DW4199E - po prostu masakra

12.09.04, 23:03
- ciemnozielone Renault Laguna. Dziś, około godziny 18 - 18:30, plac Orląt
Lwowskich. Facet po prostu na widok dwóch rowerzystów na jezdni dostał
małpiego rozumu.

1) Zaczął trąbić, gdy rowerzyści zmieniali pas na lewy, by jechać od strony
ul. Braniborskiej prosto, w Podwale (jedyny pas do jazdy prosto).Zmiana pasa
została zasygnalizowana.
2) Sam pojechał prosto, używając ponownie klaksonu, z pasa środkowego prosto,
mimo że był on przeznaczony wyłącznie do skrętu w prawo.
3) Wyprzedził rowerzystów na skrzyżowaniu prawą stroną.

Panie Kierowco! Jeszcze jakiś przepis mógł Pan złamać, czy już nic więcej nie
przyszło Panu do głowy?

Nie pozdrawiam, choć i tak tego zapewne adresat nie przeczyta.
Woo.
    • antal Re: DW4199E - po prostu masakra 24.10.04, 23:16
      Woo-cash... Przecież takich jest na mendle i kopy..

      W ogóle fajny pomysł, aby podać typ samochodu i rejestrację takiego idioty w
      Sieci. Podpisuję się dwiema rękami pod tym pomysłem.

      I pod jeszcze jednym.

      Podawajcie również przykłady idiotów po naszej, rowerowej stronie. Też jest tego
      sporo.
      • tomek854 Re: DW4199E - po prostu masakra 24.10.04, 23:37
        To ja podaję. To było z półtora roku temu, ale wciąż mi ręce opadają jak o tym pomyślę.

        Pierwsza w nocy. Wracam ze Szczecina, małym dostawczakiem. Dojeżdżam do Wrocławia od strony Środy Śląskiej. Za Wróblowicami jadę ok. 100 na godzine ( wiem, 10 za szybko, no ale wiecie, liczniki w samochodach maja 10% zawyzone wskazania :P )

        Akurat zdjąłem długie, bo z przeciwka jechał jakiś komarek. Wyminąłem się z nim, daję długie i 50 m przed sobą dostrzegam kretyna skręcającego w lewo. Nawet rękę wyciągnął :) Szkoda tylko że miał czarne spodnie, czarną kurtkę i czarnyu rower bez żadnego odblasku. I nie był to biedask na ukrainie którego nie stać na lampkę, bo to był w pełni amortyzowany góral. Ominąłem go z lewej strony, zarzuciło mnie, bo tyłem wleciałem już chyba do rowu, na szczęście jechałem bez towaru, więc się wyratowałem i pojechałem dalej... W żarze zjechałem na pobocze żeby się troche uspokoić.

        Przecież jak bym w debila huknął to by go zbierali za przejazdem na Leśnicy!!!
        • antal Re: DW4199E - po prostu masakra 26.10.04, 01:54
          tzw. "cichociemny"... Długo i szczęśliwie to on chyba nie pożyje.
      • woo-cash Re: DW4199E - po prostu masakra 31.10.04, 13:04
        antal napisał:

        > Podawajcie również przykłady idiotów po naszej, rowerowej stronie. Też jest
        teg
        > o
        > sporo.

        Hehe, a identyfikować ich będziemy po numerze rejestracyjnym roweru... ;->>

        Mnie do szału doprowadzają rowerzyści z czerwoną migającą lampką z przodu.
        Jestem fanem takich kolesi, totalnych ignorantów, nie zdających sobie sprawy,
        że tym sposobem stanowią chyba większe zagrożenie, niż gdyby sobie tylko biały
        odblask z przodu zamontowali.

        Pzdr,
        Woo.
      • callafior Re: DW4199E - po prostu masakra 29.12.04, 21:16
        Dobre, dobre z tymi rejestracjami. Powinni to publikować na jakiejś stronce.
        ---------
        Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
        • Gość: fan serniuff Re: DW4199E - po prostu masakra IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 21:41
          no to ja dodam jeszcze jednego idiote: DW 62144. gosc pracuje, albo zalatwia
          interesy w zakladzie kamieniarskim kolo katedry, a jezdzi zoltym wozem w stylu
          Marta Rancho (nie znam sie na autach, a takiego resoraka mialem za mlodu, to
          pamietam..:) - debil jakich malo, zbluzgal mnie bo wyjechalem przed niego na
          swiatlach, aby ruuszyc z pool position. dogonilem go i sobie pogadalismy.
          szkoda pisac..
          • Gość: gosc Re: DW4199E - po prostu masakra IP: *.crowley.pl 03.01.05, 17:41
            mnie strasznie wku..a, jak trabia gdy skręcam w lewo i jade lewym pasem,
            uznając to za jazde "srodkiem jezdni". Ale jakbym mial wypisywac numery, to bym
            sobie musial zalozyc zeszyt A4.
Pełna wersja