Gość: Gordon
IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL
15.09.04, 11:06
Szanowni kierowcy.
Mieszkam na Zakrzowie a pracuje w centrum.Niestety:))) nie ja jeden.Codzienna
katastrofa komunikacyjna rano(do pracy)i po południu(po pracy).Problem ze nie
ma jak inaczej dojechać i tu zaczyna sie cała zabawa.Kiedyś postanowiłem
przez Sołtysowice,haha wspaniała przygoda.Teraz mam gazetę (OCZYWISCIE
WYBORCZĄ)i czas mija jakoś.Przecież po pracy juz nie musze nic robić ani nie
mieć planów.Zastanawia mnie tylko czemu panowie(może i panie)nie pracują na
dwie zmiany?Tam nie ma osiedli mieszkaniowych i nie ma problemu z
zakłuceniami ciszy nocnej.Chyba ze świerszcze sie denerwują a żaby bieleją.
Pozdrawiam pełen tumiwisizmu komunikacyjnego.