Dodaj do ulubionych

Znów strażacy nie mogli dojechać do pożaru

09.02.06, 20:24
No bez jaj.
Do tego potrzebny jest jeden człowiek z komórką i numerami telefonów do
odpowiednich firm.
Wywiozą w 5 minut wszystkich.
To nie żarówka, do wkręcenia której potrzeba co najmniej 5 ludzi.
Jeden wchodzi na stól i trzyma żarówkę , a czterch kręci stołem.
Obserwuj wątek
    • Gość: bartollommeo Re: Znów strażacy nie mogli dojechać do pożaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.06, 20:51
      Straż miejska działa w fajny sposób, jak przyjadą w miejsce gdzie jest mnóstwo żle zaparkowanych samochodów, to sobie troszkę postoją, pogadają, pojeżdzą w tą i z powrotem samochodem, potem wypiszą ze dwa mandaty,a jak ktoś ich zapyta- a te pozostałe samochody to co? To wzruszają ramionami i mówią-A co ja mogę zrobić?
      A czas sobie płynie. I potem mówią ze nie maja czasu.
      • Gość: bartollommeo Re: Znów strażacy nie mogli dojechać do pożaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.06, 01:11
        I znów wczoraj powtórzyła sie sytuacja, którą opisałem powyżej, straż przyjechała wokół pełno źle zaparkowanych aut, ale jest pewna róznica, tym razem nie wypisali ani jednego mandatu!!!Widać nie zależy miastu na kasie.
        Jakby miała tam dojechać karetka, nie mówiac juz o większych wozach strazy pozarnej to ja nie wiem co by sie działo.
    • wielki_czarownik Popieram Witka. + mój pomysł. 09.02.06, 20:51
      To kolejny przejaw nieudolności służb miejskich. Wystarczy jeden człowiek z telefonem i tyle. Zresztą nawet tego nie trzeba bo szanowni strażnicy mogą sobie kamerkę odwrócić i nie wychodząc na dwór wezwać odpowiednie służby.
      I gwarantuję, że jak SM zacznie działać jak powinna to w okolicach Rynku będą czatować laweciarze i zjawią się na miejscu autentycznie w kilkadziesiąt sekund po wezwaniu - dla nich to przecież czysty zysk.
      Ale znając SM to 2 dni popilnują a potem znowu będzie jak było.
      Więc może niech prezydent miasta wypłaca konkretnym strażnikom po 50 PLN od każdego wywiezionego dzięki ich interwencji samochodu. Miasto za to nie zapłaci bo sumka pójdzie z wystawionego mandatu. Gwarantuję, że wtedy na zakazie żadne auto nie zaparkuje na dłużej niż 3 minuty. I zapewne okaże się, że są ludzie i chętnych do pilnowania będzie za przeproszeniem od cholery.
      • tomek854 Re: Popieram Witka. + mój pomysł. 09.02.06, 21:13
        E, bez sensu. Wtedy straznicy nic innego nie beda robic, tylko sie ugadniac za nieprawidlowow zaparkaowanymi. Wszystko powywoza, niewazne, czy tamuje ruch, czy nie...
    • Gość: _ Re: Znów strażacy nie mogli dojechać do pożaru IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 21:58
      ...to ciekawe gdzie interweniują supermeni pani Dagmary, skoro nie ma ich gdy są
      potrzebni na moim osiedlu; nie ma ich gdy są potrzebni w Śródmieściu; i nie ma
      ich również na Starym Mieście. "...na ulicy cicho-sza..." Jakoś często natykam
      się na spacerujących strażników omijających niewłaściwie zaparkowane pojazdy i
      inne "anomalie" drogowe. A może boją się narazić możnym tego miasta, którzy na
      pl. Solnym, chociażby, czują się jak na prywatnym swym folwarku, parkując jak
      dusza jeno pragnie?
    • Gość: Paweł Z. Re: Znów strażacy nie mogli dojechać do pożaru IP: *.aster.pl 09.02.06, 22:10
      Tak, kiedyś próbowałem zainteresować policjantów samochodami, które są
      nieprawidłowo zaparkowane na moim osiedlu na drodze przeciwpożarowej. Ludzie
      permanentnie zastawiają te drogi samodchodami. Jeśli wybuchnie pożar, będzie
      tragedia.
      Podszedłem raz do radiowozu, który stał na chodniku przed blokiem. Mówię, co i
      jak. A policjanci mi na to: my jesteśmy od interwencji, to nie nasza sprawa.
      Poszedłem na komisariat (w innej sprawie) i mówię o sprawie policjantowi, z
      którym rozmawiam. A on mi proponuje, żebym spróbował porozmawiać z dzielnicowym.
      Ręce opadają. Jak mi ktoś gada, że policjanci mają za dużo roboty papierkowej i
      za mało zarabiają, to śmiać mi się chce. Gdybym ja tak pracował, jak pracuje
      polska policja, to mój pracodawca wyrzuciłby mnie na zbity ryj. A policyjne
      towarzystwo dobrze się bawi i jeszcze bezczelnie ględzi o niskich płacach.
    • Gość: jerry CENZURA NAWET NA TYM FORUM !!!!?????? IP: *.crowley.pl 09.02.06, 22:12
      Co tak chronisz tę nieudolną straż miejską że boisz się aby nikt nie dowiedział
      się prawdy o tej formacji emerytów milicyjnych i wojskowych jeszcze z Ludowego
      wojska, przecież tam pracuje większość nieudaczników razem z tą najpiękniejszą
      Dagmarą, a może też jesteś z dawnej nomenkulatury czerwonych i dlatego z
      sympatii nie udostępniłeś cenzorze mojej wypowiedzi....
    • Gość: JOKER Dagmara jak zwykle - pierdu, pierdu ja posłucham ! IP: *.crowley.pl 09.02.06, 22:19
      Straż miejska jak zwykle kpi sobie ze swoich obowiązków, co ciekawe zawsze
      uchodzi im to nieróbstwo na sucho, kiedy dobiorą się do kierownictwa tej
      nieudolnejn jak zwykle jednostki, emerytów wojskowych i policyjnych ??!!
    • Gość: Vlad1 Re: Znów strażacy nie mogli dojechać do pożaru IP: *.wroclaw.mm.pl 09.02.06, 22:28
      A ja w kwestii formalnej. Aaaaa gdzie to niby spacerowicze ze Straży Miejskiej
      pilnują odśnieżania? Ile mandatów dostali ludzie ze ZDiK? Upsss, żadnego? A to
      feler! A nogi można połamać, nie mówiąc o zbitym tyłku...Przykład? "Skwerek" na
      Jastrzębiej. A jakże własność Miasta.... Grabiszyńska itd. ....
    • wolkow44 Re: Znów strażacy nie mogli dojechać do pożaru 10.02.06, 09:40
      Niedawno szedłem ul.Ks.Bończyka za dwiema paniami ze S.M.tak były tak zagadane
      że nie zwracały na samochody tarasujące chodnik nie mówiąc o lodzie i śniegu
      zalegającym przed domami.Najważniejsze że spacerek zdrowy i bezstresowy w
      ładnej okolicy.Rozgonić to towarzystwo, łącznie z komendatem.
    • Gość: taran Taranować baranów IP: *.futuro.pl 10.02.06, 10:29
    • Gość: rrr Re: Znów strażacy nie mogli dojechać do pożaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.06, 22:40
      i na pewno ten człowiek zarobi na siebie
    • tomek854 SM to kpina. 12.02.06, 03:51
      e, straż miejska w kulki leci sobie.

      Najlepszy przykład: ulica Cybulskiego. Kapcie zakładają tym, co stoją po prawej (w stronę Maksa Borna) - w miarę słusznie, o ile mówimy o wąskim fragmencie chodnika, ale także tym, ktorzy stoją na szerokim chodniku - wjechali od Borna, zaparkowali, znaku z ich strony nie było - niby w zgodzie z prawem dostają te mandaty, ale tak naprawdę komu przeszkadza parkowanie tam?

      Za to tym, co parkują na bramie przeciwpożarowej do instytutu fizyki (i na zaplecze archiwum od razu, a tam ma się co palić) nic nie robia. Czerwonego mercedesa beczkę, który parkował tam cały zeszły rok zgłaszałem kilkukrotnie sam osobiście i nic. A wiadomo - prawo zbitej szyby. Mercedes, który stawał nieśmiało na skraju bramy już nie parkuje, za to parkują wszyscy ciurkiem tak, ze w ogóle nie widać, gdzie jest wjazd.

      O wojnie mieszkańców Beyzyma z parkującymi też wielokrotnie pisałem - też SM nie ma czasu sie tym zając. To czym oni się zajmują? Od dawna nie widziałem nawet, żeby gonili babcie z pietruszkami. Tyllko, jak ktoś napisał, spacerują sobie. Forum SM zawieszone jest już półtora roku - widać bardzo nie odpowiadało pani niedorzecznik, że ludzie tam pisali prawdę....

      NIe irytuje was - co wątek, to wyłazi że straż miejska nic nie robi (no chyba, że to wątek o dupie maryni albo Euro 2012). Mnie to troszkę irytuje...
      • anu_anu Re: SM to kpina. 12.02.06, 11:59
        Mieszkam na Karłowicach, pracuję na Krzykach. Zatem oglądam codziennie sporą
        część Wrocławia.
        A wygląda ona tak: na karłowickich i krzyckich uliczkach chodniki często są
        odśnieżone. Oznacza to tyle, że śnieg przegarnięto z chodnika na jezdnię. Ze
        śniegiem z jezdni nikt nigdy nic nie robi. W efekcie na środku jezdni powstaje
        jedna "trasa komunikacyjna"... Jeździ się koleinami, które są naprawde spore.
        Jak się mają dwa samochodzy minąć to wyrwanie się z tych 15 centymetrowych
        kolein wymaga sporych umiejętności.
        Główne ulice wyglądają różnie, zwykle widać wykonaną na nich pewną pracę. Ale
        jeżeli śnieg spadnie o 3 w nocy z niedzieli na poniedziałek - to na mur beton w
        poniedziałek będzie piekło wynikające z połączenia nie odśnieżonych ulic i braku
        zimowych opon i braku umiejętności kierowców (w równym stopniu).
        A Straż Miejską spotykam regularnie na Kołłątaja - rano pilnują tam przejścia
        dla pieszych. I chyba tylko tam mam okazję ich widzieć przy pracy użytecznej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka