Dodaj do ulubionych

Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na wol...

18.04.05, 21:24
Obserwując działania naszego wymiaru "sprawiedliwości", można spodziewać się
wszystkiego. Mam nadzieję, że tym razem się nie zbłaźnią, a mordercy poniosą
zasłużoną, choć i tak za małą karę za ten ochydny czyn. My, normalni ludzie,
powinnismy być chronieni przed takimi zwyrodnialcami. A oni powinni mieć w
widocznym miejscu, np na czole, tatuaż, który by pozwolił ich jednoznacznie
rozpoznawać i identyfikować. Nie wierzę w to, że nawet po odbyciu kary, takie
typy się zmienią.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Proponuję 18.04.05, 22:28
      Proponuję w ramach apelacji dokonać publicznej egzekucji tych dwóch osobników pod pręgierzem.
      • nevra Re: Pręgierz się marnuje. Mamy takie cudo 19.04.05, 13:43
        i w ogóle z niego nie korzystamy. A czasem przydałoby się złoić publicznie parę
        kuperków.
    • agasik4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 18.04.05, 22:39
      Z jednej strony masz racje ze powinniśmy byc chronieni przed takimi osobnikami.
      Co do tego ze jak piszesz "My" jestesmy normalni to mialabym sporo zastrzeżen
      ale nie o tym mowa. To co proponujesz, tatuaze na czole czy inne oznakowanie
      ich zeby mozna bylo szybko poznac z kim ma sie do czynienia to nic innego tylko
      dyskryminacja. Moze zamiast tego stworzyc getta? Może od razu rozstrzelac?
      Mi sie wydaje ze tacy ludzie powinni odbyc nie tylko kare wiezienia a potem
      naznaczyc ich pietnem bo to tylko pogorszyloby sprawe. Moze lepiej byloby
      probowac ich zmieniac? Nie wierze ze z kazdym by sie to udalo ale niektorym
      udalo by sie wrocic do tzw normalnego zycia.
      Tyle ze to nie ten kraj ...
      • wielki_czarownik Nie 18.04.05, 22:56
        Już próbowano - szczytne idee resocjalizacji, prwrotu do społeczeństwa i... gó.. z tego wyszło. Takich jak oni to tylko pod mur i rozwalić.
        Resocjalizować możemy gnojka który ukradł telewizor ale nie takich degeneratów.
        • agasik4 Re: Nie 18.04.05, 22:59
          rozstrzelac tez nie mozemy - bo człowieczeństwo, miłosierdzie, wybaczanie ...
          tak naprawde to moim zdaniem nie ma dobrego rozwiazania w tej sprawie
          nie wiem, moze dozywocie i obowiazkowe prace np na rzecz starszych ludzi czy
          uposledzonych dzieci spowodowałyby ze tacy ludzie stali by sie ludzmi?
          • wielki_czarownik Re: Nie 18.04.05, 23:04
            agasik4 napisała:

            > rozstrzelac tez nie mozemy - bo człowieczeństwo, miłosierdzie, wybaczanie ...

            Nieprzyjaciołom należy wybaczać... gdy zawisną. A miłosierdzie i człowieczeństwo zostanie im okazane w taki sposób, że w przeciwieństwie do tej dziewczyny oni umrą szybko.

            > tak naprawde to moim zdaniem nie ma dobrego rozwiazania w tej sprawie
            > nie wiem, moze dozywocie i obowiazkowe prace np na rzecz starszych ludzi czy
            > uposledzonych dzieci spowodowałyby ze tacy ludzie stali by sie ludzmi?

            I przy okazji zapierd*liliby babcię czy dziadka?
            Otwórz oczy - wiara w pierwotną dobroć człowieka to cecha szczytna ale głupia i naiwna.
            • agasik4 Re: Nie 18.04.05, 23:12
              > Nieprzyjaciołom należy wybaczać... gdy zawisną. A miłosierdzie i
              człowieczeństw
              > o zostanie im okazane w taki sposób, że w przeciwieństwie do tej dziewczyny
              oni
              > umrą szybko.

              Oni popelnili zbrodnie i to okrutna, czy pozostali maja w zwiazku z tym prawo
              rowniez popelnic zbrodnie?
              moim zdaniem wieksza kara jest dozywocie a nie szybka smierc
              niech zyja, niech codziennie mysla o tym co zrobili, niech codziennie za to
              pokutuja

              > I przy okazji zapierd*liliby babcię czy dziadka?

              uwazasz ze ludzie nigdy sie niezmieniaja?
              ja widzialam ludzi objetych takim programem i to sie udalo
              w wiezieniu maja wikt i opierunek, w dzien pracuja jako wolontariusze w domu
              opieki spolecznej

              > Otwórz oczy - wiara w pierwotną dobroć człowieka to cecha szczytna ale głupia
              i naiwna.

              ja nie wierze w pierwotna dobroc człowieka
              ona nie istnieje
              ale wiem ze ludzie sie zmieniaja, na dobre i na zle oczywiscie
              • Gość: xXx Re: Nie IP: *.magma-net.pl 18.04.05, 23:22
                A dlaczego społeczeństwo ma utrzymywać tych zwyrodnialców? Zamiast dawać kasę
                na utrzymanie tych kreatur lepiej przeznaczyć ją na obiady dla dzieci w
                szkołach albo domy dziecka. Jeśli ich wina jest bezsprzeczna to ich miejsce
                jest metr pod ziemią. A jeśli mają już żyć to tylko o chlebie i wodzie, śpiąc
                na kamiennej podłodze. W dzień praca w kamieniołomach, a w nocy zabawy z
                jurnymi kolegami z celi.
                • agasik4 Re: Nie 18.04.05, 23:33
                  i w czym bylbys lepszy od nich?
                  • Gość: xXx Re: Nie IP: *.magma-net.pl 19.04.05, 10:59
                    > i w czym bylbys lepszy od nich?

                    Nie gwałcę, nie torturuję, nie pastwię się, nie zabijam innych.

                    Nie chcę, żeby taki zwyrodnialec w ramach programu resocjalizacji opiekował się
                    kimś w domu opieki społecznej, przytułku czy hospicjum co Ci się marzy kilka
                    postów wyżej. Nie chcę, żeby tacy mordercy chodzili po tym świecie. Dla
                    bezpieczeństwa innych ludzi trzeba ich eliminować. W ich przypadku właśnie
                    eliminacja = resocjalizacja.
                    • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 11:48
                      To co proponujesz dla nich nie jest pastwieniem sie?

                      Dlaczego taki wiezien nie ma sie opiekowac kims starszym czy niepelnosprawnym?
                      I dlacego od razu przyjmujesz ze nikt by go nienadzorowal? ze podopieczni nie
                      mogli by ocenic tego jak sie nimi opiekuja?
                      Ostatnio, we wtorkowym programie Michała Olszańskiego pokazywali więżniów
                      pracujacych w tym wlasnie systemie. I dzieci niepelnosprawne porzucowe w domach
                      opieki spolecznej bardzo sie z nimi zrzyły i vice versa. To jest złe?
                      Oczywiscie ze nie wszyscy na to pojda, nie kazdy sie zmieni ale sprobowac
                      trzeba.

                      Ja tez nie chce zeby tacy ludzie chodzili po osiedlach ale eliminowanie o
                      ktorym piszesz bez dania im szansy jest morderstwem.
                      • Gość: xXx Re: Nie IP: *.magma-net.pl 19.04.05, 13:28
                        > To co proponujesz dla nich nie jest pastwieniem sie?

                        Kulka w łeb albo szubiennica, w porównaniu z tym co oni uczynili, nie jest
                        pastwieniem się, lecz pozbyciem się groźnych zdegenerowanych jednostek,
                        zagrażających społeczeństwu.

                        > Dlaczego taki wiezien nie ma sie opiekowac kims starszym czy niepelnosprawnym?

                        Dlatego, że mordując raz może uczynić to ponownie. Zwłaszcza mając świadomość,
                        żę ilu ludzi nie zabiłby to i tak będzie dalej żyć i śmiać się innym w twarz.
                        Zauważ, że nie była to zbrodnia w afekcie, lecz długotrwały proces połączony z
                        pastwieniem się nad ofiarom. Tak nawet zwierzęta nie robią a oni potrafili.

                        > I dlacego od razu przyjmujesz ze nikt by go nienadzorowal? ze podopieczni nie
                        > mogli by ocenic tego jak sie nimi opiekuja?

                        Chociażby dlatego, że to są dodatkowe i zbędne koszty. Pieniądze przeznaczone
                        dla urzymanie tych wyrzutków i ich opiekunów można przeznaczyć na inny cel.

                        > Ostatnio, we wtorkowym programie Michała Olszańskiego pokazywali więżniów
                        > pracujacych w tym wlasnie systemie. I dzieci niepelnosprawne porzucowe w
                        > domach opieki spolecznej bardzo sie z nimi zrzyły i vice versa. To jest złe?
                        > Oczywiscie ze nie wszyscy na to pojda, nie kazdy sie zmieni ale sprobowac
                        > trzeba.

                        Przykre, że raz skrzywdzone i porzucone dzieci muszą obcować z kryminalistami.
                        Ale nie sądzę, żeby byli wśród nich gwałciciele i zbrodniarze?? Bo jeśli tak to
                        pomysłodawca takiego chorego eksperymentu powinien zostać pociągnięty do
                        odpowiedzialności karnej.

                        > Ja tez nie chce zeby tacy ludzie chodzili po osiedlach ale eliminowanie o
                        > ktorym piszesz bez dania im szansy jest morderstwem.

                        Oni sami pozbawili siebie szansy na życie. Czy ktoś stanął nad nimi i
                        powiedział: Pastwcie się a następnie zabijcie taką i taką dziewycznę?? Oni
                        dokonali wyboru i muszą ponieść konsekwencje z nim związane.
                        • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 13:41
                          Cytuje:
                          A jeśli mają już żyć to tylko o chlebie i wodzie, śpiąc
                          na kamiennej podłodze. W dzień praca w kamieniołomach, a w nocy zabawy z
                          jurnymi kolegami z celi

                          To nie jest pastwienie sie? I czym wg Ciebie rozni sie od tego co oni zrobili?

                          > Dlatego, że mordując raz może uczynić to ponownie. Zwłaszcza mając
                          świadomość,
                          > żę ilu ludzi nie zabiłby to i tak będzie dalej żyć i śmiać się innym w twarz.

                          Smiac? myslisz ze bedzie mu wesolo siedziec latami w wiezieniu? widziec wolnosc
                          ale jej niedoswiadczac?

                          > Chociażby dlatego, że to są dodatkowe i zbędne koszty. Pieniądze przeznaczone
                          > dla urzymanie tych wyrzutków i ich opiekunów można przeznaczyć na inny cel.

                          no tak, jesli nigdy nie widziales takiej palcowki to nie wiesz ze oprocz
                          wolontariuszy sa tam tez zatrudnieni pracownicy opiekujacy sie znajdujacymi sie
                          tam ludzmi

                          > Przykre, że raz skrzywdzone i porzucone dzieci muszą obcować z
                          kryminalistami.
                          > Ale nie sądzę, żeby byli wśród nich gwałciciele i zbrodniarze?? Bo jeśli tak
                          to pomysłodawca takiego chorego eksperymentu powinien zostać pociągnięty do
                          > odpowiedzialności karnej.

                          no widzisz, ja nie uwazam ze to byl chory pomysl
                          wiezniów przewozi sie wiezniarkami w kajdanach
                          jeden z nich byl mordecą i pytany przez redaktora mowil ze dopiero praca tutaj,
                          z tymi dziemi pozwolila mu zrozumiec ile zla zrobil

                          > Oni sami pozbawili siebie szansy na życie. Czy ktoś stanął nad nimi i
                          > powiedział: Pastwcie się a następnie zabijcie taką i taką dziewycznę?? Oni
                          > dokonali wyboru i muszą ponieść konsekwencje z nim związane.

                          konsekwencje nie rownaja sie prawu do zabicia ich przez innych
                          • Gość: xXx Re: Nie IP: *.magma-net.pl 19.04.05, 14:54
                            Cytuje:
                            > A jeśli mają już żyć to tylko o chlebie i wodzie, śpiąc
                            > na kamiennej podłodze. W dzień praca w kamieniołomach, a w nocy zabawy z
                            > jurnymi kolegami z celi
                            >
                            > To nie jest pastwienie sie?

                            Pewnie, że to nie jest pastwienie się. Więzienie to nie ośrodek wypoczynkowy.
                            Nie ma karty dań, wodnego łoża i kolejnej ofiary którą można zeszmacić,
                            zgwałcić i zamordować.

                            > I czym wg Ciebie rozni sie od tego co oni zrobili?

                            Różnica jest zasadnicza - oni zabili dla rozrywki i wybrali drogę na końcu,
                            której powinna być kara adekwatna do tego co zrobili. Ponieważ mamy okazać
                            jakiś ludzki odruch to nikt nie będzie ich torturować, przypalać etc. Wystarczy
                            kawałek sznura lub ostry topór. Społeczeństwo ma prawo do obrony przed takimi
                            degeneratami. Póki co to oni mają większe prawa, mogą się byczyć do końca życia
                            w więzieniu nie martwięc się co do garnka włożyć, w co się ubrać, bo
                            społeczeństwo im da wikt i opierunek. a niby dlaczego ma ich utrzymywać??

                            > > Dlatego, że mordując raz może uczynić to ponownie. Zwłaszcza mając
                            > świadomość,
                            > > żę ilu ludzi nie zabiłby to i tak będzie dalej żyć i śmiać się innym w tw
                            > arz.

                            > Smiac? myslisz ze bedzie mu wesolo siedziec latami w wiezieniu? widziec
                            wolnosc ale jej niedoswiadczac?

                            Pewnie, że się cieszą. Nie muszą się o nic martwić. Wszystko dostaną pod nos i
                            ja mam za to płacić?? Dlaczego??

                            > > Chociażby dlatego, że to są dodatkowe i zbędne koszty. Pieniądze przeznac
                            > zone
                            > > dla urzymanie tych wyrzutków i ich opiekunów można przeznaczyć na inny ce
                            > l.
                            >
                            > no tak, jesli nigdy nie widziales takiej palcowki to nie wiesz ze oprocz
                            > wolontariuszy sa tam tez zatrudnieni pracownicy opiekujacy sie znajdujacymi
                            > sie tam ludzmi

                            Skoro utrzymanie jednego więźnia mordercy kosztuje podatnika ok. 1,5 tyś. zł
                            (albo i więcej) miesięcznie to skazując go na skrócenie o głowę zostają nam te
                            pieniążki w kieszeni. Można wydać je więc na zatrudnienie np. wykształconego i
                            posiadającego odpowiednia wiedzę opiekuna w zakładzie opieki społecznej zamiast
                            przywozić tam mordercę. Tym sposobem eliminujemy jednostki niebezpieczne i
                            dajemy pracę ludziom, którzy nie mordują.

                            > > Przykre, że raz skrzywdzone i porzucone dzieci muszą obcować z
                            > kryminalistami.
                            > > Ale nie sądzę, żeby byli wśród nich gwałciciele i zbrodniarze?? Bo jeśli
                            > tak
                            > to pomysłodawca takiego chorego eksperymentu powinien zostać pociągnięty do
                            > > odpowiedzialności karnej.
                            >
                            > no widzisz, ja nie uwazam ze to byl chory pomysl
                            > wiezniów przewozi sie wiezniarkami w kajdanach
                            > jeden z nich byl mordecą i pytany przez redaktora mowil ze dopiero praca
                            tutaj,
                            >
                            > z tymi dziemi pozwolila mu zrozumiec ile zla zrobil

                            A co ma powiedzieć taki morderca przed kamerą, że sie nie zmienił?? Że dalej
                            chciałby kogoś zaszlachtować?? Jak powie, że czuje sie nawrócony to ma szansę
                            na skrócenie wyroku.

                            > > Oni sami pozbawili siebie szansy na życie. Czy ktoś stanął nad nimi i
                            > > powiedział: Pastwcie się a następnie zabijcie taką i taką dziewycznę?? On
                            > i
                            > > dokonali wyboru i muszą ponieść konsekwencje z nim związane.
                            >
                            > konsekwencje nie rownaja sie prawu do zabicia ich przez innych

                            Ale nie dają im prawa do życia, którego sami nie uszanowali.
                            Zabijając kogoś morderca powienien wiedzieć, że podpisał na siebie wyrok
                            śmierci. Dlaczego życie mordercy jest dla Ciebie ważniejsze od życia ofiary??
                            Czy nie usypia sie wściekłych zwierząt?? Czy nie truje sie szczurów czy myszy??
                            • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 15:10
                              > Pewnie, że to nie jest pastwienie się. Więzienie to nie ośrodek wypoczynkowy.
                              > Nie ma karty dań, wodnego łoża i kolejnej ofiary którą można zeszmacić,
                              > zgwałcić i zamordować.

                              zgadza sie, wiezienie to nie osrodek wczasowy
                              ale do normalnych warunków bytowych im daleko
                              ty opisujesz jakies dewiacje a nie wiezienie


                              > w więzieniu nie martwięc się co do garnka włożyć, w co się ubrać, bo
                              > społeczeństwo im da wikt i opierunek. a niby dlaczego ma ich utrzymywać??

                              mordestwo to morderstwo, owszem, oni zrobili to dla zabawy a 'my' dla zemsty w
                              imie prawa

                              czesc wiezniow pracuje


                              > > Smiac? myslisz ze bedzie mu wesolo siedziec latami w wiezieniu? widziec
                              > wolnosc ale jej niedoswiadczac?
                              >
                              > Pewnie, że się cieszą. Nie muszą się o nic martwić. Wszystko dostaną pod nos
                              i
                              > ja mam za to płacić?? Dlaczego??

                              chyba nigdy nie byles w zamknieciu
                              naprawde ciezko w takich warunkach sie smiac
                              a czy wszystko dostana pod nos? bardzo watpie ze jak im sie np zechce pizzy
                              diabelskiej to sluzby wiezienne zrealizuja zamowienie

                              > Skoro utrzymanie jednego więźnia mordercy kosztuje podatnika ok. 1,5 tyś. zł
                              > (albo i więcej) miesięcznie to skazując go na skrócenie o głowę zostają nam
                              te
                              > pieniążki w kieszeni. Można wydać je więc na zatrudnienie np. wykształconego
                              i
                              > posiadającego odpowiednia wiedzę opiekuna w zakładzie opieki społecznej
                              zamiast
                              > przywozić tam mordercę. Tym sposobem eliminujemy jednostki niebezpieczne i
                              > dajemy pracę ludziom, którzy nie mordują.

                              takie oszczednosci latwiej i madrzej mozna uzyskac nie wsadzajac do wiezienia
                              drobnych oszustów

                              > A co ma powiedzieć taki morderca przed kamerą, że sie nie zmienił?? Że dalej
                              > chciałby kogoś zaszlachtować?? Jak powie, że czuje sie nawrócony to ma szansę
                              > na skrócenie wyroku.

                              tak, tylko ze jego po dlugoletnim wiezieniu juz wypuscili a przychodzi tam jako
                              wolontariusz dalej

                              > Ale nie dają im prawa do życia, którego sami nie uszanowali.
                              > Zabijając kogoś morderca powienien wiedzieć, że podpisał na siebie wyrok
                              > śmierci. Dlaczego życie mordercy jest dla Ciebie ważniejsze od życia ofiary??

                              alez nie jest wazniejsze!
                              ja jestem przeciwnikiem kary smierci, mordowania w imie zemsty

                              > Czy nie usypia sie wściekłych zwierząt?? Czy nie truje sie szczurów czy
                              myszy??

                              tak usypia sie
                              np w holandii tez usypia sie zbednych ludzi
                              nie jestem jakims tam zagorzalym katolikiem, nie chodze do kosciola czesciej
                              niz 2 razy w roku ale wierze w Boga i wierze ze tylko on ma prawo sprawiedliwie
                              nas osadzac
                              wierze ze ludzie ktorzy w obronie wlasnej skrzywdzili czlowieka, czy
                              nieumyslnie spowodowali czyja smierc itp nie powinni przesiadywac w
                              wiezieniach, ze wiezienia sa dla wlasnie dla tekiach zwyrodnialców jak ci o
                              ktorych mowa, dla pedofili, gwalcicieli, sanitariuszy z lodzi i im podobnych
                              nasze wiezienia sa przepelnione i dlatego wydajemy na nie tak duzo pieniedzy
                              • Gość: xXx Re: Nie IP: *.magma-net.pl 19.04.05, 16:23
                                > > Pewnie, że to nie jest pastwienie się. Więzienie to nie ośrodek wypoczynk
                                > owy.
                                > > Nie ma karty dań, wodnego łoża i kolejnej ofiary którą można zeszmacić,
                                > > zgwałcić i zamordować.
                                >
                                > zgadza sie, wiezienie to nie osrodek wczasowy
                                > ale do normalnych warunków bytowych im daleko
                                > ty opisujesz jakies dewiacje a nie wiezienie

                                Bo to są dewianci. Nikt przy zdrowych zmysłach nie robi tego co oni. Warunki
                                bytowe maja bardzo dobre, za dobre. Ludzie na wolności żyją w gorszych
                                warunkach mimo że nikogo nie gwałcili i zabijali. Standard więzienienia jaki
                                powinien być takim odpadom fundowany to model południowoamerykański.

                                > > w więzieniu nie martwięc się co do garnka włożyć, w co się ubrać, bo
                                > > społeczeństwo im da wikt i opierunek. a niby dlaczego ma ich utrzymywać??
                                >
                                >
                                > mordestwo to morderstwo, owszem, oni zrobili to dla zabawy a 'my' dla zemsty
                                > w imie prawa

                                Właśnie w imię prawa pozbywamy się potencjalnego zagrożenia, drogą eliminacji
                                bo jest najekonomiczniejsza i daje gwarancję że żaden oszołom w przyszłości z
                                poczucia humanitaryzmu nie wypuści ich na wolność.

                                > czesc wiezniow pracuje

                                znikomy procent. Poza tym to co wypracują nie pozwalałoby ich utrzymać. Czyli
                                dalej musimy dokładać do ich utrzymania.

                                >
                                > > > Smiac? myslisz ze bedzie mu wesolo siedziec latami w wiezieniu? wid
                                > ziec
                                > > wolnosc ale jej niedoswiadczac?
                                > >
                                > > Pewnie, że się cieszą. Nie muszą się o nic martwić. Wszystko dostaną pod
                                > nos
                                > i
                                > > ja mam za to płacić?? Dlaczego??
                                >
                                > chyba nigdy nie byles w zamknieciu
                                > naprawde ciezko w takich warunkach sie smiac
                                > a czy wszystko dostana pod nos?

                                Jedzenie, dach nad głową, opierunek, opieka lekarska, TV, video, sale do
                                ćwiczeń, biblioteki, świetlice, pokoje do intymnych spotkań to
                                mało????!!!!!!!!!!!!! Wiesz dla niektórych ludzi to są luksusy. I to zupełnie
                                za darmo, bez odprowadzania zkładek zdrowotnych, płacenia ZUSów itp.

                                > bardzo watpie ze jak im sie np zechce pizzy
                                > diabelskiej to sluzby wiezienne zrealizuja zamowienie

                                Pizzy moze nie, ale paczkę z dobrym zarciem można z zewnątrz dostać, a i co
                                nawet GW opisywała narkotyki się kupi lub alkohol bądź papierosy.

                                > > Skoro utrzymanie jednego więźnia mordercy kosztuje podatnika ok. 1,5 tyś.
                                > zł
                                > > (albo i więcej) miesięcznie to skazując go na skrócenie o głowę zostają n
                                > am
                                > te
                                > > pieniążki w kieszeni. Można wydać je więc na zatrudnienie np. wykształcon
                                > ego
                                > i
                                > > posiadającego odpowiednia wiedzę opiekuna w zakładzie opieki społecznej
                                > zamiast
                                > > przywozić tam mordercę. Tym sposobem eliminujemy jednostki niebezpieczne
                                > i
                                > > dajemy pracę ludziom, którzy nie mordują.
                                >
                                > takie oszczednosci latwiej i madrzej mozna uzyskac nie wsadzajac do wiezienia
                                > drobnych oszustów

                                Rewelacyjny pomysł !!!! Mordercom darujemy życie a oszustów nie karzemy
                                więzieniem. Czyli w skrajnym przypadku jak ilość morderców będzie większa niż
                                miejsc w więzieniach to oszustów należy objąć amnestią i wypuścić?? A co z tymi
                                mordercami którzy nie zmieszczą się w więzieniach?? Przy takim podejściu będzie
                                opłacało sie iść do sklepu najeść się towarami wystawionymi na półce i wyjść.
                                Przecież to drobne wykroczenie o znikomej szkodliwości. Albo nie podoba nam się
                                sąsiad bo kupił sobie nowy wóz. Bierzemy bejzbola i zmieniamy mu współczynnik
                                oporów powietrza w samochodzie. Też nie ponosimy kary bo prowadziliśmy badania
                                nad areodynamiką pojazdu, a że nie swojego to nie szkodzi. O takie Państwo Ci
                                chodzi??

                                > > A co ma powiedzieć taki morderca przed kamerą, że sie nie zmienił?? Że da
                                > lej
                                > > chciałby kogoś zaszlachtować?? Jak powie, że czuje sie nawrócony to ma sz
                                > ansę
                                > > na skrócenie wyroku.
                                >
                                > tak, tylko ze jego po dlugoletnim wiezieniu juz wypuscili a przychodzi tam
                                jako wolontariusz dalej

                                Bo nikt przy zdrowych zmysłach nie zatrudni takiego osobnika. Zabił raz może
                                uczynić to raz kolejny. Jedynie osoba, która przeprowadza chore eksperymenty
                                pozwala mordercom opiekować się chorymi i bezbronnymi ludźmi. A może więźniowie
                                wolontariusze są tańsi niż normalnie pracujący opiekunowie??

                                > > Ale nie dają im prawa do życia, którego sami nie uszanowali.
                                > > Zabijając kogoś morderca powienien wiedzieć, że podpisał na siebie wyrok
                                > > śmierci. Dlaczego życie mordercy jest dla Ciebie ważniejsze od życia ofia
                                > ry??
                                >
                                > alez nie jest wazniejsze!
                                > ja jestem przeciwnikiem kary smierci, mordowania w imie zemsty

                                To nie jest zemsta, lecz kara adekwatna do popełnionego przestępstwa. Zabił z
                                premedytacją i okrucieństwem to do ziemi. Oczywiście jesteśmy wspaniałomyślni,
                                więc nie mścimy się i nie nabijamy mordercy na pal, nie rozciągamy go na kole,
                                czy nie rozrywamy tylko sznurek, bądź gilotyna.

                                > > Czy nie usypia sie wściekłych zwierząt?? Czy nie truje sie szczurów czy
                                > myszy??
                                >
                                > tak usypia sie
                                > np w holandii tez usypia sie zbednych ludzi
                                > nie jestem jakims tam zagorzalym katolikiem, nie chodze do kosciola czesciej
                                > niz 2 razy w roku ale wierze w Boga i wierze ze tylko on ma prawo
                                sprawiedliwie
                                >
                                > nas osadzac
                                > wierze ze ludzie ktorzy w obronie wlasnej skrzywdzili czlowieka, czy
                                > nieumyslnie spowodowali czyja smierc itp nie powinni przesiadywac w
                                > wiezieniach, ze wiezienia sa dla wlasnie dla tekiach zwyrodnialców jak ci o
                                > ktorych mowa, dla pedofili, gwalcicieli, sanitariuszy z lodzi i im podobnych
                                > nasze wiezienia sa przepelnione i dlatego wydajemy na nie tak duzo pieniedzy

                                Więzienia są przepełnione bo się trzyma takich morderców do końca ich życia,
                                ewentualnie 25 lat zamiast skracać ich o głowę.
                                • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 22:51
                                  > > ty opisujesz jakies dewiacje a nie wiezienie
                                  >
                                  > Bo to są dewianci. Nikt przy zdrowych zmysłach nie robi tego co oni. Warunki
                                  > bytowe maja bardzo dobre, za dobre. Ludzie na wolności żyją w gorszych
                                  > warunkach mimo że nikogo nie gwałcili i zabijali. Standard więzienienia jaki
                                  > powinien być takim odpadom fundowany to model południowoamerykański.

                                  rozumiem ze taka dewiacja w imieniu prawa nie byla by dewiacja?

                                  > Właśnie w imię prawa pozbywamy się potencjalnego zagrożenia, drogą eliminacji
                                  > bo jest najekonomiczniejsza i daje gwarancję że żaden oszołom w przyszłości z
                                  > poczucia humanitaryzmu nie wypuści ich na wolność.

                                  to przypomina mi eutanazje dokonywane na zyczenie rodziny, z wlasnego uznania
                                  lekarza ...
                                  to tez bylo bardziej ekonomiczne niz utrzymywanie przy zyciu starego,
                                  schorowanego człowieka

                                  > znikomy procent. Poza tym to co wypracują nie pozwalałoby ich utrzymać. Czyli
                                  > dalej musimy dokładać do ich utrzymania.

                                  dlatego powinno sie to zmienic
                                  wiezniowie powinni pracowac
                                  do tego w wiezieniach przebywaja ludize ktorzy nie powinni siedziec ale siedza
                                  zamiast pracowac i utrzymywac siebie i wlasne rodziny
                                  a dokladamy nie tylko do wiezniow co chyba dobrze wiesz

                                  > > chyba nigdy nie byles w zamknieciu
                                  > > naprawde ciezko w takich warunkach sie smiac
                                  > > a czy wszystko dostana pod nos?
                                  >
                                  > Jedzenie, dach nad głową, opierunek, opieka lekarska, TV, video, sale do
                                  > ćwiczeń, biblioteki, świetlice, pokoje do intymnych spotkań to
                                  > mało????!!!!!!!!!!!!! Wiesz dla niektórych ludzi to są luksusy. I to zupełnie
                                  > za darmo, bez odprowadzania zkładek zdrowotnych, płacenia ZUSów itp.

                                  ej, a ile jest takich wiezien? wiekszosc, zdecydowana wiekszosc wyglada
                                  zupelnie inaczej
                                  a zamkniecie, kraty w oknach nawet nie wiem przy jakich luksusach zawsze bedzie
                                  zamknieciem
                                  dla mnie zamkniecie bylo bardzo duzym, przykrym doswiadczeniem
                                  a mialam lozko, jedzenie, telewizor, towarzystwo, lekarzy na zyczenie
                                  ale to bylo najmniej wazne

                                  > Pizzy moze nie, ale paczkę z dobrym zarciem można z zewnątrz dostać, a i co
                                  > nawet GW opisywała narkotyki się kupi lub alkohol bądź papierosy.

                                  ale wyjscia do kina nie kupisz, wyjscia na miasto nie kupisz, do pubu tez nie
                                  pojdziesz, na lace nie posiedzisz, po lesie sie nie przejdziesz ...
                                  czy teraz rozumiesz o co mi chodzi?

                                  > Rewelacyjny pomysł !!!! Mordercom darujemy życie a oszustów nie karzemy
                                  > więzieniem. Czyli w skrajnym przypadku jak ilość morderców będzie większa niż
                                  > miejsc w więzieniach to oszustów należy objąć amnestią i wypuścić?? A co z
                                  tymi mordercami którzy nie zmieszczą się w więzieniach?? Przy takim podejściu
                                  będzie opłacało sie iść do sklepu najeść się towarami wystawionymi na półce i
                                  wyjść. Przecież to drobne wykroczenie o znikomej szkodliwości. Albo nie podoba
                                  nam się sąsiad bo kupił sobie nowy wóz. Bierzemy bejzbola i zmieniamy mu
                                  współczynnik oporów powietrza w samochodzie. Też nie ponosimy kary bo
                                  prowadziliśmy badania nad areodynamiką pojazdu, a że nie swojego to nie
                                  szkodzi. O takie Państwo Ci chodzi??

                                  zdecydowanie nie, zle mnie zrozumiales
                                  gdyby w wiezieniach nie siedzieli ludzie za nieplacenie alimentow, sprawcy
                                  nieumyslenego spowodowania zabojstwa, ludzie ktorzy zabili w obronie wlasnej
                                  itp nie bylo by wsrod ludzi poczucia ze utrzymuja za duzo wiezniow.
                                  myslisz ze kara wiezienia za kradziez towaru w sklepie jest słuszna? bo ja nie.
                                  Lepiej dowalic mu pozadna grzywne niech ja splaca nawet kilka lat. jak wyjdzie
                                  z wiezienia to straci prace i my bedziemy go utrzymywac, jego rodzine rowniez a
                                  sklep ktory objadl z owoców nic nie odzyska
                                  co do zazdrosci o samochod tez nic wiezieniem nie wskoramy

                                  > Bo nikt przy zdrowych zmysłach nie zatrudni takiego osobnika. Zabił raz może
                                  > uczynić to raz kolejny. Jedynie osoba, która przeprowadza chore eksperymenty
                                  > pozwala mordercom opiekować się chorymi i bezbronnymi ludźmi. A może
                                  więźniowie wolontariusze są tańsi niż normalnie pracujący opiekunowie??

                                  moze ale nie musi
                                  z gory odbierasz mu szanse?

                                  sprawdz co znaczy słowo wolontariusz

                                  > To nie jest zemsta, lecz kara adekwatna do popełnionego przestępstwa. Zabił z
                                  > premedytacją i okrucieństwem to do ziemi. Oczywiście jesteśmy
                                  wspaniałomyślni,
                                  > więc nie mścimy się i nie nabijamy mordercy na pal, nie rozciągamy go na
                                  kole,
                                  > czy nie rozrywamy tylko sznurek, bądź gilotyna.

                                  no tak, zamordujemy szybko wiec jestesmy wspanialomyslni
                                  czy dla ciebie nie brzmi to dziwnie?

                                  > Więzienia są przepełnione bo się trzyma takich morderców do końca ich życia,
                                  > ewentualnie 25 lat zamiast skracać ich o głowę.

                                  tego niekomentuje bo jest tak glupie ze chyba sam zdajesz sobie z tego sprawe
                                  • nevra Re: Nie 20.04.05, 07:18
                                    Kara śmiercie nie jest morderstwem. To kara za popełniony czyn. A w takich
                                    wypadkach musi byc adekwatna do popełnionego czynu. A co do pracy, to do
                                    pilnowania takich draani przy pracy trzeba zatrudnić tylu ludzi, że koszt
                                    utrzymania więźnia wynosiłby nie 1,5 tys, a 10.
                                    • agasik4 Re: Nie 20.04.05, 22:06
                                      Nevra, a jak ty to wyliczylas co?
                                      moim zdaniem oprocz tego ze jestes za tym zeby zabijac morderców nie masz nic
                                      wiecej do dodania, zero argumentów, nawet nie probujesz przekonac mnie do
                                      swojego pogladu na ten temat
                                      • nevra Re: Nie 21.04.05, 18:55
                                        Nie mam zamiaru ich zabijać. Kara smierci nie jest zabijaniem i już. Zabili to
                                        oni. Ty naprawde, agasik, nie widzisz różnicy?
                                  • Gość: xXx Re: Nie IP: *.magma-net.pl 21.04.05, 13:04
                                    > > > ty opisujesz jakies dewiacje a nie wiezienie
                                    > >
                                    > > Bo to są dewianci. Nikt przy zdrowych zmysłach nie robi tego co oni. Waru
                                    > nki
                                    > > bytowe maja bardzo dobre, za dobre. Ludzie na wolności żyją w gorszych
                                    > > warunkach mimo że nikogo nie gwałcili i zabijali. Standard więzienienia j
                                    > aki
                                    > > powinien być takim odpadom fundowany to model południowoamerykański.
                                    >
                                    > rozumiem ze taka dewiacja w imieniu prawa nie byla by dewiacja?

                                    pewnie, że nie.

                                    >
                                    > > Właśnie w imię prawa pozbywamy się potencjalnego zagrożenia, drogą elimin
                                    > acji
                                    > > bo jest najekonomiczniejsza i daje gwarancję że żaden oszołom w przyszłoś
                                    > ci z
                                    > > poczucia humanitaryzmu nie wypuści ich na wolność.
                                    >
                                    > to przypomina mi eutanazje dokonywane na zyczenie rodziny, z wlasnego uznania
                                    > lekarza ...
                                    > to tez bylo bardziej ekonomiczne niz utrzymywanie przy zyciu starego,
                                    > schorowanego człowieka

                                    Człoweik schorowany, a morderca to chyba jednak jest różnica. Starych,
                                    schorowanych należy leczyć do końca. Zaś śmieci trzeba się pozbywać. Jeśli ktoś
                                    nie docenił życia innego człowieka i pozbawił społeczeństwo jednego osobnika to
                                    społeczeństwo ma pełne prawo wyeliminować mordercę. Ze względów bezpieczeństwa
                                    oraz ekonomicznych.


                                    > > znikomy procent. Poza tym to co wypracują nie pozwalałoby ich utrzymać. C
                                    > zyli
                                    > > dalej musimy dokładać do ich utrzymania.
                                    >
                                    > dlatego powinno sie to zmienic
                                    > wiezniowie powinni pracowac
                                    > do tego w wiezieniach przebywaja ludize ktorzy nie powinni siedziec ale
                                    siedza
                                    > zamiast pracowac i utrzymywac siebie i wlasne rodziny
                                    > a dokladamy nie tylko do wiezniow co chyba dobrze wiesz

                                    niektóre kategorie więźniów faktycznie mogłyby pracować w kamieniołomach,
                                    kopalniach czy przy wykonywaniu innych niebezpiecznych prac.

                                    > > > chyba nigdy nie byles w zamknieciu
                                    > > > naprawde ciezko w takich warunkach sie smiac
                                    > > > a czy wszystko dostana pod nos?
                                    > >
                                    > > Jedzenie, dach nad głową, opierunek, opieka lekarska, TV, video, sale do
                                    > > ćwiczeń, biblioteki, świetlice, pokoje do intymnych spotkań to
                                    > > mało????!!!!!!!!!!!!! Wiesz dla niektórych ludzi to są luksusy. I to zupe
                                    > łnie
                                    > > za darmo, bez odprowadzania zkładek zdrowotnych, płacenia ZUSów itp.
                                    >
                                    > ej, a ile jest takich wiezien? wiekszosc, zdecydowana wiekszosc wyglada
                                    > zupelnie inaczej
                                    > a zamkniecie, kraty w oknach nawet nie wiem przy jakich luksusach zawsze
                                    bedzie
                                    >
                                    > zamknieciem
                                    > dla mnie zamkniecie bylo bardzo duzym, przykrym doswiadczeniem
                                    > a mialam lozko, jedzenie, telewizor, towarzystwo, lekarzy na zyczenie
                                    > ale to bylo najmniej wazne

                                    więzienie musi być uciążliwe dla przestępcy, ale nie dla zwyrodniałęgo zabójcy
                                    dla którego jest tylko jeden rodzaj kary - śmierć

                                    > > Pizzy moze nie, ale paczkę z dobrym zarciem można z zewnątrz dostać, a i
                                    > co
                                    > > nawet GW opisywała narkotyki się kupi lub alkohol bądź papierosy.
                                    >
                                    > ale wyjscia do kina nie kupisz, wyjscia na miasto nie kupisz, do pubu tez nie
                                    > pojdziesz, na lace nie posiedzisz, po lesie sie nie przejdziesz ...
                                    > czy teraz rozumiesz o co mi chodzi?

                                    jak wyżej. Więzienie to nie pensjonat.

                                    > > Rewelacyjny pomysł !!!! Mordercom darujemy życie a oszustów nie karzemy
                                    > > więzieniem. Czyli w skrajnym przypadku jak ilość morderców będzie większa
                                    > niż
                                    > > miejsc w więzieniach to oszustów należy objąć amnestią i wypuścić?? A co
                                    > z
                                    > tymi mordercami którzy nie zmieszczą się w więzieniach?? Przy takim podejściu
                                    > będzie opłacało sie iść do sklepu najeść się towarami wystawionymi na półce i
                                    > wyjść. Przecież to drobne wykroczenie o znikomej szkodliwości. Albo nie
                                    podoba
                                    > nam się sąsiad bo kupił sobie nowy wóz. Bierzemy bejzbola i zmieniamy mu
                                    > współczynnik oporów powietrza w samochodzie. Też nie ponosimy kary bo
                                    > prowadziliśmy badania nad areodynamiką pojazdu, a że nie swojego to nie
                                    > szkodzi. O takie Państwo Ci chodzi??
                                    >
                                    > zdecydowanie nie, zle mnie zrozumiales
                                    > gdyby w wiezieniach nie siedzieli ludzie za nieplacenie alimentow, sprawcy
                                    > nieumyslenego spowodowania zabojstwa, ludzie ktorzy zabili w obronie wlasnej
                                    > itp nie bylo by wsrod ludzi poczucia ze utrzymuja za duzo wiezniow.
                                    > myslisz ze kara wiezienia za kradziez towaru w sklepie jest słuszna? bo ja
                                    nie.

                                    Po zredukowaniu zwyrodniałych morderców, bezwzględnemu zwolnieniu osób
                                    działających w obronie własnej troszke miejsc przybędzie. Reszta niech siedzi
                                    oprócz drobnych złodziejaszków. Od których wyegzekwować odszkodowanie. Jeśli
                                    zaś nie mają pracy to zawsze można zlicytować ich majątek.

                                    > Lepiej dowalic mu pozadna grzywne niech ja splaca nawet kilka lat. jak
                                    wyjdzie
                                    > z wiezienia to straci prace i my bedziemy go utrzymywac, jego rodzine rowniez
                                    a
                                    >
                                    > sklep ktory objadl z owoców nic nie odzyska
                                    > co do zazdrosci o samochod tez nic wiezieniem nie wskoramy

                                    zgadzam się z powyższym:)

                                    > > Bo nikt przy zdrowych zmysłach nie zatrudni takiego osobnika. Zabił raz m
                                    > oże
                                    > > uczynić to raz kolejny. Jedynie osoba, która przeprowadza chore eksperyme
                                    > nty
                                    > > pozwala mordercom opiekować się chorymi i bezbronnymi ludźmi. A może
                                    > więźniowie wolontariusze są tańsi niż normalnie pracujący opiekunowie??
                                    >
                                    > moze ale nie musi
                                    > z gory odbierasz mu szanse?

                                    Tak odbieram. Tak jest bezpieczniej dla szefa i potencjalnych współpracowników.
                                    A jak takiemu "nawróconemu" coś odbije?? Wolę nie ryzykować i nie narażać
                                    swojego oraz innych życia.

                                    > sprawdz co znaczy słowo wolontariusz

                                    Najtańsza siła robocza mówiąc wprost.

                                    > > To nie jest zemsta, lecz kara adekwatna do popełnionego przestępstwa. Zab
                                    > ił z
                                    > > premedytacją i okrucieństwem to do ziemi. Oczywiście jesteśmy
                                    > wspaniałomyślni,
                                    > > więc nie mścimy się i nie nabijamy mordercy na pal, nie rozciągamy go na
                                    > kole,
                                    > > czy nie rozrywamy tylko sznurek, bądź gilotyna.
                                    >
                                    > no tak, zamordujemy szybko wiec jestesmy wspanialomyslni
                                    > czy dla ciebie nie brzmi to dziwnie?

                                    Nie. To nas różni od nich że my się nie pastwimy nad nim jak on nad ofiarą.
                                    Szybko i 100% skutecznie.

                                    > > Więzienia są przepełnione bo się trzyma takich morderców do końca ich życ
                                    > ia,
                                    > > ewentualnie 25 lat zamiast skracać ich o głowę.
                                    >
                                    > tego niekomentuje bo jest tak glupie ze chyba sam zdajesz sobie z tego sprawe

                                    Nie uśmiecha mi sie żeby społeczeństwo łożyło na degenerata przez 25 lat albo
                                    nie daj Boże do końca jego dni. Chcesz to utrzymuj ich ja nie zamierzam.

                                    Nasuwa mi sie jedna myśl jeszcze. Dopuszczasz zabicie w obronie własnej.
                                    Przecież to jest morderstwo. Przecież piszesz że nie moża drugiego człowieka
                                    pozbawiać życia. Jeśli jednak uważasz że obrona własna nie jest morderstwem to
                                    potraktuj eliminację takich zwyrodniałych śmieci przez społeczeństwo jako
                                    obronę własną.

              • Gość: killla Re: Nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.05, 08:39
                po pierwsze nie wiem czy znasz szczegóły tej sprawy. To jak potraktowali tę
                dziewczynę nie można nawet nazwać zezwierzęceniem, opis tej zbrodni jest po
                prostu potworny.
                po drugie to była czyjaś córka/wnuczka/siostra/przyjaciółka. Nie wiem jaką była
                osobą, ale na pewno nie zasłużyła sobie na taką śmierć i cierpienia. Jeżeli
                osoby dla jej najbliższe wybaczą tym zwyrodnialcom, to osoby postronne takie jak
                Ty czy ja mogą mówić o wybaczeniu (bo co my niby im mamy wybaczyć).
                wreszcie po trzecie, gdyby ofiarą był ktoś z moich bliskich, to mimo że uważam
                się za osobę bardzo tolerancyjną i daleką od jakichkolwiek zacietrzewień, to
                jedynie śmierć tych zbrodniarzy uznałbym za sprawiedliwą karę.
                • wielki_czarownik Niestety 19.04.05, 10:57
                  Niestety agasik4 to jakieś młode i głupie stworzenie z główką pełną humanistycznych frazesów. Przejdzie jej kiedyś. Oby nie wtedy jak ją dopadnie kilku takich gentlemanów.
                  • agasik4 Re: Niestety 19.04.05, 11:56
                    I tu sie bardzo mylisz czarowniku
                • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 11:54
                  Czytałam opis tej zbrodni.
                  Masz duzo racji w tym co piszesz ale kara smierci to morderstwo. Wg mnie
                  wieksza dla takich osobników kara jest dozywocie.
                  Ciezko jest siebie postawic w takiej sytuacji jakiej znajduja sie rodziny,
                  przyjaciele osób zamordowanych. Ja sie w takiej znalazłam i wiem co sie czuje.
                  Owszem na poczatku wizja smierci mordercy wydaje sie jedynym słusznym i
                  sprawiedliwym rozwiazaniem, kara. Tyle ze tak nie jest. Bo to jest zemsta nie
                  kara.
                  • wielki_czarownik Re: Nie 19.04.05, 13:34
                    agasik4 napisała:

                    > Czytałam opis tej zbrodni.

                    Ciekawe skąd. Bo w prasie to wersja ocenzurowana.

                    > Masz duzo racji w tym co piszesz ale kara smierci to morderstwo.

                    Nie albowiem następuje w majestacie prawa.

                    Wg mnie
                    > wieksza dla takich osobników kara jest dozywocie.

                    A my ich mamy utrzymywać?

                    > Ciezko jest siebie postawic w takiej sytuacji jakiej znajduja sie rodziny,
                    > przyjaciele osób zamordowanych. Ja sie w takiej znalazłam i wiem co sie czuje.
                    > Owszem na poczatku wizja smierci mordercy wydaje sie jedynym słusznym i
                    > sprawiedliwym rozwiazaniem, kara. Tyle ze tak nie jest. Bo to jest zemsta nie
                    > kara.

                    A dożywocie to niby nie zemsta? Kara to między innymi zemsta - funkcja sprawiedliwościowa kary.
                    • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 13:45
                      > > Czytałam opis tej zbrodni.
                      >
                      > Ciekawe skąd. Bo w prasie to wersja ocenzurowana.

                      zgadnij

                      > > Masz duzo racji w tym co piszesz ale kara smierci to morderstwo.
                      >
                      > Nie albowiem następuje w majestacie prawa.

                      o tak, w majestacie prawa to mozna
                      a moze oni mieli swoje prawo?
                      nikt nie mam prawa mordowac w zadnym majestacie prawa czy bezprawia
                      bardzo wspolczuje rodzinie tej dziewczynie ale smierc tych ludzi nic nie zmieni

                      > A my ich mamy utrzymywać?

                      a oni nie moga pracowac?

                      > A dożywocie to niby nie zemsta? Kara to między innymi zemsta - funkcja
                      sprawied
                      > liwościowa kary.

                      no i tu wlasnie roznia sie nasze definicje kary i sprawiedliwosci
                      • wielki_czarownik Re: Nie 19.04.05, 18:02
                        agasik4 napisała:


                        > zgadnij
                        >

                        Nie bawię się w zgadywanki.

                        wa.
                        >
                        > o tak, w majestacie prawa to mozna
                        > a moze oni mieli swoje prawo?

                        Powszechnie obowiązujące? Jest jakaś ustawa zezwalająca gwałcić i mordować?

                        > nikt nie mam prawa mordowac w zadnym majestacie prawa czy bezprawia

                        To nie morderstwo. To SPRAWIEDLIWOŚĆ.

                        > bardzo wspolczuje rodzinie tej dziewczynie ale smierc tych ludzi nic nie zmieni
                        >

                        Zmieni. Śmierć za śmierć. To uczciwy układ.


                        > a oni nie moga pracowac?

                        Nie mogą - są konwencje o zakazie pracy przymusowej. Ponadto co by oni mogli robić? Do kamieniołomów? To by kolegów młotkami porozwalali. No i jeszcze ryzyko, że uciekną.


                        >
                        > no i tu wlasnie roznia sie nasze definicje kary i sprawiedliwosci

                        To nie jest moja definicja ale definicja ogólna - przyjęta też w doktrynie.
                        • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 22:58
                          > > a moze oni mieli swoje prawo?
                          >
                          > Powszechnie obowiązujące? Jest jakaś ustawa zezwalająca gwałcić i mordować?

                          moze w ich srodowisku takie obowiazuje?
                          nie odpowiadaj na to pytanie
                          bo chodzi mi tylko o to ze ludzie kieruja sie roznymi prawami
                          wlasnymi, zaporzyczonymi, ustalonym przez jakas tam grupe

                          > > nikt nie mam prawa mordowac w zadnym majestacie prawa czy bezprawia
                          >
                          > To nie morderstwo. To SPRAWIEDLIWOŚĆ.

                          sprawiedliwosc?

                          > > bardzo wspolczuje rodzinie tej dziewczynie ale smierc tych ludzi nic nie
                          > zmieni
                          > Zmieni. Śmierć za śmierć. To uczciwy układ.

                          szkoda ze rodzina nie moze sie tu wypowiedziec
                          moja kuzynka wybaczyla choc stracila w jednym dniu siostre i rodziców
                          to byl szok, wszsycy chcieli smierci sprawcy
                          a teraz juz nie, smierc za smierc nie jest rozwiazaniem
                          a sprawca niech meczy sie z wlasnymi myslami

                          > Nie mogą - są konwencje o zakazie pracy przymusowej. Ponadto co by oni mogli
                          ro
                          > bić? Do kamieniołomów? To by kolegów młotkami porozwalali. No i jeszcze
                          ryzyko,
                          > że uciekną.

                          wydaje mi sie ze po dluzszym czasie pobytu w zamknieciu kazdy chcialby cos w
                          koncu robic zeby zabic monotonie

                          > > no i tu wlasnie roznia sie nasze definicje kary i sprawiedliwosci
                          >
                          > To nie jest moja definicja ale definicja ogólna - przyjęta też w doktrynie.

                          a ty sam nei masz wlasnego zdania?
                          dziwne biorac pod uwage to co piszesz na forum
                          • wielki_czarownik Re: Nie 20.04.05, 12:12
                            agasik4 napisała:


                            >
                            > moze w ich srodowisku takie obowiazuje?
                            > nie odpowiadaj na to pytanie

                            Czemu? Nas nie obchodzi prawo środowiskowe tylko prawo ustawowe.

                            > bo chodzi mi tylko o to ze ludzie kieruja sie roznymi prawami
                            > wlasnymi, zaporzyczonymi, ustalonym przez jakas tam grupe

                            Dokładnie. A skoro ktoś narusza prawa jednej grupy (państwa) to musi się liczyć z karą (stryczek).


                            >
                            > sprawiedliwosc?

                            Tak. Oko za oko, ząb za ząb.


                            > szkoda ze rodzina nie moze sie tu wypowiedziec

                            Wprowadźmy zasadę - każdy wpisuje do rejestru czy jest zwolennikiem czy przeciwnikiem kary śmierci. I od tego będzie zależeć czy jego ewentualny morderca zawiśnie czy nie.

                            > moja kuzynka wybaczyla choc stracila w jednym dniu siostre i rodziców

                            Ja nie wybaczam. Chyba, że powieszonym.

                            > to byl szok, wszsycy chcieli smierci sprawcy
                            > a teraz juz nie, smierc za smierc nie jest rozwiazaniem
                            > a sprawca niech meczy sie z wlasnymi myslami

                            Już widzę jak się męczy.


                            > wydaje mi sie ze po dluzszym czasie pobytu w zamknieciu kazdy chcialby cos w
                            > koncu robic zeby zabic monotonie

                            Oni by robili - dyndali na wietrze.

                            > a ty sam nei masz wlasnego zdania?
                            > dziwne biorac pod uwage to co piszesz na forum

                            Mam, ale w tym wypadku moje zdanie się pokrywa z doktryną.
                            • agasik4 Re: Nie 20.04.05, 22:40
                              OK. masz do tego prawo
                              niestety nie widze w twojej wypowiedzi niczego co pozwoliloby nam na dalsza
                              dyskusje
                              odpowiedzi w stylu "bo tak" nieakceptuje nawet u mojego 8 latka ktory stosuje
                              je tylko wtedy jak braknie mu argumentow
                              • wielki_czarownik Re: Nie 20.04.05, 23:19
                                A gdzie ja napisałem "bo tak"?
              • wielki_czarownik Re: Nie 19.04.05, 10:55
                agasik4 napisała:


                > Oni popelnili zbrodnie i to okrutna, czy pozostali maja w zwiazku z tym prawo
                > rowniez popelnic zbrodnie?

                To nie będzie zbrodnia. To będzie sprawiedliwość.

                > moim zdaniem wieksza kara jest dozywocie a nie szybka smierc

                Więc okarzemy im chrześcijańskie miłosierdzie.

                > niech zyja, niech codziennie mysla o tym co zrobili, niech codziennie za to
                > pokutuja

                HAHAHA! Myślisz, że będą siedzieć i płakać nad tą dzewczyną? Będą pokutować? Jak? Na klęczkach?


                > uwazasz ze ludzie nigdy sie niezmieniaja?

                Niektórzy tylko na gorsze.

                > ja widzialam ludzi objetych takim programem i to sie udalo
                > w wiezieniu maja wikt i opierunek, w dzien pracuja jako wolontariusze w domu
                > opieki spolecznej

                Ale to nie byli tacy zwyrodnialcy bo ich się z więzienia nie wypuszcza. Ci o których mówisz to jakieś drobniejsze złodziejaszki czy mali rozbójnicy.


                > ja nie wierze w pierwotna dobroc człowieka
                > ona nie istnieje
                > ale wiem ze ludzie sie zmieniaja, na dobre i na zle oczywiscie

                A tych zamienimy w martwe zwłoki.
                • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 12:01
                  wielki_czarownik napisał:
                  > To nie będzie zbrodnia. To będzie sprawiedliwość.

                  czyżby?

                  > HAHAHA! Myślisz, że będą siedzieć i płakać nad tą dzewczyną? Będą pokutować?
                  Ja
                  > k? Na klęczkach?

                  a czy ja napisałam ze beda nad nia plakac? pewnie szybciej nad soba
                  ale myslec beda, do konca zycia

                  > > uwazasz ze ludzie nigdy sie niezmieniaja?
                  >
                  > Niektórzy tylko na gorsze.

                  dokladnie, niektorzy

                  > Ale to nie byli tacy zwyrodnialcy bo ich się z więzienia nie wypuszcza. Ci o
                  kt
                  > órych mówisz to jakieś drobniejsze złodziejaszki czy mali rozbójnicy.

                  tak, jeden skazany na dozywocie za morderstwo bodajze wlasnego dziecka

                  -----
                  Aga
                  • wielki_czarownik Re: Nie 19.04.05, 13:25
                    agasik4 napisała:


                    > czyżby?
                    >

                    A niby nie?


                    > a czy ja napisałam ze beda nad nia plakac? pewnie szybciej nad soba
                    > ale myslec beda, do konca zycia

                    Ci których powiesimy też będą myśleć do końca życia. Tylko, że to życie będzie krótsze.


                    > dokladnie, niektorzy

                    Dlatego nikt nie proponuje wieszać okazyjnych kieszonkowców.


                    > tak, jeden skazany na dozywocie za morderstwo bodajze wlasnego dziecka

                    Bardzo wątpię albowiem skazanych na dożywocie raczej się nie wypuszcza z celi inaczej jak pod eskortą.
                    • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 13:51
                      > A niby nie?
                      Cytat:
                      A jeśli mają już żyć to tylko o chlebie i wodzie, śpiąc
                      na kamiennej podłodze. W dzień praca w kamieniołomach, a w nocy zabawy z
                      jurnymi kolegami z celi

                      to nie jest pastwienie sie?

                      > Ci których powiesimy też będą myśleć do końca życia. Tylko, że to życie
                      będzie
                      > krótsze.

                      a tzw my bedziemy usprawiedliwieni bo za nami jest prawo, bedziemy mieli czyste
                      sumienia bo przeciez to nie my jestesmy mordercami, a niedziele pojdziemy do
                      kosciolka bo tak wypada i przyjmiemy komunie swieta bo sasiedzi patrza
                      czemu nasze prawo nie przewiduje kary smierci, eutazacji, aborcji dla kazdej
                      kobiety? no czemu?

                      > > dokladnie, niektorzy
                      >
                      > Dlatego nikt nie proponuje wieszać okazyjnych kieszonkowców.

                      nie mowimy o kieszonkowcach
                      ale moze im zgodnie z historia poucinamy race?

                      > > tak, jeden skazany na dozywocie za morderstwo bodajze wlasnego dziecka
                      >
                      > Bardzo wątpię albowiem skazanych na dożywocie raczej się nie wypuszcza z celi
                      i
                      > naczej jak pod eskortą.

                      no tak, przeciez wiezniowie wychodzacy z wiezienia w roznych celach dostajka
                      kase czy bilety na komunikacje miejska i sami sobie jada
                      • wielki_czarownik Re: Nie 19.04.05, 18:06
                        agasik4 napisała:


                        > to nie jest pastwienie sie?

                        Jest. Dlatego my ich tylko powiesimy oszczędzając zbędnego cierpienia.


                        > a tzw my bedziemy usprawiedliwieni bo za nami jest prawo, bedziemy mieli czyste
                        >
                        > sumienia bo przeciez to nie my jestesmy mordercami,

                        Dokładnie.

                        a niedziele pojdziemy do
                        > kosciolka bo tak wypada i przyjmiemy komunie swieta bo sasiedzi patrza

                        Ja nie chodzę do kościoła. A zresztą doktryna kościoła nie sprzeciwia się karze śmierci.

                        > czemu nasze prawo nie przewiduje kary smierci, eutazacji, aborcji dla kazdej
                        > kobiety? no czemu?

                        Bo prawo u nas tworzą ludzie oderwani od społeczeństwa. Opętani jakimiś pseudohumanistycznymi majakami i zapominającymi, że oprócz sprawcy jest też ofiara. A co do eutanazji to nie wrzucajmy jej tutaj bo to nam nadmiernie skomplikuje sprawę. Możemy o tym pogadać w osobnym wątku.


                        > nie mowimy o kieszonkowcach
                        > ale moze im zgodnie z historia poucinamy race?

                        Tym patologicznym? Czemu nie?

                        >
                        > no tak, przeciez wiezniowie wychodzacy z wiezienia w roznych celach dostajka
                        > kase czy bilety na komunikacje miejska i sami sobie jada
                        >

                        Są tacy co pracują bez nadzoru.
                        • agasik4 Re: Nie 19.04.05, 23:07
                          > Jest. Dlatego my ich tylko powiesimy oszczędzając zbędnego cierpienia.

                          tylko?
                          nie my dalismy mu zycie i nie mamy prawa mu je odbierac
                          taki jest moj poglad

                          > > a tzw my bedziemy usprawiedliwieni bo za nami jest prawo, bedziemy mieli
                          > czyste
                          > >
                          > > sumienia bo przeciez to nie my jestesmy mordercami,
                          >
                          > Dokładnie.

                          wiesz, ja bym nie mogla zyc ze swiadomoscia ze kogos skazalam na smierc
                          w obronie mojego dziecka nie mialabym zadnych skrupołow ale to zupelnie inna
                          sytuacja

                          > a niedziele pojdziemy do
                          > > kosciolka bo tak wypada i przyjmiemy komunie swieta bo sasiedzi patrza
                          >
                          > Ja nie chodzę do kościoła. A zresztą doktryna kościoła nie sprzeciwia się
                          karze
                          > śmierci.

                          10 przykazan sie klania
                          5. nie zabijaj

                          > Bo prawo u nas tworzą ludzie oderwani od społeczeństwa. Opętani jakimiś
                          pseudoh
                          > umanistycznymi majakami i zapominającymi, że oprócz sprawcy jest też ofiara.

                          z jednym sie zgadzam
                          ofiary maja mniejsze prawa niz sprawcy
                          ale zabijanie sprawcy nie pomoze ofiarze (chodzi mi o morderstwo)

                          > > nie mowimy o kieszonkowcach
                          > > ale moze im zgodnie z historia poucinamy race?
                          >
                          > Tym patologicznym? Czemu nie?

                          ???
                          rany, to byla ironia!!!

                          > Są tacy co pracują bez nadzoru.

                          wiem, mowi sie o nich ze zmienili sie na dobre
                          • wielki_czarownik Re: Nie 20.04.05, 12:08
                            agasik4 napisała:


                            > tylko?

                            Też bym wolał tortury, ale cóż...

                            > nie my dalismy mu zycie i nie mamy prawa mu je odbierac
                            > taki jest moj poglad

                            A on ma prawo odbierać życie innym?


                            >
                            > wiesz, ja bym nie mogla zyc ze swiadomoscia ze kogos skazalam na smierc
                            > w obronie mojego dziecka nie mialabym zadnych skrupołow ale to zupelnie inna
                            > sytuacja

                            Więc widzisz? Jednak pewien relatywizm się pojawia. Niby nie, ale jednak... Ja bym mógł po własnoręcznie wykonanej egzekucji takiego śmiecia pójść na obiad a potem spać snem sprawiedliwego.


                            > 10 przykazan sie klania
                            > 5. nie zabijaj

                            Dziewczyno poczytaj o doktrynie KK a potem się o niej wypowiadaj. OK?


                            > z jednym sie zgadzam
                            > ofiary maja mniejsze prawa niz sprawcy
                            > ale zabijanie sprawcy nie pomoze ofiarze (chodzi mi o morderstwo)

                            Uchroni innych ludzi. Zabity nie ucieknie z trumny, nie obejmie go amnestia, przedterminowe zwolnienie, etc.


                            > ???
                            > rany, to byla ironia!!!

                            Ale mój pomysł nie.


                            > wiem, mowi sie o nich ze zmienili sie na dobre
                            >

                            Owszem dlatego nie będziemy wieszać wszystkich jak leci tylko niektórych - totalnie zdegenerowanych.
                            • agasik4 Re: Nie 20.04.05, 23:06
                              > Też bym wolał tortury, ale cóż...

                              Nie uwazasz ze jakbys sam torturowal przestepce to niczym bys sie od nie go nie
                              róznił? BYłbys takim sam okrutnym człowiekiem czerpiacym satysfakcje z
                              skrzywdzenia innje osoby.

                              > > nie my dalismy mu zycie i nie mamy prawa mu je odbierac
                              > > taki jest moj poglad
                              >
                              > A on ma prawo odbierać życie innym?

                              nie, nie ma prawa
                              dlatego zasluguje na kare dozywocia
                              > >
                              > > wiesz, ja bym nie mogla zyc ze swiadomoscia ze kogos skazalam na smierc
                              > > w obronie mojego dziecka nie mialabym zadnych skrupołow ale to zupelnie i
                              > nna
                              > > sytuacja
                              >
                              > Więc widzisz? Jednak pewien relatywizm się pojawia. Niby nie, ale jednak...

                              tak, ale w obronie dziecka
                              a to co innego niz zamordowanie kogos bo chcemy sie zemscic

                              Ja
                              > bym mógł po własnoręcznie wykonanej egzekucji takiego śmiecia pójść na obiad
                              a
                              > potem spać snem sprawiedliwego.

                              tak jak mowilam wczesniej
                              inaczej pojmujemy sprawiedliwoscc
                              ja nie moglabym byc katem a ty tak


                              > > 10 przykazan sie klania
                              > > 5. nie zabijaj
                              >
                              > Dziewczyno poczytaj o doktrynie KK a potem się o niej wypowiadaj. OK?

                              :-))))
                              tu sie usmialam

                              > > ale zabijanie sprawcy nie pomoze ofiarze (chodzi mi o morderstwo)
                              >
                              > Uchroni innych ludzi. Zabity nie ucieknie z trumny, nie obejmie go amnestia,
                              pr
                              > zedterminowe zwolnienie, etc.

                              zeby temu zapobiedz wystarczy zmienic definicje kary dozywotniego wiezienia

                              > > ???
                              > > rany, to byla ironia!!!
                              >
                              > Ale mój pomysł nie.

                              i to jest straszne

                              > > wiem, mowi sie o nich ze zmienili sie na dobre
                              > Owszem dlatego nie będziemy wieszać wszystkich jak leci tylko niektórych -
                              tota
                              > lnie zdegenerowanych.

                              a jak ich rozróżnic?
                              • wielki_czarownik Re: Nie 20.04.05, 23:25
                                agasik4 napisała:


                                > Nie uwazasz ze jakbys sam torturowal przestepce to niczym bys sie od nie go nie
                                >
                                > róznił? BYłbys takim sam okrutnym człowiekiem czerpiacym satysfakcje z
                                > skrzywdzenia innje osoby.

                                Nie. Nie sprawiałoby mi to przyjemności. Raczej bym miał poczucie sprawiedliwości. A różniłbym się tym, że ja bym tylko wykonywał to o co zbój się prosił i na co zasłużył.


                                > nie, nie ma prawa
                                > dlatego zasluguje na kare dozywocia

                                Nie. Łamiąc prawo wyłączasz się spod jego ochrony - takie jest moje zdanie.


                                > tak, ale w obronie dziecka
                                > a to co innego niz zamordowanie kogos bo chcemy sie zemscic

                                Dla zabitego to jednak nie ma znaczenia.


                                > tak jak mowilam wczesniej
                                > inaczej pojmujemy sprawiedliwoscc
                                > ja nie moglabym byc katem a ty tak
                                >

                                I to społecznie. Już po wielokroć na forum deklarowałem, że po wprowadzeniu kary głównej mogę zostać katem.


                                > :-))))
                                > tu sie usmialam

                                Dobrze, że się z siebie śmiejesz - to oznaka, że jeszcze nie wszystko stracone.


                                > zeby temu zapobiedz wystarczy zmienic definicje kary dozywotniego wiezienia

                                Bzdura. Dzisiaj zmieniamy prawo ale za 10 lat przyjdzie nowa władza i zrobi po swojemu. I co wtedy? Zresztą nie ma więzienia z którego by nie uciekli. Nawet z Alcatraz 3 zniknęło a eksperyment udowodnił, że mogli przepłynąć do stałego lądu.

                                > i to jest straszne

                                Jestem biczem bożym.

                                >
                                > a jak ich rozróżnic?
                                >

                                "Po czynach ich poznacie."
                • mr_pope Re: Nie 19.04.05, 12:34
                  > To nie będzie zbrodnia. To będzie sprawiedliwość.

                  Sprawiedliwym uznajesz "oko za oko". Czy w każdym przypadku czy tylko w
                  przypadku morderstwa? Bo widzisz, mi jest trudno sobie wyobrazić tak pojętą
                  sprawiedliwość na przykład w przypadku oszustwa. Albo propagowania nienawiści
                  rasowej.

                  > Więc okarzemy im chrześcijańskie miłosierdzie.

                  I na co ta ironia? Przecież nie przez chrześcijańskie miłosierdzie oczekujesz i
                  postulujesz przywrócenia kary śmierci, ale przez przekonanie, że jest to słuszna
                  kara, adekwatna do tego co czynili.

                  > HAHAHA! Myślisz, że będą siedzieć i płakać nad tą dzewczyną? Będą pokutować?
                  > Jak? Na klęczkach?

                  Skąd masz pewność, że nie? Wątpisz w to, że po kilku latach izolacji i życia w
                  ciężkich warunkach mogą się odezwać wyrzuty sumienia?
                  • Gość: killla Re: Nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.04.05, 13:20
                    nie ma się co spierać, bo tak naprawdę nie wiadomo co to znaczy kara
                    sprawiedliwa. Inna zapewne byłaby ocena kary według rodziny ofiary, inna według
                    rodziny sprawców, a inna według osób postronnych.
                    Podzielam wątpliwości W_C co do możliwości resocjalizacji sprawców niektórych
                    zbrodni. Kiedy zbrodnia jest tak brutalna i wyjątkowo odrażająca, kiedy zabójca
                    nie potrafi on przyznać się do winy, przeprosić rodzinę ofiary tylko hardo
                    patrzy im w oczy, kiedy padają argumenty typu "a czy uczciwa dziewczyna wyszła
                    by z przygodnie poznanymi mężczyznami" kara musi być bardzo surowa.
                    • mr_pope Re: Nie 19.04.05, 16:44
                      Też mam wątpliwości co do resocjalizacji. ale nie dotyczą one sprawców
                      konkretnych czynów, tylko konkretnych osób. W przypadku tej dziewczyny nie mam
                      wątpliwości, jak nic najsurowsza z możliwych kar, bez żadnego wychodzenia
                      przedterminowo. Rzecz jednak nie w szczególe, a konkretnie o karze śmierci.
                      Obecnie na fali brutalnych morderstw panuje powszechne przekonanie, że kara
                      śmierci powinna być. Ci sami, co tak gardłują za ostatecznym rozwiązaniem
                      kwestii morderców, najpewniej krzyczeliby przeciw karze śmierci, gdyby nastąpiła
                      fala rewizji niesłusznych wyroków.
                  • wielki_czarownik Re: Nie 19.04.05, 13:32
                    mr_pope napisał:


                    > Sprawiedliwym uznajesz "oko za oko". Czy w każdym przypadku czy tylko w
                    > przypadku morderstwa?

                    Nie tylko w przypadku morderstwa ale głównie tu.

                    Bo widzisz, mi jest trudno sobie wyobrazić tak pojętą
                    > sprawiedliwość na przykład w przypadku oszustwa. Albo propagowania nienawiści
                    > rasowej.

                    Owszem, ale jak wiesz katalog kar i środków karnych jest szeroki i znajdzie się "dla każdego coś miłego"


                    > I na co ta ironia? Przecież nie przez chrześcijańskie miłosierdzie oczekujesz i
                    > postulujesz przywrócenia kary śmierci, ale przez przekonanie, że jest to słuszn
                    > a
                    > kara, adekwatna do tego co czynili.

                    Każdy argument jest dobry.


                    > Skąd masz pewność, że nie? Wątpisz w to, że po kilku latach izolacji i życia w
                    > ciężkich warunkach mogą się odezwać wyrzuty sumienia?
                    >

                    Wątpię, więc jestem.
                    • mr_pope Re: Nie 19.04.05, 16:46
                      > Nie tylko w przypadku morderstwa ale głównie tu.

                      A dlaczego sprawiedliwość taka w Twoim mniemaniu ma zastosowanie głównie w
                      przypadku morderstwa, zapewne także kilku innych odrażających przestępstw, a w
                      innych przypadkach już nie?

                      > Owszem, ale jak wiesz katalog kar i środków karnych jest szeroki i znajdzie się
                      > "dla każdego coś miłego"

                      No właśnie. Taki złodziej, który mnie okradł pójdzie siedzieć za moje pieniądze.
                      Takie są inne kary i środki karne. Bo jakże to złodzieja na wolność?

                      > Każdy argument jest dobry.

                      Tym sposobem deprecjonujesz pozostałe argumenty, które faktycznie mają jakąś
                      wartość.

                      > Wątpię, więc jestem.

                      W słuszność swoich argumentów nie wątpisz.
                      • wielki_czarownik Re: Nie 19.04.05, 18:09
                        mr_pope napisał:

                        >
                        > A dlaczego sprawiedliwość taka w Twoim mniemaniu ma zastosowanie głównie w
                        > przypadku morderstwa, zapewne także kilku innych odrażających przestępstw, a w
                        > innych przypadkach już nie?

                        Ponieważ kara musi być skuteczna. A jaką skuteczność będzie miało np. zabranie kieszonkowcowi portfela?


                        > No właśnie. Taki złodziej, który mnie okradł pójdzie siedzieć za moje pieniądze.
                        > Takie są inne kary i środki karne. Bo jakże to złodzieja na wolność?

                        No niestety takie czasy. Ja bym wolał aby takiego oddać w niewolę.


                        > Tym sposobem deprecjonujesz pozostałe argumenty, które faktycznie mają jakąś
                        > wartość.

                        A czemu?


                        > W słuszność swoich argumentów nie wątpisz.

                        Bo ja jestem nieomylny. W końcu jestem Bogiem ;)
                        • mr_pope Re: Nie 20.04.05, 14:52
                          > Ponieważ kara musi być skuteczna. A jaką skuteczność będzie miało np. zabranie
                          > kieszonkowcowi portfela?

                          Skuteczna wobec czego i kogo? Wobec przestępcy by więcej nie popełniał
                          przynajmniej tego rodzaju przestępstw?

                          > No niestety takie czasy. Ja bym wolał aby takiego oddać w niewolę.

                          Szczerze mówiąc ja też:)

                          > A czemu?

                          Ponieważ rzucanie wszelkiego rodzaju argumentami, nawet wzajemnie się
                          wykluczającymi, sugeruje, iż dyskutant jest niespełna rozumu.

                          > Bo ja jestem nieomylny. W końcu jestem Bogiem ;)

                          W takim razie, nieomylny, powiedz mi co sądzisz o takiej instytucji jak wyjęcie
                          spod prawa? Na przykład można kogoś takiego bezkarnie zabić, pobić, okraść,
                          oszukać, wymusić, zgwałcić, grozić, szkalować, etc. przy zachowaniu wolności
                          skazanego? To byłoby dopiero skuteczne!
                          • wielki_czarownik Re: Nie 20.04.05, 21:06
                            mr_pope napisał:

                            >
                            > Skuteczna wobec czego i kogo? Wobec przestępcy by więcej nie popełniał
                            > przynajmniej tego rodzaju przestępstw?

                            Między innymi. Ponadto weźmy pod uwagę skuteczność dla społeczeństwa - czyli funkcję sprawiedliwościową.

                            >
                            > Szczerze mówiąc ja też:)

                            No to zakładamy partię polityczną bo poglądy mamy podobne.


                            > Ponieważ rzucanie wszelkiego rodzaju argumentami, nawet wzajemnie się
                            > wykluczającymi, sugeruje, iż dyskutant jest niespełna rozumu.

                            Czy kiedykolwiek uważałeś mnie za normalnego człowieka?


                            > W takim razie, nieomylny, powiedz mi co sądzisz o takiej instytucji jak wyjęcie
                            > spod prawa? Na przykład można kogoś takiego bezkarnie zabić, pobić, okraść,
                            > oszukać, wymusić, zgwałcić, grozić, szkalować, etc. przy zachowaniu wolności
                            > skazanego? To byłoby dopiero skuteczne!

                            To doskonały pomysł w przypadku np. osobników ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Jedyny problem to możliwość pomyłki i zatłuczenia kogoś podobnego do poszukiwanego zbira.
                            • mr_pope Re: Nie 20.04.05, 23:25
                              > Między innymi. Ponadto weźmy pod uwagę skuteczność dla społeczeństwa - czyli fu
                              > nkcję sprawiedliwościową.

                              W takim razie złodziejów i oszusty można resocjalizować miast więzić. Bo wobec
                              nich resocjalizacja daje efekty.

                              > Czy kiedykolwiek uważałeś mnie za normalnego człowieka?

                              Był taki moment na początku:)

                              > To doskonały pomysł w przypadku np. osobników ukrywających się przed wymiarem s
                              > prawiedliwości. Jedyny problem to możliwość pomyłki i zatłuczenia kogoś podobne
                              > go do poszukiwanego zbira.

                              Można go dodatkowo oznaczyć, żeby nie było wątpliwości. Na przykład robiąc mu
                              tatuaż na twarzy.
                              • wielki_czarownik Re: Nie 20.04.05, 23:27
                                mr_pope napisał:

                                >
                                > W takim razie złodziejów i oszusty można resocjalizować miast więzić. Bo wobec
                                > nich resocjalizacja daje efekty.

                                No tak, ale nie możemy zapomnieć o funkcji kary jako pewnego rodzaju odpłaty za czyn. Czyli nie tylko resocjalizacja ale też dolegliwość.


                                >
                                > Był taki moment na początku:)

                                Ludzie mądrzeją z wiekiem.


                                > Można go dodatkowo oznaczyć, żeby nie było wątpliwości. Na przykład robiąc mu
                                > tatuaż na twarzy.

                                No tak ale po co go wtedy wypuszczać? Jak już się go capnie to nie tatuować tylko pod mur.
          • nevra Re: Powierzysz takiemu dziecko lub babcię?!?! 19.04.05, 13:37
            Nie wierzę! Ja bym mu nie powierzyła nawet złotej rybki. Dlaczego mamy chronic
            zwyrodnialców. Człowiek odpowiada za to, co zrobił. Za dobro i za zło. Jak się
            jest złym do szpiku kości, to nie jego nalezy chronić, ale innych przed nim.
            Dla takich nie ma miejsca w społeczeństwie.
            • agasik4 Re: Powierzysz takiemu dziecko lub babcię?!?! 19.04.05, 13:58
              a gdzie jest ich miejsce?
              gdzie jest miejsce dla niewygodnych ludzi?
              • nevra Re: Powierzysz takiemu dziecko lub babcię?!?! 19.04.05, 14:04
                Juz ci ktos napisał, że metr pod ziemią. A tak w ogóle, to mówienie o
                nich "ludzie", uważam za nadużycie.
                • agasik4 Re: Powierzysz takiemu dziecko lub babcię?!?! 19.04.05, 14:16
                  Tyle ze ja pytam o wszystkich niewygodnych ludzi, wiezniow, chorych
                  psychicznie, niepelnosprawnych fizycznie i psychicznie ...
                  • nevra Re: Powierzysz takiemu dziecko lub babcię?!?! 19.04.05, 15:19
                    W tym miejscu rozmawiamy o mordercach-zwyrodnialcach. Trudno za takiego uznać
                    kogoś, kto zabił w obronie własnej lub spowodował wypadek. Takim resocjalizacja
                    i psycholog w dużej mierze sa potrzebni. Chorzy psychicznie, to zupełnie inna
                    sprawa. Naprawdę chorzy potrzebują pomocy. A skoro zbaczasz z głownego tematu,
                    to co powiesz o tych, którzy popełniwszy przestępstwo za pieniądze kupują
                    sobie "wariackie papiery" i praktycznie niedotykalność? Uczciwe to? Niestety,
                    wielu przestępców ma status "psychicznie chorego" i smieją nam sie w nos.

                    • agasik4 Re: Powierzysz takiemu dziecko lub babcię?!?! 19.04.05, 15:29
                      Kazdy ma prawo do resocjalizacji a otrzymuja ja nie liczni.

                      co mozna powiedziec o tych co kupuja wariackie papiery? ze sa cwaniakami?
                      oszustami? nie tu moim zdaniem problem tylko w tym ze takie papiery mozna
                      kupic. To jest chore ale prawdziwe. Takie papiery powinny byc wydawane pod
                      wieksza kontrola niz sa w tej chwili.
                      • nevra Re: Powierzysz takiemu dziecko lub babcię?!?! 19.04.05, 15:40
                        Ale nie są. Kazdy mafioso ma taką opcje obrony, a szmatławi prawnicy im w tym
                        pomagają. Powinni tracić prawa do wykonywania zawodu. Tak samo jak lekarze,
                        którzy te papierki sprzedają.
                        • agasik4 Re: Powierzysz takiemu dziecko lub babcię?!?! 19.04.05, 15:44
                          wiem ze nie sa.
                          I zgadzam sie z tym ze pomagacze powinni tracic prawo do wykonywania zawodu.
                          Tyle ze nie traca. Czy E.L. straciła?
                          Ciekawa jestem jakim cudem Rywin trafil do celi. Zdziwilo mnie to i czekam
                          kiedy jego stan zdrowia na tyle sie pogorszy ze go wypuszcza bo jakos trudno mi
                          uwierzyc zeby odsiedzial wyrok.
                          • nevra Re: O Rywinka się nie martw, 19.04.05, 17:40
                            tyle mu zapłacili za trzymanie zamkniętej gęby, że mu po wyjściu na całe życie
                            na Hawajach starczy. Grunt, to miec dobrych kolesiów i kolesiówny.
                            • agasik4 Rywinek sobie poradzi bez mojego martwienia sie 19.04.05, 23:08

          • natalii4 Re: Nie 21.04.05, 21:28
            Co ????? utrzymywać złodzieju i zabujców Dożywocie owszem, ale tacy ludzie
            powinni miec najgorsze warunki cela 2x2, z dziura sraczową łózkiem z deski -
            posiłek 3 razy dziennie suchy chleb i woda w dzień wiezionie powinni wykonywac
            takie prace społ ( oczywiscie za darmo), których cywilizowany człowiek nigdy by
            sie nie podjał . Wieziniowie powinni takim pracami sami sie utrzymywac. A nie
            my PODATNICY DLACZEGO niedojśc, ze zabija, okradna czy niedajboze jakis pedofil
            to mu uczciwi ludzie niedojsc ze poszkodowani przez nich to jeszcze mamy łozyc
            na ich utrzymanie . TO JAKIS ŚMIECH!!!!!Jakby takie warunki były w wiezieniu to
            moze za nim zgwałcił, zabije lub okranie to by sie zastanowił , a tak to
            wracaja z powrotem. Wogóle to gwałcicielom i pedowilom to powinno ucinac sie
            KUTASA, wycinać z mózgu czesc odpowiedzialna za popęd i wypuszczać na wolnosc
            po co go utrzymywac???? NIECH ZDYCHAJĄ W WIĘZIENIACH
      • nevra Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 13:32
        Niestety, w przypadku gwałcicieli i innych zwyrodnialców, resocjalizacja
        najczęściej nie skutkuje. Co widac i słychac w mediach. Taki delikwent po
        wypuszczeniu z miejsca odosobnienia, najczęsciej pierwszym co robi, jest
        dopadnięcie kolejnej ofiary. Poniewaz nie mamy mozliwośći przechowywania takich
        odmieńców w więzieniach az do ich śmierci, ryzykujemy, że na 99% powtórza to,
        za co kiedyś siedzieli. Stąd mój pomysł "oznakowania" ich. W niektórych, co
        bardziej cywilizowanych krajach, można sobie pooglądać portreciki takich
        stworów na stronach netowych. Problem w tym, że taki delikwent może zmienić
        aparycję... Może zamiast znakowania, niech noszą te obroże z chipami.
        • agasik4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 13:57
          nevrapowalilas mnie tym co napisalas
          ty naprawde rozumiesz co napisas?
          wiesz jak wyglada resocjalizacja w naszych wiezieniach czy w poprawczakach?
          jej prawie nie ma, wiec nie oczekuj ze jak ktos zniej wyjdzie to sie zmieni
          ja trzeba wprowadzic
          ładnie okreslasz utrzymywanie wiezniow "przechowyuwaniem"
          daj ci Panie Boze ze wlasne dzieci beda cie na starosc przechowywaly, moze u
          siebie w domu, moze w panstwowej placowce z chippem na szyi zebys bron Boze nie
          chciala uciec z tego placówki
          • nevra Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 14:16
            Widzę, że masz kłopociki z czytankiem. Resocjalizacja na takich nie działa.
            Niezaleznie od tego, czy jest prowadzona sensownie, czy nie jest prowadzona
            wcale. W takich przypadkach: zwyrodnialców, gwałcicieli i morderców (nie
            przypadkowych zabójców, działających w obronie własnej), nie skutkuje nic. Oni
            sa niereformowalni. Stąd bierze sie powtarzalność ich przestępstw - bywają do
            siebie podobne. A to tylko świadczy o tym, że nigdy nie powinni miec możliwości
            kontaktu z żadnym człowiekiem sam na sam, bo prędzej, czy póxniej, zrobią mu
            nieodwracalną krzywdę. A ponieważ, jak pisałam, nie stac na zapewnianie im
            wiktu, opierunku, opieki medycznej, rozrywki w postaci telewizji i dachu nad
            głową przez kilkadziesiat lat, zamiast za te pieniązki nakarmić dziesiątki
            głodnych dzieciaków, to trzeba cos w prawie pozmieniać. My, ludzie nie
            znęcający się nad innymi, nie maltretujący, nie gwłacący, nie mordujący, mamy
            naprawde większe prawa niż oni. A jeśli chcesz ich utrzymywac, nic nie stoi na
            przszkodzie. Obyś jednak kiedyś nie zbudziła się z ręką w nocniku, kiedy się
            dowiesz, że taki potwór zabił twoje dziecko.
            • agasik4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 14:26
              Chyba rzeczywiscie mam powazne klopoty z czytaniem bo nie znalazłam w tym co
              piszesz ani jednego potwierdzenia tezy ze zadnego mordercy nie udalo sie
              zresocjalizowac. No ale jesli mowisz ze to kwestia mojej nieumiejetnosci
              czytania to czy mozesz mi to zacytowac? bo sama nie moge znalesc

              My niemordujacy brzmi po prostu smiesznie w odniesieniu do wczesniejszych
              twoich wypowiedzi, zwlaszcza ze przeciez ich miejsce jest metr pod ziemia.
              • nevra Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 14:31
                Skoro lubisz zaczając się na kogoś z siekierką i atakować zza węgła... Mnie to
                nie bawi. Wprost przeciwnie. Chcę móc pójść o dowolnej porze tam, dokąd mam
                ochotę i wrócić stamtąd cała. I zwracam ci uwagę, że mam do tego prawo. Mogę
                się ubrać w czerwone mini do pół kuperka i bluzeczkę nad pępek bez stanika. I
                nikomu ni wolno mnie tknąć.
                • agasik4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 14:40
                  > Skoro lubisz zaczając się na kogoś z siekierką i atakować zza węgła... Mnie
                  to
                  > nie bawi.

                  o rany, i kto tu ma problemy z czytaniem?!

                  Wprost przeciwnie. Chcę móc pójść o dowolnej porze tam, dokąd mam
                  > ochotę i wrócić stamtąd cała. I zwracam ci uwagę, że mam do tego prawo. Mogę
                  > się ubrać w czerwone mini do pół kuperka i bluzeczkę nad pępek bez stanika. I
                  > nikomu ni wolno mnie tknąć.

                  wiesz, prawo takie masz tyle ze obwarowane wielkim ryzykiem
                  i to nie tylko ze strony bylych wiezniow
                  • nevra Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 15:22
                    No i dlatego właśnie morderców i podobnych nalezy odizolowac od społeczeństwa
                    skutecznie, a chorych psychicznie nalezy leczyc z urzędu, a nie czekać, az sami
                    się zgłosża na leczenie. Nie wiem, jak się maja statystyki medyczne, ale chyba
                    marnie, jeśli chodzi o dobrowolne zgłaszanie sie do lekarzy pacjentów ze
                    skłonnościami morderczymi, gwałcicielskimi itp.
                    • agasik4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 15:35
                      > No i dlatego właśnie morderców i podobnych nalezy odizolowac od społeczeństwa
                      > skutecznie

                      no i ja wlasnie o tym caly czas pisze
                      o tym zeby odizolowac a nie mordowac

                      , a chorych psychicznie nalezy leczyc z urzędu, a nie czekać, az sami
                      >
                      > się zgłosża na leczenie. Nie wiem, jak się maja statystyki medyczne, ale
                      chyba
                      > marnie, jeśli chodzi o dobrowolne zgłaszanie sie do lekarzy pacjentów ze
                      > skłonnościami morderczymi, gwałcicielskimi itp.

                      leczenie z urzedu niosloby za duze naduzycia
                      do tego jak ocenic czy te sklonnosci mordercze, gwalcicielskie itp maja
                      prawdopodobienstwo realizacji w rzeczywistosci?
                      niejednokrotnie ludziom w zlosci zdarza sie miec mysli o tym zeby solidnie
                      komus przylozyc a potem to przechodzi
                      • nevra Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 15:43
                        Zawsze lepiej zapobiegac niż leczyć. A "inhumacja", jak powiedziałby Pratchett,
                        morderców i podobnych byłaby tylko z pozytywnym skutkiem dla nas i dla tych,
                        którzy może by się zastanowili, zanim coś zrobią.
                        • agasik4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 15:50
                          Zapobieganie morderstw, gwałtów, innych przestępstw mozna interpretowac w rozny
                          sposob. Jesli np dziecko, nastolatek wykazuje agresje do innych osob to tez
                          nalezy go eliminowac?
                          Ja mysle ze cala nasza rozmowa na ten temat zwiazana jest z tym ze jestes
                          zwolennikiem kary smierci a ja jej przeciwnikiem.
                          • nevra Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 17:48
                            Jak ktos podejmuje świadomą decyzję o pozbawieniu kogos innego życia, a do tego
                            znęca się nad nim z premedytacją, to nie ma dla niego miejsca wśród ludzi, bo
                            sam człowiekiem byc przestał. Na swoje własne życzenie. Kara śmierci więc nie
                            jest morderstwem, chyba, że wykonuje ją np mafia na kimś, kto jej podpadł. Jest
                            za to karą za świadome działanie. Dopóki ludzie nie będa mieć świadomośći, że
                            za zbrodnie przeciw życiu bedą musieli oddać własne, dopóki takie degenerackie
                            elementy będą gwałcić, dręczyć i mordować, a potem z tego dowcipkować.
                            • agasik4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 23:12
                              A ja mysle ze wprowadzenie kary smierci nie wplyneło by na zmniejszenie ilosci
                              morderstw, gwaltów itp.
                              Nie wiem co czuje taki degenerat w momencie gdy decyduje sie na to, gdy morduje
                              ale nie wydaje mi sie zeby akurat KK przelatywal mu przez głowe.
                              Zmiejszenie ilosci takich przestepstw jest chyba bardziej skomplikowane niz
                              wprowadzenie kary smierci bo zalezy nie tylko od strachu sprawcy przed kara.
                              • nevra Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 20.04.05, 07:24
                                A ja mysle, że wprowadzenie kary śmierci wpłynełoby jednak na zmniejszenie
                                ilosci najbrdziej drastycznych i okrutnych przestępstw. Bez bata nad głową
                                takie potwory nie mają się czego bać. A tak, zakładając, że nawet pomyślą (w co
                                trudno mi uwierzyć, bo myślący człowiek nie robi krzywdy żadnej innej zywej
                                istocie, ani nie wyżywa sie na przedmiotach), to mają świadomość, że jak ich
                                złapią, a potem nawet po latach wypuszczą, to dopiero sie zabawią. I mają dużo
                                czasu, żeby sie podniecać swoimi pomysłami.
                                • agasik4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 20.04.05, 22:37
                                  a ty nigdy nie slyszalas o zbrodni zaplanowanej?
                                  naprawde potwierdzasz ze szkoda z toba gadac
                                  • nevra Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 21.04.05, 19:04
                                    Owszem, planują. Tylko jedni mają w tym cel, dla nich prosty - zlikwidowć
                                    kogoś, kto im przeszkadza, był swiadkiem czegoś niewygodnego, lub zrobic to na
                                    zlecenie. A inni próbują pójść sie "zabawić", jak było w przypadku tej
                                    nieszczęsnej dziewczyny. Ubaw mieli po pachy, teraz pora najwyższa, żeby nigdy,
                                    nawet, gdyby sie przypadkiem trafiło trzęsienie naszej polskiej ziemi, nie
                                    mieli kontaktu ze światem zewnętrznym. Więc nie pozostaje nic innego, jak kara
                                    śmierci. Tylko to daje 100 % pewności. I proponuje skończyc tę dyskusję, bo
                                    potworom i zwyrodnialcom okazywanie jakichkolwiek ludzkich uczuc sie nie
                                    należy.
    • Gość: kat Tylko kara śmierci w taki sposób w jaki oni IP: *.wroclaw.mm.pl 19.04.05, 11:40
      tej śmierci komuś zadali. A miłosierdzie później, owszem wtedy już się należy.
      A przeciwników kary śmierci na przymusowe oględziny ofiar zbrodni.
    • adminn Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 19.04.05, 14:57
      Nigdy się chyba nie nauczę przebaczać tak jak Papież przebaczał. Nie potrafię i
      jestem za karą śmierci.
    • no.logo Pytanie do prawników 19.04.05, 15:07
      Jakie są szanse (i czy w ogóle o tym się w Polsce rozmawia?) na wprowadzenie do KK przepisu o dożywociu bez możliwości ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie?
      • Gość: marco-van-basten do pani agasik4 IP: *.media4.pl 19.04.05, 16:29
        jeśli nie kara śmierci to dożywotnie więzienie bez możliwości wyjścia po np. 25
        latach
        nazwanie ich zwierzętami to obraza zwierząt.
        pani agasik4, przepraszam ile ty masz lat dziewczyno?
        czytałaś co oni zrobili?
        to nie była bijatyka na noże pod wiejską dyskoteką. oni tę dziwczyne porwali,
        gwałcili , cięli szkłem , a kiedy uciekła poraniona złapali ją, zawlekli do
        tego domu, oblewali wodą (twierdzili ze chca ja umyć, bo chcieli ja dalej
        gwałcić)
        gwałcili dalej a potem pchnęli nożem i wrzucili do bajora.

        więc jakie są twoje propozycje?
        zwolnić?
        ktoś taki sam skreśla się z grona ludzi.
        nic ich nie usprawiedliwia anie nie powinno wpłynąć na łagodzenie kary
        zdrowym odruchem byłaby zwykła kula w łeb.
        ale ponieważ polskie prawo takiej kary nie przewiduje( słusznie lub nie)
        to powinni do końca życia siedzieć w więzieniu, bez szans na to że jeszcze
        kiedyś wyjdą na wolność


        • mr_pope Re: do pani agasik4 19.04.05, 16:50
          O ile zauważyłem, choć oczywiście mogłem się pomylić, agasik nie jest
          zwolenniczką wypuszczenia ich na wolność, tylko przeciwniczką kary śmierci. A
          swoją drogą brutalność nie ma tu nic do rzeczy, tylko fakt, że zamordowali z
          premedytacją. Czy uznałbyś ich za mniejszych zwyrodnialców, gdyby po gwałcie po
          prostu udusili dziewczynę?
          • Gość: Pomysl Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 19.04.05, 20:05
            Takie osobniki jak ty, wpierajace ludziom jakies nierealne prawdy moralne, sa
            wspolwinne zbrodniom codziennie popelnianym na niewinnych osobach. I zdaj sobie
            z tego sprawe. To wy wpatrzeni w swoja nieomylsnosc, wypaczacie prawo i
            bezpieczenstwo spoleczne. Tylko wysoce surowa i okrutna kara moze odstraszyc
            innych lub conajmniej spowodowac, ze zastanowia sie przed jej popelnieniem.
            Ciekawe, czy ta twoja uduchowiona moralnosc nie zmienila by sie w obliczu,
            podobnego mordu na osobie ci bliskiej lub tobie samej. Ciekawe czy po tym, tez
            zyczyla bys sobie, aby zwyrodnialcy mogli zyc za pieniadze i tak okradanych
            przez panstwo podatnikow. Zamiast plesc bzdury wysil sie i wyobraz sobie, co
            czula osoba gwalcona, katowana i mordowana. Wysil sie i postaraj przemyslec.
            Wyobraz sobie ich twarze, rece obmacujace i raniace skore, oddech, wsciekle
            oczy.... Jesli dalej uwazasz, ze czlowiek zdolny do okrutnego mordu jest godny
            zyc, to idz sie leczyc. Dla was obroncow wszelkiej postaci zbokow, mordercow,
            zwyrodnialcow i innych szumowin, jest niemozliwym zrozumienie tego, ze
            istnienie surowego prawa jest jedyna zapora przed powolna demoralizacja
            spoleczenstwa (szczegolnie mlodych pokolen). W przypadku istnienia kary
            smierci, popelniajacy zbrodnie sam dobrowolnie godzi sie na samounicestwienie.
            To on znajac koszt wlasnego postepowania, wybira swoj koniec. Trudno to
            zrozumiec. I nie gadajcie tu ludziom tych wyswiechtanych, tanich argumentow, o
            zrownaniu sie z mordercami. Nie badzcie smieszni, poniewaz wasza logika jest
            skrajnie dziecinna.
            • nevra Re: Do pani agasik4 19.04.05, 20:10
              Przecież ładuję to jej dziś do głowy przez pól i niiiiiiic
              • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 19.04.05, 20:19
                Proponuje, aby agasik4 oddala swoje dzieci lub rodzicow pod opieke owych panow.
                Zamiast proponowac debilne bzdury, niech udowodni swoje racje i wcieli je w
                czyny. Najlepiej mowic i miec milosierdzie z dystansu. Mam pytanie do agasik4:
                Czy uwazasz, ze homoseksualisci maja prawo do adopcji dzieci lub zawierania
                slubow ?
                • agasik4 Re: Do pani agasik4 19.04.05, 23:27
                  mam wrazenie ze nie przeczytales nawet polowy tego co napisalam a to co jest w
                  tym watku i tobie sie niepodoba przypisales mi - ok twoj problem

                  mr_pope probowal to wyjasnic w skrocie ale masz to gdzies - to tez twoj problem

                  w przeciwienstwie do nevry podalam w jednym watku nie debilne bzdury tylko cos
                  co zastosowano w praktyce i to cos zdalo egzamin - chcesz uznac ze ten pomysl
                  jest debilny ok ale udowodnij dlaczego zamiast atakowac

                  moje dziecko na razie nie potrzebuje opieki innych osob, ma mnie

                  co do homoseksualistów to uwazam ze niech sobie zawieraja sluby, ich sprawa
                  mam nadzieje ze kosciol nigdy ich nie zalegalizuje
                  a co do adopcji dzieci - to jest trudny temat i nie mozna w nim uogolniac ze
                  wszyscy sa zli i skrzywdza dzieci
                  nie wiem w jaki sposob sprawdzac takie pary, czym sie kierowac w decyzji o
                  adopcji
                  nie mam tez pojecia o tym jak wyglada zycie dzieci w takich rodzinach (?)
                  chodiz mi m.in. o to czy maja problemy sama z soba, czy maja problemy z
                  utozsamieniem siebie, swojej seksualnosci itp
                  • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 19.04.05, 23:50
                    Ok. Zapytalem sie ciebie o homoseksualistow, poniewaz jesli ktos dopuszcza aby
                    dziecmi z domow dziecka, osobami specjalnej troski lub ludzmi starszymi,
                    opiekowali sie przestepcy to znaczy, ze nie powinien miec nic przeciwko
                    umieszczeniu dzieci w kochajacych sie rodzinach zastepczych gejow.
                    Powiem ci jakie prawo sie sprawdzilo i nie trzeba zadnych eksperymentow. Jedyne
                    prawo, kotre pozwalalo utrzymac w ryzach zwierzace zapedy "ludzi" pozbawionych
                    moralnosci bylo to, kotre pozostawiono w imie rozwoju cywilizacji. To bylo
                    skuteczne prawo - kiedy zlodziejowi obcinano rece, przestepce wychlostano lub
                    zakuto w dyby, mordercow wysylano na katorge lub pod topor. To prawo pozwalalo
                    na opanowanie ludzkich instynktow, ktore nire zmienily sie na jote od poczatku
                    isnienia naszego gatunku. Moja teze udowadnia codziennosc, ktore dzieki
                    humanizmowi zle rozumianemu powoduje stopniowa degeneracje spoleczenstwa,
                    postepujaca z kazdym nowym pokoleniem. Humanizm tak, ale w innych sferach
                    zycia, w obrebie prawa nie. Kara musi przerazac, powodowac panike na sama mysl
                    o niej. Prawo ma stac na strazy ludzi, kotrzy postepuja wedle spolecznie
                    przyjetych zasad, a tych kotrzy je lamia ma karac z cala surowoscia. To nie
                    prawo wydaje wyrok skazujacy, tylko ludzie je lamiacy wydaja go na siebie.
                    Dzieki takim ludziom jak ty, starajacym sie udowodnic czlowieczenstwo w
                    bestiach o ludzkich ksztaltach tylko nawarstwia problemy spoleczne.
                    • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 19.04.05, 23:53
                      Dodam jeszcze, ze skoro twoje dziecko ma rodzicow, to sie ciesz. Co sie stanie
                      jak ich zabraknie, bo jakis debil przyjdzie sie zabawic z mama i zabic ja na
                      oczach skatowanego ojca. Kto wie, czy moze po jakims czasie do domu dziecka nie
                      wysla podobnego typa, aby sie nimi zaopiekowal.
                      • agasik4 Re: Do pani agasik4 20.04.05, 00:08
                        bedzie mial psa - niezrozumiesz tego bo za malo wiesz a ja nie chce tego tutaj
                        mowic, chyba wcale nie chce o tym myslec
                        • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 20.04.05, 20:55
                          Nie chce byc tutaj zle zrozumialy ale uwazasz, ze o przyszlosci dzieci swoich
                          dzieci moze decydowac (w razie smierci rodzicow) wasz pies ? :))) Oczywiscie
                          rozumiem o co ci chodzilo. Dziwnie zastosowany sarkazm. Co do mojej wiedzy, to
                          nie oceniaj mnie po wymianie zdan, bo moze wiem wiecej niz ci sie wydaje.
                          Rozumiem pobudki, ktore sprawiaja, ze w ten, a nie w inny sposob postrzegasz
                          swiat i prawo. Naprawde. Sam tez bym chcial wierzyc, ze czlowiek
                          zdemoralizowany do cna, moze sie zmienic. Fajny bylby nasz swiat, ale taki nie
                          jest. Dlatego twoje i ludzi tobie podobnych chciejstwo i iluzje, maja niewiele
                          do czynienia z rzeczywistoscia, ktora cie otacza. O okrucienstwach dokonywanych
                          codziennie slyszysz tylko z mediow, co stawia cie w bardzo wygodnej pozycji
                          widza i sedziego. Nie jestes i nie bylas czescia swiata, ktory rzadzi sie
                          prawami dzungli. Tam obowiazuja inne prawa. Ten kto rozumie tylko sile, bedzie
                          respektowal tylko silne prawo. Przeciez ludzie postulujacy o wprowadzenia kary
                          smierci nie mowia, aby stosowac ja pernamentnie. Sa jednak przypadki, w ktorych
                          obelga dla ofiary i rodziny ofiary, jest pozostawienie sprawcy przy zyciu. Co
                          do tej konkretnej sprawy, nie wypowiadam sie pozniewaz nie jestem sedzia i znam
                          ja z prasy. Mowie tu o przypadkach bezwzgednego i niezaprzeczalnego okrutnego
                          mordu, a taki przypadki sie coraz czesciej zdarzaja (niestety). Dalsza zwloka i
                          zaslanianie sie czlowieczenstwem jest niebezpieczna spolecznie, poniewaz chyba
                          tylko slepy nie zauwaza w Polsce na kazdym szczeblu spolecznym poglebiajacej
                          sie degeneracji (wenery) toczacej nasz kraj. Nie wiem czy wiesz, ale Polska
                          nazywana jest Meksykiem Europy. Jest to grozne tak dla ciebie, jak i dla twoich
                          dzieci, ktorym przyjdzie zyc w jeszcze wiekszej dzungli. Zastanow sie nad tym.
                          Istnienie surowych zasad w prawie i nawet bestialskich metod wykonywania
                          wyrokow jest tylko srodkiem zapobiegawczym, swiadomosc istnienia takiego
                          surowego prawa na wielu ludzi dziala by prewencyjnie. A jesli nie, to napewno
                          bezwzgledne wykonawstwo wyrokow. Po to jest prawo, ma ono byc efektywne.
                          • agasik4 Re: Do pani agasik4 20.04.05, 22:29
                            > Nie chce byc tutaj zle zrozumialy ale uwazasz, ze o przyszlosci dzieci swoich
                            > dzieci moze decydowac (w razie smierci rodzicow) wasz pies ? :))) Oczywiscie
                            > rozumiem o co ci chodzilo. Dziwnie zastosowany sarkazm.

                            Nie Pomysl, nie wiesz o co chodzi i daje 100% nie rozumiesz o co chodzi. To nie
                            jest sarkazm ani nic smiesznego.
                            A ja tego nie bede tutaj poruszac z wielu wzgledów.

                            Co do mojej wiedzy, to
                            > nie oceniaj mnie po wymianie zdan, bo moze wiem wiecej niz ci sie wydaje.

                            Nie, nie oceniam cie. Nie wiem co wiesz, wiem tylko tyle co powiesz.

                            > Rozumiem pobudki, ktore sprawiaja, ze w ten, a nie w inny sposob postrzegasz
                            > swiat i prawo. Naprawde.

                            Rozumiesz? Do tej pory wydawalo mi sie ze nie rozumiesz. MOze masz racje ze to
                            latwowiernosc wierzyc ze ludzie sa wstanie sie zmienic, zrozumiec swoje bledy i
                            wyciagnac z tego wlasciwe wnioski i kroki w dalszym zyciu. Moze, ale ja wierze
                            i znam przypadki ze tak sie stalo.

                            To nie jest moje chciejstwo. To nie tak ze niespotykam sie z okrucienstwem w
                            realu. Niezapominaj ze mnie nie znasz, nie znasz mojego zycia.

                            > zaslanianie sie czlowieczenstwem jest niebezpieczna spolecznie, poniewaz
                            chyba
                            > tylko slepy nie zauwaza w Polsce na kazdym szczeblu spolecznym poglebiajacej
                            > sie degeneracji (wenery) toczacej nasz kraj. Nie wiem czy wiesz, ale Polska
                            > nazywana jest Meksykiem Europy.

                            Nie zasłaniam sie człowieczenstwem i nie jestem slepa na to co sie dzieje.
                            Jest coraz gorzej. Tyle ze wprowadzenie kary smierci w Polsce nie wiele
                            zdziala. Ja jestem za zaostrzeniem prawa ale nie w ten sposob. Niech morderca
                            czy inny okrutny przestepca siedzi w wiezieniu, niech go skaza na dozywocie i
                            niech to dozywocie bedzie naprawde dozywociem a nie wieloletnim wiezieniem.


                            PS.Czy uwazasz ze matka która przez kilka lat ciaga własna corke po melinach
                            pijackich, brudna i głodna, wielokrotnie pobita i zaczepiana przez pijakow, nie
                            zasluguje na ostatnia szanse opamietania sie? ze nie ma mozliwosci by zmienila
                            sie i zaczela naprawde byc matka? - bardzo mnie interesuje jak na to patrzysz
                            • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 20.04.05, 22:56
                              Juz odpowiadam. Uwazam, ze ludzi popelniaja bledy i potrafia sie zmienic.
                              Powinni dostac szanse od losu i ja wykorzystac. Jak najbardziej, a szczegolnie
                              ktos kogo uzaleznienie zmienilo w "ducha". Wspomniana matka, ma pelne prawo do
                              pomocy, jesli tego chce oraz prawo do przebaczenia. Moj stosunek do ludzi
                              lamiacych prawo lub zycie innym ludziom, wcale bardzo nie odbiega od twojego. Z
                              ta roznica, ze dla mnie czlowiek odbierajacy zycie drugiemu czlowiekowi dla
                              zabawy, pozbawia sie wszelkich praw. Jest smieciem, nie majacym prawa do
                              niczego, a szczegolnie szacunku innych. Nikt nie mowi, ze ludzie sie nie
                              zmieniaja. Jesli mialas bliski kontak ze tamtym swiatem, to pewnie znasz wielu
                              co potrafili sie zmienic. Ja takich tez znam i zawsze w nich wierzylem. Jest
                              tylko duza roznica pomiedzy czlowiekiem ktory zbladzil, a bestia bez zasad i
                              moralnosci o ludzkich ksztaltach (uzywam takiego slownictwa, poniewaz nie chce
                              sie tu wyrazac). Podstawa prawa i sadownictwa jest zabezpieczenie
                              przestrzegania uznanych przez spoleczenstwo zasad. Tu nie chodzi o to, jak
                              bardzo krwawe jest prawo, tylko jak bardzo wydajne i przestrzegane. Zaslanianie
                              sie religia lub prawem w innych panstwach i przyjmowanie jednego slusznego
                              modelu prawa, jest bledem. Poniewaz warunki w kazdym panstwie, jak i mentalnosc
                              polaczona z moralnoscia sa wszedzie inne. Dlatego prawo nie powinno miec
                              sztywnych ram. W chwili obecnej, aby uporzadkowac to co sie dzieje w Polsce,
                              potrzeba drakonskiego prawa z bardzo surowymi karami. Zgodze sie z toba, ze
                              mozna zamienic smierc na dozywocie, ale nie w stylu jaki prezentuje nasze
                              panstwo. Wiezienie powinny zamienic sie w galery, a wiezniowie swoja ciezka
                              praca powinni odplacic za przestepstwa dokonane na spoleczenstwie. Tylko wtedy
                              mozna zdobyc sie na litosc. Jednak wysuwane propozycje wysylania takich
                              delikwentow do domow specjalnej troski, domow dziecka lub spokojnej starosci,
                              jest bezczelnoscia i nieludzkim podejsciem do ludzi i tak, juz poszkodowanych
                              przez los. Nie wiem czy sie to tobie podoba, ale tak mysle. Podrawiam.
                              • agasik4 Re: Do pani agasik4 20.04.05, 23:26
                                Dla mnie tez człowiek mordujacy innego, nie wazne z jakich pobudek, nie
                                zasluguje na to zeby otaczac specjalnymi przywilejami. Takiemu trzeba udowodnic
                                co zrobic, skazac i umiescic w wiezieniu do konca jego zycia. Zabicie go nic
                                nie zmieni, skroci jego kare a powinien odbywac ja dlugo, w wiezieniu.
                                Ja takich ludzi nieszanuje ale braku szacunku nie rozumiem jako prawa do
                                zabijania.
                                Nie wiem jaki swiat masz na mysli - mam nadzieje ze nie przestepców?!
                                Znam ludzi, znalam ludiz ktorzy popelniali wieksze czy mniejsze bledy ale
                                zmienili sie.
                                Zgadzam sie z toba ze prawo powinno byc skuteczne czyli wydajne i przestrzegane
                                przez ludzi i instytucje za nie odpowiedzialne. Tyle ze w naszym kraju jeszcze
                                nam daleko do takiego stanu.
                                Co do zmian prawa karnego w Polsce uwazam inaczej. Powinno zlagodzic sie kary
                                za przestepstwa takie jak kradziez, spowodowanie wypadku itp. Tu niepotrzebne
                                sa kary wiezienia. Wysokie kary pieniezne bylyby skuteczniejsze. Natomiast
                                przestepstwa ciezkie, morderstwa, gwalty, napasci powinny byc bardziej surowe.
                                Taki przestepca nie powinien odbywac smiesznej kary kilku lat wiezienia.
                                U nas dozywocie to tak naprawde kilkanascie lat wiezienia. Zobacz ze morderca 3
                                włąsnych dzieci dostal 25 lat i czuje sie pokrzywdzony. Matka ktora brala w tym
                                udzial jeszcze mniej.

                                > przez los. Nie wiem czy sie to tobie podoba, ale tak mysle. Podrawiam.

                                Ok, w tej kwestii mamy inne zdanie. Ja nie podchodze do tego co myslisz z
                                perspektywy tego czy mi sie to podoba czy nie. To nie o to przeciez chodzi.
                                Kazdy z nas ma prawo dla wlasnych pogladów :-)

                                tez pozdrawiam
                                • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 21.04.05, 20:34
                                  Oczywiscie, ze kazdy ma prawo do wlasnych pogladow. Bardzo szanuje twoje :)
                                  Szczegolnie, ze niezwyklym w naszym spoleczenstwie jest to, ze je masz tak
                                  precyzyjnie okreslone. Powiedzialem juz, ze tez chciabym, aby swiat byl
                                  idealny. To chyba normalne? Podtrzymujac swoje zdanie o KONIECZNOSCI
                                  wprowadzenia kary smierci, zaostrzenia wszelkich kar, zamiany "uzdrowisk" w
                                  kopalnie np. uranu, kamieniolomy, wysypiska ...., podpieram sie tylko faktami.
                                  Spoleczenstwo polskie nie wie co to wolnosc, dostajac w jednej chwili ja w
                                  prezencie, zwariowalo od zachlysniecia sie nia. Blednie rozumiejac jej
                                  znaczenia, jako mozliwosc robienia wszystkiego co sie komus podoba. Dlatego na
                                  obecna chwile potrzebane jest nam surowe, silne prawo trzymajace na uwiezi
                                  wszelkie negatywne instynkty ludzkie, ktore uaktywnily sie wraz z nowa
                                  rzeczywistoscia. Prawo obecne nie jest skuteczne - politycy, urzednicy,
                                  policja, pospolici obywatele i przestepcy, czyli my wszyscy. Mamy w tym samym
                                  miejscu obecne prawo. Czyli w d..., tam je wlasnie mamy. Jesli chcemy silnego
                                  panstwa, oferujacego stabilna podstawe do rozwoju obywateli, biznesu,
                                  wlasnosci, mlodziezy .... musimy miec "silnego i sprawiedliwego ochroniarza"
                                  nad naszymi glowami. Nie mowie, ze ma taki "krwawy terror" trwac w
                                  nieskonczonosc. Ale poki co dla wlasnego dobra, musimy zadbac o spoleczna
                                  dyscypline. Sam osobiscie nie jestem za zabijaniem niczego, jednak teraz jest
                                  to potrzeba chwili, w jakiej zanalazla sie nasza Ojczyzna. Z zdeprawowany
                                  spoleczenstwem nikt nie bedzie chcial miec nic wspolnego. W zaostrzeniu prawa o
                                  to chodzi, aby znow z grupy "rozanielonych" wolnoscia ludzi, stworzyc silny i
                                  praworzadny narod. Chyba kazdy normalny Polak tego sobie zyczy. No, chyba, ze
                                  obecna rzeczywistosc jest dla niego bardziej oplacalna, ale jak dlugo ?
                                  Pozdrawiam.
                                  • nevra Re: Do pani agasik4 21.04.05, 20:58
                                    Kwintesecja paru myślacych podobnie. Popieram w 100%.
                                    • agasik4 a teraz do nevry 21.04.05, 22:34
                                      dziewcyzno, wspolczuje ci
                                      na sile probujesz wyrazic tu swoje poglady a robisz wrazenie ze ich nie masz
                                      raz piszesz ze mordrcy nie mysla po czym po moim zapytaniu tlumaczysz mi co
                                      mysla
                                      zabicie jest zabiciem i nie ma znaczenia czy jest to morderstwo czy wykonanie
                                      kary smierci - wydaje mi sie dziwne ze tego nie rozumiesz ale to wkoncu twoj
                                      problem

                                      podpinasz sie pod to co pisze Pomysl - porownaj co piszesz ty a co on
                                      on ma poglady, umie je wyrazic, umie dyskutowac a ty?
                                  • agasik4 Re: Do pani agasik4 21.04.05, 22:30
                                    Tez wydaje mi sie ze kazdy chcialy zyc w idealnym swiecie. Tyle ze problemem
                                    byloby pewnie ustalenie co to jest ten idealnym swiat :-) Dla kazdego pewnie
                                    znaczy to co innego i zawsze znalazłby sie ktos niezadowolony.
                                    Zgadzam sie tez z tym ze obecnie potrzebne jest zaostrzenie kar wobec ciezkich
                                    przestepstw. To co sie teraz dzieje mozna nazwac zdziczeniem. Wystarczy
                                    popatrzec co wyprawia mlodziez gimnazjalna a co dopiero mlodziez.
                                    Czy kara smierci okazalaby sie skuteczna bronia wobec brutalnosci przestepców
                                    mozna tylko gdybac. Tak naprawde mozna by było to stwierdzic dopiero po jej
                                    wprowadzeniu i ocenie na przestrzeni kilku lat. Ja uwazam ze to by nic nie dalo
                                    ale przeciez moge sie mylic. Nie jestem nieomylna.
                                    U nas jest tak duzo do zrobienia zeby poprawic bezpieczenstwo ludziom ze nie
                                    mozna oczekiwac ze szybko nastapia zmiany na lepsze.
                                    Zobacz ze ludzie gina tez w okrutny sposob "tylko" z powodu głupoty ludzi
                                    posiadajacych psy. A wydaje sie ze jest to cos co mozna by bylo łatwo zmienic i
                                    egzekwowac od wlascicieli psow prawidłową opieke nad nimi. A tak nie jest.

                                    pozdrawiam
                                    Aga
                                    • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 21.04.05, 22:56
                                      Dziekuje ci agasik4 za mila i pouczajaca rozmowe. Uznaje twoje racje i wbrew
                                      pozorom rozumiem. Twoj ostatni post mogl by byc w duzej czesci i moim. Zgadzam
                                      sie w 100% - Nikt nie jest nieomylny. Powiem tylko, ze z pozycji czlowieka
                                      znajacego swiat ludzi z wielu punktow odniesienia i znajac mentalnosc ludzi
                                      lamiacych prawo, uwazam to co uwazam. Lamanie przyjetych spolecznie i znanych
                                      ogolowi zasad, jest wyborem czlowieka je lamiacego. Wbrew pozorom niczym sie
                                      ten wybor nie rozni od tych, ktore podejmujemy w zyciu codziennym - gdyby kozka
                                      nie skakala to by nozki nie zlamala :) Nasze dzialanie wywoluje skutek, a jesli
                                      skutek jest scisle okreslony przez prawo i dlatego przewidywalny, wtedy jest to
                                      dzialanie z premedytacja. Jakie by to prawo nie bylo, jesli okresla kare
                                      smierci za dane wykroczenie, to czlowiek lamiac je, automatycznie wydaje na
                                      siebie wyrok. Mozesz go nazwac samobojca. Bo w tym przypadku nim jest. Co do
                                      problemow natury moralnej zwiazanych z kara smierci. Nikt nie powinien byc
                                      dumny z zabijania drugiej istoty, czy to w imie prawa lub zwyklej zabawy.
                                      Jednak czasami warto poniesc straty dla dobra ogolu. Poniewaz zadaniem panstwa
                                      i prawa jest stanie na strazy dobra ogolu, przeciez po to zrzeklismy sie (my
                                      ludzie), czesci wolnosci tworzac podwaliny pod dawne panstwa. Wbrew temu co
                                      wielu ludzi sadzi, na ulicach trwa "wojna" o wladze, pieniadze, wplywy... jesli
                                      prawi obywatele nie chca jej przegrac, musza czasami podjac decyzje niezgodne z
                                      ich moralnosci i przekonaniami dla dobra swojego i innych pokolen. Mowi sie:
                                      Zycie, to nie jest bajka - wierz mi to prawda. Pozdrawiam.
                                      • agasik4 Re: Do pani agasik4 21.04.05, 23:19
                                        Ja tez dziekuje za rozmowe :-)
                                        Z twojej wypowiedzi wycinam jedno zdanie. Wazne zdanie.

                                        "Nikt nie powinien byc dumny z zabijania drugiej istoty, czy to w imie prawa
                                        lub zwyklej zabawy."

                                        pozdrawiam
                                        Aga
                    • agasik4 Re: Do pani agasik4 20.04.05, 00:05
                      > Ok. Zapytalem sie ciebie o homoseksualistow, poniewaz jesli ktos dopuszcza
                      aby
                      > dziecmi z domow dziecka, osobami specjalnej troski lub ludzmi starszymi,
                      > opiekowali sie przestepcy to znaczy, ze nie powinien miec nic przeciwko
                      > umieszczeniu dzieci w kochajacych sie rodzinach zastepczych gejow.

                      Akurat w tej kwestii nie mam wyrobionego zdania. Za malo wiem.

                      > Powiem ci jakie prawo sie sprawdzilo i nie trzeba zadnych eksperymentow.

                      Jednak było coś nie tak w tym prawie skoro ono nie przetrwalo.
                      Nie wyobrazam sobie w dzisiejszych czasach takiego prawa. Chodzących po ulicach
                      okaleczonych ludzi.
                      Wiezienie wydaje mi sie lepszym rozwiazaniem niz okaleczanie i zabijanie.
                      Karzac kogos za przestepstwo nie mozemy kierowac sie tymi samymi pobudkami jak
                      przestepca bo to zrownuje nas z nim.

                      > Dzieki takim ludziom jak ty, starajacym sie udowodnic czlowieczenstwo w
                      > bestiach o ludzkich ksztaltach tylko nawarstwia problemy spoleczne.

                      Hmm, moze i nawarstwiam problemy spoleczne ale zupelnie z innych przyczyn - nie
                      ma to nic wspolnego z tym watkiem.
                      Uwazasz ze brutalny czyn odczłowiecza? To nadal jest człowiek, najgorsze
                      zwierze na ziemi.
                      • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 20.04.05, 00:10
                        Czy twoje podejscie do czlowieka i czlowieczenstwa wynika z wiary w hebrajska
                        legende o stowrzeniu swiata ? A jesli to tylko legenda i nic innego. A my
                        zyjemy tu i bandyta katujacy swoja ofiare, nie jest czlowiekiem, nie jest nawet
                        zwierzeciem. Wlasnie te polistoty zeruja na latwowiernosci takich jak ty.
                        Zrozumiesz to kiedys, jak poznasz to srodowisko.
                        • mr_pope Re: Do pani agasik4 20.04.05, 19:23
                          W takim razie dlaczego zatrzymywać się na karze śmierci dla mordercy? Żeby prawo
                          było skuteczne na śmierć posyłajmy także małżonka skazanego, dzieci, rodziców,
                          kota, rybki oraz psa, sąsiadów, dom zburzmy a ziemię zaorajmy i obłóżmy klątwą.
                          I za każde przestępstwo taka kara. To nam zagwarantuje spokój. Tak?
                          • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 20.04.05, 20:28
                            Nie osmieszaj sie chlopie. Nie bede komentowal twojej skrajnie glupiej
                            wypowiedzi, bo naprawde nie wiem jak rozmawiac z kims kto wyciagnal takie
                            wnioski z moich postow.
                            • mr_pope Re: Do pani agasik4 20.04.05, 23:32
                              Chyba czegoś jednak się dopatrzyłeś w swojej wypowiedzi jeśli twierdzisz, że to
                              mój wniosek z Twoich postów. Ja tylko pytam czemu się nie pójść dalej ponad karę
                              śmierci dla tych śmieci, jeśli prawo skuteczne jest tylko wówczas gdy okrutne. I
                              tyle.
                              • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 21.04.05, 20:43
                                Dopatrzylem sie dokladnie tego, co powiedziales. Popadanie w przesade,
                                sugerujaca dziwactwo moich pogladow, majaca na celu osmieszyc ich slusznosc,
                                wywolalo chyba oczywista reakcje z mojej strony. A czego oczekiwales, ze cie
                                zbluzgam ? Sam dobrze wiesz, o co mi chodzilo i napewno, zdajesz sobie z tego
                                sprawe. Chyba, ze jestes dzieckiem to przepraszam. Masz do tego prawo. To
                                bardzo dobrze, ze w tak mlodym wieku starasz sie rozwiklac sprawy dotyczace
                                prawa, problemow spolecznych. Moze jak dorosniesz wyrosnie z ciebie wielki
                                intelektualista. Jesli tak jest, to brawo i masz prawo reagowac tak, jak
                                zareagowales.
                                • mr_pope Re: Do pani agasik4 21.04.05, 23:46
                                  Nie próbuj być ani dowcipny, ani złośliwy, bo Ci to nie wychodzi. Z
                                  przyjemnością wytknąłbym dorosłemu błędy ortograficzne, ale sam jako dziecko
                                  zapewne popełniam ich jeszcze więcej. Chylę czoła przed intelektem, które
                                  skuteczność prawa widzi w jego okrucieństwie. Znaczy w Chinach przestępstw w
                                  ogóle nie ma.
                                  • Gość: Pomysl Re: Do pani agasik4 IP: 193.129.161.* 22.04.05, 00:06
                                    Nie wiem jak ci odpowiedziec :))) Porownanie naduzywania kary smierci w Chinach
                                    do tego co ja mowie, jest kolejnym dziwnym zabiegiem z twojej strony.
                                    Przeczytaj sobie kilka postow wyzej i moja rozmowe z agasik4 z dnia
                                    dzisiejszego, to moze rozjasni ci, o co mi chodzi. Pistolet nabity w rekach
                                    samobojcy, jest tym samym co kara smierci w rekach panstwa. Nikt nie namawia
                                    tych ludzi do wykroczen zagrozonych kara smierci. Robiac to, sami wydaja na
                                    siebie wyrok. Wtedy to ryzyko wpisane jest w akcje przez nich podjete. Prawo
                                    skutecznie ciebie i mnie chronic, przed ludzmi o skrajnie zwierzecych
                                    instynktach. Co do Chin. Oczywiscie nie pochwalam zabijania wiezniow
                                    politycznych, bo ofiary sa takimi w wiekszosci. Ale nie bedac Chinczykiem lub
                                    nie zyjac w Chinach trudno mi powiedziec, czy tak surowe prawo daje efekty i
                                    pozwala zapanowac nad taka masa ludzi, kultur, religii ... . Kto wie ? Nie bede
                                    oceniac i wcibiac nosa w nie swoje sprawy. Zamiast starac sie skupic na
                                    koncowym efekcie - smierci skazanego, skup sie na prewencyjnych zadaniach
                                    takiej kary. Efekt koncowy jest skutkiem wolnej woli i wyboru skazanego.
                                    Dlaczego uwazasz, ze nie nalezy okazac szacunek jego wyborowi. Skala
                                    okreslajaca, na ile okrutne prawo jest skuteczne jest tylko zalezna od
                                    spoleczenstwa i jego demoralizacji. To ono ustala na ile straszne ma byc prawo.
                                    Mam nadzieje, ze tym razem zrozumiales sedno mojego punktu widzenia.
                          • nevra Re: Do pani agasik4 21.04.05, 19:12
                            Odpowiedzialność zbiorową już odpracowaliśmy.
                            • mr_pope Re: Do pani agasik4 21.04.05, 23:47
                              Karę śmierci też.
                  • nevra Re: Do pani agasik4 21.04.05, 19:07
                    W ramach podawania debilnych bzdur zwrócę ci uwagę, że tam gdzie złodziejom
                    obcina sie ręce, ilość kradzieży maleje. Jak sie od tego humanitarnie odchodzi,
                    to złodzieje się mnożą, jak króliki.
              • agasik4 Re: Do pani agasik4 20.04.05, 00:09
                Jak chcesz mi cos ladowac do glowy to zawsze podaj argumenty :-)
                bo inaczej nie dziala
    • map4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 20.04.05, 09:48
      Trochę Wam się chyba dyskusja na manowce stoczyła. Nie raz i nie dwa rozmawiano
      tutaj o karze śmierci. Pewne argumenty za nią przemawiają a pewne jej przeczą.
      Cechą immanentną tego typu dyskusji jest fakt, że każdy przekonuje, lecz nikt
      nie pozwala się przekonać. Tego typu spór proponuję odstawić na bok.
      Następną kwestią jest proponowany tutaj przez co poniektórych automatyzm
      wymierzania kary. Automatyzm jest z gruntu zły, ponieważ w naszej cywilizacji
      istnieją liczne zarówno obciążające jak i łagodzące czynniki kary. Jest ich
      tyle, a i ich wzajemne oddziaływanie jest tak skomplikowane, że nie da się ująć
      w żadną tabelkę. Gdyby się zresztą nawet dało, to doprowadziło by to jedynie do
      wyłączenia człowieka z procesu osądzania oskarżonego. Nie tędy droga.

      Następny aspekt. Zgodnie z konstytucją sądownictwo mamy dwuinstancyjne. Skazani
      za gwałt i mord korzystają więc jedynie z przysługujących im praw. Żądają
      rewizji wyroku i pragną wyjść na wolność do czasu ogłoszenia wyroku w apelacji.
      To jest normalne, podobnie zresztą jak normalna powinna być reakcja sądu.
      Uchylenie aresztu stosuje się bowiem wtedy, kiedy jakieś przesłanki wskazuja na
      to, że sąd pierwszej instancji mógł się pomylić, pojawiają się nowe dowody lub
      świadkowie. Jeśli coś się w sprawie zmienia. Artykuł nic o tym nie mówi, robiąc
      z igły widły a czytelnikom wodę z mózgu. Jeśli bowiem apelacja obrony oparta
      została na przesłaniu "bo mamy do niej prawo" to cienko jej szansę widzę,
      podobnie zresztą jak szanse wniosku o zawieszenie aresztu. Waga zarzutów jest
      zbyt duża. (Mam jedynie nadzieję, że i sąd będzie rozumował podobnie).

      Generalnie: oto kolejny przykład taniego dziennikarstwa ukierunkowanego na
      sensację. Jak sam tytuł artykułu wskazuje - dziennikarka nie może się pogodzić z
      faktem, że skazani śmią walczyć o swoją wolność. Bo ona przecież wie lepiej, niż
      sąd apelacyjny. Ona już wyrok wydała.

      Poszła do Faktu ! A sio !
      Razem z tym naczelnym, który takie gnioty przepuszcza.
      • thebutcher Map4 - Jak zwykle żałosny... 22.04.05, 23:44
        Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy o jakiej zbrodni toczy sie dyskusja. Te
        zwierzęta zgwałciły i zamordowały niewinną dziewczynę w sposób jakiego nie
        powstydziliby się ruscy najemnicy w Czeczenii! Oni juz nie powinni mieć żadnych
        praw. Powinni do końca życia cięzko tyrać w jakimś kamieniołomie, a w nocy być
        cw..ami reszty więźniów. Mówisz o tym że artykuł jest tendencyjny? A jaki ma
        być? Może ty nie masz uczuć, ani zdolności empatii, ale duża część osób na tym
        forum jest zbulwersowana tą zbrodnią i bezczelnościa wniosku sprawców. Dlatego
        też tytuł jest w porządku, a mógłby byc nawet dużo dosadniejszy (np: "Bezczelna
        próba unikniecia kary"). Spadaj na forum do Faktu! Tam są odpowiedni dla ciebie
        adwersarze.
        • map4 Re: Map4 - Jak zwykle żałosny... 25.04.05, 08:31
          thebutcher napisał:

          > Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy o jakiej zbrodni toczy sie dyskusja.

          Doskonale zdaję sobie sprawę, o jak bulwersującej zbrodni my tu rozmawiamy.
          Przypominam jedynie, że opinia publiczna żądna krwi i podpuszczana przez żądną
          sensacji prasę w przeszłości ferowała już wyroki, które potem ze wstydem trzeba
          było odkręcać, bo się w apelacji nie utrzymały.

          > Te
          > zwierzęta zgwałciły i zamordowały niewinną dziewczynę w sposób jakiego nie
          > powstydziliby się ruscy najemnicy w Czeczenii! Oni juz nie powinni mieć
          > żadnych praw. Powinni do końca życia cięzko tyrać w jakimś kamieniołomie, a w
          > nocy być cw..ami reszty więźniów.

          Za gwałt i morderstwo przewidziane są kary. Jeśli uważasz, że kary są zbyt
          niskie, to powiedz to wprost. Marząc zaś o zcw..eniu (jest takie słowo ?)
          oskarżonych marzysz po prostu o odpłaceniu przemocą na przemoc. Czy ty
          kiedykolwiek czytałeś biblię, a jeśli nawet: czy cokolwiek z niej zrozumiałeś ?
          Dobre dwa tysiące lat temu jednego gościa ukrzyżowali m.in. za to, że ośmielił
          się zmienić ustalony porządek świata wyrażony maksymą "oko za oko". Nic Ci nie
          świta ? A może jednak ? W końcu to było dość dawno temu, procec tego faceta
          został dość dobrze opisany, a Ty co roku święcisz jajka na pamiątkę tamtych
          wydarzeń.

          > Mówisz o tym że artykuł jest tendencyjny? A jaki ma
          > być? Może ty nie masz uczuć, ani zdolności empatii, ale duża część osób na tym
          > forum jest zbulwersowana tą zbrodnią i bezczelnościa wniosku sprawców.

          Sprawcy mają prawo czuć się niewinni, mają też prawo składać różne wnioski.
          Nie rozumiem Twojego osobistego ataku na moje domniemane uczucia lub zdolności
          empatii. Zauważam jedynie, że od ferowania wyroków są sądy, a prawo do obrony
          przysługuje wszystkim. Mnie również ta zbrodnia przeraża,
          co wcale nie oznacza, że proponuję wyjąć domniemanych sprawców spod prawa.

          > Dlatego
          > też tytuł jest w porządku, a mógłby byc nawet dużo dosadniejszy (np:
          > "Bezczelna próba unikniecia kary"). Spadaj na forum do Faktu! Tam są
          > odpowiedni dla ciebie
          > adwersarze.

          1. Złość piękności szkodzi. Wyluzuj.
          2. Twoja wściekłość oznacza jedynie, że merytoryczne argumenty Ci się skończyły.
          3. Zastanów się na spokojnie (chrześcijańsko wierzę, że jesteś do tego zdolny)
          nad kilkoma prawami, które w Europie przeważnie obowiązują:
          - prawa podstawowe są niezbywalne,
          - sądownictwo jest dwuinstancyjne,
          - państwo nie ma prawa zabijać swoich obywateli,
          - oskarżony jest niewinny; chyba, że wina zostanie mu udowodniona,

          I już zupełnie na koniec: nie raczyłeś zauważyć, że w poprzednim poście
          wyraziłem nadzieję, że apelacja zostanie odrzucona a areszt utrzymany. Nie
          zauważyłeś, że wytknąłem autorce merytoryczne błędy w artykule - na przykład
          brak informacji o podstawie apelacji. Wielu jeszcze innych rzeczy nie
          zauważyłeś, ale tak to już bywa, kiedy katolicka miłość bliźniego rzuci się
          komuś na oczy. Kiedy rozum śpi, budzą się demony.

          Pozwól zadziałać sprawiedliwości. Sprawiedliwość kieruje się rozumem, a nie
          sercem. Daltego właśnie ma opaskę na oczach.
          • thebutcher Re: Map4 - Jak zwykle żałosny... 25.04.05, 14:52
            Podziwiam zdolność analizy poszczególnych argumentów mojej wypowiedzi. To twoja
            stała metoda dyskusji, ale zapominasz, że całość nie jest równa sumie części...

            Mój atak na twoją osobę był spowodowany naszą ostatnią dyskusją o demonstracji
            w rocznice ataku na Irak, podczas której wykazałeś się wyjątkowym chamstwem
            oraz merytorycznych aspektów naszej obecnej dyskusji.

            > Sprawcy mają prawo czuć się niewinni, mają też prawo składać różne wnioski.
            > Nie rozumiem Twojego osobistego ataku na moje domniemane uczucia lub zdolności
            > empatii. Zauważam jedynie, że od ferowania wyroków są sądy, a prawo do obrony
            > przysługuje wszystkim.

            Ty w ogóle mało rozumiesz... Zwłaszcza jeśli ktoś ma inne poglady niż ty nie
            rozumiesz jego argumentów. O empatii mówiłem w kontekście twojego podejścia do
            sprawiedliwości i prawa. Sam studiuje min. prawo i znam dość dobrze jego
            zasady, jednak w tym konkretnym wypadku nie uważam żeby te ścierwa (oskarżeni)
            powinny jakies prawa posiadać.

            > Doskonale zdaję sobie sprawę, o jak bulwersującej zbrodni my tu rozmawiamy.
            > Przypominam jedynie, że opinia publiczna żądna krwi i podpuszczana przez żądną
            > sensacji prasę w przeszłości ferowała już wyroki, które potem ze wstydem
            trzeba
            > było odkręcać, bo się w apelacji nie utrzymały.

            Nie rozśmieszaj mnie człowieku! Jeśli tak hołdujesz prawu i jego zasadom, wiesz
            zapwne że naszym kraju gwałt nie jest nawet zbrodnia tylko WYSTĘPKIEM!
            • thebutcher Re: Map4 - Jak zwykle żałosny... 25.04.05, 14:57
              Sorry nacisnałem nie to co trzeba.

              Tak uważam że kara za gwałt powinna być wyższa. A za gwałt z morderstwem i
              torturami powinna być kara śmierci. I choc jestem katolikiem stanowisko
              kościoła to talnie mnie nie obchodzi w tym wypadku (to a propos twoich aluzji
              do chrześcijańskiego podejścia). Wściekłe psy sie zabija... Tych dwóch tez
              powinniśmy.

              Aha, ten morderca-Dorian ma jeszcze panienkę, na która przepisany jest cały
              jego majatek. Uważam że powinni jej to zabrać i przekazać matce ofiary. Nawet
              jeśli miało by się to wiązać z wyrzuceniem tej panienki i jej synka na bruk i
              zostawieniem bez grosza przy duszy.
              • map4 Re: Map4 - Jak zwykle żałosny... 25.04.05, 16:16
                thebutcher napisał:

                > Mój atak na twoją osobę był spowodowany naszą ostatnią dyskusją o demonstracji
                > w rocznice ataku na Irak, podczas której wykazałeś się wyjątkowym chamstwem

                Nie uważasz, że pretensje do mnie w sprawie wątku o Iraku powinieneś
                wyartykułować w wątku o Iraku ?

                > Ty w ogóle mało rozumiesz... Zwłaszcza jeśli ktoś ma inne poglady niż ty nie
                > rozumiesz jego argumentów.

                Możliwe.

                > O empatii mówiłem w kontekście twojego podejścia do
                > sprawiedliwości i prawa.

                Staram nieangażować się w tą sprawę emocjonalnie, choć przychodzi mi to z
                trudem. Możesz wyjaśnić mi, co takiego (Twoim zdaniem) nagannego jest w moim
                podejściu do prawa ?

                > Sam studiuje min. prawo i znam dość dobrze jego
                > zasady, jednak w tym konkretnym wypadku nie uważam żeby te ścierwa (oskarżeni)
                > powinny jakies prawa posiadać.

                Czy jesteś pewien, że to coś, co studiujesz to jest prawo ?
                Nie osmieszaj, proszę, swoich wykładowców twierdząc, że "dość dobrze" znasz jego
                zasady:

                - Nikt nie może być skazany na karę śmierci ani stracony. (Art. 2),

                - Nikt nie będzie poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu
                postępowaniu albo karaniu. (Art. 4),

                - Nikt nie będzie zmuszony do świadczenia pracy przymusowej lub obowiązkowej.
                (Art. 5, par. 2)

                - Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w
                rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony prawem. (Art.
                8, par. 1)

                - Każdego oskarżonego uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy
                zgodnie z prawem. (Art. 9 par. 1)

                - Każdemu oskarżonemu gwarantuje się poszanowanie jego praw do obrony. (Art. 9,
                par. 2)

                Wszystkie cytaty zaczerpnąłem z "Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej".
                (Jeszcze nie obowiązuje)
                Te prawa zaś są żywcem przepisane z "Konwencji ochrony praw człowieka i
                podstawowych wolności", ratyfikowanej przez RP i ogłoszonej w Dzienniku Ustaw nr
                61 pod pozycją 284 z 1993 roku wraz z protokołem nr 11, ogłoszonym w Dzienniku
                Ustaw nr 147, poz. 962 z 1998 roku.
                Co do odpowiednich artykułów Konstytucji RP - to już po prostu nie chciało mi
                się po internecie grzebać - choć zapewniam, że znalazłbym jeśli nie te same, to
                prawie takie same paragrafy.

                > Sorry nacisnałem nie to co trzeba.

                ???

                > Tak uważam że kara za gwałt powinna być wyższa. A za gwałt z morderstwem i
                > torturami powinna być kara śmierci.

                Parę postów wcześniej proponowałeś dożywocie, ciężkie roboty a w nocy
                przerabianie dupska na "jesień średniowiecza", że cytatem z klasycznego filmu
                się posłużę.

                > I choc jestem katolikiem stanowisko
                > kościoła to talnie mnie nie obchodzi w tym wypadku (to a propos twoich aluzji
                > do chrześcijańskiego podejścia).

                To chyba jakaś jednostka chorobowa. Słuchacie papieża, ale go nie rozumiecie.
                Co takiego skomplikowanego jest w przykazaniu "nie zabijaj", czego nie możesz
                zrozumieć ?

                > Wściekłe psy sie zabija... Tych dwóch tez
                > powinniśmy.

                To są ludzie. A instytucja "wyjętego spod prawa" też się niezbyt w historii
                sprawdziła.

                > Aha, ten morderca-Dorian ma jeszcze panienkę, na która przepisany jest cały
                > jego majatek.

                To jest jego problem - wygląda na to, że do końca swoich dni będzie gnił za
                kratami. Natomiast pieniądze jego damy są jej pieniędzmi. Chyba, że wywrócimy
                cały system prawny do góry nogami i zaczniemy np. wzorem Żydów burzyć domy w
                których mieszkają rodziny morderców. Ale wtedy zapomnij o "państwie prawa".

                > Uważam że powinni jej to zabrać i przekazać matce ofiary. Nawet
                > jeśli miało by się to wiązać z wyrzuceniem tej panienki i jej synka na bruk i
                > zostawieniem bez grosza przy duszy.

                W cesarskiej Japonii ucieczkę wojownika z pola bitwy karano ścięciem wszystkich
                mieszkańców wiosek do niego należących. Mniemam, że do czegoś w tym stylu
                zmierzasz ... marzysz ... śnisz ....
                Chyba się nie mylę ?
                • Gość: thebutcher Re: Map4 - Jak zwykle żałosny... IP: *.acn.waw.pl 25.04.05, 18:54
                  Zasosuję twoja metodę, ale nie chce mie się cytować...

                  1. To że studiuje min prawo nie oznacza, że się z nim zgadzam, ani że studiuje
                  na kierunku PRAWO. Niemniej jednak znam plskie prawo dość dobrze co potwierdzam
                  na egzaminach.

                  2. Gdybyś znał dokładnie Kodeks Cywilny wiedziałbyś że istenieje cos takiego
                  jak wady oświadczenia woli, a w tym wypadku jego pzorność, i że ich zaistnienie
                  czyni umowę ex lege nie ważną! Dlatego tez można zabrać panience tego śmiecia
                  wszystko o co na nią przepisał (nie jest jej małżonkiem). Zrobił to zapewne by
                  sąd nie mógł przyznac matce tzw. zadośćuczynienia ( nie myl z odszkodowaniem) z
                  tytułu utraty córki.

                  3. Z wątku o Iraku uciekłeś, a mnie zasugerowałeś żebym sie nie wtrącał do
                  spraw wrocławskich pisząc z Warszawy.

                  4. W twoim podejściu do prawa naganne jest to, że nie zauważasz, że prawo nie
                  jest jednoznaczne ze sprawiedliwością. Ja mówię o sprawiedliwości (czapa i
                  ścierwa), a ty o naszym prawie (sprawca i dożywocie z możliwością ubiegania się
                  o zwolnienie po 30 latach).

                  5.- Każdego oskarżonego uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy
                  > zgodnie z prawem. (Art. 9 par. 1)

                  Oni są skazani prawomocnym wyrokiem...

                  6.W pzrykazaniu nie zabijaj uderza jego ogólnikowość. Zabijamy zwierzęta, to
                  tych dwóch sqrwieli też możemy...

                  7.A propos kary za gwałt i morderstwo, podtzrymuję swoje stanowisko. Powinna
                  być kara śmierci lub (alternatywa) cieżkie roboty do końca życia (a robienie z
                  dupy jesieni średniowiecza to już ewentualny dobrowolny wkład współwięźniów,
                  choc mile widziany)

                  8. Cesarska Japonia? O czym ty bredzisz człowieku?
                  Stwierdzenie "odpowiedzialność zbiorowa" starczy, nie musisz podawać przykładu.
                  Juz ci wytłumaczyłem w któryms z powyższych punktów, że nie chodzi tu o
                  odpowiedzialnośc zbiorową.


                  • map4 Re: Map4 - Jak zwykle żałosny... 26.04.05, 11:22
                    Gość portalu: thebutcher napisał(a):

                    > Zasosuję twoja metodę, ale nie chce mie się cytować...
                    >
                    > 1. To że studiuje min prawo nie oznacza, że się z nim zgadzam,

                    To tak jakby zdać na prawo jazdy, a potem zacząć jeździć lewą stroną jezdni.
                    Hmmm. Mocno ryzykowne. Co najmniej :-)

                    > 2. Gdybyś znał dokładnie Kodeks Cywilny wiedziałbyś że istenieje cos takiego
                    > jak wady oświadczenia woli, a w tym wypadku jego pzorność, i że ich zaistnienie
                    > czyni umowę ex lege nie ważną! Dlatego tez można zabrać panience tego śmiecia
                    > wszystko o co na nią przepisał (nie jest jej małżonkiem). Zrobił to zapewne by
                    > sąd nie mógł przyznac matce tzw. zadośćuczynienia ( nie myl z odszkodowaniem) > z
                    > tytułu utraty córki.

                    Tam nie było żadnej umowy, tam był (upraszczając) plik banknotów. Kobieta jest
                    samotna, a z kim sypia i z kim ma dzieci nie interesuje ani Ciebie, ani
                    urzędników państwa polskiego. Skąd ma pieniądze - również nie jesteś uprawnionym
                    aby pytać. To wszystko jest bowiem chronioną sferą prywatną.
                    Zapominasz o jednym: rzekomy majątek nie został zabrany ofiarze opisywanej przez
                    nas zbrodni. Najpierw musiałbyś udowodnić pochodzenie tego majątku z
                    przestępstwa, potem przypisać je oskarżonemu, uzyskać wyrok, udowodnić jego
                    transfer i wreszcie (wyrokiem sądu oczywiście) orzec jego przepadek na rzecz
                    rodziny ofiary. Oczywiście pozostaje kwestia podziału pomiędzy wszystkie ofiary
                    tego bandziora, które najpierw muszą zostać zidentyfikowane, aby można było
                    wydać wyroki skazujące za każdy z zarzucanych mu czynów.

                    Ty mówisz jak być powinno, ja mówię jak jest. Szkoda, że nasze pozycje są tak
                    daleko od siebie. Widzisz - podążając za sprawiedliwością poszedłeś na potężne
                    skróty, łamiąc cały dorobek dwóch tysięcy lat pracy prawodawców. Proponujesz
                    prawniczą rewolucję, odrzucając prawie wszystkie fundamenty systemu prawnego i
                    robiąc sędziów panami życia, śmierci i majątku. Chcesz dać im władzę absolutną.
                    Aż tak im ufasz ?

                    > 3. Z wątku o Iraku uciekłeś, a mnie zasugerowałeś żebym sie nie wtrącał do
                    > spraw wrocławskich pisząc z Warszawy.

                    Merytoryczna dyskusja zamarła, więc "uciekłem" - niech Ci będzie.
                    Poza tym jest takie magiczne słowo - "urlop": ocean, plaża, palmy, rum, śniade
                    piękności, te rzeczy ... Nie tęskniłem. Polecam.

                    > 4. W twoim podejściu do prawa naganne jest to, że nie zauważasz, że prawo nie
                    > jest jednoznaczne ze sprawiedliwością. Ja mówię o sprawiedliwości (czapa i
                    > ścierwa), a ty o naszym prawie (sprawca i dożywocie z możliwością ubiegania
                    > się
                    > o zwolnienie po 30 latach).

                    Dodam od siebie: niestety, prawo nie jest tożsame ze sprawiedliwością. Ale
                    zabijanie to jest akt zemsty, a nie wymierzanie sprawiedliwości. Z
                    wcześniejszych postów wynika, że jesteś za karą śmierci, wiesz też doskonale, że
                    ja jestem przeciw. W pierwszym moim liście w tym wątku wyjaśniłem dlaczego, Ty
                    ciągle jeszcze nie podałeś swoich powodów. Ale nie musisz tego robić, bo ani Ty
                    mnie, ani ja Ciebie nie jesteśmy w stanie w tym akurat punkcie przekonać.

                    > 5.- Każdego oskarżonego uważa się za niewinnego do czasu udowodnienia mu winy
                    > > zgodnie z prawem. (Art. 9 par. 1)
                    >
                    > Oni są skazani prawomocnym wyrokiem...

                    W pierwszej instancji.
                    Patrz konstytucja: złożyli apelację, a że sądownictwo mamy w Polsce
                    dwuinstancyjne, to ciągle jeszcze tak naprawdę nie wiadomo.
                    Analogia do meczu bokserskiego jest uderzająca: po pierwszej rundzie prowadzi
                    prokurator. Walka jeszcze się nie zakończyła.
                    Ale chyba szkolonemu w prawie takich fundamentów podstaw prawa objaśniać nie
                    muszę... mam nadzieję ...
                    A czy zastanowiłeś się, dlaczego w ogóle winę i karę orzeka się dwa razy ? Jaki
                    ma to sens ? Przerabialiście to już na zajęciach ?

                    > 6.W pzrykazaniu nie zabijaj uderza jego ogólnikowość. Zabijamy zwierzęta, to
                    > tych dwóch sqrwieli też możemy...

                    Prawo ogólnikowe ciągle jest prawem, panie prawie prawniku. Jeeeez, człowieku,
                    gdzie Ty to m.in. prawo studiujesz ?!?!?!?
                    Lepiej może nie odpowiadaj, żeby nie ściągnąć na swoją uczelnię gromów z MEN'u.

                    > 7.A propos kary za gwałt i morderstwo, podtzrymuję swoje stanowisko. Powinna
                    > być kara śmierci lub (alternatywa) cieżkie roboty do końca życia (a robienie z
                    > dupy jesieni średniowiecza to już ewentualny dobrowolny wkład współwięźniów,
                    > choc mile widziany)

                    Czy znasz pojęcie "adekwatność kary" ? Nie wątpię.
                    Czy je rozumiesz ? Śmiem wątpić.
                    Jeśli zaś o dobrowolny wkład więźniów w wymiar kary się rozchodzi: sankcjonujesz
                    w ten sposób - a przynajmniej dajesz na nie przyzwolenie - kary niewystępujące w
                    kodeksie karnym stawiając na element odstraszania kary. Pomijając dość
                    skomplikowaną - jak dla Ciebie najwyraźniej - kwestię praworządności i godności
                    człowieka - również tego skazanego - opowiadasz się za torturami i poniżaniem
                    skazanych. Upraszczając - chcesz wyganiać belzebuba diabłem. Dla mnie Twoje
                    metody walki z przestępczością są nieakceptowalne, ponieważ są nieludzkie,
                    prymitywne i wywołują chęć odwetu. Dawno już temu rostrzygnięto dylemat, czy
                    prawa można bronić bezprawiem. Zgadnij na czyją korzyść.

                    > 8. Cesarska Japonia? O czym ty bredzisz człowieku?
                    > Stwierdzenie "odpowiedzialność zbiorowa" starczy, nie musisz podawać przykładu.

                    Najpierw piszesz "o czym bredzisz" a zaraz potem sam sobie odpowiadasz
                    "odpowiedzialność zbiorowa". No proszę, zrozumiałeś więc. Tak naprawdę zatem
                    chodzi Ci jedynie o konstrukcję gramatyczną, której egzystencja służy jedynie
                    usprawiedliwieniu Twojej opinii, że bredzę.
                    Oszczędź sobie barokowych mentalnych zawijasów i wal prosto z mostu. Jest prościej.

                    > Juz ci wytłumaczyłem w któryms z powyższych punktów, że nie chodzi tu o
                    > odpowiedzialnośc zbiorową.

                    Wytłumaczyłeś jedynie, że chcesz za czyny jednego zbira oprócz sprawcy karać
                    jego panienkę i jej dziecko. Ja nazwałem to odpowiedzialnością zbiorową, w
                    zgodzie z odpowiednim artykułem konstytucji RP zapewniającej mi w tym coraz
                    bardziej pomrocznym kraju wolność wypowiedzi.
                    Ponieważ zaś Ty twierdzisz, że "nie jest", ja zaś że "jest", tak więc dajmy
                    sobie spokój z tą przekomarzanką rodem z piaskownicy i pozwólmy ocenić to innym.

                    Reasumując: proponujesz powrót do srogiego karania, pomijając funkcję
                    resocjalizacyjną kary. Pragniesz, aby państwo wymierzało zemstę i aby mogło
                    zabijać. Te przekonania są dla mnie niekaceptowalne.
                    Uważam, że najpierw trzeba poprawić nieuchronność kary, szybkość jej wymierzenia
                    i wykrywalność przestępstw. Najpierw trzeba zacząć korzystać z dostępnych
                    narzędzi wymierzania sprawiedliwości, a dopiero potem możemy zacząć zastanawiać
                    się nad stoczeniem się naszego państwa do poziomu dzikiego zachodu.
                    • thebutcher Re: Map4 26.04.05, 12:26
                      1. Co do moich studiów, to powtarzam: JA NIE STUDIUJĘ NA KIERUNKU PRAWO!!!
                      Jestem studentem I roku SGH, a na Prawo na UW ide dopiero od października.
                      Niemniej jednak mam dośc dużo zajęc z prawa i w związku z tym moge użyc
                      zwrotu "studiuje prawo" na takich warunkach jak mikroekonomię, historię
                      gospodarczą itp. To, że nie zgadzam się z prawem naszego państwa jest moja
                      prywatna sprawą i nie oznacza,że nie mam zamiaru go przestrzegać.

                      2. Można wyegzekwować pieniądze przepisane od przestępcy, nie tylko jeżeli
                      pochodziły z działalności przestępczej. W tym wypadku skzany spienieżył swój
                      majątek i przekazał go matce swojego dziecka, chcąc uniknąc wyegzekwowania od
                      zadośćuczynienia. To też jest pozorność oświadczeenia woli! Strony umówiły się
                      żę z czynności prawnej, w tym wypadku darowizny nie będą wynikały skutki prawne
                      (zakładam, że dał jej kasę na przetrzymanie).

                      3.Mam nadzieję że urlop się udał.

                      4.Jestem za kara śmierci w tak drastycznych przypadkach i w niewielu innych
                      (wielokrotne morderstwo, gwałt a po nim zabójstwo itp.) Uważam, że z trzech
                      funkcji kary w polskim prawie najbardziej zaniedbana jest tzw. kara sensu
                      stricto. Moim zdaniem powinna ona być natomiast najważniejsza, bo nie wierzę w
                      resocjalizację najgorszych przestępów. Ponadto przyznam że niektóre
                      przestępstwa napawają mnie szczególna odrazą. Gwałt jest jednym z takich
                      przestępstw... Osobiście uważam, że jest na tym samym poziomie co morderstwo,
                      bo ofiara sprowadzona zostaje do roli rzeczy. Nie wiem czy przeczytałeś
                      dokładnie to co pisałem wcześniej więc powtórze: w teorii polskiego prawa gwałt
                      (od roku do 10 lat) i gwałt zbiorowy (przestepstwo kwalifikowane od 2 do 12
                      lat) nie sa nawet ZBRODNIAMI. Ja sie na to nie godzę. Gardzę ustawodawcą, który
                      taki przepis sformułował i sędziami, którzy dają wyroki w zawiasach
                      gwałcicielom.

                      7.Prawo nawet ogólnikowe pozostaje prawem. Ale ogólnikowość pozwala nam je
                      dowolnie interpretować. Mnisi buddyjscy nie nadepna nawet na robaczka, a my
                      zabijamy podczas wojny wrogów. To własnie znaczy wieoznaczność... Ustawa
                      szczególna ma pierwszeństwo przed ogólną. w Biblii jest wiele kart wprost
                      ociekajacych krwią, gdzie opisuje się kary za morderstwa i gwałty (oczywiście w
                      ST). Błagam nie wciągaj mnie w dyskusję o religii i jej zastosowaniu w życiu
                      codziennym. Uznajmy że mamy rozdział państwa od kościoła i że moralność ludka
                      nie jest zawsze moralnościa dobrego chrześcijanina.

                      8.Adekwatnośc kary? No pewnie. Za poniżenie i pozbawienie człowieczeństwa -
                      pozbawienie wszelkich praw i poniżenie. Za folgowanie najniższym instynktom i
                      zachowywanie się jak zwierzę - pozbawienie wszelkich praw na okres uwięzienia.
                      Za morderstwo ze szcególnym okrucieństwem - więzienie lub kara śmierci. Za
                      tortury zadane ofierze - ciężka praca (polecam Strzelin, tam jest kamieniołom
                      granitu). Rasumując: mam nowy sposób ukarania tych bydląt - najpierw 25
                      kamieniołomu o chlebie i wodzie, a potem czapa..


                      Pozdrawiam.

                      P.S. Sorry za tytuł pierwszego posta ale byłem zdenerwowany na tę naszą
                      dyskusję o Iraku.
                      • map4 Re: Map4 26.04.05, 16:13
                        thebutcher napisał:

                        > To, że nie zgadzam się z prawem naszego państwa jest moja
                        > prywatna sprawą i nie oznacza,że nie mam zamiaru go przestrzegać.

                        Jak dla mnie to strata czasu. Po co uczyć się czegoś, z czym się nie zgadzasz ?
                        To tak, jakby ktoś zapraszał mnie na wykłady z "ekonomii socjalizmu".
                        Dobrze przynajmniej, że przestrzegasz istniejącego prawa.
                        Nie mogłeś wybrać sobie innego przedmiotu ?

                        > 2. Można wyegzekwować pieniądze przepisane od przestępcy, nie tylko jeżeli
                        > pochodziły z działalności przestępczej. W tym wypadku skzany spienieżył swój
                        > majątek i przekazał go matce swojego dziecka, chcąc uniknąc wyegzekwowania od
                        > zadośćuczynienia. To też jest pozorność oświadczeenia woli! Strony umówiły się
                        > żę z czynności prawnej, w tym wypadku darowizny nie będą wynikały skutki
                        > prawne (zakładam, że dał jej kasę na przetrzymanie).

                        Wiedzieć to jedno. Udowodnić drugie. Mniemam, że zabrałbyś im pieniądze dopiero
                        po udowodnieniu im zarzutów, a nie przed ?
                        Widzę, że wiesz skąd jej pieniądze pochodzą. Jeśli jednak nie potrafisz tego
                        udowodnić, to uważaj ze słowami...

                        > 3.Mam nadzieję że urlop się udał.

                        To mało powiedziane...

                        > w teorii polskiego prawa
                        > gwałt
                        > (od roku do 10 lat) i gwałt zbiorowy (przestepstwo kwalifikowane od 2 do 12
                        > lat) nie sa nawet ZBRODNIAMI. Ja sie na to nie godzę. Gardzę ustawodawcą,
                        > który
                        > taki przepis sformułował i sędziami, którzy dają wyroki w zawiasach
                        > gwałcicielom.

                        Uogólniasz. W tej sprawie wyrok za morderstwo brzmiał: dożywocie.
                        A dożywocia w zawieszeniu nie ma.
                        Co do gwałtu który zbrodnią nie jest: aby przestępstwo było zbrodnią musi być
                        zagrożone co najmniej trzema latami więzienia. Choć nie każde przestępstwo
                        zagrożone taką karą automatycznie staje się zbrodnią. Możemy się sprzeczać, czy
                        rok do dziesięciu lat to dużo, czy też nie.
                        Nie ma natomiast sensu zaostrzać kar dla jednego bądź kilku wybranych
                        paragrafów, bo rozsypiesz całą logiczną konstrukcję kodeksu karnego. Jeśli już,
                        to zaproponuj generalne zaostrzenie sankcji - wszystkich, np. o 50 %.

                        > 7.Prawo nawet ogólnikowe pozostaje prawem. Ale ogólnikowość pozwala nam je
                        > dowolnie interpretować.

                        Nie do końca dowolnie choć przyznaję, że z dzielenia włosa na czworo udaje się
                        utrzymywać całej armii w innym przypadku niepotrzebnych prawników.

                        > Mnisi buddyjscy nie nadepna nawet na robaczka, a my
                        > zabijamy podczas wojny wrogów.

                        Mnisi buddyjscy nie kierują się dekalogiem.

                        >To własnie znaczy wieoznaczność... Ustawa
                        > szczególna ma pierwszeństwo przed ogólną. w Biblii jest wiele kart wprost
                        > ociekajacych krwią, gdzie opisuje się kary za morderstwa i gwałty (oczywiście > w
                        > ST). Błagam nie wciągaj mnie w dyskusję o religii i jej zastosowaniu w życiu
                        > codziennym. Uznajmy że mamy rozdział państwa od kościoła i że moralność ludka
                        > nie jest zawsze moralnościa dobrego chrześcijanina.

                        Dziwi mnie, że kościół sobie, a jego wierni sobie. Śmierdzi zakłamaniem.
                        Jeśli zaś o filozoficznych postawach już mówimy: jesteś za tym, żeby karać ostro
                        a ja za tym, żeby w ogóle zacząć karać. To są różne światopoglądy i wierz mi, że
                        nie my pierwsi kruszymy o to kopie. Ponieważ zaś o wiele mądrzejsi od nas nie
                        mogą do dziś tego sporu rozstrzygnąć, proponuję, że zostawimy ten akurat aspekt
                        na boku. Nazwijmy to nierozstrzygniętym sporem o wpływ poszczególnych aspektów
                        kary.

                        Od siebie dodam jedynie: ciągle jeszcze nie udało Ci się mnie przekonać, że tak
                        naprawdę, w głębi serca, zaostrzaniem kar wcale nie chcesz karać przestępców,
                        lecz zastraszyć przestępców potencjalnych. Bo chyba o to tak naprawdę chodzi ?
                        Nie wierzę - bo jest to kwestia osobistego nastawienia - że zaostrzenie kar
                        doprowadzi do spadku przetępczości.

                        Podam przykład:
                        jeżdżę czasami samochodem do pracy. Czasami zdarza mi się zostawić go na
                        miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie czasu parkowania do max. 2 godzin.
                        Niestety, CHOLERA, ile razy go tam postawię, to po zakończeniu pracy znajduję za
                        szybą mandat. Mandat jest śmieszny, bo w wysokości 5 Euro, więc mógłbym się
                        śmiać i płacić. Mimo tego - zaparkowałem tam cztery razy, znalazłem trzy mandaty
                        i od tego czasu (a było to jakieś dwa lata temu) nie parkuję tam, gdzie nie
                        wolno (ale blisko), lecz parkuję dalej od firmy, w miejscu gdzie czas parkowania
                        nie jest limitowany.
                        Na własnej skórze odczułem, że nie wysokość kary, lecz jej nieuchronność mają
                        pierwszorzędne znaczenie. I nikt nie musiał zabierać mi samochodu, ani wsadzać
                        do pierdla, ani włączać do sprawy prokuratora. Mała kara, lecz wymierzona w
                        sposób nieuchronny wystarczyła. Po prostu - zależy czy traktujesz ludzi jak
                        ludzi, czy też jak zwierzęta.
                        Gdyby od razu samochód by mi odholowano, to pewnie do dziś ścigałbym policjantów
                        z bejsbolem, pluł im pod nogi, chodził na zadymy piłkarskie a na murach
                        wypisywał CHWDP, w miejscowej wersji językowej. Zapewne byłbym zaprogramowanym
                        przez niepotrzebną przemoc państwa chuliganem z nienawiścią do wszystkiego, co
                        niebieskie (tutaj: zielone).
                        Widzisz - bardzo cenię sobie umiarkowane i humanistyczne podejście do moich (a i
                        nie tylko moich) błędów. Dzięki takiemu podejściu nie stałem się "recydywistą".

                        Oczywiście wiem, że nijak nie można porównać złego parkowania do gwałtu z
                        zabójstwem, ale ...
                        państwo powinno na tą zbrodnię odpowiedzieć szybko i sprawnie, a niekoniecznie
                        brutalnie. Dożywocie to jest wystarczająco straszna kara.

                        > 8.Adekwatnośc kary? No pewnie. Za poniżenie i pozbawienie człowieczeństwa -
                        > pozbawienie wszelkich praw i poniżenie.

                        Poniżenie jako kara za poniżenie ?
                        To nowoczesna wersja prawa "oko za oko, ząb za ząb".

                        > Za folgowanie najniższym instynktom i
                        > zachowywanie się jak zwierzę - pozbawienie wszelkich praw na okres uwięzienia.

                        W ten sposób "naładujesz" skazanych energią, którą (bądź pewien) oddadzą
                        społeczeństwu zaraz po opuszczeniu zakładu karnego.

                        > P.S. Sorry za tytuł pierwszego posta ale byłem zdenerwowany na tę naszą
                        > dyskusję o Iraku.

                        Przyzwyczaiłem się już do wyzwisk - do przeprosin jeszcze nie.
                        Dziękuję.
                        • thebutcher Re: Map4 26.04.05, 20:26
                          Słyszałem kiedyś, wybacz żart, że kłótnie na forum są jak olimpiada specjan.
                          Nawet jeśli wygrasz to wciąż jesteś opóźniony. Dostrzegłem, że nie ma pomiędzy
                          nami aż tak dużej rozbieżności w sprawach zasadniczych (że należy ich surowo
                          ukarać), co bardzo mnie cieszy. Kłócimy sie zatem o imponderabilia...


                          1. Uważam, że kary są w polskim systemie za niskie. Zawężam jednak to
                          spostrzerzenie do niektórych przestępstw, a mianowicie do tych przeciwko
                          zdrowiu i życiu. Dlatego tez uważam, iż kary za te przestępstwa powinny zostac
                          podwyższone, a sędziowie powinni zostać pozbawieni możliwości ferowania wyroków
                          w zawieszeniu i nadzwyczajnego złagodzenia kary. Nie powinno sie również brać
                          pod uwagę wieku sprawcy (oczywiście mówię o tych starszych niż 13 lat). Co do
                          tego że kara ma być nieunikniona to zgadzam się z toba w 100%, jednak w
                          polskich realiach jest to mało prawdopodobne. Zakładam natomiast ,że kara musi
                          być nieunikniona i w ogóle nie biorę pod uwagę innej możliwości, więc nie kłóce
                          sie z twoim pogladem tylko afirmuję go z założenia.

                          2.> Jak dla mnie to strata czasu. Po co uczyć się czegoś, z czym się nie
                          zgadzasz ?
                          > To tak, jakby ktoś zapraszał mnie na wykłady z "ekonomii socjalizmu".
                          > Dobrze przynajmniej, że przestrzegasz istniejącego prawa.
                          > Nie mogłeś wybrać sobie innego przedmiotu ?

                          Uczę się tego, gdyż jako 19 latek, mam jeszcze marzenia, że kiedyś to
                          zmienię... Powtarzam: Jestem studentem SGH, a Prawo zaczynam studiować od
                          października, więc jeszce nie wybrałem tego przedmiotu. ;)

                          3.Alez tu nie chodzi o to skąd pochodzą te pieniądze. Liczy sie fakt, że
                          dokonał pozornej czynności prawnej mając na celu uniemożliwienie sądowi
                          wyegzekwowania od niego zadośćuczynienia. Z drugiej strony wiemy, że pieniądze
                          pochodziły z przestępstwa (czerpania korzyści z nierządu), niestety w Niemczech
                          (skąd piszesz) jest to legalne, a zatem zgodnie z zasadą terytorialności nie
                          możemy go za to ścigac. Nie wiem jednak czy wiesz iz obaj żyjący sprawcy są
                          również oskarżeni (w innych procesach) o wielokrotne gwłty, znęcanie się,
                          porwania i pobicia swoich własnych "pracownic" (byli właścicielami burdelu).

                          Gdybys przeczytał co oni robili ze swoimi prostytutkami, straciłbyś zapewne
                          chęć przyznawania im jakichkolwiek praw (choć wiem że mówimy o prawach
                          przyrodzonych).

                          4.Mnisi buddyjscy to taki sam przykład jak twoja cesarska Japonia- jedynie
                          ilustruje sytuację. A to, że nie kierują sie Dekalogiem nie ma znaczenia, gdyż
                          Dekalog zawiera prawdy uniwersalne dla każdej pokojowej religii.

                          5. Co do zproponowanej przeze mnie kary, to wiem oczywiście że państwo nie może
                          ponizać więźnia w majestacie prawa, ale w tym konkretnym wypadku po prostu
                          żałuję, że tak nie jest...

                          6. Szanuje twoje stanowisko, ale pozostanę przy swoim poglądzie na sposób
                          ukarania tych dwóch "zwierząt" (przy określeniu "zwierzęta" i "ścierwa" też
                          pozostanę). Moim zdaniem należy im wymierzyć karę śmierci lub dożywotniego
                          więźienia w połączeniu z praca w kamieniołomie lub obu tych kar naraz jedna po
                          drugiej. Wiem, że jestem tutaj bardzo nieprzejednany, ale młodzi ludzie mają
                          brdzo spolaryzowany (co chyba zmienia się z wiekiem) pogląd na dobro i zło. Coś
                          może byc albo białe albo czarne i nie ma barw pośrednich (przepraszam za taki
                          metaforyczny i niejasny wywód).

                          Pozdrawiam
                          • map4 Re: Map4 27.04.05, 10:38
                            thebutcher napisał:

                            > Kłócimy sie zatem o imponderabilia...

                            Nie do końca są to rzeczy niezmierzalne.
                            Głośno było o Giulianim i sposobie w jaki pogonił chuliganów z nowojorskiego
                            metra. Głośno ciągle jest o Chinach - z ich 3600 egzekucji rocznie. To dwa
                            przykłady krańcowo różnego podejścia do kwestii przestępczości - z tym, że w
                            Nowym Jorku metrem zaczęli jeździć normalni ludzie, a w Chinach przestępczość,
                            pomimo publicznych egzekucji na stadionach ciągle rośnie.
                            USA bezpardonowo i brutalnie zaczęły zbrojnie zwalczać terroryzm - efekt: 30
                            tysięcy nowych, na śmierć gotowych terrorystów i to tylko w Iraku ...

                            > 1. Uważam, że kary są w polskim systemie za niskie.

                            Uważam, że kary są w polskim systemie zbyt rzadko wymierzane.
                            Dopóki zaś nie zaczniemy wykorzystywać dostępnych już środków nie mamy żadnego
                            prawa żądać wprowadzenia nowych.

                            > Zawężam jednak to
                            > spostrzerzenie do niektórych przestępstw, a mianowicie do tych przeciwko
                            > zdrowiu i życiu. Dlatego tez uważam, iż kary za te przestępstwa powinny zostac
                            > podwyższone, a sędziowie powinni zostać pozbawieni możliwości ferowania wyroków
                            > w zawieszeniu i nadzwyczajnego złagodzenia kary.

                            Cenię sobie pewną dozę wolności, którą posiadają sędziowie. Oburzające Cię
                            przypadki jej nadużywania biorą się zaś z prostego faktu, że sędziowie nie
                            odpowiadają w Polsce za swoje czyny. Bezkarność rodzi zaś bezczelność.
                            Zapewne także biorą się z faktu, że sądy ciągle jeszcze mamy peerelowskie a
                            środowisko sędziowskie jest skażone układami, klikami i zintegrowane wokół
                            solidarności zawodowej. Sędzia sędziego nie skaże, podobnie jak kruk krukowi,
                            winda windzie itd.

                            > Nie powinno sie również brać
                            > pod uwagę wieku sprawcy (oczywiście mówię o tych starszych niż 13 lat). Co do
                            > tego że kara ma być nieunikniona to zgadzam się z toba w 100%, jednak w
                            > polskich realiach jest to mało prawdopodobne.

                            Proponujesz więc brutalizację stosunków państwo - obywatel, ponieważ
                            (w domyśle) nie jesteśmy w stanie zapanować nad własnymi urzędnikami - dobrze
                            rozumiem ?
                            Nie zgadzam się. Jeśli nie panujemy nad urzęnikami państwowymi (policja,
                            prokuratura i sędziowie) to nie ma sensu utrzymywać dalej przy życiu tego
                            niewydolnego tworu pod nazwą Polska. Po co nam państwo, które nie działa ?
                            Po co nam armia, która nie jest w stanie bez pomocy wielkiego brata się
                            samodzielnie po świecie przemieszczać ?

                            > 3.Alez tu nie chodzi o to skąd pochodzą te pieniądze. Liczy sie fakt, że
                            > dokonał pozornej czynności prawnej mając na celu uniemożliwienie sądowi
                            > wyegzekwowania od niego zadośćuczynienia.

                            Co najpierw trzeba udowodnić.

                            > Z drugiej strony wiemy, że pieniądze
                            > pochodziły z przestępstwa (czerpania korzyści z nierządu), niestety w
                            > Niemczech
                            > (skąd piszesz) jest to legalne, a zatem zgodnie z zasadą terytorialności nie
                            > możemy go za to ścigac.

                            Oznacza to również, że te pieniądze w Polsce są legalne - tak samo legalne, jak
                            w Niemczech. O legalności dochodów decyduje urząd skarbowy na którego terenie
                            działania one powstały oraz oczywiście lokalne przepisy o działalności gospodarczej.

                            > Nie wiem jednak czy wiesz iz obaj żyjący sprawcy są
                            > również oskarżeni (w innych procesach) o wielokrotne gwłty, znęcanie się,
                            > porwania i pobicia swoich własnych "pracownic" (byli właścicielami burdelu).

                            Oskarżeni nie równa się skazani. Dlaczego składy orzekające w różnych procesach
                            nie koordynują ze sobą swoich działań ? Dlaczego nie wymieniają się
                            informacjami ? Dlaczego prokuratorzy sobie nawzajem nie pomagają ?
                            Ach tak, zapomniałem, nie da się. Bo to Polska.
                            Ile razy słyszę tego rodzaju argumenty to mną telepie.
                            "Bo to się dzieje w Polsce" stało się obelgą i synonimem powiedzenia
                            "bo tu nic nie działa". To synonim burdelu. Niestety.

                            > Gdybys przeczytał co oni robili ze swoimi prostytutkami, straciłbyś zapewne
                            > chęć przyznawania im jakichkolwiek praw (choć wiem że mówimy o prawach
                            > przyrodzonych).

                            To właśnie było głównym powodem, dla którego zmieniono przepisy regulujące
                            działalność burdeli. Musieli przenieść się na "dziki wschód", bo dotychczasowe
                            metody prowadzenia interesu po przyznaniu prostytutkom praw pracowniczych stały
                            się ich gwoździem do trumny. Legalnie pracujące dziewczyny przestały pozwalać
                            się wykorzystywać. Oto sens legalizacji prostytucji i domów publicznych.
                            A że biznesmeni z nich żadni, to musieli zwinąć interes. Zarządzanie pięścią
                            przestało przynosić efekty - co więcej - legalne pracownice zyskały ochronę
                            policji. Przestały się jej bać. Efektem tego do burdeli wkroczyła praworządność
                            i zakończył się wyzysk.
                            Wiem, że to śmiesznie brzmi, ale stosunki w burdelach się ucywilizowały.

                            > Coś
                            > może byc albo białe albo czarne i nie ma barw pośrednich (przepraszam za taki
                            > metaforyczny i niejasny wywód).

                            Parę przykładów na obalenie Twojej teorii:
                            - załóż różowe okulary i od razu zauważysz, że barwa obserwowanego przez Ciebie
                            przedmiotu się zmieniła.
                            - Istnieją lakiery samochodowe, które pod różnymi kątami padania promieni
                            słonecznych oraz pod różnymi kątami patrzenia na samochód dają różne barwy - od
                            złotawej poprzez seledyny aż do odcieni błękitu.
                            - Nigdy nie będziesz w stanie powiedzieć, jaką barwę ma kameleon.
                            Itp, itd.

                            Nie wszystko jest białe lub czarne.
                            • thebutcher Re: Map4 27.04.05, 21:46
                              1. Ja też cenie sobie pewna dozę wolności, która maja sędziowie, ale w sprawach
                              związanych z przestępstwami o zdrowiu i życiu powinno się, moim zdaniem,
                              ograniczyć tę wolnośc dla dobra sprawiedliwości społecznej. Nawet jeżeli nie
                              sie to za soba brutalizacje stosunków państwo-obywatel. Moim zdaniem
                              przyczyniłoby sie to do zaostrzenia konfliktu państwo-przestępca, co uważam za
                              całkowicie pozytywny efekt.

                              2.Do końca nie rozumiem jaki ma związek zaostrzeniw kar w polskim systemie
                              prawnym z niepanowaniem nad urzędnikami państwowymi... Rzuć nieco światła na tę
                              kwestię.

                              3.Jego pieniądze nie pochodzą z legalnego źródła, gdyż były efektem pracy
                              kobiet zmuszanych do nierządu, pracujących na czarno. Można to wykazać, bo mamy
                              zeznania kobiet. Nie zmienia to faktu, że ten squ..el dokonał czynności
                              pozornej, a w prawie zobowiązaniowym istnieje coś takiego jak domniemanie winy
                              dłużnika i to on musi udowodnic, że czynność prawna pozbawiona była wad.

                              4. To, że ci "gnoje" nie zostali skazani za pozostałe przestępstwa jest efektem
                              późniejszego rozpoczęcia rozpatrywania powództw poszkodowanych kobiet. Bały się
                              poskarżyć sędziemu zanim te dwie kreatury nie zostały zamkniete za kratami.

                              5. Polskie sądy są złe i niesprawiedliwe, ale niemieckie nie są takie cudowne
                              jakimi je przedstawiasz... Nie będę wymieniał przykładów, bo sam jakieś na
                              pewno znasz z nirmieckiej prasy.

                              6.W Holandii burdele są w pełni legalne, a pomimo to kobietami się tam
                              handluje, gwałci, poniża i zmusza do prostytuowania się (w burdelach a nie w
                              całej Holandii). To jest brudny biznes i tak bedzie zawsze! Nie zmieni tego
                              żadna ustawa, ani kontrola.


                              7.

                              • map4 Re: Map4 28.04.05, 07:47
                                thebutcher napisał:

                                > 2.Do końca nie rozumiem jaki ma związek zaostrzeniw kar w polskim systemie
                                > prawnym z niepanowaniem nad urzędnikami państwowymi... Rzuć nieco światła na
                                > tę kwestię.

                                Chodzi o sprawność państwa w wymierzaniu sprawiedliwości.
                                Na razie policja, prokuratura i sądy działają poniżej wszelkich dopuszczalnych
                                norm. Bandyta ma świadomość, że najprawdopodobniej mu się upiecze. Ta świadomość
                                jest powodem przestępczości. A zaczyna się od małych, codziennych rzeczy:
                                przechodzenia na czerwonym świetle, bezkarnego niepłacenia za przejazdy MPK,
                                deptania trawników, niezbierania psich odchodów po swoich ulubieńcach,
                                niepłacenia mandatów, itd. Sami sobie swoją pobłażliwością wobec lenistwa
                                naszych urzędników wychowujemy kolejne pokolenia urodzone i wychowane w
                                kombinatorstwie graniczącym często z przestępczością. Zaczyna się naprawdę
                                niewinnie - kiedy mamusia ciągnie synusia przez środek ruchliwej ulicy, bo nie
                                chce jej się podejść 50 metrów do przejścia i poczekać na zielone światło.

                                > 5. Polskie sądy są złe i niesprawiedliwe, ale niemieckie nie są takie cudowne
                                > jakimi je przedstawiasz... Nie będę wymieniał przykładów, bo sam jakieś na
                                > pewno znasz z nirmieckiej prasy.

                                Czy możesz mnie zacytować, w którym to konkretnie miejscu wychwalałem niemieckie
                                sądownictwo ? Nie przypominam sobie.

                                > 6.W Holandii burdele są w pełni legalne, a pomimo to kobietami się tam
                                > handluje, gwałci, poniża i zmusza do prostytuowania się (w burdelach a nie w
                                > całej Holandii). To jest brudny biznes i tak bedzie zawsze! Nie zmieni tego
                                > żadna ustawa, ani kontrola.

                                Tyle, że ponieważ tam prostytucja jest legalna, prostytutka nie boi się pójść na
                                komisariat. Nikt tam nie stawia jej śmiesznych pytań, nie szykanuje jej z powodu
                                zawodu i nie wyśmiewa przy kolegach. Nie ma także możliwości, aby policjanci po
                                służbie dorabiali "ochraniając" nielegalne burdele. Tam - jeśli już ochrona jest
                                potrzebna - wynajmuje się do tego zawodowców, na podstawie normalnych umów na
                                świadczenie usług. Lege artis.
                                • thebutcher Re: Map4 28.04.05, 14:43
                                  1. Ależ ja się zgadzam z twierdzeniem, że należy stosować zasadę zera
                                  tolerancji wobec każdgo przestępcy (każde przestępstwo i wykroczenie trzeba
                                  ścigać). Nie rozwodzę się nad faktem ścigania czynów zabronionych przez prawo,
                                  bo przyjmuje je jako generalne założenie. Każde przestępstwo powinno byc
                                  wykryte i powinna byc za nie wymierzona adekwatna kara. Stwierdzam natomist, że
                                  jest to niewykonalne ani w Polsce ani w żadnym innym państwie na Świecie. Liczy
                                  sie za to skala niewykrywalności. W polsce jest ona duza, ale nie oznacza to że
                                  nie panujemy nad organami państwa! A poza tym, musimy również dostosowac
                                  sankcje do sytuacji w jakiej jesteśmy. Nienaturalnie wysokie kary za przejazd
                                  bez legitymacji, albo za kupe psa na chodniku, nie uczą poszanowania prawa
                                  tylko wzbudzaja niechec do policjanta lub strażnika miejskiegio. Pomyśl o swoim
                                  przykładzie z niskim ale pewnym mandatem...

                                  2. Nie powiedziałeś niczego o sądach niemieckich, myślałem jednak, że chciałes
                                  cos zasugerować krytyka polskich sądów i skonfrontować z niemieckimi. pomuliłem
                                  się. Sors

                                  3. Burdele w Holandii są legalne, ale nie wszystkie działaja jawnie. Są takie
                                  (kontrolowane przez bandytów), które zatrudniaja kobiety na czarno, a przede
                                  wszystkim pod przymusem! To że reszta burdeli jest legalna daje im tylko
                                  większą szansę ukrycia swojej działaności. Czasami w legalnym burdelu
                                  jest "nielegalny" podburdel, w którym zmusza się mobiety do tak
                                  zwanego "brudnego seksu". Oznacza to brutalne gwałty, sado-maso bez zgody
                                  porzywdzonej, stosunki ze zboczeńcami, opóźninymi umysłowo i psychopatami. W
                                  Polsce i w Holandii toczy się właśnie sprawa o porwania i zmuszanie do pracy
                                  kobiet w takich "brudnych" burdelach. System nie jest więc doskonały, nawet w
                                  Holandii. Co wiecej z innych źródeł wiem, że właśnie do Holandii, Niemiec i
                                  chyba Francji prowadzi większość szlaków handlu żywym towarem w Europie.
                                  Wysnuwam z tego wniosek, że to w tych krajach najwięcej kobiet cierpi jako
                                  niewolnice seksualne ( W pierdo...ym XXI wieku!!!!!!!!!!!). Gdyby bureli tam w
                                  ogóle nie było, czyli gdyby prostytucja była w ogóle zkazana, jak w jednym z
                                  krajów Skandynawskich (nie pamiętam w którym), nie byłoby cierpień tych kobiet.
                                  Wniosek: trzeba zdelegalizować prostytucję, albo naprawdę kontrolowac budrdele,
                                  zaś jedyną peną metoda kontorli (tak żęby nkogo nie zmuszano do prostytucji)
                                  jest upaństwowienie burdeli... Brzmi to jak żart, no nie? Jeśli jednak masz
                                  inny pomysł podziel się nim ze mną. Czekam niecierpliwie...

                                  P.S A tak by the way to zboczyliśmy całkowicie z tematu początkowego...
    • Gość: ania Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w IP: 156.17.162.* 22.04.05, 21:28
      jestem przeciwko karze smierci, jest nieodwracalna, sąd zawsze się może
      pomylić.Jako sędzia nie byłabym w stanie skazać nikogo na śmierć.Dozywocie to
      straszna kara,a nasze więzienia nie są takie wspaniałe jak sie wszystkim wydaje
      • thebutcher Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 22.04.05, 23:48
        Ja bym im jeszcze kazał pracowac w jakiejś kopalni albo kamieniołomie...
        Wyrabiać racje żywnościową! A jak nie, to niech zdychaja ścierwa. Na nic
        lepszego nie zasługują...

        P.S. Myślę ze jakby bandyci zrobili coś takiego jak ci dwaj z twoja żona, to
        nie miałbyś oporów przeciwko zasądzeniu kary śmierci... A nawet chciałbyś ją
        pewnie sam wykonac.
        • map4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 25.04.05, 10:39
          > Ja bym im jeszcze kazał pracowac w jakiejś kopalni albo kamieniołomie...
          > Wyrabiać racje żywnościową! A jak nie, to niech zdychaja ścierwa. Na nic
          > lepszego nie zasługują...

          To nie są "ścierwa", to są ludzie. Przestępcy i zbrodniarze, ale ciągle ludzie.
          Byłem kiedyś w kamieniołomach w Strzelinie i widziałem "dożywotnich" i "25
          latków" pracujących na dnie tego wykopu. Straszne. Tym niemniej (ufam)
          sprawiedliwe. Byłeś i Ty ? Widziałeś ? Zrozumiałeś ?

          > P.S. Myślę ze jakby bandyci zrobili coś takiego jak ci dwaj z twoja żona, to
          > nie miałbyś oporów przeciwko zasądzeniu kary śmierci... A nawet chciałbyś ją
          > pewnie sam wykonac.

          Gdyby zdarzyć się miało, że wyszliby za kaucją to bardzo bym się z tego
          ucieszył. Nie dożyliby wtedy zachodu słońca. Ale właśnie po to mamy wymiar
          sprawiedliwości - żeby osądzić ich bezstronnie. Gdyby na sędziów powoływać
          rodziny ofiar, to dopiero by się działo...
          • thebutcher Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 25.04.05, 15:01
            To nie są ludzie! To jedynie posiadający ludzką postać niegodni by żyć sqrwiele.
            Byłem w Strzelinie, ale ostatni więźniowie wybyli stamtąd gdy likwidowano Gross
            Rosen, wiec nie wiem o czym mówisz.

            Podtrzymuje swoje stanowisko: Albo kamieniołom do końca życia (ewentualnie
            kopalnia), albo kara śmierci.
          • czarnuszka Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 26.04.05, 11:49
            Map, poprzygladałam, się poczytałam.
            To są "ścierwa", to nie są ludzie. Może byli nimi w kołysce. Tacy przestępcy,
            gwałciciele i zbrodniarze, tak potwornie zeszmaceni i zdemoralizowani, nie są
            ludźmi, bo jak wtedy będziemy mówić o sobie? Ja na pewno nie należę tego samego
            gatunku, co te typy. I na pewno nie byłoby mi ich żal, gdyby popracowali w
            kamieniołomach. I tak samo skazałabym ich na karę śmierci bez nawet jednego
            mrugnięcia okiem, gdyby to tylko ode mnie zależało.
            • map4 Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 26.04.05, 12:53
              czarnuszka napisała:

              > Map, poprzygladałam, się poczytałam.
              > To są "ścierwa", to nie są ludzie.

              Rozumiem, że taka zbrodnia obezwładnia, przeraża i szokuje.
              Z drugiej strony - kara śmierci jest jedyną karą, której nie można odwołać.
              Tylko istoty nieomylne mogłyby ją wydać. A że ludzie omylnymi są, możliwe są też
              błędy. Dlatego też odrzucam karę śmierci: ponieważ zawsze istnieje ryzyko
              pomyłki składu orzekającego.
              Poza tym: państwo jest tworem wtórnym i podrzędnym wobec obywateli.
              To obywatele mają prawo zniszczyć państwo, a nie odwrotnie.

              > Tacy przestępcy,
              > gwałciciele i zbrodniarze, tak potwornie zeszmaceni i zdemoralizowani, nie są
              > ludźmi, bo jak wtedy będziemy mówić o sobie? Ja na pewno nie należę tego
              > samego
              > gatunku, co te typy.

              Niestety, to są ludzie. Nie wygramy z przestępczością, jeśli zaczniemy stosować
              jej metody. Może wyjaśnię na przykładzie: zabijając tych przestępców nic nie
              zyskamy, a co najwyżej narobimy sobie nowych wrogów w postaci ich dzieci i
              krewnych. Dopiero zabijając winnych oraz wszystkich potencjalnych mścicieli z
              ich rodów możemy być pewni, że nie pozostanie nikt, kto po latach zechce
              wyrównać stare rachunki. To bardzo stara, indiańska zasada. Nie potrafię sobie
              wyobrazić, że takie prawo mogłoby zacząć obowiązywać. Nie jestem w stanie
              zaakceptować "kosztów ubocznych" takiego rozwiązania.

              > I na pewno nie byłoby mi ich żal, gdyby popracowali w
              > kamieniołomach. I tak samo skazałabym ich na karę śmierci bez nawet jednego
              > mrugnięcia okiem, gdyby to tylko ode mnie zależało.

              Pozostawić przy życiu, karając dożywotnim więzieniem. Co do robót - uczucia mam
              mieszane. Idea jest fajna, ale jak zorganizować więźniom roboty, skoro 20 %
              normalnych, uczciwych obywateli nie może znaleźć pracy ?

              Oczywiście, że skazałabyś ich bez mrugnięcia okiem. Twoim osądem bowiem (jak i
              osądem każdego z nas) można łatwo manipulować. Wystarczy podrzucić parę dowodów
              rzeczowych, zastraszyć świadków, znaleźć kozła ofiarnego i już.
              250 mln Amerykanów bez mrugnięcia okiem skazało by swego czasu L.H. Oswalda na
              śmierć. Pewnie i Ty również.
              Bez mrugnięcia okiem.
              Tylko jak po egzekucji, kiedy już ewentualna "pomyłka" wyjdzie na jaw wrócić
              życie skazanemu ?

              PS.
              Nie chcę, żeby powstało wrażenie, że uważam oskarżonych za niewinnych.
              Nie mnie o tym decydować.
              Zdecydowanie jestem przeciwko karze śmierci, obojętnie za jaką zbrodnię.
              Nie uważam również, żeby ci akurat oskarżeni powinni wyjść do czasu apelacji na
              wolność, choć nie mnie o tym decydować.

              Ostrzegam jedynie przed zarzuceniem humanizmu i podstawowych kamieni węgielnych
              naszego systemu prawnego w obliczu ogromu zbrodni. Ciągle jeszcze daleko nam do
              stwierdzenia, że "system wymierzania sprawiedliwości w Polsce padł".
              • czarnuszka Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 26.04.05, 13:06
                Róznimy się co do kwestii bycia człowiekiem. Dla mnie kara śmierci śmierci
                nigdy nie była równoznaczna z zabijaniem, czyli czymś, cco oni zrobili. Jest to
                kwestia sprawiedliwośći, a nie wywoływania wendetty. Bo po latach zawsze
                znajdzie się ktoś, bo trzymał czyjąś stronę. Natomiast koszty uboczne
                dożywotniego więzienia są ogromne. Już parę osób pisało, jak one są ogromne.
                Tak samo duże są koszty przymusowych robót. Najlepszym rozwiązaniem byłby tani
                bilet np na ksieżyc, oczywiście tylko w jedną stronę. Lub lodowa przechowalnia
                jak w "Człowieku-demolce".
                W związku z tym mam wrażenie, że chyba problemu nie rozwiążemy.
                • thebutcher Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w 26.04.05, 19:51
                  Dziękuję za poparcie mojego stanowiska. Domyslałem się, że kobieta lepiej
                  zrozumie moje podejście do tego typu przestępstw i sprawców. Pomimo całego
                  bagażu naszjej kultury i prawa musimy wiedzieć jak radzić sobie z "wilkami w
                  ludzkiej skórze" do końca i bez wyrzutów sumienia.

                  Pozdrawiam
    • Gość: klimek Re: Skazani za brutalne zabójstwo chcą wyjść na w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 12:33
      mam tylko nadzieje, ze ktorys z zeszmaconych dolnoslaskich psychiatrow nie
      pomoze im sie wywinac, bo napewno sprobuja...
      a TAK poza tym KARA SMIERCI I KONIEC.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka