Dodaj do ulubionych

AKADEMIA BARIER

26.10.02, 12:41
dotyczy artykulu o nowym budynku ASP wroclaw,
zamieszczonego w gazecie wyborczej w czwartek na str.7,
z dnia 24.10.2002, autortswa pana Miskiewicza.
------------------------------------------------------------------------

artykul ten dotyczy mnie osobiscie poniewaz to ja
jestem tym studentem
niepelnosprawnym, [ladniej brzmi: osobom z dysfunkcją
narządu
ruchu]poruszajcym sie wozku studiujacym grafike na ASP
wroclaw

artykul przeczytalem kilka razy, notka to raczej
byla... dlatego tez
opisze jak ja to wszystko widze. studiuje tam od 4lat,
przy egzaminach
wstepnych poinformowano mnie, ze szkola jest nie
przystosowana i ze bede
mial trudnosci. bylem zdeterminowany, bo bardzo
chcialem studiowac na
ASP i zadne glupie schody mi w tym nie przeszkodza,
trzeba przetrzec
szlaki ...
na poczatku bylo trudno, jednak studenci zawsze pomagali mi
i zawsze moglem liczyc na ich pomoc i obciazanie
kregoslupow.
od poczatku tez monitowalem w tej sprawie u rektora i
dziekanow, ze
jesli zgodzili sie bym studiowal na ASP, to oni mogliby
jakos ulatwic mi
egzystencje - jest do tego specjalnie powolany fundusz
rehabilitacyjny, ktore wspolfinansuje usuwanie barier
architektonicznych
dla osob niepelnosprawnych. uswiadomilem ich tez ze
jest mozliwosc
dostania dotacji, czy tez sponsorow ktorzy mogliby po
czesci
to sfinansowac. ASP musiala z tym wnioskiem wystapic
jako instytucja,
a nie ja jako osoba tym zainteresowana. ze wzgledu na
to, ze szlo im to
bardzo topornie zorganizowalem w szkole pare
HAPPENINGUF, ktore mialy
ich rozruszac i dopiero po tym cos sie ruszylo, bo
wrecz nie robiono
nic. wezwano mnie na dywanik i mnie przekonywano, ze szkola
bedzie sie rozbudowywac i wtenczas poczynione beda
odpowiednie kroki.
projekt mi pokazywano, sterty dla mnie nie zrozumialych
map [dla nich
tez nie zrozumialych, moge sie zalozyc!] projekt
przygotowal profesor
Zbigniew BAĆ, bedacy zywa legenda, zatem moglem
przypuszczac, ze bedzie
wszystko dobrze. zapewniano mnie o tym sumiennie.
uwierzylem.
uspokilem sie ... po wakacjach wybudowano podjazd do
starego budynku
co prawda konczacy sie w niebezpiecznej odleglosci
murem, ale coz
nie wszystko musi byc doskonalem. dzieki temu podjazdowi,
zaprojektowanemu rowniez przez profesora BACIA, moglem
dostac sie do
szatni, do sklepiku pana wiesia lub do ubikacji. dalej
musieli mnie
nosic na swych barkach studenci. chwalonoie tym, ze
podjazd dla jednego
studenta zrobili i dalej zapewniano, ze w nowym budynku
juz remontowanym
bedzie wszystko tak jak trzeba ...
i tu nastepuje moj pierwszy tydzien nowego roku
szkolnego 2002, budynki
sa polaczone: stary i nowy. wszystko co zastalem w
nowym budynku,
wygladajacym w srodku jak szpital lub biurowiec a nie
akademia
artystyczna, jest zenujace. nie ma zadnych zasad
poszanowania osob
niepelnosprawnych mimo ze przepisy prawa budowlanego
nakazuja
dostosowanie nowo oddanych budynkow do potrzeb inwalidow.
wszystko jest nie tak jak trzeba ... tak jakby
projektant pierwszy raz w
zyciu taki budynek projektowal, a przeciez wiedzial, ze
studiuje, zatem
mimo, ze projekt byl zly, bo nie przestrzegal nowych
praw budowlanych,
to jeszcze nie poczyniono w nim zadnych zmian i dalej
brnieto w to samo
dno... projekt wykonal prof. dr inż. arch. ZBIGNIEW BAĆ
tylko dlaczego
musial to wszystko tak spieprzyc...
nie sadze tez, ze po remoncie starego budynku moje
problemy znikna, moge
tylko sadzic, ze rownie dobrze zostanie to wszystko
zepsute, bo wydaje
mi sie, ze projektant ten nie ma zadnego pojecia jak to
powinno wszystko
wygladac, tkwi on w stylistyce lat 70, a w tych czasach
inwalidow nie
brano pod uwage... teraz tez ich sie nie bierze, nikt
nawet sie mnie
nie zapytal, skonsultowal jak byloby wygodnie lub
lepiej, bez problemu
udzielil bym wskazowek i sprawdzil zalozenia projektowe
na sobie...
paradoxem jest to ze budynek architektury
wroclawskiej tez nie jest
dostepny, zatem gdzie maja sie uczyc studenci jak
powinno to wszystko
wygladac, bo na pewno nie naucza sie tego od swojego
guru, specjalisty
od HABITAT...

zastanawiam sie by podac tego pana projektanta albo
pana, ktory
zatwierdzil ten projekt do sadu za zlamanie nowego
prawa budowlanego i
totalna bezmyslnosc, poza tym posadzic ich obu o
dyskrymincje osob
niepelnosprawnych. zasadzone odszkodowanie przeznaczyc
na przystosowanie
mojej uczelni tak by byla dostepna...

czytajac artykul odnioslem przykre wrazenie, ze
probuje sie
zbagatelizowac problem... przykre jest to tez ze pan
rektor i dyrektor
finansowy ASP mowia slowami pana BACIA, ktoremu wydaje
sie, ze po
remoncie starego budynku bedzie wszystko dobrze.
szczerze watpie po tym
co dotychczas pokazal projektant i jego pomysl z winda
zewnetrzna jest
nietrafiony... dalej beda mnie targac po tych schodach
i psuc
sobie kregoslupy, moze problem by zniknal gdyby
przestal byc studentem,
hmmmmmm, ja na pewno nie zrezygnuje.

meczy mnie tez mysl, ze moze ktos inny zawinil?

z powazaniem i rozczarowaniem
tomasz jakub sysło dotyczy
artykulu o nowym budynku ASP wroclaw,
zamieszczonego w gazecie wyborczej w czwartek na str.7
------------------------------------------------------------------------

artykul ten dotyczy mnie osobiscie poniewaz to ja
jestem tym studentem
niepelnosprawnym, [ladniej brzmi: osobom z dysfunkcją
narządu
ruchu]poruszajcym sie wozku studiujacym grafike na ASP
wroclaw

artykul przeczytalem kilka razy, notka to raczej
byla... dlatego tez
opisze jak ja to wszystko widze. studiuje tam od 4lat,
przy egzaminach
wstepnych poinformowano mnie, ze szkola jest nie
przystosowana i ze bede
mial trudnosci. bylem zdeterminowany, bo bardzo
chcialem studiowac na
ASP i zadne glupie schody mi w tym nie przeszkodza,
trzeba przetrzec
szlaki ...
na poczatku bylo trudno, jednak studenci zawsze pomagali mi
i zawsze moglem liczyc na ich pomoc i obciazanie
kregoslupow.
od poczatku tez monitowalem w tej sprawie u rektora i
dziekanow, ze
jesli zgodzili sie bym studiowal na ASP, to oni mogliby
jakos ulatwic mi
egzystencje - jest do tego specjalnie powolany fundusz
rehabilitacyjny, ktore wspolfinansuje usuwanie barier
architektonicznych
dla osob niepelnosprawnych. uswiadomilem ich tez ze
jest mozliwosc
dostania dotacji, czy tez sponsorow ktorzy mogliby po
czesci
to sfinansowac. ASP musiala z tym wnioskiem wystapic
jako instytucja,
a nie ja jako osoba tym zainteresowana. ze wzgledu na
to, ze szlo im to
bardzo topornie zorganizowalem w szkole pare
HAPPENINGUF, ktore mialy
ich rozruszac i dopiero po tym cos sie ruszylo, bo
wrecz nie robiono
nic. wezwano mnie na dywanik i mnie przekonywano, ze szkola
bedzie sie rozbudowywac i wtenczas poczynione beda
odpowiednie kroki.
projekt mi pokazywano, sterty dla mnie nie zrozumialych
map [dla nich
tez nie zrozumialych, moge sie zalozyc!] projekt
przygotowal profesor
Zbigniew BAĆ, bedacy zywa legenda, zatem moglem
przypuszczac, ze bedzie
wszystko dobrze. zapewniano mnie o tym sumiennie.
uwierzylem.
uspokilem sie ... po wakacjach wybudowano podjazd do
starego budynku
co prawda konczacy sie w niebezpiecznej odleglosci
murem, ale coz
nie wszystko musi byc doskonalem. dzieki temu podjazdowi,
zaprojektowanemu rowniez przez profesora BACIA, moglem
dostac sie do
szatni, do sklepiku pana wiesia lub do ubikacji. dalej
musieli mnie
nosic na swych barkach studenci. chwalonoie tym, ze
podjazd dla jednego
studenta zrobili i dalej zapewniano, ze w nowym budynku
juz remontowanym
bedzie wszystko tak jak trzeba ...
i tu nastepuje moj pierwszy tydzien nowego roku
szkolnego 2002, budynki
sa polaczone: stary i nowy. wszystko co zastalem w
nowym budynku,
wygladajacym w srodku jak szpital lub biurowiec a nie
akademia
artystyczna, jest zenujace. nie ma zadnych zasad
poszanowania osob
niepelnosprawnych mimo ze przepisy praw
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka