Dodaj do ulubionych

Zaklady oferujace awaryjne naprawy zamkow

IP: *.punkt.pl 26.07.01, 00:43
Czy znacie jakies zaklady zajmujace sie we Wroclawiu awaryjnymi naprawami
zamkow. Niedawno bylem zmuszony skorzystac z uslug jednego z takich zakladow
(po probie wlamania sie do mojego samochodu) i gosciu ten wzkorzystujac
przymusowa sytuacje, w jakiej sie znalazlem, zdarl ze mnie niemilosiernie.
Dlatego jestem ciekaw - czy jest wiecej takich zakladow (policjanci przyjmujacy
zgloszenie nie dali mi zadnej ofertz porownawczej, tylko przyslali jednego
goscia) no i jakie sa wasze doswiadczenia z tego rodzaju uslugami. Wiem, ze na
calym swiecie nie sa to uslugio tanie, ale wroclawski pan Kluczyk przekroczyl
moim zdaniem wszelkie granice przyzwoitosci.
Pozdrawiam
Jurek
Obserwuj wątek
    • Gość: MKK Zaklady oferujace awaryjne naprawy zamkow - ul. Oleśnicka !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.01, 08:14
      Jurku
      nie sposób żyć we Wrocławiu, posiadać samochód (choćby malucha) i nie mieć do
      czynienia ze złodziejaszkami (post factum :(o)
      Ja wielokrotnie korzystałam z usług pana z Oleśnickiej boczna Jedności
      Narodowej . Niech nikogo nie przerazi jego wygląd: ma znaczną szramę (wygojoną)
      na twarzy. Na drzwiach zakładu jest przywieszona kartka z numerem telefonu
      domowego. Naprawa (nie wymiana) zamka w Mitsubishi kosztowała mnie rok temu ok.
      100 zł (taryfa dzienna). Ale stawki zaczynają się od ok. 50zł - cennik
      wywieszony jest na ścianie zakładu. Można tam dorobić wszelkiej maści klucze
      (to taniej).
      Ubolewm, że Tobie przytrafiło się coś podobnego. Gdybyż w Opolu, ale u nas ...
      A jeśli mogę spytać dokładniej, to przy jakiej ulicy?

      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Gosia

      PS. któż to próbował zedrzeć z Ciebie skórę ? Może należą mu się publiczne baty?
      • Gość: Jureek Re: Zaklady oferujace awaryjne naprawy zamkow - ul. Oleśnicka !!! IP: *.planet.opole.pl 26.07.01, 15:46
        Gość portalu: MKK napisał(a):

        > Jurku
        > nie sposób żyć we Wrocławiu, posiadać samochód (choćby malucha) i nie mieć do
        > czynienia ze złodziejaszkami (post factum :(o)
        > Ja wielokrotnie korzystałam z usług pana z Oleśnickiej boczna Jedności
        > Narodowej . Niech nikogo nie przerazi jego wygląd: ma znaczną szramę (wygojoną)
        >
        > na twarzy. Na drzwiach zakładu jest przywieszona kartka z numerem telefonu
        > domowego. Naprawa (nie wymiana) zamka w Mitsubishi kosztowała mnie rok temu ok.
        >
        > 100 zł (taryfa dzienna). Ale stawki zaczynają się od ok. 50zł - cennik
        > wywieszony jest na ścianie zakładu. Można tam dorobić wszelkiej maści klucze
        > (to taniej).
        > Ubolewm, że Tobie przytrafiło się coś podobnego. Gdybyż w Opolu, ale u nas ...
        > A jeśli mogę spytać dokładniej, to przy jakiej ulicy?
        >
        > Pozdrawiam Cię serdecznie
        > Gosia
        >
        > PS. któż to próbował zedrzeć z Ciebie skórę ? Może należą mu się publiczne baty
        > ?

        Dziekuje za odpowiedz. Dobrze, ze wiem, ze sa inne zaklady. Szkoda tylko, ze nie
        wie o nich policja, ktora zaoferowala mi tylko ten jeden pana Kluczyka (to taka
        nazwa, nie nazwisko). A moze i policja tez wie o innych, tylko... az strach
        pomyslec :)
        A samochod probowano mi zabrac z ulicy Laciarskiej, tuz obok rynku. Nauczony
        doswiadczeniem parkuje juz teraz tylko na strzezonych.
        Pozdrawiam cieplo z deszczowego Opola
        Jurek
        • Gość: Tirsa Re: Zaklady oferujace awaryjne naprawy zamkow - ul. Oleśnicka !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.01, 22:02
          A mi udało się w zeszłoroczne wakacje zatrzasnąć w aucie kluczyki... przez
          szybę mogłam podziwiać leżące na przednim siedzeniu: komórkę, klucze do
          mieszkania, torebkę z portfelem, wszystkimi dokumentami, notesem z
          telefonami... pomijam reklamówkę z kurczakiem prosto z rożna i zgrzewką piwka...
          :-))
          Cała rodzina wyjechana... najbliżsi memu miejscu zamieszkania znajomi
          nieobecni... ciężka sprawa...
          Policja przejeżdżała obok... poprosiłam o pomoc... rozłożyli rece, no bo co oni
          mogą... pojechali...
          Na gapę przez pół miasta do koleżanki, o której wiedziałam, że powinna być w
          domu... potem z jej mężem w samochód i szukamy, kto mi auto otworzy... (cały
          czas oczyma wyobraźni mej widzę złodziei, którzy rozbijają dowolną szybę w
          aucie i wyciągają z niego wszystko)... jeden pan ma podobno zakład w Tesco...
          jedziemy tam... ale pana nie ma, poszedł z pielgrzymką do Częstochowy... od
          jego pracownika dostajemy kolejny numer... dzwonimy... Pan chętnie otworzy
          autko, ale następnego dnia, bo właśnie jest na rybach... podaje kolejny
          numer... następny pan... otworzy autko za stówę... plus pięćdziesiąt złotych na
          taksówkę... decydujemy się pojechać po niego, co by taniej... dojeżdżamy w
          umówione miejsce... czekamy 20 minut... nikogo... dzwonimy... telefon nie
          odpowiada... nadal czekamy... nadal nikogo... telefon nadal nie odpowiada...
          pełnym gazem przez pół miasta z powrotem do mojego autka... czy aby całe...
          dzwonimy na informację... numery notujemy palcem na brudnym (na szczęście)
          dachu samochodu... jest już 22.30... jedyny, który odbiera to właśnie Pan
          Kluczyk... przyjeżdża w ciągu kilkunastu minut... otwiera auto w dwie... bierze
          120 zł (dużo?... w tamtej chwili byłam skłonna mu zapłacić ilekolwiek)...
          odjeżdża... ufff... i tak to było...

          Na drugi dzień okazało się, że otwierając autko uszkodził zamek...
          pojechałam... zareklamowałam... naprawił i nawet kawą poczęstował... więc ja w
          sumie mam nienajgorsze wspomnienia...

          I tak to było :-)))
          • Gość: Piootr Re: Zaklady oferujace awaryjne naprawy zamkow - ul. Oleśnicka !!! IP: 156.24.231.* 26.07.01, 23:22
            Dawno, dawno temu, będąc w obcym mieście, na bazarze, z dala od jakichkolwiek
            znajomych itp. zapomniałem czegoś zabrać z bagażnika samochodu. Miałem dużego
            fiata. Więc wróciłem się do auta, wyjąłem co trzeba i bach... zamknąłem klapę.
            Właśnie w tym momencie mnie olśniło że kluczyki zostały w środku. Minę miałem
            chyba nietęgą, ale już co kłębiło mi się w głowie - szkoda gadać :-). Gdy byłem w
            fazie szukania łoma, na stanowisko obok podjechał maluch. Pan łoma wprawdzie nie
            miał, ale tak od niechcenia włożył swój kluczyk do mojego zamka i... :-)
            Wszystko wskazywało na to że zabawię dłużej w tym mieście, a skończyło się na
            głupich dziesięciu, chociaż jakże ciężkich minutach.
            Pan z malucha nie wziął ani grosza :-))
          • Gość: Jureek Re: Zaklady oferujace awaryjne naprawy zamkow - ul. Oleśnicka !!! IP: *.planet.opole.pl 30.07.01, 18:39
            Gość portalu: Tirsa napisał(a):

            > dzwonimy na informację... numery notujemy palcem na brudnym (na szczęście)
            > dachu samochodu... jest już 22.30... jedyny, który odbiera to właśnie Pan
            > Kluczyk... przyjeżdża w ciągu kilkunastu minut... otwiera auto w dwie... bierze
            >
            > 120 zł (dużo?... w tamtej chwili byłam skłonna mu zapłacić ilekolwiek)...
            > odjeżdża... ufff... i tak to było...

            120 zl to naprawde nieduzo. Uff, czemu ja nie jestem kobieta? :).
            U mnie bylo co prawda troche wiecej roboty, trzeba bylo rozkrecic i zlozyc z
            powrotem stacyjke, w ktorej utknelo zlamane narzedzie precyzyjne zlodziei, ale
            zaplacilem 8 razy tyle, co Ty, Tirsa.
            Pozdrawiam
            Jureek
            • Gość: Tirsa Re: Zaklady oferujace awaryjne naprawy zamkow - ul. Oleśnicka !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.01, 18:52
              8 razy więcej???... o bidusia :-(
              Ale obawiam się, że była to, tak popularna w naszym kraju, cena umowna...
              zależna nie od wkładu pracy, ale od wartości naprawianej rzeczy :-)... takie
              same ceny umowne podają różnego rodzaju malarze, posadzkarze, kafelkarze itp.
              najpierw patrzą, w jakim domu/mieszkaniu mają pracować, a potem podają cenę :-)
              Pan Kluczyk, jak zobaczył moją 12-letnią Toyotę, nie mógł zaśpiewać więcej ;-)))

              Pozdrawiam :-))
    • walpurga.jarzabek Re: Zaklady oferujace awaryjne naprawy zamkow 20.06.02, 15:21
      Gość portalu: Jureek napisał(a):

      > Czy znacie jakies zaklady zajmujace sie we Wroclawiu awaryjnymi naprawami
      > zamkow. Niedawno bylem zmuszony skorzystac z uslug jednego z takich zakladow
      > (po probie wlamania sie do mojego samochodu) i gosciu ten wzkorzystujac
      > przymusowa sytuacje, w jakiej sie znalazlem, zdarl ze mnie niemilosiernie.
      > Dlatego jestem ciekaw - czy jest wiecej takich zakladow (policjanci przyjmujacy
      >
      > zgloszenie nie dali mi zadnej ofertz porownawczej, tylko przyslali jednego
      > goscia) no i jakie sa wasze doswiadczenia z tego rodzaju uslugami. Wiem, ze na
      > calym swiecie nie sa to uslugio tanie, ale wroclawski pan Kluczyk przekroczyl
      > moim zdaniem wszelkie granice przyzwoitosci.
      > Pozdrawiam
      > Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka