Gość: miłego dnia!
IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl
20.09.05, 14:46
Dzięki wiecznie mającym do wszystkich pretensje i wiecznie pokrzywdzonym na
drogach rowerzystom ludzie stracą pracę. Jestem pewien, że rowerzyści będą
coraz milej traktowani na drogach.
www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/518196.html
Handlowcy z ul. Górniczej mogą stracić swoje miejsca pracy, bo władze miasta
chcą tam, gdzie znajdują się ich stoiska, poprowadzić ścieżkę rowerową.
Na opuszczenie i usunięcie kiosków urzędnicy dali im trzy miesiące. Teren,
który zajmują ich sklepy i niewielki zakład produkujący słodycze, należy do
miasta.
– To spadło na nas pod koniec sierpnia jak grom z jasnego nieba. Pismo z
wypowiedzeniem dzierżawy. Urzędnicy kazali się nam tak po prostu wynieść.
Tylko gdzie? Tego nie wskazali. A ja już się raz przenosiłam – żali się
Teresa Goik, właścicielka kwiaciarni, którą prowadzi tu od 16 lat.
Bezrobotni znów na bruku?
Pan Leszek od 13 lat prowadzi sklep z farbami i materiałami budowlanymi. – W
tym roku wziąłem kredyt na rozwój biznesu. Zatrudniłem sześciu bezrobotnych,
skierowanych przez urząd pracy, którym mam zapewnić pracę przez dwa lata. I
co, mam ich teraz wyrzucić? Z czego spłacę kredyt – martwi się.
W podobnej sytuacji są inni: właściciele drogerii na końcu ulicy czy sklepiku
mięsnego.
– W tym budynku sklep był już przed wojną. Niedawno jakiś Niemiec przyjechał
i cieszył się, że ocalał. Kawał historii przeżył, a teraz chcą to zburzyć –
wzdycha Jan Skowron, który dzierżawi półokrągły spożywczak od 1982
roku........