Dodaj do ulubionych

ZASKARŻ PRACODAWCĘ - GADA

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 00:43
Pamietaj. Jeżeli pracujesz fizycznie np. na budowie należy ci się ubranie
robocze lub jego równowartość. Jeśli zwolni cię pracodawca idź do Państwowej
Inspekcji Pracy. Jeśli nękał cię dłuzej niż pół roku, możesz wywalczyć
odszkodowanie. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Antymobbingowe Osa 0606 410 160
Stowarzyszenie ANTY 0605 744 747 lub 0 602 238 015. Nie bój się. Możesz
całkiem anonimowo zawiadomić o problemach w pracy. Po kilku dniach zostanie
przeprowadzona tam kontrola.
Obserwuj wątek
    • piast9 Trochę konsekwencji w działaniu! 16.11.04, 01:33
      Powołujesz się tu na przepisy prawne i chcesz aby pracodawcy ich przestrzegali.
      Dlaczego w wątku obok otwarcie lekceważąco piszesz o innych przepisach,
      przepisach ruchu drogowego?

      Albo - albo. Nie może być tak że domagasz się przestrzegania przepisów przez
      innych sam tego nie robiąc.
      • Gość: Ditran Co ma piernik do wiatraka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 10:34
        Bo uważam, że zaostrzone przepisy drogowe nie są wyjściem z sytuacji. Na
        drogach rośnie liczba pijanych kierowców a miała przecież maleć. Przepis jest
        po to, aby wyłudzać kasę od kierowców, którzy wypili piwo. Poza tym sam jeżdżę
        pijany na rowerze i co z tego?
        • toka95 Re: Co ma piernik do wiatraka? 16.11.04, 12:55
          Gość portalu: Ditran napisał(a):

          > Bo uważam, że zaostrzone przepisy drogowe nie są wyjściem z sytuacji. Na
          > drogach rośnie liczba pijanych kierowców a miała przecież maleć.

          Czyli proponujesz zrobić łagodniejsze przepisy drogowe - wtedy liczba pijanych
          kierowców zmaleje. Ciekawe wnioskowanie.
        • piast9 Re: Co ma piernik do wiatraka? 16.11.04, 18:37
          Gość portalu: Ditran napisał(a):

          > Bo uważam, że zaostrzone przepisy drogowe nie są wyjściem z sytuacji. Na
          > drogach rośnie liczba pijanych kierowców a miała przecież maleć. Przepis jest
          > po to, aby wyłudzać kasę od kierowców, którzy wypili piwo.
          Nie o to mi chodzi. Nawołujesz do walki z pracodawcami powołując się na Prawo
          jednocześnie mając Prawo gdzieś. To jest przejaw schizofrenii albo przynajmniej
          obłudy.

          Jak Tobie prawo coś zapewnia to jest ok. A jak ono wymaga czegoś lub zabrania
          Tobie, to prawo jest złe. Filozofia Kalego.

          > Poza tym sam jeżdżę pijany na rowerze i co z tego?
          Zatem jesteś przestępcą :P
          • Gość: Ditran Jestem i co z tego? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 18:42
            Niech będzie więcej takich przestepców jak ja, to w kraju byłby porządek. A
            złodziejów pracodawców umieszczał bym w więzieniach, zamiast podpitych dziadków
            rowerzystów
            • piast9 Re: Jestem i co z tego? 16.11.04, 22:04
              Gość portalu: Ditran napisał(a):

              > Niech będzie więcej takich przestepców jak ja, to w kraju byłby porządek. A
              > złodziejów pracodawców umieszczał bym w więzieniach, zamiast podpitych
              > dziadków rowerzystów
              A moim zdaniem miejsce w więzieniu powinno być i dla złodzieja - pracodawcy i
              dla wszystkich innych przestępców. Czy tam jakaś inna kara, nieważne. Nie można
              prawa traktować wybiórczo tak, jak to robisz Ty.
          • Gość: xeroporno99 Co Piaście nie płacisz załodze? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 18:58
            Co ma wspólnego jazda po pijaku na rowerze do tej duskusji? Chcesz ją zamazać
            nazywając kogoś przestępcą. A choćby nawet to sprawa Ditrana. Niech jeździ
            dopóki go policja nie zatrzyma. Zgadzam się jednak, że trzeba walczyć z
            niuczciwymi pracodawcami. Może jestes naciągaczem i nie płacisz robotnikom
            pensji?
            • piast9 Re: Co Piaście nie płacisz załodze? 16.11.04, 22:01
              Gość portalu: xeroporno99 napisał(a):

              > Zgadzam się jednak, że trzeba walczyć z niuczciwymi pracodawcami.
              Pewnie że trzeba. Tylko słowa nawoływania do tej walki w imię PRAW pracowników w
              ustach kogoś kto jawnie PRAWO olewa brzmią śmiesznie.

              > Może jestes naciągaczem i nie płacisz robotnikom pensji?
              Nie, póki co pracuję u innych.
              • Gość: Ditran Dlaczego śmiesznie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 23:22
                A co ty szufladkujesz ludzi. Na forum występują zwykli obywatele co nawet
                marihuanę palą. Co brzmi śmiesznie - sam brzmisz smiesznie. Oczekujesz jakichś
                wybitnych wypowiedzi profesorów - skąd ty jesteś? Ten kto łamie prawo nie ma
                prawa mówic i chronić innych podając numery telefonów? Widać jesteś szary,
                zakompleksiony katolik. Staję w obronie innych a sam łamie prawo jadąc rowerem
                po piwie i co w tym strasznego - stuknij się.
                • piast9 Re: Dlaczego śmiesznie? 17.11.04, 00:01
                  Gość portalu: Ditran napisał(a):

                  > skąd ty jesteś?
                  Z Wrocka.

                  > Ten kto łamie prawo nie ma
                  > prawa mówic i chronić innych podając numery telefonów?
                  Mówić sobie może. Odniosłem wrażenie że chodzi o Twoje ubranie robocze i Twojego
                  pracodawcę. I że oczekujesz że on będzie przestrzegał prawo podczas gdy Ty jego
                  nie przestrzegasz.

                  To jest tak jakby Pęczak mówił o uczciwości.

                  > Widać jesteś szary, zakompleksiony katolik.
                  Czy szary i zakompleksiony to nie mnie to oceniać. Z ostatnim się pomyliłeś.
                  Katolicy raczej prawa nie przestrzegają.

                  > Staję w obronie innych a sam łamie prawo jadąc rowerem po piwie i co w tym
                  > strasznego - stuknij się.
                  Stajesz w obronie innych w imię prawa które sam łamiesz. Nie widzisz tu nic nie
                  w porządku?
                  • Gość: Ditran Nie nie widzę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 01:30
                    Jeszcze żeby było weselej to heroinę paliłem kiedyś i jestem po rozwodzie. A
                    teraz moralizuje innych. No paczcie - Jak można? Pobiłem też złodzieja
                    pracodawcę i siedziałem w więzieniu. A teraz jestem doradcą niewidomych.
                    • piast9 Re: Nie nie widzę 17.11.04, 10:20
                      Gość portalu: Ditran napisał(a):

                      > Jeszcze żeby było weselej to heroinę paliłem kiedyś i jestem po rozwodzie. A
                      > teraz moralizuje innych. No paczcie - Jak można?
                      Grzeszki z preszłości, mniejsze czy większe, to ma każdy. Ale powtarzam:
                      nawołujesz obecnie do walki w imię prawa które łamiesz obecnie. Mi w tym coś
                      jednak nie gra.

                      > Pobiłem też złodzieja pracodawcę i siedziałem w więzieniu.
                      Oddał to co ukradł? Ten pracodawca?

                      > A teraz jestem doradcą niewidomych.
                      Na własny rachunek czy pracujesz u kogoś?

                      Pozazdrościć barwnego życiorysu.
    • Gość: ms ostrożnie z tym zagrzewaniem do boju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 07:39
      Uważaj, bo narażasz pracownika na koszty.
      Jesli głuptas uwierzy, że jest mocarny i wpakuje się w np. w proces sądowy, to
      jeśli przegra - zapłaci koszta adwokatów pracodawcy.
      ...a w wielu sprawach pracodawcy wygrywają - bo tez mają prawa i nie muszą
      zatrudniać patałachów, pieniaczy i leniuchów - a taki niestety jest obraz
      polskiej kadry pracowniczej
      bo Polak pracuje świetnie - pod warunkiem, że w ..Chicago lub Stuttgarcie
      • Gość: ditran Chyba jesteś wyłudzaczem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 10:36
        Żadne koszty nie ponosi pracownik, który sądzi się w sądzie pracy z
        pracodawcom. Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Jesteś pewnie pracodawcą złodziejem
        jak większość.
        • Gość: ms zapłaci zapłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:23
          odda koszta adwokata pracodawcy :-)
          z powództwa cywilnego - na 100%
          • Gość: Ditran A kto z pracowników sądzi się prywatnie człowieku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 18:40
            Chyba pracownik, który zarabia więcej niż pracodawca. Gdzie ty zyjesz? Wyjdź na
            ulice albo zapytaj o samopoczucie swoich niewolników - pracowników. Nikt nie
            podaje do sądu pracy z powództwa cywilnego. Powtarzam jeszcze raz - sądy pracy
            działaja bezpłatnie.
            • Gość: ms uspokój sie i pomyśl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 19:02
              pracownik wystepuje do sądu pracy przeciw pracodawcy - i żąda kasy
              (odszkodowania)
              pracodawca ma rację i na dodatek bierze sobie adwokata
              pracownik przegrywa w sądzie, bo jego zarzuty były pieniacze i bezpodstawne
              Kto ponosi koszty adwokata pracodawcy?
              Jak się pracodawca uprze to ...zapłaci były pracownik
              ..i zapłaci, bo znam takie wypadki
              • Gość: Ditran Pracownik nie przegrywa w sądzie!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.04, 23:25
                Stoją za nim inspektorzy inspekcji pracy, którzy prowadzą jego sprawę. Onie
                przedstawiają sądowi dowody łamania prawa pracy. Pracodawca może mieć swojego
                adwokata i jedynie się odwoływać, co jedynie przedłuży proces.
                • Gość: ms ale bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 18:28
                  jaki inspektor?
                  przeciez była w sądzie pracy - pracownik domagał się przywócenia do pracy,
                  ciągnął sprawę 1,5 roku
                  nie miał żadnych inspektorów
                  nic nie wywalczył
                  tyle, że zubozył kieszenie wszystkich podatników :-(
      • Gość: corgan ms i inni "pracodawcy" - stwórzcie takie warunki IP: *.chello.pl 20.11.04, 10:33
        żeby Polak mógł świetnie pracować między Odrą a Bugiem a nie tylko w Chicago...
    • Gość: pracodawca Re: ZASKARŻ PRACODAWCĘ - GADA IP: *.blt.pl / 212.160.134.* 17.11.04, 12:00
      Gość portalu: Ditran napisał(a):...ZASKARŻ PRACODAWCĘ - GADA
      Cale szczęście, że nie zatrudniam takiego gada jak Ditran:-)
      • Gość: Ditran Całe szczęście. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 16:44
        Oj raczej byś miał źle. Zawsze uświadamiam załogę o ich prawach i zachęcam do
        boju z wami. Polaczki to prosty naród. Dziś boją się bardziej niż za komuny. O
        co się boją - oto, że takie gady jak pracodawcy wyślą ich na bruk. Pamiętajcie -
        uderzajcie z całą siłą w pracodawców. Oni się o was nie martwią. Wy się nie
        martwcie o nich!
        • Gość: Gocha Re: Całe szczęście. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 18:53
          Ty, Ditran chyba marzysz o komunizmie. Jesli zrealizujesz swoje marzenia i
          wykończysz wszystkich pracodawców, to co dalej?
          Zycie społeczne jest bardziej skomplikowane, niz Ci sie w Twoim prostym
          widzeniu świata zdaje. W interesie pracownika jest dobrze prosperujący
          pracodawca, a nie pracodawca stojący pod ścianą, osaczany przez takich
          szczekaczy, jak Ty. Tylko dobrze prosperujący pracodawca może stworzyc dobre
          warunki pracy i płacy pracownikom. Ty i tacy jak Ty zdają się tego nie widzieć.
          Dla Ciebie pracodawca to gad. Skąd wiesz, że pracodawcy nie martwią się o
          pracownikó? Skąd takie uogólnienia i prymitywne stereotypy?
          To owe "gady" tworzą miejsca pracy i dają chleb pracownikom, a nie tacy jak Ty-
          bez powodu zadowoleni z siebie, jeżdżący po pijanemu, stwarzający
          niebezpieczeństwo na drodze lub chodniku (nie wiem, któredy jeżdzisz) i
          podburzający lud do buntu. Mozna i warto się buntować, gdy jest o co. Ty
          wrzeszczysz: walczcie z pracodawcami, bo się wami nie przejmują! Co za
          rewolucyjny zapał! Kto Twym mistrzem: Trocki, Lenin czy Castro?
          • Gość: Ditran Ty gadasz stereotypami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 20:30
            92 procent pracodawców łamie prawo a ty ich chwalisz. Gwałcicieli też
            usprawiedliwiasz? O czym ty mówisz wogóle? O poworocie do komuny? Tak, bo nikt
            ludzi nie wysyłał pochopnie na bruk tak jak dziś. Wiesz, dlaczego powstawały
            takie orgaznizacje jak Czerwone Brygady lub RAF? Własnie z powodu pracodawców i
            bezrobocia. Uważasz, że to uczciwie nie płacić załodze pensji na czas? W
            Interesie pracownika jest dobro pracodawcy. No to mnie poprostu rozwaliło. W
            interesie pracodawcy jest chyba dobro pracownika, bo dzięki niemu on zarabia.
            Zastanów się droga Pani, która pewnie zalega z pensją załodze.
            • Gość: MS MYSLE, ŻE CIE SKRĘCA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:43
              a skręca Cie nasza polska, swojska zawiść...
              może biznes Ci nie wyszedł, w totolotka nie trafiasz, a byli kumple jeżdża
              lepszymi furami niz Ty
              ...
              zacytuję kogoś (sama jestem po 8 latach doświadczen w roli pracodawcy):

              "Kiedys myślałam, że najwazniejszym elementem firmy sa ludzie...
              Dzis uważam, że sa dopiero na 11 miejscu.
              A wiesz, co jest na 10-tym?
              ...meble"

              Największe straty, koszty i wstyd za fuszerki ponosimy z powodu kiepskich
              pracowników. Fajtłapy i roszczeniowcy w końcu odchodza psuć komus innemu
              dorobek zycia, ale zostawiają po sobie syf i niesmak - płacą za to ci, co
              potrafią pracować.

              Na szczeście sądy pracy coraz łaskawiewj patrzą na pracodawców :-)
              pieniacze i wyłudzacze odchodzą z kwitkiem

              O dobrego pracownika bija się firmy
              a byle jaki leczy swoje karłowate ego w salach sądowych :-)
              • Gość: Ditran Ja nie mam samochodu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 23:33
                Co mnie mam skręcać? Głupota pracodawców przez których rodzi się na nowo
                komunizm? Dlaczego mówisz o kiepskich pracownikach a nie pracodawcach. Tych
                jest więcej. Nie będzie problemy jak nasz kodeks pracy będzie przypominał
                kodeks amerykański. Tam za łamanie praw pracowniczych idzie się do więzienia.
                • wielki_czarownik Krótki kurs 18.11.04, 21:26
                  W USA są dobre i przestrzegane prawa związkowe. Jest tak dlatego, że kraj ten jest bogaty i rozwinięty a więc może sobie pozwolić na rzeczy na które nas nie stać. A kiedy się tak USA wzbogaciły? W XIX i I połowie XX wieku kiedy o prawach pracowniczych nikt nie słyszał. Tylko, że wtedy robotnik za 1,5-2 miesięczne pensje kupował Forda. Czy dzisiaj robotnik w USA za 2 pensje kupi nowe auto?
                  • Gość: corgan Re: Krótki kurs kapitalizmu IP: *.chello.pl 20.11.04, 10:17
                    > A kiedy się tak USA wzbogaciły?
                    A co mieli z tego zwykli ludzie?

                    > W XIX i I połowie XX wieku kiedy o prawach
                    > pracowniczych nikt nie słyszał.

                    Tak samo w XIX i I połowie XX wieku nikt nie słyszał o Chinach albo innym
                    wschodnioazjatyckim zakątku w którym ludzie wytwarzają podzespoły
                    elektroniczne, samochody, sprzęt RTV za miskę ryżu albo co gorsza - w obozach
                    koncentracyjnych. :) Nikt nie słyszał też o rock'n'rollu, snickersach, mobbingu
                    i słubów gejów. Wielu rzeczy nie było w ww. okresie.

                    Aha! Czy fakt, ze Mr. Henry Ford nasłał policję na strajkujacych a ta otworzyła
                    ogien do robotników jest przejawem braku ww. praw pracowniczych? hehe

                    > Tylko, że wtedy robotnik za 1,5-2 miesięczne pensje
                    o ile miał tę pracę oczywiście.

                    > kupował Forda.
                    Poda warunkiem, ze będzie to kolor czarny hahaha


                    Ok, a powiedz mi - z czego wzięły się strajki na pocz. XX wieku? kryzys lat 30-
                    tych? itp. pierdoły?
                    • wielki_czarownik Re: Krótki kurs kapitalizmu 22.11.04, 10:57
                      Gość portalu: corgan napisał(a):

                      > A co mieli z tego zwykli ludzie?

                      Forda T za 2 pensje.


                      > Tak samo w XIX i I połowie XX wieku nikt nie słyszał o Chinach albo innym
                      > wschodnioazjatyckim zakątku w którym ludzie wytwarzają podzespoły
                      > elektroniczne, samochody, sprzęt RTV za miskę ryżu albo co gorsza - w obozach
                      > koncentracyjnych. :)

                      Ale mają co jeść.

                      Nikt nie słyszał też o rock'n'rollu, snickersach, mobbingu
                      >
                      > i słubów gejów. Wielu rzeczy nie było w ww. okresie.

                      I?

                      >
                      > Aha! Czy fakt, ze Mr. Henry Ford nasłał policję na strajkujacych a ta otworzyła
                      >
                      > ogien do robotników jest przejawem braku ww. praw pracowniczych? hehe

                      Jest po prostu rozpędzeniem tłuszczy.


                      > o ile miał tę pracę oczywiście.

                      Akurat wtedy ze znalezieniem pracy nie było tak źle.


                      > Poda warunkiem, ze będzie to kolor czarny hahaha

                      Za to dzisiaj za 2 przeciętne pensje możesz kupić nowe auto w dowolnym kolorze


                      > Ok, a powiedz mi - z czego wzięły się strajki na pocz. XX wieku?

                      Ludziom zawsze jest mało. Mieli już Fordy i chcieli więcej.

                      kryzys lat 30-
                      > tych? itp. pierdoły?

                      Tego dokładnie nikt nie wie. Malwersacja giełdowa? Przeinwestowanie?
            • Gość: Gocha Re: Ty gadasz stereotypami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 10:19
              Nie zalegam nikomu z pensją. Skąd takie dane, ze 92% pracodawców łamie prawo?
              Zapewne sa tacy, którzy je łamią i ich nie pochwalam i tacy, którzy go nie
              łamią. Musisz zrozumieć, że w interesie pracowników są dobrze prosperujący
              pracodawcy, a w interesie pracodawców dobrze pracujący pracownicy. I nie musi
              byc tu konfliktu, który dla Ciebie jest oczywisty.
              I, jak widzę, zadowolenie z komunizmu u Ciebie zdiagnozowałam znakomicie. Jedz
              na Bialorus - tam nie ma gadów pracodawcow. Powodzenia i do widzenia!
              • Gość: corgan Niestety ty też myślisz stereotypami :( IP: *.chello.pl 20.11.04, 10:25
                > Nie zalegam nikomu z pensją.
                Bardzo dobrze. Ja tez i jako pracownik i osoba wykonująca samodzielnie dz.gosp.
                równiez wykonuję odpowiedzialnie i dobrze swoje obowiązki.

                > Musisz zrozumieć, że w interesie pracowników są dobrze prosperujący
                > pracodawcy
                Jasne, ale to działa tylko w jedną stronę. Jesli firma ma wyniki pracownicy
                mają z tego nic albo niewiele. Jeśli firma ma straty to na 100% stratami i
                odpowiedzialnością obarcza się pracowników.

                > a w interesie pracodawców dobrze pracujący pracownicy
                Tyle ze to nie przedkłada sie na dochody. Różnica między zarobkami rzędu 3500 a
                3200 nie jest taka sama jak między 500 a 800.

                > Jedz na Bialorus - tam nie ma gadów pracodawcow.
                Tam też są pracodawcy - gady. Jest nim mafia i rządzący... Komu się nie podoba
                ląduje 2 metry pod ziemią albo wylatuje nie może znaleść żadnej pracy.
    • againn Re: ZASKARŻ PRACODAWCĘ - GADA 18.11.04, 08:27

      Z całego serca życzę abyś został pracodawcą, może wówczas twoje wypowiedzi będą bardziej przemyślane i wyważone, pozbawione inwektyw. Jak na razie, bijesz pianę i tryskasz nienawiścią.
      • Gość: Ditran Zgadza się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 21:17
        Ale czymś to jest spowodowane. Nic nie dzieje się przypadkowo
        • wielki_czarownik Dziwisz się 18.11.04, 21:22
          Dziwisz się, że nikt nie chce zatrudnić takiego pracownika jak ty?
          • Gość: Ditran Ja pracuję IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 21:25
            Poszedłem nawet pijany na rozmowę kwalifikacyjną i zostałem przyjęty. Jestem
            jednym z najlepszych pracowników. I leję na to.
            • wielki_czarownik Na czarno 18.11.04, 21:27
              Na czarno bo jak coś przeskrobiesz to dostaniesz kopa w dupsko i żaden kodeks pracy cię nie będzie chronić.
              • Gość: massine Jesteś bydle WC, czy prokurator? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 21:38
                Może powiesz coś osobie np. co robisz i dlaczego ty pracujesz na czarno, albo
                na biało? Nie wpierd...laj się w życie innych ludzi.
                • wielki_czarownik Bydlę. Bez dwóch zdań. 18.11.04, 21:49
                  Ja sobie studiuję i pracuję jednocześnie. Płacę podatki i jestem szczęśliwym młodym człowiekiem. :P
                  • Gość: Ditran No proszę jaki okaz szczęścia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 22:06
                    Ja pracuję na biało i również jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, ale
                    pracodawców mam za nic.
                    • Gość: Ditran WC to ściema IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 22:13
                      Gdybyś chłopcze był szczęśliwym człowiekim to byś nie siedział wieczorami na
                      forum a w twoich tekstach nie byłoby tyle przemądrzałego tonu i jadu. Atakujesz
                      ludzi bardzo ostro. Teksty niczym prokurator lub ZOMO-wiec rozbierasz na
                      czynniki pierwsze. Ja bym się poprostu wstydził tak z kimś rozmawiać. Pewnie
                      zżerają cię kompleksy a to szczęście to wielkaa ściema. Ja np. jestem
                      zakompleksionym facetem i nie wstydzę się swoich porażek. Ty jesteś raczej nie
                      wywnętrzającą się hieną, która nie lubi mówić o sobie a o innych. I tu wychodzi
                      twoje szczęście. Straszny kit.
                      • wielki_czarownik Re: WC to ściema 18.11.04, 22:21
                        Gość portalu: Ditran napisał(a):

                        > Gdybyś chłopcze był szczęśliwym człowiekim to byś nie siedział wieczorami na
                        > forum

                        Skąd wiesz co jest dla mnie szczęściem? Filozofowie od tysięcy lat szukają obiektywnego wzorca szczęścia i jeszcze żaden nie znalazł.

                        > a w twoich tekstach nie byłoby tyle przemądrzałego tonu i jadu.

                        Taka już moja uroda.

                        > Atakujesz
                        >
                        > ludzi bardzo ostro.

                        Niczym gwałciciel od tylca ;)

                        > Teksty niczym prokurator lub ZOMO-wiec rozbierasz na
                        > czynniki pierwsze.

                        To źle? W ten sposób najłatwiej pokazać nieścisłości i błędy w rozumowaniu. A tak na marginesie to ZOMO-wiec raczej by tekstów nie analizował.

                        > Ja bym się poprostu wstydził tak z kimś rozmawiać.

                        Rozmawiasz o wiele gorzej.

                        Pewnie
                        > zżerają cię kompleksy a to szczęście to wielkaa ściema.

                        Odkryłeś mój sekret. Zaraz się powieszę (tylko piwo dopiję do końca).

                        Ja np. jestem
                        > zakompleksionym facetem i nie wstydzę się swoich porażek.

                        Porażka to zawsze powód do wstydu.

                        Ty jesteś raczej nie
                        > wywnętrzającą się hieną, która nie lubi mówić o sobie a o innych.

                        Jak to nie? A teraz to o kim mówię?

                        I tu wychodzi
                        >
                        > twoje szczęście. Straszny kit.

                        Ano kit. Z ramy okiennej sobie wydłubałem i założę bractwo kiciarzy (czytałeś Chłopców z placu broni?)
                        • Gość: Ditran Porażka to nie jest powód do wstydu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 22:31
                          Według twojej filozofii porażka to jest powód do wstydu??? No nie mogę. A co to
                          za filozofia? Nauczycielem raczej już nie mógł bys zostać. I dalej rozbijasz
                          teksty na czynniki pierwsze, bo jak twierdzisz, taka twoja uroda. Porażka dla
                          każdego to normalna rzecz, właśnie dzieki porażkom uczymy się więcej. Całe zło
                          na świecie jest przez ludzi, którzy nie znoszą porażek a przez to nienawidzą
                          innych, tych, którzy doznają porażki.
                          • wielki_czarownik Re: Porażka to nie jest powód do wstydu 18.11.04, 22:40
                            Gość portalu: Ditran napisał(a):

                            > Według twojej filozofii porażka to jest powód do wstydu???

                            Tak.

                            > No nie mogę.

                            To puść.

                            A co to
                            >
                            > za filozofia?

                            Moja.

                            > Nauczycielem raczej już nie mógł bys zostać.

                            Całe szczęście.

                            I dalej rozbijasz
                            > teksty na czynniki pierwsze, bo jak twierdzisz, taka twoja uroda.

                            Ano Pane.

                            Porażka dla
                            > każdego to normalna rzecz, właśnie dzieki porażkom uczymy się więcej.

                            Porażka to porażka. Pokazuje, iż popełniliśmy jakiś błąd albo czegoś niedopatrzyliśmy.

                            Całe zło
                            > na świecie jest przez ludzi, którzy nie znoszą porażek a przez to nienawidzą
                            > innych, tych, którzy doznają porażki.

                            Cóż za teza! Udowodnisz to jakoś? Niby czemu mam nienawidzieć tych co ponoszą porażki? To ich problem. Mi to zwisa i powiewa.
                            • Gość: Ditran Masz rację IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 22:46
                              Przytaknę ci, abyś nie poczuł się źle, że doznałeś porażki i powiem MASZ RACJĘ
                            • Gość: Gocha Re: Porażka to nie jest powód do wstydu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 10:26
                              Ditran, ty nauczycielem nie mógłbyś być na pewno, bo robisz błedy ortograficzne
                              (np. "paczcie" zamiast "patrzcie").
            • Gość: Gocha Re: Ja pracuję IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 10:23
              Chyba do cyrku, na clowna.
              • Gość: tomek Co Gosiu też nie płacisz pensji załodze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:15
                To, że ktoś robi błędy ortograficzne jeszcze o niczym nie świadczy. Jeśli ty
                jesteś taka wykształcona, to powinnaś o tym wiedzieć. Na forum każdy robi
                błędy, bo szybko się pisze. Poza tym w tym temacie chodzi o podzielenie się
                swoimi uwagami na temat pracodawców. Uważniej czytaj.
                • Gość: Gocha Re: Co Gosiu też nie płacisz pensji załodze? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 13:33
                  Owszem świadczy, jeśli ten ktoś zarzuca komuś innemu, że nie mógłby być
                  NAUCZYCIELEM. Zapewniam Cię, że w innym wypadku nie podnosiłabym kwestii błedów
                  ortograficznych.
                  • Gość: Ditran Masz rację Gosiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 15:53
                    Może się i nie nadaję. Nadal jednak nie znam twojej opienie na zadane na forum
                    pytanie
                    • Gość: Gocha Re: Masz rację Gosiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 16:31
                      Nie wiem, o którym pytaniu mówisz. W poście otwierającym watek pytania nie ma.
                      (Ty, zresztą, raczej nie zadajesz pytań, tylko przedstawiasz poglądy). Jesli
                      chodzi o moje poglady na temat, którego dotyczy ten watek - przeglądnij
                      wszystkie posty sygnowane Gocha. Jeśli chodzi Ci o jakieś konkretne pytanie,
                      zadaj mi - z przyjemnością odpowiem.
                      • Gość: Ditran Nie mam zamiaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 16:51
                        przeglądać twoich postów sygnowanych Gocha, gdzie są inwektywy pod moim
                        adresem. Zresztą czepasz się ludzi za błędy ortograficzne a tak postępują
                        osoby, za którymi większość forumowiczów nie przepada. Ludzie nie lubią też jak
                        się ktoś wyśmiewa z ich koloru włosów, skóry, czy dziurawych skarpetek. Szkoda,
                        że nie wnosisz nic nowego do tej dyskusji.
                        • Gość: Gocha Re: Nie mam zamiaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 19:08
                          Jak to nie chce Ci sie przeglądac moich postów, skoro aby stwierdzić, że są tam
                          inwektywy pod Twoim adresem musiałeś je przeglądnąć?! Staraj sie Ditran być
                          logiczny. Co do błędów ortograficznych, to napisałam o tym dopiero wtedy, gdy
                          Ty poruszyłaę watelk bycia nauczycielem. Nie było to więc czepianie się błędów,
                          ale dyskusja kwestii "bycia nauczycielem" i Twoich ewentualnych kompetencji w
                          tej materii.
                          To nie jest Ditran tak, że jak ktoś ma inne zdanie niz Ty i przedstawia je na
                          forum, to musi byc głupią/głupim i nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Moim
                          zdaniem kompletnie nie masz racji, ale Cię czytam z uwagą.

                          Załóż więc lepiej Ditran Czerwone Brygady albo jakąś partię komunistyczną,
                          zamiast zniżać się do mojego poziomu.
                          • Gość: Ditran O czym się z tobą rozmawia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 21:03
                            Co ty chcesz wogóle. Dlaczego mam starać się być logicznym. Mam to głęboko w
                            dupie. Piszesz, że nie mam racji a nie podajesz przykładów. Ja już nie wiem,
                            czy czytałem twoje posty, czy nie. Wiem, że cię źle zapamietam. A partię
                            komunistyczną to ja już dawno założyłem. Możesz się zapisać jak chcesz.
                            • Gość: Gocha Re: O czym się z tobą rozmawia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 23:24
                              Nie chcę sie zapisać do Twojej partii. Z wielu powodów. Między innymi dlatego,
                              że nawet nie starasz się być logicznym.
                              Chcesz, abym podawała jakieś przykłady, a nawet nie wiesz, czy czytałeś moje
                              posty, czy nie. Dlaczego narcystycznie wymagasz ode mnie zainteresowania swoją
                              osobą i swoimi postami, mając w dupie moje posty?
                              Może załóż kolejna partię komunistyczną. Może to Cię dowartościuje?
                              • Gość: jola78 Gosia czepialska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.04, 00:45
                                Napisz coś o sobie jak jesteś taka mądra. Widać umiesz tylko innych ustawiać,
                                że robią błędy. Z takimi uwagami powinnaś zostać nauczycielką nauczania
                                początkowego w przedszkolu. Piszesz zresztą sama straszne bzdury np. skąd
                                ditran wie, że pracodawcy się nie martwią o pracownika. To chyba proste i nie
                                trzeba tłumaczyć, więc albo sama jesteś pracodawcą, albo jeszcze nigdy nie
                                pracowałaś. Ton w twoich postach jest o wiele gorszy i bardziej obelżywy niż
                                wyzwiska ditrana.
                                • Gość: Gocha Re: Gosia czepialska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.04, 09:59
                                  Pracowałam, pracuję, pozytwynie oceniam swojego pracodawcę, który sie o mnie i
                                  innych pracowników troszczy. Wystarczy, czy chcesz mnie teraz rewolucyjnie
                                  powiesić za "zdradę interesów pracowników"?
                                  • Gość: Ditran Odnoszę wrażenie, że jesteś niereformowalna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.04, 15:25
                                    • Gość: Gocha Re: Odnoszę wrażenie, że jesteś niereformowalna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.04, 21:30
                                      Tak, jestem niereformowalna. Ciągle myślę. Tobie też to radzę. Spróbuj, to nie
                                      boli.
                                      • Gość: Ditran To myśl dalej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.04, 21:42
                                        Może coś w końcu wymyślisz
                                  • Gość: Art Re: Gosia czepialska IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 22:02
                                    Ludzie zeby nam jeszcze sily i czasu starczylo na jakas robote bo od tych
                                    procesow i innych podchodow to sie tylko sady i palestra wzbogaca
    • Gość: Gonzales Jak "gad" - pracodawca - mam kilka uwag. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.04, 17:52
      Co prawda średnio podoba mi się postawa założyciela wątku, ale dyskusja którą raczył zapoczątkować jest niezwykle ważna. Ponieważ przeczytałem zapis dyskusji, a nie chce mi się odpisywać pojedynczo, włączę się do dyskusji jednym postem :).

      1. Dlaczego Polacy pracują wydajnie i ochoczo w Sturrgarcie czy NY?? Otóż ochoczy zapał wynika przede wszystkim z różnicy siły nabywczej płac. Jasne jest chyba, że 10 dolarów za godzinę kopania rowów to nie to samo co 10 dolarów - w przeliczeniu - za dzień kopania rowów. Poza tym przeważnie na wydajnym polskim pracownikiem stoi właściciel czy nadzorca, który wywala bez szemrania w przypadku spadku tejże wydajności; a że większość pracuje na czarno to wszyscy wiedzą, że wtedy raczej pieniędzy nie zobaczą. Pomijam już fakt, że Polacy zagranicą są w wielu wypadkach traktowani jak bydło i złodzieje, ale jakoś tam nikt nie trąbi o prawach pracowniczych.

      2. Oczywiście, że 92% pracodawców łamie prawo. Ostatecznie Kodeks Pracy to jeden z ostatnich reliktów socjalizmu i firma, która chce przestrzegać jego zapisów jest skazana na spadek konkurencyjności, oględnie mówiąc; i jeżeli przedsiębiorstwo nie działa w branży strategicznej [czyli dysponującej nabojką mogącą zdemolować Wiejską] to musi omijać co tylko się da aby przetrwać na rynku.

      3. A ilu pracowników łamie prawo? Ostatecznie dzwonienie na koszt pracodawcy, kserowanie prywatnych rzeczy etc. to nic innego jak kradzież. I chciałem przypomnieć gloryfikatorom obcych rynków pracy, że za takie coś w USA czy RFN zarabia się bezwględnie dyscyplinarkę.

      4. Szkoda, że nikt nie dostrzegł, że konflikt na linii pracownicy-pracodawcy to efekt ciężkiej pracy związków zawodowych i partii "wrażliwych społecznie". Ci pierwsi mogliby stracić rację bytu [przynajmniej w znacznej części] gdyby było inaczej, ci drudzy muszą zrobić zadymę dla własnej nieudolności. Bo jak można nazwać sytuację, w której zamiast stwarzać warunki do tworzenia miejsc pracy urządza się festwial uchwalania zasiłków?

      Pozdrawiam zwolenników i oponentów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka