Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ XXX

IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.02, 21:10
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny

I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,

Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...

Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną

I światła szarego blask sączy się senny...

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...


Jaka aura taki wiersz...
Obserwuj wątek
    • Gość: Kociątko let it snow, let it snow, let it snow :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.02, 03:20
      wiersz z powyższego nieaktualny :) śnieg cudnie pada tylko wiersza śniegowego
      brak... :P
      • Gość: beatice Re: let it snow, let it snow, let it snow :) IP: 80.48.114.* 31.12.02, 11:56
        Zimowo-śniegowa piosenka:))

        Zima, zima, zima,
        Pada, pada śnieg.
        Jadę, jadę w świat sankami,
        Sanki dzwonią dzwoneczkami:
        Dzyń, dzyń, dzyń! x3

        Jaka pyszna sanna,
        Parska raźno koń,
        Śnieg rozbija kopytami.
        Sanki dzwonią dzwoneczkami:
        Dzyń, dzyń, dzyń! x3

        Zasypane pola,
        Śniegu cały świat.
        Biała droga hen przed nami,
        Sanki dzwonią dzwoneczkami:
        Dzyń, dzyń, dzyń! x3

        • mastat Re: let it snow, let it snow, let it snow :) 31.12.02, 16:09
          Wybaczcie, że w oryginale ale skoro śnieżek pada...

          Oh the weather outside is frightful
          But the fire is so delightful
          And since we've no place to go
          Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow!

          It doesn't show signs of stopping
          And I've bought some corn for popping
          The lights are turned way down low
          Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow!

          When we finally kiss goodnight
          How I'll hate going out in the storm!
          But if you'll really hold me tight
          All the way home I'll be warm

          The fire is slowly dying
          And, my dear, we're still goodbying
          But as long as you love me so
          Let It Snow! Let It Snow! Let It Snow!
      • pszczolowski Re: let it snow, let it snow, let it snow :) 31.12.02, 17:45
        poezji o padajacym sniegu nie brakuje w zadnym jezyku ,
        na przyklad Adamo :

        Tombe la neige
        Tu ne viendras pas ce soir
        Tombe la neige
        Et mon coeur s'habille de noir
        Ce soyeux cortege
        Tout en larmes blanches
        L'oiseau sur la branche
        Pleure le sortilege

        Tu ne viendras pas ce soir
        Me crie mon désespoir
        Mais tombe la neige
        Impassible manege

        Tombe la neige
        Tu ne viendras pas ce soir
        Tombe la neige
        Tout est blanc de désespoir
        Triste certitude
        Le froid et l'absence
        Cet odieux silence
        Blanche solitude

        Tu ne viendras pas ce soir
        Me crie mon désespoir
        Mais tombe la neige
        Impassible manege
    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.02, 18:18
      miłej nocy sylwestrowej :) ja własnie zaraz wychodzę i idę sie bawić i wy tez
      bawcie sie dobrze, a o północy wzniescie toast za zdrowie bezsennych...
      • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 19:00
        Gość portalu: Kociątko napisał(a):

        > miłej nocy sylwestrowej :) ja własnie zaraz wychodzę i idę sie bawić i wy tez
        > bawcie sie dobrze, a o północy wzniescie toast za zdrowie bezsennych...

        A ja będę czuwać. Trzymać wartę. Ktoś się nie bawi, by bawić mógł się ktoś...
        • mastat Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 19:46
          isis! napisała:

          > A ja będę czuwać. Trzymać wartę. Ktoś się nie bawi, by bawić mógł się ktoś...

          O, właśnie...Ja też czuwam...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:47
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się napić. A potem - wszystkiego NAJ!!! I Nowego
            Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:49
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się napić. A potem - wszystkiego NAJ!!! I Nowego
            Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:49
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się napić. A potem - wszystkiego NAJ!!! I Nowego
            Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:49
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się napić. A potem - wszystkiego NAJ!!! I Nowego
            Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:50
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się napić. A potem - wszystkiego NAJ!!! I Nowego
            Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:50
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się napić. A potem - wszystkiego NAJ!!! I Nowego
            Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:50
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się prozaicznie napić. A potem - wszystkiego
            NAJ!!! I Nowego Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w
            życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:50
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się prozaicznie napić. A potem - wszystkiego
            NAJ!!! I Nowego Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w
            życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:52
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się prozaicznie napić. A potem - wszystkiego
            NAJ!!! I Nowego Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w
            życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:52
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się prozaicznie napić. A potem - wszystkiego
            NAJ!!! I Nowego Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w
            życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:52
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się prozaicznie napić. A potem - wszystkiego
            NAJ!!! I Nowego Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w
            życiu...

            Czuwaj! mastat...
          • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 31.12.02, 23:53
            W związku ze zbliżającą się chwilą - godziną 24.00 lub jak kto woli 0.00,
            będącą granica między rokiem 2002 a 2003...
            ... bawcie się dobrze, ja idę się prozaicznie napić. A potem - wszystkiego
            NAJ!!! I Nowego Roku pełnego poezji - nie tylko na Forum Bezsenność, ale i w
            życiu...

            Czuwaj! mastat...
    • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 01.01.03, 04:34
      Sorry - cos mi sie zacięło przed 24.00 - chyba przeciążenie na linii...
      Tym bardziej poetyckie życzenia...
      Ale miałam przywitanie Nowego Roku, wow, chyba nie nadaje się na to Forum... :)
      • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 80.48.114.* 02.01.03, 00:34

        Jakieś pustki na bezsenności, więc może ja troszkę tu posiedzę samotnie:

        List zakochanej

        Jedno spojrzenie, miły, twoich oczu
        I na mych ustach jeden pocałunek -
        Czyż może znaleźć upojniejszy trunek,
        Kto choć raz w życiu tę słodycz ich poczuł?

        Z dala od Ciebie żyjąc na uboczu
        Tobie poświęcam mą myśl i frasunek;
        Serce potrąca wciąż tę samą strunę
        Jedną, jedyną... i łzy płyną z oczu.

        Po licu spływa łza i zaraz wysycha;
        Kocha mnie - myślę - więc czemuż w tę miłość
        Mam nie uwierzyć, choć taka daleka?

        O, usłysz skargę mych miłosnych wzdychań!
        Twa wola moim szczęściem - i mą siłą -
        Daj znak, na który me serce tak czeka.

        J.W. Goethe


    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 80.48.114.* 02.01.03, 01:09

      The falling leaves drift by the window
      The autumn leaves of red and gold
      I see your lips, the summer kisses
      The sunburned hand I used to hold

      Since you went away the days grow long
      And soon I'll hear old winter's song
      But I miss you most of all, my darling
      When autumn leaves start to fall


      I see your lips, the summer kisses
      The sunburned hand I used to hold

      Since you went away the days grow long
      And soon I'll hear old winter's song
      But I miss you most of all, my darling
      When autumn leaves start to fall

      W wykonaniu Evy Cassidy brzmi cudownie!!

      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 06.01.03, 01:46
        RACHEL:
        Pan może mi wywróży.
        Mam do chłopców pociąg duży,
        lecz być musi ładny chłopiec.
        Powrót,powrót do natury.

        :) S.W. "Wesele",Akt I,scena 30
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 62.233.178.* 06.01.03, 11:52
          ależ się śmietnik na gł.forum zrobił... az strach tam zagladać.
          i żal,że tak sie porobiło :(
          • mastat Re: BEZSENNOŚĆ XXX 06.01.03, 20:55
            Gość portalu: marsha napisał(a):

            > ależ się śmietnik na gł.forum zrobił... az strach tam zagladać.
            > i żal,że tak sie porobiło :(
            Widać gospodarz bezsenności wzbudza szacunek w przeciwieństwie...khem...

            :P
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 06.01.03, 21:35

              > Widać gospodarz bezsenności wzbudza szacunek ...

              gospodYNI! :) i do tego z grzywką! zatem porządek musi być,choć niestety i tu
              jakieś szumowiny czasami się wkręcały... Na razie [odpukać] jest czarownie-i
              oby tak dalej: czego wszystkim BEZSENNYM w roku 2003 życzę!
              m*
              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 06.01.03, 21:44
                INAMORATO

                słońce tak pięknie świeciło światu,
                kiedy raz pierwszy ujrzałem Ninę;
                ja kocham Ninę,przepadam,zginę,
                kwiecie granatu

                jak ona śpiewa,jak ona tańczy,
                kto kiedy widział taka dziewczynę!
                ja kocham Ninę,ja kocham Ninę,
                kwiat pomarańczy

                szaleństwa mego nie widze kresu,
                już za waryata po świecie słynę,
                ja kocham Ninę,ja kocham Ninę,
                kwiat aloesu

                rozum straciłem od tego czaru,
                ogniem się spalę,łzami rozpłynę,
                ja kocham Ninę,ja kocham Ninę,
                kwiat nenufaru

                ojciec mi daje ogród i rolę,
                stryjo mi daje całą dziedzinę
                ja Ninę wolę,ja Ninę wolę
                ja wolę Ninę
                Ninę!

                Teofil Lenartowicz
                • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.03, 21:59
                  Looking out at the rain
                  Looking in through the storm.
                  Looking back, looking forward,
                  Flying up, flying down
                  What have you found ?

                  So sad, so sad
                  What have you found ?
                  So sad, so sad
                  What have you found ?
                  So sad, so sad
                  What have you found ?
                  So sad, so sad
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.03, 22:26
      (by Reed/Cale)

      I don't care about your ways
      of love and life and walkin'
      I don't care about your days
      of carin' and not talkin'

      But it's your right
      the way that you live
      It's all right
      the way that you live

      You won't call
      it doesn't matter if your sun shines in the evening
      Don't wait
      the moon will wait to come out in the night and talkin'

      I don't care about your present pay
      and your night life you keep burning
      I don't care about what your old man says
      all the ways you have of learnin'

      But it's your right
      the way that you live
      It's all right
      the way that you live

      You don't write
      it doesn't matter what they all say, gonna mess around
      It's ok
      it doesn't matter if your off or fine gonna learn

      I don't care about your ways
      of love and life and walkin'
      I don't care about your days
      of carin' and not talkin'

      But it's your right
      the way that you live
      It's all right
      the way that you live
    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.03, 22:42
      tu miał być wiersz ale go nie bedzie... w sieci nei ma a do oryginału
      daleko... :(
      • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ XXX 06.01.03, 22:46
        a jaki to wiersz ?
        bzzz
        • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 06.01.03, 22:53
          Pozwólcie wejść zabłoconemu psu
          Tym gorzej dla tych co psów ani błota nie lubią
          Pozwólcie wejść unurzanemu w błocie psu
          Tym gorzej dla tych którzy błota nie lubią
          Którzy nie rozumieją
          Nie wiedzą co to pies
          Co to błoto
          Pozwólcie więc wejść psu
          Po to by kudły otrząsnął
          Bo można umyć psa
          Można zmyć każde błoto
          Bo można zmyć i wodę
          Ale nie można umyć tych
          Którzy mówią że kochają psy
          Pod warunkiem że...
          Czysty jest unurzany w błocie pies
          Czyste jest błoto
          Woda także bywa czysta czasem
          Ale ci którzy mówią: pod warunkiem że...
          Ci nie są czyści
          O nie.

          Jacques Prevert – „TYM GORZEJ”
          • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.03, 23:03
            The Hap-pies-t Days Of Our Lives
            • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 80.48.114.* 07.01.03, 00:01

              Nie mam już siły, literki mi się plączą.
              Dobranoc.
              • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 07.01.03, 01:00
                Nie jesteś w tym osamotniona.. Dobranoc.


                ~~~~~~~~~~
                (b. c. k. i n. n. t. n. m. p.)
    • pafik Re: BEZSENNOŚĆ XXX 07.01.03, 00:08
      i

      Rozmiłowana, roztęskniona,
      Hen! od wieczornej idzie zorzy
      Zamykać Tatry w swe ramiona.

      Przed nią zawiewa oddech boży:
      Wonie jedliczne i świerkowe
      Ze swych lesistych wstają łoży.

      A ona tuli jasną głowę
      Do Osobistej, by wraz potem
      Kłaść ją na piersi Giewontowe.

      Po reglach muśnie li przelotem,
      Czoło Świnicy w żar rozpali
      I Hawrań zleje krwawym złotem.

      Tak mknąc po szczycie i po hali,
      Z ogniem tęsknicy ginie w dali...


      ii

      Płonie kamienna Tatr korona,
      A cisza siada między granie,
      Rozleniwiała, rozmarzona.

      Nad przepaściami niema stanie,
      Senność przelewa w mgieł opary,
      Po skałach wiesza zadumanie.

      Ani się ozwie bór prastary:
      Ona milczeniem gniecie smreki,
      Unieruchamia ich konary.

      Przez cały przestwór, przez daleki,
      Głuchą za sobą tęskność wlecze,
      Snadź dźwigającą wieki... wieki...

      Za nią jak zdrój, co ledwie ciecze,
      Snują się ciężkie myśli człecze...


      iii

      Owiana mgłami różowemi,
      Przystaje w drodze, zalękniona,
      Przykłada ucho swe do ziemi;

      Nic!... tylko gdzieś tam echo kona,
      Tylko przygasa obłok krwawy,
      Tylko blednieje Tatr korona.

      Pomrok ogarnia skalne ławy,
      A od nich płynie do stóp ciszy
      Li jednostajny szmer siklawy.

      Czasem zaklęty las zadyszy
      Albo wystrzelił krzyk pastuszy
      I zamilkł... I ona znów nie słyszy

      Nic w tej przelękłej, mrocznej głuszy -
      Nic, prócz pojęku twojej duszy...


      iv

      Rozmiłowana, roztęskniona,
      Schodzi powoli od miesiąca
      Zamykać Tatry w swe ramiona.

      Po halach srebrne krople strąca,
      Srebrzy potoków seledyny,
      Ciche pacierze szeptająca.

      Upłazy tuli w całun siny,
      Szkliwy jak przędze te pajęcze;
      Blask żenie srebrny na gęstwiny.

      Blask żenie srebrny na przełęcze,
      Na wichry, kopy, na grzebienie,
      Na przepaściste ścian poręcze -

      Blask naokoło srebrny żenie,
      Z nim wyczerpanie i omdlenie...


      v

      Opadły Tatry i omdlały,
      Gdy na nie cisza rozmarzona
      Płaszcz zarzuciła wiewny, biały;

      Gdy rozpostarła swe ramiona -
      Srebrnej rozświetli mgławe smugi -
      Garnące czoła gór do łona:

      Jak pas szeroki, jak pas długi,
      Od Lodowego do Krywania,
      A z nimi puszcze, stawy, strugi,

      Szczyt się przy szczycie ku niej słania...
      Ona omdlenie wciąż rozsiewa,
      Aż w tym bezkresie wyczerpania,

      Tuląc się gdzieś do limby drzewa,
      Sama wraz z bólem twym omdlewa...



      (Jan Kasprowicz, Cisza wieczorna)
    • Gość: terkas Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 02:30
      "Spójrz nadchodzi noc
      kilimem mroku z nieba spływa
      i dom mój i ścieżkę
      na której czekam w sobie chowa
      więc nie każ mi już dłużej tak
      na siebie czekać w chłodzie nocy

      spójrz już przyszła noc
      zakrywa sobą szyby okien
      jej mrokiem twarz otul
      nikt cię nie pozna w szalu, w szalu mroku
      więc uchyl drzwi i nie każ mi
      na siebie czekać..."

      To juz chyba było, ale nie czytałam tego wątku od początku.
      Na mój nastrój dzisiejszy to mi pasowało i tyle.
      I właśnie idę spać.

      Pozdrawiam jusz sennie.
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 07.01.03, 08:48
      Lou Reed
      HOW DO YOU THINK IT FEELS?

      How do you think it feels
      When you're speeding and lonely
      Come here baby
      How do you think it feels
      When all you can say is: If only

      If only I had a little
      If only I had some change
      If only, if only, only
      How do you think it feels
      And when do you think it stops ?

      How do you think it feels
      When you've been up for five days
      Come down here Mama
      Hunting around always - ooh
      'Cause you're afraid of sleeping

      How do you think it feels
      To feel like a wolf and foxy
      How do you think it feels
      To always make love by proxy ?
      How do you think it feels
      And when do you think it stops ?
      When do you think it stops ?


      ~~~~
      Hyhy, a znasz płytę L. Reeda pt. Berlin? Jeśli nie, to wiesz... będę zmuszony
      Ci ją wcisnąć ;). Parafrazując Norwida (noco..;)): Berlin - jest to The Wall,
      tylko cokolwiek dalej..


      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 07.01.03, 12:15
        ...przeklęty człowiek,co stworzył wojnę
        i co wymyślił wrogi;
        błogosławiony,kto w ciche progi
        wprowadził sny spokojne...

        T.Lenartowicz
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 07.01.03, 22:48
          HAPPINESS IS A WARM GUN

          She's not a girl who misses much
          Do do do do do do do do
          She's well acquainted with the touch of the velvet hand
          Like a lizard on a window pane.

          The man in the crowd with the multicoloured mirrors
          On his hobnail boots
          Lying with his eyes while his hands are busy
          Working overtime
          A soap impression of his wife which he ate
          And donated to the Nation Trust.

          I need a fix 'cause I'm going down
          Down to the bits that I left uptown
          I need a fix cause I'm going down
          Mother Superior jump the gun
          Mother Superior jump the gun
          Mother Superior jump the gun
          Mother Superior jump the gun.

          Happiness is a warm gun
          Happiness is a warm gun
          When I hold you in my arms
          And I feel my finger on your trigger
          I know no one can do me no harm
          Because happiness is a warm gun
          Yes it is.

          • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 07.01.03, 23:02
          • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 07.01.03, 23:09
            wysłałem pustą wiadomość, przepraszam... wyślizgnęła mi się z rąk i ...



            C. K. Norwid
            IDĄCEJ KUPIĆ TALERZ PANI M.

            1

            Są pokolenia, i miasta, i ludy,
            Smętne i stare -
            Które podały nam nie żadne cudy,
            Lecz - garnków parę!

            2

            W Muzeum Dama stawa z parasolką
            Przed garnkiem takim;
            W Sycylii stąpa (choćby była Polką!...)
            Nie wiedząc, na kim!...

            3

            Gdy ludy - których się ani użalisz
            W Epok otchłani -
            Nikną - jak sługa, co podawa talerz
            Wielmożnej Pani

            • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 07.01.03, 23:13
              Wiersze o zwierzatkach... :)

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=128&w=4179539
              • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 08.01.03, 10:00
                isis! napisała:

                > Wiersze o zwierzatkach... :)

                A może marsha się tam dopisze - o kotkach jeszcze nie było...
    • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXX 08.01.03, 01:19
      Brian Eno - By This River
      Here we are
      Stuck by this river,
      You and I
      Underneath a sky that's ever falling down, down, down
      Ever falling down.

      Through the day
      As if on an ocean
      Waiting here,
      Always failing to remember why we came, came, came:
      I wonder why we came.

      You talk to me
      as if from a distance
      And I reply
      With impressions chosen from another time, time, time,
      From another time.

    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.03, 11:03
      MacArthur Park (Words and Music by Jimmy Webb)

      Spring was never waiting for us, girl
      It ran one step ahead
      As we followed in the dance
      Between the parted pages and were pressed,
      In love's hot, fevered iron
      Like a striped pair of pants

      MacArthur's Park is melting in the dark
      All the sweet, green icing flowing down...
      Someone left the cake out in the rain
      I don't think that I can take it
      'cause it took so long to bake it
      And I'll never have that recipe again
      Oh, no!

      I recall the yellow cotton dress
      Foaming like a wave
      On the ground around your knees
      The birds, like tender babies in your hands
      And the old men playing checkers by the trees

      MacArthur's Park is melting in the dark (...)

      There will be another song for me
      For I will sing it
      There will be another dream for me
      Someone will bring it
      I will drink the wine while it is warm
      And never let you catch me looking at the sun
      And after all the loves of my life
      After all the loves of my life
      You'll still be the one.

      I will take my life into my hands
      and I will use it
      I will win the worship in their eyes
      and I will lose it
      I will have the things that I desire
      And my passion flow like rivers through the sky.
      And after all the loves of my life
      After all the loves of my life
      I'll be thinking of you
      And wondering why.

      MacArthur's Park is melting in the dark
      All the sweet, green icing flowing down...
      Someone left the cake out in the rain
      I don't think that I can take it
      'cause it took so long to bake it
      And I'll never have that recipe again
      Oh, no!
      Oh, no

      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 08.01.03, 11:36
        SOLDIER OF LOVE


        Lay down your arms of love
        and surrender to me.
        Lay down your arms of love
        and love me peacefully, yeah.
        Use your arms for loving me,
        baby that's the way it's got to be.

        There ain't no reason for you to be bad
        for you're the woman and I love you so.
        So forget the other boys, 'cos my love is real,
        come off your battlefield.

        Lay down your arms of love,
        and love me peacefully.
        Lay down your arms of love
        and love me tenderly, yeah.
        Use your arms for hold me tight,
        Baby I don't want to fight no more

        The weapons you're using
        are hurting me bad,
        and someday you're gonna see,
        'cos my love for you baby,
        is the truest you've ever had.
        A soldier of love is hard to be.

        Lay down your arms of love,
        and let the peacefully.
        Lay down your arms of love
        and surrender to me, yeah.
        Use your arms for squeezing,
        and please the one that you want to hold.

        Soldier of love,
        baby lay down your arms,
        soldier of love,
        baby lay down your arms.

        • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.03, 11:46
          Saturnine

          The day you went away
          You had to screw me over
          I guess you didn't know
          all the stuff you left me with
          is way too much to handle
          But I guess you don't care

          You don't need to preach
          you don't have to love me, all the time

          Whatever on earth possessed you
          to make this bold decision
          I guess you don't need me
          While whispering those words
          I cried like a baby
          hoping you would care

          You don't need to preach
          you don't have to love me, all the time

          • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 08.01.03, 11:52

            Sie Liebt Dich
            Lennon/McCartney/Nicholas/Montague
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

            Sie liebt dich yeah yeah yeah.
            Sie liebt dich yeah yeah yeah.
            Sie liebt dich yeah yeah yeah yeah.

            Du glaubst sie liebt nur mich,
            gestern hab' ich sie gesehen.
            Sie denkt ja nur an dich
            und du solltest zu ihr gehen.
            O ja sie liebt dich,
            schöner kann es gar nicht sein.
            Ja sie liebt dich
            und dann solltest du dich freu'n.

            Sie hat dir weh getan,
            sie wusste nicht warum.
            Du warst nicht schuld daran
            und drehtest dich nicht um.
            O ja sie liebt dich,
            schöner kann es gar nicht sein.
            Ja sie liebt dich
            und dann solltest du dich freu'n.

            Sie liebt dich yeah yeah yeah.
            Sie liebt dich yeah yeah yeah.
            Denn mit dir allein
            kann sie nur glücklich sein.,

            Du musst jetzt zu ihr gehen,
            entschuldig dich bei ihr.
            Ja dass wird sie verstehen,
            und dann verzeiht sie dir.
            O ja sie liebt dich,
            schöner kann es gar nicht sein.
            Ja sie liebt dich
            und dann solltest du dich freu'n.

            Sie liebt dich yeah yeah yeah.
            Sie liebt dich yeah yeah yeah.
            Denn mit dir allein
            kann sie nur glücklich sein,
            denn mit dir allein
            kann sie nur glücklich sein,
            denn mit dir allein
            kann sie nur glücklich sein.
            Yeah yeah yeah,
            Yeah yeah yeah yeah.
            • marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX 08.01.03, 12:13
              PIEŚŃ V

              W krzywe sosny na pagórkach
              bije wiatr
              smutno krzywym sosnom
              taki wieczór choć rano
              idą chmury nisko drogą
              choć rano...
              Gdzie jesteś ty słoneczko
              Nie widzę ja ciebie
              ni pod strzechą
              ni na niebie
              ani wody wielkiej nie widzę
              tylko noc
              choć rano...
              Krzywe sosny na pagórkach rozdarł wiatr
              W krzywych sosnach płacze ktoś

              E.Stachura
              • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 08.01.03, 19:12
                Cz. Miłosz SPOTKANIE

                Jechaliśmy przed świtem po zamarzłych polach,
                czerwone skrzydło wstawało, jeszcze noc.

                I zając przebiegł nagle tuż przed nami,
                A jeden z nas pokazał go ręką.

                To było dawno. Dzisiaj już nie żyją
                Ni zając, ani ten co go wskazywał.

                Miłości moja, gdzież są, dokąd idą
                Błysk ręki, linia biegu, szelest grud -
                Nie z żalu pytam, ale z zamyślenia.
            • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.03, 14:06
              Paint Box

              Last night I had too much to drink
              Sitting in a club with so many fools
              Playing to rules
              Trying to impress but feeling rather empty
              I had another drink
              Drink - a - drink - a - drink - a - drink

              What a way to spend that evening
              They all turn up with their friends
              Playing the game
              But in the scene I should have been
              Far away
              Away - away - away - away - away
              Getting up, I feel as if I'm remembering this scene before
              I open the door to an empty room
              Then I forget

              The telephone rings and someone speaks
              She would very much like to go out to a show
              So what can I do - I can't think what to say
              She sees through anyway
              Away - away - away - away - away

              Out of the front door I go
              Traffic's moving rather slow
              Arriving late, there she waits
              Looking very angry, as cross as she can be
              Be - a - be - a - be - a - be - a - be
              Getting up, I feel as if I'm remembering this scene before
              I open the door to an empty room
              Then I forget
              • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 08.01.03, 19:06
                Kate Bush UNDER ICE

                It's wonderful.
                Everywhere, so white.
                The river has frozen over.
                Not a soul on the ice.
                Only me skating fast.
                I'm speeding past trees,
                Leaving little lines in the ice,
                Splitting, splitting sound,
                Silver heels spitting, spitting snow.

                There's something moving
                Under, under the ice,
                Moving under ice,
                Through water,
                Trying to get out of the cold water.
                "It's me."
                Something, someone--help them.
                "It's me."


    • pafik Re: BEZSENNOŚĆ XXX 08.01.03, 22:37
      Overhead the albatross
      Hangs motionless upon the air
      And deep beneath the rolling waves
      In labyrinths of coral caves
      The echo of a distant tide
      Comes willowing across the sand
      And everything is green and submarine.

      And no one showed us to the land
      And no one knows the wheres or whys.
      But something stares and something tries
      And starts to climb towards the light.


      Strangers passing in the street
      By chance two separate glances meet
      And I am you and what I see is me.
      And do I take you by the hand
      And lead you through the land
      And help me understand
      The best I can.

      And no one calles us to the dawn
      And no one forces down our eyes.
      No one speaks and no one tries
      No one flies around the sun.


      Cloudless everyday you fall
      Upon my waking eyes,
      Inviting and inciting me
      To rise.
      And through the window in the wall
      Come streaming in on sunlight wings
      A million bright ambassadors of morning.

      And no one sings me lullabies
      And no one makes me close my eyes
      So I throw the windows wide
      And call to you across the sky...



      "(...) Spójrzmy więc wstecz i wspomnijmy to, dla czego warto było żyć. (...)
      17. minuta "Ech" Pink Floyd..."
      [Tomasz Beksiński, 1958-1999]
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.03, 22:59
      SOME DAY I'LL BE A FARMER
      Written by Melanie Safka

      Someday I'll be a farmer, working the land
      I wish I was a farmer, to work with my hands
      'Cause it's been too long a ride, too high the fare
      Well, I built and climbed a mountain
      But it wasn't there
      And I been lookin' all around looked everywhere
      Well, I built and climbed a mountain
      But it wasn't there
      It isn't there, dum ta dum
      It isn't here, it isn't there, nor anywhere

      I'm gonna pick an apple right from the tree
      I'm gonna eat the apple 'cause it grew there for me
      And it's been to long a ride, too high the fare
      Well, I built and climbed a mountain
      But it wasn't there
      And I been lookin' all around, looked everywhere
      To build and climb a mountain if it isn't there
      It isn't there, dum ta dum
      It isn't here, it isn't there, nor anywhere (...)

      I wish I was a farmer, working the land
      Some day I'll be a farmer to work with my hands
      Dum ti dum dum um ta dum


      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 09.01.03, 08:51
        David Bowie (wczoraj skończył 56 lat!)
        'Heroes'
        Music by - David Bowie & Brian Eno
        Lyrics by - David Bowie
        From - 'Heroes'
        --
        I, I will be king
        And you, you will be queen
        Though nothing will drive them away
        We can beat them just for one day
        We can be heroes just for one day

        And you, you can be mean
        And I, I'll drink all the time
        'Cause we're lovers and that is a fact
        Yes we're lovers and that is that

        Though nothing will keep us together
        We could steal time just for one day
        We can be heroes for ever and ever
        What d'you say?

        I, I wish you could swim
        Like the dolphins, like dolphins can swim
        Though nothing, nothing will keep us together
        We can beat them for ever and ever
        Oh, we can be heroes, just for one day

        I, I will be king
        And you, you will be queen
        Though nothing will drive them away
        We can be heroes just for one day
        We can be us just for one day

        I, I can remember (I remember)
        Standing, by the wall (By the wall)
        And the guns shot above our heads (Over our heads)
        And we kissed as though nothing could fall (Nothing could fall)
        And the shame was on the other side
        Oh, we can beat them for ever and ever
        Then we could be heroes just for one day

        We can be heroes
        We can be heroes
        We can be heroes
        Just for one day
        We can be heroes

        We're nothing and nothing will help us
        Maybe we're lying, then you better not stay
        But we could be safer just for one day

        Oh oh oh oh...oh oh oh oh...just for one day

        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 09.01.03, 11:24
          niebo to jednak studnia
          a więc tyle cembrowin
          ile smutku i gwiazd

          lecz najsmutniej jest wtedy
          kiedy skalpel księżyca
          otwiera obłok
          jak brzuch delfina

          E.Stachura
    • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 80.48.114.* 09.01.03, 20:04



      Mój przewodniku! tyś mnie wiódł przez góry,
      Dając mi poznać ich poezję świeżą,
      Nagą, dziewiczą piękność tej natury,
      Nie zeszpeconą mdłych legend odzieżą,
      Nie rozdrobnioną na powszednie rysy,
      Zdawkowe słowa, zdawkowe opisy.


      Tyś ją pojmował swoim sercem prostem
      Wiernie, jak staje wyciosana z głazów;
      Nie pociągałeś fałszywym pokostem,
      Co kryje nicość bezmyślnych obrazów,
      Ale umiałeś jędrne znaleźć słowo,
      Aby jej wielkość wyrazić surową.


      Tyś mnie nauczył czuć ją silniej, lepiej,
      Bez wykrzykników i przenośni bladej,
      I w dzikich formach, które ona sklepi,
      Nie szukać natchnień niemieckiej ballady,
      Lecz na nią okiem spoglądać górala,
      Co wszystkie wierchy rozpoznaje z dala.

      Tyś mnie nauczył, drapiąc się na turnie,
      Nie brać przyborów romantycznej muzy
      I na klasycznym nie stąpać koturnie
      Przez naszych żlebów kamieniste gruzy,
      Ale wesoło, bez zawrotu głowy
      Mijać głęboko wycięte parowy.


      Pamiętam, nieraz siedząc na upłazku,
      Rzeźbiłeś słowem Tatr skalisty wątek,
      Każdy szczyt w wiernym schwytałeś obrazku,
      Każdej doliny koniec i początek,
      I piętr górzystych oznaczałeś biegle
      Trawiaste kopy i lesiste regle;


      Umiałeś kształty każdego olbrzyma
      Z gór zębatego grzebienia wydostać,
      Wskazać, jak drugich ramieniem się trzyma,
      Jaką przybiera z każdej strony postać,
      I na swych palcach przedstawiałeś żywo
      Każde odrębne łańcucha ogniwo;


      Ukazywałeś ciemne wód lusterka
      W wgłębieniach, w śniegu błyszczące oprawie,
      Siklawy w przepaść skaczące z pięterka,
      Wnętrza wąwozów splątanych ciekawie,
      Kierunek dolin i strumieni koryt,
      Wszystkim właściwy nadając koloryt.


      Wszystko, coś mówił - miało więcej wdzięku,
      Niż romantyczna daje opisowość,
      Bo mówiąc, miałeś pierś natury w ręku -
      A każde słowo dziwną miało nowość,
      Świeżą poezję górskiego powietrza,
      Dla której rymów i porównań nie trza.


      I nie prawiłeś mi spłowiałej bajki
      O dziwożonach lub zaklętych skarbach,
      Lecz dym puszczając z swej króciutkiej fajki,
      Juhasów w żywych malowałeś farbach,
      Życie w szałasach i życie na hali,
      Dolę-niedolę pasterskich górali.


      Ich ciemne twarze i kożuszki smolne,
      Zgrzebne koszule, ciupagi i pałki
      Więcej mi serce rozgrzać były zdolne
      Niż wszystkie gnomy, ondyny, rusałki,
      Co w Tatr poważnych wyniosłym łańcuchu
      Tak wyglądają - jak kwiat przy kożuchu.


      Żadne się bowiem widmo nie przyswoi
      Tej wyniesionej pod niebo pustelni,
      Gdzie tylko jeden duch na straży stoi,
      Bez kształtów, w które chcą go wprząc śmiertelni:
      Duch wszechświatowy, duch wód i kamieni,
      Co się w milczącej unosi przestrzeni.


      Przy nim już nie ma dla fantazji tworów
      Odpowiedniego miejsca wśród tych wyżyn -
      Wielka symfonia turni, hal i borów
      Nie znosi ludzkich trefień i postrzyżyn,
      Nie znosi skrzydeł przyprawnych z tektury,
      Gdy sama cała wzlatuje do góry.


      Ty czułeś dobrze, że wielkość przyrody
      Nie potrzebuje bielidła i różu,
      Że miło patrzeć na schodzące trzody,
      Gdy z gór pędzone w szarym skaczą kurzu,
      I że tatrzańskiej polany nie szpeci
      Wkoło szałasu chwast na stosach śmieci.


      Tyś czuł, że prawda piękna - chociaż naga,
      Gdy jest odczutą silnie a głęboko;
      Że tracić musi dzika gór powaga,
      Gdy fantastyczną okryć ją powłoką,
      I że nie trzeba robić z skał posągów
      Ani wytwarzać różnych dziwolągów.


      Tyś czuł, że każda z okolic mieć musi
      Swój wdzięk właściwy i wyraz odrębny -
      Że Tatrom trzeba bydła, a nie strusi,
      Że zapatrzone w niebo wiejskie bębny
      Piękne są - tworząc harmonię pastuszą,
      Do której trzeba dostroić się duszą.


      Twa estetyka prosta, domorosła,
      Znała jednakże widnokręgi szersze,
      I choć nie byłeś poetą z rzemiosła,
      Co mierzy swoje uczucia na wiersze,
      Choć nie goniłeś w laur zmienionej Dafne,
      Poczucie piękna zawsze miałeś trafne.


      I realizmu powszedniego mistrze
      Nie mogą ciebie w swej zamieścić szkole...
      Boś kochał wszystko jaśniejsze i czystsze
      I nie lubiłeś pozostawać w dole,
      Lecz rozumiałeś, że ludziom potrzeba
      Piąć się - by wyjrzeć oczami do nieba.


      Dobrze więc było mnie pod twoją wodzą
      W królestwie głazów dni pogodne przeżyć,
      Chwytać wrażenia, jak same przychodzą,
      Piersi nieznanym uczuciem odświeżyć
      I w samym źródle piękności i czarów
      Ożywczą rosę z śnieżnych pić wiszarów.


      Dobrze mi było, idąc za twym śladem,
      Zdobywać z trudem mało znane szczyty
      I z rączych kozic spotykać się stadem,
      Przeskakującym granitowe płyty,
      I na najwyższym ostrej turni zębie
      Ogarniać wzrokiem nieprzejrzane głębie.


      A chociaż czasem deszcz lał jakby z cebra
      I trzeba było zmoczonym do nitki
      Umykać na dół z skalistego żebra,
      By gdzie w szczelinie czas przeczekać brzydki,
      Tyś miał w zapasie zawsze myśl wesołą,
      Co rozchmurzała zasępione czoło.


      I słodko było gwarzyć z tobą potem,
      Po całodziennym spoczywając znoju
      Pod rozpostartym błękitów namiotem,
      Ponad brzegami jeziorka lub zdroju,
      Gdzieśmy budzili krzykiem echa dolin
      I chleb chwytali - głodni jak Ugolin.


      A gdy ostatnie gasły zórz kolory,
      Wtedy i nasze przycichły gawędki...
      Bośmy słuchali, co szumiały bory,
      Co na kamieniach szemrał potok prędki,
      Myśmy milczeli... a gwarzyły skały...
      I tak wśród marzeń dzień nadchodził biały.


      To wszystko jeszcze w mych myślach się kręci,
      I wszystkie twoje starania i prace
      We wdzięcznej u mnie zostały pamięci -
      Więc dług wdzięczności wspomnieniami płacę,
      Które, jakkolwiek spełzły na papierze,
      Jednak gór tchnienie przechowują świeże.

      [A.Asnyk]
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.magma-net.pl 10.01.03, 00:25
        cos tu j.angielski sie rozgościł ostatnio... ale ja wierna polskiej mowie
        pozostanę :)

        >>Próba wniebowstąpienia<<

        Przyjdź do mnie jawnogrzesznico
        będę cię rozdzierał powoli
        na wszystkie nadzieje kolorów
        i zespolenie

        może zakwitniesz nad ranem
        piękną duszą słonecznika


        E.Stachura
        • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 10.01.03, 00:49
          R.W.
          KARTKA

          Czas opowiada się głoskami sekund
          Każda godzina - to pieśń epicka
          Uwierz: nie można nocy napisać
          Nawet najzwięźlej: brakłoby papieru

          Choćby do szczętu wyrąbano lasy
          Z wszystkich Polaków zwleczono odzież
          I przemielono zasób bibliotek
          I zaprzestano wydawania prasy

          Lecz przecież nie bądź zaraz taka smutna
          Bo jednak ujrzysz kartkę, co jedna
          Tę noc w całości będzie zawierać

          - Kiedy o świcie zaglądniesz do lustra
          • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXX 10.01.03, 01:10
            The sparkle in your eye,
            The warmth of your skin.
            Your breath on my neck,
            That quivers within.

            The touch of your hand,
            The smell of your hair.
            The kindness in your smile,
            That strength in your stare.

            Your kiss on my lips,
            Your body near mine.
            The stroke of your touch,
            That feeling inside.

            The sound of your voice,
            Compassion in your embrace.
            The serenity in your stride,
            The power in your face.

            The calming of your presence,
            The beating of your heart.
            The promise of tomorrow,
            That we may never part.

            The beauty of your kiss,
            and that magic in your touch.
            It is for all these reasons and more,
            Why I love you so much.
            • k_a_j_o nie milczcie!!! 10.01.03, 01:30
              "...Milczenie jest zasadzką szatana,
              im więcej się przemilcza,
              tym straszniejszym staje się szatan..."
              • Gość: balanescu Re: nie milczcie!!! IP: *.media4.pl 10.01.03, 01:55
                Są u nas góry podziemne, o których
                nie śni się nawet w najbardziej proroczych
                snach kartografów.

                [Raf.Woj.]
    • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 10.01.03, 14:47
      Właśnie uczę się pieśni Henryka Czyża "Prośba o wyspy szczęśliwe", opartej na
      wierszu Gałczyńskiego. Dosłownie uwielbiam ją!

      K. I. Gałczyński
      WYSPY SZCZĘŚLIWE

      A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
      wiatrem łagodnym
      włosy jak kwiaty rozwiej,
      zacałuj
      Ty mnie ukołysz,
      Ty mnie ukołysz i uśpij,
      snem muzykalnym zasyp,
      otumań
      i we śnie
      na wyspach szczęśliwych,
      na wyspach szczęśliwych,
      nie przebudź ze snu,
      nie przebudź ze snu...

      W dalekim, srebrnym kraju
      rosną zielone palmy,
      na szczytach palm papugi,
      jak gwiazdy zmienione w ptaki
      śpią
      i papug sen długi
      rytm palm kołysze jednaki.
      A pod palmami murzyni
      drzemią zmęczeni upałem,
      świeci słońce pustyni
      bolesne i takie małe.
      A w nocy niebo tych lądów
      wygląda jak partia szachów.
      I błądzą cienie wielbłądów,
      które odeszły
      na zachód.

      A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
      wiatrem łagodnym
      włosy jak kwiaty rozwiej,
      zacałuj
      Ty mnie ukołysz,
      Ty mnie ukołysz i uśpij,
      snem muzykalnym zasyp,
      otumań
      i we śnie
      na wyspach szczęśliwych,
      na wyspach szczęśliwych,
      nie przebudź ze snu,
      nie przebudź ze snu...


      (w wersji śpiewanej jest jeszcze piękniejszy - a na końcu jest uuuuuuu" :)))
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.magma-net.pl 10.01.03, 15:18


        > Właśnie uczę się pieśni Henryka Czyża "Prośba o wyspy szczęśliwe",

        cudny tekst!
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.03, 16:42
      Z nim będziesz szczęśliwsza (Edward Stachura)

      Zrozum to, co powiem
      Spróbuj to zrozumieć dobrze
      Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe
      Albo noworoczne, jeszcze lepsze może
      O północy gdy składane
      Drżącym głosem, niekłamane

      Z nim będziesz szczęśliwsza
      Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
      Ja, cóż -
      Włóczęga, niespokojny duch,
      Ze mną można tylko
      Pójść na wrzosowisko
      I zapomnieć wszystko
      Jaka epoka, jaki wiek,
      Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
      I jaka godzina
      Kończy się,
      A jaka zaczyna.

      Nie myśl, że nie kocham,
      Lub że tylko trochę kocham
      Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem -
      Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może
      I dlatego właśnie żegnaj,
      Zrozum dobrze, żegnaj, żegnaj

      Z nim będziesz szczęśliwsza
      Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
      Ja, cóż -
      Włóczęga, niespokojny duch,
      Ze mną można tylko
      Pójść na wrzosowisko
      I zapomnieć wszystko
      Jaka epoka, jaki wiek,
      Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
      I jaka godzina
      Kończy się,
      A jaka zaczyna.

      Ze mną można tylko
      W dali znikać cicho

      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 62.233.178.* 11.01.03, 16:24
        NA BŁĘKICIE JEST POLANA [E.Stachura]

        Powiedz mi,co byś chciała?
        Cuda ja czynię,Mała!
        Martwe zamieniam w żywe.
        Zgasłe w płonącą grzywę.
        Powiedz mi,co byś chciała?

        Na błękicie jest polana.
        Dwa obłoki to hosanna.
        Jeden chłopak,drugi panna.

        Jeśli chcesz jeszcze więcej
        Wezmę cię ja na ręce:
        W góry uniosę dzikie.
        Zaprzęg latwców skrzyknę,
        Jeśli chcesz jeszcze wyżej.

        Na błękicie...

        Powiedz mi,co byś chciała?
        Cuda ja czynię,Mała!
        Chęć masz na lody może?
        Albo na młode zboże?
        Wszystko dla ciebie zrobię.
        (Mój ty mały,wielki Boże!)

        Na błękicie jest polana.
        Dwa obłoki to hosanna.
        Jeden chłopak,drugi panna.

        Jadą razem do Poznania.
        • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 80.48.114.* 11.01.03, 17:33

          NIE TAK NIE TAK

          Moja dusza mi nie wierzy
          moje serce ma co do mnie wątpliwości
          mj rozum mnie nie słucha
          moje zdrowie ucieka
          moja młodość umarła
          moje fotografie rodzinne nie żyją
          mój kraj jest już inny
          nawet piekło zmyliło bo zimne

          nakryłem się cały żeby mnie nie było widać
          ale łza wybiegła
          i rozebrała się do naga

          ks. J.Twardowski
          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 11.01.03, 17:42
            >>MUSISZ MI POMÓC<< E.S.

            Kocham za siebie,kocham za ciebie,
            Kocham jeden za dwoje.
            Słońce po niebie,księżyc po niebie,
            Gwiazdy po niebie,chmury po niebie-
            wszystko spoczywa na mojej głowie!

            Musisz mi pomóc,musisz mi pomóc,
            Swoja miłością musisz mi pomóc;
            musisz pokochać mnie więcej,
            bliżej wyciągnąć kochane ręce
            Musisz!

            Sam nie podołam,sam nie dam rady
            unieść tyle miłości.
            Księżyc i gwiazdy,chmury i słońce,
            Lody wciąż łamać,ciągle i ciągle,
            Sił mi brakuje,o pomoc proszę!

            Musisz mi pomóc,musisz mi pomóc,
            swoja miłością musisz mi pomóc.
            Musisz pokochać mnie mocniej,
            żebym się nie mógł w głęboką wodę
            Rzucić!



            • Gość: pafik Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 11.01.03, 18:33
              Nie dbam o wyuzdane gwałtowne porywy,
              O rozkosze zmysłowe i szał niecierpliwy,
              O jęk i krzyk bachantki młodej, gdy jak żmija
              W objęciach mych namiętnie pręży się i zwija,
              I całuje żarliwie, i pieści mnie po to,
              Ażeby dreszcz ostatni przynaglić pieszczotą.

              O, ileż jesteś milsza ty, co trwasz tak skromnie!
              O, jak - szczęśliwy tobą - dręczę się ogromnie,
              Gdy po błaganiach długich, wreszcie od niechcenia
              Podajesz mi się czuła, lecz bez upojenia,
              Chłodna i zawstydzona, memu zachwytowi
              Ledwie zdasz się ulegać, ucho słów nie łowi,
              Aż z wolna się ożywiasz w ogniu oszołomień
              I w końcu mimo woli podzielasz mój płomień!


              [A. Puszkin, przeł. J. Brzechwa]
              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 11.01.03, 18:54
                SAMOTNOŚĆ

                Samotność jest jak deszcz.
                Z morza powstaje,aby spotkać zmierzch;
                z równin niezmiernie szerokich,dalekich,
                w rozległe niebo nieustannie wrasta.
                Dopiero z nieba opada na miasta.

                Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
                kiedy ulice biegną witać ranek,
                i kiedy ciała nie znalazłszy nic,
                od siebie odsuwają siĘ rozczarowane;
                i kiedy ludzie,co się nienawidzą,
                spać muszą razem-bardziej jeszcze sami:

                samotność płynie całymi rzekami.

                Rilke
                • Gość: bal Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 11.01.03, 22:24
                • Gość: b Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 11.01.03, 22:30
                  to specjalnie dla Ciebie, B.

                  Gałczyński
                  PYŁEM KSIĘŻYCOWYM

                  Pyłem księżycowym być na twoich stopach,
                  woatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku,
                  papierosem w ustach, ścieżką wśród chabrów,
                  ławką, gdzie spoczywasz, książką, którą czytasz.

                  Przeszyć cię jak nitką, otoczyć jak przestwór,
                  być porami roku dla twych drogich oczu
                  i ogniem w kominku, i dachem, co chroni
                  przed deszczem.

                  --

                  ...papierosem w ustach.. - zwłaszcza to powinno Cie się spodobać :)
                  Trzymaj się ciepło.
                  • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 11.01.03, 22:40
                    > to specjalnie dla Ciebie

                    ...jestem ciekawska i dopytam: "Ciebie", czyli dla kogo?

                    *************************************************


                    >>PIEŚŃ ABELONE<< Rilke [M.Jastrun]

                    Ty,której nie mówię,że płacząc leżę nocą
                    wśród milczenia,
                    której istnienie mnie upaja kołysząco
                    do zmęczenie.
                    Ty,która mi nie mówisz czuwając
                    dla mnie:
                    jak my tę całą wspaniałość
                    moglibyśmy znieść
                    nie uśmierzając?

                    Spojrzyj na kochających,
                    ledwie wyznali z warg drżących,
                    jak szybko kłamią.

                    Samotnym mnie czynisz.Ciebie jedną mogę zamienić.
                    Przez chwilę jesteś to ty,a potem znowu sumienie
                    albo woń,co owiewa mnie rosnąc.
                    Ach,tamte wszystkie straciłem w ramionach,
                    tylko ty wciąż na nowo narodzona:
                    żem nigdy cię nie zatrzymał,trzymam cię mocno.
                    • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 11.01.03, 22:48

                      > ...jestem ciekawska i dopytam: "Ciebie", czyli dla kogo?

                      aaaa..... już nic nie wyjaśniaj :)


                      jeszcze raz R.M.Rilke -skoro już "wpadł mi w ręce"...

                      >>ZGAŚ MOJE OCZY<<

                      Zgaś moje oczy:ja cię widzieć mogę,
                      zamknij mi uszy,a ja cię usłyszę,
                      nawet bez nóg znajdę do ciebie drogę,
                      i bez ust nawet zaklnę cię najciszej.
                      Ramiona odrąb mi,ja cię obejmę
                      sercem mym,które będzie mym ramieniem,
                      serce zatrzymaj,będzie tętnił mózg,
                      a jeśli w mózg mój rzucisz swe płomienie,
                      ja ciebie na krwi mojej będę niósł.

                      [M.Jastrun]





                      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.magma-net.pl 11.01.03, 23:47
                        przeczytałam dziś 6 pierwszych "bezsenności"...i aż się wzruszyłam :)
                        ciekawam, czy Ci "najpierwsi bezsenni" jeszcze tu zaglądają...
                        Tadek w Japonii,axamitka w Warszawie,Piotra też gdzieś po świecie nosi,stary w
                        teatrze,...a co się dzieje z pozostałymi ?. odezwijcie sie tu-na forum,lub
                        napiszcie maila...
                        pozdrawiam gwieździście :)
                        marsha [coraz starsza]
                        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXX 12.01.03, 03:49
                          "... chcę ciebie
                          jak rozprażona ulica ulewy
                          wszystkimi asfaltowymi porami
                          jak osesek sutka mlekodajnego
                          jak niemowa głosu ściśniętym gardłem
                          jak aktor oklasków
                          Eskimos zorzy
                          morderca krwi

                          chcę ciebie
                          językiem lędźwiami krtanią
                          bębenkami uszu
                          fletami placów
                          trzepotliwa gitara rzęs

                          chcę
                          całym anielstwem bestialstwem całym
                          pokorą żebrzącą łaski
                          i przemocą głuchą ..."
                          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.magma-net.pl 12.01.03, 13:22
                            >>PRAGNIENIE<< Leśmian

                            Chciałbym w lesie,w ostępach dzikiego błędowia,
                            mieć chałupę-plecionkę z chrustu i sitowia,
                            zawieszoną wysoko w zagłębiach konarów
                            nad otchłanią jam rysich i wężowych jarów.
                            tam na mchu,kołysany obłędną wichurą,
                            chciałbym pieścić dziewczynę obcą i ponurą,
                            głaskać piersi ze świeżą od mych zębów raną
                            i całować twarz,ustom jako łup podaną-
                            i słyszeć,jak dokoła grzechu mej pieszczoty
                            pląsa burza skuszona i mdleje grom złoty,
                            i zwierz ryczy,ciał naszych przywabiony woną,
                            ciał górnych,wniebowziętych,co od ziemi stronią-
                            I chciałbym przez przygodny wśród gałęzi przezior
                            patrzeć,pieszcząc,w noc-w gwiazdy i w błyskania jezior
                            I za boga brać wszelkie lśniwo u błękitu,
                            i na piersi dziewczęcej doczekać się świtu,
                            a słońce witać krzykiem i wrzaskiem i wyciem
                            żyć na oślep,nie wiedząc,że to zwie się życiem-
                            i pewnej nocy przez sen zaśmiać się w twarz niebu
                            i nie znając pokuty,modlitw ni pogrzebu,
                            jak owoc,co się paszczy żarłocznej spodziewa,
                            z łoskotem i łomotem w mrok śmierci spaść z drzewa!

                            • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.03, 15:37
                              "Czekanie"

                              Myślisz - znowu się spóźnia
                              zaraz się obrażasz
                              marudzisz jak sikorka ta brzydsza bez czubka

                              kto miłości nie znalazł już jej nie odnajdzie
                              a kto na nią wciąż czeka nikogo nie kocha
                              martwi się jak wdzięczność że pamięć za krótko

                              miłość dawno przybiegła i uklękła przy nas
                              spokojna bo szczęście porzuciła ciasne
                              spróbuj nie chcieć jej wcale
                              wtedy przyjdzie sama

                              Jan Twardowski
                              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 13.01.03, 23:58
                                ***
                                pożarze pierśny,płomieniu ustny,
                                bezsenne noce,senne poranki!
                                bądź pochwalony i bądź rozpustny,
                                uśmiechu wiernej mej kochanki!

                                choć zasypiając,nie wie,że pieszczę,
                                lecz drga opodal swymi ramiony...
                                raduj mnie jeszcze i męcz mnie jeszcze,
                                śnie,jej biodrami w łożu wyśniony!

                                B.Leśmian
                • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ XXX 14.01.03, 00:04
                  slyszalas to spiewane ?
                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=502&w=3976963&a=4074226bzzz
                  • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 14.01.03, 00:07
                    nie otwiera mi sie ten link,który zapodałaś pszczółko... :(
                    wyświetla się,że "wystąpił błąd"...
                    • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ XXX 14.01.03, 00:20
                      odsylam cie do samotnosci w XIX-sce ...
                      bzzz serdeczne :-)))
                  • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 14.01.03, 00:45
                    pszczolowski napisał:

                    > slyszalas to spiewane ?


                    jeśli pytasz o "Cry me a river" -to oczywiście,że słyszałam [w wykonaniu
                    D.Krall]
                    • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ XXX 14.01.03, 09:04
                      Gość portalu: m* napisał(a):

                      > pszczolowski napisał:
                      >
                      > > slyszalas to spiewane ?
                      >
                      >
                      > jeśli pytasz o "Cry me a river" -to oczywiście,że słyszałam [w wykonaniu
                      > D.Krall]
                      nie, chodzilo mi o "Samotnosc" Rilke i Lesmiana spiewana przez Demarczyk i
                      Oblonskiego ...
                      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 14.01.03, 10:55

                        > nie, chodzilo mi o "Samotnosc" Rilke i Lesmiana spiewana przez Demarczyk i
                        > Oblonskiego ...

                        hmmm.... chyba... -niestety zapewne-nie...
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.03, 15:53
      Aleksander Puszkin

      Kochałem panią - i miłości mojej
      Może się jeszcze resztki w duszy tlą,
      Lecz niech to pani już nie niepokoi,
      Nie chcę cię smucić nawet myślą tą.

      Kochałem bez nadziei i w pokorze,
      W męce zazdrości, nieśmiałości, trwóg,
      Tak czule, tak prawdziwie - że daj Boże,
      Aby cię inny tak pokochać mógł.

      • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 80.48.114.* 12.01.03, 16:20

        MIŁOŚĆ

        świat zmaglowany
        polityka pudło
        dom już nie tamten
        inna brama
        nie wierzący na roratach w kościele

        tylko miłość
        wariatka ta sama

        J. Twardowski
    • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.03, 16:30
      „szukasz"

      Szukasz prawdy ale nie tajemnic
      liścia bez drzewa
      wiedzy a nie zdziwienia
      boisz się oprzeć na tym czego nie można dotknąć
      zaczynasz od sukcesu wielki i zbędny
      nie milczysz ale pyskujesz o Bogu
      chcesz być kochany ale sam nie umiesz kochać
      myślisz że sobie zawdzięczasz wyrzuty sumienia
      nie wiesz że dowodem na istnienie jest to że tego dowodu nie ma

      inteligentny i taki niemądry

      ks. J.T.
      • Gość: beatice Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 80.48.114.* 12.01.03, 16:36

        MRÓWKO WAŻKO BIEDRONKO

        Mrówko co nie urosłaś w czasie wieków
        ćmo od lampy do lampy
        na przełaj i najprościej
        świetliku mrugający nieznany i nieobcy
        koniku plony
        ważko nieważka
        wesoło obojętna
        biedronko nad którą zamyśliłby się
        nawet papież z policzkiem na ręku

        człapię po świecie jak ciężki słoń
        tak duży, że nic nie rozumiem
        myślę jak uklęknąć
        i nie zadrzeć nosa do góry

        a życie nasze jednakowo
        niespokojne i malutkie

        ks. J. Twardowski
        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 12.01.03, 17:10
          O, zielony Konstanty, o, srebrna Natalio!
          Cała wasza wieczerza dzbanuszek z konwalią;
          wokół dzbanuszka skrzacik chodzi z halabardą,
          broda siwa, lecz dobrze splamiona musztardą,
          widać podjadł, a wyście przejedli i fanty -
          o, Natalio zielona, o, srebrny Konstanty!


          K.I.G.

    • Gość: Kociątko Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.03, 19:07
      czasem łapię się na tym, że się grzebię w przeszłości,
      przysięgaliśmy sobie wytrwać w naszej miłości,
      ty kochałaś powoli, ja skakałem jak pchełka,
      dziś ja jestem za cienki a twa miłość za wielka,

      ale wiem z oczu twych, uśmiech twój mówi mi,
      że tej nocy jeszcze raz bedzie nam fajnie przez jakiś czas,

      sam troskliwie wybrałem to wspaniałe mieszkanie,
      okna są w nim za małe, nic nie wisi na ścianie,
      jedno tylko jest łóżko, tylko jedna modlitwa,
      aż do rana się modlę żebyś wreszcie juz przyszła,

      ale wiem z oczu twych, uśmiech twój mówi mi,
      że tej nocy jeszcze raz bedzie nam fajnie przez jakiś czas,

      lubię patrzeć jak ona się dla mnie rozbiera,
      naga mięknie od razu gdy miłość w niej wzbiera,
      całym ciałem porusza, jest odważna, jest piękna,
      gdybym już jej nie zapomniał chciałbym o tym pamiętać,

      ale wiem z oczu twych, uśmiech twój mówi mi,
      że tej nocy jeszcze raz bedzie nam fajnie przez jakiś czas,
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 12.01.03, 23:15
        Leonard Cohen
        Tonight Will Be Fine
        ~~

        Sometimes I find I get to thinking of the past.
        We swore to each other then that our love would surely last.
        You kept right on loving, I went on a fast,
        now I am too thin and your love is too vast.
        But I know from your eyes
        and I know from your smile
        that tonight will be fine,
        will be fine, will be fine, will be fine
        for a while.

        I choose the rooms that I live in with care,
        the windows are small and the walls almost bare,
        there's only one bed and there's only one prayer;
        I listen all night for your step on the stair.

        But I know from your eyes
        and I know from your smile
        that tonight will be fine,
        will be fine, will be fine, will be fine
        for a while.

        Oh sometimes I see her undressing for me,
        she's the soft naked lady love meant her to be
        and she's moving her body so brave and so free.
        If I've got to remember that's a fine memory.

        And I know from her eyes
        and I know from her smile
        that tonight will be fine,
        will be fine, will be fine, will be fine
        for a while.


    • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 12.01.03, 22:04
      Francesco Petrarca
      Io amai sempre...

      Zawsze kochałem, kocham dziś tak samo,
      Z dnia na dzień kochał będę coraz mocniej
      Słodkie wspomnienie, dokąd wraca za mną
      Płacz, kiedy miłość serce gnębić pocznie.

      I postanawiam kochać każdą chwilę,
      Która mi błahe sprawy odsuwała.
      I te najwięcej, com jej winien tyle,
      Bo z jej natchnienia chciałbym dobrze działać.

      Kto kiedy widział, aby tyle rzeczy
      Mogło na serce moje naraz natrzeć?
      Bólu najdroższy! Ty mnie z ran wyleczysz.

      Miłości, z jakąż mnie siłą hartujesz!
      W pragnieniu rosnie nadzieja: inaczej
      Zginąłbym teraz, gdy smak życia czuję.

      (tłum. Jalu Kurek)
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 13.01.03, 01:27
        ...między nami nic nie było!
        żadnych zwierzeń,wyznań żadnych,
        nic nas z sobą nie łączyło,
        prócz jesiennych marzeń zdradnych...
        • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 13.01.03, 10:35
          Gość portalu: m* napisał(a):

          > ...między nami nic nie było!

          To też się śpiewa! Muzyke napisał Niewiadomski i ktoś jeszcze, zaraz sprawdzę
          (i dopiszę cd :)
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.magma-net.pl 13.01.03, 12:10
            zatem podam całość wiersza Asnyka...

            Między nami nic nie było!
            żadnych zwierzeń,wyznań żadnych,
            nic nas z sobą nie łączyło,
            prócz wiosennych marzeń zdradnych,

            prócz tych woni,barw i blasków
            unoszących się w przestrzeni
            prócz szumiących śpiewem lasków
            i tej świeżej łąk zieleni


            prócz tych kaskad i potoków
            zraszających każdy parów
            prócz girlandy tęcz,obłoków
            prócz natury słodkich czarów

            prócz tych wspólnych,jasnych zdrojów
            z których serce zachwyt piło
            prócz pierwiosnków i powojów
            między nami nic nie było!

            [kwiecień 1870]
            • Gość: bal Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 13.01.03, 17:46
              Ktokolwiek jesteś: wyjdź dzisiaj wieczorem
              z twego pokoju, w którym wszystko znasz;
              najbliższy dla oddali jest twój dom:
              ktokolwiek jesteś.
              Oczami zmęczonymi, które ledwie
              uwalniają się od startego progu,
              podnosisz z wolna czarne drzewo
              i stawiasz je samotne, smukłe na tle nieba.
              I uczyniłeś świat. I ten jest wielki
              i jak słowo, co jeszcze w milczeniu dojrzewa.
              I w miarę jak sens jego obejmujesz,
              oczy twe czule odłączają się od niego...

              R.M.Rilke
              • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.kask.net.pl 13.01.03, 18:39
                Po CIEMKU

                Wiedzą ciała ,do kogo należą,
                gdy po ciemku obok siebie leżą!
                warga-wardze,a dłoń dłoni sprzyja-
                noc nad nimi niechętnie przemija.
                świat się trwali,ale tak niepewnie!...
                Drzewa szumią,ale pozadrzewnie!...
                a nad borem,nad dalekim borem
                Bóg porusza wichrem i przestworem.
                I powiada wicher do przestworu:
                :już nie wrócę tej nocy do boru!"-
                bór się mroczy,a gwiazdy weń świecą,
                a nad morzem białe mewy lecą.
                jedna mówi:"widziałam gwiazd losy!"
                druga mówi:"widziałam niebiosy!"
                a ta trzecia milczy,bo widziała
                dwa po ciemku pałające ciała...
                mrok,co wsnuł się w ich ściśliwe sploty,
                nic nie znalazł w ciałach,prócz pieszczoty!

                B.Leśmian
    • Gość: św. wit Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 19:13
      Witold Gombrowicz

      ***
      On w krok, a za nim skok w skok
      Ten wierny szczur!
      On hyc, a za nim kic, kic
      Ten wierny szczur!

      On kic, a za nim hyc, hyc
      Śmierć szczurza
      On w skok, a za nim krok w krok
      Śmierć szczurza w ustnej jamie Marysinej.
      • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXX 13.01.03, 19:58
        dziwnie sie czuję wpisując się do "bezsenności" przed godz. 20 :)

        [...]
        Kocham Ciebie, bo wracasz ty mi wiosnę złotą
        Mej młodości i jasne powracasz miraże.
        Twój cień trwa przy mnie, jakby wierne straże,
        Twój cień, mej duszy przywołan tęsknotą. [...]
    • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 13.01.03, 21:12

      jakiej czułości trzeba powiedz
      żeby rozproszyć cienie pod oczyma
      jekiej pieszczoty żeby z kreski ust
      wydobyć pełnię księżyca lub kwiatu?

      jakiej miłości!
      żeby ugasić krater rozedrgany
      otwartą ranę ziemi która
      nie chce się zgoić czy nie umie...

      [H. Poświatowska]

      --
      ;)
    • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 13.01.03, 23:28
      Nossis - "Róża miłości"

      "Nie ma rozkoszy nad miłość. Przy niej - czymże
      jest słodycz wszelka? Dla niej - wypluje i miód."

      Tak mówi Nossis. Czyich ust nie dotknął pocałunek
      Cyprydy, ten nigdy nie pojmie, jaką różą miłość
      rozkwita.

      (tłum. Zygmunt Kubiak)
      • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: 62.233.178.* 13.01.03, 23:41
        gdy domdlewasz na łożu,całowana przeze mnie,
        chce cie posiąść na zawsze,lecz daremnie,daremnie!

        już ty własnie-nie moja,już nie widzisz mnie wcale:
        oczy mgłą ci zachodzą,ślepną w szczęściu i szale!

        zapodziewasz się nagle w swoim własnym pomroczu,
        mam twe ciało posłuszne,ale ciało-bez oczu!...

        zapodziewasz sie nagle w niewiadomej otchłani,
        gdziem nie bywał,nie śniwał,choć kochałem cie dla niej!...

        Leśmian
        • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 13.01.03, 23:52
          Konstanty Ildefons Gałczyński - "O wróbelku"

          Wróbelek jest mała ptaszyna,
          wróbelek istota niewielka,
          on brzydka stonoge pochłania,
          lecz nikt nie popiera wróbelka.

          Więc wołam: Czyz nikt nie pamięta,
          że wróbelek jest druh nasz szczery?!
          ..................................
          Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
          kochajcie, do jasnej cholery!

          1947
          • Gość: balanescu Re: BEZSENNOŚĆ XXX IP: *.media4.pl 14.01.03, 00:00
            Cz.Miłosz
            OBŁOKI

            Obłoki, straszne moje obłoki,
            jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi,
            chmury, obłoki białe i milczące,
            patrzę na was o świcie oczami łez pełnemi
            i wiem, że we mnie pycha, pożądanie
            i okrucieństwo, i ziarno pogardy
            dla snu martwego splatają posłanie,
            a kłamstwa mego najpiękniejsze farby
            zakryły prawdę.Wtedy spuszczam oczy
            i czuję wicher, co przeze mnie wieje,
            palący, suchy. O, jakże wy straszne
            jesteście, stróże świata, obłoki! Niech zasnę,
            niech litościwa ogarnie mnie noc.

            1935
        • isis! Re: BEZSENNOŚĆ XXX 13.01.03, 23:57
          Jan Lechoń - "Aria z kurantem"

          Smutek taki mnie chwycił, że zda się, aż skomli,
          Ani przed kim się żalić, kto wie, kiedy minie,
          Gdybyż to można było usiąść przy kominie
          I czytać sobie stare wiersze Syrokomli!

          I marzyć, jakbyś pocztą wędrował podróżną,
          O owych lasach, rzekach, tych dworach, tym zdroju,
          I mysleć, że sa wszyscy w przyległym pokoju,
          Od których ciągle listów wyglądasz na prózno.

          Cóż znajdę, jeśli wyjde takiego wieczoru?
          Tu wszyscy przecież obcy, i każdy gdzieś śpieszy.
          Ach, żadna mnie muzyka dzisiaj nie pocieszy,
          Chyba "Aria z kurantem" ze "Strasznego Dworu".
          • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ XXX na :( 14.01.03, 00:20
            :(
            Adam Asnyk
            Rezygnacja

            Wszystko skończone już pomiędzy nami,
            I sny o szczęściu pierzchły bezpowrotnie;
            Wziąłem już rozbrat z tęsknotą i łzami,
            I żyć i umrzeć potrafię samotnie.

            Dziś nic z mej piersi skargi nie dobędzie,
            Nic jej nie przejmie zachwytem lub trwogą:
            Nie wyda dźwięku rozbite narzędzie,
            Pęknięte struny zadrżeć już nie mogą.

            Nie ma boleści, co by mnie trwożyła,
            Bo dzisiaj nawet w własny ból nie wierzę;
            Ogniowa próba dla mnie się skończyła,
            I do cierpiących więcej nie należę.

            l żadne szczęście ziemskie mnie nie zwabi,
            Żebym się po nie miał schylić ku ziemi...
            I żaden zawód sił mych nie osłabi:
            Przebytą męką panuję nad niemi.

            Światowych uczuć nicość i obłuda
            już mnie nie porwie swym chwilowym szałem:
            Przestałem wierzyć w te fałszywe cuda,
            Więc i zwątpieniu ulegać przestałem.

            Z całego tłumu zmyślonych aniołów,
            Połyskujących tęczą swoich skrzydeł,
            Została tylko szara garść popiołów
            I wiotkie nici porwanych już sideł.

            Dziś jeden tylko duch mi towarzyszy,
            Co rezygnacji nosi ziemskie miano;
            On wszystkie burze na zawsze uciszy
            I da mi zbroję w ogniu hartowaną.

            W tej zbroi przejdę przez świat obojętnie,
            Surowe prawdy życia mierżąc wzrokiem,
            Ani się gniewem kiedy roznamiętnię,
            Ani się ugnę przed losu wyrokiem.

            Patrząc się z dala na kłamliwe rzesze,
            Na ich zabiegi o błyskotki próżne,
            Kamieniem na nie rzucić nie pośpieszę
            I pobłażania jeszcze dam jałmużnę.

            Niech się więc kończy owa sztuka ładna,
            Co się zwie życiem, w cieniu cichej nocy,
            Bo żadna rozpacz i nadzieja żadna
            Nad mojem sercem nie ma już dziś mocy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka