Dodaj do ulubionych

straż czy policja

20.07.04, 18:26
krytykując straż wychwalacie pod niebiosa policję, która za "mniejsze
pieniądze zrobi wam więcej, lepiej i szybciej"... Skąd macie tak bzdurne
informacje!? Strażnicy zarabiają dwa razy mniej od policjantów, na wezwanie
przyjeżdżają stokroć szybciej a nie są przy tym tak intelektualnie zubożali
jak policjanci. Rozumiem, że widzicie ich tylko z blokadą bądź pochylających
się nad staruszką z pietruszką, ale robią i inne rzeczy, tj. zatrzymują
nietrzeźwych kierowców, awanturujących się pijaków, złodziei et cetera. A
jeśli chodzi o te staruszki z marchewkę, to spróbujcie podyskutować z
właścicielami warzywniaków o tych babciach, którym sprytny wnuczek dowozi
warzywka ciężarówką.
Obserwuj wątek
    • b52 Re: straż czy policja 20.07.04, 19:43
      wreszcie ktoś normalnie napisał na tym forum.Być może wreszcie to forum będzie
      służyło do innych celów a nie do pisania paszkwili na straż miejską.
      • tomek854 Re: straż czy policja 31.07.04, 00:43
        Dlaczego od razu Paszkwili?

        Po prostu wiele osob ma zle doswiadczenia z SM. Ten facet ma dobre ( albo
        zadne).
        • b52 Re: straż czy policja 31.07.04, 12:37
          Wydaje mi się że spostrzeżenia są dość trafne, natomiast Twoja niechęć do służb
          mundurowych w nowym porządku społecznym została przez Ciebie wyrażona słowami:
          cyt,"Ciekawe ze kiedys nie bylo strazy miejskiej, nie bylo policji tylko byla
          milicja a jakos porzadek byl." wątek 97 tego forum.
          • tomek854 Re: straż czy policja 31.07.04, 20:02
            b52 napisał: > cyt,"Ciekawe ze kiedys nie bylo strazy miejskiej, nie bylo
            policji tylko byla
            > milicja a jakos porzadek byl." wątek 97 tego forum.

            mhm. I co? Może nieprawda? To nie jest wyrażenie mojego stosunku, to jest
            stwierdzenie faktu, że nie potrzebne jest mnożenie służb, tylko autorytet tych
            co są. Milicjantów wszyscy się bali a policjantów wszyscy mają w dupie ( że o
            SM już nei wspomnę)
            • tomek854 Re: straż czy policja 31.07.04, 20:04
              Dodam jeszcze: to nie jest niczyja wina, to jest ogólna tendencja. Kiedy, za
              czaasów studenckich mojego ojca kiedy 40 osob urzadzalo bijatykę w knajpie to
              na wejście dzielnicowego wszystko zamierało, mówili "przepraszamy, do widzenia"
              i szli do domu. A teraz co? Sttrzelają do Policji, Urządzają rzeź jak w
              Magdalence, łapownictwo jest normą...
              • b52 Re: straż czy policja 01.08.04, 13:17
                przepraszam, ale Twój rozwój zakończył się w XX wieku, kiedy to w w Polsce
                rządziła jedyna słuszna partia PZPR której zbrojnym ramieniem była Milicja oraz
                zbrojna siła narodu Ludowe Wojsko Polskie.Wczoraj była okrągła rocznica
                Powstania Warszawskiego , Tych co walczyli o demokrację i wolny kraj.W chwili
                obecnej mamy wreszcie demokrację i nikt do nas nie strzela za poglądy, nie
                okłada pałką, nie topi !!!!!!!!!!!!!!!!
                • b52 Re: straż czy policja 01.08.04, 17:07
                  przepraszam za datę chodzo o 1 sierpnia, sory zgubił mi się jeden dzień a to
                  dzisiaj jest dopiero niedziela
                • tomek854 Re: straż czy policja 01.08.04, 19:35
                  b52 napisał:

                  > przepraszam, ale Twój rozwój zakończył się w XX wieku, kiedy to w w Polsce
                  > rządziła jedyna słuszna partia PZPR której zbrojnym ramieniem była Milicja
                  oraz
                  >
                  > zbrojna siła narodu Ludowe Wojsko Polskie.Wczoraj była okrągła rocznica
                  > Powstania Warszawskiego , Tych co walczyli o demokrację i wolny kraj.W chwili
                  > obecnej mamy wreszcie demokrację i nikt do nas nie strzela za poglądy, nie
                  > okłada pałką, nie topi !!!!!!!!!!!!!!!!

                  Ales dowalil :)

                  No to posluze sie innym przykladem. W na wskros kapitalistycznym Nowym Jorku,
                  lezacym w bedacych podobno ostoja wolnosci i swobod obywatelskich Stanach
                  Zjednoczonych nie ma Strazy Miejskiej. Jest Policja ( choc fakt, miejska,
                  stanowa, federalna, rozne sa). Jak zwal tak zwal, wazne ze nie zawraca sobie
                  ona glowy pierdolami tylko walczy z realnymi zagrozeniami. Przechodzenie na
                  czerwonym przez pusta jezdnie nie jest tam scigane, bo po co? Zdrowy rozsadek
                  stoi na pierwszym miejscu przed suchymi przepisami. Za to zadzwon tam na
                  policje i naskarz ze sasiad Ci halasuje w nocy i zobaczysz co to jest sprawnie
                  przeprowadzone dzialanie.

                  To samo np. w Paryzu w ktorym przechodzac (na czerwonym!) przez pola elizejskie
                  zagapiony na luk triumfalny wlazlem na stojacego na krawezniku policjanta.
                  Oczywiscie zmrozilo mnei na mysl o mandacie jaki zaraz dostane. Wiesz co
                  powiedzial? "Pardon!"
                  Ale sprobowal bym zdemolowac jakas lawke...

                  To jest wlasnie ta roznica.

                  I obawiam sie ze Powstancy Warszawscy walczyli o Polske wolna, suwerenna,
                  bezpieczna a niekoniecznie taka, w ktorej nieudolne sluzby czepiaja sioe
                  pierdol zamiast robic co do nich nalezy...
                  • tlatocettl Re: straż czy policja 09.08.04, 10:08
                    w kapitalistycznym Nowym Jorku burmistrz Rodolph Giulliani wprowadził
                    akcję "zero tolerancji". Zero, to znaczy nawet dla najdrobniejszych wykroczeń.
                    Skąd więc twoje informacje, że pobłaża się tam pierdołom?! Czy zakłócanie ciszy
                    nocnej to nie jest właśnie pierdoła? Piszesz, że są tam różne policje, stanowe,
                    federalne, miejskie itp. Sam sobie tym przeczysz, bo u nas jest policja i straż
                    miejska właśnie jako inna służba. Spróbuj zadzwonić na policję i zgłosić leżące
                    gdzieś od miesięcy śmieci. Palcem nie kiwną, albo powiedzą: "proszę zadzwonić
                    do Straży Miejskiej". Niedawno dziecko mojej znajomej ugryzł w Parku
                    Nowowiejskim pies. Zadzwoniła do straży miejskiej i policji. Straż była od
                    razu , namierzyła właścicielkę psa uciekającą z parku i załatwiła sprawę.
                    Policjanci nawet nie przyjechali na miejsce. Mniej się starają po prostu, bo są
                    pewni, że byli, są i będą. Strażnicy muszą się starać, bo podlegają ciągłej
                    ocenie, nie zawsze przez inteligentnych ludzi. Ja sam otrzymałem od strażników
                    kilka mandatów za niewłaściwe parkowanie, ale nie obrażam się jak skarcone
                    dziecko. Popełniłem wykroczenie i zostałem ukarany. Jako prawdziwy mężczyzna
                    nie płaczę z tego powodu i nie użalam się jak baba, albo skrzywdzony, wrażliwy
                    pedziu...
                    • akm Re: straż czy policja 11.08.04, 10:57
                      tlatocettl napisał:

                      > Skąd więc twoje informacje, że pobłaża się tam pierdołom?! Czy zakłócanie
                      ciszy
                      >
                      > nocnej to nie jest właśnie pierdoła?

                      Nie jest, a jeśli nie wierzysz, to znaczy, że nikt Ci nie zakłócał.

                      Jest faktem, że SM i PP się niestety trochę dublują i, też niestety, stosują
                      często spychologię. Sam się zraziłem do SM kiedy kilka lat temu, gdy SM
                      odsyłała mnie do Policji, Policja do SM. Dlatego uważam, że SM powinna byc
                      zlikwidowana, podobnie jak "porządkowe" jednostki policji. W to miejsce powinna
                      powstać policja powiatowa, podległa staroście. gestii państwa powinna pozostać
                      tylko służba kryminalna (do ścigania ciężkich przestępstw lub popełnianych na
                      większym terenie kraju) oraz policyjne siły specjalne (w tym antyterroryści)
                      • b52 Re: straż czy policja 13.08.04, 10:29
                        akm napisał:

                        > Jest faktem, że SM i PP się niestety trochę dublują i, też niestety, stosują
                        > często spychologię. Sam się zraziłem do SM kiedy kilka lat temu, gdy SM
                        > odsyłała mnie do Policji, Policja do SM. Dlatego uważam, że SM powinna byc
                        > zlikwidowana, podobnie jak "porządkowe" jednostki policji. W to miejsce
                        powinna
                        >
                        > powstać policja powiatowa, podległa staroście. gestii państwa powinna
                        pozostać
                        >
                        > tylko służba kryminalna (do ścigania ciężkich przestępstw lub popełnianych na
                        > większym terenie kraju) oraz policyjne siły specjalne (w tym antyterroryści)
                        Przynajmniej raz w tygodniu przed godziną 8 rano przy dworcu Mikołajów, przy
                        wyjściu w stronę ul. Strzegomskiej pojawia się onanizujący się zboczeniec. Co
                        robić w takiej sytuacji gdy nie mam telefonu?
                        Zadzwoniłam na telefon zaufania KGP aby to zgłosić. Podniósł słuchawkę jakiś
                        niewyspany, zmęczony życiem pan który mi powiedział że z takim czymś trzeba
                        dzwonić na 997 w momencie kiedy zboczeniec się pojawia. Tyle że w momencie
                        kiedy on się pojawia to ja nie mam dostępu do telefonu. Sprawa jest dla mnie
                        prosta bo on się pojawia przynajmniej raz na tydzień zawsze o tej samej
                        porze. Wystarczy mała prowokacja ze strony policji przez 7 dni w tygodniu i
                        go mamy. Ale dla policji nie jest to takie proste. Policja woli czekać aż
                        zboczeniec kogoś zgwałci a jeszcze najlepiej jakieś dziecko. Wtedy będzie
                        mogła się pochwalić że wytropiła kolejnego pedofila.
                        to ja Ci dziękuję za Twoje pomysły panie AKM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • b52 Re: straż czy policja 13.08.04, 19:36
                        akm napisał:

                        > tlatocettl napisał:
                        >
                        > > Skąd więc twoje informacje, że pobłaża się tam pierdołom?! Czy zakłócanie
                        >
                        > ciszy
                        > >
                        > > nocnej to nie jest właśnie pierdoła?
                        >
                        > Nie jest, a jeśli nie wierzysz, to znaczy, że nikt Ci nie zakłócał.
                        >
                        > Jest faktem, że SM i PP się niestety trochę dublują i, też niestety, stosują
                        > często spychologię. Sam się zraziłem do SM kiedy kilka lat temu, gdy SM
                        > odsyłała mnie do Policji, Policja do SM. Dlatego uważam, że SM powinna byc
                        > zlikwidowana, podobnie jak "porządkowe" jednostki policji. W to miejsce
                        powinna
                        >
                        > powstać policja powiatowa, podległa staroście. gestii państwa powinna
                        pozostać
                        >
                        > tylko służba kryminalna (do ścigania ciężkich przestępstw lub popełnianych na
                        > większym terenie kraju) oraz policyjne siły specjalne (w tym antyterroryści)


                        Ból po pitbullu


                        Strażnicy obezwładnili agresywnego psa
                        (fot. Dziennik Łódzki)


                        Młody pitbull pogryzł wczoraj 70–letniego mężczyznę i jego owczarka
                        niemieckiego. Do wypadku doszło około godziny 14 na ul. Narutowicza przy parku
                        Staszica. Pies miał kaganiec, ale wykonane ze skóry zabezpieczenie zawiodło.

                        – Wyszedłem z psem na spacer. Tę bestię i jej właściciela widziałem z daleka.
                        Obszedłem ich dużym łukiem, ale pitbull zaatakował – opowiada Jan Leśniak. –
                        Zaczął kąsać przez szczeliny w kagańcu. Nic nie mogłem zrobić.

                        Właściciel agresywnego zwierzęcia uciekł. Na miejscu natychmiast pojawili się
                        strażnicy miejscy. Trzech z nich obezwładniło pitbulla. Aby go utrzymać,
                        używali pałek.

                        To jednak nie wystarczało. Dobrze zbudowani mężczyźni musieli własnym ciężarem
                        przygnieść psa do ziemi.

                        Pogryzionego wilczura właściciel odprowadził do domu. Sam wrócił na miejsce
                        wypadku, gdzie złożył zeznania. Wezwano karetkę pogotowia, aby lekarz sprawdził
                        na ile groźne są pokąsania.

                        Pracownik schroniska przy ul. Marmurowej zabrał pitbulla.

                        – To nie pierwszy wypadek w tej okolicy, ale rzadko się zdarza, aby ktoś został
                        pogryziony przez psa w kagańcu – mówią strażnicy. W okolicy rzeczywiście
                        spacerowało kilka osób z psami bez żadnego zabezpieczenia. Jednego z nich
                        funkcjonariusze ukarali mandatem.

                        – Duże psy biegają swobodnie bez kagańców czy smyczy po podwórku, a niektórzy
                        nie kwapią się nawet, by zabezpieczyć zwierzę, jadąc windą z innymi
                        mieszkańcami – denerwuje się Zofia Kubiak.

                        Od początku roku straż miejska wystawiła ponad 130 mandatów za niewłaściwe
                        zabezpieczenie psa.

                        – Właściciel psa bez kagańca popełnia wykroczenie i grozi mu grzywna w
                        wysokości 200 zł – poinformował Radek Kluska, kierownik referatu dzielnicowych
                        straży miejskiej.

                        (mg, jul)



                        no i gdzie ta Twoja Policja ?
                        A STRAŻNICY ZNOWU ZADZIAŁALI


                        • tomek854 Re: straż czy policja 19.08.04, 02:48
                          b52 napisał:
                          > no i gdzie ta Twoja Policja ?
                          > A STRAŻNICY ZNOWU ZADZIAŁALI

                          Napisane jest "pojawili sie straznicy". NIe jest napisane "pojawili sie wezwani straznicy". Moze akurat przechodzili i zareagowali? Moze ktos ich wezwal i przybiegli. Ale moze jak by przechodzili/zostali wezwani policjanci zareagowali by tak samo? Nie wiesz tego, jestes tendencyjny.

                          A straznikom brawo: zrobili to, co do nich nalezalo. Dobra robota!
                        • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 15:08
                          Art.77 KW mowi o niewlasciwych czyynnosciach podczas trzymania, zwierzecia:
                          cytuje"kto nie zachowuje zwyklych lub nakazanch srodkow przy trzymaniu
                          zwierzecia, podlega karze grzywny do 250zl albo karze nagany" kara nagany moze
                          byc nadana przez sad grodzki... wiec napierajcie, bron Boze nie przyjmujcie
                          mandatow, nawet jak macie tygrysa w parku

                    • tomek854 Re: straż czy policja 19.08.04, 02:44
                      tlatocettl napisał:

                      > w kapitalistycznym Nowym Jorku burmistrz Rodolph Giulliani wprowadził
                      > akcję "zero tolerancji". Zero, to znaczy nawet dla najdrobniejszych wykroczeń.
                      > Skąd więc twoje informacje, że pobłaża się tam pierdołom?! Czy zakłócanie ciszy
                      >

                      Przejscie na czerwonym przez pusta ulice o 2 w nocy. NIby wykroczenie ale nikomu nie zaszkodzilo. Mozna olac. I olewa sie.

                      Skad informacje? Przyjaciele tam siedza. Pod NY wlasnie. Od 2 miesiecy.

                      > nocnej to nie jest właśnie pierdoła? Piszesz, że są tam różne policje, stanowe,
                      >
                      > federalne, miejskie itp. Sam sobie tym przeczysz, bo u nas jest policja i straż
                      >
                      > miejska właśnie jako inna służba. Spróbuj zadzwonić na policję i zgłosić leżące
                      >

                      I to wlasnie jest ta roznica. Straz jest jako inna sluzba. To jest roznica. Tam sa rozne policje. I ja bym chcial, zeby bylo tak, ze dzwonie na 112 i mowie co jest a dyzurny zamiast uprawiac spychotechnike wysyla kogo trzeba: bo nie ma na kogo zepchnac. Bo zwroc uwage, ze choc sa w USA policje miejska, stanowa, federalna i jakie tam, to zawsze sa to policje. Tylko do roznych celow przeznaczone. Tak jak u nas jes drogowka, prewencja i CBŚ np.

                      Ale co tam, niech sie policja miejska nazywa Straz Miejska, Brygada RR czy Dzieci kapitana Klossa. Mnie wszystko jedno, byle sprawnie dzialala i nie bylo dublowania sie niepotrzebnego. Bo po grzyba ja sie mam zastanawiac, czy dzwonic na 997, czy na 986 a moze np. na 0-700? Ja mam dzwonic na jeden numer, a reszte niech oni zalatwia...


                      > ocenie, nie zawsze przez inteligentnych ludzi. Ja sam otrzymałem od strażników
                      > kilka mandatów za niewłaściwe parkowanie, ale nie obrażam się jak skarcone
                      > dziecko. Popełniłem wykroczenie i zostałem ukarany. Jako prawdziwy mężczyzna
                      > nie płaczę z tego powodu i nie użalam się jak baba, albo skrzywdzony, wrażliwy
                      > pedziu...

                      A widzisz. A ja nie dostalwem np. mandatyu za zle parkowania, bo zawsze parkuje dobrze. Za to raz zostalem ukarany nieslusznie, i do dzis mam do siebie zal. Patrol mieszany SM + Policja zatrzymal mnie za przejscie na czerwonym swietle przez remontowana wowczas, zamknieta ( slepa) ulice pilsudzkiego. Policjant udzielil mi upomnienia a Straznik dodal "a ja nakladam na Pana mandat karny 50 zl" Ja glupi ten mandat zaplacilem, bo w koncu przeszedlem na tym czerwonym. A 2 miesiace pozniej dowiedzialem sie od Szwagra - policjanta, ze nie mial prawa na mnie nalozyc mandatu, pbo dostalem juz upomnienie, czykli zostalem ukarany, a nei mozna karac dwa razy za to samo. Ale skad ja, zwykly zuczek mialem o tym wtedy wiedziec? Straznik powinien ( a tymbardziej policjant)

                      Ostatnio coraz wiecej jest ludzi zadowolonych z pracy SM. To dobrze, ale sens istnienia SM dalej jest dyskusyjny. Byc moze mozna sie nauczyc dobrze biegac w pletwach, ale czy biegacz w trampkach nie zrobi tego lepiej? Tak samo jestr z SM i policja.

                      Z policja jednak jest taki problem ze sama nie dziala jak powinna.

                      Przyklad:
                      idziemy nocą przez Wałbrzych ( nikomu nie życzę). Jest 2:30. Za nami wataha kiboli czy czegoś takiego. Jedzie radiowóz. Mija
                      nas. Dojeżdża bliżej kiboli i zawraca. Kiedy widzę że jednak już nas mija macham rozpaczliwie - stają. Pytam czy nie mogli by
                      nas podwieźć troche w strone Szczawienka. nie bo oni tam nie jadą. A co, idziecie tam na piechotę? No idziemy, ale trochę się
                      boimy. No tak, taki kawał drogi, z bagażami, nocą, przez Wałbrzych - nie zazdroszczę. Pojechali :)

                      Przed kibolami uchronił nas stróż parkingu strzeżonego, który pozwolił nam przeczekać u siebie...

                      Dla porownania:
                      Szwajcaria: blokada czy cosik takiego - kolczatki, znaki, lampy błyskowe, duży karabin... Patrzą się na nas groźnie więc zgodnie
                      z zasadą oswajania śmiało podchodzę, mówię, że jesteśmy autostopowiczami z Polski i szukamy kempingu. Otrzymałem dogłębną
                      informację, jak również delikatnie zasygnalizowano mi, że być moze będą one dla nas za drogie, więc gdybyśmy chcieli się
                      rozkładać na dziko, to choć jest to absolutnie legalne of kors to powinniśmy uważać, bo wokół jeziora wszystko prawie jest
                      terenem prywatnym. Jeżeli chodzi o angielski to na moje "do you speak english" prawie się facet obraził. Poszliśmy we wskazanym
                      kierunku. Chwilę póxniej nas minęli. Zawrócili, podjechali do nas na sygnale ( pomarańczowym) i spytali czy nie mamy nic
                      przeciwko żeby nas podwieźli... Nei mieliśmy nic na przeciwko, wrećz przeciwnie, nie mieliśmy nic na przeciw, więc powiedzieli,
                      żebyśmy poczekali, to zawrócą i nas wezmą ( pomimo że to było na odcinku drogi z dobra widocznością i linią przerywaną).
                      Faktycznier podjechali za chwilkę, zabrali nas do środka ( z plecakami i gitarą, bo bagażnik mają pełny) . Podczas gdy jeden z
                      nich pomagał nam się ładować drugi zapalił pomarańczowe lampy błyskowe i czerwonymi pałkami świetlnymi kierował ruchem obu
                      samochodów które nas chciały ominąć i jednego z naprzeciwka. Podwieźli nas do ostatniego kempiongu w miejscowości, i
                      powiedzieli: tu jest ostatni kemping. Jak wam nie będzie odpowiadał to w stronę miasta macie kolejne kempingi a w drugą można
                      szukać miejsca na nocleg w lesie. Powodzenia, miłych wakacji.

                      Naszej policji daleko jeszcze do innych. Dodam jeszcze, ze blokada stala po przeciwnej stronie od chodnika. nie wolno tam bylo przechodzic przez jezdnie. a ja przeszedlem, zeby podejsc do policjantow. Polscy wlepili by mi mandat, bo to okazja do czepienia sie. Tamci uznali, ze zdrowy rozsadek jest wazniejszy niz sztywne przepisy. Przeciez nei bede darl sie przez cala ulice... To samo w radiowozie: jechalismy bez pasow, bo bylismy tak zawaleni plecakami, ze nie bylismy w stanei sie ruszyc...

                      W Polsce uslyszalem od Policji m. in. ze nie moga mnie podwiezc, bo co bedzie jak bedzie jakas akcja. Jednak bezpieczniej czuje sie w Szwajcarii. Czemu?
                      • b52 Re: straż czy policja 19.08.04, 09:56
                        "Na miejscu natychmiast pojawili się
                        strażnicy miejscy."

                        chyba jesteś w pływaniu lepszy od Otylji Jędrzejczak :D
                        • tomek854 Pływanie 19.08.04, 13:15
                          Nie rozumiem dowcipu :P
                          • b52 Re: Pływanie 20.08.04, 12:33
                            współczuję Twoim profesorom z UW że się muszą z Tobą męczyć,

                            Twoje czytanie tekstu ze zrozumieniem pozostawia wiele do życzenia.

                            Twoje wypowiedzi do p.Dagmary są niestosowne na forum Straż Miejska,

                            wobec tego proponuję Ci przejść na forum pn POLICJA
                      • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 14:31
                        A po cholere bedzie sie SM nazywala Policja Miejska? Skoro to i tak ta sama
                        instytucja bedzie, jak jutro Sm bedzie sie nazywala Policja Miejska... bo tak
                        bedzie sie nazywala wkrotce, to czy bedziesz ja szanowal? Nie, bo to bedzie
                        STRAZ MIEJSKA, tylko ze Policja Miejska, zgodnie w wymogami unii, i co?
                        Bedziecie nadawc na Policje miejska, bo po co, dlaczego, zlikwidowac Policje
                        Miejska, dac pieniadze na kryminalna...niech lapia "prawdziwych bandytow".
                        Policja Miejska w Paryzu Nowym Jorku Los Angeles, to wlasnie Straz Miejska z
                        nieco urozmaiconymi uprawnieniami...
                    • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 14:47
                      tlatocettl napisał:

                      > Ja sam otrzymałem od strażników
                      > kilka mandatów za niewłaściwe parkowanie, ale nie obrażam się jak skarcone
                      > dziecko. Popełniłem wykroczenie i zostałem ukarany. Jako prawdziwy mężczyzna
                      > nie płaczę z tego powodu i nie użalam się jak baba, albo skrzywdzony,
                      wrażliwy
                      > pedziu...
                      Ja sam zanim "zastartowalem" do Strazy Miejskiej mialem z nimi stycznosc, i
                      mozecie wierzyc mi lub nie, zaparkowlaem na przejsciu dla pieszych w Krakowie
                      na ul Lubelskiej. podszedl do mnie Straznik, spisal moje dane a ja za 3 lata
                      jezdze z nim w radiowozie!!! Tak, Oni mnie nie pamietaja, ja Ich pamietam, nie
                      mowie im ooo tym ze mnie legitymowali, ale nie czulem do nich nienawisci jak
                      dali m ipouczenie za ewidentne wykroczenie statyczne. No Tak teraz mam kolege
                      straznika!!!
                  • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 13:18
                    Hehe otoz mylisz sie I TO BARDZO, w NY Wlasie dzialala zasada "0 tolerancji dla
                    zla" i za najdrobniejsze wykroczenie karano!!!!! Dlatego Nju Jork stal sie
                    bezpieczniejszym miastam, i co powiesz?? Tam kara sie za rzucenie peta!
                    Rozumiesz? I sie nie patyczkuja z kolesiem co rzuci peta na ulice, mandat! a
                    jak nie to wnioch do sadu 200Zl + koszty postepowania i koniec.(czyli w
                    dólarach to 1000) Chcesz aby SM tak robila? Wroclaw czy Krakow to nie Nowy Jork
                  • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 13:21
                    Z tym przechodzeniem na czerwonym to sie zgodze, drogi sa dla ludzi a nie dla
                    samochodow.
            • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 13:07
              SM to juz maja w jelitach, i DOBRZE!
          • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 13:05
            ehhehe Tomku...cius cius
    • dagmara.turek-samol Re: straż czy policja 21.07.04, 13:57
      ''zatrzymują nietrzeźwych kierowców, awanturujących się pijaków, złodziei et
      cetera. A jeśli chodzi o te staruszki z marchewkę, to spróbujcie podyskutować z
      właścicielami warzywniaków o tych babciach, którym sprytny wnuczek dowozi
      warzywka ciężarówką.''
      Hmmm......,to jest ta druga strona medalu...dagmara
      • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 12:50
        No tak, ale jak sie uwalasz w blocie o 3 w nocy z pijakiem
        co...przepraszam "kurwuje" pod sklepem to nikt nie widzi. Bo to noc, a jak w
        bialy dzien karzesz staruszce z pietruszka odejsc z chodnika to kazdy widzi,
        przejdzie i mowi "Boze ale ta SM jest bezwzgledna, babcie karze za to ze
        jagodki sprzedaje na chodniku"...choc w 99% przypadkow nie karzemy takiej osoby
        tylko grzecznie "karzemy" odejsc. niestety ale te czarne mundury kojarza sie
        juz wielu z SS a nie z SM... sam czesto zartuje z kolegami z spoleczenstwo
        chetnie by nam trupie czaszki zamiast orzelkow przykleilo.
    • piomaciej Re: straż czy policja 19.08.04, 11:20
      Mam taka sprawe:Czy ktos z Was moglby opisac doswiadczona przez siebie
      sytuacje, w ktorej cos sie zdarzylo i nie wiadomo bylo, do kogo sie z tym
      zglosic. Ze strazy odsylali do policji, z policji do strazy. Wtedy moznaby
      rzeczywiscie mowic o dublowaniu sie policji ze straza i ogolnym chaosie.
      Pozdrawiam
      • tomek854 Re: straż czy policja 19.08.04, 13:15
        Ja moge.

        Ze dwa lata temu to bylo

        Nie nmoglem wyjechac z terenu posesji ok. 8:00 rano - ulica Ojca Beyzyma zastawiona doszczetnie przez rodzicow dzieci ze Szkoly Spolecznej.

        Dzwonie na 986 - oni nie maja wolnych patroli bo wszystkie przeprowadzaja dzieci przez jezdnie pod szkolami. Prosze zadzwonic ok. 8:30 albo na policje.
        Dzwonie na 997 - policja powiedziala ze od tego jest SM.

        Samochody w koncu same odjechaly. A ja spoznilem sie na kolokwium.
        • tlatocettl Re: straż czy policja 20.10.04, 13:21
          biedny jesteś studencik, orys, na kolokwium sie spóźniłeś. ale być może dzięki
          temu, że strażnicy stali pod szkołą, jakieś dziecko żyje i nie jest kaleką.
          radzę wcześniej wstawać i przewidywać. ponadto psioczysz na sm, ale kiedy masz
          problem, to łapę wyciągasz po pomoc? jak trwoga, to do boga, tak? wstyd.
          • tomek854 Re: straż czy policja 20.10.04, 14:13
            O tak. Ty np. wstajesz o 4 rano, bo przewidujesz zastawienie wjazdu przez pirata
            drogowego, karambol na najblizszym skrzyzowaniu, upadek meteoru, sniezyce i co
            tam jeszcze?

            A po za tym takie parkowanie, jak mialo miejsce na Beyzyma rowniez jest
            zagrozeniem dla dzieci idacych do szkoly (SP 82 na Blacharskiej) jezeli czesto
            samochody zastawiaja caly chodnik i dzieci ida jezdnia, na ktorej ( dzieki
            parkowaniu takiemu wlasnie) z trudem, jezeli wogole mijaja sie dwa samochody
            osobowe, lub przechodza na druga STrone ulicy wychodzac np. zza autobusu
            stojacego u mnie na wjezdzie i lamiacego 3 przepisy: zakaz postoju ze znaku,
            zakaz postoju na wjezdzie na posesje i zakaz postoju na chodniku pojazdom pow.
            2.5 ton ( byc moze pow. 3.5 ton, nie pamietem, w kazdym razie autosan to wazy z
            10 ton wiec jest to bez znaczenia). Sam widzialem na wlasne oczy.

            A co do mojego stosunku do SM, to jezeli ktos sie tu powinien wstydzic to nie ja
            ale oni wlasnie, ze ludzie ( bo przeciez nie ja jeden) maja o nich takie zdanie
            jakie maja...

            Po za tym obowiazkiem SM jest udzielanie pomocy, do ktorej zostali powolani,
            takze ludziom ktorzy jej nie lubia. Dlaczego mam rezygnowac z mojego prawa do
            uzyskania pomocy? ( i kwestia czy uda mi sie ja uzyskac niech pozostanie z boku)

            Ale porownanie SM do Boga podoba mi sie - tego jeszcze nie bylo :)
            • tlatocetl1 Re: straż czy policja 26.10.04, 10:30
              straż to nie bóg, kolego. nie rozumiesz, na czym polega porównywanie. zbyt
              dosłownie je traktujesz. dlaczego ludzie nie lubią straży miejskiej?. dlatego,
              że popełniają wykroczenia i oczekują pobłażliwości, dlatego, że tacy jak ty
              oczekują ich karania. jeśli strażnik na twoją prośbę ukaże nieprawidłowo
              parkującego kierowcę, to jakim cudem ten ma go lubić? jak straż ma być lubiana
              przez wszystkich, skoro niektórych trzeba ukarać? wczoraj widziałem na okrzei
              jak strażnik pomógł wnieść babulince węgiel do piwnicy. czy ta babcia, twoim
              zdaniem, też nie lubi straży? wypowiadasz się strasznie subiektywnie.
              • tomek854 Re: straż czy policja 26.10.04, 10:53
                Strażnik pomógł babci? Bardzo dobrze. Co prawda nie wiem czy mieści się to w obowiązkach, ale na pewno mieści się w daawaniu dobrego przykładu - tak trzymać.

                Każdy się wypowiada ubiektywnie. Ciekawe że czytając to forum większość subiektywnych odczuć jest podobna...

                Ale może to dlatego że babcia od węgla nie pisze tutaj. Z drugiej strony babcie od pietruszki też nie piszą ;)
              • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 17:58
                tlatocetl1 napisał:

                >wczoraj widziałem na okrzei
                > jak strażnik pomógł wnieść babulince węgiel do piwnicy. czy ta babcia, twoim
                > zdaniem, też nie lubi straży? wypowiadasz się strasznie subiektywnie.
                eeeee na pewno tp straznik byl? Moze kominiarczyk?
    • bolekk Re: straż czy policja 08.11.04, 12:42
      tlatocettl napisał:

      > krytykując straż wychwalacie pod niebiosa policję, która za "mniejsze
      > pieniądze zrobi wam więcej, lepiej i szybciej"... Skąd macie tak bzdurne
      > informacje!? Strażnicy zarabiają dwa razy mniej od policjantów, na wezwanie
      > przyjeżdżają stokroć szybciej a nie są przy tym tak intelektualnie zubożali
      > jak policjanci. Rozumiem, że widzicie ich tylko z blokadą bądź pochylających
      > się nad staruszką z pietruszką, ale robią i inne rzeczy, tj. zatrzymują
      > nietrzeźwych kierowców, awanturujących się pijaków, złodziei et cetera. A
      > jeśli chodzi o te staruszki z marchewkę, to spróbujcie podyskutować z
      > właścicielami warzywniaków o tych babciach, którym sprytny wnuczek dowozi
      > warzywka ciężarówką.
      I taka jest prawda, majac kursy szkolenia z policjantami, z drogowki
      jeden "aspirant" nam tlumaczyl ze jak sie zatrzymuje pojazd to nie wolno z
      lizakiem nam co??? "DEGUSTOWAC"!!! i macie drogowke. Nikt sie nie odezwal
      oczywiscie ale on taki na luzie byl ze nie wiem czy to powaznie powiedzal czy
      sie przejezyczyl...chyba byl przekonany ze wymachiwanie lizakiem
      to "degustowanie" Ogolnie cenie sobie wspolprace z Policja, ale sposrod 300
      straznikow na 8000 policjantow nikt by nie powiedzial "degustowanie lizakiem".
      BTW pisze tego posta pod ten temat, ze w SM nie pracuja ludzie po podstawowce,
      kryteria doboru sa takie jak w policji, a ten policjant byl z poboru ...uuuuu
      uuu uuuuuu z 15 lat temu wiec... no wlasnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka