Dodaj do ulubionych

czerwony pontiac i XIII LO

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.04, 12:19
Najpiękniejsze wspomnienia to z czasów liceum. Pierwsza wielka miłość i
właśnie ten wspomniany czerwony pontiac pożyczony od ciotki. Na pierwszakach
robił wrażenie ;).Zaraz potem studniówka w Monopolu. Ach, to były czasy...Pan
S. i jego "Waćpanny", nasza sławna historyczka, niezapomniana Madame U. i te
wieczne poprawki z matmy! Hejkum kejkum Olo ratuj! Matura '95
Obserwuj wątek
    • Gość: gosia Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:26
      jak matura 95 to powinnam pamietać czerwonego pontiaca a jednak nie bardzo mi
      sie kojarzy.....natomiast pamietam jak jeden chłopak przyjeżdżał żółtym
      minimorisem....na szczescie był totalnym bufonem....a waćpanny to juz do
      historii przejda myślę razem z sylwetką pan S., wycieczki kierunek Włochy ,
      Hiszpania z Panią SZ. samozwańczo nazwana kruszynką ( my mówiliśmy
      Chogata..pamietacie bajke o smerfach i czarownicę ....lustereczko z panią
      SZ:)))
      A KTO PAMIĘTA PANA Z BARU!!!!! który cichcem fajkami czestował :))))
      fajnie było....
      • mmosiadz Re: czerwony pontiac i XIII LO 29.09.04, 11:08
        Pontiaca też nie bardzo kojarzę, ale na wspomnienie Kruszyny to łezka w oku sie
        zakręciła ;)
        Metal / matura'95
        • Gość: Deva Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.04, 14:26
          Nie chodziłeś do klasy mat.-fiz. z Danielem i Oskarem?
          • mmosiadz Re: czerwony pontiac i XIII LO 30.09.04, 14:47
            A chodziłem :) Widzę, że sami swoi...
            I nawet z grubsza wiem, co u nich słychać :)
      • Gość: Deva Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.04, 14:25
        Gosiu jeśli byłaś w Hiszpanii to powinnyśmy znac się chociaż z widzenia. Mówisz
        o tej wycieczce już po maturze '95? Najpierw Austria, potem Hiszpania a na
        końcu Werona? Ja chodziłam do klasy z rozszerzonym niemieckim.Kto jeździł
        żółtym Morissem? Pamiętam z mojego rocznika Michała (misia) Sz.,który wybiegł z
        lekcji (fakultety z niemieckiego) bo mu się alarm właczył w "Merolu" :))))).
        P.S. Pontiac miał krótka historię i to raczej takie moje wspomnienie, dlatego
        możesz nie pamiętać.Pozdr.
        • mmosiadz Re: czerwony pontiac i XIII LO 30.09.04, 14:50
          > Pamiętam z mojego rocznika Michała (misia) Sz.,który wybiegł z
          >
          > lekcji (fakultety z niemieckiego) bo mu się alarm właczył w "Merolu" :))))).

          Michał Sz. i jego auto - to też były różne historie smieszne, m. in. tego
          typu... Aż wspomnieć miło
          • Gość: Deva Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: 195.205.73.* 01.10.04, 14:34
            Michał mieszkał na Krzykach, niedaleko od mojej babci, u której często
            siedziałam. Poszłam do niego w odwiedziny z moim ówczesnym chłopakiem. A
            Michał, w nocy, po kryjomu, wypychał z tym moim chłopakiem samochód z garażu.
            Nadmieniam, ze to był samochód jego taty, który nie chciał mu go pożyczać.
            • mmosiadz Re: czerwony pontiac i XIII LO 01.10.04, 18:50
              Tak, a na przerwach Misio wraz z Pawłem J. (na ogół) schodzili zapalić nie do
              bramy a do samochodu...
              Albo Misio szukał w okolicy parkingu strzeżonego...
              A co jakiś czas jeździli do bodajże Leszna do aquaparku, czy na jakiś basen ;)

              A propos wspomnień "motoryzacyjnych" - przypomniał mi sie jeszcze zieloniutki
              Wartburg Agniechy M. z mojej klasy, którego nieraz trzeba było pchać... Ale
              jeszcze ładnych kilka lat po maturze jeździł :)
            • mmosiadz Re: czerwony pontiac i XIII LO 01.10.04, 18:53
              I jeszcze jedno - skoro klasa "niemiecka" - to o ile dobrze pamietam to była
              klasa "b" Eli Struzik ?
              • Gość: Deva Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: 195.205.72.* 04.10.04, 08:06
                Oj tak, oj tak...Wbrew pozorom najwięcej czasu w liceum poświęciłam matematyce!
                Nie było zmiłuj się! Ciągłe poprawki sprawdzianów! Fuj!
                • mmosiadz Re: czerwony pontiac i XIII LO 04.10.04, 18:46
                  Ej, nie było chyba tak źle ? Ja tam matematyke dość miło i wesoło wspominam
                  (cóż, mat-fiz..), ale niemieckiego p. Słabicka przez 4 lata to mnie w ogóle nie
                  nauczyła, choć zadawała nawet wypracowanka typu "Dlaczego banan jest
                  krzywy ?" ;)
                  Pamiętam, jak z Sylwią z Twojej klasy uczylismy sie matematyki do matury -
                  rodziła bodajże w marcu, i kilka tyg. przed maturą wyglądało to niesamowicie:
                  ona trzyma jednego bliźniaka, ja drugiego, i lecimy zadanka ;) Do dziś ją
                  podziwiam, że zdała i to chyba nie najgorzej.
                  Za to strasznie wspominam fizykę z Kozińską. Fuj...
                  • Gość: Deva Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: 195.205.72.* 05.10.04, 08:48
                    Sylwia i bliźniaki to była osobna historia.Pamiętam jak odwiedziłam ją razem ze
                    swoją psiapsiółą - Agnieszką. Ja trzymałam tego mniejszego na rękach a Adze
                    dałyśmy drugiego bo był cięższy! :))) Po urodzeniu wyglądali jak De Vito i
                    Schwarzenneger z "Bliźniaków".Teraz to już pewnie duze chłopaki! A Danielowi
                    powiedz żeby odezwał się do Magdy z Ołtaszyna, wyprowadził sie z Bałuckiego i
                    straciłam z nim kontakt.
                    • mmosiadz Re: czerwony pontiac i XIII LO 05.10.04, 09:44
                      Oj, duże te Sylwii chłopaki już, nawet człowiek się nie nie zorientował, jak
                      toto szybko rosnie i jak ten czas leci, jak to mnie kumpel ostatnio uświadomił -
                      matura to już prawie 10 lat temu była... W maju mieli już I Komunię (tak
                      sie "złożyło", że jestem Chrzestnym jednego (tego mniejszego). Chowaja się
                      nieźle, i w szkole nawet nieźle sobie radzą.
                      A z Danielem to może być problem, bo kilka lat temu właściwie prawie wszystkim
                      urwał się z nim kontakt - wiem, że skończył AR, jakiś czas mieszkał w
                      Mokronosie, a potem to nie wiadomo. Słuchy chodziły, ze była jakaś wielka
                      miłość, nie do konca planowana ciąża, niezbyt duży ślub itp - jednym słowem
                      chłopak się odciął, a szkoda, bo w pewnym okresie się trochę przyjaźniliśmy.
                      Nawet Oskar, kumpel jego jeszcze z podstawówki, nie bardzo wie, co u niego i
                      jak się skontaktować.
                      Tylko czasem wspominamy, jak Daniela mama wywalała na Bałuckiego ogromne
                      poduchy na parapet do wietrzenia ;)
                      • Gość: Deva Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.04, 08:58
                        Moja mama miała na Bałuckiego sklep i Daniel czasem do niej zachodził. A z tym
                        jego ślubem to tez było dziwnie. Oskar chyba nawet miał żal bo jego zdaję sie
                        nie zaprosił! A Sylwię pozdrów koniecznie od Kalinosi!
    • Gość: gosia Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: *.wroc.net 30.09.04, 16:56
      minimorisem jedźił taki jeden z klasy A (matura 96) blondyn. To klasa pani S.
      co wielu synów w naszej szkole miała:)On chyba nawet w samorzadzie cos
      działał... Znać z widzenia się pewnie znamy, ja maturke 97 miałam wiec młodsza
      jestem, ale z twojego rocznika to chyba Bartek był ( czarny taki i dwie
      przyjacółeczki zawsze koło niego były)ach jak mi serce nie raz do niego zabiło
      na przerwie... Co do wycieczek po Europie z Państwem Sz. ( bo pamietacie chyba
      że kruszyna meża od ZPT zawsze zabierała ze sobą) w Hiszpani nie byłam ale za
      to we Włoszech owszem...cudnie było. Szczególnie zapamietałam powrót z San
      Marino ( hehe) gdzie pół szkoły uczestniczyło w darmowych degustacjach...było
      zabawnie dosyć...a pani SZ. w stroju kapielowym? widok nie do zapomnienia
      również.
      • Gość: Deva Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: 195.205.73.* 01.10.04, 14:29
        Gosia, co ja Ci tu będę ściemniać, ten blondyn to był...no, mój kolega był. To
        właśnie z nim jeździłam tym Pontiac'em.Ha ha ha! A że później był pozer to
        fakt.Ale Bartka to ja nie pamiętam! W jakiej klasie był?
        • Gość: gosia Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: *.wroc.net 01.10.04, 21:01
          czyli blondyn był młodszy od ciebie tak? no bo bartek to maturka była jakoś 95
          albo 94...śliczny był Bartus....na ekonomii studiował póxniej...ech
          • Gość: Deva Re: czerwony pontiac i XIII LO IP: 195.205.72.* 04.10.04, 08:05
            Tak, był młodszy o rok. Ale tak się zastanawiam nad tym Bartkiem, musiał być
            amant, co nie? :))
            • rita78 Re: czerwony pontiac i XIII LO 04.10.04, 23:28
              nie wiem czy amant ale...perkusista, romantyk, i takie tam
              jeszcze....spotykałam go jeszcze czasem, utrzymywalismy nawet jakis tam kontakt
              i nigdy sie nie przyznałam....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka