Dodaj do ulubionych

Ratujmy koszykarski Śląsk!

18.08.05, 20:05
Mój klub się rozpada. Sponsorów brak, zawodnicy odchodzą. Co teraz będzie? :(
Obserwuj wątek
    • Gość: rogal Re: Ratujmy koszykarski S´la˛sk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 20:08
      przeniosa go do opola i beda grac dla pana prezesa
      kor w a
      niedobrze mi sie robi jak widze co on zrobil z tym klubem
      i nic sie nie zmieni
      w tym roku nie bedzie play-off
      fak fak fak fak fak
      • smakosz_buraka Re: Ratujmy koszykarski S´la˛sk! 18.08.05, 23:00
        Trzeba być dobrej myśli ale i również potrzeba ludzi którzy kochają koszykówkę
    • Gość: $chetyna Spoko, spoko, po wyborach IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.08.05, 00:02
      zajmiemy sie Slaskiem,
      obsadzimy zarzady konfiturowych spolek,
      zasponsorujemy,
      i wyjdziemy jakos na prosta
    • Gość: Cypis Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 11:18
      Od kiedy interesujesz się koszykarskim Śląskiem? Poważnie pytam.
      • Gość: Bazyli Kibicowski staż buraka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 12:20
        Cyt. smakosz_buraka 18.08.2005 17:44

        "Największym sukcesem Schetyny jest to że dzięki niemu wszyscy odwracają się od
        Deichmanna. Sponsorów coraz mniej a jak są to coraz biedniejsi. Koszykarze
        odchodzą jeden po drugim. W tym roku zagrają głównie juniorami."
        ...i dzisiejsze -
        "Mój klub się rozpada. Sponsorów brak, zawodnicy odchodzą. Co teraz będzie? :("

        Stary kibic to on nie jest - to widać, słychać i czuć :) To jeden z tych co
        zaczęli chodzić na Śląsk w dekadzie sukcesów, nomen-omen odnoszonych przy
        współudziale - jakby tego nieoceniać - Schetyny. Ten urywek - "dzięki niemu
        wszyscy odwracają się od Deichmanna" mówi wiele :)
        • smakosz_buraka Re: Kibicowski staż buraka 19.08.05, 17:13
          Bazyli mów za siebie. Jak na Śląsk chodziłem już na długo przed tym jak się
          Eską nazywał
          • Gość: Bazyli Re: Kibicowski staż buraka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 21:50
            smakosz - nie ściemniaj. Gdybyś chodził od dawna na Śląsk, to przez gardło nie
            przeszłaby Tobie nazwa sponsora jako nazwa klubu. To taki charakterystyczny
            szczegół po którym z daleka rozróżnię przypadkowego kibica. Przykład z ESKĄ tez
            świadczy otym, że powierzchowny jesteś - jako kibic.
        • Gość: jozue32 Re: Kibicowski staż buraka i do tego podziekowania IP: 82.160.248.* 22.08.05, 01:09
          i tu wspomne ze na to samo zwrocilem uwage.cos w tym musi byc buraku,a teraz do
          wszystkich .jakkos moj postnie spotkał sie do tej pory z odzwiekiem, ale kto
          niszcze slask??ten ktory go odbudopwał i podniosl.podziekowania sie naleza, ale
          szacunekj nalezy sie nam kibicom,bo vo mnie obchodzi ze to jego klub, ja jestem
          kibicem, moze nie dlugo, ale na tyle dlugo na ile pozwala mi staz mojego zycia,
          i bylem przy slasku wtedy kiedy wygrywal i bede teraz, kiedy nie
          idzie.powinniscie robic tpo samo, bo to jest zenada sluchac jaki to nie jest
          schetyna.slask jest slaskiem, jemu kibicujexie a nie schetynie.pozdro dla
          prawdziwych kibicow
          • smakosz_buraka A czy to moja wina że klub nazywa się Deichmann Śl 22.08.05, 06:44
            A czy to moja wina że klub nazywa się Deichmann Śląsk?
            Taką ma nazwę i ja tak na niego mówię. Rzadko używam nazwy Śląsk i Deichmann
            jednocześnie bo to za długie ale w tym wątku w temacie napisałem Śląsk a w
            treści Deichmann. Że tak jest miejcie pretensje do wodza a nie do mnie. Jak
            zwykle winny smakosz_buraka a to z was właśnie teraz wychodzi WIELKIE BURACTWO!
            NAWET NAZWY SWOJEGO KLUBU SIĘ WSTYDZICIE!
            • Gość: Bazyli Re: A czy to moja wina że klub nazywa się Deichma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 07:40
              smakosz_buraka napisał:
              >Rzadko używam nazwy Śląsk i Deichmann
              > jednocześnie bo to za długie ale w tym wątku w temacie napisałem Śląsk a w
              > treści Deichmann. Że tak jest miejcie pretensje do wodza a nie do mnie. Jak
              > zwykle winny smakosz_buraka a to z was właśnie teraz wychodzi WIELKIE
              BURACTWO!
              Nigdy, powtarzam - nigdy na meczu nie usłyszysz nazwy sponsora (bo to nazwa
              sponsora a nie klubu) wymawianej przez kibiców. Tak już jest - pomimo różnego
              rodzaju wstawek w przerwach - z głośników, z tasmy. Śląsk i WKS - tylko te
              nazwy usłyszysz. Takie przywiązanie do nazwy możesz nazywać buractwem -
              natomiast prawdziwe buractwo wychodzi z Ciebie. Co do alkoholowego motłochu -
              najwyraźniej widownie pomyliłeś. Ale moge to zrozumieć - jesteś na meczach
              sporadycznie to i dyscypliny Tobie sie pomylić mogą.
              P.S. Daruj sobie zwracanie się do mnie w liczbie mnogiej - popatrz w
              kalendarz... już nie musisz.
              • smakosz_buraka Re: A czy to moja wina że klub nazywa się Deichma 22.08.05, 08:06
                Gość portalu: Bazyli napisał(a):

                > Nigdy, powtarzam - nigdy na meczu nie usłyszysz nazwy sponsora (bo to nazwa
                > sponsora a nie klubu)
                Za to w mediach (np w TV) wiecznie słyszę że grał Deichmann, że wygrała Idea
                itp. Z taką nazwą klub zgłoszono do rozgrywek i na nic wasze krokodyle łzy. Ja
                to akceptuję i tak nazywam klub a wy go sobie nazywajcie jak chcecie.

                > P.S. Daruj sobie zwracanie się do mnie w liczbie mnogiej - popatrz w
                > kalendarz... już nie musisz.
                Wytrzeźwiej motłochu po weekendzie to może zauważysz że piszę do ciebie oraz do
                jozue32.


                A widownię i kibiców znam dobrze bo będąc na meczu kosza już nie jeden raz
                musiałem unikać slalomowicza co miał problemy z chodzeniem a o tych co zioną
                wódą i drą się nade mną nie wspomnę. Jestem szczęśliwy jak mecz jest o
                pietruszkę bo wtedy przynajmniej nie schodzi się bydło które pojawia się od
                święta aby pokazać się w TV.
                Wiem że takie zarozumiałe buraki jak ty wszystko wiedzą najlepiej. Tak to już z
                takimi burakami jak ty bywa. Ale otrzyj łzy chłopcze i przyjmij do swojej
                pustej pały że inni ludzie mają inne zdanie i doświadczenia niż ty więc nie
                negują tego co piszę bo tak właśnie jest i z palca sobie tego nie wyssałem. Jak
                pójdziesz kiedyś trzeźwy na mecz to może też to zauważysz.
                • Gość: Bazyli Re: A czy to moja wina że klub nazywa się Deichma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 09:19
                  "..... smakosz_buraka - człowiek z zasadami ....."
                  napisał m.in.:
                  "Ale otrzyj łzy chłopcze i przyjmij do swojej
                  > pustej pały"

                  Pogratulować "zasad"!
                  Co do wieku - "chłopcze" to mogę do Ciebie powiedzieć... buraczany smakoszu.
                  • smakosz_buraka Re: A czy to moja wina że klub nazywa się Deichma 22.08.05, 09:29
                    Gość portalu: Bazyli napisał(a):

                    > "..... smakosz_buraka - człowiek z zasadami ....."
                    > napisał m.in.:
                    > "Ale otrzyj łzy chłopcze i przyjmij do swojej
                    > > pustej pały"
                    A jak pisać do kogoś kto nie wie jak się nazywa klub któremu kibicuje i
                    udowadnia mi jeszcze że wie lepiej ode mnie od kiedy chodzę na mecze
                    kosza?????? Jak nic masz pustą pałę skoro uważasz że znasz mnie lepiej niż ja
                    siebie.

                    > Pogratulować "zasad"!
                    Mam takie same zasady jak kandydujący na wybrańca narodu. Też twojej pustej
                    pale ciężko pojąć ironię i prowokację o "człowieku z zasadami"

                    > Co do wieku - "chłopcze" to mogę do Ciebie powiedzieć... buraczany smakoszu.
                    Co z tego że jesteś stary skoro pusto masz w tej swojej pale jak dorastający
                    chłopczyna. Jak widać w twoim przypadku wiek nie idzie w parze z rozumem.
                  • Gość: jozue32 map4 IP: 82.160.248.* 22.08.05, 12:12
                    no no no...coz za obserwacje...widze ze mamy do czynienia z ekspertem.niestety
                    twoje obserwacje są słuszne tak na dobra sprawe, jednak nalezy sie tez
                    schetynie, ze wykorzystal sytuacje, kozak.a smakosz buraka...człowieku, chyba
                    jestes nazbyt zadufany w sobie, i rzeczywiscie na meczach czesto nie bywasz.oi
                    kibicem tez nie jestes.nie kumasz ze śląsk to ŚLĄSK??żaden sznujacy sie kibic
                    nie powiedział by deichmann, wlasnie po tym rozroznia sie tych ktorzy chodza na
                    mecze dla slaska dla druzyny, i tych ktorzy chodza tam zeby sie pokazac.ty
                    prubujesz za wszelka cene wmowic nam ze chodzimy na mecze zeby sie pokazac w
                    tv, a jednak prawda jest taka ze ty tak robisz.ja jak chodze na mecze to musz e
                    kiupowac najtansze bilety bo na inne mnie nie stac , ale zawsze sie cos
                    znajdzie.a w zasadzie jnie zawsze bo jak bym mial tyle kasy to bym byl na
                    kazdym meczu, nawet o utrzymanie sie albo i w drugiej lidze.i co myslisz ze
                    czesto pokazuje balkon w tv??wiec przestan mi tu pie..c pajacu jaki to nie
                    jest z ciebie kibic, bo chyba nie znasz znaczenia tego słowa.iodz lepiej na
                    mecz i usiadz sobie w seektorze dla najbardzoej zagorzalych kibiocow.i wiesz
                    co??pijanych kiboli to na noznej moze widziales, na meczach koszykowki we
                    wroclawiu obowiazuje inna kultura.tam sie chodzi dopingowac a nie prac.
                    • smakosz_buraka Re: map4 22.08.05, 12:30
                      jozue32 - przykład następnego typowego buraka który uważa że zna moje życie i
                      to co w nim robię lepiej niż ja sam. Niech wam będzie! Ja już się
                      przyzwyczaiłem do takich buraków na tym forum jak wy. Wydaje wam się że lepiej
                      znacie moje życie niż ja sam je znam. Puknijcie się w swoje główki bo jesteście
                      śmieszni gdy próbujecie napisać na nowo historię mojego życia i moich
                      doświadczeń jako kibic koszykówki!
                      • Gość: jozue32 Re: map4 IP: 82.160.248.* 22.08.05, 18:01
                        ty klient nie kumasz o co chodzi.nikt ci niepisze na nowo historii twojego
                        zycia.jesli o mnie chodzi to neguje twoja postac jako kibica, i w kwestii
                        slaska twoje zdanie jest dla mnie nic nie warte.po prostu tak uwazam i tyle,
                        pogodz sie z tym.CAŁA POLSKA W CIENIU ŚLĄSKA!!!!!!!!!
      • smakosz_buraka Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! 19.08.05, 17:12
        Nie pamiętam ale od czasów gdy graliśmy na Mieszczańskiej. Na meczu jestem raz
        na jakiś czas i do tego te najważniejsze omijam a chodzę wtedy gdy jest mało
        ludzi. Nie znoszę zaplutego, śmierdzącego gorzałą tłumu.
    • brat44 Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! 19.08.05, 11:41
      burak, nie takie miał już Śląsk kłopoty! A pamiętasz sttrajk koszykarzy??
      Pewnie nie, a koszem zainteresowałeś się wtedy gdzy, między innymi dzieki
      decyzjom Schetyny stał "wrocławskim sportem narodowym".
      Pozdrawiam,
      Braciaszek
    • Gość: donio Teraz zagra Schetyna z Tuskiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 11:53
      ...a zonka Schetynowa cos pod spodnice schowa ...
    • map4 Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! 19.08.05, 12:20
      smakosz_buraka napisał:

      > Mój klub się rozpada. Sponsorów brak, zawodnicy odchodzą. Co teraz będzie? :(

      "... jak to co ? Bedzie tak samo."
      " ... abo lepiej."
      To z "Psów".

      To nie jest Twój klub, to jest firma będąca własnością posła Schetyny.
      To jest jego problem i jego pieniądze. To on doprowadził Śląsk do zapaści.
      Niech więc coś wymyśli.

      Ja mogę mu tylko doradzić - np. wziąć od kolegi z Impela dwudziestu łysych,
      wpaść do Czarneckiego i złożyć mu "sponsorską propozycję nie do odrzucenia".
      Albo po wyborach pogadać z nowym prezesem KGHMu, lub Polkomtela, lub Dialogu,
      albo też nowym prezesem PKO BP. Nowi prezesi będą przecież doskonale wiedzieć,
      komu zawdzięczają stołek, więc szczerze mówiąc nie rozumiem Twoich obaw o
      sponsorów dla koszykarzy. Państwowych giełdowych spółek nomenklaturowych jest
      jeszcze w Polsce trochę. A że PO do rządzenia się zbiera, to ja akurat nie widzę
      tu żadnego problemu. Odpowiednia wajcha, czyli przełożenie na prezesów już jest.

      Będzie szmal w klubie, to i będą dywidendy.
      A tych tam, no, koszykarzy kupi się w Europie w środku sezonu za pół ceny,
      jakiegoś trenera z papierami też. Jaki problem ?
      Ja tam, panie buraku, różowo Śląsk widzę. Aby do wyborów, a potem się zobaczy.
      Kogo obchodzą jakieś tam kibice ?
      • Gość: dodo Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.05, 12:50
        Twoja głupota map4 przekracza już wszelkie granice.
      • Gość: Bazyli Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 13:50
        map4 napisał:
        > To on doprowadził Śląsk do zapaści.
        > Niech więc coś wymyśli.
        ...zwycięstwo ma wielu ojców, porażka jest sierotą. On również doprowadził
        Śląsk - a przynajmniej brał w tym udział - do sukcesów. Zrobił to w sytuacji
        gdy chętnych na koszykówkę w Śląsku nie było. To tak gwoli obiektywnej prawdy.

        > Ja mogę mu tylko doradzić - np. wziąć od kolegi z Impela dwudziestu łysych,
        > wpaść do Czarneckiego i złożyć mu "sponsorską propozycję nie do odrzucenia".
        > Albo po wyborach pogadać z nowym prezesem KGHMu, lub Polkomtela, lub Dialogu,
        > albo też nowym prezesem PKO BP.
        ...przed ostatnim sezonem Śląsk uzgodnił warunki sponsorowania przez m.in.
        Dialog. Przedstawiciel Dialogu od chwili zakończenia uzgodnień niepopracował
        nawet 24-ch godzin. Jak myślisz? Dlaczego? Oczywiście uzgodnienia diabli
        wzięli. Dialog to KGHM - co wyklucza starania u KGHM jak widać na powyższym
        przykładzie. KGHM to panstwo w państwie - rządy nie mają tam nic do powiedzenia
        (prześledź wydarzenia w kombinacie na przestrzeni ostatnich kilku lat -
        czerwoni mają się dobrze).
        Czarnecki nigdy nie był i nie jest zainteresowany sponsorowaniem na większą
        skalę - te bajki o Getin Śląsk-u, to efekt niespełnionych snów o ptędze
        kibiców, którzy rozsmakowali sie w seryjych tytułach Mistrza Polski.
        • map4 Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! 22.08.05, 10:43
          Gość portalu: Bazyli napisał(a):

          > ...zwycięstwo ma wielu ojców, porażka jest sierotą. On również doprowadził
          > Śląsk - a przynajmniej brał w tym udział - do sukcesów. Zrobił to w sytuacji
          > gdy chętnych na koszykówkę w Śląsku nie było. To tak gwoli obiektywnej prawdy.

          Obiektywnej prawdy chcesz ... ok. Rozpieprzył Gwardię, bo zieloni od zawsze we
          Wrocławiu nienawidzili się z niebieskimi. Sekcje młodzeżowe obydwu klubów od
          zawsze były potęgą. Wziął więc najzdolniejszych juniorów, a kto mu się postawił,
          musiał emigrować do Wałbrzycha. Ze świetnie wyszkolonymi juniorami przejętymi za
          półdarmo, przyzwyczajonymi do grania za miejsce do spania w hotelu nie było zbyt
          trudno sięgnąć po puchary, nieprawdaż ? Chłopaki dopiero co otrząsnęły się z
          szoku, że klub funduje im oryginalne Adidasy, a już Schet zaczął dawać im
          samochody służbowe. Młode to było, głupie i naiwne, więc go kochali.

          No i ten szok podpisywania kontraktów w prawdziwej, twardej walucie...
          juniorzy czuli, że boga samego za nogi złapali.

          Nie umniejszam zasług genseka, jedynie zauważam, że odcinał kupony od
          zorganizowanego i przez komunę opłacanego systemu wyłuskiwania talentów. A że
          system ten doskonale zorganizowany był, to i Wrocław potęgą w kosza jeszcze za
          komuny nazwać można było. Schet nie wydał ani grosza na szkolenie młodzieży,
          więc przepaść pomiędzy Śląskiem a resztą kraju malała stopniowo. Miejscowe
          podpory drużyny się zestarzały, nowych nie było, a kantując na wypłatach
          (pamiętacie tzw. kary finansowe dla Odoma "za nic" ?) stracił szacunek swoich
          własnych pracowników. Jak można trenować w jednej hali, a grać w drugiej ?
          Czego wymagać od graczy, którzy Halę Ludową widzieli od środka tylko z okazji
          meczów ?

          Strategia łatania dziur w środku sezonu ochłapami pozostałymi na rynku
          transferowym - czyli koszykarzami, których nikt nie chciał, albo tymi, którzy
          mieli za wysokie o sobie mniemanie - to nie jest strategia, tylko maskowanie
          rozpaczliwego jej braku. Z trenerami zatrudnianymi i zwalnianymi w trakcie
          sezonu jest podobnie. A pamiętacie, jak nasze wrocławskie "gwiazdy" grały ligę
          na ciężkim kacu ? Ależ był ubaw. Oczywiście, można sobie było pozwolić na
          imprezę w "Radiobarze" aż do rana, bo Schet baaaardzo krótką ławkę miał -
          wiadomo, oszczędności ...

          Krótkowzroczność Scheta można zanalizować na Bigusie. Bigus potrzebował kata,
          tak na jakieś trzy lata, który pogonił by go na siłownię, a na parkiecie nauczył
          pracy łokciami. Bigus potrzebował wieloletniego kontraktu, pewności i opieki.
          Dziś mielibyśmy w Bigusie ostoję drużyny i jej lidera. Schetowi jednak żal było
          kasy i bał się ryzyka. Po co inwestować, kiedy można na jeden sezon jakiegoś
          trzeciorzędnego, koniecznie "made in USA" centra wynająć ?

          Jaka jest rotacja zawodników w zespole ? Ilu pracuje na mit drużyny, a ilu
          odlicza tylko do końca sezonu ? Jakie jest morale zawodników, napędzane
          odliczaniem do następnego przelewu ? Ilu ma wieloletnie kontrakty ? Ilu uczyniło
          z Wrocławia swój dom i ilu z nich czuje się Wrocławianami ?

          Schet zniszczył drużynę, najważniejszym spoiwem klubu robiąc szmal.
          Teraz, kiedy mu się finansowe koryto urwało, zbiera tego efekty.

          Oczywiście, że żal mi Śląska. Lepiej w klubie zacznie dziać się dopiero wtedy,
          kiedy zmienią się jego właściciele.

          Śląskowi potrzeba pracy z młodzieżą, wychowanków i wieloletnich kontraktów.
          Potrzeba również właścicieli, którzy w klub inwestują, a nie z niego żyją.

          Nie płaczcie za Śląskiem, to nic nie da. Ten Śląsk, który my pamiętamy, to już
          niestety historia ...
      • smakosz_buraka Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! 19.08.05, 17:10
        Tyle że Schet ma małe szanse na jakieś głosy podczas wyborów.
    • Gość: WT Re: Ratujmy koszykarski Śląsk! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 21.08.05, 22:29
      Chłopaki nie dają z siebie wszystkiego, a grubą kasę chcą zgarniać. Więc
      dlaczego mam za to płacić?
    • Gość: Kibic Re: To se ne wrati! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.05, 23:32
      Gdzie te czasy gdy boje o mistrza Polski toczyli Kosynierzy z Kaktusami? A
      teraz niedobitki z NBA mają zastąpić Mietka Łopatkę i wielu wielu innych
      wspaniałych zawodników. Kiedyś gdy liga była polska mieliśmy vicemistrza
      Europy. A teraz?
    • qbekq Jak słyszę Śląsk to... 23.08.05, 15:52
      Jak słyszę Śląsk to mi się niedobrze robi. Niech się rozlecą w diabli. Dość już
      tej żulerni we Wrocławiu. Mam nadzieję że Schetyna wie co robi i dąży do upadku
      tego klubiku który ma pajacowatych kibiców.
      • smakosz_buraka Re: Jak słyszę Śląsk to... 23.08.05, 15:55
        qbekq napisał:

        > Jak słyszę Śląsk to

        To nie słuchaj i daj słuchać innym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka