Gość: Zrozpaczona
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
18.12.04, 11:00
Jak w każdy dzień roboczy od 3 lat poszłam wczoraj do pracy. Cieszyłam się,
że już piątek, że niedługo Święta. W pracy było mi dobrze, miałam wyniki,
cieszyłam się zaufaniem szefa i klientów. I co z tego? Wczoraj jakby nigdy
nic wręczono mi wypowiedzenie. Powód? Niezadowolenie z osiąganych wyników.
Szok, żal, złość, rozpacz, a teraz apatia. Właśnie kupiłam małe mieszkanko na
kredyt, chciałam przeprowadzić się do niego w najbliższych tygodniach ... Nie
wiem, co teraz będzie. Na szczęście mam oszczędności, ale czy ich wystarczy?
To będą bardzo wesołe Święta ...