazy filmów
                        - wystawa fotograficzna dotycząca wojsk inżynieryjnych
                        - bezpłatne konsultacje lekarza internisty i dietetyka
                        - wykład poświęcony profilaktyce zdrowia w chorobach układu sercowo-naczyniowego
                        - treningi fitness i pokazy zumby
                        - zajęcia nordic walking
                        - pokaz i trening aikido
                        - bezpłatne pomiary w punkcie pielęgniarskim
                        - degustacja zdrowej żywności
                        - gry i zabawy dla dzieci np. w Twistera
                        - konkursy z nagrodami
                        - bieg na milę olimpijską
                        - jarmark Bajkowe Miasteczko
                        - konsultacje kardiologiczne

                        etc, etc...

                        > 50? 100?

                        5000, 10000... A może więcej? Wszak pogoda ma dopisać...

                        > Wiemy, że Ciebie nie obchodzi. Wiemy to od bardzo dawna, że z powodu złośliwej
                        > uciechy, że maraton przykrzy życie kierowcom, których jako rowerowy talib z głę
                        > bi serca nienawidzisz, jesteś gorącym zwolennikiem maratonu. Gdyby ktoś w magis
                        > tracie wpadł kiedyś, że warto by zorganizować zawody w przecinaniu opon w zapar
                        > kowanych we Wrocławiu samochodach, byłbyś - jak przypuszczam - pierwszym, który
                        > by się zgłosił. Zrozum jednak w końcu, że Twój sposób myślenia jest dość wyjąt
                        > kowy.

                        Człowieku! Jak ja mogę nienawidzić kierowców, skoro sam nim od prawie ćwierć wieku jestem? Pogadaj z kklementem, może on Ci pomoże rozwikłać tę zagadkę. W końcu ociera się ona o jego kompetencje...

                        > Dla większości wrocławian samochód to zwykły środek transportu, a nie prz
                        > edmiot, który się kocha lub nienawidzi.

                        Dla mnie również jest zwykłym środkiem transportu. Ale nie jedynym i świętym, jak dla takich talibów samochodowych jak Ty...

                        > Masz rację, że chcą się bawić. Chcą na przykład pójść z dzieckiem na przedstawi
                        > enie w Teatrze Lalek. Nie pójdą. Jest maraton. Muszą siedzieć w domu i się nudz
                        > ić, zamiast aktywnie i pożytecznie spędzać czas. I nie bredź mi o kibicowaniu m
                        > aratończykom. Większość ludzi ma w nosie maratończyków.

                        Wystarczy, że wyjadą trochę wcześniej z domu. Ulice nie są zamykane na pełne sześć godzin. Grafik przewidywanego czasu zamknięć poszczególnych ulic znajdziesz na stronie magistratu...

                        > Wystarczy poczytać Twoje posty na forum, by wiedzieć, wokół czego kręci się Twó
                        > j świat. Czemu uważasz, że uczestnicy tego forum to durnie? Obserwujemy Ciebie
                        > od lat.

                        Obserwujemy? To jest was więcej? Czyli Ty i... kto? Te trolle w rodzaju urko70, zetkafa, bellassija, takiej prawdy i jeszcze paru innych wybitnych "oratorów"? Aleś sobie znalazł towarzystwo...

                        > Nie wierzę Ci. Taki pewnie z Ciebie kierowca jak ze mnie. Mam samochód i prawo
                        > jazdy, ale nie lubię jeździć. Samochodem jeździ moja żona, a ja prawie wcale. T
                        > yle jadowitych postów przeciwko kierowcom wyprodukowałeś na tym forum, że napra
                        > wdę darowałbyś sobie takie zciemnianie.

                        Jednak jesteś głupi, a myślałem do tej pory, że mam do czynienia z człowiekiem inteligentnym... Jeździłem autem, jak Ty pewnie chodziłeś jeszcze do podstawówki, aut już parę zajeździłem, poczynając od starego Fiata 125 p do Volvo 850. Zjeździłem prawie całą Europę, włącznie z krajami bałkańskimi, w których drogi są z roku na rok coraz lepsze, a pejzaże przepiękne. Żona moja autem nie jeździ, ja zaś z racji wykonywanego zawodu muszę niestety do niego wsiadać dosyć często. Ale nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy jeżdżą autem w sytuacji, kiedy nie jest to naprawdę konieczne i TYLKO TO PODKREŚLAM cały czas na tym forum. Samochód nie jest moim fetyszem, tak jak jest Twoim i jeszcze paru kolesi na tym forum. Tak, paru, bo więcej was tutaj nie ma. W kółko ciągle te same osoby gardłują przeciwko rzekomemu ograniczaniu ich praw do jeżdżenia autem zawsze, wszędzie i o każdej porze. I nie jesteście w stanie pojąć, że posiadanie auta nie jest żadnym przywilejem,i że wasze dobre czasy się powoli kończą. Miasto zostało stworzone wtedy, gdy aut jeszcze nie było i do takiej formy powoli, ale systematycznie będzie wracać. Musicie pogodzić się w końcu z tym, że samochód w mieście to przeżytek. Od tej tendencji nie ma odwrotu...








                        • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 15.09.12, 13:28
                          Nie wiem, dla kogo są to imprezy, skoro nikt na nie nie dojedzie. Ale rozumiem, że na ogól organizuje je wojsko, więc na rozkaz.
                          Nic mnie nie obchodzi, czy jeździłeś fiatem 125p, gdy ja chodziłem do przedszkola, czy też może było na odwrót. Po prostu zauważam, że Twoja nienawiść do kierowców jest jasna i oczywista, skoro każdy post, w którym jest mowa o kierowcach na tym forum jest dla Ciebie pretekstem do wylewania jadu na głowy kierowców. Skoro sam jeździsz aktywnie, jest to co najmniej zastanawiające. Rozumiem, że konsultowałeś się już z kklementem? Rozumiesz, że jego zapytać nie mogę. Obowiązuje go tajemnica lekarska.
                          Nie rozumiem, dlaczego nazwałeś mnie talibem samochodowym. To jakieś przezwisko? Sorry, ale nie jesteśmy w przedszkolu. Ty jesteś talibem rowerowym - to jest fakt. Ja mam do samochodów i rowerów stosunek neutralny (choć gdy czytam Twoje antysamochodowo-prorowerowe dyrdymałki, to jakoś czuję się bliżej samochodziarzy, chociaż samochodem jeżdżę sporadycznie; uczciwy człowiek staje po stronie niesłusznie oskarżanych, tak to działa).
                          Zatem wymyślone przez Ciebie przezwisko zupełnie do mnie nie pasuje. Czemu talib samochodowy, a nie np. pedał? Zreflektuj się człowieku.

                          • czechofil Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 15.09.12, 14:39
                            pawel_zet napisał:

                            > Nie wiem, dla kogo są to imprezy, skoro nikt na nie nie dojedzie. Ale rozumiem,
                            > że na ogól organizuje je wojsko, więc na rozkaz.

                            W poniedziałek wkleję tu parę fotek z trasy maratonu oraz imprez organizowanych przy jego okazji, żeby Ci udowodnić publicznie, jakim jesteś łgarzem...

                            > Po prostu zauważam, że Twoja nienawiść do kier
                            > owców jest jasna i oczywista, skoro każdy post, w którym jest mowa o kierowcach
                            > na tym forum jest dla Ciebie pretekstem do wylewania jadu na głowy kierowców.

                            No i dalej łżesz Pawełku, ponieważ nie każdy mój post, w którym jest mowa o kierowcach na tym forum jest dla mnie pretekstem do wylewania jadu na głowy kierowców. Jak chcesz kogoś oczernić, musisz to najpierw udowodnić. Proponuję Ci podanie linków do wszystkich moich postów w wątkach o kierowcach, inaczej zostanie Ci przypęta łatka forumowego trolla i kłamcy...

                            > Skoro sam jeździsz aktywnie, jest to co najmniej zastanawiające.

                            Podobną dziwią się tylko ludzie mało inteligentni, bo jak to możliwe, że ktoś, kto sam jeździ autem ma czelność krytykować innych kierowców? Normalnie złamał solidarność plemienną...

                            >Rozumiem, że k
                            > onsultowałeś się już z kklementem? Rozumiesz, że jego zapytać nie mogę. Obowiąz
                            > uje go tajemnica lekarska.

                            Coś Ci się koleżko pomerdało. To Ty masz zasięgnąć porady u kklementa, ponieważ to Ty masz problem z pojęciem tego, że ktoś, kto sam jest kierowcą nie może nienawidzić samego siebie...

                            > Nie rozumiem, dlaczego nazwałeś mnie talibem samochodowym. To jakieś przezwisko
                            > ? Sorry, ale nie jesteśmy w przedszkolu. Ty jesteś talibem rowerowym - to jest
                            > fakt.

                            Na zasadzie retorsji. Chciałem Ci pokazać, jak czuje się ktoś, komu się przypina jakąś idiotyczną łatkę. I jak, fajnie być nazwanym talibem? Podoba Ci się to?

                            > Ja mam do samochodów i rowerów stosunek neutralny

                            Gdybyś miał do samochodów stosunek neutralny, nie broniłbyś piratów za kółkiem, gdybyś zaś miał takowy stosunek do rowerzystów, nie nazywałbyś ich talibami rowerowymi tylko dlatego, że zaproponowali komuś odstawienie auta na sześć godzin raz w roku i przejażdżkę na rowerze...
                            • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 16.09.12, 10:15
                              Komu Ty te teksty zasuwasz, kolego? Ty od lat jesteś uczestnikiem tego forum i wiedza o tym, co wypisujesz, jest dość powszechna. Nie trzeba nic cytować i nie mam zamiaru szukać linków, by udowodnić to, co jest wiedzą powszechnie dostępną dla kogoś, kto pisuje na tym forum od pewnego czasu. Jestem normalnym człowiekiem, który lubi aktywność fizyczną, w moim przypadku w postaci trekkingu górskiego. Ty jednak jesteś albo tak głupi, że uważasz, że każdy, kto ma w nosie rowerek, to brzuchaty gość, który do kiosku "Ruchu" jeździ samochodem, albo stosujesz prymitywną sztuczkę erystyczną, co nie najlepiej świadczy o Twoim dobrym wychowaniu.
                              • czechofil Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 17.09.12, 09:14

                                > Komu Ty te teksty zasuwasz, kolego?

                                Tobie, nie zauważyłeś...?

                                >Ty od lat jesteś uczestnikiem tego forum i
                                > wiedza o tym, co wypisujesz, jest dość powszechna.

                                Czyli...?

                                >Jestem normalnym człowie
                                > kiem, który lubi aktywność fizyczną, w moim przypadku w postaci trekkingu górsk
                                > iego.

                                I co z tego...?

                                Ty jednak jesteś albo tak głupi, że uważasz, że każdy, kto ma w nosie row
                                > erek, to brzuchaty gość, który do kiosku "Ruchu" jeździ samochodem, albo stosuj
                                > esz prymitywną sztuczkę erystyczną, co nie najlepiej świadczy o Twoim dobrym wy
                                > chowaniu.

                                Wcale tak nie uważam, znów coś zmyślasz kłamczuszku...
                            • urko70 Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 17.09.12, 08:56
                              czechofil napisał:

                              > > Po prostu zauważam, że Twoja nienawiść do kier
                              > > owców jest jasna i oczywista, skoro każdy post, w którym jest mowa o kier
                              > owcach
                              > > na tym forum jest dla Ciebie pretekstem do wylewania jadu na głowy kierow
                              > ców.
                              >
                              > No i dalej łżesz Pawełku, ponieważ nie każdy mój post, w którym jest mow
                              > a o kierowcach na tym forum jest dla mnie pretekstem do wylewania jadu na głowy
                              > kierowców. Jak chcesz kogoś oczernić, musisz to najpierw udowodnić. Proponuję
                              > Ci podanie linków do wszystkich moich postów w wątkach o kierowcach, inaczej zo
                              > stanie Ci przypęta łatka forumowego trolla i kłamcy...

                              Jeżeli na setki czy raczej tysiące postów kilka nie zawiera tego jadu to nie zmienia to istoty oceny Twojej osoby.
                              Co do tego udowadniania to wielka szkoda, że sam tego nie stosujesz.

                              Propozycja podania linków do wszystkich Twoich postów jest idiotyczna ponieważ:
                              - te linki nie zmieściłyby się w poście
                              - nikt normalny nie będzie podawał tysięcy linków
                              - Ty na podany Ci link i tak powiesz na czarne białe

                              :)
                • urko70 Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 14:18
                  czechofil napisał:

                  > Życzliwość polega między innymi na tym, że stara się zrozumieć pasje innych lud
                  > zi, choćby nie wiem jak dziwne one były.

                  Wiele osób lubi lub bardzo lubi jeździć autem oraz nie lubi poruszać się KZ, czy to Ty to rozumiesz? Czy starasz się zrozumieć?


                  > To Twoja postawa jes
                  > t bliższa mentalności talibów, ponieważ nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że
                  > ktoś robi coś, czego Ty nie rozumiesz i nie akceptujesz...

                  Ty potrafisz zrozumieć tych których wymieniłem powyżej?

                  :)
          • Gość: panhivo Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.12, 00:12
            Człowieku, w czym Ty masz problem, gardłujesz od kilku dni, najmniej tak, jakbyś miał zamiar drugi front ukraiński poprowadzić za odrę. Idę o zakład, że Twój niedzielny wyjazd to max do biedronki po paczkę parówek.
            IMO niedziela powinna być dniem bez samochodu. Całe miasto by na tym zyskało.
            • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 08:38
              W niedzielę mam zamiar pojechać na swój ogródek działkowy, by pokopać marchewkę, zerwać owoce i pobawić się z dzieckiem na świeżym powietrzu. Maraton mi w tym nie przeszkodzi, bo akurat w tym roku trasa nie odcięła mojego osiedla. Normalnie pojechałbym tramwajem, bo mam dobry dojazd, ale ponieważ KZ będzie prawdopodobnie sparaliżowana, wezmę samochód. Po tym przydługim wstępie wyjaśnię Ci, że jestem społecznikiem. Zasadniczo mi osobiście maraton nigdy bardzo nie przeszkodził, ale świetnie rozumiem np. rodziców, których dziecko nagle w niedzielę zachorowało, i mieli kłopot, żeby dojechać z dzieckiem na dyżur do szpitala. Jakbyś tak posłuchał wyjącego z bólu malucha i wyobraził sobie, co czuje jego rodzic, gdy siedzi w samochodzie w korku spowodowanym przez beznadziejnie zorganizowany maraton, to może byś przestał chrzanić o parówkach w Biedronce, choć i tego nie jestem pewien, bo znieczulica w tym kraju jest powszechna.
              • Gość: panhivo Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.12, 08:53
                Czyli Tobie nie przeszkadza, ale komuś tam, nieokreślonemu... ;)
                Wydaję mi się, że starasz się znaleźć problem na siłę. Trasa maratonu jest znana, można sobie zorganizować dojazd inaczej, w innych wypadkach można pojechać trasami równoległymi do maratonu.
                • pawel_zet Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą 14.09.12, 11:08
                  Powtarzam: jestem społecznikiem. Prawdopodobnie niezwykle trudno będzie Ci zrozumieć, co oznacza ten termin, bo w dzisiejszych czasach wszyscy dbają tylko swój interes. To, że jakiś problem zasadniczo mnie nie dotyczy, nie oznacza, że nie będę się angażował w jego rozwiązanie.
                  Prawdopodobnie z tego samego powodu nie jesteś w stanie zrozumieć oczywistego faktu, że nie wszystko da się przewidzieć. Można sobie zaplanować, że w niedzielę będzie się np. siedziało pół dnia przed telewizorem, a jednak okaże się, że trzeba jednak gdzieś dojechać.
                • Gość: WK Totalitaryzm lemingów IP: 156.17.73.* 14.09.12, 11:18
                  Gość portalu: panhivo napisał(a):
                  > Czyli Tobie nie przeszkadza, ale komuś tam, nieokreślonemu... ;)
                  Życie wielkiego miasta składa się z wielu różnych czynności różnych ludzi i nikt nie ma prawa dla SWOJEJ zabawy dezorganizować innym ICH zajęć. W KAŻDEJ CHWILI ktoś jedzie na pogotowie z dzieckiem, które akurat się potłukło i trzeba zrobić prześwietlenia lub na ostry dyżur z groźnymi objawami choroby (w niedzielę przychodnie nie pracują), ktoś inny pędzi do szpitala, bo leżącemu w nim choremu nagle pogorszył się stan zdrowia, ktoś jeszcze inny dostał nagle telefon od wiekowego członka rodziny i musi go pilnie odwiedzić, jakaś rodzina wybiera się na rodzinny obiad, itd. Wszyscy ci ludzie MUSZĄ przemieszczać się po mieście (i to nie zgodnie z łaskawymi wytycznymi organizatorów maratonu, tylko tam, gdzie muszą). Wielu z nich zapewne lubi sport na świeżym powietrzu, tylko nie rozumieją, dlaczego uprawianie sportu przez garstkę zawodników wymaga ZMUSZANIA mieszkańców półmilionowego miasta do przeżycia co roku swoistej godziny policyjnej. Organizacja maratonu wrocławskiego to zwyczajne chamstwo wobec mieszkańców i bezczelne zmuszanie ludzi do okazywania entuzjazmu na komendę, niczym kiedyś w PRL a dziś w Korei Północnej.
                  BTW, o wrocławskim maratonie zwykle nawet nie wspomną w wiadomościach sportowych w tvp - taki jest "popularny":)
        • Gość: 45 Re: Maratończycy biegną, tramwaje i autobusy jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.12, 21:35
          > rowerze do jakiegokolwiek punktu na trasie maratonu i pokibicować maratończykom

          Jasne, jasne. Nie ma to jak zdrowy tryb życia - stanie na krawężniku i na zmianę kurzenie fajek albo popijanie browca, póki wszyscy nie przebiegną. A tak przecież wygląda "kibicowanie maratonowi".
    • Gość: As No to popierdzieliście sobie i co? IP: *.play-internet.pl 14.09.12, 12:11
      Maraton i tak bedzie, jak co roku . A teraz dalej pierdzcie sobie w kalwiature autoholicy:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka