Dodaj do ulubionych

O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji spr...

    • Gość: DKoleś Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 14:04
      To chore...to państwo jest chore...Powinni go wynagrodzić za działalność na rzecz społeczeństwa :P

      A tak serio to polska policja jest do bani. Banda przyglupów i byłych nazioli.

      Mam nadzieję że już niedługo to potrwa.

      Koniec polski jest bliski i czekam na niego z niecierpliwością!
      • Gość: Zacho Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 15:08
        I dobrze im tak. Sam kupiłem kiedyś kradzioną rzecz (nie wiedziałem, że to kradzione-cena normalna), w nocy po 23.00 przyjechali tacy odpowiednicy tych muzyków spuścić mi wpier***. Zatem widzicie, że szkodliwość kradzieży tego Parówy jest niewielka, ot jak dla mnie 2 lata więzienia, a za to co chcieli mi zrobić 20 lat będzie OK, ci muzycy byli precyzyjniejsi więc 3 lata OK.
        • Gość: Paweł Z, Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.11.04, 15:24
          Oczywiście masz rację.
          W cywilizowanym kraju nie powinno być miejsca na samosądy - bo mogłyby dotknąć
          ludzi niewinnych. Łapaniem złoczyńców powinny zajmowac się odpowiednie organy.
          Ale jeśli te organy nie działają, to co można zrobić?
      • Gość: Oskar Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 21:06
        No wiec... U mnie na dzielni;D (we Wroclawiu) wieczorem jezdzi sobie policja. I
        teraz...Kiedys wszystkich spisywali, teraz juz ich nie spisuja.Dlaczego?Bo im
        sie znudzilo i wzystkich znaja na pamiec.Nawet daty urodzenia (to prawda).
        Spisuja tylko nowe twarze.Jesli chodzi o kradzieze, napasci i inne takie to
        khm...Reaguja. Ale...Reaguja jak sa w poblizu, jak sie po nich dzwoni to
        khm...Nie reaguja...Wlasciwie to jeszcze Cie "opie***" za to,ze dzwonisz w nocy.
        Bywa.Takie juz jest polskie prawo.Co poradzic?Zbuntowac sie czy co?Jakies
        powstanie ludowe?U nas to sie prosto zalatwia.Jak ktos Ci cos ukradnie to sie
        dowiadujesz kto i bijesz po pysku mocno.90%,ze nie odzyskasz skradzionej rzeczy,
        ale pieniadze - tak. A skad taki zlodziej ma?Pojdzie i okradnie kogos innego
        zeby Tobie oddac.Bledne kolo.Jednak...Niestety ale to jest najlepsze
        wyjscie.Droga sadowa po 1 ne odzyskamy sprzetu na 98% po 2 pieniadze dostaniemy
        za 5-7lat;D Taka prawda.Co sie oszukiwac?Nienawidze cpuno-zlodziei. Po mojemu to
        tylko chodzic i lac ich w pysk.Jak widze jak policja ich leje to sie usmiecham:)
        Co innego jak policja bije pijanego studenta bo przeszedl na czerwonym, ale to
        juz inna bajka.Po mojemu. Parowa nie jest spoko.Parowa dostal mniej wiecej to na
        co zasluzyl. Niniejszy Pan Muzyk hmm...Czy dobrze zrobil? Moze nie powinien go
        porywac tylko zbic mocno bardzo tak zeby go bolalo na ulicy, normalnie w dzien.A
        co? Nie zdaza sie?Oczywiscie,ze tak. Pozatym ktos tam napisal,ze parowa taki
        chojrak jest i cale podworko sie go boi? Khm...Jego?Czy jego i jego kolegow?To
        duza roznica.Pozatym juz chyba nie bedzie mial kolegow skoro ich
        "wsypal",Podsumowujac. Panie Muzyku - brawo! Tylko nastepnym razem troszku
        osrozniej;P Jak Pan bedziesz porywal kogos to zakryj tablice albo cos;) Parowa -
        przestan cpac. Powaznie.Teraz to dopiero bedzie sie dzialo na tym wojnowie.Oj
        bedzie...

        Greetz,
        Oskar
    • Gość: emes Po co nam policja????????? IP: 62.29.248.* 15.11.04, 15:08
      Muzyka wsadzą, a złodzieja wypuszczą....
      to jest Polska własnie....
      • Gość: radek Re: Po co nam policja????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 15:17
        Kto rozsądny zostawia wartościowe rzeczy w samochodzie?
      • tomek854 Podobny przypadek 15.11.04, 15:42
        pare lat temu, mielismy imprezke w chatce w gorach pod Jaworem. Imprezowalismy na parterze. Pietro zajete bylo przez jakas druzyne harcerska

        Wpada 4 gosci we flejach i z palkami, kijami - mieli takie smieszne ksywy- jeden grubas byl "Kojot", jeden szczyl wygladajacy max na gimnazjaliste "niedżwiedż" bodajże...

        Od wejścia że to ich chatka i należy się po 15 złotych od osoby ( co oczywiście było bzdurą.). Kolesie jednak przeliczyli się, bo pod chatką stały dwa samochody ( mój i kolegi pożyczony od ojca) a nas było ok. 40 osób bo reszta przyjechała pociągiem, topem PKSem lub przyszła piechotą ze Złotoryi. Zobaczwszy taką ilość ( choć większość to były dziewczyny) koledzay trochę zwatpili i oznajmili, że chcą się tylko ogrzać przy ogniu i zaraz sobie pojdą. Dopuściliśmy ich do kominka, ale bynajmniej nie chciweli iśc tylko szukali zaczepki. Między innymi zagrozili, że podpalą chatkę jak nie dostaną swojej doli.

        Tak więc my ( chłopaki) otoczyliśmy ich ciasno i opowiadaliśmy im kawały a koleżanka z kolegą udali się na górę i zaczęli dzwonić na policje. Zasięg jak to zasięg, w końcu któraś z kolejnych komórek połączyła się ze 112. Pan wysłuchał o co chodzi zapytaĸł dokładnie gdzie to, po czym odpowiedział, że to nie jego rejon. "Państwo się dodzwonili do Świdnicy, a to trzeba do Jawora" i... odłożył suchawkę.

        W końcu udało się połączyć z Jaworem i przyjechała policja.
        Okazało się świetni kolesie bnaszych bandziorków, znają ich z ksywek, z rozmowy można było wyczuć, że nie raz wódkę razem pili "No co ty kojot, daj się ludziom pobawić..." "A co, znów mnie zamkniesz? Nie mam żadnej flachy ze sobą i co będziemy na komendzie robić"

        W końcu policjanci poprosili swoich kolegów o wyjście, koledzy stanęli 50 od chatki a policjanci się zadowoleni zabierają z powrotem. My protestujemy, mowimy, że to przecież oczywiste, że oni zaraz wrócą, i że na górze są dzieci. Zaproponowaliśmy żeby zamknąć kolegów na parę godzin a rano nas juz w chatce nei będzie. Policjanci odmówili, więc koleżanka powiedziała w takim razide proszę tu siedzieć, bo oni zaraz wrócą. Policjanci na to "Pani chyba popie..ło! My tu nie jesteśmy po to, żeby was pilnować" i poszli.

        Nie zdążyli jezcze dobrze odjechać koledzy już byli z powrotem. Powiedzieli, że oni obiecali że nie będzie rozróby to nie będzie, bo honor mają, ale ten, kto zadzwonił na policję musi wyjść z nimi przed chatkę. "uczciwie" oni we czterechj mu wpie.. i będzie git. :D

        Na taki expose nie bardzo mogliśmy pozostać obojętni, a wiedząc że na policje nie można pójść zaczęliśmy się sami stawiać, pyskówka się przerodziła w bijatykę, w ruch poszły z naszej strony drwa do kominka, siekierka i gitara ( której to na zdrowie nie wyszło). Harcerze kibicowali nam z góry, kolesie musieli się wycofać. Zagfrozili, że przyjadą z większą bandą i poszli. Kolega poszedł skradać się za nimi i kiedy usłyszał jakies hałasy, krzyknąl i zobaczył akurat jak uciekali z parkingu maluchem. Mój samochód nie miał obu lusterek i wypchniętą szybę w tylnych drzwiach, golf kolegi pozbawiony został lusterka, kloszy i halogenów.

        Dokonaliśmy przegrupowania, dziewczyny z dzieciakami zabarykadowalismy w chatce a poniewaz nie moglismy liczyc na przyjazd policji silna grupa pod wezwaniem wsiadla do samochodow i pojechala na policje.

        W miedzyczasie rozpetala sie sniezyca, wiec kiedy zajechalismy pod komisariat, pod ktorym parkowanie dozwolone bylo tylko na chodniku, ja moim duzym fiatem nei moglem wjechac tylna osia na kraweznik, wiec zostawilem go na ukos ( byla 3 w nocy)
        Co zrobili policjanci
        1. Wyszli przed komisariat i udajac ze nie widza gromadki mlodziezy wolajacej "Jebac psy" i rzucającej w nas sniezkami zagrozili, ze jezeli nie ustawie samochodu zgodnie z przepisami dostane mandat.
        2. Przestawilem samochod za rog, gdzie wolno bylo parkowac, oznajmili ze nie beda latac tak daleko zeby dokonywac ogledzin
        3.Kiedy wrocilem z powroterm samochodem znowu pyskowali o parkowanie, a dodatkowo zagrozili mandatem za jazde bez lusterek, wiec stwierdzilismy, ze juz widzieli, ze owych lusterwek nie ma i zostawilem samochod ponownie za rogiem
        4. Weszlismy do srodka, policjanci uparcie odmawiali rozpatrzenie sprawy jako zniszczenie dwoch samochodow, i koniecznie chcieli jako dwa pojedyncze zniszczenia samochodow. Dlaczego? Ano dlatego, ze suma zniszczen razem zmusila by ich do potraktowania sprawy jako przestepstwo, a kazda kwota z osobna potraktowana mogla byc jako wykroczenie
        5. Powiedzieli, ze nie beda tego scigac z urzedu, ale na zyczenie. W tym momencie wiedzielismy juz, ze nic z tegop nei bedzie, ale chcielismy miec zaswiadczenie o zgloszeniu na wypadek, gdyby sie drogowka przyczepila =- ja wracalem do Wroclawia a kolega do Bielska Bialej.
        6. Podczas przesluchania dowiedzielismy sie ze:
        a) iostotne dla sprawy jest to, w jakim skladzie przyjechalem moim samochodem z wroclawia. Dopiero pokazanie palcem w dowodzie rej, ze moj samochod moze przewozic 5 osob pchnelo przesluchanie dalej - bez tego pan upieral sie, ze powinienem dostac manddat za jazde w 5 osob 4 osobowym pojazdem. Wydaje mi sie jednak ze policjant powinien wiedziec, ze duzy fiat jest pojazdem 5 osobowym
        b) grozba podpalenia chatki nie jest grozbna karalna. Byla by, gdyby panowie powiedzieli "Janie Kowalski, podpalimy cie". Jezeli groza podpaleniem chatki, nei groza nikomu konkretnemu, a wiec nei ma sprawy.
        c) nei ma bialych palek tonfa ( mielismy ze soba wojskowego, ktory dokladnie opisal bron, ktora poslugiwali sie bandziorkowie ). Jezeli mieli biala to na pewno byla to samorobka, a samorobki mozna miec. Tylko kupne podlegaja ustawie o broni. ( Na to dictum kolega wojskowy oznajmil, ze on pie.. i idzie budowac sobie czolg - bo jak sobnie sam zbuduje to bedzie legalnie i wyszedl trzasnawszy drzwiami)
        d) Dowiedzieliśmy się, przy podpisywaniu protokołu, że pisze się jusz, ktury, wufczas hóligan i mnostwo innych kwiatkow :)

        W koncu juz po 3 godzinach przesluchania wyszlismy z komendy z upragnionym kwitem o zgloszeniu przestepstwa.

        Jak sie mozna domyslec pomimo tego, ze dokladnie pokazalismy palcem ktory z policjantow zna tych chuliganów i on się do tego przy nas przyznał sprawa umorzona została z powodu niewykrycia sprawców.

        Sprawę opisałem kiedyś w liście do wyborczej :)
        • tomek854 Re: Podobny przypadek 15.11.04, 15:44
          Aha, Nasze straty: pare zadrapan, dwa lusterka do duzego fiata, lusterko do golfa 3, peknieta szyba golfa 3, klosze lamp tylnych ( oba ) i halogeny oraz szklo refletora do golfa 3
          Jedna gitara klasyczna ( pekniete pudlo)
          Straty moralne - zepsutra impreza i swietny przyklad dzialania policji dla harceerzy :)
          • Gość: kizior Re: Podobny przypadek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 11:12
            straszne z was pierdoły, że nie poradziliście sobie z tymi kolesiami.
            • tomek854 Re: Podobny przypadek 17.11.04, 02:14
              nie wiem czy przeczytales. Poradzilismy sobie. Blyskawicznie. Wygonilismy ich do lasu. potem wpadlismy na to, zeby polezc za nimi i sprawdzic co robia...
          • Gość: bronek niech zgadnę, gazeta też sie nie zainteresowała IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 16.11.04, 13:46
            niech zgadne gazeta też sie nie zainteresowała sprawą. To normalne. Może
            interwencja w komendzie wojewódzkiej by coś dała ale to strat wam napewno nie
            zrekompensuje a ganiania troche będzie.
            • tomek854 Re: niech zgadnę, gazeta też sie nie zainteresowa 17.11.04, 02:16
              To dawna sprawa byla...

              Gazeta olala, a interwencje sobie odpuscilismy - to byli ludzie z calej polski i o niczym innym nie marzyli tylko jezdzic do wrocka ( czy co gorsza do Legnicy ) na jakies kretynskie przesluchania...
        • Gość: Paweł Z. Re: Podobny przypadek IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.11.04, 09:03
          Serdecznie współczuję.
          Czego się można spodziewać po chorej instytucji, w której po 1989 nie dokonano
          opcji zerowej? W tamtych czasach panowie niebiescy nauczyli się bezkarności.
          Nie raz i nie dwa byłem legitymowany przez pijanych milicjantów, którzy
          jeździli radzieckimi gazikami wieczorami podczas stanu wojennego i wypatrywali
          młodych ludzi, którym można by pokazać, jaką się ma właaadzę. Bywało, że
          dostawałem mandat za przechodzenie przez skwerek, na którym leżały papierki
          (niby, że ja je rozrzuciłem).
          Trzeba uczyć dzieci, że należy uciekać przed policją. Kiedy słyszę o akcjach w
          rodzaju "Lew-Komisarz uczy dzieci", słabo mi się robi. Najpierw ci, którzy uczą
          dzieci, sami się powinni czegoś nauczyć.
    • Gość: pokus Skoro Sejm jest do d...to czemu policja ma być ok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 15:26
      W polsce nic się nie opłaci poza łapówkami i układami, policja też w tym siedzi.
    • Gość: H Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: 67.63.17.* 15.11.04, 16:15
      Najlepiej bylo odrazu sku---synow zawiesc na cos wysokiego i kazac im
      skakac to by sie okazalo ze sami popelnili samobojstwo i sprawa zalatwiona.
      Teraz jest policja a nie milicja jak kiedys.
      Policja tylko pomaga wyciagnac pieniadze od tego co jeszcze cos ma.
      Milicja bronila obywatela.
      • margot50 Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s 15.11.04, 21:31
        Sciezki zdrowia to tez w ramach pomocy?
    • Gość: Tomi RARANOJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 16:51
      PARANOJA !!!! Surrealizm jak z komedii M.Python'a !!!! Faktyczny poszkodowany
      pojdzie do pierdla bo policja JEST NIEUDOLNA !!!!!!!!!!!
    • Gość: Aysamal Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.olsztyn.mm.pl 15.11.04, 17:04
      Powinni medal im dac, bo dzialali szybciej niz za przeproszeniem j.....
      policja, a nie straszyc poszkodowanych wiezieniem. Naprawde w glowie mi sie nie
      miesci co sie w tym kraju dzieje?!?!?!?!?!?! Gdzie jest policja, sady i
      prokuratorzy, ktorzy powinni nas chronic przed wszelakimi parowkami, kielbasami
      i innymi wedlinami?!?!?!?!?!?! Wstyd i hanba dla policji-zreszta oni chyba nie
      maja wstydu, ani jakiegokolwiek honoru!!!!!!!!!!!
      • Gość: mio Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 17:29
        Co wy marne człowieczki wiecie o pracy policji. Stek bzdur napisanych przez
        mało wiedzacego redaktorka szukajacego sensacji i gostka chcącego uniknąć kary
        za to co zrobił i robiacego szum w mediach.Szkoda gadać bez policji byście nie
        wyszli na podwórko.Nie komentujcie tego nie znając całej sprawy a tylko co mówi
        człowiek któremu grozi kara więzienia. Samosądy były w IV wieku więc 90 % z was
        to czarna masa i głupole a i pewnie wielu z was miało na bakier z prawem. Macie
        szczęście że nie mieszkacie gdzieś za wschodnią granicą.
    • Gość: gosc ze szkocji Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.aberdeenshire.ifl.net / 212.219.248.* 15.11.04, 17:14
      jezeli plicja olewa to wszystko to palo bic policje tak samo jak zlodzieji
    • x5-410 Policja! Kpina i parodia nie policja. 15.11.04, 17:16
      Co się dziwić że policja tak reaguje. Co oni potrafią zrobić? Tylko w stołki
      pierdzieć! Przecież to są amatorzy! Jak w Magdalence poszli łapać bandytów to 2
      gangsterów rozpiździło cały oddział antyterrorystów wsparty wozem pancernym! I
      gdyby się nie zaczadzili to pewnie resztę smerfów też by wystrzelali. Bo ani
      jeden bandzior od kuli nie zginął!
      Niedaleko mojego domu na Obornickiej naprzeciwko 3 Korpusu Obrony Powietrznej
      stoi znak zakaz zatrzymywania się i postoju. Za znakiem stale parkuje kilka
      aut. Obornicką co 5 minut przejeżdża radiowóz bo w okolicy jest posterunek. Jak
      długo mieszkam przy tej ulicy (niemal 3 lata) to nie widziałem jeszcze aby
      policjanci zareagowali na to łamanie prawa. Wożą się tylko tymi radiowozami i
      nic nie robią! Auta blokują chodnik, bezczelnie stoją 2 metry za znakiem a
      policja nic! Forsa z mandatów na ulicy leży ale nie chce im się po nią schylić
      tylko narzekają na cały świat.
      • Gość: Prezes Zarządu Re: Policja! Kpina i parodia nie policja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 18:10
        Jak policja nie potrafi pomóc, to niech się ku.. policja odpie.. i
        przynajmniej nie przeszkadza.
        Czy adres i dane Parówy może ktoś wrzucić na net? Nie teraz to innym razem ktoś
        go..., a poza tym trzeba ostrzegać przed kutasami!
    • Gość: wkurzony Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.60.udn.pl 15.11.04, 19:16
      Ludzie, dlaczego moje pieniądze z podatków idą na takich nieudaczników i
      nierobów spod szyldu "POLICJA".
    • Gość: slobo Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 19:32
      Marianku, wierz mi, że Maciej Miskiewicz zwany Miśkiem gra w dość znanym
      zespole metalowym. To, że Ty tego zespołu nie znasz znaczy tylko, że jesteś
      ograniczony - Elysium wraz z Lost Soul to chyba najpopularniejsze wrocławskie
      zepsoły metalowe. W prasie zbierają bardzo pozytywne recenzje, a koncertują
      stale z tak znanymi zespołami jak Vader czy Behemoth.
    • Gość: Simon Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.hasco-lek.pl 18.11.04, 12:08
      "Masz przyjaciół na dobre i na złe.
      Kiedy potrzebujesz nie załamuj się.
      Odezwij się."
      A nasza obywatelska policja najwyraźniej olała sprawę. I to jest normalne?
      Sprawa techniczna - nie ważne jaki wzmaniacz, liczy się fakt wtargnięcia komuś
      do prywatności i zwykła kradzież. Prawdziwą cenę tego sprzętu zna użytkownik a
      komuś może wydawać się ten efekt gorszy lub lepszy, tańszy czy droższy. Punkt
      widzenia zależy od punktu siedzenia.
    • Gość: router Re: O tym, jak wrocławski muzyk zamiast policji s IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 26.11.04, 22:15
      a propos słynnego komisariatu na Psim Polu(autentyk)-
      pare lat temu mialem wlamanie do mieszkania (gosc wlazl mi przez balkon i
      widzialem jak uuuuuuuciekal ) ... Pan policjant stukajac dwoma palcami na
      mechanicznej maszynie protokól zeznania pyta:
      - jak wyglądał osobnik
      Ja: - niski, ostrzyżony na jeża
      Policjant: jak się pisze "jeż" ?

      To tyle na na temat naszego dzielnego posterunku

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka