Gość: hrabiaa
IP: *.eu.org
12.07.02, 14:02
Redaktor zajmujący się sportem żużlowym jest na bakier z chemią. W dzisiejszym
artykule o spięciach na linii Wrocław-Leszno kilkakrotnie informował o zapachu
spalanego metanolu.
Otóż panie redaktorze, metanol, jak zwykła wódeczka spala się bezzapachowo.
Specyficzny zapach "żużlowy" jest efektem spalania się oleju. Czas, by
porozmawiać z mechanikami w klubie.