Dodaj do ulubionych

GW a sprawa składanych rowerów

IP: *.hist.am.wroc.pl 05.03.03, 10:52
Wtorek 4 marca, na 7 stronie dodatku GW Wroclaw "Składak z Ameryki" Dany Zeidler.
Ucieszylem sie, nareszcie cos o rowerach w GW... Mój entuzjazm niestety szybko ostygl, gdy zapoznalem sie z
owym "artykulem". Już na początku ubodło mnie to, że autorka sugeruje jakoby pan David Hon byl wynalazca
owego roweru skladanego. A to nieprawda. Pierwsze skladane (jeszcze nie "walizkowe") rowery powstaly juz
w XIX wieku, a za ojca skladakow, jakie mozna ogladac na kolorowych zdjeciach w niniejszym "artykule", uważa
sie niejakiego Alexandra Moulton'a. Juz na poczatku lat 60 zbudowal on "skladaka", ktory ma do dzis cale rzesze
fanow i czcicieli na calym swiecie, od Japoni po RPA. Kto nie wierzy niech sobie sprawdzi na pierwszej lepszej
wyszukiwarce. Ale nie tu lezy moj główny zarzut. Mam duze watpliwosci czy takowy "arykul" nie powinien
znajdowac sie w dodatku Supermarket i do tego z wyraźną adontacją "reklama". Bo jest to najzwyklejsza rekalma
, z ktorej sie mozna dowiedziec gdzie (jest nawet email!) i za ile (a rower to nietani) można kupić sliczne cacko ze
zdjecia, czyli składak z Ameryki.
Mozna sie jedynie domyslac "kto na tym zarobil" umieszczajac polstronnicowa reklame jako "artykul"- pean na
czesc amerykanskiej marki.
Obserwuj wątek
    • Gość: dana Re: GW a sprawa składanych rowerów IP: *.wroc.gazeta.pl 06.03.03, 13:23
      Gość portalu: radez napisał(a):

      > Wtorek 4 marca, na 7 stronie dodatku GW Wroclaw "Składak z Ameryki" Dany Zeidle
      > r.
      > Ucieszylem sie, nareszcie cos o rowerach w GW... Mój entuzjazm niestety szybko
      > ostygl, gdy zapoznalem sie z
      > owym "artykulem". Już na początku ubodło mnie to, że autorka sugeruje jakoby pa
      > n David Hon byl wynalazca
      > owego roweru skladanego. A to nieprawda. Pierwsze skladane (jeszcze nie "walizk
      > owe") rowery powstaly juz
      > w XIX wieku, a za ojca skladakow, jakie mozna ogladac na kolorowych zdjeciach w
      > niniejszym "artykule", uważa
      > sie niejakiego Alexandra Moulton'a. Juz na poczatku lat 60 zbudowal on "skladak
      > a", ktory ma do dzis cale rzesze
      > fanow i czcicieli na calym swiecie, od Japoni po RPA. Kto nie wierzy niech sobi
      > e sprawdzi na pierwszej lepszej
      > wyszukiwarce. Ale nie tu lezy moj główny zarzut. Mam duze watpliwosci czy takow
      > y "arykul" nie powinien
      > znajdowac sie w dodatku Supermarket i do tego z wyraźną adontacją "reklama". Bo
      > jest to najzwyklejsza rekalma
      > , z ktorej sie mozna dowiedziec gdzie (jest nawet email!) i za ile (a rower to
      > nietani) można kupić sliczne cacko ze
      > zdjecia, czyli składak z Ameryki.
      > Mozna sie jedynie domyslac "kto na tym zarobil" umieszczajac polstronnicowa rek
      > lame jako "artykul"- pean na
      > czesc amerykanskiej marki.

      Szanowny radezie!
      Jak sądzę zarobili na moim tekscie czytelnicy, ktorym i na codziennych stronach rynkowych i w
      piątkowym Supermarkecie podajemy informacje o ofercie roznych firm,sklepow - takie jest założenie tych
      czesci Gazety Wyborczej. Podajemy przy tym zarówno ceny, jak i adresy sklepow, firm, czy ich adresy
      intenetowe. Dahon jest marką mało znaną w Polsce, proponuje cos nowego, o czym warto wiedziec.
      Jesli ktos interesuje się historią rowerów składanych i jest ich czcicielem to pewnie sprowadzi sobie
      model kultowy z Japonii, czy RPA. Naszym zadaniem jest informować o tym, co można kupić we
      Wrocławiu - nawet wtedy, gdy dystrybucja odbywa się za posrednictwem kuriera. Jesli jestes
      zainteresowany tematyką rowerową na stronach Gazety Wyborczej to zaproponuj o czym chciałbys
      przeczytać, ale bez obraźliwych sugestii. Dana Zeidler
      • Gość: radez Re: GW a sprawa składanych rowerów IP: *.wf.uni.wroc.pl 10.03.03, 17:36
        Szanowna pani redaktor,
        Nie mialbym najmniejszych zastrzezen do tekstu gdyby wlasnie sie ukazal na
        lamach SUPERMARKETU. Niestety, artykul ow byl zamieszczony w dodatku "Wroclaw",
        co mnie tak negatywnie do niego nastawilo. Jestem bowiem zwolannikiem
        oddzielenia wszechogarniajacych reklam od tresci niekomercyjnych. Skoro jednak
        tak sie nie stalo, pozwolilem sobie na uwagi. Podejrzliwosc stala sie juz,
        niestety, odruchem. Pozdrawiam. Radez. p.s. wszelaka tematyka rowerowa jest
        zawsze mila dla mego oka, ale jesli mialbym cos sugerowac, to warto sie
        zainteresowac szeroko pojetym tematem sciezek rowerowych w miescie Wroclawiu,
        tych istniejacych i tych planowanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka