Gość: rozczarowany
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
06.05.05, 12:56
Cześć! Po dzisiejszej (piątkowej) lekturze kolejnego panegiryku na temat
kawiarni "Pożegnanie z Afryką" włos zjeżył mi się na głowie... Rozumiem, że
artystyczne przedsięwzięcia pary właścicieli znajdują uznanie dziennikarzy i
czytelników, razi mnie jednak moralna postawa tych "przedsiębiorców". Piejemy
bowiem z zachwytu nad wystawami gromadzonych przez nich pocztówek etc. ale
ciekawe ile osób zdaje sobie sprawę z notorycznego zatrudniania na czarno
pracowników w tym przybytku... O tym, że np. zamiast obiecanych i
zapracowanych pieniędzy otrzymują oni informacje o chwilowych trudnościach
związanych z przeprowadzką właścicieli... O notorycznym zaniżaniu i o
opóźnieniach w wypłatach... Podziwiamy więc ich kulturę, ale pomijamy
milczeniem nieuczciwe metody zarobkowania... Zakłamanie czy ignorancja? Chyba
jednak nie taki drapieżny kapitalizm jest w naszym interesie ;]
I na koniec, gwoli wyjasnienia i ubiegnięcia oskarżeń, nie jestem z
konkurencji i nie mam żadnego interesu w utworzeniu tego postu. Po prostu
zwyczajnie rozczarowała mnie rzeczywistość POŻEGNANIA... (rozwadnianie soków
to nic). Kto chce tam chodzić, niech chodzi dalej. Ja już dawno zdecydowałem
nie popierać tego, moim zdaniem, nieczystego procederu...