Dodaj do ulubionych

Marino bez hipermarketu

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.05, 22:37
Marino to obraz nedzy i rozpaczy. Juz dawno przestalem tam jezdzic wlasnie z
tego wzgledu. Kiedys oferta byla wieksza i ceny konkurencyjne to innych
centrow handlowych, a teraz to dno. Nie wiem co spowodowalo, ze Marino z
pierwszego polskiego centrum handlowego stalo sie wsiowych sklepikiem, a
niestety takie sa fakty. Byc moze osoby/firmy handlujace w Marino
stwierdzily, ze skoro juz istniejemy to wystarczy to przetrwania, a czasy
jednak sa takie ze wymagaja ciaglego nadazania za konkurencja - inaczej traci
sie klientow i znika z rynku. Troche mi szkoda Marino, ale w obecnej sytuacji
i tak bym tam nie pojechal.
Obserwuj wątek
    • Gość: KKW Re: Marino bez hipermarketu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 10:29
      Zgadzam się. Marino myśli, że jak się zareklamuję jako POLSKIE CENTRUM HANDLOWE
      to juz wszyscy tam pobiegna, bo to polskie. G prawda. Ludzie są biedni (w
      wiekszości) i patrzą aby kupować tanio!
      • Gość: Preslaw Re: Marino bez hipermarketu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 10:51
        A mnie najbardziej podoba się to zdanie: "Być może handel spożywczy w
        hipermarkecie przejmie jedna firma, być może więcej, i pojawi się np. kilka
        stoisk mięsnych i nabiałowych. - Chcemy, żeby handel spożywczy był na znacznie
        wyższym poziomie - deklaruje prezes Marian Kubacki."
        Ani przez chwilę nie żal mi marino. Tam powinien wejść porządny inwestor i
        zrobić przyzwoity sklep, centrum, czy cokolwiek, ale żeby było ładne i
        nowoczesne

    • Gość: fi Re: Marino bez hipermarketu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.05, 17:15
      Ja nigdy nie lubiłam Marino, ten sklep jest i był bardzo nieprzemyślany.
      Jeszcze za czasów gdy część spożywcza dość dobrze prosperowała - czyli ok 10
      lat temu - strasznie denerwował mnie bałągan, nielogicznie ułożony towar,
      ciągle coś zmieniało swoje miejsce. Też nie żal mi Marino, typowy przykład
      złego zarządzania.
      • Gość: Preslaw Re: Marino bez hipermarketu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 18:26
        Może nowy inwestor pojawi się i stworzy coś ciekawego, kiedy wyremontowana
        zostanie Żmigrodzka. Jak dla mnie może to być inwestor zagraniczny. Bylleby
        inwestycja była sensowna.
    • Gość: dżordżio Re: Marino bez hipermarketu IP: *.kom / *.kom-net.pl 23.02.05, 20:19
      moja firma dostarczała tam towar. łącznie ponad 3000 brutto wisiała już od
      czerwca ubiegłego roku, wciskając kity "za tydzień" itp...

      a serio obiekt fajny na dużą inwestycję jak centrum bielany itp - ale gwoździem
      do trumny było otwarcie leclerca - bliżej z miasta po prostu.

      choć nie powiem, sam kupowałem spożywkę w A&C - dużo rzeczy mieli sporo tańsze
      niż w innych hiperach (np. soki), no i nigdy nie było kolejek :))))
      • wielki_czarownik Leclerc 23.02.05, 21:14
        Nie wiem czy Leclerc to lepsze rozwiązanie dla ludzi mieszkających z drugiej strony mostu. Czasami korki na moście są tak wielkie, że szybciej dojechać do Marino. Tak samo ludzie z okolic Wrocławia (Wołów, Oborniki Śl., Trzebnica) mają bliżej do Marino niż Leclerca. Sama lokalizacja to nie wszystko bo jednak tłumy ludzi walą na Bielany które mają lokalizację 10 razy gorszą od Marino. Ale w Marino nic nie było. Autentycznie nic. Galeria bardzo symboliczna, część spożywcza beznadziejna. Tylko ubrania ich trochę ratowały.
    • Gość: Natalia Re: Marino bez hipermarketu IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.03.05, 20:15
      Wiesz co zamilcz , jesteś załosny i nie wiesz co mówisz.
    • Gość: michalina upadł upadł babilon ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:35
      no i co z tego...?
      nie żal mi ich - kiedys tam pracowałam
      bardzo chamsko traktowali pracowników- akcje przemeblowań nocnych, chore,
      nieprzemyslane rewolucje no i buractwo własciela,który sam we wszystkim
      mieszał,mialsię za eksperta od wszystkiego, niszczyłludzi,ich pomysły,lojalność
      i zapał
      byli dobrzy w ciuchach - szkoda, że na tym sie nie skoncentrowali
      mozna było wykreować Polskie Centrum Mody dla każdego
      aspożywka ich chyba zabiła
      zrezygnowałam juz dawno z zakupów w marino
      wiecie z jakiego powodu?
      ...
      nie mogłam znieść smrodu smażonych pączków wholu
      potem smierdziały mi tym syfem włosy, ciuchy itd.
      i chocmam jeszcze kilka fajnych ciuchów z Marino
      nie pałam żalem i tęsknotą
    • jacek.bomersbach Re: Marino bez hipermarketu 02.03.05, 16:25
      Szkoda. Zaraz zacznie się biadolenie, jakie
      to te wszystkie hipermarkety są niedobre
      i źle traktują pracowników. A według mnie
      w miejscu Marino powinno powstać prawdziwe
      centrum handlowe z zagranicznym inwestorem,
      które zaspokoi potrzeby mieszkańców tamtej
      części Wrocławia i okolicznych wiosek.
      Ja robię zakupy w Leclercu, to bardzo fajny
      hipermarket i dobrze traktują pracowników.
      Ale wolałbym jeździć do nowego Marino.
    • Gość: bossom właścieciel Marino to złodziej IP: *.os.kn.pl 03.03.05, 10:28
      upadłe AiC - hipermarket, który wynajmował powierzchnię od marino, miał jako
      własciciela rodzinę szefa mArino niejakiego Kubackiego (o ile dobrze pamiętam
      nazwisko, mogłem przekręcic). od pewnego czasu niby nie płacićł marino za
      wynajem (a dostawcom towaru już od dawna). i się dogadali Aic i Marino,
      wieczorem podano upadłość, a nazajutrz ludzie przyszli do pracy i nie zpstali
      już wpuszczeni do AiC - zamkniete, zafoliowane itp. Kubacki tymczasem zaczął
      wywozić towar ze sklepu (niby na swoje wierzytelnosci), ale zapomniał o tym, że
      towar tam leżący nie był jego własnością i w więksozosći włąsnością Aic, bo
      hiper nie zapłacił za niego dostawcom. Wiec Kubacki go ukradł!!!!!! drobni
      dostawcy, co uż koczowali po wiadomości pod sklepem, by odzyskać swój przekazany
      a nie opłacony towar nie zostali wpuszczeni. więc się niejako włamali, przez te
      folie, i zaczęli zabierać z półek co swoje. Kubacki zadzwonił na policję ze
      okradają Aic (choc jhuż niewiele zostało,b o co cenniejsze ukradł on sam),
      policja zatrzymałą wielu z tych dostawców do aresztu, mimo, zę oni chcieli tylko
      swoją własność odzyskac. a Kubacki zadowolony, nakradł się już wcześńiej.

      Niestety, ci drobni dostawcy, zostawiając tam po kilka tysięcy złotych, odczuli
      straty bardzo mocno, być może bedzie to gwóźdx do trumny biznesu niejedengo z
      nich. a jak zwykle złodzieje prawdziwi sie nachłapali, dogadali się rodzinnie,
      ukartowali cały przebieg upadłości, tak, zę oboje są zadowoleni i pewnie szykują
      sięna wypad na kanary, pobalować nie za swoje....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka