Dodaj do ulubionych

JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE?

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.05.02, 20:14
Kochani Wroclawianie pytam sie was poniewaz jako stara wroclawianka, mam
najwieksze zaufanie do was. Mieszkam na stale za granica i czytam rozne rzeczy
na temat poziomu zycia w kraju. Jedni pisza ze zyc sie nie da, bezrobocie,
ciagly lek o prace, ze lekarze nie dostaja wyplat, nie ma na leki dla ludzi po
operacjach, ze absolwenci szkol, w tym wyzszych uczelni maja klopoty ze
znalezieniem pracy( nawet lekarze, czy nauczyciele), ze emerytom nie
rewaloryzuje sie ich wyplat . Z drugiej strony czytam ze jest dobrze, niezle
zaopatrzenie, bezrobocie nie gorsze niz na zachodzie, optymizm z powodu
niedlugiego juz wejscia do Unii Europejskiej itp. Jak jest naprawde w waszym
indywidualnym odczuciu, jako przecietnych ludzi , pracujacych u kogos lub
prowadzacych wlasny biznes(ale niekoniecznie z olbrzymim kapitalem)? Prosze o
szczere, powazne wypowiedzi , z gory dziekuje i serdecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mc_imic Re: JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE? 22.05.02, 22:20
      Droga Emilko, jest tak jak w pierwszej części twojego posta. Więcej nie powiem :
      (

      Pozdrawiam!
    • Gość: Janek Re: JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.02, 22:27
      W Polsce jest dziwnie. Ci co są ustawieni narzekają, bo nie wypada przed
      biedakami się chwalić statusem majątkowym. Prawdziwi biedni są ambitni i na nic
      nie narzekają. Ze swoją biedą cicho siedzą. Aut nie ma gdzie parkować. Knajpy i
      to eksluzywne jak grzyby po deszczu rosną. Kościoły pomału pustoszeją. Władza
      jak zwykle ma dobre samopoczucie. Dziewczyny coraz ładniejsze. Młodzież coraz
      mądrzejsza. Jednym słowem polska normalność. Pozdrawiam.
      • mc_imic Re: JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE? 22.05.02, 22:29
        Tak, taaak! To jest to!! To jest właśnie Polska!!!
      • Gość: Gregor Re: JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.02, 22:40
        Co do madrzejszej mlodziezy to chyba nie ogladles widomosci o 19.30 mamy
        najwiekszy procent analfabetow wsrod 15 latkow w Europie :((((( Wiec w tym
        przypadku nie ma sie czym chwalic. Telewizja, kolorowe gazetki, dyskoteki, gry
        komputerowe, internet, rozroby i Ich Troje to to czym mlodziez teraz zyje. Tak
        wiec przyszlosc nas "starszakow" jest zagrozony bo mlodym nie bedzie sie
        chcialo zarabiac na Zusy ktore nam nie bedzie mialo co wyplacic. Troche to
        uproscilem ale pewnie do tego dazymy :(
        • Gość: Borewicz Re: JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE? IP: *.toya.net.pl / 10.0.208.* 23.05.02, 01:45
          Gość portalu: Gregor napisał(a):

          > Co do madrzejszej mlodziezy to chyba nie ogladles widomosci o 19.30 mamy
          > najwiekszy procent analfabetow wsrod 15 latkow w Europie :((((( Wiec w tym
          > przypadku nie ma sie czym chwalic. Telewizja, kolorowe gazetki, dyskoteki, gry
          > komputerowe, internet, rozroby i Ich Troje to to czym mlodziez teraz zyje. Tak
          > wiec przyszlosc nas "starszakow" jest zagrozony bo mlodym nie bedzie sie
          > chcialo zarabiac na Zusy ktore nam nie bedzie mialo co wyplacic. Troche to
          > uproscilem ale pewnie do tego dazymy :(

          Zapomniales o BIG BROTHER,od 2 do 5 mln ogladalnosci.:{
    • brezly Jak? 23.05.02, 07:54
      Emilio, krotko: jest laciato.

      Gość portalu: Emilia napisał(a):

      > Kochani Wroclawianie pytam sie was poniewaz jako stara wroclawianka, mam
      > najwieksze zaufanie do was. Mieszkam na stale za granica i czytam rozne rzeczy
      > na temat poziomu zycia w kraju. Jedni pisza ze zyc sie nie da, bezrobocie,
      > ciagly lek o prace, ze lekarze nie dostaja wyplat, nie ma na leki dla ludzi po
      >
      > operacjach, ze absolwenci szkol, w tym wyzszych uczelni maja klopoty ze
      > znalezieniem pracy( nawet lekarze, czy nauczyciele), ze emerytom nie
      > rewaloryzuje sie ich wyplat . Z drugiej strony czytam ze jest dobrze, niezle
      > zaopatrzenie, bezrobocie nie gorsze niz na zachodzie, optymizm z powodu
      > niedlugiego juz wejscia do Unii Europejskiej itp. Jak jest naprawde w waszym
      > indywidualnym odczuciu, jako przecietnych ludzi , pracujacych u kogos lub
      > prowadzacych wlasny biznes(ale niekoniecznie z olbrzymim kapitalem)? Prosze o
      > szczere, powazne wypowiedzi , z gory dziekuje i serdecznie pozdrawiam.

      • talkinghead Re: Jak? 23.05.02, 17:00
        Co wy tak biadolicie.

        Ja juz myslalem ze syndrom biadolacego Polaka odchodzi wraz ze starym
        pokoleniem.. a tu prosze. Mlode dalej to samo

        smutne

        th.
        • Gość: wędzonka Re: Jak? IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 23.05.02, 18:33
          talkinghead napisał(a):

          > Co wy tak biadolicie.
          >
          > Ja juz myslalem ze syndrom biadolacego Polaka odchodzi wraz ze starym
          > pokoleniem.. a tu prosze. Mlode dalej to samo
          >
          > smutne
          >
          > th.

          To chyba nie do konca tak. Marudni sa bardziej widoczni bo z oczywistych wzgledow
          czuja potrzebe "dzielenia sie" swymi spostrzezeniami gdzie sie da, a zadowoleni w
          wiekszosci maja to gdzies :)
          Stad ta pozorna przewaga pierwszych...

          A skoro juz i ja "sie dziele": lekko u nas nie jest - ale jak trzeba to i auto na
          marsa da sie zbudowac! :)
          (powaznie)

          Pozdrawiam!
          • arvena Re: Jak? 23.05.02, 19:46
            żeby nie stres związany z brakiem pracy po studiach to jest nieźle:)
            wreszcie sklepy mają pełne półki:)))

            a czasem aż za pełne...
    • Gość: Emilka Re: DZIEKUJE KOCHANI ZA POSTY IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.02, 18:00
      Kochani moi bardzo wam wszystkim dziekuje za posty. Troche mnie uspokoiliscie
      bo czytajac prase moznaby pomyslec ze po prostu zyc sie nie da, ale widze ze
      nie jest wcale tak zle. Oczywiscie napewno sa problemy, ale tak szczerze mowiac
      to przeciez na calym swiecie ich nie brakuje. Dobrze, ze polki w sklepach sa
      teraz pelne. Ja pamietam jeszcze te czasy kiedy po zajeciach na uczelni,
      stalismy 2-3 godziny w kolejce na placu Grunwaldzkim aby kupic kawalek zoltego
      sera. Forsy mimo braku towaru rowniez nie mielismy w nadmiarze. Czasy byly
      wtedy trudne, ale i piekne. Pamietam jak stolowalismy sie w akademiku UJ
      Dwudziestolatce. Nikt glodny z niego wyjsc nie mogl. Jesli nie bylo juz w
      sprzedazy obiadow, to mozna bylo zawsze zjesc talerz pysznej zupy z kawalkiem
      chleba za darmo ( nie sprzedawano samej zupy). Mysle, ze pracujace tam panie
      byly naprawde wspaniale i choc minelo wiele lat chcialabym im ta droga
      serdecznie podziekowac. Co do mlodziezy to zawsze sie na nia narzekalo i bedzie
      tak nadal. Tu w Kanadzie oczywiscie jest tak samo: gry komputerowe, telewizja
      itp. zajmuja mlodym i nie tylko zreszta, mnostwo czasu. A mlodziez jest jak
      zawsze pelna energii, pomyslow i idealow . Po prostu jest soba. Pozdrawiam
      Was i moj ukochany Wroclaw bardzo goraco.
      • Gość: Yani Re: DZIEKUJE KOCHANI ZA POSTY IP: *.proxy.aol.com 25.05.02, 08:04
        Gość portalu: Emilka napisał(a):

        > Pamietam jak stolowalismy sie w akademiku UJ
        > Dwudziestolatce.

        Jak pamietam, UJ w tamtych czasach byl w Krakowie i obecnie chyba tez.

        • Gość: Emilka Re: DZIEKUJE KOCHANI ZA POSTY Yani IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.05.02, 18:00
          Dobrze pamietasz. Oczywiscie chodzilo mi o Uniwersytet Wroclawski, a nie
          Jagielonski. Dziekuje za korekte.
      • Gość: Tomek Re: Przyjedz koniecznie!!! IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.02, 23:04
        Emilko, musisz przyjechac tutaj.
        Gwarantuje Ci, ze po tylu latach nie poznasz Wroclawia. Jest na co narzekac,
        ale jednego nikt nie zaprzeczy - miasto zmienilo sie niesamowicie. Mnostwo
        starych budynkow rozebrano, w ich miejsce wybudowano nowe. Hotel Panorama juz
        nie istnieje, za to caly Plac Dominikanski to w tej chwili najpopularniejsze
        centrum handlowe.
        Rynek to prawdziwa perelka. Mozna by wymieniac tak bez konca... pod tym
        wzgledem miasto rozwija sie w szalonym tepie. Moze jest jeszcze duzo do
        zrobienia, ale mimo to nie mamy czego sie wstydzic. Dawne szare miasto odchodzi
        juz w niepamiec. Dzis trudno sobie wyobrazic wieczorem Wroclaw bez dziesiatek
        ogrodkow piwnych tetniacych zyciem, klubow, knajp itd.
        Co tu duzo pisac - trzeba przyjechac i zobaczyc. Zapraszamy!!!
    • Gość: Avocado Przyjedz i sama zobacz ;) Zostaniesz na dluzej :)) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.05.02, 15:34
      Jest po prostu doskonale, a bedzie jeszcze lepiej ;))

      Pozdrawiam,

      Avocado
      • Gość: Emilka Re: Przyjedz i sama zobacz ;) Zostaniesz na dluzej :)) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.05.02, 18:02
        Dzieki Avocado, napewno przyjade.Pozdrawiam.
    • Gość: tyrys Re: JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 18:41
      "- Jak się u was żyje?
      - No, zaraz po przyjściu czerwonych było bardzo ciężko...
      - A później?
      - A pozniej przywykliśmy... "
    • Gość: Alen Re: JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE? IP: *.i-one.at 29.05.02, 20:19
      Hi
      JAK JEST NAPRAWDE W POLSCE?
      Jest komicznie , właśnie byłem skosić trawke w moim wrocławskim ogródku .
      Społeczeństwo , w moim odczuciu jest podzielone . Bardzo podzielone .
      Jedni się cieszą że mają więcej od sąsiadów i odbija im palma , inni nie mają
      na podstawowe potrzeby życiowe.
      Nie koniecznie mają pieniądze ci co pracują , a często ci so pracują ich nie
      mają .
      Biorąc przykład z najbliższego otoczenia , żona kolegi dostaje już fioła .Nie
      wie jak sobje życie umilić , lata jak waritka po sklepach i kupuje wrzystko co
      popadnie. Jej mąż się nawet z tego śmieje .
      Natomiast żona innego kolegi odrzywia się byle czym bo nie ma za co żyć i
      kupować sobje klamoty . Ma psychiczne problemy ,bo nie wie czy będzie miała za
      rok zapłacić czym za mieczkania .
      Natomiast żona tego bogatrzego kolegi ma również psychiczne problemy ,bo nie
      wie już jak sobje dogodzić w życiu.

      Organizacja systemów wartości w polskim społeczeństwie i samego społeczeństwa
      bardziej mi przypomina organiżacje w stadzie pingwinów niż w cywilizowanej
      wspólnocie narodowej.

      Nie wspomne już lepiej o odpowiedzialności za kraj , który jest najwiękrzym
      bogactwam.
      Robienie ludzi bezrobotnymi, przez Polskich " kapitalistów" i równocześnie
      onanizowanie się tym że oni na tych ludzi muszą płacić duże podatki jest
      nagminne.
      Znam kilku prezesów firm , którz pierdzą tylko w stołki i się śmieją z własnej
      głupoty.

      Tak ja widze polską rzeczywistość . Co jeszcze nie oznacza że tak jest ,kot
      widzi przecież trawe na czerwono , a nie na zielono ,jak my.

      Alen.
      • Gość: selma do Alena IP: *.ppp.get2net.dk 29.05.02, 20:55
        Alen to Ty juz we Wroclawiu jestes ?ja przyjade w lipcu.napisz cos o
        Biskupinie ,tam sa dobre lody na dembowskiego chyba ,idz zjedz to humor Ci sie
        poprawi.ja mam podobne obserwacje do Twoich ale i tak uwielbiam podroze do
        Polski.tutaj w Dani tylko ciezka harowa mozna do czegos dojsc ,a w Polsce mozna
        inaczej to i troche zal?
        • Gość: Alen Re: do Alena IP: *.i-one.at 29.05.02, 22:41
          Gość portalu: selma napisał(a):

          > Alen to Ty juz we Wroclawiu jestes ?ja przyjade w lipcu.napisz cos o
          > Biskupinie ,

          Musiałem przecież skosić trawe w ogródku ,tak lubie to robić że pół europy
          przejade po to żeby pospacerować po Biskupinie i Sępolnie , skoczyć ˛ pod śluze .
          Która obecnie jest w remącie.
          W maju jest pjęknie w tych okolicach , które są utopione w zieleni . Przed snem
          eksta chodziłem odprowadzić samochód na parking pod Hale Ludową. Wprawdzie inny
          parking jest bliżej , ale nie o to tu chodzi . A z rana spacerkiem szłem po
          świeże bułeczki , które najleprze są na osiedlu gdzie kiedyś były baraki z
          melinami a teraz tam budóją nowy kościół. I z bułeczkami Dembowskiego aż do
          Pancernika (żeński dom studencki) a z tamtąt do Hali jest dwa kroki.

          Nie możesz sobje wyobrazić jak wiele pnących róż kwitnie w tych okolicach , jak
          pachnie wspaniale , można zwariować . Jak skręcisz z Dembowskiego w Partyzantów i
          przejdziesz około 100 metrów , jeszcze przed cukiernią za szkołą widziałem pnącą
          róże, która tak się rozrosła że aż wchodziła na dach domu po prawej stronie.
          A co dziwne była ona cała biała , gdzie niegdzie tylko przeplarana krwisto
          czerwonymi kwiatami. Wspaniały widok, poprostu stanołem i patrzłem się jak wryty.

          No ale jak Ty będziesz , to już tego wybraku natury już nie będzie.


          > tam sa dobre lody na dembowskiego chyba ,idz zjedz to humor Ci sie
          > poprawi.ja mam podobne obserwacje do Twoich ale i tak uwielbiam podroze do
          > Polski.tutaj w Dani tylko ciezka harowa mozna do czegos dojsc ,a w Polsce mozna
          >
          > inaczej to i troche zal?

          Ja też uwielbiam podróże do Polski , ubolewam jednak nad tym że polskie
          społeczeństwo jest tak strasznie nie solidarne nie zdyscyplinowane , nie
          tolerancyjne.
          Nie potrafi kożystać z własnej bardzo bogatej spuścizny narodowej , chce
          naśladować społeczeństwa zachodnie , wchłania najgorsze zło z zachodu.
          Jednym słowem robi wrzystko żeby utracić własną tożsamożć narodową.
          A czkoda by było. Nie znam drógiej nacji w europie , która by bardziej była nie
          spujna jak Polska.

          Alen
          • Gość: Yani Re: do Alena IP: *.proxy.aol.com 29.05.02, 23:00
            Gosc portalu Alen napisal(a)
            >
            > ubolewam jednak nad tym, że polskie
            > społeczeństwo jest tak strasznie nie solidarne, nie zdyscyplinowane , nie
            > tolerancyjne.
            > Nie potrafi korzystać z własnej bardzo bogatej spuścizny narodowej , chce
            > naśladować społeczeństwa zachodnie , wchłania najgorsze zło z Zachodu.
            > Jednym słowem robi wszystko, żeby utracić własną tożsamosc narodową.
            > A szkoda by było. Nie znam drugiej nacji w Europie , która by bardziej była nie
            >
            > spojna jak Polska.
            >
            > Alen


            Podpisuje sie rowniez pod tym i rozciagnal bym to jeszcze, poza granice Europy.
            • dyzma_5 Re: do Alena 30.05.02, 11:33
              Gość portalu: Yani napisał(a):

              > Gosc portalu Alen napisal(a)
              > >
              > > ubolewam jednak nad tym, że polskie
              > > społeczeństwo jest tak strasznie nie solidarne, nie zdyscyplinowane , nie
              > > tolerancyjne.
              > > Nie potrafi korzystać z własnej bardzo bogatej spuścizny narodowej , chce
              > > naśladować społeczeństwa zachodnie , wchłania najgorsze zło z Zachodu.
              > > Jednym słowem robi wszystko, żeby utracić własną tożsamosc narodową.
              > > A szkoda by było. Nie znam drugiej nacji w Europie , która by bardziej był
              > a nie
              > >
              > > spojna jak Polska.
              > >
              > > Alen
              >
              >
              > Podpisuje sie rowniez pod tym i rozciagnal bym to jeszcze, poza granice Europy.

              Ja również składam swój podpis.
              • Gość: olgus14 Re: IP: 65.208.200.* 30.05.02, 19:37


                fajnie czytac wasze obserwacje dotyczace polski, wroclawia. jestem w stanach
                juz trzeci rok; studiuje tu sobie. i tesknie za polska strasznie. to prawda, na
                zachodzie jest dobrze, ale trzeba bardzo, bardzo duzo pracowac i czesto wbrew
                sobie przystosowywac sie do przeroznych rzeczy. a w polsce tak swojsko, tak
                slodko...ciekawa jestem jakie szanse na znalezienie
                dobrej/ciekawej/jakiejkolwiek pracy ma w polsce osoba po studiach w stanach i
                z pewnych doswiadczeniem (rok, dwa). strasznie chcialabym wrocic do domu, ale
                nie wiem, czy nie bede zalowac, kiedy przycisnie mnie zasilek dla bezrobotnych
                i mieszkanie z rodzicami przez pol zycia...bo dla wszystkiego innego warto
                wrocic.
                olgus
                • Gość: Alen Re: USA IP: *.i-one.at 31.05.02, 17:10
                  Gość portalu: olgus14 napisał(a):

                  >
                  >
                  > fajnie czytac wasze obserwacje dotyczace polski, wroclawia. jestem w stanach
                  > juz trzeci rok; studiuje tu sobie. i tesknie za polska strasznie. to prawda, na
                  >
                  > zachodzie jest dobrze, ale trzeba bardzo, bardzo duzo pracowac i czesto wbrew
                  > sobie przystosowywac sie do przeroznych rzeczy. a w polsce tak swojsko, tak
                  > slodko...ciekawa jestem jakie szanse na znalezienie
                  > dobrej/ciekawej/jakiejkolwiek pracy ma w polsce osoba po studiach w stanach i
                  > z pewnych doswiadczeniem (rok, dwa). strasznie chcialabym wrocic do domu, ale
                  > nie wiem, czy nie bede zalowac, kiedy przycisnie mnie zasilek dla bezrobotnych
                  > i mieszkanie z rodzicami przez pol zycia...bo dla wszystkiego innego warto
                  > wrocic.
                  > olgus

                  Na to pytanie musicz sobie sam odpowiedzieć , ja osobiście nie mogę Tobie
                  doradzić . Mam bardzo zły stosunek do tego kraju , przyszły rok może pokazać jak
                  cały cywilizowany świat będzie ponosił koszty światowej polityki USA.
                  Alen.
                  • arvena Re: USA 31.05.02, 17:20
                    wydaje mi się że w czasach gdzie wszyscy całują stopy Amerykanom, człowiek,
                    który tam studiował i ma doświadczenie znajdzie w Polsce pracę bez
                    najmniejszego problemu...
                    Mam bynajmniej taką nadzieję
                    Pozdrawiam:)
                    • Gość: Alen Re: USA IP: *.i-one.at 31.05.02, 17:49
                      arvena napisał(a):

                      > wydaje mi się że w czasach gdzie wszyscy całują stopy Amerykanom, człowiek,


                      Nie wrzyscy całują , całują ci co sami siebie zniewolili . A ich nie brakuje .


                      > który tam studiował i ma doświadczenie znajdzie w Polsce pracę bez
                      > najmniejszego problemu...

                      A niby dlaczego bez problemu ? W stanach jest tylko kilka szkół renomowanych ,
                      raszta ma bardzo niski poziom . Konpetencje są przedewrzystkim istotne i
                      zdolności a nie w jakim kraju kto kończył szkołe .



                      > Mam bynajmniej taką nadzieję
                      > Pozdrawiam:)

                      Bądź bardziej ostrożny , znam takich co myśleli podobnie . Po 20 latach pobycie i
                      studiowaniu na zachodzie nie mają ani domu ani rodziny. A wyjechali na podbój
                      świata.

                      Alen.

                      • Gość: Yani Re: USA IP: *.proxy.aol.com 03.06.02, 15:05
                        Zeby mieszkac w Stanach musisz bardzo tego chciec. Jezeli z tym sie wahasz, po
                        skonczeniu szkoly bierz walizki i wracaj.
                        Tesknota - musisz byc na tyle silna, zeby akceptowac ja kazdego dnia. Miliony
                        ludzi z tym zyje i miliony z tym umiera, jest to drzazga, ktorej nigdy nie
                        wyciagniesz. Tylko, ze o tym sie nie mysli, to po prostu jest.
                        Ciezka praca - nie dlatego dalej sie uczysz, zeby tylko ciezko pracowac. Juz
                        chyba nigdzie nie ma nic za darmo. Stany sa jednym z nielicznych krajow, gdzie
                        roznorodnosc narodowa jest powszechnie akceptowana ( o tym juz sie chyba
                        przekonalas) i jest jako jedyny o nieskonczonych mozliwosciach dla kazdego, ale
                        o tym, dopiero mozesz sie przekonac. W Stanach, gdzie pomimo faktu, ze blisko
                        30% zyje ponizej minimum socjalnego kazdy ma swoj "american dream" i tego
                        wlasnie snu, moze Tobie brakowac po powrocie.
                        Trzy lata to malo,zeby poznac ten kraj i wystarczajaco duzo, zeby zaznac
                        tesknoty, ale o wszystkim musisz zdecydowac sama i naprawde tego chciec.
                        Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka