Dodaj do ulubionych

Jak "Gazeta" zamknęła wystawę w bibliotece Peda...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.02, 10:12
Nie rozumiem. Antysemityzm jest zły, ale antykomunizm juz nie.
Niedawno Sebastian Leosz na łamach GW dziwił się, że z jakiejś
knajpy zniknął portret Che Guewary - mordercy, który po całym
swiecie jeździł i zabijał ludzi, którzy nie chcieli
przyjąc "raju na ziemi". Ta sama gazeta broni artystki, która w
znak krzyża wpisuje penisa, a przecież gdyby wpisała rzeczonego
członka w gwiazdę Dawida zostałaby przez Wyborczą ukamienowana.
Autor powyższego artykułu piętnuje wydawnictwo Norton m.in. za
to, że na okładce napisane jest, że książka przedstawia
środowisko ziemiańskie i zydowskie. Proszę mi wyjaśnić gdzie tu
antysemityzm. Aha, a kiedyś w tej samej gazecie był pochwalny
artykuł o knajpie Wania Pub, gdzie jako dekoracja wisi mundur
czerwonoarmisty i ksiązki Lenina. Czy dziennikarz GW mógłby
dobrze napisać o knajpie Adolf Pub gdzie wisiałby mundur
Wehrmachtu, a na półce leżałby Mein Kampf ?
Kampf?
Obserwuj wątek
    • Gość: Czytelnik SUPERCENZORZY z "GAZETY" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.02, 18:48
      To zdaje się Pan MICHNIK i jego koledzy walczyli o to, żeby
      zniknęła cenzura, a teraz chełpią się tym, że są tacy sami jak
      komuniści z PRL-u. Skoro prokurator nie zakazał działalności
      wydawnictwa, to po co dziennikarze, którzy nic mądrego nie mogą
      wymyślić tylko szukają tanich sensacji wtrącają się do
      działalności bibliotek. Może niech "GAZETA" rozpali w Rynku
      wielkie ognisko i spali tam publicznie kilka książek. To dopiero
      będzie temat - na pierwszą stronę, jeszcze parę zdjęć ...
      • Gość: Contra Zaskoczeni jestescie? IP: proxy / 144.249.86.* 23.10.02, 18:54
        Przeciez tu nie ma nic nowego,Gazwyb kibicuje tylko jednej stronie i o wolnosci
        slowa nie bylo tu nigdy mowy.
    • Gość: J.Ś Re: Jak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.02, 21:54
      Niech żyje wolność słowa i prawo do swobodnej wypowiedzi i "demokracja" w wydaniu Gazety-brawo!
      • Gość: Adam Domagała Re: Jak IP: *.wroc.gazeta.pl 24.10.02, 10:25
        Nie chodzi, drodzy Czytelnicy, o tłumienie wolności słowa, ale o to, by
        piętnować bezinteresowną głupotę. Szef wydawnictwa Nortom wydaje rzeczy
        nikczemne - jego sprawa, nikt mu tego nie zakazuje i go za to nie ukarze.
        Sprawą publiczną staje się to w chwili, gdy do promocji drukowanych przez
        siebie głupot angażuje publiczną placówkę i jej - z różnych powodów
        nieświadomych tego, co robią - pracowników.
    • Gość: Marcin Do red. Domagały IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.02, 11:52
      Podrzucam nowy temat. Sprawdzić czy ksiązek tego wydawnictwa nie
      ma np. w bibliotekach publicznych. A co z ksiązkami D. Irvinga?
      Jeśli takie będą spalić razem z dyrektorami placówek na Rynku.
      Był taki pisarz jak Witkacy i w paru jego książkach dostrzegłem
      obsesje na temat żółtej rasy. Na szczęście on już nie żyje, ale
      jego książek pełno w placówkach publicznych. Mnogo sczastia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka