Dodaj do ulubionych

Kiedy następne?

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.02, 02:35
Wiem, że czasy teraz nieciekawe i najlepiej byłoby poprzestać na jednym dziecku
ale-prawdę mówiąc-już zdecydowaliśmy, że będziemy mieć dwoje. Jakoś trudno nam
się jednak zdecydować kiedy będzie ten najwłaściwszy moment na drugie dziecko.
Najlepiej byłoby trochę poczekać aby nasz pierworodny (obecnie dwulatek) trochę
podrósł, trochę popracować(ja) przed kolejnym wychowawczym, odłożyć parę
groszy. A z drugiej strony lata lecą, i(jak mówią doświadczeni znajomi) za parę
lat zupełnie zapomnimy co to pieluchy i nieprzespane noce i jeszcze trudniej
będzie się zdecydować na powiększenie rodziny. Nie mówiąc już o tym, że przy
większej różnicy wieku, dzieci mogą nie mieć już tak dobrego kontaktu. Poza tym
jedna dłuższa przerwa w pracy zawodowej (mojej) jest chyba mimo wszystko lepsza
niż dwie krótsze. No więc kiedy?! Jak to wygląda u Was? Liczę na dobre rady
oraz obserwacje i refleksje poparte doświadczeniem. Pozdrawiam serdecznie. Asia
Obserwuj wątek
    • Gość: eva Re: Kiedy następne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.02, 15:28
      teraz nieciekawe czasy????? to pomysl, co mialy nasze mamy?
      teraz sa pampersy, sloiczki, jedzenia w brod, cudne zabawki i ubranka, nawet
      uzywane za grosze a piekne. i kasa nie ma nic do tego. znam bardzo biedne
      rodziny, ktore tez uzywaja pampersow, bo jak wyliczyli sa tansze.nigdy nie ma
      dobrego czasu na rodzenie dzieci i w kazdym pokoleniu tak mowia. to po prostu
      frazes.
      masz racje czas leci. i nie warto poprzestawac na jednym-sama jestem w tej
      sytuacji.i juz powoli dojrzewam, choc moj maz srednio za tym obstaje. ale co
      tam.
    • roseanne Re: Kiedy następne? 03.01.02, 16:13
      no coz. Dwa lata, zaczelo byc wygodnie. Wiem co mowie, nie oburzaj sie.
      Rzeczywiscie niedlugo Ci sie zupelnie odechce.
      Dzieci , pomiedzy ktorymi jest mniejsza roznica wieku wychowuja sie lepiej.
      Znacznie lepszy kontakt mialam z bratem starszym o poltora roku niz z mlodszym
      o 8 l.
      Pomiedzy moimi dziecmi jest poltora roku, ale to jakby dla Ciebie juz minelo.
      Dziewczyno, jak chcesz wiecej i twoje zdrowie jest ok to nad czym sie
      zastanawiac.
      powodzenia
    • Gość: Hania Re: Kiedy następne? IP: 195.224.164.* 03.01.02, 17:45
      Jestem w ciazy z moim pierwszym dzieckiem i nie wiem jeszcze co to pieluchy itd
      ale wiem jedno: ze nie chcialabym miec jedynaka. Sama jestem jedynaczka i chce,
      zeby moje dzieci byly sobie bliskie. Bo jak nas z mezem zabraknie to beda mialy
      jedne drugiego. Dlatego jak dowiedzialam sie, ze jedno z moich blizniat zmarlo
      w drugim trymestrze ciazy to graniczylo dla mnie z tragedia. Ja chcialabym miec
      trojke dzieci ale jak nie to napewno dwojke. Czasy sa bo sa, ale lepiej nie
      bedzie, moga jeszcze skrocic macierzynski do dwoch miesiecy. Nie zastanawiaj
      sie, nie miej jedynaka bo jedynackie dziecinstwo doplywa w ostaki ale potem w
      zyciu trudniej.
    • maarys Re: Kiedy następne? 03.01.02, 20:05
      moim marzeniem było mieć dzieci rok po roku (skoro już bliźnięta się nie
      trafiły wink), ale z przyczyn naturalnych (karmiłam piersią) wyszło troszkę
      inaczej: miedzy moimi dziećmi jest 1 rok i 10 m-cy różnicy. I jest to układ
      bardzo sensowny, dziewczyny całkiem nieźle sie dogadują, razem chodzą do
      przedszkola, odmówiły rozdzielenia sypialni - chcą mieszkać razem, w jednym
      pokoju...
      Ale rozumiem też, że w innych rodzinach lepiej się sprawdza układ z wiekszą
      róznicą wieku. Zawsze wydawało mi sie, że 4 lata to "linia graniczna" - jeśli
      różnica jest wieksza, ma sie dwoje/ troje... "jedynaków"wink oczywiscie nie musi
      tak być; albo może tez być tak, ze rodzice właśnie tak chcą...
      Jesli chce sie dziecka i czeka sie na nie z radością (dotyczy to całej rodziny,
      także starszych dzieci) będzie dobrze bez względu na róznicę wieku między
      rodzeństwem
    • Gość: Kajka Re: Kiedy następne? IP: *.pl 03.01.02, 20:32
      Pomiędzy moimi jest 2,5. Drugie to wpadka, ale wyszło dobrze. Razem się bawią,
      żyć bez siebie nie mogą. Bawią się tymi samymi zabawkami. No i paradoksalnie
      drugie kosztuje mniej niż pierwsze. Zamortyzował się wózek, łóżeczko itp...
      Teraz, gdy pierwsze ma 5 lat,już bym się nie zdecydowała na drugie dziecko. A
      tak, jest super. Polecam!!!
      Dasz radę, o ile w pierwszym, najtrudniejszym okresie pomoże ci rodzina, a
      przede wszystkim mąż.
    • Gość: Asia Re: Kiedy następne? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 01:45
      Może nasze matki nie miały lżej od nas ale były przynajmniej jakieś szanse na
      mieszkanie i (lepszą lub gorszą) pracę. A to-zgodzisz się ze mną evo-podstawa
      egzystencji każdej rodziny. No i bezpieczeństwo socjalne było wtedy o wiele
      większe. Nie żebym tęskniła za tamtymi czasami, słabo je zresztą pamiętam, ale
      coś jest na rzeczy, skoro w latach 60,70 i 80-tych przyrost naturalny stale
      rósł, a po roku 1990, z każdym rokiem spada. To tak na marginesie i trochę w
      bok od tematu.
      W każdym razie dziękuję za Wasze odpowiedzi, które utwierdziły mnie tylko w
      podjętej już decyzji. Ja też uważam, że trzeba mieć kogoś na świecie, zwłaszcza
      w dorosłym życiu, kiedy zabraknie już rodziców. Pozdrawiam Was serdecznie i
      trzymajcie kciuki. Myślę, że spróbujemy już za całkiem niedługo. Trzy lata to
      chyba dobra różnica wieku, prawda?
      • Gość: eva Re: Kiedy następne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 10:52
        to chyba rzeczywiscie slabo pamietasz, bo to bezpieczenstwo bylo tylko w
        haslach propagandowych. nie bylo urlopow wychowawczych a macierzynski trwal 6
        tygodni. o karmienu piersia zapomnij.no i opiekunka albo zlob.a co do kosztow i
        cen to amnezja jest zbiorowa. ale wystarzcy przeszukac archiwa i dowiesz sie
        wtedy, ze: w 70 roku srednia pensja byla 2200 zl (podobnie jak teraz) a ceny
        byly takie:np. syrenka 70 000 (czekalo sie kilka lat)a kg schabu 60 zl,buty
        drozsze niz teraz i inne towary tez. ktorych bylo niewiele.po prostu
        przyzwyczailismy sie do tych "prawd oswieconych" i tak to powtarzamy bezmyslnie
        nie uswiadamiajc sobie jak to faktycznie bylo, co jest do sprawdzenia.tyle
        mozliwosci ile bylo w ostatnich latach nie bylo nigdy. kwestia kto to
        wykorzystal-ciezka praca a kto czekal az ktos da. oczywiscie roznie to bywa i
        nie mozna generalizowac, ale nie mozna tez mowic ze teraz trudniej miec dzieci
        niz kiedys, bo to po prostu smieszne stwierdzenie. to wlasnie w krajach
        bogatych rodzi sie coraz mniej dzieci. i my powoli do nich zmiezramy-skoro i
        model rodziny sie zmienia-korzystamy, konsumujemy i stajemy sie wygodni. a w
        biednych krajach rodzi sie duzo dzieci. .
        • fufek Re: Kiedy następne? 10.01.02, 10:12
          Gość portalu: eva napisał(a):

          > to chyba rzeczywiscie slabo pamietasz, bo to bezpieczenstwo bylo tylko w
          > haslach propagandowych. nie bylo urlopow wychowawczych a macierzynski trwal 6
          > tygodni. o karmienu piersia zapomnij.no i opiekunka albo zlob.a co do kosztow i
          >
          > cen to amnezja jest zbiorowa. ale wystarzcy przeszukac archiwa i dowiesz sie
          > wtedy, ze: w 70 roku srednia pensja byla 2200 zl (podobnie jak teraz) a ceny
          > byly takie:np. syrenka 70 000 (czekalo sie kilka lat)a kg schabu 60 zl,buty
          > drozsze niz teraz i inne towary tez. ktorych bylo niewiele.po prostu
          > przyzwyczailismy sie do tych "prawd oswieconych" i tak to powtarzamy bezmyslnie
          >
          > nie uswiadamiajc sobie jak to faktycznie bylo, co jest do sprawdzenia.tyle
          > mozliwosci ile bylo w ostatnich latach nie bylo nigdy. kwestia kto to
          > wykorzystal-ciezka praca a kto czekal az ktos da. oczywiscie roznie to bywa i
          > nie mozna generalizowac, ale nie mozna tez mowic ze teraz trudniej miec dzieci
          > niz kiedys, bo to po prostu smieszne stwierdzenie....


          EVA! To jest doskonałe zestawienie. Rzeczywiście, jesteśmy w okresie, kiedy nasze
          średnie płace i koszty nominalne w złotówkach można porównać z okresem lat 70-
          tych. Nawiązując do tematu wątku, również stwierdzam, że wszelkie dyskusje
          związane z ilością dzieci, podparte porównaniami z latami poprzednimi są po
          prostu bezsensowne i niemoralne. Myślę, że każdy sam musi zdecydować o tym, czy
          stać go na 1-2 czy troje dzieci (a może więcej smile, ale jeśli będzie o tym myślał
          wyłącznie w kategoriach finansowych, to nie będzie to w porządku. Ja sam uważam,
          że dzieci to wartość nadrzędna w zestawieniu z karierą zawodową i wygodnym
          życiem. Nie jest też chyba sprawą dyskusyjną, że rodzeństwo rozwija się dużo
          lepiej niż jedynacy: jedno uczy się od drugiego, naśladuje go, potrafi się
          dzielić, wspólnie bawić i tworzyć. Im mniejsza różnica wieku, tym lepiej (mówi
          się, że optymalnie to dwa lata - w naszym przypadku to się sprawdza). Poza tym
          pamiętajmy, że kiedyś będziemy starzy i tak samo jak one teraz, tak my kiedyś
          bedziemy potrzebować naszych dzieci.
    • Gość: marzena Re: Kiedy naste˛pne? IP: *.chello.pl 07.01.02, 00:59
      Kiedy nastepne? Odpowiedz jest prosta - wtedy kiedy Ty bedziesz na to w
      100% gotowa. Nie dlatego, ze tak wypada, ze dziecko rosnie i bedzie maly
      kontakt , ze tak Ci radza inni. Sama musisz poczuc, ze jestes gotowa:
      wypoczeta, usmiechnieta, pelna zycia, spelniona w sferze domowej czy
      zawodowej.
      Sama mam dwie coreczki: 10,5 lat i poltora roku. Wlasnie tyle czasu
      potrzebowalam. I uwierz mi jest cudownie: kazda z nich jest inna, kazda
      dostarcza mi innych doznan. One tez nie moga bez siebie zyc (szczegolnie
      mlodsza). Moim zdaniem mala roznica wieku nie gwarantuje dobrego
      porozumienia miedzy dziecmi (duza oczywiscie tez nie), wszystko bedzie
      zalezalo od nich. Dlatego wlasnie uwazam, ze Ty powinnas byc
      najbardziej zdecydowana.
      Zycze powodzenia
      Marzena
    • Gość: Ania Re: Kiedy następne? IP: 62.148.86.* 17.01.02, 11:45
      Moje do�wiadczenie jest następujšce - kiedy dziecko miało dwa lata nie chciałam drugiego, bo mała dopiero co zaczęła mówić, cokolwiek rozumieć i cieszyło mnie to, że wreszcie mam z niš kontakt jak z człowiekiem. W tej sytuacji nie cieszyła mnie my�l o nowym dzidziusiu, smoczkach,kupkach itp.?chociaż w ogóle zamierzałam mieć dwoje dzieci/. Prawdziwe pragnienie przyszło kiedy Marta miała 4 lata - zaczęły mnie strasznie wzruszać maleńkie dzieci, wcišż my�lałam jakby to było mieć takiego pachnšcego , maleńkiego człowieczka blisko przy sobie. I stało się - decyzja zapadła, obyło się bez problemów - i mam dwuletniego obecnie obywatela Maćka. Teraz co do porozumienia między dziećmi -moje jak na razie dogadujš się doskonale, bawiš się i tęskniš za sobš jak sš jaki� czas osobno. My�le, że to nie jest kwestia wieku tylko raczej osobowo�ci i postawy rodziców, tzn. nie można faworyzować w żaden sposób jednego dziecka, bo to powoduje wzajemnš niechęć. Moja siostra jest ode mnie starsza 8 lat i rozumiemy się od lat doskonale, jak najlepsze przyjaciółki, a brat jest starszy o 9 lat i nie miał tak dobrego kontaktu z siostrš, choć było między nimi tylko 1 rok różnicy. To chyba dlatego,że mama wyróżniała zawsze brata, bo jest chłopakiem/teraz mšżczyznš/. Swojš drogš każdy chyba zna przykłady rodzin , gdzie między rodzeństwem była mała różnica wieku, a nie znosili się - w każdym razie ja znam pare takich przykładów.
      Podsumowujšc: jeżeli czujesz, że teraz jest pora na drugie dziecko - do roboty!
      A jeżeli co� ci mówi , zeby poczekać - nic się złego nie stanie, jak odpu�cisz sobie jeszcze trochę. Recepty na iealne rodzeństo chyba nie ma, bo osobowo�ć, temperament też ma znaczenie -np. jeżeli oboje będš chcieli dominować, to chyba nie uda im się łatwo dogadać, no nie?
      Pozdrawiam i życzę słusznego wyboru!
    • Gość: Fasolka Re: Kiedy następne? IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.02, 11:23
      Miedzy moimi dziecmi jest roznica 15 miesiecy. Nieplanowane, ale dzieciaki
      rosna jak bliznieta i za rok, jak wysle mlodze do przedzkola, bede mogla wrocic
      do racy majac tylko 4 lata przerwy, i 2 dzieci! Teraz wydaje mi sie to idealne,
      choc z poczatku z przemeczenia plakalam (zeby wyrobic finansowo moj maz
      pracowal i nadal pracuje od switu do zmierzchu).

      Miedzy moim bratem i mna jest prawie 6 lat roznicy (on jest starszy) i uwazam
      to za cudowny uklad! Starszy brat, w jego kumplach sie zawsze podkochiwalam,
      dawal mi zawsze kase, wzajemnie krylismy sie przed rodzicami (gdy on palil,
      albo chcial na randke itp). Zupelnie inaczej niz z miomi, i tyz piyknie. a moja
      przyjaciolka ma kilkuletnia siostre i jest jej pradziwa przewodniczka
      w "dzungli ludzkosci".

      Cudownej idealnej roznicy nie ma. Mysle, ze rodzenstwo musi sie juz
      charakterologicznie dobrac, to nawet 10 czy 15 lat roznicy nie bedzie im w
      kontaktach przeszkadzac.

      Fasolka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka