Gość: km2bp
IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl
22.04.02, 21:28
Tak w ogóle to Sprowadzanie czegokolwiek do Polski, podczas gdy u nas jest tyle
wolnych rąk do pracy jest potwornym błędem.Kto tego nie rozumie niech wyobrazi
sobie taką oto sytuację : Załóżmy że w Niemczech wyprodukowano o wiele tańszy
od naszego chleb ,zaczynamy zatem sprowadzać go na dużą skalę bo tańszy.
Wszyscy piekarze tracą pracę bankrutują młyny, które zaopatrywały piekarnie w
ziarno, idą na bruk dostawcy , rolnicy też nie mają lekko.Rząd podnosi podatki,
bo przecież trzeba tym ludziom wypłacić jakieś zasiłki za nic nie robienie
jednak zasiłki te są tak nędzne, że ludzie ci przestają kupować wiele rzeczy i
rzemieślnicy z innych branż na bezklijęciu i dodatkowo obłożeni większym
podatkiem też pomału się wykruszają. Natomiast rząd zaczyna sprzedawać
niszczejące spichlerze, młyny, i budynki piekarń, aby można było sprowadzać do
Polski tani chleb dla bezrobotnych, których liczba nieustannie rośnie. Kończy
się na tym, że w Polsce nie ma pracy, płacy i chleba a dawne przedsiębiorstwa
też już nie istnieją i pozostaje tylko nadzieja, że np. Niemcy przyjdą do nas w
glorii i chwale zainwestować u nas swoje pieniądze i odbudować zrujnowaną
gospodarkę, za co będziemy takim typem parobka, który kocha swojego pana.
Scenariusz 2 – Nie wpuszczamy Niemców, na co oni czterokrotnie podnoszą cenę
chleba i my zdychamy z głodu. Dlatego właśnie opłaca się produkować nawet,
jeżeli Polskie miałoby być droższe.
Po zamieszczeniu tego postu n wszystkich forach widzę teraz, że są w naszym
kraju jeszcze ludzie rozsądnie myślący, ale co z tego skoro dupokracja jest
ustrojem w którym decyduje większość . I właśnie dla tej większości z wypranymi
mózgami, poprzez prounijną propagandę naszego rządu dodałem jeszcze te oto
przykłady :
Już małe dziecko, co grało w popularną grę MONOPOL wie, że handel miedzy
państwami przynosi zyski o ile nie wyprzedaje się całych przedsiębiorstw i
banków i o ile jest równowaga miedzy exportem a importem. A to, co się dzieje
obecnie w Polsce to jest nic innego jak gospodarka rabunkowa. To tak jak w
przypowiastce o leniwym gospodarzu który odziedziczył po ojcu dorobek jego
całego życia co prawda trochę podniszczony ale dający się odnowić i zamiast
wźąść się porządnie do roboty to zaczyna go kawałek po kawałku sprzedawać .
Dlaczego zlikwidowano wszystkie PGRy? Czy przy obecnym dziś u ludzi strachu o
utratę pracy nie dałoby się zaprowadzić w nich dyscypliny?? Pewnie lepiej teraz
wypłacać tym ludziom nędzne zasiłki a czosnek sprowadzać z Chin (na własne
oczy widziałem) Dlaczego supermarkety przez 4 lata są zwolnione w Polsce z
płacenia podatku ?? To właśnie mają być te wielkie zachodnie inwestycje?? Jak
patrzę na towary z importu, którymi te supermarkety są dosłownie zawalone to
mnie krew zalewa?. Są rzeczy zarówno skomplikowane technicznie jak i masa
takich pierdoł jak ołówki słomki do napojów, pinezki, spinacze do bielizny,
śrubki, gwoździki, zabawki i wiele wiele innych i wszystko zagraniczne.
Naprawdę ciekawych doczekaliśmy się czasów dokoła same Pewexsy i tylko martwi
mnie to, że dorobek wielu pokoleń wysprzedajemy teraz za garść paciorków tak
jak Indianie niegdyś sprzedali ziemię ojców .
A co do alternatywy na ten stan rzeczy to sądzę, że Polska nie powinna popadać
z jednej skrajności w drugą powinna szukać dla siebie takiego złotego środka,
aby w każdej dziedzinie gospodarki wytworzyła się pewna równowaga. Bowiem
zachwianie tej równowagi podobnie jak zachwianie równowagi ekosystemu
nieuchronnie prowadzi do klęski. A jeśli już naprawdę musimy przystąpić do tej
#ujni to nie na takich zasadach jak obecnie. Z poważaniem KM2BP