04.11.01, 23:07
Kto z Was już był na tym spektaklu? Ciekaw jestem opinii. Mam wrażenie, że
rodzi się w naszym mieście jakaś nowa jakość teatralna...
Obserwuj wątek
    • Gość: skierka Re: HOMLET IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.01, 22:42
      Jesli myslisz o mdłościach na sam widok napisu k2, to na pewno. Kicz nad kicze!
      • Gość: kozak Re: HOMLET IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 23:59
        Gość portalu: skierka napisał(a):

        > Jesli myslisz o mdłościach na sam widok napisu k2, to na pewno. Kicz nad kicze!

        dlaczego? czyli why?

        • Gość: skierka Re: HOMLET IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 01:27
          Gość portalu: kozak napisał(a):

          > Gość portalu: skierka napisał(a):
          >
          > > Jesli myslisz o mdłościach na sam widok napisu k2, to na pewno. Kicz nad k
          > icze!
          >
          > dlaczego? czyli why?
          ja nie myslę, ja olądałam. Było wszystko - kopanie, lanie wody na łeb,
          sprzątaczka ze ścierą i rura odkurzacza na głowie w roli Ofelii, picie wódy jako
          remedium na bezsens i sens życia. Po co w tym szekpir, Wyspiański i Mickiewicz
          nie wiem. Żenada to właściwe określenie - żenada, bo gdy Ziemiański i Grzeszczak,
          aktorzy o sporym talencie robią z siebie durniów, to ich problem, ale gdy robią
          durnia za spore pieniądze ze mnie, to mnie wkurza.
          >

          • kwazar Re: HOMLET 11.11.01, 21:47
            Dobra, Skierka. Byłem wreszcie na spektaklu HOMLET i chętnie się z Tobą
            pokłócę, bo uważam,że to świetna robota. Ubawiłem się jak dawno kiedy a i było
            nad czym pomyśleć. Co do Grzeszczaka i Ziemiańskiego miałaś rację: to
            rzeczywiście świetni aktorzy. Ale o co Ci chodziło z tym sformułowaniem "za
            spore pieniądze" ? Nie rozumiem....
          • wardejn Re: HOMLET 15.11.01, 00:36

            > > dlaczego? czyli why?
            > ja nie myslę,
            to się czuje

            ja olądałam. Było wszystko - kopanie, lanie wody na łeb,
            > sprzątaczka ze ścierą i rura odkurzacza na głowie w roli Ofelii, picie wódy jak

            Było wszystko - lizanie podłogi, szczotka do zamiatania zamiast krzyża i kołdra
            zamiast ornatu, sperma na scenie, walenie łbem w deski. O czym mowa ?
            O spektaklach Grotowskiego. Tłusta mieszczka z gębą wykrzywioną facjalizmem. Kto
            To ? Gioconda. W ten sposób można zochydzić wszystko

            > remedium na bezsens i sens życia. Po co w tym szekpir, Wyspiański i Mickiewicz
            > nie wiem.

            A ja wiem. Jako remedium na wódę. Jako pozytywne tło dla negatywnych bohaterów

            Żenada to właściwe określenie

            Takiego płaskiego odczytania świetnego spektaklu

            - żenada, bo gdy Ziemiański i Grzeszcza
            > k,
            > aktorzy o sporym talencie robią z siebie durniów,

            Grać durnia i robić z siebie durnia to dwie rózne rzeczy. Teatr od wieków
            portretuje durniów.

            to ich problem, ale gdy robią
            >
            > durnia za spore pieniądze ze mnie, to mnie wkurza.

            Za ile ? I czyje pieniądze ?
            • kwazar Re: HOMLET 15.11.01, 16:09
              Wardejn!!!! Je Cię muszę poznać!!!! Ktoś Ty? Jesteś bezbłędny! Jeżeli komuś
              takiemu jak Ty HOMLET sie podobał, to ja śpie już spokojnie, bo już się bałem,
              że ze mną coś nie tak. HOMLET jest super! I Ty jesteś super!!!
      • kwazar Re: HOMLET 06.11.01, 08:50
        Nie miałem na myśli samego spektaklu, bo na nim jeszcze nie byłem. Chodziło mi o
        jego promocję. Niejasno sie chyba wyraziłem. Tak więc muszę poczekać do jutra aby
        móc z Tobą porozmawiać. Chociaż już teraz muszę przyznać, że trudno mi jakoś
        uwierzyć, żeby 'k2' dało ciała. Byłem wcześniej prawie na wszystkim co zrobili i
        uważam, że to chyba najrówniejszy teatr w tym mieście. Nie widziałem tam jeszcze
        żadnego knota, a to rzadkie zjawisko. Poza tym Grzeszczak, Ziemiański...
        zaintrygowała mnie twoja napastliwość. Wrócę do tematu po jutrzejszym spektaklu.
        • Gość: Jarosz Re: HOMLET - i nie tylko IP: 192.168.10.* 06.11.01, 11:40
          O "Homlecie" na razie zamilczę, bom jeszcze nie był, ale muszę się zgodzić ze
          Skierką, że k2 to nie jest ten typ teatru, jaki tygryski lubią najbardziej.
          Kwazar nie widział tam knota - ja widziałem, i to niejeden. A największym z
          nich są "Oświadczyny" - spektakl, po którym mdłości mam do dzisiaj, a widziałem
          to juz parę lat temu. Podano nam tam komiczne jednoaktówki Czechowa, teksty
          same w sobie znakomite, tyle że k2 wyszedł chyba z założenia, iż w dzisiejszych
          czasach nie można ich wystawić po Bożemu - trzeba je przerysować. I tak
          przerysowano, że teraz jak gdzieś widzę nazwisko Rafał Szałajko, to mnie
          skręca. To ten młody człowiek, który "zabłysnął" rolą starego służącego -
          "komizm" polegał na tym, że Szałajko udawał Alzheimera. Pyszne, nieprawdaż?

          Nie zgodzę się, że Bogdan Grzeszczak jest dobrym aktorem. Za dużo się już
          naoglądałem jego "kreacji", by jeszcze wierzyć, że coś z siebie wyciągnie.
          Kiedyś w Teatrze Współczesnym grał np. główną rolę w "Romansie Róży" na
          podstawie m.in. "Małego Księcia" - koncepcja jego Pilota polegała tam na staniu
          jak kloc, względnie leżeniu na scenie, i monotonnym mamrotaniu tekstu. Onże też
          położył dokumentnie finał legnickiego "Koriolana" - jego ostatni monolog
          powiedziany był tak, że między wersami dało się wyczuć: "Po co tu jeszcze
          siedzicie? Do domów! A mnie przez was kolacja stygnie". To oczywiście
          najbardziej skrajne przypadki - mogę wyliczać dalej, ale wydaje mi się, że
          wystarczy.

          Konkluzja? Dobrze, że istnieje k2 (zawsze to większy wybór), ale chwała im, że
          chodzenie tam nie jest przymusowe. Poziom ich premier wcale nie jest równy, bo
          obok przedstawień udanych (np. "Ballady morderców" - mimo monotonnego
          Drężka, "Żyć się chce" czy nie grany już "Chłopiec o trzynastu ojcach")
          produkują pawie straszliwe, by wskazać na "Oświadczyny" czy "Mc Mayaka". Każdy
          teatr ma prawo do porażki, ale pod warunkiem że gra, że jest to jedna z kilku
          propozycji w sezonie, a nie odświeżanie i podgrzewanie wciąż tych samych dań -
          wszak rzadkością są premiery w k2.

          I pomyśleć, że tak obiecująco się wszystko zaczęło - myślę o "Przezroczystym
          zerze", granym jeszcze w Ośrodku Grotowskiego pod nazwą PROSCEM...
          • kwazar Re: HOMLET - i nie tylko 06.11.01, 13:48
            Nie będę się wdawał w dyskusje na temat poszczególnych spektakli. Pozostanę
            jednak przy swoim zdaniu, że w k2 knota nie widziałem. Tym bardziej, że z
            wymienionych przez Ciebie przedstawień nie widziałem jedynie
            owego "Przezroczystego zera", które -jak rozumiem- wspominasz mile. Pozostałe
            pozycje znam. Na "Chłopcu" byłem kilka razy, podobnie na "Balladach...". Reszte
            widziałem raz ale i to wystarczyło bym -nie ukrywam- w jakiś sposób przywiązał
            się do tego teatru. Jednak o gustach się nie dyskutuje. Masz więc prawo do
            własnego zdania.
            Ja chciałem się szczegółowo odnieść do rzuconego w twej wypowiedzi zarzutu, że
            k2 nie daje premier zbyt często. Nie daje, bo z tego co wiem na wszystko muszą
            sami zapracować. Mam na myśli, oczywiście, kasę. Nikt im jej nie daje! To
            przecież teatr niezależny i trudno od niego oczekiwać aby pod względem ilości
            premier mógł konkurować z którymkolwiek państwowym teatrem. To chyba oczywiste.
            Ja bym się bardziej dziwił, że oni w ogóle jeszcze funkcjonują na takich
            zasadach...
          • Gość: EwkaT Re: HOMLET - i nie tylko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 00:46
            Grzeszczak w Homlecie - palce lizać. Zabawny bez przegiecia jak niektórzy
            komedianci. Nie widziałam innych ról, ale ta jest super.
      • kurdyban Re: HOMLET 28.11.01, 17:51
        Kicz to rzecz dostojna. A to nie jest dostojne bo się z siebie samego śmieje.
        Pełen dystans i taki bardzo mnie odpowiadający , nieco absurdalny rodzaj
        poczucia humoru
        Kur.
    • Gość: avista Re: HOMLET IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 00:43
      Homlet mi sie podobal. Smieszny i daje do myslenia. Przede wszystkim "cos dla
      ludzi, co bawi a nie nudzi" Tylek nie boli. Mojej dziewczynie tez sie podobalo
      pozdrawiam
      a'vista
    • Gość: teruś Re: HOMLET IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 12:51
      Ciekawe, zaskakujące i krótkie przedstawienie. Bawiłem się dobrze, ale po
      wyjściu z teatru doszedłem do wniosku, że temat wcale nie wesoły.
      • Gość: goj Re: HOMLET IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 12:53
        >temat wcale nie wesoły.

        Śmieszne bo smutne. Smutne w drugim planie.
        • Gość: esteta Re: HOMLET IP: 213.25.67.* 19.11.01, 20:28
          Gdzie mozna przeczytać tę odpowiedź wardejna na recenzję Pułki?
          • kwazar Re: HOMLET 20.11.01, 00:17
            Gość portalu: esteta napisał(a):

            > Gdzie mozna przeczytać tę odpowiedź wardejna na recenzję Pułki?

            na forum ogólnym.Tytul "recenzja z dolnej półki". Warto. To najintensywniej
            rozwijający się wątek.
    • kurdyban Re: HOMLET 28.11.01, 17:49
      No... Ciekawe. Inteligentne. Może trochę za bardzo zabawowe. Temat raczej na
      tragedię nie na farsę.
    • advocem Re: HOMLET 08.01.02, 23:31
      Taką recenzję znalazłem w internecie. Pisała ją Henryka Wach Malicka.
      Wprawdzie teatr inny ale autor i reżyser się zgadza. Autorką tekstu jest
      Henryka Wach Malicka

      "Najbardziej tradycyjną propozycją tegorocznego przeglądu był "Homlet"
      katowickiego Teatru Korez, ale spodobał się wszystkim, nawet wyznawcom czystej
      tearalnej awangardy. "Homlet" awangardą nie jest, ale został świetnie
      zrealizowany, imponuje sprawnym aktorstwem i pazurem trafionej w dziesiątkę
      satyry. Ironiczny
      wątek zdobywania sponsorów bawił widzów, a organizatorów á partu wprawił w
      zadumę, bo tylko oni wiedzą, ile musieli się nachodzić "po prośbie", by
      festiwal mógł wystartować... "
    • Gość: Jura Re: HOMLET IP: 62.233.153.* 23.05.02, 15:01
      Czemu tego do cholery nie grają ? Wolą Hamleta od Homleta? Chcialem zabrać
      dziewczynę a tu kicha i martwa cisza...
      Jura
      • nitka Re: HOMLET 26.05.02, 00:07
        Gość portalu: Jura napisał(a):

        > Czemu tego do cholery nie grają ?
        No wlasnie ? Moze sie nie moga zebrac bo kazdy z innego teatru?
      • Gość: bibo Re: HOMLET IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 22:20
        Czemu nikt mi nie powiedzial, ze to znowu graja?! Kurcze!!! Grali to i
        przegapilem! Ktos wie kiedy zagraja to ponownie? I czy w ogole warto na to
        polowac?
        • Gość: tymon Re: HOMLET IP: w3cache:* / 192.168.43.* 25.12.02, 23:30
          Graja Warto


          t

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka