Dodaj do ulubionych

Od przedszkola do Opola

08.10.01, 12:55
Proponuję dyskusję, do której zapraszam szczególnie studentów pedagogiki. Co
sądzicie o programie TV "Od przedszkola do Opola"? Inicjując ten wątek,
przedstawie najpierw moją opinię. Mam negatywne zdanie o tym programie. Uważam,
że jest on niczym innym, jak tylko zaspakajaniem niespełnionych ambicji
rodziców, kosztem własnych dzieci, z których robi się kukiełki. Innym problemem
jest sposób oceniania poszczególnych piosenek wykonywanych przez dzieci.
Wybaczcie, ale nawet dla dorosłego jest to metoda wybitnie stresująca. Czy nie
powinno być tak, że organizatorzy powinni zrezygnować z klasyfikowania małych
wykonawców?
Obserwuj wątek
    • repo Re: Od przedszkola do Opola 08.10.01, 13:35
      Co prawda nie jestem studentem pedagogiki, ale mam brzdąca, który kiedyś chciał
      wziąść udział w tym programie. Lubię czasem oglądać dziecięce występy, ten
      program pokazuje to co dzieci uwielbiają i czego im czasem brak w domu:
      naśladują dorosłych i mają publikę. Dzieci pasjami i z niezmordowaną chęcią
      przebierają się za dorosłych, bawią się w szkołę(rola nauczycielki oblegana)
      lub inne instytucje budzące respekt, choć niezrozumienie małolatów. W tym
      programie widzę realizację tych właśnie upodobań, szczególnie, że rodzice
      często wykręcają się w domu i nie chcą ani się bawić ani podziwiać wyczynów
      milusińskich. Czasem wspomniane, chore ambicje opiekunów psują zabawę,
      narzucając swój scenariusz, swoje pomysły nie licząc się zupełnie z małą
      gwiazdą (wiadomo, że trochę narzucić trzeba), ale to już osobny temat i
      występuje nagminnie w innych sprawach również. Sprawa oceniania występów nie
      jest łatwa dla nikogo i kwestia sprawiedliwości może być podniesiona zawsze.
      • Gość: orange Re: Od przedszkola do Opola IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 13:57
        to program, moim zdaniem, skandaliczny. Jak wybory małej miss w USA. Poza tym
        te dzieci przeważnie nie potrafią śpiewać a już najchętniej pośpiewałyby tam
        ich niespełnione mamusie. dzieci - talenty tam nie docierają. U mojej siostry
        na wsi mieszka dziewczynka, ma osiem lat i jak zaczyna śpiewać, to cała wieś
        przestaje pracować i słucha jej. Śpiewa cudnie , ale nie zrobi kariry, a już na
        pewno nie jako dziecko, bo ma jeszcze siedmioro rodzeństwa. Program zasługujący
        na potępienie.
    • Gość: STrup Re: Od przedszkola do Opola IP: *.chem.uni.wroc.pl 08.10.01, 13:59
      Jestem jak najgorszego zdania o tym programie.
      Przypomina mi sie pewna mamuska, ktora spotykalem w szkole mojego potomka.
      Baba najwyrazniej nic nie miala do roboty. Przyprowadzala swoja coreczke do
      szkoly i siadala mna lawce na korytarzu. Gdy tylko dzieci wybiegaly na przerwe,
      lapala dziecko i zadawala tysiace pytan: - Czy odpowiadala, czy sie zglaszala,
      czy dostala jakis stopien, o czym byla lekcja, czy siedziala grzecznie...
      Jednoczesnie wpychala dzieciakowi w otwor gebowy jakies kanapki i owoce. Tak
      cala przerwe. Tak KAZDA przerwe.
      Najwyrazniej dziecko mialo spelnic wszelkie niespelnione marzenia i ambicje tej
      mamuski.
      Zdaje mi sie, ze dokladnie to samo pcha rodzicow do zglaszania swoich potomkow
      do programu 'Od Opola do przedszkola'. Przyjrzyjcie sie dokladnie, jakie te
      maluchy sa zestresowane... I jak sa wyuczone; widac tygodnie dreczenia w domu i
      poza nim.
      Obrzydliwe.
      • chrust Re: Od przedszkola do Opola 25.01.02, 05:06
        A ja sie dobrze bawie ogladajac ten program. Niech sie dzieciarnia oswaja z
        reflektorami i wystepowaniem na srodku sceny.
    • sraluch Re: Od przedszkola do Opola 05.05.02, 03:34
      fufek napisał(a):

      > Proponuję dyskusję, do której zapraszam szczególnie studentów pedagogiki. Co
      > sądzicie o programie TV "Od przedszkola do Opola"? Inicjując ten wątek,
      > przedstawie najpierw moją opinię. Mam negatywne zdanie o tym programie. Uważam,
      >
      > że jest on niczym innym, jak tylko zaspakajaniem niespełnionych ambicji
      > rodziców, kosztem własnych dzieci, z których robi się kukiełki. Innym problemem
      >
      > jest sposób oceniania poszczególnych piosenek wykonywanych przez dzieci.
      > Wybaczcie, ale nawet dla dorosłego jest to metoda wybitnie stresująca. Czy nie
      > powinno być tak, że organizatorzy powinni zrezygnować z klasyfikowania małych
      > wykonawców?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka