Dodaj do ulubionych

Dzień bez samochodu we Wrocławiu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 20:45
Gdzie jest ta promocja rowerów? Wciąż zabrania się jeżdżenia rowerem w cały
niemal starym mieście - od przejścia świdnickiego aż do Jasia i Małgosi.

To co robi miasto, to wyłącznie deklaracje! Mam dość tego mydlenia oczu!
Obserwuj wątek
    • Gość: ditran Kolejny absurd podobny do dnia bez szlugów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.04, 21:05
      Po co te dni? Kto takie pierdoły wymyśla. Jaki dzień bez samochodu. Przez
      remontowane sktrzyżowanie na 1 Maja, można własnie najszybciej przejechac
      samochodem. Wiem o tym dobrze, bo jeżdżę tramwajem i wiem jak długo stoi sie w
      tramwajowym korku.
      • wromario Re: Kolejny absurd podobny do dnia bez szlugów 22.09.04, 10:46
        > Po co te dni? Kto takie pierdoły wymyśla. Jaki dzień bez samochodu. Przez
        > remontowane sktrzyżowanie na 1 Maja, można własnie najszybciej przejechac
        > samochodem. Wiem o tym dobrze, bo jeżdżę tramwajem i wiem jak długo stoi sie w
        > tramwajowym korku.

        Słyszałeś kiedyś o rowerach? :)
    • Gość: Kinga Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 21.09.04, 22:34
      Niestety przy obecnym stanie komunikacji miejskiej myślę, że niewielu kierowców
      zdecyduje się na ten desperacki krok. Z mojego punktu widzenia wynika, że
      Wrocław ma jedną z najgorzej rozplanowanych sieci połączeń w Polsce ( biorąc
      pod uwagę miasta, w których do tej pory miałam okazję mieszkać) i żeby
      gdziekolwiek się dostać trzeba robić kilka przesiadek (przynajmniej ja tak mam,
      a mieszkam 10 minut od Dworca Głównego) . Ja na pewno jutro z samochodu nie
      zrezygnuję, gdyż straciłabym zbyt dużo czasu.
      • Gość: Koneser Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 00:15
        "Ewa Mazur: Tak. Wiemy o tym. Ale podejmujemy próby zmniejszenia natężenia ruchu w mieście."
        *Poprzez takie zaplanowanie tras komunikacji miejskiej zeby przejazd 7 km zajmowal przynajmniej godzine.
        *Poprzez najwyzsze ceny biletow miesiecznych w Polsce (zeby sie nie oplacalo ich kupowac)
        Oj pani Ewo cisna sie wyrazy na usta. oj cisna. i to bynajmniej nie wyrazy szacunku.
    • Gość: gość zmieńcie system, to się przesiądę do autobusu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 00:10
      Chcecie, zebym sie przesiadl na komunikacje miejska? -
      Najpierw zaplanujcie trasy autobusów tak, żebym mógł dotrzeć do pracy w podobnym
      czasie, co samochodem - chodzi tu głównie o to, żeby autobusów było więcej i
      żeby jeździły możliwie najkrótszymi trasami łącząc jakieś 2 krańce miasta, a nie
      wjeżdżały w każde osiedle po drodze - możnaby totalnie zmienić system - zrobić
      małe autobusy osiedlowe, które dowoziłyby ludzi do głównych dróg w mieście, a tu
      przesiadka (z max. 5 min czekania) na duży autobus jadący tylko główną trasą -
      najkrótszą drogą na drugi koniec miasta. Oczywiście - to kosztuje, ale wtedy
      znaleźliby się chętni na MPK, którzy płaciliby za szybką komunikację...
      A po drugie - aktualne ceny biletów okresowych są przerażające - kupując bilet
      okresowy nie oszczędza się prawie nic w stosunku do tego, jakby się jeździło na
      1-razówki... Cóż to za zachęta do jeżdżenia MPK...
      • Gość: lolo system.... IP: *.rozanka.wroc.pl 22.09.04, 11:03
        tak jest mniej wiecej z autobusami "pospiesznymi"
        E,C,N sa w miare szybkie i maja prosta trase
        • tomek854 Re: system.... 22.09.04, 13:12
          ... i za to powinno byc norma musimy plaqcic extra bilety pospieszne :)
    • Gość: dominik666 codziennie mam dzień bez samochodu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 01:14
      i powoli mam tego dosyć ! :)
    • Gość: wro2015 Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.04, 01:52
      Jako pierwsze zrobic bilety czasowe a nie od pojazdu. To nie duperel ale
      ABSOLUTNA PODSTAWA. Najwiekszy problem Kommunikacji Miejskiej jest wlasnie ten
      ze nie dowozi prosto od A do B jak samochod - lecz najaczesciej trzeba sie co
      najmniej raz przesiasc. Co za logika w tym, aby kazac mieszkancom placic za
      przesiadke. To przecierz niczy u podstaw MPK. Po co robic linie ktore w takiej
      logice musza prowadzic z kazdego punktu miasta do kazdego innego... Nie nie -
      zrobic bilety czasowe tak aby przez dwie godziny mozna bylo jezdzic wszystkimi
      liniami w jakiejs ogrniczinej strefie. Tak samo tez powinno sie ulatwiac jak
      najbardziej wszystkie przesiadki (tak jak jest juz n.p. na dw. GLownym, gdzie
      autopbusy i tramwaje maja ten sam przystanek, i tak jak sie planuje na placu
      Grunwadzkim z rondlem)
      • Gość: lolo bilety czasowe? IP: *.rozanka.wroc.pl 22.09.04, 11:04
        ciekawe jak by to wygladalo w szczycie?
        czasem autobus stoi 30 minut w korku i co wtedy?
        • Gość: wro2015 Re: bilety czasowe? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.09.04, 11:31
          No ale wydaje mi sie ze dwie godziny na jenda strefe powinny wystarczyc! Strefa
          to mam na mysli takie niby koleczka do okola centrum. Im w dalszej strefie, tym
          wiecej placisz.
          Wydaje mi sie ze mozna gdzies tak zrobic ze 3 strefy (i oczywiscie im jedziesz
          w dlasza strefe, mozesz dluzej jechac)
          Zalozmy n.p. pierwsza strefe prawie caly wroclaw. Druga strefe to n.p. takie
          dzielnicy jak Lesnica, ktore juz prawie sa autonomicznymi centrami. No a 3
          strefa to wszystko poza wroclawiem - trzeba to jakos zgrac z tym calym biletem
          aglomeracyjnym
    • Gość: kwasek Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 09:10
      Pani Ewo Mazur, pani zachwyty to jedna sprawa a rzeczywistość wrocławska to
      druga sprawa. Komunikacja wrocławska jest po prostu kiepska (fatalne połączenia
      różnych rejonów miasta, niepunktualność), a ceny przejazdów wręcz złodziejskie.
      Jadąc z Kozanowa do szpitala na ul.Koszarową muszę jechać trzema autobusami a
      potem jeszcze kilometrowy spacer. Ten spacer odbywają codziennie, solidarnie
      tysiące wrocławian spieszący do szpitala (również chorzy z torbami) i do
      sąsiadującego Uniwersytetu Wrocławskiego. Toteż mimo namów szanownej pani
      pozostanę przy samochodzie. Jest to rozwiązanie szybsze, wygodniejsze i tańsze.
      Mam też cichą nadzieję, że wrocławianie w następnych wyborach potraktują
      odpowiednio naszego prezydenta Dutkiewicza i obecnych radców miejskich
      odpowiedzialnych za ten komunikacyjny (i nie tylko) bajzel.
    • martouf Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu 22.09.04, 10:36
      No i niestety nie skorzystam dzisiaj z tej "promocji" z prostej przyczyny: mam
      prawo jazdy ale samochód, którym na codzień jeżdżę, jest zarejestrowany na
      ojca... Pięknie... A nie można było jeździć tylko na prawko? W końcu jeden dzień
      w roku.. ja p...
      • Gość: głupi Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 22.09.04, 11:52
        Czemu nie ma jeszcze we Wrocławiu metra!!!
        Dutkiewicz czemu jeszcze nie kopiesz tuneli?.
        K**wa m**. W następnych wyborach będę głosować na ludzi Andrzeja L.
        • Gość: ditran A co Ewa Mazur ma do tego debile? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 12:18
          Wieszacie na niej psy, jakby ona korkowała ruch w mieście. Powiadam - nic się
          nie da zrobić, bo miasto projektowano do ruchu dorożek. ZDiK pewnie stara się
          ratować sytuacje, ale korki będą zawsze!!! Odnośnie dnia bez samochodu - to
          nadal nie wiem, kto wymyśla taki bełkot. Dzień bez spodni, albo dzień bez
          herbaty, bo na serce szkodzi. Jak nie będę jej pił to będę żył dłużej 2 dni. I
          nie polecam jazdy rowerem na zatłoczonych ulicach miasta.
    • bjagiello Re: Dzień bez samochodu - wrażenia 22.09.04, 12:53
      A ja wziąłem udział w akcji i pozostawiłem samochód przed domem.
      Do pracy ruszyłem komunikacją miejską (dodam że mam kawałek). Co z tego wynikło?
      - Z domu musiałem wyjść 15 min wcześniej, a i tak do pracy spóźniłem sie 30 min.,
      - już na mój przystanek autobus przyjechał spóźniony,
      - następnie stanął w korku i nie mógł go ominąć, dodatkowo musiał zjechać na
      przystanek co dołożyło kolejnych parę minut.
      - na koniec jeszcze odbyłem 15 min spacer do pracy, bo akurat w rozkładzie nie
      było żadnego dalszego połączenia. (spacer to nie problem, ale przecież miałem
      testować wyższość komunikacji miejskiej)

      Co jeszcze?
      Nie zauważyłem zmniejszonego natężenia ruchu na drodze, co oznacza że takich
      napaleńców i eksperymentatorów jak ja było niewielu. Ale za to autobus był
      przepełniony!! Aż sie boję pomyśleć co by sie działo, gdzyby mnóstwo ludzi
      zostawiło samochody i zapragnęło skorzystać z komunikacji miejskiej.

      Oczywiście do domu wracam również komunikacją zbiorową... lubię te wrażenia...
      ten dreszczyk niepewności "kiedy? i jak? dojadę...".
    • bjagiello Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu 22.09.04, 13:04
      Przy okazji spróbuję pokrótce opisać "Dzień bez samochodu" z jakim dane mi było
      sie spotkać w Rzymie parę lat temu.

      Całe centrum (dość obszerne) zamknięte dla ruchu, z wyjatkiem komunikacji
      zbiorowej, taxi, rowerów, pieszych.
      Na rogatkach centrum (w miejscach zamknięcia ruchu) informacje o akcji i
      zorganizowane objazdy.
      Już na obrzeżach miasta policja informowała o akcji i kierowała na specjalnie
      wyznaczone parkingi.
      Komunikacja miejska darmowa DLA WSZYSTKICH w tym dniu.
      W miejscach sprzedaży biletów od razu informowano, że "dzisiaj się jeżdzi za darmo".


      Jak nasz dzień ma się do tego wyżej opisanego, to aż szkoda gadać.
    • Gość: WK Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.ig.pwr.wroc.pl 22.09.04, 14:24
      O tym, że przejazd komunikacją miejska będzie za darmo dla posiadaczy
      samochodów warto było poinformować trochę wcześniej niż w "dniu bez samochodu".
      Już przyjechałem do pracy samochodem więc muszę nim wrócić!
      • Gość: ep Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 19:29
        mieszkam w okolicach marino, a pracuje na bielanach. podroz do pracy zajmowala
        mi godzine z okladem, a powrot 2. samochodem wracam w godzinach szczytu 40 min.
        gdzie sens gdzie logika?
        • Gość: . :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 22:06
          mieszkam we wrocławiu, pracuję w opolu, a podróż do pracy zajmuje mi mniej czasu :-D
    • wielki_czarownik Szczytna idea!! Brawo!! 22.09.04, 19:59
      Szczytna idea!! Brawo!!
      Ludzie przesiądźcie się ze swoich wygodnych, klimatyzowanych i bezpiecznych samochodów do śmierdzących, zdezelowanych, 30-letnich tramwajów albo zapchanych autobusów z okienkami wielkości pudełka zapałek. Wymiencie swoje wygodne samochodowe fotele (często podgrzewane) na twarde, plastikowe siedzenia albo gumowaną podłogę. Wykupcie bilety miesięczne za ogromne pieniądze i woźcie się zabytkowym taborem tak punktualnym, że kalendarza według niego nie wyregulujecie.
      Tak jest!
      • pluto10 Re: Szczytna idea!! Brawo!! 22.09.04, 20:31
        Taaa i jeszcze dla atrakcji jedźmy z Nowego Dworu na Kozanów trasą typu
        krajoznawczo-podróżniczo-wycieczkową czyli jechałem przez to skrzyżowanie trzy
        razy nie zaszkodzi i czwarty:)A dla uatrakcyjnienia postójmy ze dwa razy po pół
        godziny bo 10 km/h jedzie pociąg towarowy.Mało atrakcji?A wszystko odbywa się w
        trzydziestoletnim zdezelowanym nieśmiertelnym Ikarusku,obok nas babcia z
        Koperkiem,żul po porządnym przepiciu i pełno dzieciaków z tornistrami.Mało
        jeszcze?Hmmmm aż tak tragicznie to nie ma ale już niedługo to druga Białoruś
        nastanie.
        Podsumowując 4 kilometrowy odcinek zamiast 5 minut pokonujemy w 30
        minut,zamiast w wygodnym fotelu z klimatycją i innymi bajerami na twardym
        zimnym siedzeniu w towarzystwie żuli i babci z koperkiem...
        Chyba tylko w Tworkach wpadliby na taki pomysł.
        ----------------------------
        pluto10
        • Gość: Emeryt Re: Ja w sprawie koperku! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.04, 22:58
          Jaki koperek babcia wiozła? Do kiszenia ogórków czy włoski? Zainteresowany
          jestem włoskim. Do naparów potrzebny w moim wieku. Nie wiesz po ile chciała za
          pęczek?
    • Gość: Michał Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.2.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 22.09.04, 21:08
      Slaby pomysl... Czemu to wlasciwie ma sluzyc?? Jak jade do pracy tramwajem (nie
      mam zadnego wyboru tylko 15-tka) to dojazd zajmuje mi 50min... przy czym musze
      jeszcze 10min dojsc na przystanek... Wiec rowna godzinka... nie wspominajac o
      opoznieniach... korkach... bo w naszym przepieknym miescie nawet na
      skrzyzowaniach tramwaje maja najnizszy priorytet a do tego wlasnych tras to jak
      na lekarstwo...
      No a samochodem jade nawet stojac w korkach od 25 do 30min!!!! Jak tu sie
      przesiasc do brudnego, przepelnianego i smierdzacego tramwaju!!!???
      • Gość: Rayden Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.09.04, 23:05
        Dzień bez auta to dla mnie bzdura. Kojarzy mi się z propagandą komuny. Do
        roboty dojechałem dziś w 15 minut, wróciłem w 20 minut (większe natężenie
        ruchu). Mojej Mamie, mimo iż pracuje znacznie bliżej domu, dojazd zajął z 30
        minut na dzień dobry (autobus) i jeszcze musiała cisnąć sie z dzieciakiami
        jadącymi do szkoły (podwozić jej nie mam jak, jadę do pracy już na 6.30 a ona
        na 8). Owszem, każdy powinien miec wybór, czym chce jeździć - auto, rower czy
        komunikacja. Ale nie nalezy urządzać tego typu watpliwych świąt, kiedy
        wszystkie media pieją nad nimi z zachwytu. A Ci co to piszą, sami autami
        przyjechali do pracy :).
        Druga rzecz, to wyrzucanie aut z Rynku... Smutne to. Ale w Rynku i tak
        własciwie nic już nie ma poza knajpami i Empikiem. Zlikwidowano sklep muzyczny
        BEMOLIKA, nie ma już 2 księgarń na rogu. Księgarni Ossolineum tez nie ma.
        Fajnie jest ;) - tylko żarcie i piwsko. Pewnie ,ze piwo powinno być ale komu
        przeszkadzała Bemolika czy księgarnie ? No tak, nie mieli kasy na czynsz...
        Więc własciwie, jesli nie chcesz sie napić z kimś piwa i posiedzieć w pubie to
        nie ma po co iść do Rynku. Lepiej na Ostrów Tumski czy do Parku Szczytnickiego,
        albo do Zoo.
        • Gość: Fakir Re: Dzień bez samochodu we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.04, 09:21
          > Dzień bez auta to dla mnie bzdura. Kojarzy mi się z propagandą komuny. Do
          > roboty dojechałem dziś w 15 minut, wróciłem w 20 minut (większe natężenie
          > ruchu). Mojej Mamie, mimo iż pracuje znacznie bliżej domu, dojazd zajął z 30
          > minut na dzień dobry
          Fakt, dopóki KM miejska nie będzie miała prawdziwego priorytetu w ruchu to
          zapomnijmy o przyciąganiu do niej pasażerów.
          Najlepszym przykładem jest takie ustawienie cykli świetlnych na pl. 1 Maja i
          jego okolicach ze przejazd tam tramwajem trwa ponad 10 min. Przez sam 1 Maja
          tram ma droge raz na 90 sek - przy 6 liniach to niewiele i korek gotowy.



          > Druga rzecz, to wyrzucanie aut z Rynku...

          I bardzo dobrze, Te miasta które mają rejon tylko dla pieszych (i rowerzystów)
          tylko na tym zyskują. Zreszta w okolicach rynku sa parkingi, tak że nie ma co
          dramatyzować. Osobiście nie moge sie doczekac, kiedy dla ruch zamkniety
          zostanie Plac Solny. Ma swój urok, psuty niestety przez jeżdzące w kólko
          samochody. A jakie lokale usługowe powstają w centrum, to przeciez juz całkiem
          inna historia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka