Dodaj do ulubionych

problem z bulimią

21.05.09, 23:32
Cześć dziewczyny, mam nadzieję, że mi pomożecie.
Ostatnio spotkałam się z moją koleżanką ze szkoły. Nie widziałyśmy
się równo rok i przez ten czas ona doznała pewnej traumy - facet po
3 latach związku zostawił ją w bardzo nieprzyjemny, upokarzający
sposób.
Ona zawsze nie była jakoś specjalnie gruba, ale widać, że miała
skłonności do tycia i musiała się powstrzymywać - dzięki temu
zachowywała bardzo optymalną wagę (BMI ok. 20, 21). Teraz ją
zobaczyłam i ... wygląda jak cień człowieka! Na 172 cm wzrostu daję
jej 48-50 kg.
Poszłyśmy razem do restauracji, a po posiłku ona szybko ulotniła się
do toalety, nie było jej jakieś 4-5 minut.
Wiem, że ona byłaby zdolna do tego typu "metod". I teraz moje
pytanie - jak mogę jej pomóc. Ona oczywiście się do niczego nie
przyznaje, mówiła tylko, że jak ten facet ją zostawił, to bywało, że
miała nudności po jedzeniu i wymiotowała, ale że wszystko generalnie
jest ok.
Chciałabym jej pomóc, ale ja już i tak od paru miesięcy jest mocno
zaangażowana w wyciąganie bardzo bliskiej mi osoby z uzależnienia od
marihuany i już ta sytuacja mnie mocno przytłacza. Mówiłam o
koleżance rodzicom, a oni powiedzieli mi, że nie naprawię świata.
Obawiam się też, że moge nie mieć siły, gdyż i moje zdrowie
szwankuje. Co zrobić w takiej sytuacji, czy szukac kontaktu z jej
rodziną? Ja już nie udźwignę kolejnego problemu, poza tym nie jest
pewna, czy ona faktycznie ma problem z bulimią. Dodam jeszcze, że
ona rok temu wyjechała do innego miasta na studia i jest tam
kompletnie sama. Z tego, co wiem, to nie wraca zbyt często do domu,
bo mówi, że "musi się uczyć", więc i bliscy nie widzą jej zbyt
często.
Poradźcie coś, co można zrobić w takiej sytuacji?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • vickydt Re: problem z bulimią 22.05.09, 00:17
      Psychiatra dla kolezanki -to mozesz zrobic. Tzn zorientowac sie, popytac o kogo
      dobrego, moze jesli to kwetia finansowa, to zdobyc namiary na kogos z NFOZ. Sama
      tego nie udzwigniesz, natomiast przyjazn i bliskosc jest tym, co bardzo pomaga.

      NB zastanow sie tez nad soba i zacznij zyc dla siebie. Zdrowy egoizm jest
      zdrowy, a juz piszesz, ze Ci zdrowie szwankuje. Wiesz, ile osob chce, by ktos za
      nie rozwiazal problemy? Nieskonczenie wielu jest takich ludzi....
      • kichigai_ushi Re: problem z bulimią 22.05.09, 08:18
        z mego doswiadczenia z bulimikami wiem ze nie latwo ot tak jest z tego wyjsc.
        kiedys poznalam pare bulimiczek. niestety im nawet psychoterapia nie pomogla.
        jedna z nich- bulimiczka od 8 lat, podczas ostatniej terapii nie wymiotowala 3
        dni i to byl najwiekszy sukces w jej zyciu. wrzystie zaburzenia jedzenia maja
        podloze psychologiczne- ogolnie ludzie nie potrafia rozmawiac o uczuciach,
        tymbardziej o tych zlych, o tym co nas boli, upokarza, rozczarowuje. byc moze
        jest cos z czym ona nie jest pogodzona- i nie umie sie pogodzic- i dlatego to
        zajada i wymiotuje. rozmawiac jest zawsze warto. ale poki ona sama nie zobaczy
        ze to jest problem ta bulimia sama jej nie pomozesz, ani nawet najlepszy
        terapeuta. trzeba chciec.
        pamietam jak kiedys moja kolezanka mowila ze bulimia zrujnowała jej zycie-
        niestety, ale planowanie dnia stawiajac na pierwszy plan jedzenie i wymiotowanie
        to jest masakra. jesli to trwa tylko rok, to jeszcze nie jest tragicznie.
        najgporsze ze bulimia nie tylko powpduje obnizenie masy ciala, ale rowniez w
        pozniejszycm czasie zatrzymanie miesiaczki (kolezanka od 5 lat nie miala okresu)
        pruchnica zebow, nieswiezy oddech, wypadanie wlosow nie wspominajac o innych
        problemach zdrowotnych. jedno co pewne moim zdaniem to powinnas z nia rozmawiac
        duzo o uczuciach, byc moze otworzy sie przed toba na tyle ze zrozumie gdzie jest
        problem.
        ja wiele lat temu sama sie wpedzilam w bulimie z nerwow. bo nie umialam sobie
        radzic z presja otoczenia i panixznie sie balam ze jesli przytyje facet mnie
        zostawi. bulimia i anoreksja nie jest choroba nastolatek tylko. ja po paru
        miesiacach uswiadomilam sobie jak bardzo niszcze swoj organizm i ze to do
        niczego dobrego na dluzsza skale nie prowadzi, ale mi bylo latwiej o tyle, ze
        znalam problem bulimii i anoreksji i jakos mnie bardziej to zmobilizowalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka