Dodaj do ulubionych

światła!!!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.05, 12:07
wiem, że ważne jest oświetlenie roweru. cichociemni są niebezpieczni dla
wszystkich, to chyba jasne. ale chciałabym zaapelować do tych bardziej
nomen-omen światłych, aby z przodu nie używali lampki migającej (ja nazywam to
opcją migrena, zwłaszcza w przypadku diodek). po pierwsze - jest to naprawdę
nieprzyjemne dla osoby jadącej z drugiej strony. po drugie - jest o wbrew
przepisom, a wiadomo, że i o dobre imię rowerzystów nam chodzi:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mikołaj Re: światła!!! IP: 213.199.196.* 05.12.05, 13:14
      > po drugie - jest o wbrew
      > przepisom,

      Możesz podeprzeć to zdanie cytatem z kodeksu drogowego?
      • Gość: marta Re: światła!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.05, 14:42
        no nie, myślałam, że kto, jak kto, ale ty masz przepisy w małym palcu?!:)

        proszę -

        ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY

        z dnia 31 grudnia 2002 r.

        w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

        (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262)


        Dział V

        Warunki techniczne roweru, motoroweru, wózka inwalidzkiego i pojazdu zaprzęgowego

        § 53. 1. Rower powinien być wyposażony:

        1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
        2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż
        trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające;
        3) co najmniej w jeden skutecznie działający hamulec;
        4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.
        • Gość: Roman Re: światła!!! IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 05.12.05, 17:09
          No i gdzie tu pisze, że przednie nie może być migające?
          • tomek854 Re: światła!!! 05.12.05, 19:03
            No wiesz, w tym momencie kiedy Ci mruga i na chwilę gaśnie to go nie masz, a więc jesteś nieprzepisowy ;-)
            • leon2leon Re: światła!!! 05.12.05, 19:51
              Tia... kierunkowskazy w samochodzie też migają więc raz działają, a raz nie...
              ;-)


              --
              Leon
              • tomek854 Re: światła!!! 06.12.05, 01:49
                Migacze mają migać. Tak jest w przepisach. Więc dopóki migają - działają.

                Światła mają świecić.
            • Gość: Roman Re: światła!!! IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 05.12.05, 20:36
              Co chwilę się jednak poprawiam ;-)
              • tomek854 Re: światła!!! 06.12.05, 01:48
                No chwała Ci za to.

                Mimo to dostawać mandat ze dwa razy na sekundę nie jest pewnie za zabawnie :D
          • Gość: | Re: światła!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 00:00
            >> 1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
            > No i gdzie tu pisze, że przednie nie może być migające?

            światła pozycyjne nie mogą być migające.
            • Gość: Mikołaj Re: światła!!! IP: 213.199.196.* 06.12.05, 02:23
              > światła pozycyjne nie mogą być migające.

              Możesz podeprzeć to zdanie cytatem z kodeksu drogowego?
              • Gość: | Re: światła!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 15:16
                > > światła pozycyjne nie mogą być migające.
                >
                > Możesz podeprzeć to zdanie cytatem z kodeksu drogowego?

                nie. takie sprawy sa umieszczane w normach.
              • Gość: artek Re: światła!!! IP: 62.29.254.* 06.12.05, 19:57
                o rozwiązaniach technicznych nie decyduje ustawa a odpowiednie normy i
                rozporządzenia.
                • Gość: Roman Re: światła!!! IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 06.12.05, 20:12
                  > o rozwiązaniach technicznych nie decyduje ustawa a odpowiednie normy i
                  > rozporządzenia.
                  Zarówno ustawa jak i rozporządzenie są aktami prawnymi tyle, że różnego rzędu.
                  A normę wprowadza odpowiedni akt prawny. Rzecz więc w tym, by wskazać gdzie o
                  owych normach można poczytać.
                  • Gość: artek Re: światła!!! IP: 62.29.254.* 06.12.05, 20:45
                    zasadniczo chodzi mi o to ze ustawa pord odsyła w kwestiach technicznych do
                    rozporządzeń odpowiedniego ministra (w chwili obecnej jest to chyba minister
                    infrastuktury, wiadomo ze kazdy premier moze ponazywac ministerstwa jak chce).
                    a w kwestii norm - polska norma nie jest obligatoryjna, tj nie jest obowiązkowe
                    jej stosowanie o ile treść normy nie zostanie wprowadzona jakims rozporządzeniem
                    czy ustawą. również kazda definicja (np swiatla pozycyjnego) musi byc w
                    odpowiednim akcie prawnym zawarta.
                    zatem - www.sejm.gov.pl winno być wystarczające
                    • Gość: Roman Re: światła!!! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.12.05, 09:19
                      > zatem - www.sejm.gov.pl winno być wystarczające
                      Jak nie znasz adresu dokumentu, to już lepiej podac google.pl. Z
                      pewnością to lepsza wyszukiwarka niż ta w serwisie sejmowym.
    • constanime Re: światła!!! 05.12.05, 20:03
      panowie jak zwykle ponaigrywali się z bab, ale z tym miganiem to przesada
      rzeczywiście - w końcu to nie stroboskop i raczej nie grozi ci atak padaczki.
      Gorzej natomiast z niektórymi nadgorliwcami, co zamiast normalnego
      (przeznaczonego dla rowerów) oświetlenia używają jakichś oślepiających
      halogenowych "szperaczy". Rówież bardziej upierdliwi w tym względzie są z
      reguły samochodziarze.
    • Gość: FWD Re: światła!!! IP: *.crowley.pl 07.12.05, 09:55
      Przede wszystkim jazda na takich migających światłach jest głupotą ze względu
      na bezpieczeństwo. Zysku na byciu zauważonym nie ma żadnego, niewykluczone, że
      jest nawet strata. Natomiast z całą pewnością utrudnia się kierowcom samochodów
      zlokalizowanie takiego roweru. Innymi słowy - widać, że coś jedzie, ale ni
      cholery nie widać, gdzie jest, dopóki się nie oświetli własnymi reflektorami. A
      to już jest bardzo późno. Bezpieczne wyprzedzenie takiego błyskowego naiwniaka
      wymaga znacznie więcej wysiłku, niż kogoś z prawdziwym oświetleniem, do którego
      odległość można normalnie ocenić.
      Oczywiście można też wychodzić z założenia, że kierowca to nędzna szmata i
      trzeba mu życie utrudniać, ale proszę wtedy nie jęczeć, że omijają na styk.
      • Gość: Roman Re: światła!!! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 07.12.05, 10:57
        Bzdury wypisujesz,jeżdżę zarówno rowerem jak i samochodem i nie potwierdzam
        twoich spostrzeżeń. W jednym wypadku miałbyś rację - gdyby częstotliwośc
        migania była bardzo niska, rzędu 1 Hz. Ale światełka będące w sprzedaży mają ją
        co najmniej kilka razy większą. Poza tym, Twoje (subiektywne) spostrzeżenia
        mogą świadczyc o problemie z narządem wzroku (i nie tylko).
        • Gość: FWD Re: światła!!! IP: *.crowley.pl 07.12.05, 11:29
          Muszę Cię zmartwić. Sądząc z tego, że nie obijam się samochodem o otoczenie,
          hamuję tam, gdzie zamierzałem, wyprzedzam i omijam bez niespodzianek (i
          trąbienia dookoła), to z oceną odległości nie mam problemów. A umiejscowienie w
          przestrzeni malutkiego stroboskopu jest wyraźnie trudniejsze. Jeżeli nie
          zauważasz różnicy, to obawiałbym się raczej o Twoją umiejętność oceny
          odległości do czegoś normalnie widocznego.
          • Gość: Roman Re: światła!!! IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 07.12.05, 13:04
            > Muszę Cię zmartwić,
            Ja też. Nie obijam się samochodem ani rowerem. To się nazywa subiektywizm - ja
            widzę rzecz tak, a ty inaczej. Tyle, że ja widzę sprawę z dwóch stron -
            samochodziarza i rowerzysty, który przejeżdża rocznie wiele tys. km (w tym ok.
            9000).
            • Gość: FWD Re: światła!!! IP: *.crowley.pl 07.12.05, 14:26
              Punkt widzenia rowerzysty nie ma tu nic do rzeczy, rowerzyście taka "ólepszona"
              lampka świeci w tyłek, więc musiałby zaprząc o roboty dość podstawową wiedzę
              fizjologiczną, a nie własne doświadczenie. Żeby narząd wzroku mógł prawidłowo
              ocenić położenie tego, co widzi, musi mieć na to pewien czas. Jeżeli obiekt
              jest punktowy, jak taka rowerowa lampka, nie ma możliwości analizy jego
              rozmiaru (też zresztą nie wiem, czy to by coś pomogło), a dalej odległości
              przez porównanie. W takim razie trzeba zogniskować na nim wzrok i "przeliczyć"
              napięcie odpowiednich mięśni na współrzędne. Żebyś nie wiem, ile kilometrów
              przejechał, nie da się przyjrzeć dokładnie czemuś, co ustawicznie znika, w
              szczególności w takim tempie. To już właśnie ten 1Hz, o którym mówiłeś, dawałby
              lepsze szanse, bo świeciłoby się w cyklu dłużej, ale że i dłużej byłoby ciemno,
              to interes na tym żaden - co pół sekundy na pół sekundy rower stawałby się
              niewidoczny.
              Ogólnie rzecz biorąc, praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan rura.
              • Gość: Roman. Re: światła!!! IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 07.12.05, 16:51
                Jestem pełen pokory wobec praw fizyki. W pełnej ciemności mrugające światełko
                jest widoczne z odległości wieluset metrów, w przeciętnych warunkach drogowych
                (ruch pojazdów z przeciwka) mruganie znacznie ułatwia zauważenie, w warunkach
                miejskich (oświetlenie uliczne) stałe światełko całkiem ginie w mnogości
                innych. Kluczową sprawą jest zauważenie (co powinno być dla kierowcy sygnałem
                do wzmożenia ostrożności), a ocena odległości niezależnie od mrugania zawsze
                będzie bardzo zawodna. Stąd nieprzypadkowo jest wyraźnie wymienione jako
                dopuszczalne. Wywołujesz sztuczny problem podczas gdy prawdziwym są całkiem
                nieoświetleni rowerzyści.
                • Gość: FWD Re: światła!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 22:57
                  Co nieoświetleni, to nieoświetleni. Rozmowa jest o (jakoś) oświetlonych. I z
                  tych, bezpieczeniejsi są świecący stałym światłem. Nawet, jeżeli zauważa się
                  ich nieco później, niż migających, to nie ma to większego znaczenia, bo nie to
                  jest najważniejsze, żeby rower widzieć na pół kilometra, tylko żeby na
                  ostatnich pięćdziesięciu metrach wiedzieć dokładnie, gdzie on jest. Zauważyć to
                  się go zdąży, gorzej z dobraniem bezpiecznego toru jazdy.
                  A do dobrej widoczności samej w sobie to po prostu trzeba mocne światła mieć, a
                  nie jakieś byle co, żeby nie stawiało oporu powietrzu.
              • leon2leon Re: światła!!! 07.12.05, 23:43
                Miałem zamiar nie udzielać się w tym wątku bo traktuje on ogólnie mówiąc o "dupie Maryni" ale widząc
                Twoje bicie piany postanowiłem jednak coś napisać.

                1. Miganie światła znacznie poprawia jego dostrzeganie. HOWG.

                2. Gdyby lampka migała z częstotliwością min. 25 razy na sekundę już wtedy widziałbyś ją jako ciągłe
                źródło światła więc Twoja teoria jakoby 1 Hz był lepszy bo "napięcie odpowiednich mięśni na
                współrzędne" jest niespójna. Albo w jedną stronę albo w drugą chyba, że wg Ciebie najlepiej byłoby
                gdyby lampka świeciła pół godziny i pół godziny nie świeciła.

                3. Podobnie jak Roman używam i samochodu i roweru i dla mnie największym problemem są
                nieoświetleni rowerzyści. Migający mi nie przeszkadzają. Nie mam od tego żadnej migreny.

                4. Kiedyś jadąc rowerem miałem zdarzenie nad Odrą; o włos minąłem jakiegoś patafiana jadącego
                rowerem bez najmniejszego światełka ścieżką za Stadionem Olimpijskim. Moje 30 km/h, jego niech
                będzie 20 km/h - czyli czołówka przy prędkości sumarycznej 50 km/h bez żadnych stref zgniotu, no
                pierwsza klasa... Już się odruchowo składałem do "strzału" sunąc rozpaczliwym poślizgiem ale gdzieś
                moje koła w ostatnim momencie odzyskały przyczepność i dziada ominąłem. Myślałem, że wrócę i mu
                nakopię bo na to zasłużył.

                5. Innym razem jadąc samochodem o mało nie potrąciłem gó..arza jadącego rowerem wąską jezdnią
                ze wsi do wsi. Na szczęście zauważyłem jakiś cień w światłach TIR-a jadącego z naprzeciwka i
                zahamowałem, normalnie raczej byśmy się we trójkę na tej drodze nie zmieścili. Potem dogoniłem
                cymbała i spytałem dlaczego nie kupi sobie byle diodówki za byle 6 zł i nie oszczędzi sobie życia, a
                mnie kłopotów z Prokuraturą. Nie umiał odpowiedzieć.


                Nie powinniśmy się spierać o to czy lampka może migać czy nie tylko apelować o to, żeby w ogóle
                świeciła. I nie jakaś ubłocona "dynamówka", której i tak kompletnie nie widać bo stary dziadek na
                Ukrainie osiąga "nadświetlną" czyli 3,56 km/h, a jego lampka zaczyna się żarzyć z zauważalną
                jasnością dopiero po osiągnięciu prędkości 4 km/h. Po tysiąckroć wolę sto migających diodówek niż
                jednego cholernego batmana.


                --
                pzdr
                Leon


                • Gość: artek Re: światła!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.12.05, 08:45
                  > Potem dogoniłem cymbała i spytałem dlaczego nie kupi sobie byle diodówki
                  > za byle 6 zł
                  na tył faktycznie takie coś starczy, ale do przodu ...
                  takie diodówki są jeszcze gorsze niż brak oświetlenia w ogóle. dają bardzo
                  złudne poczucie bezpieczeństwa.
                  to najczęściej macierz 3 zielonkawych diodek mrugających na zmiane z góry na
                  dół. ale za cholerę z większej odległości tego się nie zauważy, bo diody
                  słabiutkie, słabo widać i na dodatek zlewa się z otoczeniem, światłami
                  przejeżdżających opodal samochodów itd.
                  nawet na drodze dla rowerów jestem w stanie zauważyć dopiero z niedużej odległości.
                  ja używam jasnej 5 diodowej lamki, ale i tak (od pewnego czasu) doświetlam sobie
                  drogę drugą - halogenową. a to dlatego,ze jadąc po osiedlu wieczorem, ok.
                  18-tej, jegomość jadacy z bocznej drogi probował na mnie wjechać - w
                  przytłumionym swietle lamp ulicznych, w odblaskach świateł swoich reflektorów
                  zwyczajnie mnie nie zauważył.
                • Gość: FWD Re: światła!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 20:31
                  1. Różnica jest w praktyce ulicznej nieistotna.
                  2. Potrzebujesz chyba zarówno korepetycji z czytania ze zrozumieniem, jak i ze
                  zrozumiałego formułowania wypowiedzi.
                  3. Ja coś mówiłem o jakiejś migrenie?
                  4, 5, 6. Następy wyjeżdża z nieoświetlonymi. O nieoświetlonych nie ma co gadać
                  i nie o nich chodziło.
    • divak2 najlepsi 08.12.05, 19:17
      najlepsi są spece od efektów świetlnych co czerwona migającą lampkę wieszaja z
      przodu :)
    • Gość: viner Re: światła!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.05, 23:13
      Niema zakazu używania światła pulsującego zprzodu i tyłu.
      • Gość: artek Re: światła!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.12.05, 08:39
        uprzejmie proszę o podanie podstawy prawnej dla powyższego stwierdzenia
        ;P
        • Gość: Roman Re: światła!!! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.12.05, 09:22
          Zaczynasz od nowa? A o czym mowa przez pół wątku? Brakło jedynie definicji
          świateł pozycyjnych, może byś się jednak pokusił pokazac źródło zamiast
          operowac ogólnikami.
          • Gość: artek Re: światła!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.12.05, 12:42
            uprzejmie uprasza się o zauważanie emotikonów i właściwą ich interpretację.
            ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka